Dodaj do ulubionych

Dlaczego powstanie nie wybuchło też w Krakowie ?

01.08.14, 18:44
Zastanawiam się, pytam rożnych mądrych i niestety odpowiedzi brak. Czyżby warszawiacy byli większymi patriotami / jak to mierzyć?/. A może centusiami w całym rozumieniu tego określenia?
A może krakowska młodzież.......Nie chcę tego wątku drążyć, ale nie daje mi to spokoju
Obserwuj wątek
    • m.c.hrabia Re: Dlaczego powstanie nie wybuchło też w Krakowi 01.08.14, 18:50
      może tam zamiast AK było AL
      • douglasmclloyd Re: Dlaczego powstanie nie wybuchło też w Krakowi 01.08.14, 18:53
        m.c.hrabia napisał:

        > może tam zamiast AK było AL

        Po tym co się wydarzyło w Warszawie, Krakowiacy nie byli tacy głupi, żeby kacapom wierzyć.
        • p.grochowski Re: Dlaczego powstanie nie wybuchło też w Krakowi 01.08.14, 18:55
          Trudno mi uwierzyć w zbrodnie narodu niemieckiego. Przecież przed dojściem Adolfa Hitlera do władzy, w Niemczech silne były wpływy chadeków, socjaldemokratów i komunistów. Piotr.

          douglasmclloyd napisał:

          > m.c.hrabia napisał:
          >
          > > może tam zamiast AK było AL
          >
          > Po tym co się wydarzyło w Warszawie, Krakowiacy nie byli tacy głupi, żeby kacap
          > om wierzyć.
          >
    • douglasmclloyd Kacapy namawiłay do powstania tylko w Warszawie nt 01.08.14, 18:52
    • p.grochowski Re: Dlaczego powstanie nie wybuchło też w Krakowi 01.08.14, 18:53
      Los Polaków również mnie interesuje, ale jeśli Holocaust narodu żydowskiego odbył się rzeczywiście, to nic już nie jest takie same. Piotr.

      tomm751 napisał:

      > Zastanawiam się, pytam rożnych mądrych i niestety odpowiedzi brak. Czyżby warsz
      > awiacy byli większymi patriotami / jak to mierzyć?/. A może centusiami w całym
      > rozumieniu tego określenia?
      > A może krakowska młodzież.......Nie chcę tego wątku drążyć, ale nie daje mi to
      > spokoju
    • tirol1 Re: Dlaczego powstanie nie wybuchło też w Krakowi 01.08.14, 18:56
      Krakow czekal na wyzwolenie przez czeskich i austriackich antyfaszystow:)
      • douglasmclloyd aRe: Dlaczego powstanie nie wybuchło też w Krakowi 01.08.14, 19:00
        tirol1 napisał:

        > Krakow czekal na wyzwolenie przez czeskich i austriackich antyfaszystow:)

        Kacapom nagle zaczęło się śpieszyć do Berlina, żeby Amerykanie nie dotarli tam pierwsi.
    • piq powstanie w Krakowie miało jeszcze mniej sensu... 01.08.14, 19:04
      ...niż w Warszawie i na szczęście znaleźli się ludzie, którzy je powstrzymali. W Krakowie, który był stolicą GG, na 4 Polaków przypadał 1 Niemiec, było bardzo dużo uzbrojonych oddziałów, zmobilizowanych żołnierzy było kilka tysięcy na 30 tys. niemieckich w samym Krakowie i w okolicach. Ponieważ urzędował tu cały "rząd" GG z Hansem Frankiem, aktywność służb bezpieczeństwa była bardzo wysoka. Batalion Skała poszedł na pomoc Warszawie, ale został zatrzymany.

      Więcej choćby tu:
      krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,16410160,Dlaczego_w_1944_roku_w_Krakowie_nie_wybuchlo_powstanie.html#LokKrakTxt
      Zważywszy na to wszystko na zebraniu u kardynała Sapiehy podjęto decyzję o powstrzymaniu powstania, co było słuszne i zbawienne. W powstaniu w Warszawie Polska straciła 9/10 dokumentów pisanych o swojej historii, zgromadzonych w Archiwum Głównym Akt Dawnych. Wielu z nich jeszcze nie zbadano ani nie odczytano. Gdyby jeszcze Polska straciła to, co jest w Krakowie, pamięć historyczna narodu uległaby kompletnej dewastacji.

      Dlatego chwała kardynałowi Sapieże, że powstrzymał ewentualny wybuch samobójczego szaleństwa i wszystkim tym, którzy go poparli. W Warszawie nie było takich.
      • chateau Re: powstanie w Krakowie miało jeszcze mniej sens 01.08.14, 19:27
        Brawo za przystępne wyjaśnienie.
        Mogę tylko dodać, że rachuby dowództwa AK dot. kontynuowania ofensywy radzieckiej były chybione - radzieccy nie mieli zamiaru iść z marszu na Berlin, mimo czystek w latach 30-tych sporo wzięli z kampanii Napoleońskiej i z doświadczeń Kutuzowa.
        Kraków podzieliłby los Warszawy w stopniu bardziej dotkliwym - Frank tracąc stolicę swojej prywatnej kolonii byłby bardziej mściwy od Himmlera.
        • don.kichote Re: powstanie w Krakowie miało jeszcze mniej sens 01.08.14, 22:29
          chateau napisał:

          > Mogę tylko dodać, że rachuby dowództwa AK dot. kontynuowania ofensywy radziecki
          > ej były chybione - radzieccy nie mieli zamiaru iść z marszu na Berlin...

          ... ale Warszawę wzięliby "z marszu" gdyby nie wybuch - skierowanego przeciw nim - powstania.

          Tak się zastanawiam, jak skończyłoby się PW, gdyby dowództwo AK uzgodniło z "radzieckimi" datę jego wybuchu i zakres działania i myślę...
          że byłoby zwycięskie?!
          • yoma Re: powstanie w Krakowie miało jeszcze mniej sens 01.08.14, 22:45
            A jaki interes miałoby dowództwo radzieckie w uzgadnianiu z AK czegokolwiek?
            • don.kichote Re: powstanie w Krakowie miało jeszcze mniej sens 01.08.14, 23:14
              yoma napisała:

              > A jaki interes miałoby dowództwo radzieckie w uzgadnianiu z AK czegokolwiek?

              Militarne, to np. mniejsze straty podczas forsowania Wisły i zdobywania przyczółków.
              Politycznych, chyba tłumaczyć nie muszę.
              • piq współpraca z AK przy wygraniu powstania... 02.08.14, 00:10
                ...w Warszawie nie dawała żadnych korzyści militarnych, a politycznie była dla sowietów szkodliwa. Sowieci nie mieli zamiaru przekraczać Wisły aż do zimy. A przy okazji likwidowały niemieckimi rękami najsilniejszy, najlepiej uzbrojony i zorganizowany okręg AK, z którym potem musiałyby sobie dawać radę w trakcie zdobywania Polski po wojnie.

                Rajdu Amerykanów na Berlin nie było sensu się spodziewać, bo 22 sierpnia dopiero zlikwidowano opór niemiecki koło Falaise, a 25 zdobyto Paryż, choć przewaga aliantów w ludziach i sprzęcie była miażdżąca.
                • don.kichote Re: współpraca z AK przy wygraniu powstania... 02.08.14, 00:44
                  piq napisał:

                  > ...w Warszawie nie dawała żadnych korzyści militarnych, a politycznie była dla
                  > sowietów szkodliwa.

                  Zgoda, pod warunkiem, że AK wygrałaby to powstanie samodzielnie i bez pomocy Stalina.

                  > Sowieci nie mieli zamiaru przekraczać Wisły aż do zimy.

                  Bo tak odpierali zarzuty, że nie pomogli?
                  Że na "tabory" czekać musieli? Bzdura!
                  Zależało im na Warszawie, żeby jak najszybciej, osadzić tam "rząd lubelski"!

                  > A przy okazji likwidowały niemieckimi rękami najsilniejszy, najlepiej uzbrojony i
                  > zorganizowany okręg AK, z którym potem musiałyby sobie dawać radę w trakcie zdo
                  > bywania Polski po wojnie.

                  Tu zgoda. Ale to kolejny kamień w naszym ogródku!

                  > Rajdu Amerykanów na Berlin nie było sensu się spodziewać, bo 22 sierpnia dopier
                  > o zlikwidowano opór niemiecki koło Falaise, a 25 zdobyto Paryż, choć przewaga a
                  > liantów w ludziach i sprzęcie była miażdżąca.

                  Z drugiej jednak strony, wielką pokusą dla Stalina było samodzielne zdobycie całych Niemiec a może i "wyzwolenie" Francji...
          • piq nie wzięliby, chłopie, Warszawy z marszu,... 02.08.14, 00:00
            ...bo nie sforsowali z marszu Wisły w wielu miejscach, gdzie po drugiej stronie nie było już w ogóle Niemców. Na przełomie lipca i sierpnia 1944 obszar od Brzeska po Nowy Korczyn był kontrolowany przez partyzantkę. Za flaszkę wypożyczano sowieckie czołgi z załogami z drugiej strony Wisły. Mimo tego sowieci nie przekroczyli rzeki.
            • don.kichote Re: nie wzięliby, chłopie, Warszawy z marszu,... 02.08.14, 00:50
              piq napisał:

              > ...bo nie sforsowali z marszu Wisły w wielu miejscach, gdzie po drugiej stronie
              > nie było już w ogóle Niemców. Na przełomie lipca i sierpnia 1944 obszar od Brz
              > eska po Nowy Korczyn był kontrolowany przez partyzantkę. Za flaszkę wypożyczano
              > sowieckie czołgi z załogami z drugiej strony Wisły. Mimo tego sowieci nie prze
              > kroczyli rzeki.

              Nowe Brzesko i Nowy Korczyn to Małopokska.
              Mówiąc o forsowaniu Wisły "z marszu", miałem na myśli okolice warszawy w II połowie sierpnia '44.
              • piq odpowiedź jest jedna:... 02.08.14, 01:28
                ...przyczółek warecko-magnuszewski, którego sowieci nie rozszerzyli mimo tego, że trwało powstanie w Warszawie, a 9 armia niemiecka była raczej ruiną, niż jednostką operacyjną. Dopiero po względnym opanowaniu sytuacji w Warszawie Niemcy poczęli się poważniej starać o odbicie przyczółka.

                W tle przyczółek baranowsko-sandomierski, którego Rosjanie nie zdołali utrzymać w całości, bo nie zaangażowali odpowiednich sił (cała Rzeczpospolita Pińczowska była kontrolowana przez partyzantkę, a nie Rosjan, choć to była południowa część przyczółka baranowsko-sandomierskiego - Rosjanie nie zaangażowali się w walki w tym rejonie prawie w ogóle).

                Na koniec: operacja lwowsko-sandomierska miała zakończyć się zdobyciem i utrzymaniem przyczółków za Wisłą. I tak się stało. Nie znam planów forsowania Wisły przez armię czerwoną po zakończeniu operacji lwowsko-sandomierskiej. Zwłaszcza z marszu. Nie natknąłem się.
                • don.kichote Re: odpowiedź jest jedna:... 02.08.14, 01:48
                  piq napisał:

                  > ...przyczółek warecko-magnuszewski, którego sowieci nie rozszerzyli mimo tego,
                  > że trwało powstanie w Warszawie,

                  Nie "mimo" a właśnie dlatego, ze trwało powstanie w Warszawie.
                  Sprawdź daty a zrozumiesz.

                  > Na koniec: operacja lwowsko-sandomierska miała zakończyć się zdobyciem i utrzym
                  > aniem przyczółków za Wisłą. I tak się stało. Nie znam planów forsowania Wisły p
                  > rzez armię czerwoną po zakończeniu operacji lwowsko-sandomierskiej. Zwłaszcza z
                  > marszu. Nie natknąłem się.

                  Jaki jest sens zdobywania przyczółków i nie forsowaniu rzeki?
                  Jaki jest sens, utrzymywania tych przyczółków przez 6 miesięcy?

                  Będę się upierał, że gdyby powstanie nie wybuchło, Warszawa byłaby zdobyta do końca września 1944.
    • savage_sid Bo Warszawe zniszczyli dowodcy z Galicji! 01.08.14, 20:16
      A w Galicji Krakow jest szanowany.

      Trzej dowodcy powstania to Bor-Komorowski, Okulicki, Chrusciel.
      Zaden z nich nie byl warszawiakiem!
      Dlatego z taka latwoscia dranie poswiecili Warszawe i warszawiakow - dla nich Warszawa to bylo narzedzie, a warszawiacy to bylo mieso armatnie.

      Ci sami galicjanie nie poswieciliby Krakowa!

      • p.grochowski Re: Bo Warszawe zniszczyli dowodcy z Galicji! 01.08.14, 20:29
        A pamiętacie książkę Romana Bratnego "Kolumbowie rocznik '20"? Co szkodzi zrobić tak, aby peerelowska opozycja polityczna była razem? Piotr.

        savage_sid napisał:

        > A w Galicji Krakow jest szanowany.
        >
        > Trzej dowodcy powstania to Bor-Komorowski, Okulicki, Chrusciel.
        > Zaden z nich nie byl warszawiakiem!
        > Dlatego z taka latwoscia dranie poswiecili Warszawe i warszawiakow - dla nich W
        > arszawa to bylo narzedzie, a warszawiacy to bylo mieso armatnie.
        >
        > Ci sami galicjanie nie poswieciliby Krakowa!
        >
      • jane-panzram Re: Bo Warszawe zniszczyli dowodcy z Galicji! 01.08.14, 20:30
        Patrzenie na dzialanie przywodcow powstania w oderwaniu od dzialan aliantow konczy sie takim wlasnie odsadzaniem ich od czci i wiary.

        Wczesniej byl Rzym: tam tez wybuchlo powstanie tuz przed wkroczeniem aliantow. Tam alianci wkroczyli, powstanie bylo udane.

        Powstanie potem bylo np. w Paryzu tez przed wkroczeniem aliantow. Tez udane.

        A u nas tez: aliant ktorym byli Sowieci byl juz blisko, liczono tez na pomoc Anglii w postaci nalotow. A to sie nie stalo.

        Potem taka tez byla sowiecka propaganda: ze dowodcy powstania to byli zbrodniarze. Powtarzasz wiec niezamierzenie ich propagande.
        • yoma Re: Bo Warszawe zniszczyli dowodcy z Galicji! 01.08.14, 22:47
          Aliant? Po tym, co zrobił w 39?
          • jane-panzram Re: Bo Warszawe zniszczyli dowodcy z Galicji! 01.08.14, 23:36
            Ja tego slowa uzywam ogolnie, a nie, kim Sowieci mieli sie i wczesniej i potem stac dla Polski.
        • piq dowódcy powstania byli idiotami,... 02.08.14, 00:12
          ...a głupota jest gorsza od zbrodni.
      • humbak Re: Bo Warszawe zniszczyli dowodcy z Galicji! 01.08.14, 20:32
        Jasne. Ludzie z Krakowa to socjopaci. Skąd tyś się urwał z takimi pomysłami?
        • jane-panzram Re: Bo Warszawe zniszczyli dowodcy z Galicji! 01.08.14, 22:39
          Doslownie po galach bije, ze ty nie czytales nic o historii, a tylko jakies bzdety z neta.
          • humbak Re: Bo Warszawe zniszczyli dowodcy z Galicji! 01.08.14, 22:50
            ok.
          • piq napisałaś stos bzdur o powstaniach... 02.08.14, 00:14
            ...w Rzymi czy Paryżu, kochanie. Paryż zdobyto 25 sierpnia, gdy powstanie już trwało. Podobnie Rzym - 4 sierpnia. Zarzucasz panna humbakowi że jest nieoczytany, a sama jesteś skończoną ignorantką.
      • savage_sid Re: Bo Warszawe zniszczyli dowodcy z Galicji! 01.08.14, 20:34
        Do tego premier Mikolajczyk - tez nie warszawiak.
        • chateau Re: Bo Warszawe zniszczyli dowodcy z Galicji! 01.08.14, 22:26
          Piłsudski tym bardziej.
          Sukces ma wielu ojców, a klęska jest sierotą.

          PS. Może lepiej było nie przenosić stolicy do Warszawy?
          • p.grochowski Re: Bo Warszawe zniszczyli dowodcy z Galicji! 01.08.14, 22:28
            Fragment wiersza o wrześniu 1939 roku: "Nie wpuszczę się do miasta gwałcicielu krwawy/ Ja, pani Opaczewska bronię dziś Warszawy". Piotr.

            chateau napisał:

            > Piłsudski tym bardziej.
            > Sukces ma wielu ojców, a klęska jest sierotą.
            >
            > PS. Może lepiej było nie przenosić stolicy do Warszawy?
            >
          • savage_sid Re: Bo Warszawe zniszczyli dowodcy z Galicji! 01.08.14, 22:30
            A w jaki sposob Pilsudski przyczynil sie do zniszczenia Warszawy?
            • jane-panzram Re: Bo Warszawe zniszczyli dowodcy z Galicji! 01.08.14, 22:37
              Ciekawa jestem, czy Niemcy tez tak pomstuja za zbombardowanie i zniszczenie Drezna. Czy tez tylko w sobie wine widza.
            • chateau Re: Bo Warszawe zniszczyli dowodcy z Galicji! 01.08.14, 23:21
              Udajesz czy faktycznie nie kumasz?
            • p.grochowski Re: Bo Warszawe zniszczyli dowodcy z Galicji! 02.08.14, 01:11
              Sojusz z Niemcami należało zacząć realizować już w 1933 roku, zabrakło wyczucia. Piotr.

              savage_sid napisał:

              > A w jaki sposob Pilsudski przyczynil sie do zniszczenia Warszawy?
          • savage_sid Re: Bo Warszawe zniszczyli dowodcy z Galicji! 01.08.14, 22:36
            A co do przeniesienia stolicy do Warszawy, zakompleksione Krakusy na moj gust moga z powrotem te stolice dostac. Poznaja takie uroki bycia stolica jak gornicy z petardami i plonacymi oponami, burmistrz sloik przywieziony w teczce (o Marcinkiewiczu mowa) i tak dalej.
            • yoma Re: Bo Warszawe zniszczyli dowodcy z Galicji! 01.08.14, 22:50
              Po wojnie był pomysł przeniesienia stolicy do Łodzi i porzucenia Warszawy jako kupy gruzów.
              • humbak Re: Bo Warszawe zniszczyli dowodcy z Galicji! 01.08.14, 23:04
                I teraz to Łódź wygląda jak kupa gruzów... no może już nieco odbudowywana od kilku lat.
                • chateau Re: Bo Warszawe zniszczyli dowodcy z Galicji! 01.08.14, 23:20
                  Łódź wygląda jak stara Praga.
                  • humbak Re: Bo Warszawe zniszczyli dowodcy z Galicji! 01.08.14, 23:27
                    Nom.
            • chateau Re: Bo Warszawe zniszczyli dowodcy z Galicji! 01.08.14, 23:13
              Urodziłem się i wychowałem w Warszawie. Kraków lubię. Mieszkam w Łodzi, choć nie jest to moje ostatnie słowo :-)
              Masz coś do dodania?
      • don.kichote Okulicki: 01.08.14, 22:36
        Warszawa musi spłynąć krwią, aby "ruszyć sumienie Zachodu"

        Taki był cel...
    • volupte Re: Dlaczego powstanie nie wybuchło też w Krakowi 01.08.14, 22:46
      We Wrocławiu i Gdańsku też nie wybuchło.
    • dupeteczek Re: Dlaczego powstanie nie wybuchło też w Krakowi 01.08.14, 23:23
      Decyzja o wybuchu Powstania Warszawskiego zapadła w ścisłym gronie dowództwa AK i ta decyzja do dziś jest dyskusyjna.Nie można tego przenosić na patriotyzm mieszkańców W-wy, czy Krakowa!
      Jaki sens mają takie rozważania?
    • edico Re: Dlaczego powstanie nie wybuchło też w Krakowi 02.08.14, 00:03
      Po Akcji "Burza" AK w Okręgu Wilno i Lublin, następstwa takiego powstania wcale nie były trudne do przewidzenia. Wiele na ten temat zasugerować może stan realizacji paktu Ribbentrop-Mołotow na dzień 17 września 1939 r. Czy latem 1944 r. front rosyjsko-niemiecki tak daleko odbiegał od zawartego wcześniej między nimi paktu granicznego wynikającego z dokonanego podziału Polski? Zarówno skojarzenia jak i tłumaczenia mogą być różne. Nie mniej jednak zbieżność zatrzymania się i bezczynności na okres pół roku wojsk rosyjskich w tej strefie pozostawia zbyt wiele niedomówień. Tym bardziej, że w czasie powstania warszawskiego wojska rosyjskie znajdowały się już na Pradze. Stąd też informacje o Jałcie nie wydają mi się tak oczywiste i bez alternatywne. Wątpliwości pogłębia fakt, że Anglia utajniła część akt z II wojny światowej na kolejne 50 lat. Prawdy w tej sprawie może dowiedzą się nasze wnuki.
    • zapijaczony_ryj Bo tam szanują zabytki i miasto 02.08.14, 06:06
      tomm751 napisał:

      > Zastanawiam się, pytam rożnych mądrych i niestety odpowiedzi brak. Czyżby warsz
      > awiacy byli większymi patriotami / jak to mierzyć?/. A może centusiami w całym
      > rozumieniu tego określenia?
      > A może krakowska młodzież.......Nie chcę tego wątku drążyć, ale nie daje mi to
      > spokoju

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka