IP: *.proxy.aol.com 15.08.04, 06:47
Milosz byl jednym z ostatnich, ktorzy stawiali wazne slowa, wiedzac, ze masa
polglowkow bedzie ich za to atakowac. Ale Milosza nic to nie obchodzilo, bo
on bardziej prowadzil dialog z Panem Bogiem niz ze zwyklymi zjadaczami chleba.
To musialo sie kiedys stac, ale ta banalna prawda niczego nie ulatwia. Zal i
gniew, ze najlepsi z nas odchodza i ze robi sie coraz bardziej pusto w tym
nieszczesnym kraju, sa ogromne.
Obserwuj wątek
    • Gość: GT o zyciu wiecznym IP: *.proxy.aol.com 15.08.04, 06:59
      Nawet gdyby Pan Bog nie istnial (co jest wielce prawdopodobne), to z powodu
      takich ludzi jak Milosz powinien zaistniec. Zeby mogli zyc wiecznie.
    • Gość: HaHa Re: brak slow IP: *.proxy.aol.com 15.08.04, 07:36
      Byl dzieckiem swojego czasu - jak inni Jego rowiesnicy, z ta "malenka roznica"
      iz mial niepospolity talent.
      piszesz:
      "...on bardziej prowadzil dialog z Panem Bogiem"
      -Spoleczenstwo oszolomow do "prowadzenia dialogu z Panem Bogiem" ma hierarchie
      koscielna i jej propagandowa tube Radyjo wraz z jej politycznym ramieniem: LPR
      i MW.
      Milosza talent, pracowitosc i b.ludzkie poszukiwania i bledy w wyborze
      politycznej drogi - zdaniem buractwa i oszolomow przegrywa zawsze rywalizacje
      z populizmem, cwaniactwem, przekretem i prymitywizmem zaprzysieglych obroncow
      Rydzyka, Gietrycha i Jankowskiego.
    • panidalloway Re: brak slow 15.08.04, 09:43
      Nie tyle brak mi słów, ile nie mam odwagi ich użyć, żeby nie dotknąć swoją
      nieporadnością pamięci o Poecie. Myślę, że jednak pisał dla ludzi. Mam
      nadzieję, że nie był jednym z ostatnich. Chociaż żaden z dzieciaków
      prowadzonych codziennie za rękę do osiedlowego przedszkola, nie napisze w
      przyszłości „Doliny Issy”, to wierzę, że i w epoce blokowcowej znajdą się
      stawiacze ważnych słów i być może, któremuś z nich przytrafi się talent.
      A opluwacze? W ogóle nie są interesujący.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka