Dodaj do ulubionych

Jak skończyłoby się PW

01.08.14, 22:40
gdyby dowództwo AK uzgodniło z armią czerwoną datę jego wybuchu i zakres działania i myślę...
że byłoby zwycięskie a i Polska, byłaby w innym miejscu?!
Obserwuj wątek
    • remez2 Re: Jak skończyłoby się PW 01.08.14, 22:44
      don.kichote5 napisał(a):

      > gdyby dowództwo AK uzgodniło z armią czerwoną datę jego wybuchu i zakres działa
      > nia i myślę...
      > że byłoby zwycięskie a i Polska, byłaby w innym miejscu?!
      Serio tak uważasz?
      • niegracz Re: Jak skończyłoby się PW 01.08.14, 22:45
        remez2 napisał:

        > don.kichote5 napisał(a):
        >
        > > gdyby dowództwo AK uzgodniło z armią czerwoną datę jego wybuchu i zakres
        > działa
        >.
        a z Hitlerem dopuszczalne formy walki
      • don.kichote Re: Jak skończyłoby się PW 01.08.14, 22:51
        remez2 napisał:

        > Serio tak uważasz?

        Co do losów powstania - tak.
        Co do losów Polski - możliwe...
    • jane-panzram Re: Jak skończyłoby się PW 01.08.14, 22:47
      Skonczyloby sie podobnie, jak sadze.
      Poniewaz Sowietom bylo nie w smak, aby kto im cos wyzwalal przed ich wejsciem. To byl czas ich zwyciestw, a nie wchodzenia gdzies po kims.

      Poza tym nie wiem, czy to bylo mozliwe do ustalenia, poniewaz Sowieci z nami rozmow nie utrzymywali, jak sie zdaje.
      • don.kichote Re: Jak skończyłoby się PW 01.08.14, 23:01
        jane-panzram napisała:

        > Skonczyloby sie podobnie, jak sadze.
        > Poniewaz Sowietom bylo nie w smak, aby kto im cos wyzwalal przed ich wejsciem.

        Chyba, że uzgodniono by, aby dniem wybuchu był dzień forsowania Wisły, a wtedy AK byłaby sojuszniczką wydatnie przyczyniającą się wyzwolenia - lecz nie wyzwolicielką, a to z kolei, "nie leżało" AK!

        > Poza tym nie wiem, czy to bylo mozliwe do ustalenia, poniewaz Sowieci z nami ro
        > zmow nie utrzymywali, jak sie zdaje.

        Było możliwe.
        Po to były apele i nawoływania moskiewska Radiostacja im. Tadeusza Kościuszki.
        Oczywiście, "rozgrywającym" z wiadomych powodów byłby Stalin.
        • jane-panzram Re: Jak skończyłoby się PW 01.08.14, 23:19
          My powstaniem chcielismy tez zapobiec sowietyzacji Polski. Wiec byloby to dzialanie bezsensowne.

          Bo dla nas to nie tylko Niemcy to byl wrog. Przeciez to Sowieci nas razem z Hitlerem rozebrali. A zostali aliantem z tego powodu, ze ich Niemcy zdradzieckp zaatakowali.
          U nas w kraju sobie zdawali sprawe, ze nas Ruscy nie zostawia w spokoju po wyzwoleniu.
          • don.kichote Re: Jak skończyłoby się PW 01.08.14, 23:29
            jane-panzram napisała:

            > My powstaniem chcielismy tez zapobiec sowietyzacji Polski.

            Nie "też" a przede wszystkim!
            Po to ono wybuchło. Nie przeciw Niemcom, których dni w Warszawie były policzone!
            Nie dziwmy się zatem, że Stalin umożliwił nam "grę" na naszych warunkach i "honorowo" się nie wtrącał!

            Ale my nie o tym.
            My tu sonie teoretyzujemy, co by było, gdyby zamiast idiotów, w dowództwie AK byli patrioci...

            > U nas w kraju sobie zdawali sprawe, ze nas Ruscy nie zostawia w spokoju po wyz
            > woleniu.

            Jakoś zostawili. I to dobrych kilkadziesiąt milionów.
            Gdyby nie powstanie, byłoby jeszcze więcej.
            • jane-panzram Re: Jak skończyłoby się PW 02.08.14, 00:00
              O tym kto byl idiota, a kto patriota teoretyzuj sobie sam.

              Dla mnie nazywajacy ich idiotami, to medrki. Nie poswieciles chwili na zglebienie powazniejsze, co stalo za och decyzja. Wiec i ci sie zdaje, ze wiesz lepiej.
              • don.kichote Re: Jak skończyłoby się PW 02.08.14, 00:15
                jane-panzram napisała:

                > Nie poswieciles chwili na zglebienie
                > powazniejsze, co stalo za och decyzja.

                Okulicki: Warszawa musi spłynąć krwią, aby "ruszyć sumienie Zachodu" - ot co stało za ich decyzją!
                • jane-panzram Re: Jak skończyłoby się PW 02.08.14, 00:33
                  Nie jest ci wstyd, ze jestes historycznym ignorantem? Ze wiedzy nie uzupelniles, a bez tego czlowiek sie nieswojo czuje? Nie masz takiego odczucia? No to w sumie moze lepiej dla ciebie.
                  • don.kichote Znaczy, logicznych argumentów brak! 02.08.14, 00:55
                    A jeśli tak - to zostaje atak personalny!
                    Typowe!

                    jane-panzram napisała:

                    > Nie jest ci wstyd, ze jestes historycznym ignorantem? Ze wiedzy nie uzupelniles
                    > , a bez tego czlowiek sie nieswojo czuje? Nie masz takiego odczucia? No to w su
                    > mie moze lepiej dla ciebie.
                    • jane-panzram Re: Znaczy, logicznych argumentów brak! 02.08.14, 01:11
                      To nie do konca taki bzdurny atak personalny. Ja sama siebie uwazam za historyvznego ignoranta bo mam ogromne luki w wiedzy - i sie tego wstydze, a nie tym szczyce.

                      Sam pomysl: czy wydaje ci sie rozumnym twierdzenie, ze na najwyslzszych stamowiskach w panstwie byli sami idioci, ktorzy jakby przespali fakt, ze od dawna walcza i od dawna jest wojna? Dla mnie to nierozumne, i ci o tym pisze.
                      Czy rozumne ci sie wydaje wymyslanie, ze zebrala sie grupa panow i wydala na pewna smierc siebie, swoje rodziny i swoich krajan? To kolejna nierozumna teza.

                      Wiec warto zglebic dokladnie co ich do tego popchnelo. Nawet z czystej ciekawosci.

                      Nam jest latwo oceniac, bo znamy wszystkie fakty. Oni zas mysleli, ze znaja, a tak nie bylo. Nasza a ich sytuacja jest zupelnie odmienna.
                      • don.kichote To umówmy się tak: 02.08.14, 02:00
                        Jak już posiądziesz odpowiednią wiedzę i załatasz owe "ogromne luki", to wrócimy do tej dyskusji a wtedy, rzeczowymi argumentami obalisz moje twierdzenia ukazując jednocześnie moją ignorancję.

                        A póki co EOT

                        jane-panzram napisała:

                        > Ja sama siebie uwazam za historyvznego
                        > ignoranta bo mam ogromne luki w wiedzy - i sie tego wstydze, a nie tym szczyce.
                        • jane-panzram Re: To umówmy się tak: 02.08.14, 02:23
                          Ja jej nie musze pokazywac, ona sama)jest widoczna.
                          A argumenty dalam, jak widac nie jestes w stanie na nie rozumnie, powtarzam, odpowiedziec ;)
                      • sverir Re: Znaczy, logicznych argumentów brak! 02.08.14, 18:21
                        > Sam pomysl: czy wydaje ci sie rozumnym twierdzenie, ze na najwyslzszych stamowi
                        > skach w panstwie byli sami idioci, ktorzy jakby przespali fakt, ze od dawna wal
                        > cza i od dawna jest wojna?

                        Historia zna takie przypadki.

                        > Czy rozumne ci sie wydaje wymyslanie, ze zebrala sie grupa panow i wydala na pewna
                        > smierc siebie, swoje rodziny i swoich krajan?

                        Historia zna takie przypadki.

                        > Nam jest latwo oceniac, bo znamy wszystkie fakty. Oni zas mysleli, ze znaja, a tak nie bylo

                        Nieprawda. Decyzja została podjęta w oparciu o fakty, które są znane obecnie i które były znane wówczas. Dowódcy wiedzieli o misji Mikołajczyka, o kiepskim uzbrojeniu, o generalnie słabym wyszkoleniu, o posiłkach niemieckich, o niechęci sowietów do wspierania antysowieckich powstań. Problem w tym, że decyzja o powstaniu była w dużej mierze polityczna - sowieci u bram, Mikołajczyk w Moskwie, trzeba przywitać gospodarzy i wesprzeć misję polityczną u Stalina. Założenia zostały poczynione przy ocenie szans, a nie przy decyzji o samym powstaniu. I naprawdę - w 1944 roku też można było oczekiwać, że gorzej uzbrojone i wyszkolone (generalnie, nie poszczególne jednostki) pokonają wroga dorównującego mu liczbą, a przewyższającego uzbrojeniem i wyszkoleniem, a w dodatku mogącego liczyć z całą pewnością na posiłki.
                      • yoma Re: Znaczy, logicznych argumentów brak! 02.08.14, 22:27
                        Co do wydawania na śmierć rodzin, bodaj tenże Okulicki zostawił w Powstaniu żonę w ósmym miesiącu ciąży, twierdząc, że przecież się nie ewakuuje wszystkich ciężarnych bab. Urodziła w jakiejś piwnicy, podobno potworka.
        • niegracz NKWD by aresztowało przywódców 02.08.14, 15:04
          don.kichote napisał:

          >
          > Było możliwe.
          > Po to były apele i nawoływania moskiewska Radiostacja im. Tadeusza Kościuszki.
          > Oczywiście, "rozgrywającym" z wiadomych powodów byłby Stalin.
          .
          a wieć wierzysz propagandzie stalinowskiej

          - żadne porozumienie AK ze Stalinem nie było mozliwe
          -
          Stalin by się zgodzi tylko pod takimi warunkami
          AK wstepuje do LWP
          NKWD może aresztowac przywódców AK wg swojej listy
          powstańcy podpisują lojalkę- wiernośc Stalinowi

      • zoil44elwer Re: Jak skończyłoby się PW 02.08.14, 17:38
        Tia,Sovieci na tyłach frontu mieliby zostawić wrogie sobie,zbrojne oddziały AK?
    • volupte Re: Jak skończyłoby się PW 01.08.14, 22:49
      Dorosły jesteś?
    • instant.crush Błędne założenie 01.08.14, 22:51
      don.kichote5 napisał(a):


      > a i Polska, byłaby w innym miejscu?!


      I właśnie dlatego Stalinowi na rękę było wykończenie Warszawy przez Niemców i przyjście na gotowe.
      • don.kichote Re: Błędne założenie 01.08.14, 23:05
        instant.crush napisał:

        > I właśnie dlatego Stalinowi na rękę było wykończenie Warszawy przez Niemców i p
        > rzyjście na gotowe.

        Zbuntowanej Warszawy - może.
        Nie będę się upierał.
        Gdyby jednak "zbuntowaną" nie była...?
        • des4 Re: Błędne założenie 01.08.14, 23:44
          "Burza" mieciu, jeszcze coś będziesz bredził o układach z sowietami?
          • don.kichote Re: Błędne założenie 01.08.14, 23:55
            des4 napisał:

            > "Burza" mieciu, jeszcze coś będziesz bredził o układach z sowietami?

            Zatem o co pretensje do Stalina, że nie pomógł?
    • judeosceptyk Re: Jak skończyłoby się PW 01.08.14, 23:03
      Tak jak ten watek:
      forum.gazeta.pl/forum/w,396,152414002,152414002,Dziekuje_Ci_Warszawo_.html
      na oslej lawce
      Wyborcza - spadkobiercy bolszewii
    • dupeteczek Jaki sens ma takie gdybanie? 01.08.14, 23:41
      Dlaczego sądzisz, że Stalin zachowałby się inaczej, gdyby go poproszono o zgodę na powstanie w W-wie? Liczysz na jakieś "moralne" odruchy Stalina?
      Stalin dbał o swoje interesy i PW pasowało mu do planu aneksji Polski -to wszystko!
      • don.kichote Re: Jaki sens ma takie gdybanie? 01.08.14, 23:47
        dupeteczek napisał:

        > Stalin dbał o swoje interesy i PW pasowało mu do planu aneksji Polski -to wszys
        > tko!

        Idąc tokiem twojego rozumowania, nie pojmuję jakim sposobem "zaanektował" pozostałe "demo-ludy"?
        Wszak w żadnym z nich, powstanie przeciw niemu nie wybuchło?!
        • dupeteczek Re: Jaki sens ma takie gdybanie? 02.08.14, 00:17
          Kompletnie nie rozumiem Twojego tekstu!

          don.kichote napisał:
          >(...)nie pojmuję jakim sposobem "zaanektował" pozostałe "demo-ludy"?
          Wszak w żadnym z nich, powstanie przeciw niemu nie wybuchło?!<

          Przeczytaj kilka razy i uważnie, to co napisałem i spróbuj zrozumieć dwa zdania tekstu!
        • tojajurek Re: Jaki sens ma takie gdybanie? 02.08.14, 00:35
          Warto w tej kwestii zauważyć, że wszystkie tzw. później "demoludy" w czasie wojny współpracowały z III Rzeszą, a ich żołnierze walczyli z ZSRR u boku Niemców w Waffen SS lub służyli w innych formacjach pomocniczych. Rosjanie tych krajów nie wyzwalali, tylko podbijali jako wrogie - formalnie rzecz biorąc (pomijając oczywiście kłamliwą propagandę, którą zresztą wszyscy uprawiali).
          • piotr7777 Re: Jaki sens ma takie gdybanie? 02.08.14, 06:26

            > Warto w tej kwestii zauważyć, że wszystkie tzw. później "demoludy" w czasie woj
            > ny współpracowały z III Rzeszą, a ich żołnierze walczyli z ZSRR u boku Niemców
            > w Waffen SS lub służyli w innych formacjach pomocniczych

            No nie wszystkie tylko trzy - Węgry, Rumunia i Słowacja.
            Bułgaria była w sojuszu z Hitlerem ale w wojnie z ZSRR udziału nie brała. Czechy miały sytuację zbliżoną do Polski - okupacja kraju przez Niemcy i rząd na emigracji (oczywiście różnice dotyczyły skali oporu)
        • dupeteczek Re: Jaki sens ma takie gdybanie? 02.08.14, 13:51
          >Tragiczną rolę odegrał tu, niechcący zupełnie, Stanisław Mikołajczyk, który nie rozumiał polityki Stalina. Był przekonany, że rzeczywiście Stalinowi chodzi o to, żeby mieć przyjazny rząd w Warszawie. I on uważał, że będzie mógł taki przyjazny rząd zmontować i że trzeba tylko przekonać Stalina o jego gotowości współpracy i wszystko będzie załatwione. Tymczasem Stalinowi chodziło o zniszczenie, likwidację, i kiedy z ust najbardziej miarodajnych usłyszał: "Panie sekretarzu, za dwa, trzy dni wybuchnie powstanie", to była dla niego rewelacja. Trzeba w takim razie wstrzymać pochód [za Wisłę], niech się Polacy wykrwawią; musiałbym robić masowe aresztowania i wywózki, a tak Niemcy nas wyręczą. Ten moment rozmowy Mikołajczyka ze Stalinem miał skutki absolutnie katastrofalne dla Polski.

          Nie mówię tego, by oskarżać Mikołajczyka, poza jedną rzeczą: on się zupełnie nie orientował w intencjach człowieka, z którym rozmawiał. Nie miał zielonego pojęcia, do czego Stalin naprawdę zmierza, ale dał mu klucz do sytuacji.<
          Jan Nowak-Jeziorański

          wyborcza.pl/magazyn/1,139949,16413376,Tak_mowi_Kurier_z_Warszawy.html#MT
    • edico Re: Jak skończyłoby się PW 02.08.14, 00:16
      Tak, jak w Wilnie.
    • mariner4 Tak samo. 02.08.14, 06:35
      Po pierwsze nie było szans na dogadanie się ze Stalinem, a po drugie czy Stalin by dotrzymał słowa. AK Soso przeznaczył do likwidacji.
      M.
      • humoreska1 Re: Tak samo. 02.08.14, 15:19
        Rusofobia przywódców wykluczała sukces
        • niegracz stalinowski-putinowski agent 02.08.14, 15:41
          humoreska1 napisała:

          > Rusofobia przywódców wykluczała sukces

          - nawet rzeczowa ocena Stalina

          jako zbrodniarza\
          \
          nazywana jest rusofobią

          • sverir Re: stalinowski-putinowski agent 02.08.14, 18:26
            > - nawet rzeczowa ocena Stalina(...)

            Wiesz dlaczego Stalin doszedł do władzy i zbudował imperium? Bo zazwyczaj nie miał sentymentów w polityce i był wysoce pragmatyczny, nawet jeżeli popełniał błędy i nie zawsze mu to wychodziło na dobre. Stalin zbrodniarzem? To oczywiste, nawet powstańcy musieli wiedzieć o wywózkach na Sybir. Ale zbrodnia zbrodniami, a pragmatyzm pragmatyzmem. Alianci też wiedzieli o sowieckiej polityce, ale potrafili się z nim dogadać, gdy był im potrzebny. Polacy nie. Nie mówię, że popełnili błąd i że byli durniami, czy że powinni podjąć inną decyzję. Faktem jest jednak, że zwyciężyły sentymenty, a nie racjonalizm.
        • zoil44elwer Re: Tak samo. 02.08.14, 18:02
          humoreska1 napisała:

          > Rusofobia przywódców wykluczała sukces
          Gdy trwała kluczowa dla Rosji bitwa o Stalingrad to.....gen Anders olał ciężką sytuację CCCP oraz wyprowadził,umundurowany i uzbrojony (przez Stalina) korpus na Bliski Wschód1
          • mariner4 Powtarzasz propagandę sowiecką 02.08.14, 18:46
            Stalin robił wszystko, żeby arma Andersa opuściła ZSRR. Nie dostawali żywności, leków i żadnego zaopatrzenia.
            W końcu miejsce stacjonowania stało się jednym wielkim obozem uchodźców polskich.
            To komunistyczna propaganda twierdziła, że armia opuściła Rosję w chwili potrzeby.
            M.
      • sverir Re: Tak samo. 02.08.14, 18:24
        > Po pierwsze nie było szans na dogadanie się ze Stalinem

        Szanse były i zostały pogrzebane jednoznacznie antysowiecką postawą strony polskiej.
    • sjs2011 Re: Jak skończyłoby się PW 02.08.14, 08:02
      Dowództwo AK próbowało na wiele sposobów nawiązać kontakt z sowietami.
      Po pierwsze przed wybuchem Powstania do Moskwy poleciał Mikołajczyk Stalin czekał chyba tydzień aby go łaskawie przyjąć i powiedział, że w Warszawie żadnych walk nie ma
      Po drugie - AK wysłało nie mniej niż 5 kurierów do dowództwa ACZ - wiem, że jeden z nich nawet przeżył a dotarli wszyscy
      Jest rok 1956, odwilż, jednostka wojskowa 3211 w Warszawie, obsługa radiostacji - zatrudnieni także cywile. Szkolenie polityczne i politruk mówi dokładnie jak ty - Gdyby AK nawiązało kontakt z ACZ... wstaje cywili i mówi - ja byłem jednym z tych wysłanych kurierów.
      konsternacja - cały wydźwięk szczucia powstańców na złe dowództwo padł.
      Nie zrobili mu po tej prelekcji krzywdy - odczekali i wyrzucili z pracy bo w domu miał książki techniczne po angielsku a nie rosyjsku...
      Wisła latem 1944 roku miała w wielu miejscach tak niski stan, że można było przejść brodząc.
      --
      Około 1958 - 60 roku do moich rodziców z wizytą przyjechał daleki kuzyn co służył w tej dywizji kościuszkowskiej.
      Jako dzieciak słuchałem i ...
      ..opowiadał, że do tych na łodziach desantowych to strzelała sowiecka artyleria.
      Lata cenzury i eliminowania ludzi co za dużo wiedzieli wykasowało bezpowrotnie część informacji i dziś takie nie spisane podsłuchane opowiadania łatwo obalić - bo nie ma już świadków.
      ---
      Zburzenie Warszawy po Powstaniu /30% miasta/ gdy Stali mógł zająć miasto bez problemu świadczy o nienawiści Stalina do Polaków
    • xyz_xyz1 Re: Jak skończyłoby się PW 02.08.14, 15:21
      Być może samo powstanie byłoby zwycięskie.
      Ale to absolutnie nic jeśli chodzi o dalszy los Polski by nie zmieniło.
      O podzieleniu się władzą przecież mowy by nie było. AK byłoby tolerowane jedynie do momentu do którego byłoby potrzebne. Potem - patrz scenariusz który się odbył. Czyli powyrywano by zbędne z punktu widzenia Stalina chwasty. Jedynie procesów mogłoby być więcej.
      Jedyna zaleta takiego rozwiązania to taka iż Warszawa uniknęłaby zniszczeń.
      • snajper55 Re: Jak skończyłoby się PW 02.08.14, 18:49
        xyz_xyz1 napisał:

        > Być może samo powstanie byłoby zwycięskie.
        > Ale to absolutnie nic jeśli chodzi o dalszy los Polski by nie zmieniło.
        > O podzieleniu się władzą przecież mowy by nie było. AK byłoby tolerowane jedyni
        > e do momentu do którego byłoby potrzebne. Potem - patrz scenariusz który się od
        > był. Czyli powyrywano by zbędne z punktu widzenia Stalina chwasty. Jedynie proc
        > esów mogłoby być więcej.
        > Jedyna zaleta takiego rozwiązania to taka iż Warszawa uniknęłaby zniszczeń.

        Zapominasz o tych tysiacach6, które zginęły w Powstaniu. O tych, którzy zgineli5 po Powstaniu wywiezieni z Warszawy do obozów cz na roboty.

        S.
        • don.kichote O niczym nie zapominał 02.08.14, 21:04
          snajper55 napisał:

          > Zapominasz o tych tysiacach6, które zginęły w Powstaniu.

          Gdyby powstanie wybuchło w czasie ofensywy AC, trwałoby góra 3 dni a straty, byłyby znikome!

          > O tych, którzy zgineli5 po Powstaniu wywiezieni z Warszawy do obozów cz na roboty.

          Zwycięzców nikt nigdzie by nie wywoził a sojuszników Stalin traktowałby inaczej niż wrogów

          > S.
          • dupeteczek Re: O niczym nie zapominał 02.08.14, 22:16
            Ciekawe głupoty piszesz, zważywszy że Stalin mordował nawet swoich współpracowników.

            don.kichote napisał:
            > Zwycięzców nikt nigdzie by nie wywoził a sojuszników Stalin traktowałby inaczej niż wrogów<
    • zapijaczony_ryj Zwycięstwo powstańców nie było w ineresie Stalina 02.08.14, 15:47
      don.kichote5 napisał(a):

      > gdyby dowództwo AK uzgodniło z armią czerwoną datę jego wybuchu i zakres działa
      > nia i myślę...
      > że byłoby zwycięskie a i Polska, byłaby w innym miejscu?!

      Poza tym dogadanie się ich było tak możliwe jak dziś Polaków z Wolakami i wice wersa
      • zoil44elwer Re: Zwycięstwo powstańców nie było w ineresie Sta 02.08.14, 17:52
        Stalin swoje europejskie interesy załatwił z aliantami w Teheranie(1943) i w Jałcie(1944) Amerykanie byli w MAJU 1945..... 40 kilometrów od Pragi (czeskiej)-Sovieci 150 km gdy wybuchło tam powstanie.Pragę wyzwolili Sovieci!
        • dupeteczek Re: Zwycięstwo powstańców nie było w ineresie Sta 02.08.14, 22:22
          Polacy mieli swoje 5 min. żeby dogadać się ze Stalinem zaraz po ataku Niemiec na ZSRR! W 1944 Stalin traktował już Polskę jako trofeum wojenne, które sam sobie weźmie przy akceptacji aliantów. Plany genseka były sprzeczne z wizjami rządu londyńskiego i dowództwa AK.
          • yoma Re: Zwycięstwo powstańców nie było w ineresie Sta 02.08.14, 22:32
            A że niestety rząd londyński był kompletnie oderwany od rzeczywistości...
          • niegracz No to wyjasnij jak 03.08.14, 08:29
            dupeteczek napisał:

            > Polacy mieli swoje 5 min. żeby dogadać się ze Stalinem zaraz po ataku Niemiec n
            > a ZSRR!
            .
            Czyżby ?
            Wyjasnij jak to sobie wyobrażasz
    • antyk-acap Re: Jak skończyłoby się PW 03.08.14, 08:34
      Ale powstanie było robione by pokonać sowietów a nie Niemców. Założenia dowództwa były takie - Powstanie wybucha, Niemcy uciekają, Warszawa zostaje pusta. Powstańcy ogradzają się w centrum i czekają na Armię Czerwoną. Gdy przychodzi ogłaszają że tu jest II RP a oni mają ich słuchać. Jeśli Sowieci wymordują to zbulwersowany świat zmusi ZSRR do opuszczenia II RP. To że plan był właśnie taki dowodzi to że gromadzono drut kolczasty. Po co?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka