fractale
10.06.14, 10:40
Jedna rzecz mnie zastanawia. W czasie kariery zawodowej pana doktora aborcja nigdy nie była całkowicie zakazana. Ba, przynajmniej w późnym PRL (nie wiem jak za np. Gomułki) bardzo liberalnie podchodzono do zapisów ustawowych i de facto istniało coś takiego jak "aborcja na życzenie".
Nie potrafię zrozumieć jak katolik, na dodatek ponoć inteligentny, mógł w reżimie jakim była przecież Polska tamta mógł wybrać sobie TAKI zawód. A jakby mu Kiszczak z Jaruzelskim kazali, to też by odmówił? Choć nie, to głupie pytanie, jest pewnym, że komuniści go dokładnie tak łamali, a on się nie dał. Cierpiał jak Pan Jezus na krzyżu.
W życiu nie wykonał żadnej skrobanki. Nie jest jak Piecha, aktualnie europoseł, który w dziedzinie tworzenia aniołków ma taaaaaką kartotekę, a dziś robi za symbol wierzącego Polaka.
PS Aborcja to temat... kłopotliwy. Moralnie, etycznie, społecznie. Można mieć różne zdania. Tego nie neguję.
Hipokryzja prawicy jest jednak odstręczająco śmieszna.