Dodaj do ulubionych

Niepoczytalny minister

27.11.14, 09:32
Brawo. Dać mu jeszcze zezwolenie na broń automatyczną. A swoją drogą to Jarozbaw ma rękę do ludzi :D
"Były wiceminister MSWiA jechał po pijanemu samochodem, strzelał do ludzi, a teraz prawdopodobnie uniknie kary. Zbigniew R. nie pójdzie do więzienia, ponieważ biegli orzekli, że w czasie incydentu był niepoczytalny. "
Obserwuj wątek
    • adherent1 Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 09:39
      zoro_wieczorowo_poro napisał:
      > Brawo. Dać mu jeszcze zezwolenie na broń automatyczną.
      Nawet nie trafi na żadne leczenie czy rehabilitację do szpitala psychiatrycznego.
      Powodem jest przepełnienie. Dla sądów ważniejsze jest kierować tam na
      leczenie zdrowe dzieci.
      Patrz: praca.gazetaprawna.pl/artykuly/837536,tak-traktuje-sie-dzieci-w-szpitalach-psychiatrycznych-fatalne-warunki-kary-zamykanie-na-kilka-lat.html
      • religijnych.uczuc.obraza Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 09:42
        Powinien zostać skierowany do dziecięcego szpitala psychiatrycznego? A poza tym skąd wiesz że nie trafi na żadne leczenie?
      • mn7 Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 17:59
        To on dzieckiem jest?
    • religijnych.uczuc.obraza Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 09:39
      Przecież nie wolno karać niepoczytalnych. Wyczytałem to tutaj, na forum kraj.
      • adherent1 Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 09:46
        religijnych.uczuc.obraza napisał:
        > Przecież nie wolno karać niepoczytalnych.
        Czytaj uważnie, nie trolluj!.
        Nie wiem czy w kraju są szpitale psychiatryczne tylko dla dzieci.
        Leczenie, rehabilitacja to nie karanie.
        • religijnych.uczuc.obraza Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 09:48
          Czyli jednak chorych psychicznie należy karać? Ciekawe co na to płk Olkowicz.
          • zoro_wieczorowo_poro Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 09:55
            chorych należy leczyć, nie karać. Chorym natomiast NIE WOLNO wydawać zezwolenia na broń ostrą, oraz nie powinno się ich zatrudniać jako ministrów MSWiA .
            • religijnych.uczuc.obraza Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 10:02
              Wydali mu broń po stwierdzeniu niepoczytalności?
              • wariant_b Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 10:18
                > Wydali mu broń po stwierdzeniu niepoczytalności?

                Raczej po stwierdzeniu, że jest wiceministrem.
                • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 10:40
                  Wtedy jednak był jeszcze zdrowy. Znów przemawia przez ciebie ludowe wyobrażenie "wariata".
                  • wariant_b Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 11:55
                    > Wtedy jednak był jeszcze zdrowy.

                    Albo nie badany. Zaburzenia psychiczne nie grypa - nie łapie się tego wczoraj.
                    A ograniczenia świadomości nie oznaczają jeszcze ograniczonej przydatności,
                    na tych stanowiskach zwłaszcza, na których pełna świadomość nie jest wskazana.

                    Przypomniały mi się przyjęcia do CBA, gdzie też bardzo szczegółowo badano kandydatów.
                    Tych na szeregowych pracowników, rzecz jasna. Bo góra była z nadania, więc zdrowa.
                    • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 12:00
                      wariant_b napisał:

                      > > Wtedy jednak był jeszcze zdrowy.
                      >
                      > Albo nie badany. Zaburzenia psychiczne nie grypa - nie łapie się tego wczoraj.

                      Zawsze jednak jest jakiś moment. Jka nie wczoraj, to przedwczoraj albo miesiąc wcześniej.
                      Gdy był czynnym policjantem to musiał być badany. Wiceministrów się nie bada.
                      jak by nie patrzeć, to jego odsunięcie na boczny tor w ostatnim czasie daje jednak do myślenia.

                      > A ograniczenia świadomości nie oznaczają jeszcze ograniczonej przydatności

                      Tym bardziej zniesionej - jak w tym wypadku. Co j3dnak nazywasz "ograniczeniami świadomości" i do czego zmierzasz?

                      > Tych na szeregowych pracowników, rzecz jasna. Bo góra była z nadania, więc zdro
                      > wa.

                      I niebywale kompetentna, jak dziś wiemy...
                      • wariant_b Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 14:43
                        > I niebywale kompetentna, jak dziś wiemy...

                        Wtedy też to wiedzieliśmy, bo kwalifikacje (moralne zwłaszcza) były dobrze znane.

                        Tylko przystawki dały się wrobić, współuchwalając, że szefa CBA powołuje i odwołuje premier,
                        a nie większość sejmowa. Mogli nie wiedzieć...
                    • ayran Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 12:11
                      wariant_b napisał:

                      > > Wtedy jednak był jeszcze zdrowy.
                      >
                      > Albo nie badany. Zaburzenia psychiczne nie grypa - nie łapie się tego wczoraj.

                      Bywa że się łapie. Można przeżyć całe życie z poziomem serotoniny czy dopaminy bliskim granicznemu, bez żadnych objawów, a u innej osoby ta granica może być przekroczona nagle, skutkując całkiem nieoczekiwanym zachowaniem.
                      • wariant_b Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 14:54
                        ayran napisał:

                        > Bywa że się łapie. Można przeżyć całe życie z poziomem serotoniny czy dopaminy bliskim granicznemu,
                        > bez żadnych objawów, a u innej osoby ta granica może być przekroczona nagle, skutkując całkiem
                        > nieoczekiwanym zachowaniem.

                        Owszem bywa. Ale anomalie też mają swój rozkład statystyczny.

                        W tym zresztą przypadku, zdaje się że niepoczytalność była dopiero drugą linią obrony.
                        Najpierw, jeśli dobrze pamiętam, ex ścigał złoczyńców, ale pomyliły mu się samochody.
                        • mn7 Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 17:09
                          Tu nie ma żadnej sprzeczności. Ten jego wyimaginowany pościg w piżamie za gangsterami był właśnie przejawem problemu z psychiką. Tak przynajmniej wyglądał z początku i chyba się to teraz potwierdza.
                  • samantha.1 Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 13:20
                    spokojny.zenek napisał:

                    > Wtedy jednak był jeszcze zdrowy. Znów przemawia przez ciebie ludowe wyobrażenie
                    > "wariata".


                    Czy prawdą jest,ze on teraz należy do PO ,dlatego nie zostanie ukarany?
                    • wiosnaludzikow Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 17:31
                      Sądząc z tekstów lemingów i dyżurnych to z PO lub PSL. Gdyby był z innej koterii to Ci sami płodziliby wpisy o potencjalnych mordercach a nie o poziomie serotoniny :) PO !
                      • religijnych.uczuc.obraza Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 09:04
                        Jednak jesteś wyjątkowo głupim trollem.
                        • wiosnaludzikow Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 10:21
                          religijnych.uczuc.obraza napisał:

                          > Jednak jesteś wyjątkowo głupim trollem.
                          Na Twoim tle to mam szansę na Nobla.
                          • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 10:35
                            Chyba ze śmieciarstwa, durny trollu. Durny i leniwy, bo nawet ci się nie chciało znaleźć sobie w necie przepisu, którego numer dostałeś na tacy. .
                            • ayran Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 10:49
                              Myślę, że Ludzikow liczy raczej na Nobla z fizyki - jest w końcu VIP-em wśród fizyków kwantowych, a poza tym wielkim łowcą haterów (to prawie jak wielki zderzacz hadronów).

                              ludzie.gazeta.pl/wiosnaludzikow/0,0.html
                              • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 10:59
                                Aha, to ten fizyk w Moskwie, który wciąż nagrody różne zbiera?
                                • ayran Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 11:16
                                  Tak, Filip.
                                  • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 11:20
                                    Już siedem lat minęło odkąd był po raz ostatni przyjęty przez premiera :-((
                          • religijnych.uczuc.obraza Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 10:37
                            W kategorii debilizm na pewno tak.
                    • religijnych.uczuc.obraza Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 09:04
                      Nie wiem. Może sprawdzisz?
                  • zoil44elwer Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 15:13
                    spokojny.zenek napisał:

                    > Wtedy jednak był jeszcze zdrowy. Znów przemawia przez ciebie ludowe wyobrażenie
                    > "wariata".
                    W czasie "incydentu" był nerwowo a nie psychicznie chory.
            • ayran Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 10:04
              Jeżeli pan Zbyszek rzeczywiście jest chory, to nie oznacza, że zawsze był chory. Nie żebym go chciał bronić, a tym bardziej biegłych.
              • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 10:39
                No ale obrona zdrowego rozsądku i elementarnej logiki zawsze się przyda.
            • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 10:41
              To on już był chory kiedy zostawał wiceministrem i dostawał pozwolenie na broń?
              Przy przyjmowaniu do policji tez nie przechodził szczegółowych badań?

        • ayran Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 09:51
          adherent1 napisał:

          > Nie wiem czy w kraju są szpitale psychiatryczne tylko dla dzieci.

          W kraju są: oddziały psychiatryczne przy szpitalach dziecięcych; oddziały dziecięce przy szpitalach psychiatrycznych oraz szpitale psychiatryczne dla dzieci i młodzieży.
        • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 10:35
          adherent1 napisał:

          > Nie wiem czy w kraju są szpitale psychiatryczne tylko dla dzieci.

          Nie wiesz nawet tak elementarnej rzeczy ale zaśmiecasz forum swoimi idiotycznymi spamami?

          > Leczenie, rehabilitacja to nie karanie.

          Czyli niby jesteś tego świadomy...
    • ayran Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 09:41
      O ile normalnie nie czepiałbym się biegłych, to takie podejście wydaje mi się dość dziwaczne: niepoczytalność przy 1,6 promila alkoholu we krwi jest jeśli nie normą, to zjawiskiem bardzo częstym. Moim zdaniem, jest to klasyczna sytuacja wprawienia się w stan niepoczytalności (poprzez spożycie nadmiernej ilości alkoholu), która nie powinna zwalniać z odpowiedzialności. Ale może biegli wiedza więcej - np. że w chwili rozpoczęci picia alkoholu pan Zbyszek już był pijany.
      • zoro_wieczorowo_poro Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 09:45
        może wystarczył biegłym fakt , że zasiadał w rządzie Jarozbawa? Już to daje podstawy do orzeczenia o niepełnosprawności umysłowej i niepoczytalności
      • lionold Re: "Niepoczytalny minister". Jak oni 27.11.14, 10:14
        wszyscy. Niestety ci wszyscy to PiS_land czyli do 35 % populacji naszego wariatkowa. Wariatkowa, gdzie płaci się ze społecznych pieniędzy za ochronę stetryczałemu, poszkodowanemu na umyśle pierdzielowi i wytacza się proces facetowi za to ze posiada drogi zegarek kupiony za prywatne pieniądze.
      • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 10:37
        ayran napisał:

        > O ile normalnie nie czepiałbym się biegłych, to takie podejście wydaje mi się d
        > ość dziwaczne: niepoczytalność przy 1,6 promila alkoholu we krwi jest jeśli nie
        > normą, to zjawiskiem bardzo częstym.

        Owszem, stąd właśnie w k.k. art. 31 par 3 który - mówić w skrócie - każe pomijać nietrzeźwość przy ocenie poczytalności. A wiec ta niepoczytalność z pewnością nie mogła wynikać z intoksykacji alkoholowej.
        W przeciwnym wypadku w celu popełnienia przestępstwa wystarczyłoby się upić.
        • ayran Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 10:51
          Tak, ale z treści wklejonej notatki wynika, że p. Zbyszek był niepoczytalny "w trakcie incydentu", kiedy to - jak wiadomo, był pijany. Zwolnienie z odpowiedzialności oznacza dla mnie, że biegli uznali, że przyczyna niepoczytalności w trakcie zajścia była inna niż stan upojenia alkoholowego, co teoretycznie pewnie można sobie wyobrazić, ale mam pewne trudności z przyjęciem tego do akceptacji.
          • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 11:49
            ayran napisał:

            > Tak, ale z treści wklejonej notatki wynika, że p. Zbyszek był niepoczytalny "w
            > trakcie incydentu", kiedy to - jak wiadomo, był pijany. Zwolnienie z odpowiedzi
            > alności oznacza dla mnie, że biegli uznali, że przyczyna niepoczytalności w tra
            > kcie zajścia była inna niż stan upojenia alkoholowego

            To oczywiste w świetle art. 31 par 3 k.k. Niepoczytalność spowodowania upojeniem "nie liczy się" z pktu widzenia prawa.

            , co teoretycznie pewnie m
            > ożna sobie wyobrazić, ale mam pewne trudności z przyjęciem tego do akceptacji.

            Czemu?
            • wariant_b Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 11:59
              > Czemu?

              Bo mało jest znanych zaburzeń psychicznych, których jedynym objawem jest jeżdżenie
              nocą w piżamie samochodem i strzelanie do innych uczestników ruchu drogowego.
            • ayran Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 12:03
              Jeszcze raz - biegli stwierdzili, że był niepoczytalny w trakcie zdarzenia, a nie wcześniej. Jednocześnie - wiadomo, że w trakcie zdarzenia był w stanie tak głębokiego upojenia alkoholem, że powiązanie owego stanu niepoczytalności z upojeniem jest bliskie oczywistemu. Jednocześnie biegli pośrednio uznali, że to nie upojenie alkoholem było przyczyną upojenia, gdyż w takim przypadku nie mogliby go zwolnić z odpowiedzialności. Masz pomysł, w jaki sposób można stwierdzić coś takiego? Jak należy skonstruować badanie, za pomocą którego da się dojść do takich wniosków?
              • ayran Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 12:05
                Jednocześnie biegli pośrednio uznali, że to nie upojenie alkoholem było przyczyną upojenia

                Przyczyna stanu niepoczytalności, a nie przyczyną upojenia, rzecz jasna.
                • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 12:15
                  Art. 31 par 1 k.k. (którego biegli muszą się trzymać) wskazuje trzy możliwe przyczyny (lub raczej grupy przyczyn - o charakterze biologicznym) i dwa możliwe następstwa (o charakterze psychologicznym). Niepoczytalność w danym czasie zachodzi wtedy, gdy jest spełniona któraś z tych przyczyn i któreś z tych następstw.
                  W innym wątku wraz z innymi osobami niedawno tłumaczyłem (niestety z marnym skutkiem chyba) że żadna z tych przyczyn nie zwalnia z odpowiedzialności, jeśli w danym momencie nie prowadzi do niemożności rozpoznania znaczenia swojego czynu lub pokierowania postępowaniem. I wicewersa - choćby któreś z tych następstw było oczywiste ale nie wynikało z żadnej z tych trzech przyczyn - sprawca też może normalnie odpowiadać.
              • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 12:10
                ayran napisał:

                > Jeszcze raz - biegli stwierdzili, że był niepoczytalny w trakcie zdarzenia, a n
                > ie wcześniej.

                Biegli psychiatrzy są powoływani w celu ustalenia stanu poczytalności W CHWILI zdarzenia.

                > Jednocześnie - wiadomo, że w trakcie zdarzenia był w stanie tak g
                > łębokiego upojenia alkoholem, że powiązanie owego stanu niepoczytalności z upoj
                > eniem jest bliskie oczywistemu.

                Tak. A art. 31 par 3. każe te nietrzeźwość pomijać i badać poczytalność i jej stopień tak jakby sprawca był wtedy trzeźwy.

                > Jednocześnie biegli pośrednio uznali, że to nie
                > upojenie alkoholem było przyczyną upojenia

                Nie pośrednio, lecz jak najbardziej bezpośrednio, wskazując w opinii tę przyczynę i następstwa tej przyczyny (zob. art. 31 par 1 k.k.).

                , gdyż w takim przypadku nie mogliby
                > go zwolnić z odpowiedzialności.

                Biegli w żadnym przypadku nie zwalniają kogokolwiek z odpowiedzialności, bo nie mają takiej kompetencji. Od orzekania o odpowiedzialności jest sąd (względnie prokurator postanowieniem). Biegli "orzekają" tylko o tym, o co zostali zapytani - w tym przypadku o poczytalności i to nie o poczytalności w ogóle (prawo karne nie na takiego pojęcia) lecz zawsze w określonym czasie.

                > Masz pomysł, w jaki sposób można stwierdzić co
                > ś takiego? Jak należy skonstruować badanie, za pomocą którego da się dojść do t
                > akich wniosków?

                Widać jakoś można, skoro rocznie przeprowadza się ileś tam tysięcy takich badań a w innych krajach jest podobnie (poczytalność także ocenia się na chwilę zarzucanego czynu). O szczegóły pytaj psychiatrów.


                • ayran Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 12:15
                  spokojny.zenek napisał:

                  > Widać jakoś można, skoro rocznie przeprowadza się ileś tam tysięcy takich badań
                  > a w innych krajach jest podobnie (poczytalność także ocenia się na chwilę zarz
                  > ucanego czynu). O szczegóły pytaj psychiatrów.


                  Co roku tysiące badań w celu określenia, czy stan upojenia alkoholowego był, czy też nie był przyczyną niepoczytalności? Czy nie nazbyt łatwo szafujesz liczbami?
                  • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 12:18
                    Nie. Co roku tysiące badan poczytalności. A wśród nich dość sporo (choć nie wiem ile) takich, gdzie sprawca był pijany w chwili czynu.
                    • pis_da_deby Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 12:24
                      spokojny.zenek napisał:

                      > Nie. Co roku tysiące badan poczytalności. A wśród nich dość sporo (choć nie wie
                      > m ile) takich, gdzie sprawca był pijany w chwili czynu.

                      Moim zdaniem dosc trudno jest okreslic czy sprawca popelil przesteppstwa poniewaz byl niepoczytalny w wyniku upojenia alkoholowego czy byl jeszcze inny dodatkowy i decydujacy powod, bo trudno okreslic czy gdyby byl trzezwy to ten inny powod bylby wystarczajacy.Widac jednak, ze eksperci to potrafia
                      • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 12:27
                        Moim zdaniem skrajnie trudno. Trzeba to jednak robić, alternatywą byłoby siąść z założonymi rękoma i powiedzieć, że jeśli komuś "film się urwał" to nie odpowiada a tak nie ma nigdzie na świecie i być nie może.
                        • pis_da_deby Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 12:33
                          spokojny.zenek napisał:

                          > Moim zdaniem skrajnie trudno. Trzeba to jednak robić, alternatywą byłoby siąść
                          > z założonymi rękoma i powiedzieć, że jeśli komuś "film się urwał" to nie odpowi
                          > ada a tak nie ma nigdzie na świecie i być nie może.

                          Ja bym poszedl raczej w odwrotna strone.
                          Nie szukalbym dodatkowych okolicznosci lagodzacych kiedy sprawca byl pijany
                          • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 12:45
                            Po pierwsze, to nie jest okoliczność łagodząca tylko warunek odpowiedzialności. Nie można przypisać winy osobie, która nie była poczytalna w chwili czynu.
                            Po drugie - przecież już kilka razy przypomniałem o art. 31 par. 3 k.k. który spełnia właśnie taką rolę - pozwala przyjąć, że nietrzeźwość NIE POWODUJE niepoczytalności, choć oczywiście tak naprawdę powoduje. Właśnie po to, by nikt nie mógł "zwalniać się" z odpowiedzilaności przez wprawienie się w stan upojenia.
                      • religijnych.uczuc.obraza Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 12:33
                        Wyjątkowo ciężko to określić ale dzięki forum wiemy, że najczęściej robią to laryngolodzy.
                        • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 12:46
                          religijnych.uczuc.obraza napisał:

                          > Wyjątkowo ciężko to określić ale dzięki forum wiemy, że najczęściej robią to la
                          > ryngolodzy.

                          O tak. Dzięki niezwodnemu indykowi wiemy, że udających psychiatrów laryngolodzy i to zatrudnieni na kawałku etatu w sądzie (pewnie jako protokolanci).
                          • religijnych.uczuc.obraza Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 12:54
                            Nie wiem po co zatrudnianie lekarzy w sądach skoro wszelkie choroby powinien rozpoznawać sam sędzia.
                            • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 12:59
                              Nie tyle rozpoznawać ile zejść piętro niżej i po włożeniu karty do czytnika odczytać wszystko z odpowiedniej bazy.
                            • mn7 Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 16:58
                              Po co zatrudniać jakichś sędziów? To powinna być funkcja społeczna. Tak samo notariusz. :-)
                            • mn7 Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 17:11
                              A sprawdzono czy ma papużki?
        • wiosnaludzikow Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 17:33
          > W przeciwnym wypadku w celu popełnienia przestępstwa wystarczyłoby się upić.
          Żelazne logika i inteligencja :)
          • mn7 Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 17:43
            Dokładnie taka byłaby konsekwencja braku paragrafu 3.
            • wiosnaludzikow Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 17:57
              mn7 napisała:

              > Dokładnie taka byłaby konsekwencja braku paragrafu 3.
              Szokujesz precyzją swojej analizy :)
              • mn7 Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 18:03
                Masz jakiś problem i chcesz o nim porozmawiać?
              • religijnych.uczuc.obraza Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 08:43
                Jestem zszokowany twoją argumentacją.
    • szwampuch58 Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 09:51
      "fajnisty" system prawny mamy,normalnie bomba
    • alistair-p Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 09:55
      Jarosław K też ma mały pistolecik.Jak coś wykręci to go uniewinnią.Nie trzeba będzie nawet opinii biegłych,wystarczy go posłuchać.
    • zapijaczony_ryj W PiS większość jest niepoczytalna 27.11.14, 10:00
      zoro_wieczorowo_poro napisał:

      > Brawo. Dać mu jeszcze zezwolenie na broń automatyczną. A swoją drogą to Jarozba
      > w ma rękę do ludzi :D
      > "Były wiceminister MSWiA jechał po pijane
      > mu samochodem, strzelał do ludzi, a teraz prawdopodobnie uniknie kary. Zbigniew
      > R. nie pójdzie do więzienia, ponieważ biegli orzekli, że w czasie incydentu by
      > ł niepoczytalny
      . "
    • pis_da_deby Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 10:20
      zoro_wieczorowo_poro napisał:


      > "Były wiceminister MSWiA jechał po pijane
      > mu samochodem, strzelał do ludzi, a teraz prawdopodobnie uniknie kary. Zbigniew
      > R. nie pójdzie do więzienia, ponieważ biegli orzekli, że w czasie incydentu by
      > ł niepoczytalny
      . "

      uniknie kary. Zbigniew R. nie pójdzie do więzienia, ponieważ biegli orzekli, że w czasie incydentu był niepoczytalny.

      Były wiceminister spraw wewnętrznych w rządzie PiS w nocy ostrzelał samochód i zaczął uciekać. Po ujęciu przez policję, okazało się, że miał we krwi 1,6 promila alkoholu.


      To jest dobre :-))
      Tzn ze jak zechce komus obic mordke to by uniknac kary musze przed tem wypic flaszke ?

      • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 10:38
        Nie, nie znaczy, powyżej wyjaśniłem to ayranowi. Art. 31 par. 3 k.k. każe - w skrócie - pomijać nietrzeźwość przy ocenie poczytalności.
        • pis_da_deby Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 10:48
          spokojny.zenek napisał:

          > Nie, nie znaczy, powyżej wyjaśniłem to ayranowi. Art. 31 par. 3 k.k. każe - w s
          > krócie - pomijać nietrzeźwość przy ocenie poczytalności.

          To mnie uspokoiles.
          Czyli niepoczytalnosc ministra nie wynikala z jego stanu upojenia alkoholowego ?
          • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 11:52
            Nie. Z punktu widzenia prawa niepoczytalność spowodowana upojeniem jest "pomijana" - rodzaj koniecznej fikcji. W przeciwnym wypadku ktoś chcąc popełnić przestępstwo mógłby się upić i tym prostym sposobem "zwolnić się" z odpowiedzialności.
        • wiosnaludzikow Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 17:35
          W którym miejscu "każe" miszczu palestry?
          • religijnych.uczuc.obraza Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 10:05
            Przecież napisał w którym miejscu, trollu.
    • mariner4 K....... k.......... 27.11.14, 12:49
      łba nie urwie!
      M.
      • spokojny.zenek są i tacy 27.11.14, 12:51
        są i tacy, którzy tyle potrafią zrozumieć z otaczającego świata. W pewnym wieku tak już bywa.
        • erte2 Re: są i tacy 27.11.14, 13:45
          spokojny.zenek napisał:
          są i tacy, którzy tyle potrafią zrozumieć z otaczającego świata. W pewnym wieku tak już bywa.

          Nie przypisuj tego tylko wiekowi. Nieumiejętność zrozumienia otaczającego świata dotyczy również i młodych, i tych w średnim wieku, i bywa nieraz niezależna od poziomu wykształcenia.

          Na marginesie: Stan "po spożyciu" do prawie połowy lat '60. był okolicznością łagodzącą dla kierowcy - sprawcy wypadku drogowego (nawet z ofiarami śmiertelnymi).
          • spokojny.zenek Re: są i tacy 27.11.14, 13:59
            Do 59.
            U marinera - przedwczesnego, coraz bardziej zgorzkniałego emeryta...
            • mariner4 Zenuś. Polemizuj, wyzywaj ale d... 27.11.14, 15:38
              nie obrabiaj donosicielu.
              Skoro nie rozumiesz inaczej to: Odp... się przygłupie..

              M.
              • spokojny.zenek nie dość że frustrat to jeszcze agresywny... 27.11.14, 15:47
          • mn7 Re: są i tacy 27.11.14, 17:59
            Okoliczności łagodzące dotyczą wymiaru kary - jej doboru i wysokości. Niepoczytalność wyklucza zawinienie a więc przekreśla odpowiedzialność jako taką.
            • wiosnaludzikow Re: są i tacy 27.11.14, 18:17
              Piszesz o tym od batonika ?
              • religijnych.uczuc.obraza Re: są i tacy 28.11.14, 09:59
                A on był niepoczytalny w chwili kradzieży?
                • spokojny.zenek Re: są i tacy 28.11.14, 10:12
                  I może zarzucano mu jakieś przestępstwo (przecież o takiej sytuacji tu mowa)?
                  • religijnych.uczuc.obraza Re: są i tacy 28.11.14, 10:17
                    Skoro w sprawie brał udział prokurator to musiało być i przestępstwo.
                    • spokojny.zenek Re: są i tacy 28.11.14, 10:19
                      Tym bardziej, jeśli brał udział laryngolog.
      • religijnych.uczuc.obraza Re: K....... k.......... 27.11.14, 12:53
        Ta babcia która nie została skazana za kradzież sałatki w takim razie była pewnie taką k...
        • mariner4 No to inaczej. Kruk krukowi.... 27.11.14, 15:35
          Są to przywileje zawodowe. Jak deputat węglowy u górników.
          M.
          • spokojny.zenek Re: No to inaczej. Kruk krukowi.... 27.11.14, 15:46
            To ta staruszka była sędzią w stanie spoczynku? A już myśleliśmy, że marynarzem w przebraniu.
          • religijnych.uczuc.obraza Re: No to inaczej. Kruk krukowi.... 28.11.14, 08:44
            A jeszcze inne kruki nie odpowiedzą za kradzież sałatki bo kruk krukowi...
            • mn7 Re: No to inaczej. Kruk krukowi.... 28.11.14, 09:02
              Kruki prawie jak dziennikarze i marynarze.
            • mariner4 Jasne! Mamy najlepsze i 28.11.14, 10:00
              najsprawiedliwsze sądy świata, tylko naród jakiś taki głupi.
              Pan prokurator, czy sędzia jedzie sobie po kielichu a tu jakiś idiota śmie się czepiać. A od czego jest w końcu immunitet? To się im należy jak deputat węglowy górnikom. No nie?
              Jak komuś to nie przeszkadza.....
              M.

              • religijnych.uczuc.obraza Re: Jasne! Mamy najlepsze i 28.11.14, 10:04
                Czy najsprawiedliwsze (bo czy sprawiedliwe jest że sąd umarza sprawa o kradzież np. sałatki?) to nie wiem ale naród rzeczywiście trochę głupi jest.
                • mariner4 Pan prokurator chciał se postrzelać 28.11.14, 10:19
                  W końcu należy mu się chwila przyjemności po ciężkiej pracy.
                  M.
                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Pan prokurator chciał se postrzelać 28.11.14, 10:21
                    Konkretnie który pan prokurator?
                    • spokojny.zenek Re: Pan prokurator chciał se postrzelać 28.11.14, 10:37
                      Żaden. Po prostu marynarzyk postanowił się z nami dzielić swoimi aktualnymi zwidami.
                      • mariner4 Jest 10:37, a Ty zamiast pracować 28.11.14, 10:48
                        bawisz się. szef wie?
                        M.
                    • mariner4 Z tego co wiem był prokuratorem zanim 28.11.14, 10:43
                      trafił do MSWiA,
                      A to?
                      www.aferyprawa.eu/Prokuratura/Jelenia-Gora-Kiedy-prokurator-potraci-przechodnia-na-pasach-hmm-zostaje-niewinny
                      Będzie się jakaś oferma włóczyć po pasach...
                      Nie udawaj, że nie wiesz o co mi chodzi.
                      M.
                      • spokojny.zenek To jak zwykle źle wiesz. 28.11.14, 10:45
                        To jak zwykle źle wiesz.
                        Czy jest COKOLWIEK, co wiesz dobrze albo potrafisz pojąć, gdy ci ktoś wyjaśnia?
                        • mariner4 Masz teraz przerwę, czy zwyczajnie 28.11.14, 11:16
                          kradniesz z czasu za jaki Ci płacą?
                          M.
                      • religijnych.uczuc.obraza A z czego to wiesz? 28.11.14, 10:48
                        Bo ja znalazłem coś takiego:
                        Zbigniew R., były pracownik Komendy Wojewódzkiej w Poznaniu, pełnił funkcję podsekretarza stanu MSW od 22 maja 2007 roku. 9 sierpnia 2007 roku podał się do dymisji w związku z odwołaniem ministra Janusza Kaczmarka. Zbigniew R. jest doktorem nauk prawnych, specjalizuje się w tematyce zwalczanie przestępczości zorganizowanej.
                        O żadnym prokuratorstwie nie ma tu wzmianki.
                        A w linku jest coś o immunitecie?
                        • mariner4 Nie będe sie upierał, ale 28.11.14, 11:15
                          problem nadużywania immunitetów istnieje.
                          Może nie?
                          M.
                          • religijnych.uczuc.obraza Re: Nie będe sie upierał, ale 28.11.14, 11:19
                            Nie wiem, nie mam danych na podstawie których można by to stwierdzić.
                            • mariner4 Nie mam powodów Ci niewierzyć 28.11.14, 11:32
                              Więc przyjmują to.
                              Ale dla mnie sprawa tego faceta jest mocno podejrzana.
                              Moim zdaniem to prawniczy przekręt. Wolałbym się mylić.
                              M.
                              • religijnych.uczuc.obraza Re: Nie mam powodów Ci niewierzyć 28.11.14, 11:35
                                Moim zdaniem facet który w pidżamie ściga wyimaginowanych przestępców do końca normalny nie jest. Ale chciałbym się mylić.
                                • mariner4 Był nawalony jak stodoła 28.11.14, 11:51
                                  Ludzie różnie reagują na alkohol.
                                  Mam jednak przekonanie, że gdyby chodziło o przeciętnego obywatela, to już by siedział.
                                  M.
                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Był nawalony jak stodoła 28.11.14, 11:58
                                    A ja mam przekonanie że nie.
                                  • wariant_b Re: Był nawalony jak stodoła 28.11.14, 12:02
                                    > Mam jednak przekonanie, że gdyby chodziło o przeciętnego obywatela...

                                    Nie chodzi o przeciętnego obywatela, tylko doktora habilitowanego nauk prawnych
                                    i profesora (po prawdzie nadzwyczajnego i w podrzędnej uczelni niczym prof. Pawłowicz)
                                    tym niemniej fachowca w dziedzinie przestępczości zorganizowanej i metod, jakie
                                    stosuje ona w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej. Wiedza procentuje jak widać.
                                    • mn7 Re: Był nawalony jak stodoła 28.11.14, 12:20
                                      Przede wszystkim chodziło o faceta, który latami żył w bezpośrednim zagrożeniu ze strony przestępczości zorganizowanej, co - jak widać- nie pozostało obojętne dla jego zdrowia.
                                      • wariant_b Re: Był nawalony jak stodoła 28.11.14, 12:37
                                        > Przede wszystkim chodziło o faceta, który latami żył w bezpośrednim zagrożeniu
                                        > ze strony przestępczości zorganizowanej,

                                        Dr R. był w Policji Pełnomocnikiem Komendanta Wojewódzkiego ds. Zarządzania Jakością.
                                        Z życiorysu wynika więc, że zagrożenie pochodziło od strony innych ekspertów d/s przestępczości.
                                        Życie pokazało, że mogło to być zagrożenie realne - bo ci po pijanemu strzelają do rodzin z dziećmi.


                                      • spokojny.zenek Re: Był nawalony jak stodoła 28.11.14, 14:09
                                        On w tym zagrożeniu będzie już do końca życia - wystarczy google by ustalić dlaczego.
                                  • mn7 Re: Był nawalony jak stodoła 28.11.14, 12:32
                                    A ja mam przekonanie że się mylisz.
                                    Z biegiem lat utwierdzam się w przekonaniu, że to jednak świat zwariował. Kiedyś, przed laty, byloby zupełnie oczywiste, ze takie nocne wyczyny są objawem szaleństwa. Gdyby wtedy istniał Internet, to jako ogromną niespodziankę komentowano by, gdyby jednak okazało się inaczej. A dziś? Dzisiaj dziwi to, co oczekiwane zaś tak irracjonalne zachowania są już traktowane jako coś normalnego. Wszystko stanęło na głowie.
                            • mariner4 W Wiki jest: 28.11.14, 11:48
                              "Zbigniew Władysław R. (ur. 27 lipca 1974[1]) – polski policjant, politolog, doktor nauk prawnych, od 18 maja do 9 sierpnia 2007 podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji w rządzie Jarosława Kaczyńskiego".
                              M.
                              • religijnych.uczuc.obraza Re: W Wiki jest: 28.11.14, 11:58
                                Czyli mafia politologów.
                                • mariner4 Doktor prawa, tyż 28.11.14, 12:05
                                  Prawdziwy człowiek renesansu!
                                  M.
                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Doktor prawa, tyż 28.11.14, 12:06
                                    Cóż, tylko marynarze się nie dokształcają...
                                    • mariner4 No własnie. 28.11.14, 12:15
                                      M.
                                  • wariant_b Re: Doktor prawa, tyż 28.11.14, 12:28
                                    Bardziej jestem ciekaw, w jakich sprawach pojawiali się jeszcze ci biegli,
                                    którzy oceniali jego poczytalność.
                                    • religijnych.uczuc.obraza Re: Doktor prawa, tyż 28.11.14, 12:31
                                      Pewnie w gospodarczych.
                                      • wariant_b Re: Doktor prawa, tyż 28.11.14, 12:39
                                        > Pewnie w gospodarczych.

                                        O tym aspekcie, z braku konkretnych dowodów, trudno mówić.
                                        • mn7 Re: Doktor prawa, tyż 28.11.14, 12:46
                                          Łatwo natomiast zauważyć że w sprawach gospodarczych nie występują biegli psychiatrzy, więc znów okazałeś się lekko nieruchawy intelektualnie :-)))
                                          • nazimno Uzupelnienie do "nie wystepuja" i "nieruchowosci" 28.11.14, 14:58
                                            Sprawa juz nieco starenka co do daty, ale... jara:

                                            wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Podejrzany-biznesmen-niepoczytalny,wid,5908675,wiadomosc.html?ticaid=113e27
                                            PS
                                            "Nieruchowosc intelektualna najzacniejsze trafia glowy" - chcialoby sie zacytowac pewnego
                                            intelektualiste z Krakowa....
                                            • spokojny.zenek Re: Uzupelnienie do "nie wystepuja" i "nieruchowo 28.11.14, 15:12
                                              A czemu to akurat ta sprawa tak cię jara, skoro podobnych jest setki a w przytłaczającej większości z nich ani biznesmen ani policjant, tylko bezrobotny, rencista, pracownik fizyczny, student... Bo akurat o tej usłużni dziennikarze napisali a o setkach tamtych już nie?
                                              • nazimno To zupelny przypadek z dluuuuuugiej listy googla. 28.11.14, 15:22
                                                PS
                                                Slowo "jara" uzylem w znaczeniu: "stary ale jary", "stara ale jara",

                                                Twoje ewentualne rozwiniecia semantyczne utne tym linkiem:


                                                pl.wiktionary.org/wiki/jary
                                                • spokojny.zenek Re: To zupelny przypadek z dluuuuuugiej listy go 28.11.14, 15:26
                                                  Nadal zbyt mocne jesteś podjarany.
                                                  • nazimno ...zeniu, mylisz sie gleboko... 28.11.14, 15:28
                                                    Od poczatku jaja sobie robie.

                                                  • spokojny.zenek Re: ...zeniu, mylisz sie gleboko... 28.11.14, 15:34
                                                    Sprawdź, czy robienie sobie jaj z rozumu będzie ci wychodzić równie dobrze gdy będziesz mniej podjarany .
                                                  • nazimno ...nuuuudaaaaa .... robie sobie weekend.... 28.11.14, 15:44
                                          • spokojny.zenek Re: Doktor prawa, tyż 28.11.14, 15:13
                                            mn7 napisała:

                                            > Łatwo natomiast zauważyć że w sprawach gospodarczych nie występują biegli psych
                                            > iatrzy, więc znów okazałeś się lekko nieruchawy intelektualnie :-)))

                                            Nie da się ukryć ;-)
                                    • mn7 Re: Doktor prawa, tyż 28.11.14, 12:36
                                      Z zakresu laryngologii.
                                      • wariant_b Re: Doktor prawa, tyż 28.11.14, 12:43
                                        > Z zakresu laryngologii.

                                        Nie pytam o choroby byłych polityków, na przykład 14 z 16 wojewodów AWS.

                                        Pytam, kogo jeszcze uwolnili swoimi ekspertyzami od wyroków karnych.
                                      • spokojny.zenek Re: Doktor prawa, tyż 28.11.14, 15:17
                                        mn7 napisała:

                                        > Z zakresu laryngologii.

                                        Tak całkiem dokładnie, to indyk bredził o internistach specjalizujących się w chorobach gardła (!?) dorabiających sobie na kawałku etatu w sądzie (!!!???).

                          • spokojny.zenek Re: Nie będe sie upierał, ale 28.11.14, 11:21
                            Może tak może nie. Co ty możesz o tym wiedzieć, trollu? Masz jakieś dane?
                            • mariner4 Weź się za robotę wreszcie. 28.11.14, 11:33
                              M.
                      • zoil44elwer Re: Z tego co wiem był prokuratorem zanim 28.11.14, 15:41
                        mariner4 napisał:

                        > trafił do MSWiA,
                        > A to?
                        > www.aferyprawa.eu/Prokuratura/Jelenia-Gora-Kiedy-prokurator-potraci-przechodnia-na-pasach-hmm-zostaje-niewinny
                        > Będzie się jakaś oferma włóczyć po pasach...
                        > Nie udawaj, że nie wiesz o co mi chodzi.
                        > M.
                        Jak cię raz mianują prokuratorem to będziesz miał ten "tytuł" do końca życia.Odchodzi taki pan w "stan spoczynku" z prokuratorską pensyjom w wieku np 40 lat i mówi:śmierć frajerom!.Solidarnościowy konspirator (Jerzy H) został prokuratorem apelacyjnym w Katowicach.Od nowobogackich biznesmnów 3rp zbierał daniny na rzecz wyposażenia PA.Kosił,kosił siano aż kosa trafiła na faceta z koneksjami w Warszawie.No to sobie trochę posiedział w areszcie śledczym.Dostał 3 lata w zawiasach i sprawa ucichła,może w apelacji go uniewinnili bo to dobry,podziemny solidaruch był.
                        • spokojny.zenek Re: Z tego co wiem był prokuratorem zanim 28.11.14, 15:51
                          W stan spoczynku odchodzi się w wieku 65 lat, docelowo 67. Nie to, co górnicy, na przykład ty.
              • spokojny.zenek Re: Jasne! Mamy najlepsze i 28.11.14, 10:13
                Marynarzyk nawet nie wie, czego cała rozmowa dotyczy. Agresywny frustrat i durny troll w jednej osobie.
                • mariner4 Wytłumacz mi Zenuś, jak takie 28.11.14, 10:21
                  debile jak Ty kończą prawo?
                  Tatuś pomógł?
                  M.
    • remez2 Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 15:02
      Dla mnie nierozwiązalną zagadką pozostaje fakt, że można z niewzruszoną pewnością orzec post factum o czyjejś niepoczytalności.
      • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 15:06
        Lepiej sobie dać spokój i poprzestawać na deklaracji zainteresowanego :-))) Jak podobno jest w Ameryce przy obronie koniecznej.
        Że też nigdzie na świecie na to nie wpadli
        • remez2 Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 16:40
          spokojny.zenek napisał:

          > Lepiej sobie dać spokój i poprzestawać na deklaracji zainteresowanego :-))) Jak
          > podobno jest w Ameryce przy obronie koniecznej.
          > Że też nigdzie na świecie na to nie wpadli
          Bardzo dowcipnie ale nie na temat. A szkoda. :- (
        • mn7 Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 16:56
          Byłaby to spora oszczędność.
          • remez2 Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 17:32
            mn7 napisała:

            > Byłaby to spora oszczędność.
            Forumowa triada w zmniejszonym składzie, tyz piknie.
          • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 27.11.14, 19:42
            mn7 napisała:

            > Byłaby to spora oszczędność.

            Eee tam. Wystarczyłoby wprowadzić obowiązek opiniowania za darmo. Prezes nam to załatwi.
      • nazimno Pytanie... 28.11.14, 10:38
        Gdyby o niepoczytalnsci orzeczono "ante factum" wystarczajaco wczesnie, to nie
        byloby tej kariery.
        Ale - to nie jest calkiem pewne, gdy popatrzy sie na polska scene polityczna.

        • spokojny.zenek Re: Pytanie... 28.11.14, 10:43
          Nie ma orzekania o niepoczytaności "ante factwum" bo niepoczytalnośc jest nierozerwalnie związana z określonym momenetem w czasie i zawsze, bez wyjątków, ocenia się ją post factum. To już chyba tysiąc razy było tu tłumaczone
          Orzekanie "ante factum" zwalniałoby określone osoby z przestrzegania prawa. Nigdzie na świecie nie ma czegoś podobnego.
          W tym konkretnym przypadku jest zresztą najzupełniej oczywiste, że gdy robił karierę naukowa i zostawał wiceministrem był jeszcze zdrowy.
          • nazimno Zeniu, to byla kpina... 28.11.14, 10:45
            A Ty znowu zaladowales odlamkowym.
            • spokojny.zenek Re: Zeniu, to byla kpina... 28.11.14, 11:04
              Jeśli to była kpina, to należało ją inteligentniej sformułować, nie w sposób sugerujący, ze nie znasz znaczenia słowa "niepoczytalność".
              Kpina zresztą była cokolwiek chybiona - z powodu, który wskazałem w ostatnim zdaniu.
              • nazimno ...jasne jasne... 28.11.14, 11:28
                ...jaja to sobie moga popychac obraza, zenus i mn7...
                I tylko oni te jaja kumaja.
                Kali zartowac - Kali miec racja.
                Biala czlowieka nie miec racja.
                • spokojny.zenek od razu pięć jasnych zamów 28.11.14, 11:32
                  • nazimno ... nawet pincset... 28.11.14, 11:36

                    www.paulaner.de/de#kubik/S_100
        • remez2 Re: Pytanie... 28.11.14, 12:23
          nazimno napisał:

          > Gdyby o niepoczytalnsci orzeczono "ante factum" wystarczajaco wczesnie, to nie
          > byloby tej kariery.
          Gdyby stosowano antykoncepcję ...
          > Ale - to nie jest calkiem pewne, gdy popatrzy sie na polska scene polityczna.
          Podzielam ten pogląd.
          btw - moja wątpliwość wynika z faktu, że (przy całym szacunku dla osiągnięć medycyny) znajomość "działania" ludzkiego mózgu raczej nie pozwala na pewne arbitralne stwierdzenia - przykład Klinika "Budzik".
          I rodzi się pytanie - po jakim czasie od zdarzenia można precyzyjnie odtworzyć stan umysłu człowieka w chwili zdarzenia.
          O przemyśleniach G.Orwella nie wspomnę.
          • mn7 Re: Pytanie... 28.11.14, 12:39
            Podzielasz absurdalny pogląd, który sam jego wyraziciel zdezawuował jako kpinę? Mocne.
            • remez2 Re: Pytanie... 28.11.14, 12:50
              mn7 napisała:

              > Podzielasz absurdalny pogląd, który sam jego wyraziciel zdezawuował jako kpinę?
              Nie chciałbym Cię dotknąć ale czy Ty rozumiesz to co czytasz?
              I rodzi się pytanie - po jakim czasie od zdarzenia można precyzyjnie odtworzyć stan umysłu człowieka w chwili zdarzenia.
              Ponieważ wasza triada wie wszystko, napisz - w ciągu tygodnia, miesiąca, kwartał, roku.
            • nazimno Co do "post factum". 28.11.14, 12:55
              Ekspertyzy nawet najwyzszego lotu psychiatrow i psychologow sa niczym wiecej jak tylko ich
              wlasnymi projekcjami tego, co dzialo sie w glowence badanego pacjenta.
              I jako takie maja charakter mocno wyspekulowany, a czasem wrecz fabularny.

              Nie wykluczam trafnosci diagnoz, ale - "strzelec strzela, a Pan Bog kule nosi".

              Zycie weryfikuje takie diagnozy, ze zarechotam "chle-chle", tez niestety POST FACTUM.

              Niekiedy okazuje sie, ze diagnoza w ogole nie miala nic wspolnego z rzeczywistoscia,
              a jedynym jej celem byla tzw. "linia obrony". Wowczas mozna mowic o trafieniu w punkt,
              bo "pacjent" nie musi isc na wczasy do pierdelka i jest w pewnym sensie uwolniony od odpowiedzialnosci.

              Dorzucic mozna rowniez kilka znanych przypadkow, gdy znany tuz psychiatrii lub
              psychologii
              ... sam okazal sie byc materialem na pacjenta domu bez klamek.


              MfG,

              Pozdrawiam Nadredaktora.

              • mn7 Re: Co do "post factum". 28.11.14, 12:59
                Czym w takim razie jest każdy skazujący wyrok karny? Tym bardziej nie można by było nikogo skazać na podstawie "projekcji w glowie sądu".
                • remez2 Re: Co do "post factum". 28.11.14, 13:04
                  mn7 napisała:

                  > Czym w takim razie jest każdy skazujący wyrok karny? Tym bardziej nie można by
                  > było nikogo skazać na podstawie "projekcji w glowie sądu".
                  Postawienie znaku równości pomiędzy podręcznikiem psychiatrii a kodeksem karnym otwiera przed sądownictwem nowe perspektywy.
                  • mn7 Re: Co do "post factum". 28.11.14, 13:13
                    Ty w ogóle starasz się zrozumieć to, co piszą inni czy jedynym sensem twojej obecności tutaj jest złośliwe trollowanie? Skoro ktoś twierdzi, ze niemożliwe jest określenie stanu poczytalności sprawcy w chwili czynu a więc ustalenie czy w ogóle można mu przypisać winę to tym bardziej musi twierdzić że nie da się ustalić umyślności albo nieumyślności działania sprawcy w chwili czynu i że wszelkie takie - konieczne w każdej sprawie - ustalenia to "projekcje w głowie sądu". Czy możesz spróbować się skupić i dyskutować na temat czy natura trolla jest w Tobie zbyt silna?
                    • remez2 Re: Co do "post factum". 28.11.14, 13:46
                      Powinienem "polecieć Lindą".
                      btw - ilekroć pojawicie się na forum, kończy się awanturą.
                      Wiesz jaki tytuł ma najcieńsza książka świata - "Co członkowie forumowej triady wiedzą o grzeczności?"
                • nazimno Uscislenie. 28.11.14, 13:22
                  Mechanizmy selekcyjne funkcjonujace w niektorych zawodach dzialaja na zasadzie
                  "bedzie jak mialo byc".

                  Gdy chodzi o elite sedziowska mechanizmy te powinny byc o klase dokladnosci
                  bardziej precyzyjne niz sa obecnie. To taka analogia do nauki zwanej metrologia.
                  Wtedy te "projekcje" bylyby incydentalne.
                  Do okreslania czasu atomowego uzywa sie atomow cezu, a nie klepsydry czy tez wahadla,
                  co niezle ilustruje postep w tej dziedzinie.

                  Podobny jednak postep nie jest widoczny na szczeblach polityki i wladzy w panstwie.
                  A szkoda, wielu porabancow moznaby odsunac od stanowisk.

                  Technika i nauka nie toleruje indolencji i ignorancji, poniewaz srodowiska naukowe
                  szybko picerow odstawiaja na bok i to dla tych picerow jest na tyle oczywiste, iz nie
                  probuja powracac tylnymi drzwiami.

                  Tak jednak w naukach spolecznych, w polityce i w spoleczenstwie nie jest.
                  I to jest przyczyna kompetencyjnej kleski wielu srodowisk w partiach politycznych i w samej
                  polityce nawet z gornej polki.
                  • mn7 Re: Uscislenie. 28.11.14, 13:26
                    40-80 kandydatów na każde miejsce to jeszcze za mało. Widzę że trolle potrafią każdą dyskusję zamienić w groteskę
                    • nazimno A po jaka cholere mamy miec az tylu? 28.11.14, 13:28
                      Nie potrafia ich odsiac wczesniej?

                      To, ze tlum wali do teatru, aby zobaczyc aktorke pokazujaca goly tylek nie jest zadna miara jej talentu.

                  • spokojny.zenek Re: Uscislenie. 28.11.14, 13:59
                    Powinieneś się zdecydować, czy chcesz pisać o sędziach czy o politykach, zwłaszcza że mechanizmy selekcji i kooptacji są w tych dwóch grupach zgoła przeciwstawne.
                    • nazimno Minimum jedno jest wspolne-lojalnosc srodowiskowa. 28.11.14, 14:07
                      (falszywie pojmowana lojalnosc az po granice groteski).
                      I to widac bez szczegolnie przygotowanych przyrzadow optycznych.

                      Proponuje Ci wskazanie nastepnej cechy wspolnej, od ktorej uzalezniona jest
                      np. "kariera". Z gory mowie, ze nie zdradze Ci, co mam na mysli.


              • spokojny.zenek Re: Co do "post factum". 28.11.14, 14:06
                nazimno napisał:

                > Niekiedy okazuje sie, ze diagnoza w ogole nie miala nic wspolnego z rzeczywisto
                > scia,
                > a jedynym jej celem byla tzw. "linia obrony". Wowczas mozna mowic o trafieniu w
                > punkt,
                > bo "pacjent" nie musi isc na wczasy do pierdelka i jest w pewnym sensie uwolni
                > ony od odpowiedzialnosci.

                Delikatniej niż kompromitacją czegoś takiego po prostu nie da się nazwać.
                Biegli psychiatrzy są zawsze powoływani przez sąd (względnie prokuratora w śledztwie). Jeżeli ich opinia budzi jakieś wątpliwości, powołuje się kolejnych. Odpowiadają wobec sądu i dla sądu przygotowują opinię. Linią obrony nazywa się natomiast potocznie sposób obrony przyjęty przez oskarżonego lub jego obrońcę.
                • nazimno Zeniu, rzniesz w zywe oczy. 28.11.14, 14:12
                  Jest jasne, ze Wy tak to nazywacie, bo lubicie dwuznaczne eufemizmy nie niosace zadnej
                  tresci.

                  Jest rowniez jasne, po co sie takie "cuda" z opiniami zdarzaja.
                  I tu nawet twoja "linia obrony" niczego nie zmieni.

                  Nie idealizuj fetoru.
                  Fetoru nie da sie przerobic na aromat, chyba ze ktos go uzna urzedowo za aromat -
                  tak jak slimaki uznano za ryby slodkowodne.


          • spokojny.zenek Re: Pytanie... 28.11.14, 14:03
            Odtwarza się na tyle dokładnie, na ile jest to możliwe i niestety po prostu konieczne. Identycznie, jak odtwarza się po czasie stronę podmiotową czynu (umyślność lub nieumyślność) co mn7 próbowała ci bezskutecznie uświadomić.
    • kaczaglina kolejne kacze piskle, jak Hofman. 27.11.14, 16:47
    • maczkimm Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 12:35
      "incydentalnie niepoczytalny" - podoba mi się to. Mam rozumieć, że idzie teraz moda na zezwierzęcenie ludzi? Intelekt incydentalnie można wyłączyć, a po incydencie włączyć i nie ma sprawy?
      Proponuje, żeby "incydentalnie niepoczytalnych" czyli pół ludzi pół zwierzeta zamknąć w rezerwatach
      • remez2 Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 12:40
        Mieliśmy pomroczność jasną, ciemną, goleń filipińską - to się publiczności opatrzyło.
        "Ludzie to lubią, ludzie to kupią, byle na chama, byle głośno, byle głupio".
        • mn7 Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 12:43
          W jakim związku pozostaje zaburzenie opisywane w każdym podręczniku psychiatrii z innym wymyślonym właśnie przez ciebie oraz z głupimi tłumaczeniami pewnego pijanego? Cóż to w ogóle jest?
          • remez2 Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 12:53
            mn7 napisała:

            > W jakim związku pozostaje zaburzenie opisywane w każdym podręczniku psychiatrii
            > z innym wymyślonym właśnie przez ciebie oraz z głupimi tłumaczeniami pewnego p
            > ijanego? Cóż to w ogóle jest?
            W związku bezpośrednim.
            O pomroczności jasnej nie słyszałeś?
            Bez emotikonów nie czumasz?
            • mn7 Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 12:55
              Widać słyszałam i czytałam skoro zadałam to pytanie. W jakim związku? Możesz uczciwie odpowiedzieć?
              • remez2 Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 13:06
                mn7 napisała:

                > Widać słyszałam i czytałam skoro zadałam to pytanie.
                To nie jest odpowiedź, ważne jest zrozumienie. Albo stwierdzenie - nie rozumiem.
                • mn7 Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 13:17
                  Czyli nie potrafisz uzasadnić jaki widzisz związek między stanem opisywanym w każdym podręczniku psychiatrii a drugim wymyślonym przez ciebie na poczekaniu i tłumaczeniami otoczenia Kwaśniewskiego? Twój post służył więc wyłącznie zaśmiecaniu dyskusji.
                  • remez2 Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 13:59
                    mn7 napisała:

                    > Czyli nie potrafisz uzasadnić jaki widzisz związek między stanem opisywanym w k
                    > ażdym podręczniku psychiatrii a drugim wymyślonym przez ciebie na poczekaniu i
                    > tłumaczeniami otoczenia Kwaśniewskiego? Twój post służył więc wyłącznie zaśmiec
                    > aniu dyskusji.
                    Aby zrozumieć ten związek rzeczywiście trzeba wybitnej inteligencji, zwłaszcza, że przywołałem G.Orwell. "Wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych." Wtedy, w zależności od zapotrzebowania powstają rewelacyjne teorie psychiatryczne i interpretacje prawne.
                    • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 14:01
                      O jakiej "rewelacyjnej teorii" piszesz? O tej najwyraźniej wymyślonej przez siebie "pomroczności ciemnej" nieznanej zacofanej psychiatrii?

                      • remez2 Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 14:06
                        spokojny.zenek napisał:

                        > O jakiej "rewelacyjnej teorii" piszesz? O tej najwyraźniej wymyślonej przez sie
                        > bie "pomroczności ciemnej" nieznanej zacofanej psychiatrii?
                        :-)))
                        "Goleni filipińskiej" też psychiatria nie zna. To moje określenie zbiorcze.
                        • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 14:13
                          Nie zna, ale kiedyś takie pojęcie się w dyskursie publicznym pojawiło - w kontekście konkretnego zdarzenia.
                          Za to pomroczność jasną zna bez wątpienia, Stąd też w pełni zasadne było to pytanie, które ci mn7 zadała. Czemu miało w twoim zamyśle służyć to dziwaczne zestawienie?
                          • remez2 Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 14:58
                            spokojny.zenek napisał:

                            > Nie zna, ale kiedyś takie pojęcie się w dyskursie publicznym pojawiło - w konte
                            > kście konkretnego zdarzenia.
                            Nie. Była "choroba filipińska" oraz „pourazowy zespół przeciążeniowy goleni prawej”
                            > Za to pomroczność jasną zna bez wątpienia, Stąd też w pełni zasadne było to pyt
                            > anie, które ci mn7 zadała. Czemu miało w twoim zamyśle służyć to dziwaczne zest
                            > awienie?
                            Pobudzeniu zastanowienia się skąd się biorą takie opinie:
                            "Dobry adwokat zna kodeksy, bardzo dobry - sędziego"
                            • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 15:09
                              Widać w pewnej głośnej kiedyś sprawie obrona słabo znała sędziego, skoro sugestia występowania stanu pomrocznego u oskarżonego została wyśmiana przez biegłych i stanowczo odrzucona przez sąd...
                              No ale tak się niestety kończy, gdy ktoś rzetelną wiedzę o świecie próbuje sobie zastępować "takimi opiniami".

                              • remez2 Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 15:20
                                spokojny.zenek napisał:

                                > Widać w pewnej głośnej kiedyś sprawie obrona słabo znała sędziego, skoro sugest
                                > ia występowania stanu pomrocznego u oskarżonego została wyśmiana przez biegłych
                                > i stanowczo odrzucona przez sąd...
                                Pewnie masz rację.
                                > No ale tak się niestety kończy, gdy ktoś rzetelną wiedzę o świecie próbuje sobi
                                > e zastępować "takimi opiniami".
                                Rzetelną wiedzę o świecie to ja zdobywam bez udziału sądów a nawet prawników. Ale nie znam odpowiedzi na pytanie: skoro średnia durniów jest constans, musi odnosić się do wszystkich zawodów, to czy ilość ich wśród sędziów i ślusarzy jest porównywalna?
                                btw - Wielka Nagroda należy się temu, kto dopuścił wpisywanie do księgi wieczystej "kuratora procesowego dla osoby nieznanej z miejsca pobytu".
                                • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 15:31
                                  A mechanizmy selekcji do poszczególnych zawodów są dokładnie te same?
                                  Pozujesz na wybornego metodologa a nawet czegoś tak elementarnego nie dostrzegłeś?
                                  I może jeszcze uważasz, ze skoro w jakimś zawodzie występuje pewien odsetek durni to w związku z tym trzeba założyć, że wszyscy są durniami? A ty jedynym mądrym?
                                  Jeśli chodzi o ostatnie zdanie - wyjaśnij mi proszę co konkretnie jest dla ciebie niezrozumiałego - powoływanie kuratora dla osoby nieznanej z miejsca pobytu czy czynienie o tym wzmianki w księdze wieczystej, żeby inni uczestnicy obrotu mieli tego świadomość?

                                  • remez2 Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 15:51
                                    spokojny.zenek napisał:

                                    > A mechanizmy selekcji do poszczególnych zawodów są dokładnie te same?
                                    O jakim mechanizmie selekcji do zawodu prawnika.
                                    > Pozujesz na wybornego metodologa a nawet czegoś tak elementarnego nie dostrzegłeś?
                                    Tak uważasz?
                                    > I może jeszcze uważasz, ze skoro w jakimś zawodzie występuje pewien odsetek dur
                                    > ni to w związku z tym trzeba założyć, że wszyscy są durniami? A ty jedynym mądrym?
                                    W każdym zawodzie występuję pewien odsetek durni. Czy potrafisz powstrzymać się od tych, w sumie żałosnych, przytyków personalnych?
                                    > Jeśli chodzi o ostatnie zdanie - wyjaśnij mi proszę co konkretnie jest dla cieb
                                    > ie niezrozumiałego - powoływanie kuratora dla osoby nieznanej z miejsca pobytu
                                    > czy czynienie o tym wzmianki w księdze wieczystej, żeby inni uczestnicy obrotu
                                    > mieli tego świadomość?
                                    Fakt, że będąc kuratorem dla osoby nieznanej z miejsca pobytu, można stanąć do aktu notarialnego i stać się właścicielem nieruchomości.
                                    btw - ponieważ jednym z Waszych ulubionych zwrotów jest "I może jeszcze uważasz.." odpowiem - uważam, że jestem szczęściarzem nie spotykając w realu osób takich jak Wy.
                                    • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 15:55
                                      Założenie, że w każdym zawodzie odsetek durni musi być identyczny jest tak oczywiście błędne, że nie ma tu nic do "uważania", pozostaje stwierdzenie tego faktu, z pewnością wystawiającego ci marne świadectwo.

                                      Kurator może stać się właścicielem nieruchomości?
                                      Ty jesteś żywym człowiekiem czy generatorem przypadkowego tekstu?
                                      • remez2 Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 16:41
                                        spokojny.zenek napisał:

                                        > Założenie, że w każdym zawodzie odsetek durni musi być identyczny jest tak oczy
                                        > wiście błędne, że nie ma tu nic do "uważania", pozostaje stwierdzenie tego fakt
                                        > u, z pewnością wystawiającego ci marne świadectwo.
                                        Nudzisz. Zadałem pytanie - ... to czy ilość ich wśród sędziów i ślusarzy jest porównywalna?
                                        > Kurator może stać się właścicielem nieruchomości?
                                        > Ty jesteś żywym człowiekiem czy generatorem przypadkowego tekstu?
                                        Sprawdź co się dzieje w Warszawie przy odzyskiwaniu nieruchomości z dekretu Bieruta.
                                        • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 17:07
                                          Ślusarze przechodzą wieloletnią, wieloetapową selekcję i są sprawdzani na co dzień po tyloma względami i przez tylu sprawdzających?
                                          Co się dzieje w Warszawie? Kuratorzy nabywają własność na podstawie tego, ze są kuratorami?
                                          • remez2 Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 19:10
                                            spokojny.zenek napisał:

                                            > Ślusarze przechodzą wieloletnią, wieloetapową selekcję i są sprawdzani na co dz
                                            > ień po tyloma względami i przez tylu sprawdzających?
                                            Sprawdzane są efekty ich pracy. Non stop.
                                            A co z tym zdaniem:
                                            Założenie, że w każdym zawodzie odsetek durni musi być identyczny jest tak oczywiście błędne, że nie ma tu nic do "uważania", pozostaje stwierdzenie tego faktu, z pewnością wystawiającego ci marne świadectwo.
                                            Powinieneś się jakoś wykpić, bo słowo przepraszam w Twoim słownictwie nie istnieje.
                                            > Co się dzieje w Warszawie? Kuratorzy nabywają własność na podstawie tego, ze są
                                            > kuratorami?
                                            Tak, napisałem przecież - Fakt, że będąc kuratorem dla osoby nieznanej z miejsca pobytu, można stanąć do aktu notarialnego i stać się właścicielem nieruchomości.
                                            • spokojny.zenek Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 19:28
                                              remez2 napisał:

                                              > spokojny.zenek napisał:
                                              >
                                              > > Ślusarze przechodzą wieloletnią, wieloetapową selekcję i są sprawdzani na
                                              > co dz
                                              > > ień po tyloma względami i przez tylu sprawdzających?
                                              > Sprawdzane są efekty ich pracy. Non stop.

                                              A u sędziów nie tylko efekty. Choć efekty też.
                                              Rzecz jasna efekty pracy ślusarza w żaden sposób nie pokazują, czy któryś jest przypadkiem durniem, ale to chyba rozumiesz, wiec niepotrzebnie to przypominam. .
                                              Krótko mówiąc - trudno o bardziej oczywiste różnice. I trudno o łatwiejsze do wyciągnięcia wnioski. Oczywiście przy minimum dobrej woli.

                                              > Tak, napisałem przecież

                                              Napisz jeszcze, że pochodzisz z planety K-Pax i że ziemia jest płaska. W Smoleńsku były dwa wybuchy a wybory samorządowe zostały sfałszowane.
                                              • remez2 Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 19:39
                                                > Napisz jeszcze, że pochodzisz z planety K-Pax i że ziemia jest płaska. W Smoleńsku były dwa > wybuchy a wybory samorządowe zostały sfałszowane.
                                                Proponuję Ci najpierw sprawdzić a potem prezentować perły swego intelektu.
      • mn7 Re: Niepoczytalny minister 28.11.14, 12:49
        Skoro coś takiego wymyśliłeś to nic dziwnego, ze Ci się podoba. Prawo karne nie zna takiego pojęcia.
    • wiosnaludzikow dwulicowa swołocz ! 28.11.14, 13:16
      Teraz jak wiadomo, że pisior to ...jazda na ostro ale jak było podejrzenie, że leming to widziano tu wiele względności. Dwulicowa swołocz !
      • mn7 Re: dwulicowa swołocz ! 28.11.14, 13:23
        Facet który przyszedł z klucza fachowego a potem wraz z Kaczmarkiem odszedł z ministerstwa po konflikcie z Kaczyńskim to pisior? To forum Kraj czy kabaret?
        • wiosnaludzikow Re: dwulicowa swołocz ! 28.11.14, 13:29
          mn7 napisała:

          > Facet który przyszedł z klucza fachowego a potem wraz z Kaczmarkiem odszedł z m
          > inisterstwa po konflikcie z Kaczyńskim to pisior? To forum Kraj czy kabaret?
          O kim piszesz ?
          • ayran Re: dwulicowa swołocz ! 28.11.14, 13:31
            Do tej pory się nie zorientowałeś, kogo dotyczy wątek?
            • wiosnaludzikow Re: dwulicowa swołocz ! 28.11.14, 13:34
              ayran napisał:

              > Do tej pory się nie zorientowałeś, kogo dotyczy wątek?
              Uderz w stół a swołocz, o której piszę się odezwała :)
              • ayran Re: dwulicowa swołocz ! 28.11.14, 13:40
                Zaplątałeś się, niedoszły noblisto, we własne kalesony.
                • wiosnaludzikow Re: dwulicowa swołocz ! 28.11.14, 13:48
                  ayran napisał:

                  > Zaplątałeś się, niedoszły noblisto, we własne kalesony.
                  Jak zwykle nawet nie wiesz jak się kompromitujesz członku mensy nie rozumiejąc tak prostego zdania.
                  Zabawny jesteś :)
                  • ayran Re: dwulicowa swołocz ! 28.11.14, 13:57
                    A nie niepokoi cię, podmiocie wyrafinowanej polemiki, że jesteś tak odosobniony w rozumieniu tego, co sam napisałeś? Kiedy trzecia osoba z rzędu mówi ci, żeś pijany, lepiej połóż się przespać.
          • mn7 Re: dwulicowa swołocz ! 28.11.14, 13:38
            Uczestniczysz w wątku nie wiedząc kogo wątek dotyczy? Często Ci się to zdarza?
            • wiosnaludzikow Re: dwulicowa swołocz ! 28.11.14, 13:46
              mn7 napisała:

              > Uczestniczysz w wątku nie wiedząc kogo wątek dotyczy? Często Ci się to zdarza?
              Nie, to Ty nie zrozumiałeś. Pisałem o uczestnikach dyskusji w tym wątku a nie o podmiocie dyskusji. Tak prosto napisałem :( a Ty masz problem.
              • ayran Re: dwulicowa swołocz ! 28.11.14, 13:50
                wiosnaludzikow napisał:

                > Nie, to Ty nie zrozumiałeś. Pisałem o uczestnikach dyskusji w tym wątku a nie o
                > podmiocie dyskusji. Tak prosto napisałem :( a Ty masz problem.

                Ech ty nieszczęsne biedactwo. Nobla chciałbyś dostać a nie wiesz, że podmiot dyskusji to ktoś, kto dyskusję prowadzi.
              • religijnych.uczuc.obraza Re: dwulicowa swołocz ! 28.11.14, 13:54
                Jak zwykle nie masz żadnych argumentów więc pozostaje ci tylko pisać o uczestnikach dyskusji.
              • spokojny.zenek Re: dwulicowa swołocz ! 28.11.14, 13:57
                Jasno, wyraźnie i w sposób nie budzący wątpliwości napisałeś o przedmiocie dyskusji, określając go jako (rzekomego) "pisiora". Więc nie ośmieszaj się już jeszcze bardziej.
      • religijnych.uczuc.obraza Re: dwulicowa swołocz ! 28.11.14, 13:34
        Nie ośmieszaj się już biedaku.
    • ave.duce "Niepoczytalny" wiceminister w rządzie PiS 03.07.15, 14:28
      uniknął kary -

      ... sąd umorzył sprawę ...

      Może znowu zostać zagospodarowany przez PiS i strzelać dalej.
      • mn7 Re: "Niepoczytalny" wiceminister w rządzie PiS 03.07.15, 20:06
        Czemu PiS miałby zagospodarowywać faceta, który z pisem nigdy nie był związany?
        Facet który przyszedł z klucza fachowego a potem wraz z Kaczmarkiem odszedł z ministerstwa po ostrym konflikcie z Kaczyńskim miały być zagospodarowany przez PiS???
        Powtórzę: To forum Kraj czy kabaret?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka