Dodaj do ulubionych

Tak mi dopomóż Bóg

17.01.14, 16:02
Rozumiem że adwokat odwołujący się do Boga nie powinien brać spraw rozwodowych.
Obserwuj wątek
    • mariner4 Panu bogu świeczkę 17.01.14, 16:03
      diabłu ogarek.
      M.
    • alistair-p Powinno być tak : 17.01.14, 16:06
      Tak mi dopomóż Bóg i święty krzyż. Czemu to sie pomija? Skandal !!!
    • mn7 Re: Tak mi dopomóż Bóg 17.01.14, 17:18
      A czego nie powinien "brać" policjant, strażak, poseł, senator, prezydent i ktokolwiek inny, kto składa jakieś uroczyste przyrzeczenie lub ślubowanie tego typu?
      • l_zaraza_l Re: Tak mi dopomóż Bóg 17.01.14, 20:06
        mn7 napisała:

        > A czego nie powinien "brać" policjant, strażak, poseł, senator, prezydent i kto
        > kolwiek inny, kto składa jakieś uroczyste przyrzeczenie lub ślubowanie tego typ
        > u?


        Nikt niczego nie powinien "brać". Wszyscy powinni spędzać dni na modlitwie i samoudręczaniu (co jak wiadomo wprost wiedzie do świętości). jedynie od czasu do czasu, zaglądać innym w majty, by uprzejmie donieść panu proboszczowi, że coś nie po bożemu.
        • kasiora Re: Tak mi dopomóż Bóg 17.01.14, 22:25
          Alleluja i ... od tyłu;dobrze godom panie ksionc?
      • spokojny.zenek Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 18:14
        mn7 napisała:

        > A czego nie powinien "brać" policjant, strażak, poseł, senator, prezydent i kto
        > kolwiek inny, kto składa jakieś uroczyste przyrzeczenie lub ślubowanie tego typ
        > u?

        Fuch wieczorami? ;-0
    • zayka_nr11 nie pojęte dla ciebie co ? 17.01.14, 23:00
      a któż cie pajacu rzeźbił

      że rozum ci nie mieści się w móżdżku mniejszym od kurzych nerek ?
      • x2468 Re: nie pojęte dla ciebie co ? 17.01.14, 23:06
        Znaydka wracaj twoje miejsce czeka:
        bilder.bild.de/fotos-skaliert/teaser-32021583-qf-30143452/3,w=650,c=0.bild.jpg
      • tanebo Re: nie pojęte dla ciebie co ? 17.01.14, 23:39
        A h... ci w dupę zasrańcu. Gó... ci do tego!!!
        • zayka_nr11 Re: nie pojęte dla ciebie co ? 17.01.14, 23:45
          tanebo napisał:

          > A h... ci w dupę zasrańcu. Gó... ci do tego!!!

          a co ty kaszelek masz ?

          ..bo chodzisz po śniegu w sandałkach bez skarpetek :)
    • gnom_opluwacz Re: Tak mi dopomóż Bóg 17.01.14, 23:48
      Dlaczego? Może wierzyć w Boga w wersji protestanckiej. Albo islamskiej. Albo własnej.
      • tanebo Re: Tak mi dopomóż Bóg 17.01.14, 23:53
        Dla mnie może nawet wierzyć w Mitrę. Byle nie zmuszał mnie do postępowania zgodnego z jego przekonaniami.
        • gnom_opluwacz Re: Tak mi dopomóż Bóg 18.01.14, 00:43
          > Dla mnie może nawet wierzyć w Mitrę. Byle nie zmuszał mnie do postępowania zgod
          > nego z jego przekonaniami.

          Masz świadomość, że to, co napisałeś, nie ma żadnego sensu?
          • tanebo Re: Tak mi dopomóż Bóg 18.01.14, 08:27
            Uzasadnij, proszę.
            • gnom_opluwacz Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 17:42
              Krótko i szybko: otóż właściwie każde prawo (może z jakimiś wyjątkami, typu "zażalenie składa się w ciągu czternastu dni") jest "narzuceniem swoich poglądów".

              Nie wspominając już o tym, że *możliwość* dołożenia do roty przysięgi "tak mi dopomóż Bóg" jest raczej poszerzeniem sfery wolności, niż narzucaniem komuś poglądów.
              • spokojny.zenek Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 18:10
                gnom_opluwacz napisał:

                > Nie wspominając już o tym, że *możliwość* dołożenia do roty przysięgi "tak mi d
                > opomóż Bóg" jest raczej poszerzeniem sfery wolności, niż narzucaniem komuś pogl
                > ądów.

                Prawdę mówiąc, to jest istota sprawy. Trudno bez jakichś nadzwyczajnych wygibasów uzasadnic tezę, że przyznanie określonym podmiotom określonego uprawnienia poszerzającego ich wolność jest "narzucaniem poglądów" jakiejś całkiem innej osobie. Dodatkowo przywodzi na myśl pewne porzekadło o szewcu i prałacie (lub kanoniku).
                • tanebo Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 18:14
                  Szewc ma się kierować tylko jednym: dobrze naprawionymi butami. Jeśli chce mieszać pracę z wiarą powinien zostać księdzem. Jeśli dajemy prawnikom pretekst do powoływania się na swoją wiarę to dlaczego mają tego nie robić w trakcie pracy?
                  • spokojny.zenek Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 18:19
                    tanebo napisał:

                    > Szewc ma się kierować tylko jednym: dobrze naprawionymi butami.

                    Powiedzenie o szewcu jest takie, że szewc prałatowi zazdrości, ze kanonikiem został. Czy jakoś tak.

                    > Jeśli dajemy prawnikom pretekst do
                    > powoływania się na swoją wiarę

                    Jak dajecie i w jaki sposób dajecie? Mozesz cos konkretniej?

                  • gnom_opluwacz Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 20:13
                    >Jeśli dajemy prawnikom pretekst do
                    > powoływania się na swoją wiarę to dlaczego mają tego nie robić w trakcie pracy?

                    Ok. Wyjasnij mi, co złego jest w sytuacji, w której prawnik powołuje się na swoją wiarę - tak długo, jak długo nie narusza prawa? Pewnie można znaleźć sytuacje, kiedy prowadziłoby to do "złych" rozwiązań - na przykład: urzędnik decyduje, czy przyznać dotację na odnowę zabytkowej świątyni. Ponieważ jest mitraistą, a świątynia jest Mitry, przyznaje, jednocześnie nie przyznając na taką samą świątynię szintoistyczną. Owszem, jest to możliwe.

                    Pytanie tylko, czy konsekwentnie nie należałoby powiedzieć, że KAŻDE inne przekonanie jest równie niebezpieczne. Na przykład - urzędnik jest ateistą (a sądząc po napinkach w sieci, ateiści bywają równie fanatyczni jak fanatycy religijni), więc nie daje dotacji ani na światynię Mitry, ani na świątynię szinto, bo uważa, że to świadectwo zabobonu i ciemnoty.

                    Odpowiedź kogoś, kto już opuścił XVII wiek mogła by być mniej więcej taka: otóż owszem, urzędnicy mają przekonania. Ale po to mamy np. instancyjność, sądy, gdzie można przedstawić swoje argumenty, procedury, etos urzędniczy, ba - nawet pewne "wychowanie" prawników w procesie edukacji, by owe przekonania były jednym z wielu elementów (i to nawet nie najważniejszym!) przy podejmowaniu decyzji, orzekaniu itp.

                    I mam wrażenie, że krytycy ministra Królikowskiego żyją właśnie w tym XVII wieku, czasie wojen religijnych, nie zauważyli powstania nowoczesnego państwa, nie mają pojęcia o nowoczesnej administracji, a z jakiejś przyczyny uczepili się jednego elementu. Ot, taka liberalna bigoteria.
                    • tanebo Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 20:36
                      Prawnik w pracy ma kierować się tylko i wyłącznie jednym. Dobrem klienta. Niezależnie czy klient jest seryjnym mordercą czy papieżem. Gdy prawnik przysięga na Boga rodzi się podejrzenie że obrona seryjnego mordercy będzie niezgodna z jego sumieniem.
                      • gnom_opluwacz Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 20:45
                        > Prawnik w pracy ma kierować się tylko i wyłącznie jednym. Dobrem klienta.

                        Aha. Czyli prawem już nie - i na przykład każdy prawnik, który mogąc, nie wręczy łapówki sędziemu, powinien być pociągnięty do odpowiedzialności dyscyplinarnej.

                        Ciekawe, ciekawe.
                        • tanebo Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 20:52
                          W ramach prawa. To chyba oczywiste.
                          • spokojny.zenek Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 21:18
                            Przecież to ty a nie kto inny napisałes, ze wyłacznie dobrem klienta.

                            Nawiasem mówiąc, którego klienta dobrem ma sie kierować urzędnik wydający decyzję administracyjną z przykładu gnoma albo sędzia rozstrzygający jakiś spór?
                          • gnom_opluwacz Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 21:45
                            Zapewne jest oczywiste, choć nie jeśli ktoś pisze "tylko i wyłącznie jednym". Natomiast wciąż zostaje meritum, które brzmi: dlaczego formułka ma świadczyć, że prawnik nie będzie się kierował dobrem klienta - a na przykład inne, realne zachowania (np. wyrażanie takich czy innych poglądów, udział w organizacjach, itp.) nie.
                            Innymi słowy - czy np. prawnik będący członkiem Twojego Ruchu jest już podejrzany? A prawnik, który uważa, że należy ograniczyć imigrację do Polski? Prawnik działający w proeuropejskim stowarzyszeniu? Każdy z nich, potencjalnie, może kierować się "wyższym dobrem" - np. "tolerancją", "integracją", czym tam jeszcze, i każdy z nich może też działać umyślnie na szkodę klienta, jeśli trafi na "niewłaściwego".

                            O, na przykład - co z prawnikiem-antyfaszystą, któremu trafi się klient radykalny skinhead?

                            No i ciągle pozostaje cała masa prawników bezklientowych.
                            • tanebo Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 21:51
                              Odpowiedź - jeśli adwokat będzie przysięgał na "Twój Ruch" lub cokolwiek poza Konstytucją też będę przeciw.
                              • spokojny.zenek Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 22:07
                                A co wtedy, gdy w ogóle nie ma przysiegi "na cokolwiek" tylko - jak w Polsce - ślubowanie, które z natury rzeczy nie jest "na coś"?
                              • gnom_opluwacz Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 22:13
                                tanebo napisał:

                                > Odpowiedź - jeśli adwokat będzie przysięgał na "Twój Ruch" lub cokolwiek poza K
                                > onstytucją też będę przeciw.

                                Łał. Wy naprawdę chyba żyjecie w jakimś własnym świecie.
        • spokojny.zenek Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 18:02
          W jaki sposób możliwość dołożenia pewnych słów do ślubowania (nie każdego), przyznana ślubującym miałaby być zmuszaniem cię do czegokolwiek? Skąd w ogóle tak niezwykłe skojarzenie?
          • tanebo Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 18:16
            A klauzula sumienia?
            • spokojny.zenek Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 18:17
              Rozmowa chyba nie dotyczy klauzuli sumienia tylko mozłiwości dodania kilku słów do ślubowania, istniejąca typowo przy róznych ślubowaniach (nie wszystkich jednak).
              • tanebo Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 18:26
                A wierzysz w to że klauzula sumienia nie wypłynie?
                • spokojny.zenek Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 18:28
                  Skąd ci się jakaś klauzula sumienia nagle skkojarzyła? Ktoś proponuje wprowadzenie takiej?
                  • man_sapiens Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 18:37
                    Bo to się zwykle tak zaczyna - jak uczy nawet piosenka.
                    • spokojny.zenek Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 19:01
                      No to zaczęło się wiele lat temu. Przecież możłiwość dodania tych słów istnieje w róznych ślubowaniach od dawna i emocji nie wzbudzała.
                      A moze to taka aluzja ze Bierut źle skończył bo też tak ślubował?
    • wujaszek_joe Re: Tak mi dopomóż Bóg 18.01.14, 00:12
      szkoda że nie mamy wywiadu bo powinien monitorować działalność sekt typu oszust-dei
    • don.kichote Tak mi dopomóż Bóg i... partia 18.01.14, 00:46

      • piotr7777 mam wrażenie, że w tym wątku poza mn7 18.01.14, 12:48
        ...reszta to analfabeci.
        • piotr7777 a no i jeszcze gnom opluwacz 18.01.14, 13:26
          ..wydaje się sensowny.
        • spokojny.zenek Re: mam wrażenie, że w tym wątku poza mn7 19.01.14, 18:21
          piotr7777 napisał:

          > ...reszta to analfabeci.

          Coś niestety jest na rzeczy.
    • adams96 Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 18:00
      Dlaczego ośle jak nie wirzysz w BOGA WYCIERASZ SOBIE SWOJĄ WREDNĄ GĘBĘ JEGO IMIENIEM?
      • tanebo Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 18:17
        Bo bez Jahwe niedługo defekować w publicznej toalecie nie będzie można.
    • man_sapiens Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 18:39
      Co sądzić o adwokacie, notariuszu czy sędzi, który nie potrafi porządnie i etycznie wykonywać swojej pracy sam z siebie, ale potrzebuje do tego cudzej pomocy i nadzoru?
      • tanebo Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 18:44
        To w ogóle podpada pod złamania 2 przykazania.
        • spokojny.zenek Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 19:04
          Do wczoraj nie podpadało a teraz nagle ci podpada? Co się takiego stało?
      • spokojny.zenek Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 19:02
        Może więc konsekwentnie zaproponuj likwidację wszelkich ślubowań?
        • man_sapiens Re: Tak mi dopomóż Bóg 20.01.14, 15:31
          A może konsekwentnie zezwolić satanistom żeby dodawali "Tak mi dopomóż Szatanie" (względnie "I nie przeszkadzaj mi w tym, Szatanie", nie znam szczegółów tej wiary), niech ateiści mogą dodawać "Niech mi dopomoże mój rozum i sumienie", kabaliści niech dodają swoje zaklęcia.
          Dlaczego tylko bliżej nieokreślony bóg miałby być przywoływany?
    • x2468 Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 19:33
      Skąd wiesz jakiego boga on prosi o wsparcie, może Mamona?
      • spokojny.zenek Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 21:19
        Dlaczego ta wątpliwośc akurat dziś się pojawia? Czy możliwosć dodania tych słów jest jakąś nowością?
        • x2468 Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 22:22
          Czy naprawdę wyraziłem jakieś wątpliwości? Jedynie się zainteresowanie o jakim bogu mowa w przysiędze, przecież powszechnie wiadomo ze co kultura to inny bóg, a wiec jest ich większa ilość może dlatego I przykazanie mówi "nie będziesz miał bogów cudzych przede mną" ,wynika z tego ze Mojżesz przyniósł tablice które wcale nie wykluczyły istnienia innych bogów, a wiec formula jest na tyle uniwersalna ze składający przysięgę może mieć na myśli Jahwe,Sziwę,Światowida,Mamona a nawet Szatana. (Choć na ogół ludzie pozostają w zgodzie z tym przedostatnim).
          • spokojny.zenek Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 22:27
            x2468 napisał:

            > Czy naprawdę wyraziłem jakieś wątpliwości? Jedynie się zainteresowanie o jakim
            > bogu mowa w przysiędze

            O żadnym, ponieważ w Polsce nie jest przewidzizana żadna przysięga. Rozmowa dotyczy pewnych ślubowań. O żadnym bogu w nich nie ma mowy.



            • qqazz Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 22:50
              Owszem jest przewidziana co najmniej jedna - wojskowa.


              pozdrawiam
      • adams96 Tak mi dopomóż Bóg-co za idiotyzmy wypisują 19.01.14, 21:23
        chyba oszołomy z polikociarni i lewacy w tym wątku. Autor tego watku jako zdecydowany ateista i wrog BOGA stale powraca do tego czego nienawidzi i zasmiecia to FORUM swoimi idiotyzmami .
        • taziuta Dlaczego idiotyzmami? 19.01.14, 22:02
          adams96 napisał:

          > chyba oszołomy z polikociarni i lewacy w tym wątku. Autor tego watku jako zdecydowany
          > ateista i wrog BOGA /.../

          Jakiego Boga? Skrzydlatego Węża, Ra, czy może innego mzimu? Skąd wiesz, w którego Boga on nie wierzy?

          > /.../ stale powraca do tego czego nienawidzi i zasmiecia to FORUM swoimi idiotyzmami .

          Dlaczego idiotyzmami? Jeśli wierzysz w jakąś jaszczurkę, czy inne dmuchane poduszki, to Twoje prywatna sprawa. W pracy masz się kierować regulaminami i przepisami prawa a nie swoimi wierzeniami. To takie trudne do zrozumienia dla talibów? :/
          • spokojny.zenek Re: Dlaczego idiotyzmami? 19.01.14, 22:08
            Przecież w samym tekście tych ślubwań jest jasno i wyraźnie powiedziane właśnie to, że kierować ma sie prawem. Z czym więc masz problem?
            • taziuta Re: Dlaczego idiotyzmami? 19.01.14, 22:12
              spokojny.zenek napisał:

              > Przecież w samym tekście tych ślubwań jest jasno i wyraźnie powiedziane właśnie
              > to, że kierować ma sie prawem. Z czym więc masz problem?

              Problem mam z publicznym dokładaniem deklaracji wiary. A wiara to prywatna sprawa. W każdym razie w normalnym kraju. Nasz zdaje się być rządzony przez talibów...
              • spokojny.zenek Re: Dlaczego idiotyzmami? 19.01.14, 22:15
                taziuta napisał:

                > Problem mam z publicznym dokładaniem deklaracji wiary. A wiara to prywatna spra
                > wa.

                Toteż wierzący nie ma obowiązku dodawac tych słów. I doświadczenie uczy, że wielu rzeczywiście tego nie robi. Problem byłby, gdyby naprawdę ktoś kogoś zmuszał do deklaracji wiary. Niczego takiego jednak nie ma.
                Tak na marginesie - USA jest rządzone przez talibów???
                • taziuta Re: Dlaczego idiotyzmami? 19.01.14, 22:28
                  spokojny.zenek napisał:

                  > Toteż wierzący nie ma obowiązku dodawac tych słów. I doświadczenie uczy, że wielu
                  > rzeczywiście tego nie robi. Problem byłby, gdyby naprawdę ktoś kogoś zmuszał do deklaracji
                  > wiary. Niczego takiego jednak nie ma. /.../

                  Jasne, to zupełnie tak jak z tym, że nikt lokalnie nikomu nie każe chodzić do kościoła i udawać wiarę w lokalne mzimu. Ale w wielu środowiskach byłbyś poddany ostracyzmowi, gdybyś tego nie robił. Czumasz teraz czaczę?

                  • gnom_opluwacz Re: Dlaczego idiotyzmami? 19.01.14, 22:31
                    >Ale w wielu środowiskach byłbyś poddany ostracyzmowi, gdybyś tego nie robił.

                    A w innych jesteś poddany, jeśli to robisz. No i?

                    Ba - sam fakt bycia prawnikiem jest dla niektórych nie do zniesienia. No i?
                  • spokojny.zenek Re: Dlaczego idiotyzmami? 19.01.14, 22:32
                    W jakich środowiskach? W środowiskach, w których wierzący są ewidentnie mniejszością?
                    Czy w tych przypadkach, w którzych taka mozłiwość od dawna istnieje ktoś jest poddany jakiemuś ostracyzmowi, bo nie dodał albo dodał? Ze strony dodającej mniejszosci? Dejże spokój, jak mawiają tu i ówdzie...
              • gnom_opluwacz Re: Dlaczego idiotyzmami? 19.01.14, 22:19
                taziuta napisał:


                > A wiara to prywatna sprawa.

                No. Zupełnie jak orientacja seksualna.

                Witaj w świecie talibów, również tych liberalnych.
                • taziuta Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 19.01.14, 22:31
                  gnom_opluwacz napisał:

                  > Witaj w świecie talibów, również tych liberalnych.

                  To liberałowie (tak jak kato-talibowie) każą innymi żyć wg ich zasad?
                  • spokojny.zenek Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 19.01.14, 22:32
                    A czym jest to, co właśnie tu próbujesz robić?
                    • taziuta Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 19.01.14, 22:46
                      spokojny.zenek napisał:

                      > A czym jest to, co właśnie tu próbujesz robić?

                      To ja próbuję komuś coś narzucać? Chyba się pogubiłeś, Zenek...
                      Przypominam, że wątek dotyczy próby dołożenia deklaracji wiary do przysięgi prawników. I uważaj, jeśli jakiś prawniczy bigot/cwaniak zechce na koniec powiedzieć 'tak mi dopomóż Bóg', to nikt mu z tego tytuły w kraju kato-talibów żadnych wyrzutów nie będzie robił. Ot, jeszcze jeden oportunista, pomyślą co bardziej kumaci.
                  • gnom_opluwacz Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 19.01.14, 22:34
                    > To liberałowie (tak jak kato-talibowie) każą innymi żyć wg ich zasad?

                    Napisała osoba, która właśnie stwierdziła, że wiara to sprawa prywatna i nie powinna być publicznie okazywana. Nie, skąd, nie każą.
                    Nawiasem mówiąc, już tytuł tego wpisu dość dobrze pokazuje sposób argumentacji liberalnego bigota.
                    • qqazz Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 19.01.14, 22:48
                      Cóż wojujący ateiści gotowi zakazać konkurencji światopoglądowej w przestrzeni publicznej, wyganiając każdy światopogląd inny niż ich własny - dla niepoznaki zwany neutralnością światopoglądową.


                      pozdrawiam
                    • taziuta Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 19.01.14, 22:49
                      gnom_opluwacz napisał:

                      > > To liberałowie (tak jak kato-talibowie) każą innymi żyć wg ich zasad?
                      >
                      > Napisała osoba, która właśnie stwierdziła, że wiara to sprawa prywatna i nie po
                      > winna być publicznie okazywana. Nie, skąd, nie każą.

                      A każą? Daj przykład, proszę.
                      • gnom_opluwacz Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 19.01.14, 22:57
                        To, że nie czytasz tego, co piszę, jest dość smutne. To, że nieudolnie próbujesz mnie obrazić - przykre, acz standardowe i mówiące raczej o Tobie niż o mnie.

                        To, że nie czytasz tego, co sam piszesz - to jakiś zupełny dramat.
                        • taziuta Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 19.01.14, 22:59
                          Nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie?
                          • gnom_opluwacz Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 19.01.14, 23:00
                            Ale po co? Przecież i tak to zignorujesz, albo zmienisz temat, albo będziesz mnie próbował obrazić.
                            • taziuta Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 19.01.14, 23:06
                              gnom_opluwacz napisał:

                              > Ale po co? Przecież i tak to zignorujesz, albo zmienisz temat, albo będziesz mnie próbował
                              > obrazić.

                              O, nie dość że wierzący to jeszcze i jasnowidz!
                              Rozumiem, że nie potrafisz uzasadnić swoich tez, i stąd ten unik. To mnie zresztą specjalnie nie dziwi. Jednym Bóg dał wiarę innym rozum. ;)
                              • gnom_opluwacz Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 19.01.14, 23:12
                                > Rozumiem, że nie potrafisz uzasadnić swoich tez, i stąd ten unik.

                                Przykro mi, ale uzasadnienie już było. Zignorowałeś je.

                                > O, nie dość że wierzący to jeszcze i jasnowidz!

                                Naprawdę, nie trzeba być jasnowidzem, wystarczy popatrzeć na Twoje dotychczasowe zachowanie.
                                • taziuta Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 19.01.14, 23:17
                                  gnom_opluwacz napisał:

                                  > > Rozumiem, że nie potrafisz uzasadnić swoich tez, i stąd ten unik.
                                  >
                                  > Przykro mi, ale uzasadnienie już było. Zignorowałeś je.
                                  /.../

                                  Jeśli nawet, to nie tyle zignorowałem, ile nie zauważyłem/nie zrozumiałem. Zechcesz może w swym chrześcijańskim miłosierdziu załączyć link to tego uzasadnienia? Mam nadzieję, że nie jesteś wyznawcą talibów doktryny 'nie ma przebacz'?
                                  • gnom_opluwacz Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 19.01.14, 23:20
                                    > Jeśli nawet, to nie tyle zignorowałem, ile nie zauważyłem/nie zrozumiałem. Zech
                                    > cesz może w swym chrześcijańskim miłosierdziu załączyć link to tego uzasadnieni
                                    > a? Mam nadzieję, że nie jesteś wyznawcą talibów doktryny 'nie ma przebacz'?

                                    A nie mówiłem? A mówiłem. I obrażanie, i zmiana tematu, i ignorowanie tego co piszę.
                                    • taziuta Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 19.01.14, 23:24
                                      gnom_opluwacz napisał:

                                      > A nie mówiłem? A mówiłem. I obrażanie, i zmiana tematu, i ignorowanie tego co piszę.

                                      Nie dość, że zakłamany, to i nudny. Nie potrafisz dać linku do uzasadnienia, bo go nigdzie nie umieściłeś, więc powtarzasz farmazony...
                                      Dobranoc. EOT
                                      • gnom_opluwacz Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 19.01.14, 23:26
                                        Mówiłem, mówiłem. Ha.
                                      • gnom_opluwacz Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 19.01.14, 23:30
                                        Nawiasem mówiąc: gdybyś czytał, co piszesz, to sam zobaczyłbyś, jak liberałowie (czy jak tam się sam zwiesz) "nie narzucają".
                                        • tanebo Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 20.01.14, 00:30
                                          Ale na czym konkretnie polega to narzucanie?
                                          • gnom_opluwacz Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 20.01.14, 08:43
                                            Nie pisałeś aby EOT? Czy może już zdążyłeś o tym zapomnieć?
                                            • tanebo Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 20.01.14, 11:34
                                              Nie pisałem. Przeczytałem cały wątek i nigdzie nie podałeś przykładów takiej dyskryminacji. Jeśli się mylę to poproszę o link lub takowy przykład.
                                              • gnom_opluwacz Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 20.01.14, 14:02
                                                A, przepraszam. Płynnie wszedłeś w wymianę zdań z taziutą i zwyczajnie się pomyliłem co do osób.
                                                • tanebo Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 20.01.14, 15:15
                                                  Nadal czekam.
                                                  • gnom_opluwacz Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 20.01.14, 17:04
                                                    Na przykład narzucania swoich poglądów przez liberałów?

                                                    Ot, choćby formuła "wiara to prywatna sprawa i nie powinna być publicznie okazywana". Niby czemu nie?
                                                  • tanebo Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 20.01.14, 17:06
                                                    OK. Zatem mogę narzucić ci mój satanizm?
                                                  • gnom_opluwacz Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 20.01.14, 17:16
                                                    Pozwalając mi używać formułki "ave satan"? Cóż, jeśli komuś jest ona potrzebna... choć po prawdzie nie jestem pewien, czy zasady satanizmu mają jakieś pozytywy, konieczne w życiu społecznym.
                                                  • tanebo Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 20.01.14, 17:17
                                                    To samo myślę o katolicyzmie...
                              • gnom_opluwacz Re: Gnom o bardzo malutkim rozumku? :/ 19.01.14, 23:18
                                > O, nie dość że wierzący to jeszcze i jasnowidz!
                                > Rozumiem, że nie potrafisz uzasadnić swoich tez, i stąd ten unik. To mnie zresz
                                > tą specjalnie nie dziwi. Jednym Bóg dał wiarę innym rozum. ;)

                                A poza tym - a nie mówiłem?
    • mila2712 Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 22:14
      Dlaczego przecież on tylko prosi Boga o to by dobrze wykonać pracę.
      • spokojny.zenek Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 22:16
        Naprawdę tak to rozumiesz?
        No to gnom ma rację, że wy w jakimś własnym matrixie chyba żyjecie...
        • mila2712 Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 22:43
          spokojny.zenek napisał:

          > Naprawdę tak to rozumiesz?
          > No to gnom ma rację, że wy w jakimś własnym matrixie chyba żyjecie...
          No To Zenku wytłumacz mi dlaczego .....
        • x2468 Re: Tak mi dopomóż Bóg 19.01.14, 22:45
          Zenku napomknąłeś coś o US-Amerykanach czy Ty naprawdę uważasz tych ludzi za normalny naród?
          deser.pl/deser/51,111858,15288312.html?i=1
    • piotr7777 chyba zaczynam rozumieć 20.01.14, 16:26
      Podstawowy problem polega na tym, że faktycznie do tej pory możliwość dodania słów "tak mi dopomóż Bóg" była we wszystkich aktach ślubowań. W tej ustawie zabrakło - trudno oceniać czy to niedopatrzenie legislacyjne czy świadome działanie partii aktualnie rządzącej (biorąc pod uwagę kariery osób pokroju Pomaski, Halickiego czy Kozłowskiej - Rojewicz nie można wykluczyć tego drugiego wariantu). Senatorowie PiS (nie Królikowski) zgłosili poprawkę a Królikowski jako przedstawiciel rządu ją poparł. Wątpliwości konstytucyjne dotyczyły nie meritum sprawy a tego czy poprawka nie wyklucza poza materię przyjętą przez sejm, bo zgodnie z orzecznictwem TK senat może tylko proponować zmiany do tekstu przyjętego a nie dopisywać nowych paragrafów. To, że przy okazji marszałek Borusewicz zachowuje się jak się zachowuje to temat na inny, raczej smutny, wątek.
      Oczywiście GW o tym wie, ale ponieważ po Radziszewskiej i Gowinie to Królikowski (a docelowo Biernacki) znalazł się na jej celowniku, tak przedstawia sprawę ,by pisząc formalnie prawdę faktycznie kłamać (czyli w istocie manipulować).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka