ft7sj
22.06.14, 16:46
Jak właśnie podano w tv rozmowa Rostowskiego z Sikorskim nie została nagrana u "Sowy" bo panowie nigdy tam razem nie byli, ale w pałacu Sobańskich. Więc to nie przypadkowe nagrania "jak leci" przypadkowych bywalców restauracji, tylko ktoś celował w podsłuchiwanych i wiedział kogo chce nagrać. Trudno uwierzyc ze to kelnerzy w róznych lokalach założyli szajkę podsłuchującą by następnie sprzedać sensacyjki tabloidalnemu tygodnikowi. Wyraźnie już widać że to dzieło obcego wywiadu państwa któremu zależy na zdestabilizowaniu sytuacji w Polsce. Opozycja niestety też nie staje na wysokosci zadania - podbija bębenek tam gdzie powinna stanąć w interesie kraju w jednym szeregu z rządem.