Dodaj do ulubionych

Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy

12.11.14, 17:03
Tylko odziedziczył swoją część. Jak dziedziczenie jest niezgodne z prawem, to nie wiem co jest. Waltz powinna puścić szmatławca z torbami.
Obserwuj wątek
    • porcellus1 Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 18:23
      W 2010 r. prokuratura okręgowa w Warszawie stwierdziła, że kamienica została skradziona prawowitym właścicielom i nie ma możliwości zwrócenia jej tym, którzy dziś deklarują, że posiadają do niej prawa. W 2012 r. ministerstwo transportu sporządziło pismo, w którym stwierdziło ponad wszelka wątpliwość, że pan Kępski, czyli wujek pana Waltza - swoją drogą współpracownik milicji obywatelskiej, skazywany za fałszerstwa i malwersacje w latach 50-tych - nie był nigdy właścicielem tej kamienicy, bo akt notarialny nabycia przez niego tej nieruchomości, został unieważniony prawomocnym wyrokiem sądu w 1948 r. Został bowiem sfałszowany, a fałszerz, pan Kalinowski, odbył z tego tytułu karę pozbawiania wolności. Pan Waltz nie mógł również odzyskać gruntu pod kamienicą w 2003 r., ponieważ wtedy kiedy w życie wszedł dekret Bieruta w 1945 r. pan Kępski nie miał z ta kamienicą i z tym gruntem nic wspólnego. Nie mógł więc odzyskać czegoś, co nigdy nie było jego. Jednocześnie wiemy dziś, mając kopię aktu notarialnego sprzedaży tej nieruchomości, że pan Waltz kłamał w 2006 r. informując, że nabył 0,06 proc. udziałów w tej kamienicy. Nabył ponad 6 proc., czyli sto razy więcej, a doliczając jego rodzinę – córkę i brata – w sumie nieco ponad 27 proc
      • douglasmclloyd Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 18:29
        Napisz jeszcze, gdzie przez 70 lat byli właściciele kamienicy, do kogo należy dzisiaj i czy obecny właściciel jest złodziejem, paserem, czy prawowitym właścicielem.
        • porcellus1 Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 18:45
          Jesieniąi 1946 roku powraca do Warszawy Maria Oppenheim, prawowita właścicielka kamienicy, która w księgach hipotecznych nieruchomości Noakowskiego 16,12,10 składa obszerne zapisy o toczącym się postępowaniu spadkowym po jej zmarłym w 1940 roku mężu, oraz o wszczętym na jej wniosek przez prokuraturę dochodzeniu przeciwko Leonowi Kalinowskiemu, oskarżonemu przez nią o sfałszowanie pełnomocnictwa. W wyniku doniesienia o przestępstwie Leon Kalinowski trafia do aresztu śledczego.
          rzy Noakowskiego 16) o wykreślenie ich z hipoteki.
          • douglasmclloyd Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 18:49
            porcellus1 napisał:

            > Jesieniąi 1946 roku powraca do Warszawy Maria Oppenheim, prawowita właścicielka
            > kamienicy, która w księgach hipotecznych nieruchomości Noakowskiego 16,12,10 s
            > kłada obszerne zapisy o toczącym się postępowaniu spadkowym po jej zmarłym w 19
            > 40 roku mężu, oraz o wszczętym na jej wniosek przez prokuraturę dochodzeniu prz
            > eciwko Leonowi Kalinowskiemu, oskarżonemu przez nią o sfałszowanie pełnomocnict
            > wa. W wyniku doniesienia o przestępstwie Leon Kalinowski trafia do aresztu śled
            > czego.
            > rzy Noakowskiego 16) o wykreślenie ich z hipoteki.

            I co dalej?
            • porcellus1 Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 19:01
              www.wprost.pl/ar/479373/Jak-rodzina-Gronkiewicz-Waltz-sprzedawala-pozydowska-kamienice-w-centrum-Warszawy/
        • wiosnaludzikow Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 18:45
          Kompromitujesz się fanatyku.
    • porcellus1 Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 18:25
      Sprzedaż kradzionej rzeczy to paserstwo. Pan Waltz to paser?
      • douglasmclloyd Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 18:32
        porcellus1 napisał:

        > Sprzedaż kradzionej rzeczy to paserstwo. Pan Waltz to paser?

        Pan Waltz udział w kamienicy odziedziczył, czy to też jest karalne?
        • porcellus1 Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 18:39
          Nie i nikt go karać nie chce, odziedziczył coś co nigdy nie należało do jego wuja i było kradzione. Polacy odzyskują skradzione przez Niemców dzieła sztuki , ostatnio nawet zwrócili jakiś dzwon kościelny i nie tłumaczyli się że to nie oni ukradli.
          • douglasmclloyd Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 18:47
            porcellus1 napisał:

            > Nie i nikt go karać nie chce, odziedziczył coś co nigdy nie należało do jego wu
            > ja i było kradzione. Polacy odzyskują skradzione przez Niemców dzieła sztuki ,
            > ostatnio nawet zwrócili jakiś dzwon kościelny i nie tłumaczyli się że to nie on
            > i ukradli.

            Porównanie państwa niemieckiego i zbrodni jakie popełniło wobec Poski i ludzkości do Pana Waltza uważam za przesadę. Część kamienicy, którą odziedziczył do niego już nie należy, jak ktoś chce odzyskać swoją własność sprzed 70 lat, która kilkakrotnie zmieniała właścicieli, to niech się sądzi. Powodzenia.
            • porcellus1 Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 18:57
              Ta kamienica nigdy nie zmieniła właściciela. Poczytaj o co w tym chodzi a nie wypisuj głupot, A.Waltz i jego najbliższa rodzina ? Janusz Waltz i , jej siostrzenica HGW Barbara Machej oraz Dominika Waltz. Tylko Janusz, Andrzej i Dominika odziedziczyli w sumie prawie 29 proc. udziałów w kamienicy. Odziedziczyli coś co nie było własnością ich wuja, tylko majątkiem przejętym w wyniku przestępstwa.
              • douglasmclloyd Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 19:07
                porcellus1 napisał:

                > Ta kamienica nigdy nie zmieniła właściciela.

                Obawiam się, że zmieniła. Lepiej sprawdź księgi wieczyste.

                > Poczytaj o co w tym chodzi a nie w
                > ypisuj głupot, A.Waltz i jego najbliższa rodzina ? Janusz Waltz i , jej siost
                > rzenica HGW Barbara Machej oraz Dominika Waltz. Tylko Janusz, Andrzej i Domini
                > ka odziedziczyli w sumie prawie 29 proc. udziałów w kamienicy. Odziedziczyli c
                > oś co nie było własnością ich wuja, tylko majątkiem przejętym w wyniku przestęp
                > stwa.

                Jak nie było własnością wuja, to jak odziedziczyli? Hrabia im doł, czy co?
                • porcellus1 Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 19:14
                  Wuj A. Waltza brał udział w oszustwie i kamienicę wyłudził, reszty tłumaczyć mi się nie chce bo do Ciebie niewiele dociera. Teraz wyjścia są dwa :oddanie jej spadkobiercom prawowitych żydowskich właścicieli albo, w razie braku takowych - skarbowi państwa. Może Ci się to nie podobać ale takie są fakty. Takich oszustw w Warszawie , Wrocławiu i innych miastach jest mnóstwo podobnie jak i oszustów zarabiających na tym kasę .
                  • douglasmclloyd Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 19:18
                    porcellus1 napisał:

                    > Wuj A. Waltza brał udział w oszustwie i kamienicę wyłudził

                    No to go wykop z grobu i daj mu klapsa, co chcesz od Waltza?

                    >, reszty tłumaczyć mi
                    > się nie chce bo do Ciebie niewiele dociera. Teraz wyjścia są dwa :oddanie jej
                    > spadkobiercom prawowitych żydowskich właścicieli

                    Mieli na to 70 długich lat, czas cały czas działał na ich niekorzyść.

                    > albo, w razie braku takowych -
                    > skarbowi państwa. Może Ci się to nie podobać ale takie są fakty. Takich oszust
                    > w w Warszawie , Wrocławiu i innych miastach jest mnóstwo podobnie jak i oszus
                    > tów zarabiających na tym kasę .

                    Fakty są takie, że nie masz racji, ale może spadkobiercy poprzednich właścicieli zatrudnią cię, jako adwokata.
                    • porcellus1 Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 19:39
                      "Mieli na to 70 długich lat, czas cały czas działał na ich niekorzyść."
                      Raczej nie mieli bo za sprawą tzw. dekretu Bieruta budynki zostały znacjonalizowane, a więc spadkobiercy Oppenheimów i Regirerów nie mogli dalej upominać się o swoją własność
          • sverir Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 19:37
            > Nie i nikt go karać nie chce, odziedziczył coś co nigdy nie należało do jego wu
            > ja i było kradzione.

            Mylisz się przynajmniej w jednym miejscu: kamienica należała do jego wuja, postępowanie
            w sprawie unieważnienia umowy sprzedaży nie zostało zakończone.
        • wiosnaludzikow Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 18:46
          A jeżeli kupiłeś od kogoś ukradzione auto ?
          • douglasmclloyd Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 18:52
            wiosnaludzikow napisał:

            > A jeżeli kupiłeś od kogoś ukradzione auto ?

            Ile razy mam takim tumanom, jak ty, tłumaczyć, że właścicielem nieruchomości można zostać przez zasiedzenie po 30 latach, jeśli zasiedziało się ją w złej wierze. Od wojny minęło lat 70, czyli takie zasiedzenia mogły być już dwa.
            • porcellus1 Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 19:03
              Spadkobiercą zmarłego w 1999 roku Romana Kępskiego jest m.in. Andrzej Waltz, mąż urzędującej prezydent Warszawy. Ostatecznie, w wyniku rażących błędów i zaniedbań urzędniczych, przejął on, wraz z rodziną, kamienicę 9 lutego 2007 roku, za kadencji prezydenckiej żony.
              Zanim jednak prywatni spadkobiercy Romana Kępskiego przejęli nienależny im majątek, umową przedwstępną sprzedali kamienicę spółce akcyjnej o udziałach głównie szwajcarskich i francuskich, która ?w dobrej wierze? czerpie z niej zyski.
              • douglasmclloyd Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 19:09
                porcellus1 napisał:

                > Spadkobiercą zmarłego w 1999 roku Romana Kępskiego jest m.in. Andrzej Waltz, mą
                > ż urzędującej prezydent Warszawy. Ostatecznie, w wyniku rażących błędów i zanie
                > dbań urzędniczych, przejął on, wraz z rodziną, kamienicę 9 lutego 2007 roku, za
                > kadencji prezydenckiej żony.

                I to jest kłamstwo, kamienicę oddał Kaczyński.

                > Zanim jednak prywatni spadkobiercy Romana Kępskiego przejęli nienależny im mają
                > tek, umową przedwstępną sprzedali kamienicę spółce akcyjnej o udziałach głównie
                > szwajcarskich i francuskich, która ?w dobrej wierze? czerpie z niej zyski.

                Przed chwilą pisałeś, że kamienica nigdy nie zmieniła właściciela. Zaprzeczasz sam sobie.
                • porcellus1 Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 19:30
                  Nie Kaczyński tylko Dyr. Konarski który został zwolniony w trybie dyscyplinarnym właśnie m.in. przez to, że podejmował pochopne decyzje dot. reprywatyzacji.

                  "Przed chwilą pisałeś, że kamienica nigdy nie zmieniła właściciela. Zaprzeczasz sam sobie."

                  Bo dla mnie przejęcie kamienicy drogą oszustwa nie jest zmianą właściciela, jak ukradną mi samochód to nadal jestem jego właścicielem mimo że ma go ktoś inny.
                  • douglasmclloyd Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 19:36
                    porcellus1 napisał:

                    > "Przed chwilą pisałeś, że kamienica nigdy nie zmieniła właściciela. Zaprzeczasz
                    > sam sobie."
                    >
                    > Bo dla mnie przejęcie kamienicy drogą oszustwa nie jest zmianą właściciela, ja
                    > k ukradną mi samochód to nadal jestem jego właścicielem mimo że ma go ktoś inny
                    > .

                    Kogo obchodzi twoje zdanie, skoro w/g prawa jest. Zrozum w końcu, iż nawet jeśli gość kupił kamienicę od oszustów, to zgodnie z prawem po 30 latach mógł wystąpić o zasiedzenie nieruchomości i jeśli wyrok sądowy otrzymał, to poprzedni właściciele, jak również ich spadkobiercy mogą mu skoczyć. 30 lat minęło w latach siedemdziesiątych, od tamtego czasu następne 40, to szmat czasu. Nie da się tego odkręcić.
                    • porcellus1 Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 19:41
                      a to zapewne rozstrzygnie już sąd.
                      • douglasmclloyd Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 19:46
                        porcellus1 napisał:

                        > a to zapewne rozstrzygnie już sąd.

                        Założyłeś sprawę?
    • porcellus1 Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 18:48
      Odzyskiwanie kamienicy przez Romana Kępskiego w roku 1997 nosi znamiona przestępstwa, gdyż zataił on swoją wiedzę o sądowym zabezpieczeniu interesów Skarbu Państwa oraz o fałszerstwie pełnomocnictw oraz dokumentów własności, sporządzonych na ich podstawie, które przedstawił Samorządowemu Kolegium Orzekającemu jako autentyczne i ważne.
      • douglasmclloyd Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 18:53
        porcellus1 napisał:

        > Odzyskiwanie kamienicy przez Romana Kępskiego w roku 1997 nosi znamiona przestę
        > pstwa, gdyż zataił on swoją wiedzę o sądowym zabezpieczeniu interesów Skarbu Pa
        > ństwa oraz o fałszerstwie pełnomocnictw oraz dokumentów własności, sporządzonyc
        > h na ich podstawie, które przedstawił Samorządowemu Kolegium Orzekającemu jako
        > autentyczne i ważne.

        No to się z nim sądź i nie zawracaj doopy.
        • porcellus1 Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 19:07
          To nie moja kamienica tylko spadkobierców jeśli żyją, jeśli nie właścicielem powinien zostać Skarb Państwa i to byłoby zgodne z prawem i elementarną uczciwością co powinien zrozumieć nawet człowiek tak jak Ty ogarnięty jakąś żydowską fobią.
          • douglasmclloyd Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 19:10
            porcellus1 napisał:

            > To nie moja kamienica tylko spadkobierców jeśli żyją, jeśli nie właścicielem po
            > winien zostać Skarb Państwa i to byłoby zgodne z prawem i elementarną uczciwośc
            > ią co powinien zrozumieć nawet człowiek tak jak Ty ogarnięty jakąś żydowską fob
            > ią.

            Komu ma Skarb Państwa zabrać kamienicę, obecnym właścicielom? Na jakiej podstawie?
            • porcellus1 Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 19:43
              Nikomu, pisałem tylko jak to powinno wyglądać zgodnie z prawem, co będzie dalej tego nie wiem.
              • douglasmclloyd Re: Mąż Waltz nie odzyskał żadnej kamienicy 12.11.14, 19:47
                porcellus1 napisał:

                > Nikomu, pisałem tylko jak to powinno wyglądać zgodnie z prawem, co będzie dalej
                > tego nie wiem.

                Najpierw musisz udowodnić, że coś w sprawie tej kamienicy nie jest zgodne z prawem.
    • mariner4 Sasin puścił bąka? 12.11.14, 19:05
      Niewykluczone.
      Mówiąc językiem PiS, nie ma na to dowodów, że nie.
      M
      • douglasmclloyd Re: Sasin puścił bąka? 12.11.14, 19:14
        mariner4 napisał:

        > Niewykluczone.
        > Mówiąc językiem PiS, nie ma na to dowodów, że nie.

        "ndrzej Waltz:
        "Sprawa kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 jest mi znana od 2002 r., czyli od momentu śmierci Haliny Kępskiej, mojej ciotki (siostry mojej matki). Wówczas powziąłem informację o toczących się postępowaniach dotyczących zwrotu nieruchomości, wszczętych na wniosek Romana Kępskiego. W masie spadkowej po jego żonie znalazły się prawa do wskazanej kamienicy jako część spadku odziedziczonego przez nią po mężu Romanie Kępskim, który był jednym ze współwłaścicieli kamienicy. Od tego momentu sprawą zajmowali się w moim imieniu adwokaci ze względu na to, że prawa spadkowe do tej nieruchomości miało kilkanaście osób z różnych rodzin. Badali oni zgodność dokumentów i decyzji administracyjnych, a nie historię kamienicy. Pan Roman Kępski do końca życia starał się o zwrot swojej własności i sprawy z tym związane były jeszcze za jego życia mocno zaawansowane. Wiele lat trwało sprawdzanie prawidłowości wszystkich dokumentów. Ostateczna decyzja o zwrocie tej nieruchomości została podjęta w okresie, gdy prezydentem Warszawy był Lech Kaczyński. Fizyczne przekazanie spadkobiercom kamienicy aktem notarialnym zostało dokonane w czasie, gdy komisarzem Warszawy był Kazimierz Marcinkiewicz. Dla wszystkichspadkobierców czy organów administracji publicznej (wojewody mazowieckiego, prezesa Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast), jak i samorządowej (SKO w Warszawie, prezydenta Warszawy), uczestniczących procesie decyzyjnym, było oczywiste, że dokumenty dotyczące tej nieruchomości są w porządku i nie budzą wątpliwości. Wszystkie formalności związane z jej przekazaniem spadkobiercom zostały zakończone, zanim moja żona objęła funkcję prezydenta Warszawy. Zbycie tej kamienicy nastąpiło w wyniku wspólnego aktu notarialnego, podpisanego przez kilkunastu spadkobierców z kilku rodzin. Być może historia kamienicy i inne szczegóły są lepiej znane bezpośrednim spadkobiercom poprzednich właścicieli".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka