damakier1
21.06.14, 20:28
Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że w podsłuchanych rozmowach nie tylko lemingi, ale i opozycja, łącznie z autorami całej hecy niczego zdrożnego doszukać się nie zdołała. Rozmowa Nowaka rzeczywiście fatalne świadectwo mu daje, ale to polityk już dawno przegrany i na tor boczny odstawiony i celnie nim w Tuska trafić nie można. Rozmowa Sienkiewicza z Belką, jak ją dobrze z wulgaryzmów odcisnąć, w gruncie rzeczy jest propaństwowa i z punktu widzenia wrogów rządu lepiej o jej treści milczeć niż rozpowiadać. Stąd powszechne bicie piany na temat języka rozmówców, który jest jaki jest, ale stosowany był w rozmowie prywatnej i trzeba było nie podsłuchiwać i sie teraz nie gorszyć. Zresztą wolę ja już taki język niż język niektórych obrońców pięknej naszej mowy polskiej. Dziś na przykład niejaki dr Leszek Mellibruda prawił uczenie, jak to politykom, kiedy rozmawiają służbowo, powinien się wŁANczać dzwoneczek ostrzegawczy, który ustrzeże ich przed podobnymi wpadkami. To już wolę słuchać, jak minister mówi ch.j, dupa i kamieni kupa niż jak się panu Mellibrudzie włancza...
A jak już biadanie nad upadłością językową się wszystkim znudziło, rzucili się niektórzy na upadłe morale nieszczęsnych bohaterów podsłuchu. Wystąpiła dzisiaj w tivi posłanka Senyszyn, profesor zresztą, z wielkim oburzeniem, że się politycy włóczą po knajpach i piją wódkę. Ja rozumiem, że posłanki Senyszyn w tej ceratowej czerwonej kurteczce do żadnej knajpy o standardzie ciut wyższym niż bar Wiarus nie wpuszczą i może nie wiedzieć, że pójście do przyzwoitego lokalu i wypicie trochę alkoholu do obiadu jest w eleganckim świecie naturalnym sposobem postępowania, ale przed pójściem do tivi, mogłaby się tego dowiedzieć i głupot nie gadać...
A już zupełnie na kolana mnie rzuciła zapowiedź w Teleekspresie - dowiemy się, co jedli... z przejęciem zapowiedziała spikerka na tle polędwiczki wieprzowej. No ludzie, jeśli ma nas epatować fakt, że minister z prezesem banku zjedzą na obiad kawałek chabaniny...