Dodaj do ulubionych

Czy dobry urzednik to martwu urzędmnik?

15.02.15, 19:07
Konferencja dotyczyła uzgodnienia założeń projektu ustawy Prawo działalności gospodarczej, określanej mianem konstytucji gospodarczej i zapowiadanej w exposé Ewy Kopacz.

- Ta konferencja była bardzo przykrym doświadczeniem - ocenia Piotr Wołejko, ekspert Pracodawców RP. - Licznie zgromadzeni w sali konferencyjnej resortu gospodarki urzędnicy przypuścili frontalny atak na kluczowe propozycje zawarte w projekcie. Ich armaty były wymierzone we wszelkie projektowane ułatwienia, lecz głównym celem biurokratycznego natarcia okazały się zasada domniemania uczciwości przedsiębiorcy oraz zasada in dubio pro tributario [zgodnie z którą wątpliwości interpretacyjne należy rozstrzygać na korzyść przedsiębiorcy]. Nie mniejszy sprzeciw wzbudziła zasada "co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone" - ocenia przedstawiciel przedsiębiorców.

- Szczytowym momentem krytyki było stwierdzenie, które padło z ust jednej z urzędniczek, że "przedsiębiorcy jakoś sobie poradzą" - dodaje Wołejko.

Read more: wyborcza.biz/Firma/1,101618,17412983,_Przedsiebiorcy_jakos_sobie_poradza___czyli_urzednik.html#ixzz3Rq3TgVZg

Po przeczytaniu tego trudno mieć wątpliwości...

M.
Obserwuj wątek
    • sverir Re: Czy dobry urzednik to martwu urzędmnik? 15.02.15, 20:16
      Sami przedsiębiorcy zgłosili przeszło 100 uwag do założeń ustawy, więc nie jest chyba z nimi (tj. z założeniami) tak dobrze, żeby wszystko przyjmować. Źle, że urzędnicy atakują pryncypia działalności gospodarczej, ale - kurde - szykuje się kolejna ustawa, która "kompleksowo" ma regulować jakąś sferę życia. Przepisy powinny być krótkie i proste, a tymczasem pracują nad monstrum.
      • mn7 Re: Czy dobry urzednik to martwu urzędmnik? 15.02.15, 20:20
        Taka vox populi - żeby zebrać w jednym miejscu i po raz kolejny powtórzyć różne rzeczy. To nie urzędnicy domagają się takich monstrów.
        • mariner4 Mnie się wydaje, że przeciętny Polak 15.02.15, 20:35
          nienawidzi przedsiębiorców. Jeszcze nie wyleczył się z PRL i nie dostrzega, że to przedsiębiorcy dają mu papu. W urzędach skarbowych daje się odczuć wrogość urzędników do interesanta, jak ma tylko trochę pieniędzy. Sądy z satysfakcją dowalają właścicielom firm. Za rozwalenie firmy, są śmieszne odszkodowania.
          M.
          • behemot17-13 Re: Mnie się wydaje, że przeciętny Polak 15.02.15, 20:56
            Trafne spostrzeżenie, przeciętny Polak nienawidzi przedsiębiorców. Pokutuje opinia o przedsiębiorcach, inaczej o prywaciarzach rodem z PRL-u. Taka uwaga, urzędnicy zatrzymali się w czasie, kosztem ludzi z inicjatywą. Etat i bezkarność nietrafionych decyzji.
          • sverir Re: Mnie się wydaje, że przeciętny Polak 16.02.15, 06:43
            > nienawidzi przedsiębiorców. Jeszcze nie wyleczył się z PRL i nie dostrzega, że to
            > przedsiębiorcy dają mu papu

            Wyleczyć to może nie wyleczył, ale już dostrzegł, że tego papu to przedsiębiorcy za darmo nie dają, tylko za wykonywaną pracę.
            • mariner4 To jest fakt, ale 16.02.15, 07:08
              mnie chodzi o wrogi stosunek przeciętnego Polaka do przedsiębiorców.
              Kiedyś załatwiałem coś w skarbówce. Przede mną był jakiś przedsiębiorca. Urzędniczka traktowała go jak śmiecia. Kiedy wyszedł powiedziała do koleżanki: "Na biednego nie trafiło". Nie wytrzymałem i powiedziałem: "A on nie trafił na dobrze wychowaną urzędniczkę"
              M.
              • sverir Re: To jest fakt, ale 16.02.15, 07:23
                > mnie chodzi o wrogi stosunek przeciętnego Polaka do przedsiębiorców.

                Myślę, że to nie o PRL chodzi. Przedsiębiorcy, jakkolwiek przedsiębiorczy z nich ludzie (zwykle) to jedna z najbardziej roszczeniowych grup w Polsce. A to przepisy prawa pracy, a to ubezpieczenia społeczne, a to koszty, a to biurokracja, a to specyfika branży, itd. Do tego dochodzi przekonanie, że lwia część kłopotów pracowników nie jest uzasadniona niczym innym, jak korzyściami ekonomicznymi przedsiębiorców, ich potrzebami, a nie koniecznością. Do tego przekonanie niektórych przedsiębiorców, że ich interes stoi nad interesem pracowników najemnych, więc to on zasługuje na szczególną ochronę, a nie pracownik czy konsument. Rolnicy, którzy tak Ciebie drażnią, nie różnią się w swoich żądaniach czy oczekiwaniach od wielu innych przedsiębiorców (choć z pewnością formą).
                • mariner4 Mnie drażnią wszyscy ci, 16.02.15, 07:39
                  którzy chcą żyć na koszt podatników. W tym także rolnicy.
                  M.
                  • sverir Re: Mnie drażnią wszyscy ci, 16.02.15, 09:04
                    > którzy chcą żyć na koszt podatników. W tym także rolnicy.

                    Trudno znaleźć kogoś, kto nie korzysta z podatków. Jeszcze trudniej znaleźć kogoś, kto nie chce korzystać.
                    • inocom Re: Mnie drażnią wszyscy ci, 16.02.15, 09:39
                      sverir napisał:

                      > > którzy chcą żyć na koszt podatników. W tym także rolnicy.
                      >
                      > Trudno znaleźć kogoś, kto nie korzysta z podatków. Jeszcze trudniej znaleźć kog
                      > oś, kto nie chce korzystać.

                      Chodzi o to, że podatki mają płacić "oni", a nie "my".
                      Ponoć Polska to kraj jednolity. Nie ma tu "obcych" :)
                      • mariner4 Podatki jeżeli przekroczą pewien próg, albo 16.02.15, 10:29
                        są wydawane niezgodnie z odczuciami płatników, stają się zbójeckim haraczem.
                        Na przykład: Policzyłem sobie że do systemu emerytalnego wpłaciłem nieporównanie większe kwoty, niż otrzymam w postaci emerytury do końca moich dni. Jednocześnie są grupy zawodowe, które na mnie pasożytują i nie płacą ZUS w/g ogólnych zasad.
                        Gdyby wszyscy płacili tak samo, to stawka ZUS wynosiłaby około 19% przy tych samych dochodach ubezpieczyciela.
                        Czyli powiedzmy 25% dla wszystkich powinno rozwiązać większość problemów, ale wtedy pasożytnicze grupy społeczne wyjdą na ulice.
                        M.
                        • sverir Re: Podatki jeżeli przekroczą pewien próg, albo 16.02.15, 11:56
                          > Czyli powiedzmy 25% dla wszystkich powinno rozwiązać większość problemów, ale w
                          > tedy pasożytnicze grupy społeczne wyjdą na ulice.

                          Czym jest pasożytnicza grupa społeczna? Czy rodzice, którzy swoimi wpłatami pokrywają 1/3 kosztów utrzymania ich dziecka w przedszkolu, to już pasożyty, czy jeszcze nie?
                          • mariner4 Chyba rozumiesz o co mi chodzi. 16.02.15, 12:18
                            O tych co nie płaca składek, podatków, a korzystają ze świadczeń.
                            Górnikom brakujące 20% do zasiłku chorobowego dopłacają podatnicy.
                            40 letni emeryci i podobni.
                            Nie mówię o przedszkolach, bo to powinno wchodzić w system edukacji.
                            Myślę przede wszystkim o dotowaniu działalności gospodarczej. Przywileje mają tylko silni i nie ma to nic wspólnego ze sprawiedliwością.

                            M.
                            • sverir Re: Chyba rozumiesz o co mi chodzi. 16.02.15, 13:04
                              > Myślę przede wszystkim o dotowaniu działalności gospodarczej.

                              Ale z niewiadomych przyczyn działalność gospodarczą w zakresie oświaty uważasz za na tyle szczególną, że może być ona dotowana. Opłaty rodziców na rzecz przedszkoli nierzadko pokrywają 1/3 kosztów opieki nad dzieckiem, reszta jest ze środków publicznych. A przecież te dotacje nie mają żadnego uzasadnienia ekonomicznego, to kwestia czysto społeczna.
                    • mariner4 Wszyscy korzystamy z podatków. 16.02.15, 10:22
                      Obronność, policja, oświata i tak dalej.
                      Ale dopłacanie do działalności czysto gospodarczej to nieporozumienie.
                      Na sponsorowanie nierentownych przedsięwzięć wydano po 1989 roku setki miliardów.
                      Gdyby choć to coś dało. Górnictwo węglowe leży na łopatkach. Zmarnowano pieniądze, który w nie wpompowano. Poza tym naturalna ludzka cecha, ze jeżeli jest cień szansy, że "jakoś tam będzie" to ludzka inicjatywa maleje. Jeżeli to się powtarza, i rzad co jakiś czas dosypuje pieniędzy, to wszelkie reformy są skazane na niepowodzenie.
                      Gdyby te pieniądze wydane na reanimację trupów przeznaczono na nowe technologie, to bylibyśmy już w innym miejscu.
                      Od początku transformacji wiadomo, że zużycie węgla będzie malało. Wiadomo też, że wydajność w rolnictwie zaostrzy problem nad zatrudnienia i tak dalej. Ale aby do wyborów, aby odepchnąć problem.
                      Nie dziwię się firmom, ze wynoszą się z Polski. Też bym to zrobił. Użerać się z zawistnymi i tępymi urzędnikami? Płacić podatki na "utrzymanie tradycyjnego stylu życia" rodzin górniczych?
                      M.
                      • sverir Re: Wszyscy korzystamy z podatków. 16.02.15, 11:54
                        > Ale dopłacanie do działalności czysto gospodarczej to nieporozumienie.

                        A jednak robisz wyjątek m.in. dla oświaty i tak dalej, choć działający w tych innych branżach przedsiębiorcy w większości myślą o zysku, a nie o krzewieniu jakiejś idei. Tak naprawdę nie ma różnicy pomiędzy działaniem w branży oświatowej jako właściciel szkoły, a działaniem w charakterze wydawcy podręcznika. Nie ma podstaw, by inaczej ich traktować. Argument o społecznych korzyściach edukacji śmiało można zrównoważyć argumentem o społecznych kosztach bezrobocia, gdyby wydawca zbankrutował. A stąd już niebezpiecznie krótka droga do stwierdzenia, że państwo powinno utrzymywać wszystkie nierentowne biznesy. Nie, nie ma powodów, by mówić o "oświacie i tak dalej" jako czymś wyjątkowym.
          • tornson Bełkoczesz jak zwykle! 16.02.15, 12:02
            To pracownik utrzymuje tzw. przedsiębiorcę, a nie na odwrót.
            • mariner4 Nie musi. 16.02.15, 12:55
              Niech sam się utrzymuje.
              M.
      • inocom Re: Czy dobry urzednik to martwu urzędmnik? 15.02.15, 20:46
        sverir napisał:

        > Sami przedsiębiorcy zgłosili przeszło 100 uwag do założeń ustawy, więc nie jest
        > chyba z nimi (tj. z założeniami) tak dobrze, żeby wszystko przyjmować. Źle, że
        > urzędnicy atakują pryncypia działalności gospodarczej, ale - kurde - szykuje s
        > ię kolejna ustawa, która "kompleksowo" ma regulować jakąś sferę życia. Przepisy
        > powinny być krótkie i proste, a tymczasem pracują nad monstrum.

        Wszak nie chodzi o to by przepisy były proste.
        • tornson Re: Czy dobry urzednik to martwu urzędmnik? 16.02.15, 12:06
          inocom napisał:

          > Wszak nie chodzi o to by przepisy były proste.
          Zbyt proste przepisy można na wiele sposobów interpretować, często wbrew woli ustawodawcy. Niestety prawniczy bełkot jest niezbędny by prawo było ściśle zinterpretowane.
          • sverir Re: Czy dobry urzednik to martwu urzędmnik? 16.02.15, 13:07
            > Zbyt proste przepisy można na wiele sposobów interpretować, często wbrew woli
            > ustawodawcy.

            Nie ma zbyt prostych przepisów, choć istotnie może być interpretacja wbrew woli ustawodawcy. Ale w tym problem, że ta wola ustawodawcy nierzadko zakłada ochronę jego własnych interesów, a nie interesów obywateli. Gdyby wolą ustawodawcy było ułatwianie, a nie ujmowanie wszystkiego w ramy prawa, to nie byłoby problemu z interpretacją.
    • volupte Re: Czy dobry urzednik to martwu urzędmnik? 15.02.15, 20:23
      Wrócic do ustawy Wilczka i Rakowskiego a bedzie po kłopocie.
    • wykress Re: Czy dobry urzednik to martwu urzędmnik? 15.02.15, 20:36
      No i co? ... pojęczysz pomarudzisz, jeden z drugim! .... a do urny głos, na te same mordy co zwykle wrzucisz!

      • mariner4 Ja od lat głosuję na mniejsze zło. 15.02.15, 20:39
        Nie mam złudzeń.
        M.
        • inocom To dlaczego jękolisz? 15.02.15, 20:47
          Re: Ja od lat głosuję na mniejsze zło.
          mariner4 napisał:

          > Nie mam złudzeń.

          Jak sobie pościeliłeś tak masz.
          • mariner4 Trzeba przeczekać 15.02.15, 20:57
            Jest inny wybór?
            M.
            • inocom Re: Trzeba przeczekać 15.02.15, 21:12
              mariner4 napisał:

              > Jest inny wybór?

              To samo mówi osioł w kieracie.
              • mariner4 Nie wiedziełem o twoim zajęciu 15.02.15, 21:13
                Ty żyjesz w innym kraju oczywiście.
                M.
                • inocom Re: Nie wiedziełem o twoim zajęciu 15.02.15, 21:17
                  mariner4 napisał:

                  > Ty żyjesz w innym kraju oczywiście.

                  Żyję w Polsce. Tak jak i Ty. Mam 2 zboczenia. By Polska była krajem dostatnim i by potrafiła się dzielić tym co ma z tymi co starają się, pracują, a jakoś im nie wychodzi. Nie jestem za socjalem, dla samego socjału. Można pomóc, ale to nie ma być sposób na życie.
                  • mariner4 To się różnimy 15.02.15, 21:25
                    Gdyby pomagać tylko tym co istotnie sobie nie mogą poradzić. Właściwie to tylko chorym i starym.
                    A reszta? Niech sama o siebie zadba. Mnie nikt w życiu niczego nie dał, ale nie narzekam. Nikomu niczego nie zawdzięczam. Tylko rodzicom.
                    Górnicy na ten przykład mają w d... czy będę miał z czego żyć. Więc ja też mam ich w d....

                    M.
                    • inocom Re: To się różnimy 15.02.15, 21:38
                      mariner4 napisał:

                      > Gdyby pomagać tylko tym co istotnie sobie nie mogą poradzić. Właściwie to tylko
                      > chorym i starym.
                      > A reszta? Niech sama o siebie zadba. Mnie nikt w życiu niczego nie dał, ale nie
                      > narzekam. Nikomu niczego nie zawdzięczam. Tylko rodzicom.
                      > Górnicy na ten przykład mają w d... czy będę miał z czego żyć. Więc ja też mam
                      > ich w d....

                      Ja zawdzięczam wszystko sobie. Tu też się różnimy.
                      Jak na razie na setki osób, z którymi się zetknąłem wtopiłem raz, a i to na krótko. Ale tak, że wychodziło to ze mnie, przez lata.

                      Ludzie, którzy byli na skraju samobójstwa dziś się mnie pytają czy mi aby nie pomóc. Karma.
                  • volupte Re: Nie wiedziełem o twoim zajęciu 15.02.15, 23:14
                    Chcesz pomagać? Ale czemu moimi pieniędzmi? Oddawaj swoje potrzebujacym , bo to twoje.
                    • inocom Re: Nie wiedziełem o twoim zajęciu 16.02.15, 08:30
                      volupte napisał:

                      > Chcesz pomagać? Ale czemu moimi pieniędzmi? Oddawaj swoje potrzebujacym , bo to
                      > twoje.

                      Zaraz tam moje, twoje. Już 2000 lat temu pewien rabin mówił, że pieniądze są cesarskie.

                      Zresztą z pieniędzmi jest dziwnie. Ich wartość docenia się tylko pośród ludzi. Gdy żyjesz sam na odludziu pieniądze szczęścia nie dają.
        • tornson Re: Ja od lat głosuję na mniejsze zło. 16.02.15, 12:00
          mariner4 napisał:

          > Nie mam złudzeń.
          > M.
          A na kogo? Warto wiedzieć kogo popierają psychopaci coby na takich nigdy nie zagłosować.
          • mariner4 Spadaj 16.02.15, 12:12
            komunistyczna świnio.
            M.
          • volupte Re: Ja od lat głosuję na mniejsze zło. 16.02.15, 12:58
            Pewnie na KPP.
      • volupte Re: Czy dobry urzednik to martwu urzędmnik? 15.02.15, 20:44
        Pewnie potrafisz podpowiedziec które mordy popedzą takie biurwy?
        • wykress Re: Czy dobry urzednik to martwu urzędmnik? 15.02.15, 22:45
          Nie, nie potrafię ... ale jeśli nie ma odpowiednich mord, to lepiej w ogóle nie głosować.
          ... tylko idioci świadomie głosują na "mniejsze zło"

          • volupte Re: Czy dobry urzednik to martwu urzędmnik? 15.02.15, 23:10
            Nie głosując , tez głosujesz.
            • wykress Re: Czy dobry urzednik to martwu urzędmnik? 16.02.15, 07:33
              Przestań! ... nie jesteśmy na wiecu wyborczym! ;-)
    • dystans4 Re: Czy dobry urzednik to martwu urzędmnik? 15.02.15, 22:29
      Chodzi o to:

      «Пoдчиненный перед лицoм нaчaльcтвyющим дoлжен иметь вид лихoй и придyркoвaтый, дaбы рaзyмением cвoим не cмyщaть нaчaльcтвo».

      Podwładny przed obliczem przełożonego powinien mieć wygląd lichy i głupowaty, coby swoim rozumieniem nie peszyć przełożonego.

      s16.radikal.ru/i190/1003/ee/de99cd533dbd.jpg
      To ta tradycja, w której klasa urzędnicza czuje się najlepiej. Powinna zbiorowo odpowiadać za zdradę stanu, ze wszystkimi oczywistymi tego konsekwencjami.
    • cronny Re: Czy dobry urzednik to martwu urzędmnik? 15.02.15, 22:31
      Od czasu gdy zaczęto rozdzielać dwie funkcje własności - posiadanie i zarządzanie - zrodziła się potrzeba zatrudniania pełnomocników (plenipotentów, biuralistów, managerów, ekonomów, zarządców, oficerów itp), upoważnionych do zarządzania w zastępstwie właścicieli.

      Mechanizmy tworzenia warstwy urzędniczej były różne. Urzędników mianował władca, który nie był w stanie sam, bezpośrednio zarządzać państwem, skarbem i strukturami wojskowymi...
      Magnat do zarządzania włościami. Handlarz, bankier i fabrykant do zarządzania interesami.

      To były struktury dość proste, choć tendencje do usamodzielniania się struktur biurokratycznych oraz konflikty miedzy strukturami władzy państwowej i biznesowej mają wielowiekową historię.

      Sprawa zaczęła się komplikować, a władza biurokracji umacniać w czasach nowożytnych. Za sprawą kumulacji kapitału, rozproszenia własności i tworzenia się złożonych struktur właścicielskich. Szeroki akcjonariat w spółkach akcyjnych, własność państwowa, własność ogólnonarodowa - praktycznie czynią iluzją nadzór właścicielski i, de facto, przekazują władzę strukturom biurokratycznym. Komplikacja struktur państwowych, rosnąca rola partii politycznych i powstawanie struktur ponadpaństwowych - czyni z biurokracji córkę wielu ojców, co gorsza - podległą wielu panom.

      W najmniejszym stopniu - narodowi, jako nominalnemu suwerenowi.

      Biurokraci służą swym interesom osobistym, rodzinnym, klikowym, partyjnym, państwowym i kościelnym władzom hierarchicznym. Petent to dla nich utrapienie i mały pikuś.

      Co gorsza - w Polsce i innych krajach postkomunistycznych - biurokracja jest na niskim poziomie fachowym, marnie zorganizowana, zdemoralizowana i skorumpowana.

      W PRL cała władza należała do struktur biurokracji partyjnej, państwowej, wojskowej i milicyjno-bezpieczniackiej. Była to władza dyktatorska, brutalna, totalna i totalitarna.

      Wszelkie próby ograniczania wszechwładzy hierarchii biurokratycznych powodują z ich strony reakcje samoobronne.
      Proces odbierania biurokratom władzy raz zdobytej i utrwalonej przez 45 lat PRL jest kontynuacją procesu reform zapoczątkowanego po roku 1989.
      I nie jest ani łatwy, ani oczywisty.
      Pod wieloma względami obserwujemy regres i triumfy kontrreformacji.
      Ale i tak mamy lepiej niż nasi sąsiedzi, którzy za dwa lata będą obchodzić 100 lecie "budowy komunizmu". Tam struktury biurokratyczne bronią swej wladzy i prawa do okradania otumanionych propagandą "homosovieticusów" przy użyciu czołgów, artylerii oraz rakiet grad i uragan.

      Demokracja, państwo prawa, prawa czlowieka, swobody gospodarcze, swobody przeplywu ludzi, idei, informacji itp "herezje" powodują w biurokratach reakcję alergiczną.

      Bo zagrażają ich władzy, prestiżowi i... dochodom z korupcji.
    • nazimno Re: Czy dobry urzednik to martwu urzędmnik? 16.02.15, 07:00
      Jakie piekne wypracowania!

      Niektorzy to nawet nadaja jakby przejrzeli na oczy. W piers wlasna nie bije sie jednak zaden forumowy betonek.


      I co z tego?
      Ano - nic.

      Urzedactwo jest podstawa dyktatury nazywanej biurokratura. Bez niej partyjne
      mafie bylyby bezbronne.
      Amen.

      • mariner4 Upraszczasz. 16.02.15, 07:03
        Urzędnicy wraz z rodzinami osiągnęli taką ilość, że są w stanie przeważyć wynik wyborów. Dlatego żadna władza nie chce ich ruszyć. Żaden kraj tak naprawdę z tym się nie uporał.
        M.
        • nazimno Re: Upraszczasz. 16.02.15, 07:15
          Diagnozy trafiajace w cel sa proste i bola.

          Ta gangrena jest nieuleczalnie przegnila
          i cuchnie. Nawet amputacja juz nic nie da.
        • sverir Re: Upraszczasz. 16.02.15, 07:17
          Upraszczasz. Urzędnicy mają jeden wspólny mianownik - są urzędnikami. A poza tym są podobni do Ciebie - mają swoje sympatie i antypatie. Jedni popierają PiS, inni PO, jeszcze inni SLD, w wyborach lokalnych nierzadko popierają lokalne komitety. Między sobą nie muszą się kochać, bo antypatie i sympatie dotyczą też znajomości osobistych. Dlaczego prezydent obiecujący redukcję etatów u siebie w kancelarii miałby przegrać z powodu głosów swoich przyszłych (ewentualnie) pracowników? Z powodu solidarności z inną grupą, z innego urzędu?

          Władza urzędników nie rusza, bo na urzędnikach się po prostu opiera. Na lojalnych urzędnikach wysokiego szczebla. A urzędnik wysokiego szczebla nie zwolni zaś niżej postawionych, bo jemu też zależy na lojalności podwładnych. I tak to idzie na sam dół, do najniższego stanowiska kierowniczego. Szeregowych zaś wyżej postawieni nie ruszają, bo ktoś musi jednak pracować.

          Do tego dochodzi kwestia stricte polityczna - obowiązujący w PL system łupów powoduje, że każda ewentualna zmiana władzy (także personalna) to nowe stanowiska do obsadzenia przez kolegów, niekoniecznie partyjnych i niekoniecznie swoich osobistych. Nagroda za przysługę oddaną wcześniej, ewentualnie moszczenie sobie gniazdka w przyszłości. Zresztą nie tylko w PL tak jest.

          Początkiem każdego ograniczania biurokracji nie powinna być redukcja etatów, tylko zmiana przepisów, które uczyniłyby niektóre z etatów zupełnie niepotrzebnymi.

          • mariner4 Zmiana przepisów byłaby najskuteczniejsza, ale 16.02.15, 07:35
            Weźmy przykład tego pana co wymyślił paczkomaty i odniósł sukces za granicą. W Polsce jest zwalczany przez Pocztę Polska. Stawką jest zwolnienie kilkunastu tysięcy pracowników poczty.
            I jak to się skończy? Pewnie wykończa przedsiębiorcę.
            M.
            • sverir Re: Zmiana przepisów byłaby najskuteczniejsza, al 16.02.15, 08:57
              Z pewnością za granicą przedsiębiorcy z uśmiechem witają nową, silniejszą konkurencję i robią wszystko, żeby została dobrze przyjęta przez rynek i konsumentów. Zwalczanie konkurencji to taka narodowa cecha Polaków.

              W 2001 roku KE objęła postępowaniem antytrustowym pocztę niemiecką i stwierdziła, że DPAG nadużywała pozycji dominującej i - jak to nazywasz - zwalczała UPS. 4 lata temu KE rozpoczęła podobne postępowanie w sprawie firm z branży budowlanej, w 10 państwach jednocześnie.

              Poczta Polska robi to samo, co robią inni przedsiębiorcy - walczy o rynek i klienta w każdy możliwy sposób.
      • wykress Re: Czy dobry urzednik to martwu urzędmnik? 16.02.15, 07:55
        nazimno napisał:

        > Jakie piekne wypracowania!
        >
        > Niektorzy to nawet nadaja jakby przejrzeli na oczy. W piers wlasna nie bije sie
        > jednak zaden forumowy betonek.
        >
        >
        > I co z tego?
        > Ano - nic.
        >
        > Urzedactwo jest podstawa dyktatury nazywanej biurokratura. Bez niej partyjne
        > mafie bylyby bezbronne.
        > Amen.
        >



        ... czuje dokładnie ten sam niesmak ... "forumowy beton" to żałosna masa niezdolna do samodzielnej oceny rzeczywistości! ...
    • religijnych.uczuc.obraza Domniemanie niewinności przedsiębiorcy? 16.02.15, 08:46
      Tak jak tego z Bydgoszczy, który chciał wyłudzać wypłaty ubezpieczeń po fikcyjnych stłuczkach, a niezgadzającego się na to urzędnika PZU zabił?
      • sverir Re: Domniemanie niewinności przedsiębiorcy? 16.02.15, 09:02
        Chodzi o zasadę znaną z prawa karnego - nie dające się usunąć wątpliwości faktyczne należy interpretować na korzyść przedsiębiorcy i przyjąć, że działa on zgodnie z prawem oraz z poszanowaniem dobrych obyczajów. Ta zasada niewątpliwie jest potrzebna, bo urzędnicy wolą odwrotne podejście - bezpieczne dla siebie - że działanie przedsiębiorcy nie było właściwe. Inna sprawa, że wpisanie jej do ustawy nie rozwiąże problemów, bo wspomniane bezpieczeństwo urzędników nie wynika z ich fanaberii. NIK czy CBA nie raz i nie dwa przywaliły się do urzędu, który podszedł do przedsiębiorcy z sercem w dłoni.
        • religijnych.uczuc.obraza Re: Domniemanie niewinności przedsiębiorcy? 16.02.15, 09:06
          Urząd podszedł do przedsiębiorcy z sercem na dłoni? To niemożliwe w Polsce.
      • wykress Re: Domniemanie niewinności przedsiębiorcy? 16.02.15, 09:06
        ... nie odróżniasz bandyty od przedsiębiorcy?!

        Chłopie jak ty funkcjonujesz z tak ograniczoną zdolnością percepcji rzeczywistości?!




        p.s. ... masz prawa wyborcze? ;-/
        • religijnych.uczuc.obraza Re: Domniemanie niewinności przedsiębiorcy? 16.02.15, 09:07
          Zanim został bandytą był przedsiębiorcą a urzędnik nie zastosował względem niego zasady domniemania niewinności.
          • wykress Re: Domniemanie niewinności przedsiębiorcy? 16.02.15, 09:42
            Człowieku co z Tobą? .... firmy ubezpieczeniowej od urzędu administracji państwowej też nie odróżniasz? .... jak Ty przechodzisz po pasach? ;-)
            • religijnych.uczuc.obraza Re: Domniemanie niewinności przedsiębiorcy? 16.02.15, 09:53
              A wg ciebie jest tylko administracja państwowa? O samorządowej nie słyszałeś? Rodzice wszędzie muszą cię prowadzić za rączkę?
              • wykress Re: Domniemanie niewinności przedsiębiorcy? 16.02.15, 10:11
                Masz racje! ... PZU to świetny przykład administracji samorządowej ..

                pozdrawiam cieplutko! .. i uważaj na światłach :-))
                • religijnych.uczuc.obraza Re: Domniemanie niewinności przedsiębiorcy? 16.02.15, 10:13
                  Masz rację, w Polsce jest tylko administracja państwowa.
                  • wykress Re: Domniemanie niewinności przedsiębiorcy? 16.02.15, 11:44
                    ... jest jeszcze PZU!
                    • religijnych.uczuc.obraza Re: Domniemanie niewinności przedsiębiorcy? 16.02.15, 11:56
                      Jest wyłącznie administracja państwowa.
                      • sverir Re: Domniemanie niewinności przedsiębiorcy? 16.02.15, 12:00
                        Zostawmy kolejnego debila nie odróżniającego petenta od klienta w spokoju. On przywiązuje uwagę do formy, nie do treści. Nigdy do niczego go nie przekonasz, jeżeli zaburzysz jego poczucie estetyki.
            • sverir Re: Domniemanie niewinności przedsiębiorcy? 16.02.15, 10:11
              Ach, spółka skarbu państwa już nie musi podchodzić do przedsiębiorcy ze zrozumieniem. Mam w takim razie propozycję dla biurokratów z MG, którym nie podobają się propozycje zmian. Niech wszystko przyjmą, a zadania zlecą spółkom skarbu państwa. Wilk syty i owca cała będzie.
              • wykress Re: Domniemanie niewinności przedsiębiorcy? 16.02.15, 11:42
                kolejny debil nie odróżniajacy petenta od klienta!
                • sverir Re: Domniemanie niewinności przedsiębiorcy? 16.02.15, 11:59
                  Miło mi, ale już się znamy. Czy mogę nie zwracać się do ciebie całym przydomkiem i mogę to skrócić do np. debil? Wpisywanie całego może być męczące.
                  • wykress Re: Domniemanie niewinności przedsiębiorcy? 16.02.15, 12:21
                    sverir napisał:

                    Czy mogę nie zwracać się do ciebie całym przydomkie
                    > m i mogę to skrócić do np. debil?



                    ... a czy mógłbyś wybrać inny skrót? ... żeby mnie z Tobą nie mylili!





                    • sverir Re: Domniemanie niewinności przedsiębiorcy? 16.02.15, 13:05
                      > ... a czy mógłbyś wybrać inny skrót? ... żeby mnie z Tobą nie mylili!

                      Nie pomylą. Sverir ma sześć liter, debil tylko pięć.
                      • wykress Wszystko jasne! .... :-) 16.02.15, 13:22
                        sverir napisał:

                        > > ... a czy mógłbyś wybrać inny skrót? ... żeby mnie z Tobą nie mylili!
                        >
                        > Nie pomylą. Sverir ma sześć liter, debil tylko pięć.



                        rozumiem! .... petenta o klienta nie odróżniasz bo mają tyle samo liter!!! ..... (?);-)))



                        .
                        • sverir Re: Wszystko jasne! .... :-) 16.02.15, 13:28
                          > rozumiem! .... petenta o klienta nie odróżniasz bo mają tyle samo liter!!! ....

                          Masz zardzewiałą lub niepełną wiedzę. Po pierwsze, w urzędach już uczą, że nie określa się obywatelami mianem petentów, tylko klientów (pozytywnie) lub przynajmniej interesantów (neutralnie). Po drugie, nie każdy odwiedzający urząd tam się o coś ubiega, żeby móc go nazywać petentem. Nierzadko to urząd się do niego zwraca. Po trzecie, żyj dalej przerostem formy nad treścią i marudź, że w Polsce jest jak jest, skoro interesują Cię tylko zdobienia.
                          • wykress Re: Wszystko jasne! .... :-) 16.02.15, 17:48
                            trzym się cieplutko... i nie myl "Państwowego Zakładu Ubezpieczeń" z "Zakładem Ubezpieczeń Społecznych" ... brzmią podobnie a skróty mają po trzy litery :-)
        • tornson Re: Domniemanie niewinności przedsiębiorcy? 16.02.15, 11:58
          wykress napisał:

          > ... nie odróżniasz bandyty od przedsiębiorcy?!
          >
          > Chłopie jak ty funkcjonujesz z tak ograniczoną zdolnością percepcji rzeczywistości?!
          Autor wątku sam jest bandytą, patrząc po tytule jego wątku. Zresztą to nie pierwsza przestępcza wypowiedź tego osobnika na forum i mam nadzieję że w końcu prokuratura się nim zajmie.
    • tornson Tzw. przedsiebiorcy to najbardziej roszczeniowa 16.02.15, 11:56
      kasta w Polsce. Najchętniej by wogóle podatków nie płacili i zatrudniali samych niewolników.
      Niech gnojki zaczną uczciwie płacić podatki i godnie traktować swoich pracowników, a nie pyszczą i pyszczą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka