Dodaj do ulubionych

Żydokomuna, co to znaczy?

31.08.04, 12:45
No własnie, jakbyscie zdefiniowali owo zjawisko? Korzenie ? Historię ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Paweł Re: Żydokomuna, co to znaczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 12:50
      Zapytaj Michnika. On to wyssał z mlekiem matki.
    • maly_czarny Re: Żydokomuna, co to znaczy? 31.08.04, 12:54
      Już tłumaczę - "żydokomuna", tudzież "lewactwo" to zbiorcze określenie
      wszystkich ludzi, nie zgadzających się z jedyną słuszną linią programowo-myślową
      określającą się mianem "narodowo-patriotycznej", a w rzeczywistości
      krytpolewackiej. Są to ulubione inwektywy pseudoprawicy, używane w przypływie
      frustracji (której to poziom u tych ludzi jest stale i tak wysoki) oraz przy
      braku jakichkolwiek argumentów związanych ze zdrowym rozsądkiem i logicznym
      myśleniem. Korzeni tego zjawiska trzeba się doszukiwać wraz z korzeniami
      "pieniactwa", "pseudopatriotyzmu" i ogólnego nadużywania pluralizmu poglądów -
      czyli pospolitego gardłowania na każdy temat i bez sensu. Sprzyjającymi
      okolicznościami powstawania tego zjawiska jest możność nieskrępowanego wyrażania
      poglądów przez każdego idiotę czy demagoga (w nowoczesnym rozumieniu tego
      słowa), jaki się nawinie. Używanie tego określenia pozwala tego typu indywiduuom
      na unikanie wszelkiego opartego na rozumie dyskursu, do którego są
      intelektualnie całkowicie nieprzygotowani.
      • humbak Re: Żydokomuna, co to znaczy? 31.08.04, 12:56
        Z PWNowskiej encyklopedii to?;)
      • humbak Re: Żydokomuna, co to znaczy? 31.08.04, 12:58
        Ja bym jednak rozróżnił te dwa pojęcia. One są zbliżone, ale żydokomuna odnosi
        się z reguły do "wroga" bardziej oddalonego i generalnie lepiej zorganizowanego
        niż pospolite, spotykane na codzień lewactwo.
        • maly_czarny Re: Żydokomuna, co to znaczy? 31.08.04, 13:06
          Można i tak na to patrzeć, aczkolwiek nie podejrzewałbym używających tych
          określeń o bycie na poziomie intelektualnym pozwalającym na rozróżnianie
          takich niuansów. Kiedy tłuką, nie zwracją uwagi czy mają w ręku maczugę, kość,
          pręta, morgenszterna czy bejzbola, liczy się tylko przywalenie. Jednak nie
          wykluczam, że Ci, którzy myślą za nich dokonują takiego rozróżnienia...
          • humbak Re: Żydokomuna, co to znaczy? 31.08.04, 13:09
            Poza tym żydokomuna jest teraz rzadziej urzywana. Być może ze względu na częste
            potępianie antysemityzmu w mediach, a być może ze wzgl. na oddalanie się
            pewnego okresu, który miał wpływ na popularność tego zwrotu (PRL).
            • maly_czarny Re: Żydokomuna, co to znaczy? 31.08.04, 13:12
              Widać nie czytasz "prawicowych", "andergrałdowych" "patriotycznych" ston i
              forów... Ale zgadza się, że oficjalnie rzadko się używa, młodzi wyprani wolą
              określenie "lewactwo", gdyż jest im bliższe. Co innego jednak starzy - zresztą
              ponad tydzień temu mieliśmy przykład...
              • humbak Re: Żydokomuna, co to znaczy? 31.08.04, 13:19
                Zdarza mi się na stronę ND zajrzeć, jak ktoś link da. To mi starczy. Starzy
                coraz mniej zdają się pokazywać ogółowi. Szkolą młodych w swoim rzemiośle.
                • Gość: oz Re: Żydokomuna, co to znaczy? IP: *.avenel01.nj.comcast.net 31.08.04, 22:19
                  w katolickim piśmie Powściągliwość i Praca (nr6, 1988r.): (...) Jak na pewno
                  wiecie, środowiskiem, z którego pochodzę, jest liberalna żydokomuna. To jest
                  żydokomuna w sensie ścisłym, bo moi rodzice wywodzili się ze środowisk
                  żydowskich i byli przed wojną komunistami. Być komunistą znaczyło wtedy coś
                  więcej niż przynależność do partii - to oznaczało przynależność do pewnego
                  języka, do pewnej kultury, fobii, namiętności. Niejednokrotnie spierając się z
                  moimi kolegami, którzy wywodzili się z podobnego środowiska - właśnie w
                  kontekście dyskusji o mojej książce - mówiłem im: zastanówcie się jak trudno
                  jest wam wziąć się za łeb z syndromem żydokomuny.! Dlaczego? Dlatego, że
                  widzicie nie tylko paskudztwo jego skutków, ale też wszystkie - że tak rzec -
                  realne wartości motywacyjne, które niesie: nadzieję na sprawiedliwość
                  społeczną, przekonanie dłużników, że trzeba się angażować po to, aby zmieniać
                  świat i czynić go lepszym... Do tego wszystkiego jesteście przywiązani i nie
                  godzicie się na zniszczenie całej tej tradycji en bloc(...)

                  Adam Michnik
      • Gość: Paweł Już widzę promotora Joli Kwaśniewskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 13:06
        Szanowny Rektorze Uniwersytetu Gdańskiego. Proponuję, abyś zatrudnił
        czarnego_małego do wygłoszenia mowy w czasie wręczania Joli doktoratu
        honorowego. On świetnie potrafi uzasadnić tę zaszcytną nominację Pani
        Stolzmanowej, z pewnością lepiej niż wielce uczona profesor poseł S.
        • humbak Re: Już widzę promotora Joli Kwaśniewskiej 31.08.04, 13:10
          Rozumiem, że ojciec Kwaśniewskiego zwał się Stolzman. A matka?
          • Gość: os Re: Już widzę promotora Joli Kwaśniewskiej IP: *.avenel01.nj.comcast.net 31.08.04, 22:31
            była polką.
        • maaax Re: Już widzę promotora Joli Kwaśniewskiej 01.09.04, 22:16
          Kiedys prorektor UG "nadal" na kraj caly prawde o "magisterium"
          p.Kwasniewskiego- pewnie teraz chca sie "zrehabilitowac" ?
      • Gość: J.R. BRAWO! IP: *.ifw-kiel.de 31.08.04, 13:17
        Dawno nie czytalem lepszej charakterystyki umyslow naszych "prawdziwych
        Polakow"...
        • Gość: os Re: BRAWO! IP: *.avenel01.nj.comcast.net 01.09.04, 03:49
          Przedwojenni komuniści z Komunistycznej Partii Polski. Jej kierownictwo, w
          ogromnym procencie żydowskiego pochodzenia, wywodziło się z partii
          bolszewickich: rosyjskiej, ukraińskiej i białoruskiej i do końca istnienia PZPR
          zachowało podwójną przynależność partyjną. - Większość narodu nigdy nie uznała
          PRL za polskie państwo. Stała ona na stanowisku legalności rządów emigracyjnych
          i nadzieje swe wiązała z wolnością, która miała przyjść z Zachodu. Zachód zaś
          prowadził cyniczną grę, z jednej strony podtrzymując przez swe radiostacje swój
          obraz przyszłego wyzwoliciela Polski, z drugiej strony godząc się na coraz
          większe uzależnienie Polski od Stalina, z którym zawiązywał coraz ściślejsze
          stosunki. W tej sytuacji Polska, wraz ze swymi podziałami, dramatem i
          rozdarciem, pozostawała w rzeczywistości coraz bardziej osamotniona. Formacja
          niepodległościowa krwawiła w latach 40., podtrzymywana nieuczciwie z Zachodu w
          wierze w rychły wybuch III wojny światowej i była dobijana w okresie
          stalinizmu. Wzięła spontanicznie udział w tworzeniu „Solidarności” i została
          całkowicie wyeliminowana przez „okrągły stół”. Żydokomuna zagrożona po śmierci
          Stalina rozliczeniem za swe zbrodnie, podzieliła się. Część jej pozostała w
          aparacie władzy i zaczęła gwałtownie udawać liberałów. Druga część przeszła do
          opozycji. To ona w 1968 roku wywołała w Polsce zamach na - ich zdaniem - zbyt
          mało internacjonalistycznego Gomułkę. Przedstawiając swój pucz jako zryw
          wolnościowy, stworzyła KOR i na plecach narodowej i katolickiej „Solidarności”
          opanowała władzę w Polsce, dzieląc się nią z masońskimi liberałami ukrytymi
          w „Solidarności”.
          • Gość: mika Większość tzn mniej więcej ile? IP: *.trustnet.pl 01.09.04, 14:13
            3-3,5 mln w samym PZPR dorosłych Poalków to chyba duzo nie ?
          • Gość: Ed Re: Ciekawa konstatacja IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.09.04, 21:02
            Gość portalu: os napisał(a):

            > Przedwojenni komuniści z Komunistycznej Partii Polski. Jej kierownictwo, w
            > ogromnym procencie żydowskiego pochodzenia, wywodziło się z partii
            > bolszewickich: rosyjskiej, ukraińskiej i białoruskiej i do końca istnienia
            > PZPR zachowało podwójną przynależność partyjną.
            Może coś bliżej na temat tej podwójnej przynależności partyjnej? Jakieś
            konkrety?

            > - Większość narodu nigdy nie uznała PRL za polskie państwo. Stała ona na
            > stanowisku legalności rządów emigracyjnych i nadzieje swe wiązała z
            > wolnością, która miała przyjść z Zachodu.
            I zapewne dla tego zachód uznałRząd PRL taki,jaki był olewając Rząd Emigracyjny?

            > Zachód zaś prowadził cyniczną grę, z jednej strony podtrzymując przez swe
            > radiostacje swój obraz przyszłego wyzwoliciela Polski, z drugiej strony
            > godząc się na coraz większe uzależnienie Polski od Stalina, z którym
            > zawiązywał coraz ściślejsze stosunki.
            To już w ogóle kupy się nie trzyma. Jałta jest zapewne tylko zjawą z
            podręczników szkolnych, bo takiego faktu wcale nie było ;o((

            > W tej sytuacji Polska, wraz ze swymi podziałami, dramatem i rozdarciem,
            > pozostawała w rzeczywistości coraz bardziej osamotniona. Formacja
            > niepodległościowa krwawiła w latach 40., podtrzymywana nieuczciwie z Zachodu
            > w wierze w rychły wybuch III wojny światowej i była dobijana w okresie
            > stalinizmu
            Czy do tych organizacji zaliczasz także Narodową Organizację Wojskową powstałą
            już w 1939 r. w Kaliszu (inne: Organizacja Jedności Narodowej, Związek Walki
            Zbrojnej, Armia Krajowa - działające także na tym terenie)? A podrzuciłem Ci
            tylko rejom powiatu kaliskiego, konińskiego, kolskiego i tureckiego. O
            wielebardziej skomplikowana sytuacja była w Górach Świętokrzyskich, rejonach
            Wilna. Lublina, Lwowa itp.

            > Wzięła spontanicznie udział w tworzeniu „Solidarności” i została
            > całkowicie wyeliminowana przez „okrągły stół”.
            Zapewne z bronią w ręku z Lasów Tucholskich przeszli od razu do tworzenia
            Solidarności, która przez paru spadochroniarzy została wyrolowana w pokera przy
            okragłym stole.

            > Żydokomuna zagrożona po śmierci Stalina rozliczeniem za swe zbrodnie,
            > podzieliła się. Część jej pozostała w aparacie władzy i zaczęła gwałtownie
            > udawać liberałów. Druga część przeszła do opozycji. To ona w 1968 roku
            > wywołała w Polsce zamach na - ich zdaniem - zbyt mało internacjonalistycznego
            > Gomułkę.
            Po puczu na gomółkę był organizowany pucz olsztyński przeciwko Gierkowi. Coś to
            wszystko zanadto przypomina sienkiewiczowskie wojsko sapieżyńskie po bitwie
            określone przez Zagłobę sarkastycznie bigosem.

            > Przedstawiając swój pucz jako zryw wolnościowy, stworzyła KOR i na plecach
            > narodowej i katolickiej „Solidarności” opanowała władzę w Polsce, dzieląc się
            > nią z masońskimi liberałami ukrytymi w „Solidarności”.
            Typowa koncepcja ofiary losu cierpiącej za miliony.

            Ten bigos Zagłoby jest tu chyba najlepszym odniesieniem.
      • wlodekbar Re: Żydokomuna, co to znaczy? 31.08.04, 23:08
        Sto procent racji.
    • grom3 Re: GIWI też zna odpowiedź na to pytanie 31.08.04, 13:30
      Mozna to zdefiniowac Zyga z Komina.
    • Gość: Paweł Posłuchajcie Wielkiego Klasyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 13:30
      "Jak na pewno wiecie, środowiskiem z którego pochodzę, jest liberalna
      żydokomuna. To jest żydokomuna w sensie ścisłym, bo moi rodzice wywodzili się
      ze środowisk żydowskich i byli przed wojną komunistami."
      Adam Michnik, 1988 r.
    • yossarian18 Re: Żydokomuna, co to znaczy? 31.08.04, 13:53
      Żydokomuna rządziła Polską w latach 1944-56. Czy ktoś chce jej powrotu?
    • Gość: Paweł Re: Żydokomuna, co to znaczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 13:56
      "...Nie znaczy to, że wszyscy czy że nawet większość Żydów w międzywojennej
      Polsce była komunistami. Było ich jednak tysiące, a sympatyków sowieckiego
      bolszewizmu jeszcze więcej. Tak zwana Polska Partia Komunistyczna była
      tak „zażydzona", a już na pewno jej kierownictwo, że zrodził się wśród Polaków
      termin „Żydokomuna".
      (Marian Kałuski: "Wypełniali przykazanie miłosierdzia")
      • Gość: Lolo Re: Żydokomuna, co to znaczy? IP: *.twmi.rr.com 01.09.04, 23:34
        Ha ha nasza zima zła
    • Gość: jack Re: Żydokomuna, co to znaczy? IP: *.proxy.aol.com 31.08.04, 22:42
      ..Skad sie wziela "zydokomuna"

      Alina Grabowska napisala zas w paryskiej "Kulturze" (nr 12/267 z 1969 r.),
      iz: "W pierwszych latach powojennych (anawet i pozniej) znakomita, niestety,
      wiekszosc pracownikow UB stanowili Zydzi (...)".
      Druga liczba, podana przez prof. Paczkowskiego, dotyczyla czlonkow
      przedwojennych formacji komunistycznych
      (Komunistycznej Partii Polski, Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy,
      Komunistycznej Partii Zachodniej Bialorusi,
      Komunistycznego Zwiazku Mlodziezy itp.). Otoz na owych 447 wysokich
      funkcjonariuszy bezpieki az 94 osoby, czyli 21%
      nalezalo przed wojna do nielegalnych struktur komunistycznych, dzialajacych w
      II RP.
      Wg stwierdzenia prof.Paczkowskiego, prawie wszyscy Zydzi w bezpiece byli przed
      wojna czlonkami KPP, KPZU, KPZB, KZM i ich przybudowek.
      Stad, wg niego, wzielo sie okreslenie "zydokomuna". Prelegent stwierdzil
      jednoczesnie, iz sa to jedyne dane liczbowe, ktorymi rozporzadza.
      Zaczerpnal je glownie z poufnego, czy tez tajnego opracowania
      Biura "C" Ministerstwa Spraw Wewnetrznych, wydanego w 1978 r., zatytuowanego:
      "Aparat Bezpieczenstwa w PRL w latach 1944-1976". Zawiera ono noty biograficzne
      funkcjonariuszy aparatu bezpieczenstwa, sporzadzone na podstawie ich akt
      personalnych, w tym wlasnych zyciorysow....
    • Gość: dok Żydokomuna - to wymysł LPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 22:51
      aby przejać władze w kraju i wprowadzić faszystowski katolicyzm jako ustroj
      panstwowy
      • Gość: Paweł Re: Żydokomuna - to wymysł LPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 15:02
        Twój wielki GURU Adaś Michnik w swoich wspomnieniach pisze o zjawisku
        żydokomuny (cytaty w tym wątku). Czyżby już jego rodzice należeli do LPR?
        Widzę, że masz problemy nie tylko z poczuciem prawdy, ale nawet z poczuciem
        czasu, o przestrzeni nie wspominając.
    • Gość: VlaD Re: Żydokomuna, co to znaczy? IP: *.localdomain / *.kim.pl 31.08.04, 23:08
      Żydokomuna - to słowo które wzięło się stąd, że znaczną część przedwojennych
      jeszcze polskich komunistów stanowili Żydzi. (Nic zresztą dziwnego, wówczas
      Żydów było w polsce naprawdę dużo, i byli odsunięci na bocznicę życia
      publicznego, a przez niektóre środowiska wręcz tępieni - to i hasła powszechnej
      równości i zniesieia podziałów narodowościowych musiały dla nich brzmieć
      bardziej przekonywująco niż dla ludzi silnie zakotwiczonych w polskiej
      tradycji. Szczególnie dla tych, którzy odeszli od świata judaizmu, a mieli
      utrudniony wstęp do świata polskiego. Poza tym nadreprezentacja na lewicy
      dotyczyła - o ile mi wiadomo - wszelkich mniejszości narodowościowych, tyle, że
      Żydzi stanowili z nich największą). W upowszechnieniu się tego słowa znaczącą
      rolę odegrał też fakt, że Żydzi stanowili znaczącą część "wierchuszki" w partii
      bolszewickiej, zwłaszcza w początkach ZSRR.

      Obecnie wraz z wyrazem "lewak" słowo - wytrych, używane głównie
      przez "narodowych katolików" w sytuacji kiedy nie są w stanie lub nie mają
      ochoty walczyć na argumenty ze swoimi przeciwnikami o orientacji bardziej
      lewicowej.
      Podobnie zresztą, jak nowsze słowo "oszołom", mające sugerować niepoczytalność
      oponenta, stanowi wytrych używany przez środowiska lewicowe w analogicznej
      sytuacji wobec przeciwników o orientacji prawicowo - katolickiej (niekiedy
      słusznie, znacznie częściej nie).
    • dyplomata JUDEOCHRZESCIJANIE po zydokomunie 31.08.04, 23:38
      Ks. Prof. Cz. Bartnik, Nowy Dziennik:

      >Podobnie mówią i nasi "reformatorzy katolicyzmu polskiego",
      >zwłaszcza judeochrześcijanie. Toteż twierdzą, że Kościół ma się u nas jak
      >najlepiej pod każdym względem.

      No wlasnie, bo co by nie powiedziec to zydokomuna wymiera.
      Ale to nie szkodzi bo mamy potomka w postaci judeochrześcijan.

      Jest tylko JEDNA ZAGADKA:

      DLACZEGO nie mowi sie po swojskiemo o ZYDOCHRZESCIJANACH?

      Czy JUDEO ma nawiazywac do wspolnych korzeni religijnych?

      Czy tez ma podkreslac ze Judeochrzescijanie to jednak cos
      lepszego niz Zydochrzescijanie, nie mowiac o Zydokomunie?

      A moze sa tez JUDEOKATOLICY? Kto jest lepszy, judeochrzecijanin
      czy judeokatolik? Moze judeorzymskikatolik?

      Roztrzasania tych chrzescijudeowych problemow starczy na nastepne
      100 lat.
    • Gość: Kicia Borowski i jego partia to 100%-wa ŻYDO-komuna IP: *.twmi.rr.com 01.09.04, 05:23
      w Polsce.

      Jest to nastepna MUTACJA żydo-komuny co ma korzenie WYBITNIE żydo-satlinowców z
      okresu zaraz po 2 wojnie światowej.

      www.polonica.net/Oddaliscie_Polske_Zydom.htm

      www.polonica.net/Polska-w-bagnie.htm

      www.geocities.com/jedwabne/zdrada_stanu.htm


    • indris Dyżurny epitet... 01.09.04, 14:20
      ...używany w braku innych. Drugim takim słowem jest "populizm".
      Uważniejszi czytelnicy forum wiedzą, że nie ma żadnej znanej osoby, której nie
      mianowanoby Żydem. Od Jana Pawła II do Andrzeja Leppera.
      Ostatnio mianowano Żydówką Otylię jędrzejczak.
      A rekordem godnym Guinessa był post zatytułowany "Czy Koziołek Matołek był
      Żydem ?"
      • Gość: Ed Re: Dyżurny epitet, a może rozdwojeniu jaźni? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.09.04, 16:16
        W pełni popieram stanowisko indris'a.

        Podnoszenie utzw. żydokomuny każe postawić pytanie: czy stalinizm w Polsce
        byłby łagodniejszy, gdyby wszyscy stalinowcy mieli w żyłach czysto polską krew?

        To, co się działo w Bułgarii i Albanii, gdzie nie było Żydów u władzy,
        wskazuje, że przeciwnie, a najdłużej stalinizm trwał w NRD, gdzie ich prawie
        nie było, i w Czechosłowacji, gdzie wyeliminowano ich już w 1952.

        Komuna w Polsce nie była żydowska, a od 1968 była czysto narodowa i otwarcie
        antyżydowska. W 1968 stuprocentowi komuniści zrealizowali antyżydowski program.

        Wydaje się, że pierwsza Rzeczpospolita tolerowała Żydów bardziej niż reszta
        Europy. Druga już nie bardziej. Trzecia bardziej niż reszta Europy toleruje
        hitlerowców.

        Punkt widzenia problemu tzw. żydo-komuny bardziej kojarzy mi się z tradycyjnymi
        kibucami mającymi swe odzwierciedlenie organizacyjne jeszcze w dzisiejszym
        Izraelu. Czy czasem bliżsi tego systemu organizacyjnego nie są własnie Ci
        wiecznie mielący ten temat w miejsce - jak to słusznie zauważył indris - braku
        umiejętności dostrzeżenia innych problemów?

        Ciekawe, że podnoszenie problemu masonów, syjonitówi, komuny, lewicy, różowej
        hieny itp. wywodzi się stale z tych samych środowisk "jedynie słusznej racji",
        które na poparcie własnych sugestii najczęściej operują adresami ad rem.
    • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: Żydokomuna, co to znaczy? 01.09.04, 16:07
      tosą Zydzi którzy sprawowali wazne funkcje państwowe w czasie pierwszych lat
      PRLu
      • Gość: Ed Re: Żydokomuna, co to znaczy? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.09.04, 16:19
        A ilu z nich jeszcze żyje, by można z nich stworzyć komunę bądź jakiś kibuc?
    • Gość: traian Re: Żydokomuna, co to znaczy? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.09.04, 16:15
      oto co znaczy:

      Marks - Żyd
      Trocki - Żyd
      Kamieniew - Żyd
      Zimowiew - Żyd
      Berman - Żyd
      Urban - Żyd

      wiekszośc wyzszej kadry oficerów UB = Żydzi
      • Gość: Ed Re: Żydokomuna, co to znaczy? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.09.04, 16:17
        Czy do tej wyliczanki podrzucić Ci także papieży Żydów?
        • Gość: traian sprostowanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.09.04, 16:20
          to że wiekszosc komunistycznej wierchuszki byla Żydami, nie znaczy ze wiekszosc
          Żydów należala do komunistycznej wierchuszki
          • Gość: Ed Re: sprostowanie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.09.04, 20:23
            Jesteś jednym z niewielu, który - choć w sposób zaowulowany - przyznaje się do
            możliwości funkcjonowania Żydów taże w wierchuszce Kościoła :-))

            A zatem powstaje znowu kolejny ciekawy dylemat walki wierchuszki Żydowskiej z
            jednej strony z walką Żydowskiej wierchuszki z drugiej strony w oparciu o swych
            różnokolorowych religiantów. Coś mi się widzi, że wypracowaliśmy w ten sposób
            nową broń masowego rażenia, telko jeszcze nie wiem, kto tu będzie wybuchał :o))
            • Gość: sfsfs Czy Zecinski i Pieronek to żydo-komuna IP: *.twmi.rr.com 01.09.04, 22:14
              w administracji kościelnej w Polsce ?

              Oni przcież podpierają zydo-komunistów w cywilu.

              A jak się POPIERA na WZAJEM żydo-komuna w wojsku, policji, sądownictwie,
              sferze finasowej i MSZ-cie.

              Przeciez MSZ to istne siedlisko i ulubiony sektor żydo-komuny nie tylko w
              Polsce ale w USA czy w Niemczech.

              Chruszczow "wydalił" jak stolec z Kremla w 1967 roku a potem ZMUSIŁ Gomułkę i
              on wydalił ten stlec z PZPR-u w 1968 roku.

              Ciekawe czy żydo-komuna zdziesiatkuje Vatykan bo na "miodowej" Glemp już
              prawie przygnieciony ....
      • Gość: oz Re: Żydokomuna, co to znaczy? IP: *.avenel01.nj.comcast.net 03.09.04, 08:46
        beria, kaganowicz i naturalnie leninz matki blanck.
    • basia.basia Żydokomuna ... 01.09.04, 16:55
      Bardzo ciekawy wątek. Widać, że wielu ludzi używa terminu "żydokomuna" nie
      mając pojęcia skąd się wziął. Sama się całkiem niedawno dowiedziałam o co
      chodzi i to z lektury "Dzienników" Stefana Kisielewskiego. Pozwolę sobie
      wklepać tutaj parę cytatów.

      "4 listopada 1968 r.
      Po wojnie grupa przybyłych z Rosji Żydów-komunistów (Żydzi zawsze kochali
      komunizm) otrzymała pełnię władzy w UB, sądownictwie, wojsku, dlatego że
      komunistów nie-Żydów prawie tu nie było, a jeśli byli, to Rosja się ich bała.
      Ci Żydzi robili terror, jak im Stalin kazał (zresztą prawdziwi partyzanci też ,
      tyle że byli raczej podwładnymi niż rozkazodawcami), dopiero w roku 1956
      wycofali się z tego, a żeby się ratować, zwalili winę na tamtych (Zambrowski
      robiący Październik), oskarżając ich w dodatku o antysemityzm. Tymczasem
      dorosło młode pokolenie komunistycznych byczków i partyzanci rzucili ich na
      tamtych, szermując przy tym doskonale pasującym argumentem "syjonizmu".
      Marzec to była prowokacja, aby Żydów dorżnąć - dwie grupy się walą, a między
      nimi plącze się nic nie rozumiejący Wiesio, który dał się nabrać a teraz, gdy
      się nieco zorientował, jest trochę za późno, bo go robią na szaro, a żona
      Żydówka też mu nie pomaga. (...)

      6 września 1969 r.
      (...) Ale znów powtarzam, że Polska bez Żydów zszarzeje jeszcze bardziej, choć
      grupa Żydów-komunistów narobiła tutaj głupstw i świństw, za co teraz wszyscy
      Żydzi pośrednio pokutują, co zresztą przepowiadałem im kiedyś w rozmowie z
      Ważykiem dwadzieścia dwa lata temu. (...)

      27. lutego 1970 r.
      (...)Obserwuję w telewizji stałą kampanię "antysyjonistyczną" i przyszło mi do
      głowy, że międzynarodowe Żydostwo po raz pierwszy od długiego czasu przestało
      być symbolem lewicy. Nie ma już "żydokomuny", jest za to "imperializm
      izraelskiej soldateski". Oczywiście, znajdą się na świecie masowe grupy
      niebogatych Żydów (np. w Nowym Jorku), jest też trochę obłąkanych inteligentów
      maoistów, trockistów, licho wie kogo, którzy jeszcze nie skapowali, że światowy
      komunizm wyrzekł się Żydostwa. W sumie jednak symbol "czerwonego Żyda" zniknął,
      no i na zdrowie. Ruskim to bardzo na rękę, bo żaden totalizm nie lubi
      mniejszości ani też międzynarodowych sprzysiężeń. Żebyż tylko jeszcze Marks nie
      był Żydem - ale to już rzeczywiście "zu viel verlangt". Chi! A różne Kace-Suche
      i Leptery, którzy budowali tu stalinizm, przedstawiają się teraz na Zachodzie
      jako ofiary stalinizmu oraz polskiego antysemityzmu i robią Polsce koło pióra,
      ile wlezie. To moczarowcy wywołali tę bzdurę, a Gomułka ją poprał, nie bardzo
      wiedząc, co robi. Skutek propagandowy dla Polski opłakany i nie można nic
      odkręcić, bo nie dają napisać, jak naprawdę było. Jakimiż niewolnikami własnej
      konwencji słownej bywają komuniści! (...)

      18 kwietnia 1970 r.
      (...) Zwłaszcza nowi przybysze z kraju, których Giedroyc drukuje bez
      komentarzy, a którzy załatwiają jakieś swoje warszawskie porachunki (o czym on
      nie wie), wnoszą ton jakiś wariacki, bo to przeważnie podnieceni Żydzi
      (Wygodzki, Unger), w dodatku komunistyczni, którzy długie lata pilnie służyli
      partii i rządowi, a odeszli nie sami z siebie, lecz dopiero, gdy ich wypędzono.
      Czy to są autorytety do wyrokowania o naszej sytuacji politycznej? Wątpię, bo
      z ich relacji odnosi się obraz fałszywie jednostronny, choćby owo obsesjonalne
      akcentowanie "rasizmu" nie ma tu wielkiego sesnu. Ale cóż, Książę Pan kocha się
      w żydowskich sprawach i nic się na tę fanaberię nie poradzi. A w końcu szkoda
      pisma wyłącznie na omawianie "rasizmu" i "rewizjonizmu", które to dwa zjawiska
      żadną miarą nie są w Polsce ani najważniejsze, ani masowe. Są charakterystyczne
      dla pewnych wąskich środowisk, ale dla Giedroycia, tak widać jak dla
      marksistów, ważne jest nie to, co przeważa ilościowo, lecz to, co jest
      reprezentatywne - z punktu widzenia jego teorii oczywiście.(...)

      13 marca 1970 r.
      Pawełek twierdzi, że Żydzi, będąc historycznie starsi od innych narodów, mają
      większe i bardziej gorzkie doświadczenie - niejako we krwi. Stąd też szybko
      nałamują się do nowych konieczności historycznych, nowych koncepcji i nowej
      władzy, stają się w ramach konserwatywnych społeczeństw awangardą nowego. A że
      nie przejmują się zazwyczaj tradycją tych społeczeństw, będąc z nich mniej lub
      więcej wyobcowani, stąd też otacza ich nieraz opinia zdrajców i sprzedawczyków
      oraz nienawiść. Tak zresztą było i u nas po wojnie: pierwsi rzucili się
      do "wdrażania" komunizmu, otoczeni powszechną bezsilną pogardą. Ale mieli
      pecha, bo z Rosji przyszedł oficjalny antysemityzm, a wobec ich nieliczności
      w polskim społeczeństie szybko ich wyeliminowano, mijsce ich zajęła podchowana
      tymczasem falanga aryjskich arrywistów - też bez czci i wiary, ale nie
      stających już przed tak drastycznymi problemami jak tamci, na których
      przerzucono winę za cały "miniony okres". Tak więc ze spontaniczną gorliwością
      odwalili dla komunizmu czarną robotę, po czym ich wypędzono. (...)

      27 listopada 1970 r.
      (...) Rozumiem też niezwykły symbolizm losu grupy Żydów, którzy pozwolili
      kiedyś dać się zaprząc do najgorszych stalinowskich działań (prokuratura,
      sądownictwo, cenzura, UB), po latach zaczęli się łamać przed powszechną
      nienawiścią społeczeństwa, czując jednocześnie, że perfidna Rosja też cofa im
      poparcie, próbowali liberalizować, dzieci im się zbuntowały, chciały "okupić
      winy ojców" - dalszy ciąg znamy. (...)"
    • Gość: Iza Żydokomuna to mutacja SZOWINIZMU żydowskiego IP: *.twmi.rr.com 01.09.04, 20:56
      która polega na tym że ROZPROSZENI żydzi po świecie usiłują BYĆ PONAD prawem i
      isniejacych zasad mieszkających "tubylców".

      Żydzi więc WYMYŚLILI "moralność i etyką" pt. "Talmud" tzn. stworzyli FAŁSZYWE
      zasady, które nauczają, że żydowi WOLNO stosować NIE UCZCIWE zasady konkurencji
      w stosunku do "tubylców" ale nie wolno tych NIE UCZCIWYCH zasad stosować wobec
      innych żydów. To jest WYRAŹNIE POWIEDZIANE w Talmudzie który dzieli ludzkość na
      żydów i reszte chołoty czyli tzw. "gojów.

      Czyli żydzi mają PODWÓJNY SYSTEM moralny:
      JEDEN dla siebie, a DRUGI dla nie-żydów i na tym też polega ŻYDO-KOMUNA czyli
      system zabespeczajacy WIĘŹ PRZYWILEJÓW TYLKO dla żydów obojętnie gdzie by się
      ci żydzi nie znaleźli.

      Wg. tych zasad "zydowskich", żydowi jest WOLNO ROBIĆ NAJGORSZE
      SZACHRAJSTWA, które GODZĄ w system moralny i etyczny "tubylców", który powodoje
      głebokie KONFLIKTY przybysza żyda do krainy "tubylca" z tymi tybylcami.

      Dlatego żydzi za ten swój "system moralni" byli wszedzie RUGOWANI na świecie,
      a jedyne miejsce gdzie im pozwolono praktykować ten "podwójny system moralny"
      BYŁA POLSKA w Europie, dlatego też w Polsce się żydów NAJWIECEJ osiedliło.

      Podobna historia sie TERAZ dzieje w USA, gdzie żydzi WYMUSILI dla siebie
      PRAWNE PRZYWILEJE i dlatego właśnie Ameryka jest dla żydów idealnym miejscem
      na OSIEDLENIE bo ten system prawny GWARANTUJE im nawet łatwiejszy dostep do
      WŁADZY.

      Zasady "moralne i etyczne" żydów sa tak SKONSTRUWANE że DOPUSZCZAJĄ do
      stosowania NIE UCZCIWYCH forteli przez żyda, aby zawsze żyd WYGRAŁ lub sie
      SZYBCIEJ DOROBIŁ niż tubylcy lub inni.

      ZYDO-KOMUNA jest skoncentrowana na ZDOBYCIU władzy w kraju "tubylców", bo bycie
      przy władzy GWARANTUJE Bezkarność stosowaniA NIE UCZIWYCH zasad czy
      INTERPRETACJI tych zasad też dla żyda, gdyż nie MORALNOŚĆ czy ETYKA ustala
      zasdy egzekwowania prawa lecz WŁADZA, ze SWOIM SYSTEMEM i żydo-komunistyczna
      władza GWARANTUJE żydom BEZKARNOŚĆ wśród TUBYLCÓW.
      • humbak Re: Żydokomuna to mutacja SZOWINIZMU żydowskieg 01.09.04, 20:58
        :DDDDDD
      • Gość: portia Brawo! Brawo! i jeszcze raz! Brawo! IP: *.ica.net 01.09.04, 21:33
        Ciekawy jestem co Polska mlodziesz wyszkolona przez zydowskie media by
        powiedziala na ten tekst? BRAK TOLERANCJI! ANTYSEMITA! COS STRASZNEGO! JAKA
        NIENAWISC!

        • humbak Re: Brawo! Brawo! i jeszcze raz! Brawo! 01.09.04, 21:43
          :DDDDDDDD
    • dupa_pawiana ŻYDOKOMUNA WYPI.RDALAĆ !!! 03.09.04, 09:01
      • Gość: miki Re: ŻYDOKOMUNA WYPI.RDALAĆ !!! IP: *.dip.t-dialin.net 03.09.04, 10:31
        Zydokomuna-to slowo ma korzenie przdwojenne.Czyli pochodzi z czasow w ktorych o
        Gomulce czy Bermanie nikt nie slyszal.Odsetek Zydow wsrod przedwojennych
        komunistow byl duzy z tej prostej przyczyny ze stanowili grupe lepiej
        wyksztalcona od pozostalych,a w zwiazku z tym widzieli i chcieli zmian.Wielu
        ludzi szczegolnie w poczatkach II Rzeczypospolitej uwazalo ze jedynie rewolucja
        moze zakonczyc nedze chlopa na polesiu czy w Galicji.Ktos madry powiedzial wtedy
        ze kazdy uczciwy czlowiek ktory ta nedze widzial(i jednoczesnie panujace tam
        feudalne stosunki na wsi)musial stac sie komunista.Jasno pisal o tym
        np.Zeromski.Ostrzegal w swoich ksiazkach przed komunizem,pokazujac wyraznie
        jakie saprzyczyny jego sukcesow.Pokazal ta nedze w swoich filmach Kutz.Komunizm
        rozwijal sie prawie wylacznie w miastach.Wsrod tzw klasy robotniczej,a odsetek
        Zydow byl tam b.wysoki.To nie przypadek ze partia komunistyczna silna byla na
        zindustrializowanym Slasku czy Wielkopolsce,a slaba na Polesiu.
        Tak bylo przed wojna,o zbrodniach komunizmu malo kto slyszal.Kordon przepuszczal
        wylacznie pozytywne wiadomosci z "pierwszego robotniczo-chlopskiego"panstwa.
        Nawet najwieksi"patrioci"zgadzaja sie ze komunizm realny zostal przyniesiony do
        Polski na bagnetach sowietow.To Stalin decydowal kto bedzie kim w prl.On
        zdecydowal ze na czele UB stana Zydzi.Dlaczego Zydzi?Z tej prostej przyczyny ze
        byli jedyna grupa etniczna,wyksztalcona,znajaca jezyk polski i Polske.Gdyby
        dysponowal odpowiednia liczba wyksztalconych w Polsce Czeczencow czy
        Chinczykow,to na czele UB postwilby moze ich.Wszystkich innych tylko nie
        Polakow.Bal sie ze moga sie "zwachac"z podbitymi.Dowod?Prosze bardzo.Czy
        Rosjanie byli mniej gnebieni przez CZEKA z Dzierzynskim,Jagoda czy Wyszynskim?
        Moze powiecie ze to tez byli Zydzi?
        • Gość: VlaD W temacie żydokomuny - c.d. IP: *.localdomain / *.kim.pl 03.09.04, 11:21
          Dzięki za rozsądny i wyważony post. Pozwolę sobie jednak co nieco dopisać:

          Wysoki odetek Zydów wśród przedwojennych komunistów nie brał się (wg. mnie)
          jedynie stąd, że jak piszesz "stanowili grupe lepiej wyksztalcona od
          pozostalych". Drugą, nie mniej istotną, a może ważniejszą, przyczynę stanowił
          fakt, że Żydzi jako mniejszość byli "odstawieni na bocznicę" ówczesnego życia
          publicznego. Tak samo zresztą jak inne mniejszości, które też były często
          nadreprezentowane w organizacjach lewicowych. A w tej sytuacji kusił zarówno
          komunizm (przyczyny społeczno-gospodarcze wspomniałeś), jak i związany z nim
          internacjonalizm. W wypadku Żydów rzeczywiście dochodzą takie przyczyny, jak
          środowisko miejskie, obecność w całym kraju (a nie tylko w określonych
          regionach), oraz fakt, że nigdzie nie stanowili znaczącej większości (co
          zmniejszało zarazem pokusy drugiej możliwej reakcji tj. radykalnego
          nacjonalizmu) oraz - prosty fakt, że stanowili z tych mniejszości największą.

          P.S. Żydzi nie byli jedyną grupą etniczną "wyksztalcona,znajaca jezyk polski i
          Polske" jaką dysponował Stalin po wojnie. Były jeszcze niedobitki Białorusinów
          i Ukraińców. Tyle że Żydzi byli pewniejsi (w wypadku ww. nacji też groziło
          zwąchanie z narodem podbitym, a Ukraińcy dodatkowo utrudnialiby rozegranie
          sprawy UPA po myśli ZSRR-u) i było ich po prostu więcej.
          • Gość: miki Re: W temacie żydokomuny - c.d. IP: *.dip.t-dialin.net 03.09.04, 14:19
            Ja rowniez dziekuje.Temat jest niesamowicie ciekawy i jeszcze bardziej rozlegly.
            Mysle ze jednak byly osrodki w ktorych odsetek Zydow byl wiekszy od
            przecietnej.W takich miastach jak Drohobycz,Baranowicze,Luck czy Lublin
            zamieszkiwalo nawet do 80% Zydow.Zdaje sie ze wsrod inteligencji odsetek Zydow
            byl wiekszy od odsetka Polakow pochodzenia Zydowskiego(uwazam ze tak to wlasnie
            powinno sie nazywac)w calosci spoleczenstwa.Wystarczy(wiem ze to jest
            trudne)sprawdzic ilu bylo oficerow i podoficerow pochodzenia Zydowskiego w
            Wojsku II Rzeczpospolitej.
            Jesli mowa o Bialorusinach i Ukraincach,to byli oni potrzebni Stalinowi na ich
            ziemiach.Tam jeszcze bardziej brakowalo inteligencji.
            Dzisiaj patrzymy na komunizm przez pryzmat doswiadczen z jego sowiecka
            wersja.Wtedy patrzono na idee.Piekna (dla biednych i nie tylko) gloszona przez
            elity Zachodu.Przeciez wiadomo ze komunizm mial zdecydowanie wieksze poparcie w
            Niemczech,Francji czy Czechach niz w Polsce.
            • humbak Re: W temacie żydokomuny - c.d. 03.09.04, 14:30
              Gratuluje. Nareszcie ktoś powożnie i ciekawie pisze na ten temat. Temu forum
              brakuje solidnych wypowiedzi, niestety. W sumie żadnych rewelacji, ale
              właściwie ułożone i dopasowane wiodomości.
            • Gość: VlaD Re: W temacie żydokomuny - c.d. IP: *.localdomain / *.kim.pl 03.09.04, 14:57
              W temacie większość/mniejszość - masz oczywiście rację, że były, i to liczne,
              rozsiane po całej II Rzplitej miasteczka w których Żydzi stanowili większość
              mieszkańców. Mi jednak chodziło raczej o to, że nie było większych obszarów
              (miasta + wsie) gdzie byliby oni wyraźną większością. Przepraszam za nie dość
              ścisłe sformułowanie myśli.

              P.S. Kwestia Żydzi/Polacy pochodzenia żydowskiego - wydaje mi się że jest to
              bardzo złożone i akurat w wypadku wzmiankowanych przez Ciebie sztetli ciężko mi
              przyjąć to drugie określenie bez żadnych zastrzeżeń. Ale to już temat na inny
              wątek.
        • Gość: lois jedna uwaga IP: 62.233.188.* 03.09.04, 11:48
          w latach 20tych i 30tych wszyscy ludzie umiejący czytać dokładnie wiedzieli o
          bezmiarze zbrodni mającej miejsce w ZSRR

          nie ma po o przekłamywać
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka