mariner4
15.02.15, 19:07
Konferencja dotyczyła uzgodnienia założeń projektu ustawy Prawo działalności gospodarczej, określanej mianem konstytucji gospodarczej i zapowiadanej w exposé Ewy Kopacz.
- Ta konferencja była bardzo przykrym doświadczeniem - ocenia Piotr Wołejko, ekspert Pracodawców RP. - Licznie zgromadzeni w sali konferencyjnej resortu gospodarki urzędnicy przypuścili frontalny atak na kluczowe propozycje zawarte w projekcie. Ich armaty były wymierzone we wszelkie projektowane ułatwienia, lecz głównym celem biurokratycznego natarcia okazały się zasada domniemania uczciwości przedsiębiorcy oraz zasada in dubio pro tributario [zgodnie z którą wątpliwości interpretacyjne należy rozstrzygać na korzyść przedsiębiorcy]. Nie mniejszy sprzeciw wzbudziła zasada "co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone" - ocenia przedstawiciel przedsiębiorców.
- Szczytowym momentem krytyki było stwierdzenie, które padło z ust jednej z urzędniczek, że "przedsiębiorcy jakoś sobie poradzą" - dodaje Wołejko.
Read more: wyborcza.biz/Firma/1,101618,17412983,_Przedsiebiorcy_jakos_sobie_poradza___czyli_urzednik.html#ixzz3Rq3TgVZg
Po przeczytaniu tego trudno mieć wątpliwości...
M.