Dodaj do ulubionych

Śpiesz się powoli

11.09.04, 11:18
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_040911/plus_minus_a_8.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Homoś z Gdyni Współgra z ostatnimi wypowiedziami Staniszkis IP: *.gdynia.mm.pl 11.09.04, 11:32
      Nic nie znacząca uwaga. Marynat jak spotka Jadzię to wyjaśni nam co miała na
      myśli udzielając wywiadu "Rzepie" a przy okazji poinformuje Nas, czy Pani
      Profesor zna osobnika z Gdyni, przechadzającego się po forum Kraj, w zakonnym
      habicie.
      • basia.basia suplement 11.09.04, 11:41
        Gość portalu: Homoś z Gdyni napisał(a):

        > Nic nie znacząca uwaga. Marynat jak spotka Jadzię to wyjaśni nam co miała na
        > myśli udzielając wywiadu "Rzepie" a przy okazji poinformuje Nas, czy Pani
        > Profesor zna osobnika z Gdyni, przechadzającego się po forum Kraj, w zakonnym
        > habicie.

        :)))

        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_040911/plus_minus_a_9.html
    • leszek.sopot 15 lat temu powołano rząd Mazowieckiego 11.09.04, 11:37
      Z "Wprost":

      Jarosław Kaczyński i Lech Wałęsa, konstruktorzy koalicji z SD i ZSL, która
      oficjalnie wysunęła kandydaturę Mazowieckiego na premiera, uważają, że w 1989
      roku nie było nikogo lepszego.
      "To był najlepszy rząd jaki nam się zdarzył do dzisiaj" - ocenił w rozmowie z
      PAP Wałęsa. Jego zdaniem, powołanie rządu Mazowieckiego miało istotny wpływ na
      rozwój demokracji w innych krajach bloku socjalistycznego. "Polska wybiła zęby
      niedźwiedziowi (ZSRR - PAP). I wtedy można już było rozbijać mur berliński i
      robić aksamitne rewolucje" - podkreślił.
      W ocenie Kaczyńskiego powołanie rządu Mazowieckiego to była "ogromna zmiana i
      wydarzenie światowe".
      www.wprost.pl/ar/?O=66653
      • basia.basia Re: 15 lat temu powołano rząd Mazowieckiego 11.09.04, 11:43
        leszek.sopot napisał:


        > W ocenie Kaczyńskiego powołanie rządu Mazowieckiego to była "ogromna zmiana i
        > wydarzenie światowe".
        > www.wprost.pl/ar/?O=66653

        Drogi Leszku, cała wypowiedź Kaczyńskiego brzmi:

        W ocenie Kaczyńskiego powołanie rządu Mazowieckiego to była "ogromna zmiana i
        wydarzenie światowe". Jednak, jak powiedział PAP, cechą charakterystyczną dla
        tego rządu były "niewykorzystane szanse" i to, że działał on "bardzo
        ostrożnie". Jak zaznaczył nie udało się bowiem elitom solidarnościowym zupełnie
        odrzucić komunizmu, co było błędem, "za który, do dzisiaj płacimy".

        • leszek.sopot Re: 15 lat temu powołano rząd Mazowieckiego 11.09.04, 11:58
          basia.basia napisała:

          > leszek.sopot napisał:
          >
          >
          > > W ocenie Kaczyńskiego powołanie rządu Mazowieckiego to była "ogromna zmia
          > na i wydarzenie światowe".
          > > www.wprost.pl/ar/?O=66653
          >
          > Drogi Leszku, cała wypowiedź Kaczyńskiego brzmi:
          >
          > W ocenie Kaczyńskiego powołanie rządu Mazowieckiego to była "ogromna zmiana i
          > wydarzenie światowe". Jednak, jak powiedział PAP, cechą charakterystyczną dla
          > tego rządu były "niewykorzystane szanse" i to, że działał on "bardzo
          > ostrożnie". Jak zaznaczył nie udało się bowiem elitom solidarnościowym
          zupełnie odrzucić komunizmu, co było błędem, "za który, do dzisiaj płacimy".

          Masz racje. W pierwszym zdaniu ocenia on fakt powstania tego rzadu. W drugim
          zas ocenia jego dzialania po powstaniu. Ta jego ocena jest zgodna z krytyka
          Kaczynskiego z 1990 roku z okrsu "wojny na gorze".
          Kazdy moze zapoznac sie z calym tekstem - dalem link. Mnie natomiast
          zainteresowala tylko ocena powstania rzadu Mazowieckiego, bo szczerze nowiac
          nie spodziewalem sie po Kaczynskiej tak jednoznacznej pozytywnej opinii.
          • homosovieticus Jesteś równie wiarygodny jak sprawie F.Franco 11.09.04, 12:22
            i wojny domowej w Hiszpanii. Szkoda słów . Jak Ty się nie wstydzisz swego
            ograniczonego światopogladu,krętaczu z Sopotu. :((
            • leszek.sopot PIOSENKA O NIEWIELKIEJ ŚMIERCI 11.09.04, 12:36
              Ludzie o ograniczonej empatii malo rozumieja a zupelnie juz nic nie czuja.
              Jednym z takich typow jestes ty, ktory specjalizuje sie jedynie w sbeckich
              metodach obrazania i szkalowania ludzi. Nie wstydzisz sie swego postepowania,
              jestes z niego dumny. Nic jednak wspolnego nie masz z prawda i wspolczuciem.
              Szkoda dla ciebie pieknej poezji, jednak poczytaj sobie od czasu do czasu Lorce.

              homosovieticus napisał:
              > i wojny domowej w Hiszpanii. Szkoda słów . Jak Ty się nie wstydzisz swego
              > ograniczonego światopogladu,krętaczu z Sopotu. :((

              Co ty wiesz o tej okropnej wojnie... Podobno lubisz poezje. Wiesz jak zginal
              Lorca, czy wiesz gdzie jest jego grob?
              Lorca jak co roku pojechał latem do Granady, aby odwiedzić rodziców. Nazajutrz
              po jego przybyciu, dnia 17 lipca roku 1936, falangiści generała Franco
              wkroczyli do Andaluzji. Rozpoczęły się aresztowania i masowe egzekucje. Również
              i Lorca padł ofiarą tej pacyfikacji. Uwięziony i skazany bez sądu, został ze
              skwapliwym pośpiechem rozstrzelany o świcie dnia 19 sierpnia 1936 roku, w
              wąwozie Viznar pod Granadą. Nie miał pogrzebu i nie ma grobu. Stało się tak,
              jak niegdyś napisał:
              "Kiedy ja umrę,
              z gitarą mnie pochowajcie
              w suchym piachu (...)"
              Nie zdołano zabić pamięci o poecie. Przetrwały i trwają nadal jego dzieła. Mimo
              wieloletnich zakazów frankistowskiego reżimu, mimo zmowy milczenia, nadal są
              znane i w krajach języka hiszpańskiego i w przekładach na języki obce. Stale
              wystawiane bywają jego dramaty, stale też publikuje się na całym świecie tomy
              jego poezji.

              REQUIEM
              PIOSENKA O NIEWIELKIEJ ŚMIERCI

              Ruń księżyców śmiertelna.
              W głębi ziemi krwi struga.
              Dawnej krwi łąka senna.

              Trawa śmiertelna nieba.
              Światło z wczoraj i z jutra.
              Piasku blask i noc ciemna.

              Łąka ziemi śmiertelna.
              Spotkałem się ze śmiercią.
              Śmierć to była niewielka.

              Pies gdzieś w szopie zaszczekał
              Ku nieskończonym stertom
              zeschłych liści i płatków
              sunęła moja ręka.

              Spopielała katedra.
              Blask piasku i noc piasku.
              I ona: śmierć niewielka.

              Śmierć wobec mnie, człowieka.
              Ona i ja. My sami.
              Człowiek i śmierć niewielka.

              Ruń księżyców śmiertelna.
              Jęcząc i drżąc za drzwiami,
              śnieg powietrze wypełnia.

              Ja - i co? To, co było.
              Człowiek, a ona za nim.
              Łąka, blask, piasek, miłość.
              • homosovieticus o tej wojnie wiem nie mniej jak Ty tylko z innych 11.09.04, 13:12
                źródeł.Nie jestem zawodowym historykiem ale nie dam sobie wmówić ,że wyłacznie
                Ty masz dostęp do prawdy o tej Wojnie. Wiele razy demonstrowałeś
                nieobiektywny - lub choćby własny - poglad na szereg poruszanych na forum spraw
                ale chrakterystyczny dla politycznego środowiska GW.Z góry można przewidzieć
                Twoje stanowisko. Dla mnie, nie jesteś człowiekiem starajacym się dotrzeć jak
                najbliżej do prawdy lecz majacym gotowe odpowiedzi , zwykłym propagandzistą i
                dlatego nazwałem Cie - nie bez racji- ćwierćinteligentem. Lorca nie ma tu nic
                do rzeczy .Wszak o polityce rozmawiamy a nie o Poezji. Kretaczu z Sopotu.!
                • leszek.sopot Zagladaj do roznych zrodel jednooki kretaczu 11.09.04, 13:14
                  Najwidoczniej Lorce, tak jak Popiela, zabily myszy.
                  • homosovieticus Leszkowa dialektyka :(( 11.09.04, 14:10
                    leszek.sopot napisał:

                    > Najwidoczniej Lorce, tak jak Popiela, zabily myszy.

                    Z tego ,że Niemcy zabili Baczyńskiego nie wynika żadna prawda o Powstaniu
                    Warszawskim jego przyczynach i klesce. GAMONIU UPARTY I TĘPY !!
                    • leszek.sopot Re: Leszkowa dialektyka :(( 11.09.04, 16:16
                      Ciekawe do jakich "logicznych" wnioskow dojdziesz w nastepnych postach.
                      Na razie przypomnij sobie piosneczke bardzo popularna w Warszawie w czasie II
                      wojny Swiatowej, ktorej melodia pochodzi od pewnej piosenki popularnej w latach
                      30 w...

                      Siekiera, motyka, bimber, szklanka,
                      w nocy nalot, w dzień łapanka,
                      siekiera, motyka, światło, prąd,
                      kiedyż oni pójdą stąd.

                      Już nie mamy gdzie się skryć,
                      hycle1 nam nie dają żyć.
                      Po ulicach gonią wciąż,
                      patrzą, kogo jeszcze wziąć.

                      Siekiera, motyka, piłka, linka,
                      tutaj Prusy, tam Treblinka,
                      siekiera, motyka, światło, prąd,
                      drałuj, draniu, wreszcie stąd.

                      Siekiera, motyka, styczeń, luty,
                      Hitler z Ducem gubią buty,
                      siekiera, motyka, linka, drut,
                      już pan malarz jest kaput.

                      Siekiera, motyka, piłka, alasz6,
                      przegrał wojnę głupi malarz,
                      siekiera, motyka, piłka, nóż,
                      przegrał wojnę już, już, już.


                      Moze zobaczyc podobienstwo, ze i w Polsce i w Hiszpanii walczono z faszyzmem,
                      ze Baczynski i Lorca byli ofiarami faszystowskiego terroru.
            • Gość: jack Re: Jesteś równie wiarygodny jak sprawie F.Fra IP: *.proxy.aol.com 11.09.04, 12:46
              Czy wiarygodny jest dla ciebie konserwatywny Aznar i jego sejm, ktory podjal
              22.11.2002 taka ustawe potepiajaca rezym Franco?:
              "Spain condemns Franco regime
              November 22 2002 Twenty-seven years after Franco's death, Spain's parliament
              for the first time condemned his fascist regime and gave recognition to the
              victims of the 1936-39 civil war that brought him to power.The motion was the
              result of growing pressure in Spain for public recognition of repression under
              Franco, which has remained a taboo subject since the country's transition to
              democracy in the mid 1970s.The unanimous motion was approved late on Wednesday
              on the anniversary of the death of Franco on November 20, 1975.It called on the
              government to set up some sort of plan for economic and social compensation for
              Spaniards who fled the country during the civil war and never returned home.The
              text stressed it was the "duty of a democratic society" to give moral
              recognition to "all men and women who were victims of the civil war as well as
              those who later were subjected to repression under the Franco dictatorship."
              • homosovieticus Re: Jesteś równie wiarygodny jak sprawie F.Fra 11.09.04, 12:50
                podaj Jacku link do źródła!
                • Gość: jack Re: Jesteś równie wiarygodny jak sprawie F.Fra IP: *.proxy.aol.com 11.09.04, 13:01
                  www.smh.com.au/articles/2002/11/21/1037697813342.html

                  www.smh.com.au/cgi-bin/common/popupPrintArticle.pl?
                  path=/articles/2002/11/21/1037697813342.html
                  • homosovieticus Re: Jesteś równie wiarygodny jak sprawie F.Fra 11.09.04, 13:12
                    Dzieki!
                  • homosovieticus oba linki nie umożliwiają mi dostep do stron ?? 11.09.04, 13:29
                    • Gość: jack Re: oba linki nie umożliwiają mi dostep do stron IP: *.proxy.aol.com 11.09.04, 13:36
                      wejdz np. na: http: //www.google.de/.
                      Wpisz : franco regime , znajdziesz tam w WEB te artykuly po angielsku i w
                      tlumaczeniu niemieckim
                      • homosovieticus dzięki :)) 11.09.04, 14:05
                        dzieki! :))
            • basia.basia Re: Jesteś równie wiarygodny jak sprawie F.Fra 11.09.04, 14:07
              homosovieticus napisał:

              > i wojny domowej w Hiszpanii. Szkoda słów . Jak Ty się nie wstydzisz swego
              > ograniczonego światopogladu,krętaczu z Sopotu. :((

              Nie potrzebnie jesteś taki bezwzględny:( Wielu z nas ma namieszne w głowach
              z powodu utrudnień w dostępie do różnych źródeł. Wiem, że bardzo ciężko jest
              zmienić poglądy, do których się człowiek przywiązał, jeszcze trudniej jest
              pogodzić się z myślą, że np. dawny idol nie zasługuje na pomnik. Sądzę, że
              jest to psychologicznie uzasadnione, bo jak myśleliśmy na jakoś temat latami
              coś tam a nagle się zaczyna okazywać, że mogliśmy poblądzić albo nas omamiono,
              to właśnie z tym jest najtrudniej - z omamieniem. Bo jeśli się mamy za ludzi
              inteligentnych to jak mogliśmy się dać omamić? Ale niestety system był
              perfidny. To jest najgorsze ze wszystkiego:(

              W te wakacje prowadziłam rozmowy na "trudne" tematy z ludźmi karmionymi
              całymi latami zwłaszcza przez Tygodnik Powszechny. Oni dowodzili mi, że
              zarówno TP jak i GW to są gazety dla specjalnej kategorii ludzi - właśnie
              dla inteligencji ( to Ci sami, którzy uważają, że UW jest ich partią, bo
              wyraża ich poglądy, ich interesy itd.). Reszta to motłoch, niewart by
              się nim zajmować i przejmować; do pięt im nie dorasta ciemna masa, która
              ma słuchać, co najmądrzejsi w tym narodzie podają im do wierzenia i co
              im nakazują myśleć i czynić:(
              Ale ja nie prowadzę polemik w taki sposób jak Ty Homo. Akurat tych ludzi
              lubię, bo są tego warci i nie chciałabym ich obrażać, wywyższać się, bo
              pozjadałam wszystkie rozumy. To nic nie daje a wręcz przeciwnie: agresja
              (także słowna) wywołuje kontrreakcję również agresywną i okopanie się
              przeciwników na swoich pozycjach. Tak mi mówi moje doświadczenie życiowe.
              O wiele lepiej jest po prostu rozmawiać, stosować łagodną perswazję,
              przywoływać konkrety i z tej pozycji starać się bronić swego światopoglądu.
              Najgorsze jest demonstrowanie, że to jedynie my mamy rację, my jesteśmy
              najmądrzejsi, mamy monopol na nieomylność. Uświadom sobie Homo, że sam
              stosujesz metody "unijne". Nie tędy droga.

              W tamtej konkretnej sytuacji poradziłam sobie w ten sposób, że uświadomiłam
              adwersarzom, że ta ciemna masa, ten motłoch - to może ja! Opowiedziałam
              im o moich wiejskich korzeniach, o dziadku, który był prostym chłopem
              ale miał ambicję, by wykształcić dzieci ( córka, która miała ewidentny
              talent muzyczny - sama nauczyła się grać na mandolinie i chciała się
              kształcić, usłyszała, że miejsce kobiety jest w domu:)). Jeden skończył
              szkołę oficerską, został pilotem i brał udział w bitwie o Anglię.
              Drugi, mój Tata, został wysłany na SGPiS. Trzeci syn uciekał ze gimnazjum,
              nauka go wcale nie interesowała, chciał po Tacie objąć gospodarstwo
              i tak się stało:)
              Ja temu mojemu towarzystwu zadałam pytanie czy mój dziadek i jego dzieci
              to też motłoch? Starałam się też przekonać ich do poglądu, że Pan Bóg
              równo rozdziela talenty i wiele zależy nie od człowieka ale od okoliczności.
              Na wsi może mieszka przyszły Penderecki albo Gombrowicz ale jak okoliczności
              nie będą sprzyjające to zostanie sprzedwcą w wiejskim sklepie:(
              Wiem, bo widziałam, że zasiałam w ich umysłach wątpliwości. Na pewno zaś
              żaden z nich nigdy przy mnie nie powie "motłoch", "tłuszcza" czy coś
              podobnego.

              Ależ się rozpisałam:) To dlatego, że w bardzo nieładny sposób czepiasz
              się np. Leszka co mi sprawia przykrość. Czym innym jest dyskusja a czym
              innym pyskówka.

              Obu uczestników sporu pozdrawiam:)
              B.
              • homosovieticus Masz rację,homoraptusiewicz też jestem,przepraszam 11.09.04, 14:35
                I Ciebie i cholernego Wartburga i nie mniej cholernego kretacza z Sopotu i
                wszystkich pozostałych , których ciagle urażam. Mea culpa.Poprawię się.Sąsiadka
                ( oczy) widzi postępy. Robię przerwę na tenisa.
                Pozdrawiam BB
                ps
                nie chcę zmieniać innym światopogladu, chcę tylko żeby pamietali o
                uwarunkowaniach "homosovieticusa" i sami pozbywali się kalekiej ograniczoności.
                I to by było na tyle.
                Teraz.
                :))
              • panidalloway Re: Jesteś równie wiarygodny jak sprawie F.Fra 11.09.04, 15:12
                Pozwól Basiu, że w imieniu wszystkich omamionych przez Tygodnik Powszechny, od
                lat wpajający nam, iż osoby wywodzące się z polskiego chłopstwa nie są godne
                naszego szacunku, złożę Ci serdecznie podziękowania za Twoją wyjątkową dobroć i
                wyrozumiałość.
                Ja na szczęście nie poniosłam wielkiego uszczerbku, bo jako osoba mylnie
                uważająca się za inteligentną, nie rozumiem nawet tego, co mi wmawiają i do tej
                pory moje gminne pochodzenie nie przeszkadzało mi być wierną choć (jak mi się
                oczywiście wydaje ) krytyczną czytelniczką tego pisma.
                Ośmielona twoją łaskawością, odważę się przedłożyć swoją nieśmiałą prośbę. Jak
                już dzielnie walcząc ramię w ramie z homosovieticusem obalicie ten perfidny
                system i zastąpicie go jedynym słusznym, to nie trzymajcie nas o chlebie i
                wodzie, tylko nalejcie coś do miseczki. A już w żadnym wypadku nie układajcie
                nas warstwami.
                • basia.basia Re: Jesteś równie wiarygodny jak sprawie F.Fra 11.09.04, 15:33
                  panidalloway napisała:

                  > Pozwól Basiu, że w imieniu wszystkich omamionych przez Tygodnik Powszechny,

                  Widzę, że czujesz się niesłychane urażona. Ciekawa jestem
                  jak byś zareagowała na moim miejscu na to, co ja usłyszałam.
                  Moja wypowiedź była skrótem tego, co mi zostało przedstawione.
                  Powiedziałam wyraźnie, że wysłuchałam opinii paru zaledwie osób.
                  Jeśli napisałam, że karmieni byli TP i GW to dlatego, że cytowali
                  publicystów tych gazet, których są wieloletnimi, wiernymi czytelnikami,
                  by mi udowodnić swoje racje i dowieść, że poglądy tam prezentowane
                  są również ich poglądami.

                  Twoje złośliwości Klaryso sprawiły mi przykrość ale trudno.
                  Widzę, że trafiłam na wierną czytelniczkę a może to coś więcej.
                  Też trudno. Gdybym to była wiedziała to i tak bym pewnie napisała
                  te moje 3 grosze. Jakoś w ostatnich miesiącach przestałam się bać,
                  że jak napiszę lub zacytuję coś niemłego o UW, Adamie Michniku,
                  premierze Mazowieckim czy TP to oberwę na tym forum. Trudno.

                  Ciekawa jestem dlaczego odniosłaś ten tekst do siebie?
                  • panidalloway Re: Jesteś równie wiarygodny jak sprawie F.Fra 11.09.04, 16:20
                    Nie rozczulaj się nad sobą, tylko lepiej przeproś. Bo powypisywałaś rzeczy
                    bardzo niesprawiedliwe.
                    • iza.bella.iza Re: Jesteś równie wiarygodny jak sprawie F.Fra 11.09.04, 16:37
                      panidalloway napisała:

                      > Nie rozczulaj się nad sobą, tylko lepiej przeproś. Bo powypisywałaś rzeczy
                      > bardzo niesprawiedliwe.

                      Wzorowa gospodyni domowa, matka 4 dzieci, nauczycielka szkół wszelakich, a więc
                      kobieta na wskroś nowoczesna i wspaniale zorganizowana, w dodatku niezłomna
                      obrończyni opluwanej na FK inteligencji i pogardzanych elit napisała powyższe
                      słowa do innej kobiety, posiadajcej wykształcenie bodaj politechniczne, mającej
                      tylko jedno dziecko i odważnie głoszącej swoje liberalno - konserwatywne
                      poglądy. Wcześniej ta druga pani ośmieliła się skrytkować jakichś swoich
                      znajomych za ich poglądy, które w jej mniemaniu ukształtowały się na podstawie
                      wieloletniej i bezkrytycznej lektury dwóch gazet i politycznej propagandy
                      pewnej partii politycznej. Pierwsza pani twierdzi, że druga pani "powypisywała
                      rzeczy bardzo niesprawiedliwe" i sugeruje, że owa pani powinna za to
                      przeprosić. Mam w związku z tym pytanie do autorki cytowanego na wstępie postu -
                      wobec kogo Basia była niesprawiedliwa i kogo ma przeprosić, oraz czy ma tych
                      samych znajomych co Basia?


                      • Gość: t1s Re: Jesteś równie wiarygodny jak sprawie F.Fra IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.09.04, 16:43
                        Na kolana! Całować ikony Michnika i Kiszczaka, Jedynego Sprawiedliwego i
                        Człowieka Honoru! Błagać o wybaczenie, może Pani Dalloway okaże wielkoduszność.
                        • panidalloway Re: Jesteś równie wiarygodny jak sprawie F.Fra 11.09.04, 16:59
                          Nie wiem, komu mam odpowiadać. Poddaję się!!! Już wierzę, że Kiszczak jako
                          naczelny Tygodnika wmawiał znajomym Basi, że „reszta” to motłoch. Serdecznie
                          przepraszam i w stosownym czasie złożę dogłębną samokrytykę. Chwilowo nie
                          mogę, bo nie jestem wzorowo zorganizowana i przypaliłam masło.
                          Też mam politechniczne wykształcenie. Czy to coś pomoże, czy jeszcze gorzej?
                          • Gość: t1s Re: Jesteś równie wiarygodny jak sprawie F.Fra IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.09.04, 17:04
                            Gorzej, oj gorzej. Adam Michnik ma uniwersyteckie.
                          • iza.bella.iza Re: Jesteś równie wiarygodny jak sprawie F.Fra 11.09.04, 17:17
                            panidalloway napisała:

                            > Nie wiem, komu mam odpowiadać. Poddaję się!!! Już wierzę, że Kiszczak jako
                            > naczelny Tygodnika wmawiał znajomym Basi, że „reszta” to motłoch. S
                            > erdecznie
                            > przepraszam i w stosownym czasie złożę dogłębną samokrytykę. Chwilowo nie
                            > mogę, bo nie jestem wzorowo zorganizowana i przypaliłam masło.
                            > Też mam politechniczne wykształcenie. Czy to coś pomoże, czy jeszcze gorzej?

                            Najwyraźniej, Droga Pani D., ma pani zły dzień. Do tej pory czytywałam Pani
                            posty z największą przyjemnośćią i nigdy nie miałam kłopotu z rozumieniem ich
                            treści - tak klarowną i czystą polszczyzną je Pani pisała. Dziś nie dość, że
                            pierwszy Pani wpis wydał mi się niezbyt zrozumiały (ale to może moja wina, mam
                            ograniczoną inteligencję), to drugi wprawił mnie w osłupienie i jako niemądra
                            tleniona blondynka poprosiłam o wyjaśnienia. I jakież rozczarowanie mnie
                            spotkało - zwierzania na temat przypalonego masła zamiast rzeczowej odpowiedzi.
                            I co ja mam robć w takim razie? Od kogo się uczyć, kogo pytać? Strasznie mi
                            przykro, tym bardziej, że miałam Panią zgłosić do konkursu Homosia w obu
                            kategoriach, a teraz się waham, bo starannie ułożone uzasadnie mojej decyzji
                            musi ulec rewizji. Mam nadzieję, że Pani jednak coś uczyni, bym mogła Panią
                            ujrzeć ponownie w aureoli mojego forumowego autorytetu.
                            Seredecznie pozdrawiam.
                            • Gość: t1s Re: Jesteś równie wiarygodny jak sprawie F.Fra IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.09.04, 17:22
                              Ależ to oczywiste-masło, cholesterol, skleroza.
                • Gość: t1s Re: Jesteś równie wiarygodny jak sprawie F.Fra IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.09.04, 16:01
                  Droga Pani, tego systemu nie da się obalić, bo pieczę nad nim trzymają
                  zjednoczone pod patronatem Towarzysza Adama Michnika klasy robotnicza i
                  inteligencka w postaci sld-pzpr i uw. Może Pani spać spokojnie, ciemnogrodzcy
                  spadkobiercy kułactwa nie są w stanie zachwiać umiłowanego, ubecko-
                  okrągłostołowego ładu.
                  • panidalloway Re: Jesteś równie wiarygodny jak sprawie F.Fra 11.09.04, 16:22
                    Dziękuję, czuję się uspokojona, szczególnie, że helikoptery Tygodnika
                    Powszechnego latają nad Krakowem i strzelają do przechodniów. Towarzysze,
                    jesteśmy bezpieczni.
                    • Gość: t1s Re: Jesteś równie wiarygodny jak sprawie F.Fra IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.09.04, 16:37
                      panidalloway napisała:

                      > Dziękuję, czuję się uspokojona, szczególnie, że helikoptery Tygodnika
                      > Powszechnego latają nad Krakowem i strzelają do przechodniów. Towarzysze,
                      > jesteśmy bezpieczni.


                      Ilu faszystów ustrzeliły? Czy tow. Michnik będzie miał kolejne skalpy do
                      kolekcji?
              • leszek.sopot Moze sobie teraz poplacze w kaciku... 11.09.04, 16:58
                Niepotrzebnie zwracasz uwage homo na cokolwiek. Nie w jego charakterze wymiana
                pogladow, gdyz skupia sie on nad osoba internauty i w swych postach obraza, jak
                wielu na tym forum, jego sposob myslenia, pisania oraz domniemana osobowosc.
                Nie potrafi inaczej.
                Napisalas:
                "Sądzę, że jest to psychologicznie uzasadnione, bo jak myśleliśmy na jakiś
                temat latami coś tam a nagle się zaczyna okazywać, że mogliśmy poblądzić albo
                nas omamiono, to właśnie z tym jest najtrudniej - z omamieniem".
                Byc moze masz racje. Wielokrotnie przez wiele lat czytalem i wsluchiwalem sie w
                teksty humanistow. Najbardziej przemawialy do mnie slowa o koniecznosci prawdy,
                milosci, tolerancji, sumieniu, wspolczuciu itd. ktore wypowiadal Papiez, a
                takze o.Gora, ks. Tichner. Zaczytywalem sie w Solzenicynie, Zinowiewie,
                Miloszu, Mackiewiczu i dziesiatku innych autorach wydawanych w drugim obiegu.
                Zawsze najbardziej przemawialy do mnie te dziela z literatury, ktore traktowaly
                czlowieka podmiotowo, pokazywaly jego wnetrze duchowe, cierpienia, smutki,
                radosci i tragedie.
                Masz racje. Swiat jest inny, jest podly i zaklamany. Na te uczucia nie ma wnim
                miejsca. Tu potrzebny jest jezyk ostry jak brzytwa, potrzebne jest chamstwo i
                pikantne epitety. Bez sensu jest kierowac sie wspolczuciem i miloscia, trzeba
                interesem wlasnym i partyjnym. Viva la Muerte - slogan hiszpanskich faszystow
                jest i dzis popularny w Polsce, a na tym forum w szczegolnosci. W Hiszpanii
                przeciez walczono z "lewactwem".
                Napisalas: "Bo jeśli się mamy za ludzi inteligentnych to jak mogliśmy się dać
                omamić? Ale niestety system był perfidny". Tak, nasz racje. System byl
                perfidny, tak perfidny, ze omamil wszystkich. Oglupil mnie i
                innych "michnikowcow", uwoli, okroglostolowcow - czyli ubekow. Nie omamil
                tylko "prawdziwych Polakow" i ksiezy "patriotow". Oni sa dzis ratunkiem dla
                zgnebionych i omamionych dusz polskiej inteligencji. Czy rzeczywiscie nie mam
                rozumku wystarczajacego dla zrozumienia swiatlych kazan dobiegajacej z
                koscielnego radia Rydzyka? Za tepy jestem dla niego - i wole taki pozostac.
                Poetyka czasem bardziej inteligentna a czasem bardziej grubianska roznego typu
                narodowych szowinistow do mnie nie trafia. Moze ciagle jestem omamiony przez
                byly system, tak bardzo on byl perfidny... Jak to tobze, ze ty Basiu nie
                czujesz sie nim juz omotana.
                Czy mam bic sie w piersi? Nie wiedzialem, ze - jak piszesz - ludzi uwazam za
                motloch, ze do piet mi nie siegaja - dobrze, ze mi to usweiadomilas. Dziekuje
                bardzo za te slowa prawdy i pogardy.
                Moze sobie teraz poplacze w kaciku, coz biedny moge zrobic innego. Moze ubarwi
                mi moj los niegodny wiersz.
                "Lament"
                Zamknąłem drzwi od balkonu,
                ponieważ nie chciałem słuchać płaczu,
                ale za szarymi ścianami
                nic nie było słychać prócz płaczu.
                Bardzo mało jest śpiewających aniołów,
                bardzo mało jest szczekających psów,
                tysiące skrzypiec mieści się w jednej dłoni.
                Ale płacz jest olbrzymim aniołem,
                płacz jest olbrzymimi skrzypcami,
                łzy tamują głos wiatru
                i nic już nie słychać prócz płaczu.
                [Przekład: Czesław Miłosz]
                • Gość: t1s Re: Moze sobie teraz poplacze w kaciku... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.09.04, 17:09
                  Czytasz za dużo, patrzysz za mało.
                  • leszek.sopot Re: Moze sobie teraz poplacze w kaciku... 11.09.04, 17:31
                    Gość portalu: t1s napisał(a):

                    > Czytasz za dużo, patrzysz za mało.

                    Kazdy idzie jakas droga przez swiat. Zdobywa doswiadczenie, nasiaka roznymi
                    klimatami. Bedac dzieckiem, tak jak Basia, jezdzilem na wies do rodziny.
                    Dziadek byl bylym wiejskim nauczycielem, pozniej pracowal na kolei i upawial
                    kawalek pola. Moje wiec korzenie sa inteligencko-robotniczo-chlopskie. Do dzis
                    najlepiej czuje sie na wsi. Tam wiele ogladam, patrze i prawie wcale nie
                    czytam. Lubie ludzi uczciwych, ktorzy nie cechuja sie chamstwem i grubianstwem -
                    na wsi takich nie spotykam.
                    • Gość: t1s Re: Moze sobie teraz poplacze w kaciku... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.09.04, 17:39
                      Dziewuchy czerpiące wodę ze studni, możesz podglądać. Ale lepiej choć raz
                      spróbuj porównać piękne słowka jelit okrągłostołowych z tym co robią.
                      • leszek.sopot Re: Moze sobie teraz poplacze w kaciku... 11.09.04, 17:59
                        Studnie to juz przezytek, no chyba ze ty jezdzisz do skansenu na wycieczki. Nie
                        ma jakiejs jednej okraglostolowej elity. Nie ma jednych wszystko
                        mowiacych "pieknych slowek". Byly i sa za to setki bardzo trudnych i ciezkich
                        do rozwiazania problemow spolecznych i gospodarczych. Wsrod nich sa takie,
                        ktore udalo sie lepiej rozwiazac, sa i takie, ktore gorzej lub beznadziejnie
                        rozwiazano. Przez minione 15 lat rozni ludzie podchodzili do polskich problemow
                        w rozny sposob. Dalej beda sie pojawiac nowe propozycje. Chyba nikomu nie udalo
                        sie i nie uda zrobic tego, co sam by zaplanowal - ani razu bowiem nie bylo
                        rzadu jednopartyjnego. Wszystko sie gubi w kompromisach.
                        • Gość: t1s Re: Moze sobie teraz poplacze w kaciku... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.09.04, 18:11
                          leszek.sopot napisał:

                          > Studnie to juz przezytek, no chyba ze ty jezdzisz do skansenu na wycieczki.
                          Nie
                          >
                          > ma jakiejs jednej okraglostolowej elity. Nie ma jednych wszystko
                          > mowiacych "pieknych slowek". Byly i sa za to setki bardzo trudnych i ciezkich
                          > do rozwiazania problemow spolecznych i gospodarczych. Wsrod nich sa takie,
                          > ktore udalo sie lepiej rozwiazac, sa i takie, ktore gorzej lub beznadziejnie
                          > rozwiazano.


                          I owszem. Najlepiej rozwiązano problem dekomunizacji. Tak dobrze, że już nie ma
                          tego problemu. Inne już chyba zaniedbano. Ale przecież najważniejsze jest to,
                          by komuchom mogły rosnąć brzuszki. A bezrobocie? Niech też rośnie.
                          • leszek.sopot Re: Moze sobie teraz poplacze w kaciku... 11.09.04, 18:17
                            Gość portalu: t1s napisał(a):
                            > I owszem. Najlepiej rozwiązano problem dekomunizacji. Tak dobrze, że już nie
                            ma
                            > tego problemu. Inne już chyba zaniedbano. Ale przecież najważniejsze jest to,
                            > by komuchom mogły rosnąć brzuszki. A bezrobocie? Niech też rośnie.

                            Znam twoj stosunek do dekomunizacji: "warstwa na warstwie" - bez pisaku, a z
                            bezrobociem najlepiej radzil sobie system w ktorym byla kolektywizacja,
                            nacjonalizacja i czyny spoleczne.
                            • Gość: t1s Re: Moze sobie teraz poplacze w kaciku... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.09.04, 18:29
                              Komuchów trzeba było w czynie społecznym powywieszać. Mnóstwo problemów samo by
                              się rozwiązało.
                              • leszek.sopot Re: Moze sobie teraz poplacze w kaciku... 11.09.04, 18:39
                                Gość portalu: t1s napisał(a):

                                > Komuchów trzeba było w czynie społecznym powywieszać. Mnóstwo problemów samo
                                by się rozwiązało.


                                Nie chce tego ciagnac, ale podziele sie jeszcze jedna refleksja, o ktorej juz
                                kiedys pisalem. Mysle, ze gdyby nie bylo komuchow to i tak bylo rownie wiele
                                afer, klamstw i nieuczciwosci. Z ta moze roznica, ze nowi zlodzieje mieliby
                                wiecej do ukradzenia przy prywatyzacji, a tak robili przekrety przy jakichs np.
                                zakladach miesnych czy w tzw. przemysle lekkim. Ludzi, ktorzy gdzies mieli
                                wszelkie rozliczenia polityczne a zainteresowania byli robieniem przekretow i
                                pieniedzy bylo sporo. Zaczeli brac wiatr w zagle juz od czasu pierwszych reform
                                Rakowskiego - i to wcale nie byli czlonkowie partii.
                                • Gość: t1s Re: Moze sobie teraz poplacze w kaciku... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.09.04, 18:45
                                  leszek.sopot napisał:

                                  > Gość portalu: t1s napisał(a):
                                  >
                                  > > Komuchów trzeba było w czynie społecznym powywieszać. Mnóstwo problemów s
                                  > amo
                                  > by się rozwiązało.
                                  >
                                  >
                                  > Nie chce tego ciagnac, ale podziele sie jeszcze jedna refleksja, o ktorej juz
                                  > kiedys pisalem. Mysle, ze gdyby nie bylo komuchow to i tak bylo rownie wiele
                                  > afer, klamstw i nieuczciwosci. Z ta moze roznica, ze nowi zlodzieje mieliby
                                  > wiecej do ukradzenia przy prywatyzacji, a tak robili przekrety przy jakichs
                                  np.
                                  >
                                  > zakladach miesnych czy w tzw. przemysle lekkim. Ludzi, ktorzy gdzies mieli
                                  > wszelkie rozliczenia polityczne a zainteresowania byli robieniem przekretow i
                                  > pieniedzy bylo sporo. Zaczeli brac wiatr w zagle juz od czasu pierwszych
                                  reform
                                  >
                                  > Rakowskiego - i to wcale nie byli czlonkowie partii.


                                  Zapominasz, że ryba psuje się od głowy.
                                  • leszek.sopot Re: Moze sobie teraz poplacze w kaciku... 11.09.04, 18:58
                                    Gość portalu: t1s napisał(a):
                                    > Zapominasz, że ryba psuje się od głowy.

                                    Nie zapominam. Ale nie mysle tylko o tej pezetperowskiej rybie. Mnie w 1988
                                    roku zamurowalo, gdy przypadkiem dowiedzialem sie, ze niektorzy moi koledzy
                                    dostawali pieniadze za to co robili w opozycji, a ja robilem duzo wiecej od
                                    nich. Pozniej jeszcze dowiedzialem sie, jak to poniektorzy na druku ksiazek
                                    drugiego obiegu zarobili tyle, ze pobudowali sobie domy czy kupili mieszkania.
                                    Pozniej po 1989 roku tez widzialem jak im glownie na pieniadzach zalezalo. Na
                                    pewno nie bylo ich zbyt wielu, ale byli. Niektorzy wyladowali dzis w bankach,
                                    fundacjach, skok-ach itd. Czy zle robili - pewnie nie, po prostu korzystali z
                                    okazji by miec cos takze dla siebie. Przy Kaczynskich tez pojawili sie dziwni
                                    ludzie ze swa spolka Telegraf.
                                • iza.bella.iza Re: Moze sobie teraz poplacze w kaciku... 11.09.04, 18:48
                                  leszek.sopot napisał:

                                  > Gość portalu: t1s napisał(a):
                                  >
                                  > > Komuchów trzeba było w czynie społecznym powywieszać. Mnóstwo problemów s
                                  > amo
                                  > by się rozwiązało.
                                  >
                                  >
                                  > Nie chce tego ciagnac, ale podziele sie jeszcze jedna refleksja, o ktorej juz
                                  > kiedys pisalem. Mysle, ze gdyby nie bylo komuchow to i tak bylo rownie wiele
                                  > afer, klamstw i nieuczciwosci. Z ta moze roznica, ze nowi zlodzieje mieliby
                                  > wiecej do ukradzenia przy prywatyzacji, a tak robili przekrety przy jakichs
                                  np.
                                  >
                                  > zakladach miesnych czy w tzw. przemysle lekkim. Ludzi, ktorzy gdzies mieli
                                  > wszelkie rozliczenia polityczne a zainteresowania byli robieniem przekretow i
                                  > pieniedzy bylo sporo. Zaczeli brac wiatr w zagle juz od czasu pierwszych
                                  reform
                                  >
                                  > Rakowskiego - i to wcale nie byli czlonkowie partii.

                                  Oj, Leszku! Przecież to od towarzyszy poszedł przykład "jak się dzielić mamy" -
                                  łupami oczywiście. I to jest jasne, że brak dekomunizacji i przymykanie oczu na
                                  uwłaszczenie się nomenklatury było na rękę tym, którzy chcieli się dorobić u
                                  boku nowej władzy. Na początku przemian trzeba było: dekomunizacji,
                                  wywłaszczenia PZPR i jej spadkobierców, dobrego i na bierząco egzekwowanego
                                  prawa antykorupcyjnego oraz uczciwej prywatyzyacji. Nie zrobiono żadnej z tych
                                  rzeczy i teraz mamy taką Polskę, a nie inną:(
                                  • leszek.sopot Re: Moze sobie teraz poplacze w kaciku... 11.09.04, 19:09
                                    iza.bella.iza napisała:
                                    > Oj, Leszku! Przecież to od towarzyszy poszedł przykład "jak się dzielić
                                    mamy" - łupami oczywiście. I to jest jasne, że brak dekomunizacji i przymykanie
                                    oczu na uwłaszczenie się nomenklatury było na rękę tym, którzy chcieli się
                                    dorobić u boku nowej władzy.

                                    To oczywiste, bo korzystali z nienaruszonych starych ukladow. Ale te
                                    najwazniesze uklady byly poza polityka - byly to centrale bankow i handlu
                                    zagranicznego - w ten sposob np. zarabiac na te miliony zaczal Guzowaty.
                                    Ja widze w tym jeszcze jeden klopot. Taka "mala prywatyzacje" rozpoczal
                                    Rakowski - powstawaly te spolki nomenklaturowe. W ich przypadku nalezaloby
                                    chyba zrobic wczesniejsza nacjonalizacje. Byl tez chyba problem ze spolkami z
                                    udzialami zagranicznymi, ktore chyba juz od 1984 roku zaczely dzialac - w nich
                                    udzialy ze strony polskiej tez mialy czesto rozne dziwne osoby slabo chyba
                                    powiazane z nomenklatura. Tu dekomunizacja by w niczym nie pomogla.

                                    > Na początku przemian trzeba było: dekomunizacji,
                                    > wywłaszczenia PZPR

                                    PZPR zostala pozbawiona majatku, a raczej sie go przez samorozwiazanie pozbyla.

                                    > i jej spadkobierców, dobrego i na bierząco egzekwowanego
                                    > prawa antykorupcyjnego oraz uczciwej prywatyzyacji. Nie zrobiono żadnej z
                                    tych rzeczy i teraz mamy taką Polskę, a nie inną:(

                                    Mnie najbardziej bylo brak dokladnej kontroli skarbowej, takiej jakiej znam np.
                                    z francuskich filmow, ze podejrzenia urzednikow skarbowych moze zwrocic uwage
                                    zycie ponad stan. Najbardziej wkurzajace wcale nie bylo to, ze komuch jest
                                    dyrektorem, ale ze jakis spryciarz, przemytnik, zlodziej czy tez bandyta zyje w
                                    luksusach i nic mu sie nie przytrafia - jedynie w przypadku zlapania na goracym
                                    uczynku w czasie popelniania przestepstwa. Ile miliardow zlotych jest w szarej
                                    i czarnej strefie - przeciez chyba latwo byloby to przeciac kontrolujac wydatki
                                    i zrodla pochodzenia pieniedzy ludzi zyjacych ponad stan - chocby np. sedziow.
                                    • iza.bella.iza Re: Moze sobie teraz poplacze w kaciku... 11.09.04, 19:33
                                      leszek.sopot napisał:


                                      > > Na początku przemian trzeba było: dekomunizacji,
                                      > > wywłaszczenia PZPR
                                      >
                                      > PZPR zostala pozbawiona majatku, a raczej sie go przez samorozwiazanie
                                      pozbyla.

                                      > > i jej spadkobierców,

                                      a jej spadkobiercy wszelkiej maści nie zostali majątku pozbawieni, a o nich mi
                                      głównie chodziło

                                      > Mnie najbardziej bylo brak dokladnej kontroli skarbowej, takiej jakiej znam
                                      np.
                                      >
                                      > z francuskich filmow, ze podejrzenia urzednikow skarbowych moze zwrocic uwage
                                      > zycie ponad stan. Najbardziej wkurzajace wcale nie bylo to, ze komuch jest
                                      > dyrektorem, ale ze jakis spryciarz, przemytnik, zlodziej czy tez bandyta zyje
                                      w
                                      >
                                      > luksusach i nic mu sie nie przytrafia - jedynie w przypadku zlapania na
                                      goracym
                                      >
                                      > uczynku w czasie popelniania przestepstwa. Ile miliardow zlotych jest w
                                      szarej
                                      > i czarnej strefie - przeciez chyba latwo byloby to przeciac kontrolujac
                                      wydatki
                                      >
                                      > i zrodla pochodzenia pieniedzy ludzi zyjacych ponad stan - chocby np. sedziow.

                                      Tak, to też zaniedbano. Do dziś nie ma policji i kontroli skarbowej z
                                      prawdziwego zdarzenia, a urzędnicy skarbowi są bezkarni w przypadku wydania
                                      złej decyzji bądź zaniechania działań.
                                    • goniacy.pielegniarz O czym tu dyskutować? 11.09.04, 21:38
                                      Kradną ze wszystkich stron i nie wiem, czy akurat brak rozliczenia komunizmu
                                      jest tego głównym powodem. Nie wiem, czy gdyby było jakieś rozliczenie, to
                                      kradliby mniej. Tego się nigdy nie dowiemy. Ale wydaje mi się, że powody tych
                                      wszystkich afer są nieco inne. Podstawowe przyczyny to na pewno system
                                      sprawiedliwości, który nie radzi sobie z "elitą". I nie jest to kwestia prostej
                                      korupcji, jak się to lubi upraszczać, bo gdyby tak było, to sprawa byłaby
                                      prostsza. Poza tym, przecież to nie jest tak, że nawet większość ludzi z wymiaru
                                      sprawiedliwości bierze zwyczajnie łapówki(tak mi się przynajmniej wydaje). Tutaj
                                      chodzi o to, że w Polsce nie opłaca się po prostu walczyć o uczciwość. Nie ma, a
                                      przynajmniej do tej pory nie było, nazwijmy to, klimatu. Jak chciałeś jakoś
                                      funkcjonować i mieć spokój, to wiedziałeś, że tu czy tam nie warto węszyć. Jak
                                      się wyłamywałeś, to nawet nie tyle, że byłeś jakoś szczególnie zagrożony, ale po
                                      prostu byłeś pomijany i kończyłeś gdzieś na boku. Awansowali i kariery robili
                                      nie ci, którzy ostro walczyli ze złem w polskim życiu, a ci, którzy dobrze się
                                      orientowali, gdzie nie należy być zbyt dociekliwym i komu włazić w tyłek. To
                                      nawet nie jest sprawa samego Millera i czołówki SLD, bo w Polsce po prostu
                                      stworzył się jakiś fatalny samonakręcający się mechanizm, który uniemożliwia
                                      przeciwstawienie się mu. Takie błędne koło. Przy tej okazji przypomina mi się
                                      nieszczęsny prokurator Kapusta, o którym ktoś kiedyś powiedział, że ten człowiek
                                      nigdy nie stanął przed przełożonymi w obronie swoich podwładnych, a zawsze
                                      trzymał stronę przełożonych. Tacy ludzie robili kariery, a nie ci, którzy
                                      potrafili się przeciwstawić degeneracji życia. Oczywiście t1s ma rację, że ryba
                                      psuje się od głowy, ale w obecnej sytuacji raczej można powiedzieć, że ryba
                                      zdrowieje od głowy. Tylko zmiana klimatu na górze może dać sygnał do jakiejś
                                      zmiany jakościowej w szerszym wymiarze.
                                      Inną sprawą może być na przykład "okrągły stół". I nie chcę tutaj wszczynać
                                      kolejnej kłótni na temat tego, czy była to zdrada czy jedna z najbardziej
                                      niezwykłych rzeczy w historii Polski. Nie to jest głównym problemem przy
                                      "okrągłym stole". Na temat tego można sobie toczyć jakies historyczne spory, ale
                                      rozwiązanie ich nic nie zmieni. Przy "okrągłym stole" jest coś ważniejszego niż
                                      jego ocena historyczna. Chodzi o to, że w jakiś cudowny sposób zablokował on
                                      życie publiczne w Polsce. I to jest fakt, bez względu na oceny historyczne.
                                      Ciągle widać te same mordy, od piętnastu lat, które tylko zamieniają fotele i
                                      stanowiska. Zabrzmiało jak lepperowy populizm? Być może, ale tak to właśnie
                                      wygląda. Nie ma mechanizmów rynkowych w polskim życiu publicznym, które dawałyby
                                      konsumentom możliwość wyboru świeższego, bardziej atrakcyjnego towaru. Jakoś ten
                                      mechanizm został zablokowany, a może bardziej trafnie byłoby powiedzieć, że
                                      nigdy nie został stworzony. To, że partia, która chce rządzić, musi żyć z
                                      politycznego kapitalizmu i blokuje swoje wewętrzne odnawianie to jedno, ale
                                      nawet nic nie jest w stanie powstać jako alternatywa wobec istniejących układów
                                      poliytcznych. Najgorsze jest to, że to dosięga całego życia publicznego a nie
                                      tylko polityków. Media, które mogłyby zrobić dużo dobrego, też wydają się tkwić
                                      w tym błędnym kole. Są oczywiście jakieś światełka w tunelu, które nie chadzają
                                      na pogawędki do gabinetu Nikolskiego, nie kumplują się z dużym pałacem, ani nie
                                      grillują z Millerem, jak na przykład Tyczyński, który jako właściciel
                                      największego radia w Polsce, mógł na jego antenie w Nowy Rok u szczytu rządów
                                      SLD życzyć swoim słuchaczom "następnego roku bez mordy Millera". Ale to jednak
                                      trochę mało. Jakiś fatalny układ, który się wytworzył, ma się dobrze.
                                      Czy "okrągły stół" pozostawił jednak po sobie jakiś układ, który blokuje dostęp
                                      innym i którego nie można ruszyć? Warto się przejrzeć, czym zajmują się żony,
                                      dzieci i rodziny polityków(ciągle tych samych rzecz jasna). Oczywiście możemy
                                      uznać, że mamy w Polsce kilkadziesiąt czy kilkaset wybitnych rodzin, których
                                      członkowie nie tyle okupują lukratywne posady, co są po prostu najlepszymi
                                      fachowcami dostępnymi na rynku. Tylko kto w to uwierzy? No to może uwierzymy w
                                      przypadek? Też nie? No to w co mamy uwierzyć, skoro krytyka układów i klik,
                                      które trwają od piętnastu lat, musi się skończyć uznaniem za oszołomstwo i
                                      zaszufladkowaniem do populistów? Piękne zagryzienie, w spoób czysty moralnie i
                                      nienaganny intelektualnie. Wręcz filozoficznie i tak pociągająco.



                                      A co do dekomunizacji, od której zaczynamy tutaj, to nie wiem, nad czym tu się
                                      głowić. Sprawa jest prosta. Społeczeństwo nie jest kawałkiem plasteliny, który
                                      można sobie układać w dowolny sposób. A tak się chyba wydawało Micnhikowi i
                                      innym piewcom wybaczenia. Mogli sobie wybaczać w swoim własnym imieniu, ale nie
                                      w imieniu całego społeczeństwa. Tak sie psuje społeczeństwo. Jest zbrodnia, musi
                                      być kara. Przecież to jest banalnie proste. Ale nie dla Michnika i jego kumpli.
                                      Oni wiedzą, które zło trzeba karać, a karanie którego zła można
                                      zablokować, wmawiając przy okazji ludziom, że karanie w tym wypadku jest zwykłym
                                      oszołomstwem.
                                      • homosovieticus Re: O czym tu dyskutować? i jak pisać? 11.09.04, 21:59
                                        Brawo GP!.Właśnie tak trzeba drażyć ten trudny temat.Szkoda żeby Twój tekst
                                        tylko forumowym pozostał. Pchnij np.do "Rzepy".
                                        Jeszcze raz gratuluję.
                                        Moja szkoła!
                                        :))
                                        • goniacy.pielegniarz Re: O czym tu dyskutować? i jak pisać? 11.09.04, 23:35
                                          homosovieticus napisał:


                                          > Moja szkoła!


                                          No to Rolo ma dowód ostateczny:))

                                        • Gość: t1s Re: O czym tu dyskutować? i jak pisać? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.09.04, 23:46
                                          I mnie się podoba!
                                      • iza.bella.iza Re: O czym tu dyskutować? 11.09.04, 23:13
                                        Witaj Pielęgniarzu:)

                                        Jasne, że powodów polskiej beznadziei jest więcej niż te przeze mnie
                                        wymienione. Ty dopisałeś kolejne i w dodatku pokusiłeś się o próbę głębszej
                                        analizy. Stan obecnego państwa i społeczeństwa to temat nie na krórtki post,
                                        ale na grubą książkę - np. pracę habilitacyjną jakieś zdolnego socjologa. Mnie
                                        już się nie chce wdawać w głębsze dyskusje na ten temat, bo gdyby go podjąć na
                                        poważnie, to wkrótce mielibyśmy wątek dłuższy niż Maciej:)

                                        Pozdrawiam.
                                        • goniacy.pielegniarz Re: O czym tu dyskutować? 11.09.04, 23:41
                                          iza.bella.iza napisała:

                                          > Witaj Pielęgniarzu:)

                                          Witam!:)

                                          > Jasne, że powodów polskiej beznadziei jest więcej niż te przeze mnie
                                          > wymienione. Ty dopisałeś kolejne i w dodatku pokusiłeś się o próbę głębszej
                                          > analizy. Stan obecnego państwa i społeczeństwa to temat nie na krórtki post,
                                          > ale na grubą książkę - np. pracę habilitacyjną jakieś zdolnego socjologa. Mnie
                                          > już się nie chce wdawać w głębsze dyskusje na ten temat,
                                          > bo gdyby go podjąć na
                                          > poważnie, to wkrótce mielibyśmy wątek dłuższy niż Maciej:)

                                          A pamiętamy przecież reakcje Macieja na pojawienie się innego tasiemca. Jakiś
                                          przewrażliwiony się robi, gdy pojawi się coś o podobnej długości.

                                          > Pozdrawiam.

                                          I ja:)
                                          • iza.bella.iza Re: O czym tu dyskutować? 11.09.04, 23:46
                                            goniacy.pielegniarz napisał:

                                            > A pamiętamy przecież reakcje Macieja na pojawienie się innego tasiemca. Jakiś
                                            > przewrażliwiony się robi, gdy pojawi się coś o podobnej długości.

                                            :)))
                                            To może go trochę nowojorczyka made in Ożarów i tego "innego tasiemca" trochę
                                            podpasiemy? W końcu sobota dzisiaj;)
                                            • iza.bella.iza Re: O czym tu dyskutować? 11.09.04, 23:57
                                              iza.bella.iza napisała:

                                              > goniacy.pielegniarz napisał:
                                              >
                                              > > A pamiętamy przecież reakcje Macieja na pojawienie się innego tasiemca. J
                                              > akiś
                                              > > przewrażliwiony się robi, gdy pojawi się coś o podobnej długości.
                                              >
                                              > :)))
                                              > To może go trochę nowojorczyka made in Ożarów i tego "innego tasiemca" trochę
                                              > podpasiemy? W końcu sobota dzisiaj;)

                                              Wycinałam i wklejałam i jakiś bełkot z tego wyszedł:(
                                              Miało być tak: to może trochę nowojorczyka made in Ożarów trochę podrażnimy i
                                              tego "innego tasiemca" trochę podpasiemy?
                                              • goniacy.pielegniarz Re: O czym tu dyskutować? 12.09.04, 00:00
                                                iza.bella.iza napisała:


                                                > Wycinałam i wklejałam i jakiś bełkot z tego wyszedł:(
                                                > Miało być tak: to może trochę nowojorczyka made in Ożarów trochę podrażnimy i
                                                > tego "innego tasiemca" trochę podpasiemy?

                                                Choć już przysypiam, to nadstawiłem kubeczek.
                                      • basia.basia Re: O czym tu dyskutować? 11.09.04, 23:32
                                        goniacy.pielegniarz napisał:

                                        > Kradną ze wszystkich stron i nie wiem, czy akurat brak rozliczenia komunizmu
                                        > jest tego głównym powodem. Nie wiem, czy gdyby było jakieś rozliczenie, to
                                        > kradliby mniej. Tego się nigdy nie dowiemy. Ale wydaje mi się, że powody tych
                                        > wszystkich afer są nieco inne. Podstawowe przyczyny to na pewno system
                                        > sprawiedliwości, który nie radzi sobie z "elitą". I nie jest to kwestia
                                        prostej
                                        > korupcji, jak się to lubi upraszczać, bo gdyby tak było, to sprawa byłaby
                                        > prostsza. Poza tym, przecież to nie jest tak, że nawet większość ludzi z
                                        wymiar
                                        > u
                                        > sprawiedliwości bierze zwyczajnie łapówki(tak mi się przynajmniej wydaje).
                                        Tuta
                                        > j
                                        > chodzi o to, że w Polsce nie opłaca się po prostu walczyć o uczciwość. Nie
                                        ma,
                                        > a
                                        > przynajmniej do tej pory nie było, nazwijmy to, klimatu. Jak chciałeś jakoś
                                        > funkcjonować i mieć spokój, to wiedziałeś, że tu czy tam nie warto węszyć. Jak
                                        > się wyłamywałeś, to nawet nie tyle, że byłeś jakoś szczególnie zagrożony, ale
                                        p
                                        > o
                                        > prostu byłeś pomijany i kończyłeś gdzieś na boku. Awansowali i kariery robili
                                        > nie ci, którzy ostro walczyli ze złem w polskim życiu, a ci, którzy dobrze się
                                        > orientowali, gdzie nie należy być zbyt dociekliwym i komu włazić w tyłek. To
                                        > nawet nie jest sprawa samego Millera i czołówki SLD, bo w Polsce po prostu
                                        > stworzył się jakiś fatalny samonakręcający się mechanizm, który uniemożliwia
                                        > przeciwstawienie się mu. Takie błędne koło. Przy tej okazji przypomina mi się
                                        > nieszczęsny prokurator Kapusta, o którym ktoś kiedyś powiedział, że ten
                                        człowie
                                        > k
                                        > nigdy nie stanął przed przełożonymi w obronie swoich podwładnych, a zawsze
                                        > trzymał stronę przełożonych. Tacy ludzie robili kariery, a nie ci, którzy
                                        > potrafili się przeciwstawić degeneracji życia. Oczywiście t1s ma rację, że
                                        ryba
                                        > psuje się od głowy, ale w obecnej sytuacji raczej można powiedzieć, że ryba
                                        > zdrowieje od głowy. Tylko zmiana klimatu na górze może dać sygnał do jakiejś
                                        > zmiany jakościowej w szerszym wymiarze.
                                        > Inną sprawą może być na przykład "okrągły stół". I nie chcę tutaj wszczynać
                                        > kolejnej kłótni na temat tego, czy była to zdrada czy jedna z najbardziej
                                        > niezwykłych rzeczy w historii Polski. Nie to jest głównym problemem przy
                                        > "okrągłym stole". Na temat tego można sobie toczyć jakies historyczne spory,
                                        al
                                        > e
                                        > rozwiązanie ich nic nie zmieni. Przy "okrągłym stole" jest coś ważniejszego
                                        ni
                                        > ż
                                        > jego ocena historyczna. Chodzi o to, że w jakiś cudowny sposób zablokował on
                                        > życie publiczne w Polsce. I to jest fakt, bez względu na oceny historyczne.
                                        > Ciągle widać te same mordy, od piętnastu lat, które tylko zamieniają fotele i
                                        > stanowiska. Zabrzmiało jak lepperowy populizm? Być może, ale tak to właśnie
                                        > wygląda. Nie ma mechanizmów rynkowych w polskim życiu publicznym, które
                                        dawałyb
                                        > y
                                        > konsumentom możliwość wyboru świeższego, bardziej atrakcyjnego towaru. Jakoś
                                        te
                                        > n
                                        > mechanizm został zablokowany, a może bardziej trafnie byłoby powiedzieć, że
                                        > nigdy nie został stworzony. To, że partia, która chce rządzić, musi żyć z
                                        > politycznego kapitalizmu i blokuje swoje wewętrzne odnawianie to jedno, ale
                                        > nawet nic nie jest w stanie powstać jako alternatywa wobec istniejących
                                        układów
                                        > poliytcznych. Najgorsze jest to, że to dosięga całego życia publicznego a nie
                                        > tylko polityków. Media, które mogłyby zrobić dużo dobrego, też wydają się
                                        tkwić
                                        > w tym błędnym kole. Są oczywiście jakieś światełka w tunelu, które nie
                                        chadzają
                                        > na pogawędki do gabinetu Nikolskiego, nie kumplują się z dużym pałacem, ani
                                        nie
                                        > grillują z Millerem, jak na przykład Tyczyński, który jako właściciel
                                        > największego radia w Polsce, mógł na jego antenie w Nowy Rok u szczytu rządów
                                        > SLD życzyć swoim słuchaczom "następnego roku bez mordy Millera". Ale to jednak
                                        > trochę mało. Jakiś fatalny układ, który się wytworzył, ma się dobrze.
                                        > Czy "okrągły stół" pozostawił jednak po sobie jakiś układ, który blokuje
                                        dostęp
                                        > innym i którego nie można ruszyć? Warto się przejrzeć, czym zajmują się żony,
                                        > dzieci i rodziny polityków(ciągle tych samych rzecz jasna). Oczywiście możemy
                                        > uznać, że mamy w Polsce kilkadziesiąt czy kilkaset wybitnych rodzin, których
                                        > członkowie nie tyle okupują lukratywne posady, co są po prostu najlepszymi
                                        > fachowcami dostępnymi na rynku. Tylko kto w to uwierzy? No to może uwierzymy w
                                        > przypadek? Też nie? No to w co mamy uwierzyć, skoro krytyka układów i klik,
                                        > które trwają od piętnastu lat, musi się skończyć uznaniem za oszołomstwo i
                                        > zaszufladkowaniem do populistów? Piękne zagryzienie, w spoób czysty moralnie i
                                        > nienaganny intelektualnie. Wręcz filozoficznie i tak pociągająco.
                                        >
                                        >
                                        >
                                        > A co do dekomunizacji, od której zaczynamy tutaj, to nie wiem, nad czym tu się
                                        > głowić. Sprawa jest prosta. Społeczeństwo nie jest kawałkiem plasteliny, który
                                        > można sobie układać w dowolny sposób. A tak się chyba wydawało Micnhikowi i
                                        > innym piewcom wybaczenia. Mogli sobie wybaczać w swoim własnym imieniu, ale
                                        nie
                                        > w imieniu całego społeczeństwa. Tak sie psuje społeczeństwo. Jest zbrodnia,
                                        mus
                                        > i
                                        > być kara. Przecież to jest banalnie proste. Ale nie dla Michnika i jego
                                        kumpli.
                                        > Oni wiedzą, które zło trzeba karać, a karanie którego zła można
                                        > zablokować, wmawiając przy okazji ludziom, że karanie w tym wypadku jest
                                        zwykły
                                        > m
                                        > oszołomstwem.

                                        Podobało mi się:)
                                        A co do diagnozy to mi się coś przypomniało i to wklepię, bo współgra z tym,
                                        co napisałeś. Barbara Skarga (w artykule z książki, którą masz) napisała takie
                                        słowa:

                                        "Mimo wszelkich wysiłków władz PRL-u język propagandy słabo funkcjonował w
                                        Polsce, ale destrukcja znaczeń jest obecna i co gorsza trwa nadal, bo widocznie
                                        społeczeństwo nasze nie potrafiło oderwać się od tego dziedzictwa. Umarła
                                        ideologia, ale nie obudziło się "ratio", słowa nie wchodzą w dialog,
                                        mający "ratio" na celu, są traktowane instrumentalnie. Tylko, że tym
                                        instrumentem posługuje się nie tyle władza, co raczej poszczególni ludzie,
                                        różne mniejsze lub większe grupy.(...) I tak uczciwość to frajerstwo, lojalność
                                        to oportunizm, ukryty interes, godność to arogancja, oszczerstwo to walka
                                        polityczna, a demokracja nie jest uznaniem woli większości lecz swobodnym
                                        prawem do protestu w imię jakiejś małej grupki, a wyraża się najlepiej na ulicy
                                        wywożeniem na taczkach lub paleniem kukieł. Z tego języka zginęło szereg słów,
                                        nie ma rzetelności, nie ma honoru - chyba, że w zgoła fałszywej poetyce."
                                        • goniacy.pielegniarz Re: O czym tu dyskutować? 11.09.04, 23:42
                                          A ja jeszcze nic z tej książki nie przeczytałem. Zupełnie o niej zapomniałem:)
                • basia.basia Re: Moze sobie teraz poplacze w kaciku... 12.09.04, 00:16
                  leszek.sopot napisał:

                  > Niepotrzebnie zwracasz uwage homo na cokolwiek. Nie w jego charakterze
                  wymiana
                  > pogladow, gdyz skupia sie on nad osoba internauty i w swych postach obraza,
                  jak
                  >
                  > wielu na tym forum, jego sposob myslenia, pisania oraz domniemana osobowosc.
                  > Nie potrafi inaczej.

                  Potrafi. On nie zawsze jest homosovieticusem i nie bez powodu
                  wykorzystuje to pseudo. Tam mi się zdaje. A że przemądrzały
                  i upierdliwy jest to słyszał ode mnie wiele razy:(

                  > Napisalas:
                  > "Sądzę, że jest to psychologicznie uzasadnione, bo jak myśleliśmy na jakiś
                  > temat latami coś tam a nagle się zaczyna okazywać, że mogliśmy poblądzić albo
                  > nas omamiono, to właśnie z tym jest najtrudniej - z omamieniem".

                  Twój tekst poniżej dowodzi, że dokonałeś nadinterpretacji tego co napisałam.
                  Pisałam ogólnie o tym, że możemy mieć fałszywe wyobrażenie nie znając
                  wszystkich danych. Mnie się to przytrafiło, wiem że nie mnie jednej.
                  Podobnie może być z Tobą ale niekoniecznie, bo wiele razy się kłociliśmy
                  np. na temat Adama Michnika, którego zawsze bronisz dość konsekwentnie
                  ale nie przyjmujesz żadnych argumentów. Po prostu wierzysz mu bez zastrzeżeń,
                  nie dopuszczasz takiej możliwości, że on nie grał i nie gra uczciwie. Na nic
                  się zda wszelka argumentacja, bo skłonny jesteś raczej mnie podejrzewać o
                  manipulację kiedy cytuję jakieś dokumenty albo zakładasz, że przytaczany autor
                  jest kłamcą czy osobą niewiarygodną. Wybacz ale nie mogę się oprzeć wrażeniu,
                  że to jest wynik omamienia. Bo jak mam sobie wytłumaczyć, że on jest dla Ciebie
                  dalej osobą godną szacunku, kiedy wiesz o co walczył w różnych okresach swego
                  życia, zmieniał poglądy wiele razy, na końcu chodziło o demokrację i mamy ją
                  dokładnie taką z jego wizji czyli "szarą". Lepszym określeniem będzie może
                  brudną czy kiczowatą. A Ty o to walczyłeś? O taką demokrację? Z 20%
                  bezrobociem, skorumpowanym wymiarem sprawiedliwości, kapitalizmem politycznym,
                  aferą Rywina, byłymi aparatczykami PZPR-u na najważniejszych urzędach w
                  państwie?

                  > Byc moze masz racje. Wielokrotnie przez wiele lat czytalem i wsluchiwalem sie
                  w
                  >
                  > teksty humanistow. Najbardziej przemawialy do mnie slowa o koniecznosci
                  prawdy,
                  >
                  > milosci, tolerancji, sumieniu, wspolczuciu itd. ktore wypowiadal Papiez, a
                  > takze o.Gora, ks. Tichner. Zaczytywalem sie w Solzenicynie, Zinowiewie,
                  > Miloszu, Mackiewiczu i dziesiatku innych autorach wydawanych w drugim obiegu.
                  > Zawsze najbardziej przemawialy do mnie te dziela z literatury, ktore
                  traktowaly
                  >
                  > czlowieka podmiotowo, pokazywaly jego wnetrze duchowe, cierpienia, smutki,
                  > radosci i tragedie.
                  > Masz racje. Swiat jest inny, jest podly i zaklamany.

                  Co też Ty wypisujesz Leszek?! Wcale tam nie uważam!
                  Znowu nadinterpretacja:(

                  Na te uczucia nie ma wnim
                  > miejsca. Tu potrzebny jest jezyk ostry jak brzytwa, potrzebne jest chamstwo i
                  > pikantne epitety. Bez sensu jest kierowac sie wspolczuciem i miloscia, trzeba
                  > interesem wlasnym i partyjnym. Viva la Muerte - slogan hiszpanskich faszystow
                  > jest i dzis popularny w Polsce, a na tym forum w szczegolnosci. W Hiszpanii
                  > przeciez walczono z "lewactwem".
                  > Napisalas: "Bo jeśli się mamy za ludzi inteligentnych to jak mogliśmy się dać
                  > omamić? Ale niestety system był perfidny". Tak, nasz racje. System byl
                  > perfidny, tak perfidny, ze omamil wszystkich.

                  Sama byłam omamiona! Nie zdawałam sobie sprawy do czego zmierzamy.
                  Ufałam róznym ludziom sądząc, że się kierują naszym wspólnym dobrem.
                  Odkryłam, że byłam naiwna! Omamiona pięknymi słowami!

                  Oglupil mnie i
                  > innych "michnikowcow", uwoli, okroglostolowcow - czyli ubekow.

                  Znowu nadinterpretacja oraz przeinaczenie. Za ogłupiacza mam
                  Michnika. Okrągłostołowców nie mam za ubeków!

                  Nie omamil
                  > tylko "prawdziwych Polakow" i ksiezy "patriotow". Oni sa dzis ratunkiem dla
                  > zgnebionych i omamionych dusz polskiej inteligencji.


                  To nie moja opcja ani moja bajka. Co Ty znowu! Chyba się aż tak wkurzyłeś,
                  że nie wiesz co i do kogo piszesz!

                  Czy rzeczywiscie nie mam
                  > rozumku wystarczajacego dla zrozumienia swiatlych kazan dobiegajacej z
                  > koscielnego radia Rydzyka? Za tepy jestem dla niego - i wole taki pozostac.
                  > Poetyka czasem bardziej inteligentna a czasem bardziej grubianska roznego
                  typu
                  > narodowych szowinistow do mnie nie trafia.

                  Mnie masz za szowinistkę? Nic już nie rozumiem:(

                  Moze ciagle jestem omamiony przez
                  > byly system, tak bardzo on byl perfidny... Jak to tobze, ze ty Basiu nie
                  > czujesz sie nim juz omotana.

                  Tak jest, dobrze się czuję, bo mnie nie omotał. Jakoś nigdy nie dałam
                  sobie wmówić, że Kiszczak jest człowiekiem honoru a postkomuniści mają
                  takie samo prawo do uczestniczenia w życiu publicznym jak ich ofiary
                  i nie powinni podlegać żadnej dekomunizacji i lustracji, bo "szara"
                  demokracja jest dla wszystkich bez wyjątku i należy im wybaczyć w imię
                  ćwiczeń ze szlachetnści.

                  > Czy mam bic sie w piersi? Nie wiedzialem, ze - jak piszesz - ludzi uwazam za
                  > motloch, ze do piet mi nie siegaja - dobrze, ze mi to usweiadomilas. Dziekuje
                  > bardzo za te slowa prawdy i pogardy.

                  Nie wiem dlaczego wziąłeś do siebie poglądy dwóch nieznanych Ci osób.
                  Pewnie styl mojego pisania daleki jest od precyzji:(


                  > Moze sobie teraz poplacze w kaciku, coz biedny moge zrobic innego. Moze
                  ubarwi
                  > mi moj los niegodny wiersz.
                  > "Lament"
                  > Zamknąłem drzwi od balkonu,
                  > ponieważ nie chciałem słuchać płaczu,
                  > ale za szarymi ścianami
                  > nic nie było słychać prócz płaczu.
                  > Bardzo mało jest śpiewających aniołów,
                  > bardzo mało jest szczekających psów,
                  > tysiące skrzypiec mieści się w jednej dłoni.
                  > Ale płacz jest olbrzymim aniołem,
                  > płacz jest olbrzymimi skrzypcami,
                  > łzy tamują głos wiatru
                  > i nic już nie słychać prócz płaczu.
                  > [Przekład: Czesław Miłosz]

                  Widzę, że doprowadziłam Cię do ciężkiej depresji!
                  Nie wiem co mam zrobić! Bardzo mi przykro:(
                  • leszek.sopot Re: Moze sobie teraz poplacze w kaciku... 12.09.04, 01:53
                    basia.basia napisała:

                    ) leszek.sopot napisał:
                    ) ) Napisalas:
                    ) ) "Sądzę, że jest to psychologicznie uzasadnione, bo jak myśleliśmy na jakiś
                    ) ) temat latami coś tam a nagle się zaczyna okazywać, że mogliśmy poblądzić
                    ) albo nas omamiono, to właśnie z tym jest najtrudniej - z omamieniem".
                    )
                    ) Twój tekst poniżej dowodzi, że dokonałeś nadinterpretacji tego co napisałam.
                    ) Pisałam ogólnie o tym, że możemy mieć fałszywe wyobrażenie nie znając
                    ) wszystkich danych. Mnie się to przytrafiło, wiem że nie mnie jednej.

                    Czyli uwazasz, ze zylismy w panstwie opisanym przez Orwela w "1984". Ja tego
                    nie zauwazylem, byc moze dlatego, ze ze ani partyjna nowomowa, ani wysilki TVP
                    i Jerzego Urbana na mnie nie robily wrazenia. Ciekawe jak pomimo
                    tego "omamienia" mogla powstac "S" - chyba nie uwazasz, ze "S" zalozyli ci co
                    nas "omamiali"? I skad te tlumy na pierwszej, drugiej i trzeciej pielgrzymce
                    Papieza. Moim zdaniem opisywane przez ciebie omamienie moze dotyczyc lat
                    stalinowskich, ale nie lat po marcu 1968 roku a szczegolnie po wyborze Polaka
                    na Papieza. W Polsce nie bylo tak jak w kraju opisanym przez Orwela - tam nie
                    bylo Kosciola, nie bylo opozycji oraz uczelni wyzszych, na ktorych wiekszosc
                    studentow byla wywrotowcami.
                    Skad ci przyszedl pomysl tego "omotania"?

                    ) Podobnie może być z Tobą ale niekoniecznie, bo wiele razy się kłociliśmy
                    ) np. na temat Adama Michnika, którego zawsze bronisz dość konsekwentnie
                    ) ale nie przyjmujesz żadnych argumentów.

                    Jezeli ty za argumenty uwazasz to, co kiedys napisalas o Michniku (franka
                    wowczas chyba zemdlilo i przestal juz dyskutowac) to wybacz ale trudno jest
                    dyskutowac - choc ja wowczas probowalem. Tam, gdzie sie tylko oskarza i to
                    czesto na podstawie paszkwili, kiedy przedstawia sie nawet nieprawdziwe fakty,
                    dowolnie laczy sie przyczyny i skutki, to mozna albo nie podejmowac dyskusji i
                    machnac reka, albo probowac pewne falszywe zdania prostowac. Nie mozesz mi
                    wmawiac, ze ja tylko bronie Michnika, ktorego jakas "wyobraznia ludowa"
                    uczynila supersprawca i odpowiedzialnego za chyba wszystko co zle jest w
                    Polsce. Piszac o Michniki wiele osob nie potrafi oddzielic oceny jego osoby od
                    srodowiska z ktorym mniej lub bardziej jest zwiazany, a roznice sa przeciez
                    duze.

                    ) Po prostu wierzysz mu bez zastrzeżeń,
                    ) nie dopuszczasz takiej możliwości, że on nie grał i nie gra uczciwie. Na nic
                    ) się zda wszelka argumentacja, bo skłonny jesteś raczej mnie podejrzewać o
                    ) manipulację kiedy cytuję jakieś dokumenty albo zakładasz, że przytaczany
                    autor jest kłamcą czy osobą niewiarygodną.

                    Myslisz o Dudku, czy o kim? W sprawie Dudak chyba tobie wykazalem, w ktorych
                    miejscach naciagnal w sposob dowolny swoja interpretacje faktow. W jaki sposob
                    przekonalas sie, ze ja komus, a Michnikowi w szczegolnosci, wierze bez
                    zastrzezen, przeciez to bzdura.

                    ) Wybacz ale nie mogę się oprzeć wrażeniu,
                    ) że to jest wynik omamienia. Bo jak mam sobie wytłumaczyć, że on jest dla
                    Ciebie dalej osobą godną szacunku, kiedy wiesz o co walczył w różnych okresach
                    swego życia, zmieniał poglądy wiele razy, na końcu chodziło o demokrację i mamy
                    ją dokładnie taką z jego wizji czyli "szarą".


                    Acha, to ty nie pisalas o komunistycznym omamieniu, tylko o omamieniu przez
                    Michnika... Jak ty sie mylisz, jak bardzo... Nie ma co szerzej pisac na ten
                    temat, poza jednym. Mylisz omamienie przez Michnika z pewnym swiatopogladem,
                    ktory maja ludzie o demokratycznym, liberalnym i pluralistycznym usposobieniu.
                    Moge sie przyznac to tego, ze jestem omamiony przez wizje swiata m.in.
                    pluralistycznego, tolerancyjnego, uczciwego, rozumnego, w ktorym jednostka jest
                    kims waznym a nie tylko pylkiem na wietrze.

                    ) Lepszym określeniem będzie może
                    ) brudną czy kiczowatą. A Ty o to walczyłeś? O taką demokrację? Z 20%
                    ) bezrobociem, skorumpowanym wymiarem sprawiedliwości, kapitalizmem politycznym,
                    ) aferą Rywina, byłymi aparatczykami PZPR-u na najważniejszych urzędach w
                    ) państwie?

                    Oczywiscie wszystkiemy jest winien Michnik i "GW" oraz Mazowiecki i jego byla
                    partia. Gratuluje takiej prostej i jasnej diagnozy.

                    ) ) Byc moze masz racje. Wielokrotnie przez wiele lat czytalem i wsluchiwalem
                    ) sie w teksty humanistow. Najbardziej przemawialy do mnie slowa o
                    koniecznosci prawdy, milosci, tolerancji, sumieniu, wspolczuciu itd. ktore
                    wypowiadal Papiez, a takze o.Gora, ks. Tichner. Zaczytywalem sie w
                    Solzenicynie, Zinowiewie, Miloszu, Mackiewiczu i dziesiatku innych autorach
                    wydawanych w drugim obiegu.
                    ) ) Zawsze najbardziej przemawialy do mnie te dziela z literatury, ktore
                    ) traktowaly czlowieka podmiotowo, pokazywaly jego wnetrze duchowe, cierpienia,
                    smutki, radosci i tragedie.
                    ) ) Masz racje. Swiat jest inny, jest podly i zaklamany.
                    )
                    ) Co też Ty wypisujesz Leszek?! Wcale tam nie uważam!
                    ) Znowu nadinterpretacja:(

                    Jezeli tak nie uwazasz, to znaczy, ze masz podobne idealy jak ja, a
                    jednak "UWolcom" odmawiasz takiej wrazliwosci i przypisujesz im w calosci
                    przeciwne cechy.

                    ) ) Napisalas: "Bo jeśli się mamy za ludzi inteligentnych to jak mogliśmy się
                    ) dać
                    ) ) omamić? Ale niestety system był perfidny". Tak, nasz racje. System byl
                    ) ) perfidny, tak perfidny, ze omamil wszystkich.
                    )
                    ) Sama byłam omamiona! Nie zdawałam sobie sprawy do czego zmierzamy.
                    ) Ufałam róznym ludziom sądząc, że się kierują naszym wspólnym dobrem.
                    ) Odkryłam, że byłam naiwna! Omamiona pięknymi słowami!

                    Czyli potwierdzasz znowu, ze nie komuma omamiala, ale Kosciol i politycy
                    opozycji?

                    ) Oglupil mnie i
                    ) ) innych "michnikowcow", uwoli, okroglostolowcow - czyli ubekow.
                    )
                    ) Znowu nadinterpretacja oraz przeinaczenie. Za ogłupiacza mam
                    ) Michnika. Okrągłostołowców nie mam za ubeków!

                    Perfidny ten Michnik i jego Gazeta. Z nieprawdy robili prawde a glupi narod im
                    wierzyl:(

                    ) Nie omamil
                    ) ) tylko "prawdziwych Polakow" i ksiezy "patriotow". Oni sa dzis ratunkiem dla
                    ) ) zgnebionych i omamionych dusz polskiej inteligencji.
                    )
                    ) To nie moja opcja ani moja bajka. Co Ty znowu! Chyba się aż tak wkurzyłeś,
                    ) że nie wiesz co i do kogo piszesz!

                    Jak to nie twoja? Kto nie dal sie wiec oglupic przez Okragly Stol. Chwalili go
                    Kaczynski, Rokita, "S", ZChN, chwali go Kosciol, no i chwali Michnik. Kto wiec
                    zostal nie oglupiony?

                    ) Czy rzeczywiscie nie mam
                    ) ) rozumku wystarczajacego dla zrozumienia swiatlych kazan dobiegajacej z
                    ) ) koscielnego radia Rydzyka? Za tepy jestem dla niego - i wole taki pozostac.
                    ) ) Poetyka czasem bardziej inteligentna a czasem bardziej grubianska roznego
                    ) typu narodowych szowinistow do mnie nie trafia.
                    )
                    ) Mnie masz za szowinistkę? Nic już nie rozumiem:(

                    Tu pisalem o tych, ktorzy nigdy Michnikowi nie dali sie otumanic, ty sie
                    przeciez przyznalas do tego, ze on cie otumanil.

                    ) Moze ciagle jestem omamiony przez
                    ) ) byly system, tak bardzo on byl perfidny... Jak to tobze, ze ty Basiu nie
                    ) ) czujesz sie nim juz omotana.
                    )
                    ) Tak jest, dobrze się czuję, bo mnie nie omotał. Jakoś nigdy nie dałam
                    ) sobie wmówić, że Kiszczak jest człowiekiem honoru

                    a kto dal sobie wmowic?

                    ) a postkomuniści mają
                    ) takie samo prawo do uczestniczenia w życiu publicznym jak ich ofiary

                    Tylko, ze za postkomunistow, a wrecz stalinowcow uwaza sie i Jacka Kuronia i
                    Modzelewskiego i Gieremka i wielu innych - twoim zdaniem slusznie? Na pewno
                    nie, ale piszesz tak samo jak oni i pewnie chcialabys taka dekomunizacje jak
                    ci, co wszystkich czlonkow partii - kiedy by nimi nie byli - uwazac za oprawcow.

                    ) i nie powinni podlegać żadnej dekomunizacji i lustracji, bo "szara"
                    ) demokracja jest dla wszystkich bez wyjątku i należy im wybaczyć w imię
                    ) ćwiczeń ze szlachetnści.

                    Jest szara, biala i czarna demokracja? Szlachetnosc w zyciu publicznym bylaby
                    przeze mnie dobrze widziana, ale niestety jej nie widze.

                    ) ) Czy mam bic sie w piersi? Nie wiedzialem, ze - jak piszesz - ludzi uwazam
                    ) za motloch, ze do piet mi
                    • leszek.sopot Re: Moze sobie teraz poplacze w kaciku... 12.09.04, 02:00
                      > Nie wiem dlaczego wziąłeś do siebie poglądy dwóch nieznanych Ci osób.
                      > Pewnie styl mojego pisania daleki jest od precyzji:(

                      Na podstawie rozmow z tymi osobami wyciagnelas ogolne wnioski na temat
                      wszystkich osob czytajacych "GW" i "TP" i sympatyzujacych z kiedys z UD a dzis
                      UW. Napisalas, ze ich reakcje sa typowe, dalej o takich postawach pisalas tez w
                      znaczeniu bardzo ogolnym i pogardliwym.

                      > > Moze sobie teraz poplacze w kaciku, coz biedny moge zrobic innego. Moze
                      > ubarwi mi moj los niegodny wiersz.
                      > > "Lament"
                      > > Zamknąłem drzwi od balkonu,
                      > > ponieważ nie chciałem słuchać płaczu,
                      > > ale za szarymi ścianami
                      > > nic nie było słychać prócz płaczu.
                      > > Bardzo mało jest śpiewających aniołów,
                      > > bardzo mało jest szczekających psów,
                      > > tysiące skrzypiec mieści się w jednej dłoni.
                      > > Ale płacz jest olbrzymim aniołem,
                      > > płacz jest olbrzymimi skrzypcami,
                      > > łzy tamują głos wiatru
                      > > i nic już nie słychać prócz płaczu.
                      > > [Przekład: Czesław Miłosz]
                      >
                      > Widzę, że doprowadziłam Cię do ciężkiej depresji!
                      > Nie wiem co mam zrobić! Bardzo mi przykro:(

                      Niejedna kobieta potrafi mezczyzne doprowadzic do ciezkiej i nieuleczalnej
                      depresji, ale przez internet to raczej trudne:))
              • goniacy.pielegniarz Re: Jesteś równie wiarygodny jak sprawie F.Fra 11.09.04, 17:09
                basia.basia napisała:

                > W te wakacje prowadziłam rozmowy na "trudne" tematy z ludźmi karmionymi
                > całymi latami zwłaszcza przez Tygodnik Powszechny. Oni dowodzili mi, że
                > zarówno TP jak i GW to są gazety dla specjalnej kategorii ludzi - właśnie
                > dla inteligencji ( to Ci sami, którzy uważają, że UW jest ich partią, bo
                > wyraża ich poglądy, ich interesy itd.). Reszta to motłoch, niewart by
                > się nim zajmować i przejmować; do pięt im nie dorasta ciemna masa, która
                > ma słuchać, co najmądrzejsi w tym narodzie podają im do wierzenia i co
                > im nakazują myśleć i czynić:(

                No nie rób sobie jaj!!! To po cholerę właśnie zawaliłem całą ścianę artykułami
                Michnika oprawionymi w ramki? Dwa dni w te cholerne ramki oprawiałem, byłem w
                sklepie metalowym, żeby odpowiednie gwoździe kupić (na byle czym przecież bym
                nie powiesił), młotek specjalny kupiłem, palce do krwi poraniłem, aż głową
                wbijać musiałem te nieszczęsne gwoździe. Mało oka przy tym nie straciłem! Dwa
                zęby wybite i to dwie jedynki górne!! Krew wszędzie. Niepodobna wręcz opisać
                tych dramatycznych scen, które się u mnie rozegrały. I co?? Chcesz mi
                powiedzieć, że to wszystko było daremnym trudem?? O miej litość, kobieto
                złośliwa! To ja się poświęcam po to, żeby później jakieś oszołomstwo miało prawo
                podważać to, za co krew własną przelewałem, a co wisi teraz na mojej ścianie
                przy nowych firankach i nad nowym dywanem? Dobrze, że pokazaliście swoje
                prawdziwe oblicze - oblicze oszołomstwa. Teraz rozumiem, jak się musi czuć On,
                Adam, a także Inni, Oni, ludzie zaszczuci przez oszołomstwo, ofiary. Teraz to
                pojąłem! Daremny więc Twój trud, bo i tak do nich dołączyłem, stając się taką
                samą ofiarą jak Oni!
                • basia.basia Re: Jesteś równie wiarygodny jak sprawie F.Fra 11.09.04, 23:11
                  goniacy.pielegniarz napisał:

                  > basia.basia napisała:
                  >
                  > > W te wakacje prowadziłam rozmowy na "trudne" tematy z ludźmi karmionymi
                  > > całymi latami zwłaszcza przez Tygodnik Powszechny. Oni dowodzili mi, że
                  > > zarówno TP jak i GW to są gazety dla specjalnej kategorii ludzi - właśnie
                  > > dla inteligencji ( to Ci sami, którzy uważają, że UW jest ich partią, bo
                  > > wyraża ich poglądy, ich interesy itd.). Reszta to motłoch, niewart by
                  > > się nim zajmować i przejmować; do pięt im nie dorasta ciemna masa, która
                  > > ma słuchać, co najmądrzejsi w tym narodzie podają im do wierzenia i co
                  > > im nakazują myśleć i czynić:(
                  >
                  > No nie rób sobie jaj!!! To po cholerę właśnie zawaliłem całą ścianę artykułami
                  > Michnika oprawionymi w ramki? Dwa dni w te cholerne ramki oprawiałem, byłem w
                  > sklepie metalowym, żeby odpowiednie gwoździe kupić (na byle czym przecież bym
                  > nie powiesił), młotek specjalny kupiłem, palce do krwi poraniłem, aż głową
                  > wbijać musiałem te nieszczęsne gwoździe. Mało oka przy tym nie straciłem! Dwa
                  > zęby wybite i to dwie jedynki górne!! Krew wszędzie. Niepodobna wręcz opisać
                  > tych dramatycznych scen, które się u mnie rozegrały. I co?? Chcesz mi
                  > powiedzieć, że to wszystko było daremnym trudem?? O miej litość, kobieto
                  > złośliwa! To ja się poświęcam po to, żeby później jakieś oszołomstwo miało
                  praw
                  > o
                  > podważać to, za co krew własną przelewałem, a co wisi teraz na mojej ścianie
                  > przy nowych firankach i nad nowym dywanem? Dobrze, że pokazaliście swoje
                  > prawdziwe oblicze - oblicze oszołomstwa. Teraz rozumiem, jak się musi czuć On,
                  > Adam, a także Inni, Oni, ludzie zaszczuci przez oszołomstwo, ofiary. Teraz to
                  > pojąłem! Daremny więc Twój trud, bo i tak do nich dołączyłem, stając się taką
                  > samą ofiarą jak Oni!

                  Straszne:( Może spróbuj pchnąć te obrazki (allegro jest dobre),
                  na pewno znajdą się chętni na twórczość Adama a Tobie nie będą
                  przypominać krwi serdecznej:)

                  Daję Ci dobrą radę a sama właśnie dostałam dzisiaj nowiutki,
                  dziewiczy egzemplarz "Między panem a plebanem", który zakupiłam
                  przez Allegro:) To jest teraz jak biały kruk to i może Twoich
                  artykułów w ramce się nie pozbywaj. Z czasem nabiorą wartości
                  historycznej, jako świadectwo minionej epoki i może trafią do
                  jakiegoś muzeum - więcej dostaniesz:)
                  A ramki przyjamniej srebrne?
                  • goniacy.pielegniarz Re: Jesteś równie wiarygodny jak sprawie F.Fra 11.09.04, 23:33
                    basia.basia napisała:


                    > Straszne:( Może spróbuj pchnąć te obrazki (allegro jest dobre),
                    > na pewno znajdą się chętni na twórczość Adama a Tobie nie będą
                    > przypominać krwi serdecznej:)

                    Ale zęby to mi już nie odrosną:)

                    > Daję Ci dobrą radę a sama właśnie dostałam dzisiaj nowiutki,
                    > dziewiczy egzemplarz "Między panem a plebanem", który zakupiłam
                    > przez Allegro:) To jest teraz jak biały kruk to i może Twoich
                    > artykułów w ramce się nie pozbywaj. Z czasem nabiorą wartości
                    > historycznej, jako świadectwo minionej epoki i może trafią do
                    > jakiegoś muzeum - więcej dostaniesz:)
                    > A ramki przyjamniej srebrne?

                    Platynowe.
              • wpia Re: Jesteś równie wiarygodny jak sprawie F.Fra 13.09.04, 17:04
                Ci ludzie, to kto. b. mnie to ciekawi. Czy uwazasz ze czytelnicy GW i TP (tutaj
                troche rzadziej) do ktorych sie zaliczam uwazaja pozostalych (czyli
                nie-czytajacych za motloch)? Wyodrebniasz osobliwa grupe "czytelnikow GW" i ich
                ujednolicasz. Czy uwazasz ze to sprawiedliwe?
                Uwazam zwyczjnie ze tych z ktorymi przyszlo Ci romawiac nalezy sklasyfikowac
                jako ludzi o niskiej kulturze osbistej.
                > Akurat tych ludzi lubię, bo są tego warci
                Fakt czytania okreslonej gazety codziennej wplywa na Twoja osobista ocene,
                danego czlowieka?
                • Gość: wartburg logika IP: *.pool.mediaWays.net 13.09.04, 18:28
                  wpia napisał:

                  > Ci ludzie, to kto. b. mnie to ciekawi. Czy uwazasz ze czytelnicy GW i TP
                  (tutaj
                  > troche rzadziej) do ktorych sie zaliczam uwazaja pozostalych (czyli
                  > nie-czytajacych za motloch)? Wyodrebniasz osobliwa grupe "czytelnikow GW" i
                  ich
                  > ujednolicasz. Czy uwazasz ze to sprawiedliwe?
                  > Uwazam zwyczjnie ze tych z ktorymi przyszlo Ci romawiac nalezy sklasyfikowac
                  > jako ludzi o niskiej kulturze osbistej.
                  > > Akurat tych ludzi lubię, bo są tego warci
                  > Fakt czytania okreslonej gazety codziennej wplywa na Twoja osobista ocene,
                  > danego czlowieka?

                  Tu już nawet nie chodzi o sprawiedliwą ocenę. To co napisała Basia jest
                  przykładem wielkiej naiwności rozumowania, żeby nie powiedzieć - zupełnego
                  braku logiki. Wyciąganie tak daleko idących wniosków na podstawie tak błahych
                  i przypadkowych obserwacji jest nonsensem samo w sobie i dla każdego myślącego
                  człowieka po prostu niedopuszczalne.
                  • homosovieticus bełkot wartburga o logice i sprawiedliwosci 14.09.04, 23:59
                    Gość portalu: wartburg napisał(a):

                    > wpia napisał:
                    >
                    > > Ci ludzie, to kto. b. mnie to ciekawi. Czy uwazasz ze czytelnicy GW i TP
                    > (tutaj
                    > > troche rzadziej) do ktorych sie zaliczam uwazaja pozostalych (czyli
                    > > nie-czytajacych za motloch)? Wyodrebniasz osobliwa grupe "czytelnikow GW"
                    > i
                    > ich
                    > > ujednolicasz. Czy uwazasz ze to sprawiedliwe?
                    > > Uwazam zwyczjnie ze tych z ktorymi przyszlo Ci romawiac nalezy sklasyfiko
                    > wac
                    > > jako ludzi o niskiej kulturze osbistej.
                    > > > Akurat tych ludzi lubię, bo są tego warci
                    > > Fakt czytania okreslonej gazety codziennej wplywa na Twoja osobista ocene
                    > ,
                    > > danego czlowieka?
                    >
                    > Tu już nawet nie chodzi o sprawiedliwą ocenę. To co napisała Basia jest
                    > przykładem wielkiej naiwności rozumowania, żeby nie powiedzieć - zupełnego
                    > braku logiki. Wyciąganie tak daleko idących wniosków na podstawie tak
                    błahych
                    > i przypadkowych obserwacji jest nonsensem samo w sobie i dla każdego
                    myślącego
                    > człowieka po prostu niedopuszczalne.
                    A znasz Ty li tę krainę, w której logika i sprawiedliwość są omawiane?
                    Nazywa się ta kraina FILOZOFIA.
                    A Ty wielokrotnie dawałes wyraz pogardy dla myslenia.
                    Cóż wiec ten post znaczyć może innego.
    • iza.bella.iza Co się z Wami ludzie dzieje? 11.09.04, 17:32
      Z Wami i ze mną też. Od kilku dni każdy wątek po paru zaledwie postach gubi
      temat bezpowrotnie. Czego by tytuł wątku nie sugerował, o czym by nie był tzw.
      wstępniak, to w końcu schodzi albo na wojnę domową w Hiszpanii, albo na tematy
      pro i antyklerykalne, a najczęście na walory umysłowo - duchowe dyskutantów.
      Cholery można dostać. Czy to babie lato rzuciło nam się na głowy i omotało
      swymi pajęczymi nitkami, czy może gwałtowne zmiany ciśnienia atomsferycznego
      powodują mniej sprawną pracę mózgów?
      Pozdrawiam.
      • iza.bella.iza I znów nie na temat 11.09.04, 18:20
        Skoro jest jak jest i ustaliła się nowa świecka tradycja porzucania głównego
        tematu wątku i ciągnięcia w nieskończoność wszelkich dygresji, to i ja do
        jednej z tutejszych obocznych dyskusji powrócę, a mianowicie do sprawy, którą
        poruszyła Basia. Według mnie BB, opisując swoje "trudne" wakacyjne rozmowy
        polityczne chciała posłużyć się pewnym konkretnym przykładem do zilustrowania
        postawy politycznej inteligentów, która według niej wyrasta z przywiązania do
        haseł politycznych UW, publicystki GW i Tygodnika Powszechnego oraz z
        inteligenckich skłonności do pouczania reszty społeczeństwa. Basia chyba nie
        chciała "przywalić" osobiście nikomu na tym forum. Raczej przyznała się nam w
        zaowalowany zbyt przejrzyście sposób, że sama kiedyś wykazywała się taką
        postawą a dziś ma inną, według niej lepszą, wartą propagowania. Pani D, Leszek
        i chyba jeszcze ktoś poczuli się wpisem Basi urażeni, zaatakowi osobiście,
        skrzywdzeni. Zupełnie nie rozumiem dlaczego. A może nie zupełnie - rodzi mi się
        pewna hipoteza na ten temat. Po pierwsze - mówienie wiernym czytelnikom wyżej
        wymienionych gazet, że "dali się omamić" oburza ich dlatego, że sugeruje ich
        ubezwłasnowolnie umysłowe. Po drugie i ważniejsze - podważanie opinii o
        rozsądku, uczciwości i czystych intencjach ludzi związanych z UW, GW i TP wśród
        ich elektoratu i czytelników rodzi u tych ostatnich odruch obronny. Bo skoro
        tyle lat uważałem/am, że właśnie ta partia i te gazety to przedstawiciele
        uczciwej, mądrej i szlachetnej części społeczeństwa, a więc i mnie również, to
        atakowanie ich jest atakiem na mnie i moje wielkie wartości, bądź
        zaprzeczaniem, że ja takowe wartości wyznaję i praktykuję.
        • basia.basia Re: I znów nie na temat 11.09.04, 23:02
          iza.bella.iza napisała:

          > Skoro jest jak jest i ustaliła się nowa świecka tradycja porzucania głównego
          > tematu wątku i ciągnięcia w nieskończoność wszelkich dygresji, to i ja do
          > jednej z tutejszych obocznych dyskusji powrócę, a mianowicie do sprawy, którą
          > poruszyła Basia. Według mnie BB, opisując swoje "trudne" wakacyjne rozmowy
          > polityczne chciała posłużyć się pewnym konkretnym przykładem do zilustrowania
          > postawy politycznej inteligentów, która według niej wyrasta z przywiązania do
          > haseł politycznych UW, publicystki GW i Tygodnika Powszechnego oraz z
          > inteligenckich skłonności do pouczania reszty społeczeństwa.

          I monopolu na jedynie słuszne poglądy na wszystko.

          Basia chyba nie
          > chciała "przywalić" osobiście nikomu na tym forum.

          Oczywiście, że nie! Ale moja pisanina musiała być jakaś niezręczna,
          bo i Leszek (przed chwilą przeczytałam jego paost) i Klarysa odnieśli
          to do siebie. Nożyce się odezwały, czy co? Nie rozumiem!

          Raczej przyznała się nam w
          > zaowalowany zbyt przejrzyście sposób, że sama kiedyś wykazywała się taką
          > postawą a dziś ma inną, według niej lepszą, wartą propagowania.

          To nie o to chodzi Iza. Nie miałam nigdy "takiej" postawy - mam na myśli
          traktowanie nas wszystkich jako masy, która była przydatna w "S" i w wyborach
          `89 obaliła komunę, wyniosła do władzy elity solidarnościowe a teraz ciągle
          słyszy, że jest głupia, bo głosuje na Leppera, LPR i innych oszołomów,
          wcześniej było, że do demokracji nie dorosła, nie umie korzystać z wolności,
          sama sobie radzić, nie rozumie nowych czasów, cechuje ją, tę masę, obskurantyzm,
          kołtuństwo, eurofobia, homofobia itp. dyrdymały. To wszystko uważam, że objaw
          pogardy dla społeczeństwa i szlag mnie trafia.

          Ostatnio zodważniałam:) i po prostu zadaję pytania i wdaję się w dyskusje
          również w realu. I na tych wakacjach słysząc wymianę zdań zaprzyjaźnionych,
          bardzo miłych panów zresztą, zapytałam czy mojego dziadka również uznali by
          za element bezużyteczny, odmóżdżony, niereformowalny itp. Tak się zaczęło.
          Myślę, że jak się ludzie duszą we własnym sosie, w zamkniętym środowisku
          to poglądy im kostnieją i poniekąd tracą kontakt z rzeczywistością a tymczasem
          świat pędzi naprzód (to nie o Leszku, Klarysie, ... tylko ogólnie!):)))

          Pani D, Leszek
          > i chyba jeszcze ktoś poczuli się wpisem Basi urażeni, zaatakowi osobiście,
          > skrzywdzeni. Zupełnie nie rozumiem dlaczego. A może nie zupełnie - rodzi mi
          się
          >
          > pewna hipoteza na ten temat. Po pierwsze - mówienie wiernym czytelnikom wyżej
          > wymienionych gazet, że "dali się omamić" oburza ich dlatego, że sugeruje ich
          > ubezwłasnowolnie umysłowe. Po drugie i ważniejsze - podważanie opinii o
          > rozsądku, uczciwości i czystych intencjach ludzi związanych z UW, GW i TP
          wśród
          >
          > ich elektoratu i czytelników rodzi u tych ostatnich odruch obronny. Bo skoro
          > tyle lat uważałem/am, że właśnie ta partia i te gazety to przedstawiciele
          > uczciwej, mądrej i szlachetnej części społeczeństwa, a więc i mnie również,
          to
          > atakowanie ich jest atakiem na mnie i moje wielkie wartości, bądź
          > zaprzeczaniem, że ja takowe wartości wyznaję i praktykuję.

          Otóż to!

          Pozdrawiam i dziękuję za wsparcie:)
          • iza.bella.iza Re: I znów nie na temat 11.09.04, 23:21
            basia.basia napisała:

            > Raczej przyznała się nam w
            > > zaowalowany zbyt przejrzyście sposób, że sama kiedyś wykazywała się taką
            > > postawą a dziś ma inną, według niej lepszą, wartą propagowania.
            >
            > To nie o to chodzi Iza. Nie miałam nigdy "takiej" postawy -

            Jestem psychologiem amatorem i podstawowa metoda jaką się posługuję to
            projekcja:)

            > mam na myśli
            > traktowanie nas wszystkich jako masy, która była przydatna w "S" i w wyborach
            > `89 obaliła komunę, wyniosła do władzy elity solidarnościowe a teraz ciągle
            > słyszy, że jest głupia, bo głosuje na Leppera, LPR i innych oszołomów,
            > wcześniej było, że do demokracji nie dorosła, nie umie korzystać z wolności,
            > sama sobie radzić, nie rozumie nowych czasów, cechuje ją, tę masę,
            obskurantyzm
            > ,
            > kołtuństwo, eurofobia, homofobia itp. dyrdymały. To wszystko uważam, że objaw
            > pogardy dla społeczeństwa i szlag mnie trafia.

            Nie wiem czy to objaw pogardy, czy raczej poczucie misji lub alienacji od
            społeczeństwa, jego podstawowych, codziennych, życiowych problemów.

            > Ostatnio zodważniałam:) i po prostu zadaję pytania i wdaję się w dyskusje
            > również w realu.

            I bardzo dobrze. Oby każdy, kto ma własne zdanie miał również odwagę aby je
            głosić i umiał bronić swego stanowiska. Wtedy forum będzie żyło i kwitło:)

            > Pozdrawiam i dziękuję za wsparcie:)

            Też Cię pozdrawiam i liczę "w razie czego" na rewanż;)
            • Gość: uciekająca wiedźma Wredny i omamiony o pilęgniarskich zwidach :) IP: *.crowley.pl 12.09.04, 02:54
              Goniący Pielegniarz napisał:
              Kradną ze wszystkich stron i nie wiem, czy akurat brak rozliczenia komunizmu
              jest tego głównym powodem. Nie wiem, czy gdyby było jakieś rozliczenie, to
              kradliby mniej. Tego się nigdy nie dowiemy.
              =================================================
              Jeśli Basia Ci jeszcze nie zdążyła dać do zrozumienia,to Ją ubiegnę - JESTEŚ
              OMAMIONY !!!
              Kradnie wwszystko na lewo od PO-PISu!
              I wiadomo wszystkim ,którzy wyrwali się z omamienia,że brak dekomunizacji jest
              tego głównym powodem.
              Kontynuując ,za brak dekomunizacji odpowiedzialny jest Michnik ,uwecy i inni
              nie rozumiejacy słów pewnego żydowskiego prekursora wybaczania,na temat
              szukania winnych.Mówił On mianowicie "kto jest mniej winny (we własnym
              oczywiście przekonaniu),ma prawo kamienować".
              -------------------------------------------------
              Ale wydaje mi się, że powody tych
              wszystkich afer są nieco inne. Podstawowe przyczyny to na pewno system
              sprawiedliwości, który nie radzi sobie z "elitą". I nie jest to kwestia prostej
              korupcji, jak się to lubi upraszczać, bo gdyby tak było, to sprawa byłaby
              prostsza. Poza tym, przecież to nie jest tak, że nawet większość ludzi z wymiaru
              sprawiedliwości bierze zwyczajnie łapówki(tak mi się przynajmniej wydaje). Tutaj
              chodzi o to, że w Polsce nie opłaca się po prostu walczyć o uczciwość. Nie ma, a
              przynajmniej do tej pory nie było, nazwijmy to, klimatu. Jak chciałeś jakoś
              funkcjonować i mieć spokój, to wiedziałeś, że tu czy tam nie warto węszyć. Jak
              się wyłamywałeś, to nawet nie tyle, że byłeś jakoś szczególnie zagrożony, ale po
              prostu byłeś pomijany i kończyłeś gdzieś na boku. Awansowali i kariery robili
              nie ci, którzy ostro walczyli ze złem w polskim życiu, a ci, którzy dobrze się
              orientowali, gdzie nie należy być zbyt dociekliwym i komu włazić w tyłek. To
              nawet nie jest sprawa samego Millera i czołówki SLD, bo w Polsce po prostu
              stworzył się jakiś fatalny samonakręcający się mechanizm, który uniemożliwia
              przeciwstawienie się mu. Takie błędne koło.
              ------------------------------------------------
              Tu znowu przyjaciele z wątku "Ciemno już" powinni zareagować.
              Kolejny przykład Twojego omamienia !
              Awansowali i kariery robili sygnatariusze "okragłego stołu" wraz z armią
              aparatczyków. Ci uczciwi i praworządni,zostali odsunięci na bok przez
              spisek,jeśli się nie mylę judeokomunistyczny.
              Błędne koło oczywiscie zaczyna przypominać prostą.Sondaze pokazują,że
              społeczeństwo wychodzi z omamienia.Jeszcze tylko krótka rozprawa z
              Kwachem,Adamem,Belką,Borowskim i bedzie wszystko OK.
              Ty jako zwolennik PO, nie wszystko zauważasz w odpowiedniej ostrości.
              W odpowiedniej koalicji zajarzysz napewno,o co biega. W razie trudnosci zawsze
              pozostanie przyjacielcki "młot na omamy" lub "krzyzem po oczach". No i
              oczywiscie dozgonny zakaz czytania "GW" i "TP",by nie nastąpił nawrót choroby.
              ------------------------------------------
              Przy tej okazji przypomina mi się
              nieszczęsny prokurator Kapusta, o którym ktoś kiedyś powiedział, że ten człowiek
              nigdy nie stanął przed przełożonymi w obronie swoich podwładnych, a zawsze
              trzymał stronę przełożonych. Tacy ludzie robili kariery, a nie ci, którzy
              potrafili się przeciwstawić degeneracji życia. Oczywiście t1s ma rację, że ryba
              psuje się od głowy, ale w obecnej sytuacji raczej można powiedzieć, że ryba
              zdrowieje od głowy. Tylko zmiana klimatu na górze może dać sygnał do jakiejś
              zmiany jakościowej w szerszym wymiarze.
              -----------------------------------------------
              Myslisz ,że dekomunizatorzy z PIS+LPR uznają za "zdrową" głowę ryby,pod
              przewodnictwem Platformy ???
              Tu ja twierdzę,że miewasz omamy :)
              ------------------------------------------------
              Inną sprawą może być na przykład "okrągły stół". I nie chcę tutaj wszczynać
              kolejnej kłótni na temat tego, czy była to zdrada czy jedna z najbardziej
              niezwykłych rzeczy w historii Polski. Nie to jest głównym problemem przy
              "okrągłym stole". Na temat tego można sobie toczyć jakies historyczne spory, ale
              rozwiązanie ich nic nie zmieni. Przy "okrągłym stole" jest coś ważniejszego niż
              jego ocena historyczna. Chodzi o to, że w jakiś cudowny sposób zablokował on
              życie publiczne w Polsce. I to jest fakt, bez względu na oceny historyczne.
              Ciągle widać te same mordy, od piętnastu lat, które tylko zamieniają fotele i
              stanowiska. Zabrzmiało jak lepperowy populizm? Być może, ale tak to właśnie
              wygląda. Nie ma mechanizmów rynkowych w polskim życiu publicznym, które dawałyby
              konsumentom możliwość wyboru świeższego, bardziej atrakcyjnego towaru. Jakoś ten
              mechanizm został zablokowany, a może bardziej trafnie byłoby powiedzieć, że
              nigdy nie został stworzony. To, że partia, która chce rządzić, musi żyć z
              politycznego kapitalizmu i blokuje swoje wewętrzne odnawianie to jedno, ale
              nawet nic nie jest w stanie powstać jako alternatywa wobec istniejących układów
              poliytcznych. Najgorsze jest to, że to dosięga całego życia publicznego a nie
              tylko polityków.
              ---------------------------------------
              Tu juz naprawdę przegiąłeś.
              Basia i Iza twierdzą,że społeczeństwo jest ok,a politycy źli są tylko
              niektórzy.Wszyscy inteligentni już dawno to zauważyli-widać nie czytałeś Dudka
              badź zrobiłes to bardzo nieuwaznie.Co juz samo kwalifikuje sie do czerwonej
              karki i oddanie Twej głowy w ręce odpowiedniego egzorcysty.
              --------------------------------------------------
              Media, które mogłyby zrobić dużo dobrego, też wydają się tkwić
              w tym błędnym kole. Są oczywiście jakieś światełka w tunelu, które nie chadzają
              na pogawędki do gabinetu Nikolskiego, nie kumplują się z dużym pałacem, ani nie
              grillują z Millerem, jak na przykład Tyczyński, który jako właściciel
              największego radia w Polsce, mógł na jego antenie w Nowy Rok u szczytu rządów
              SLD życzyć swoim słuchaczom "następnego roku bez mordy Millera". Ale to jednak
              trochę mało. Jakiś fatalny układ, który się wytworzył, ma się dobrze.
              Czy "okrągły stół" pozostawił jednak po sobie jakiś układ, który blokuje dostęp
              innym i którego nie można ruszyć? Warto się przejrzeć, czym zajmują się żony,
              dzieci i rodziny polityków(ciągle tych samych rzecz jasna). Oczywiście możemy
              uznać, że mamy w Polsce kilkadziesiąt czy kilkaset wybitnych rodzin, których
              członkowie nie tyle okupują lukratywne posady, co są po prostu najlepszymi
              fachowcami dostępnymi na rynku. Tylko kto w to uwierzy? No to może uwierzymy w
              przypadek? Też nie? No to w co mamy uwierzyć, skoro krytyka układów i klik,
              które trwają od piętnastu lat, musi się skończyć uznaniem za oszołomstwo i
              zaszufladkowaniem do populistów? Piękne zagryzienie, w spoób czysty moralnie i
              nienaganny intelektualnie. Wręcz filozoficznie i tak pociągająco.



              A co do dekomunizacji, od której zaczynamy tutaj, to nie wiem, nad czym tu się
              głowić. Sprawa jest prosta. Społeczeństwo nie jest kawałkiem plasteliny, który
              można sobie układać w dowolny sposób. A tak się chyba wydawało Micnhikowi i
              innym piewcom wybaczenia. Mogli sobie wybaczać w swoim własnym imieniu, ale nie
              w imieniu całego społeczeństwa. Tak sie psuje społeczeństwo. Jest zbrodnia, musi
              być kara. Przecież to jest banalnie proste. Ale nie dla Michnika i jego kumpli.
              Oni wiedzą, które zło trzeba karać, a karanie którego zła można
              zablokować, wmawiając przy okazji ludziom, że karanie w tym wypadku jest zwykłym
              oszołomstwem.
              ============================
              Tu oczywiscie wszystkie Twoje wczesniejsze omamy zostały puszczone w
              niepamięć !!!!!!!
              Wszyscy "natchnieni własciwym duchem" wiedzą,że Belzebub-Michnik sfałszował
              wybory. Ulepił z plasteliny komuchowatych bozków i zmusił mądre społeczeństwo
              do głosowania na nich.No i oczywiscie obdarzony mandatem społecznym,w imieniu
              narodu przebaczył wszystkim przestępcom.
              Sprawa jest banalnie prosta.
              Diagnoza Twojego stanu brzmi:
              "Prawie zdrowy,z lekkimi omamami"
              Zalecenia:
              Skończ ciagnąć tą szpitalą morfinę czy inne badziewie.Zacznij czytać
              odpowiednią prasę.Postaw w kąciku pokoju ołtarzyk ku czci Kaczora
              • Gość: uciekająca wiedźma Re: Wredny i omamiony o pilęgniarskich zwidach :) IP: *.crowley.pl 12.09.04, 03:01

                A wszystkie zwidy miną bezpowrotnie. Błędne koło stanie się jasną i prostą
                linią w kierunku świetlanej przyszłości.
                Czego Ci życzy ,omamiony jak cholera wredny wiedźmin :)))
              • goniacy.pielegniarz Re: Wredny i omamiony o pilęgniarskich zwidach :) 12.09.04, 08:32
                Gość portalu: uciekająca wiedźma napisał(a):

                > Kontynuując ,za brak dekomunizacji odpowiedzialny jest Michnik ,uwecy i inni
                > nie rozumiejacy słów pewnego żydowskiego prekursora wybaczania,na temat
                > szukania winnych.Mówił On mianowicie "kto jest mniej winny (we własnym
                > oczywiście przekonaniu),ma prawo kamienować".

                Aleś przywalił. Dlaczego ograniczać formułę wybaczenia tylko do ludzi, którzy
                byli częścią totalitarnego ustroju lub stali na jego czele? Taki miłośnik
                wybaczenia mógłby pewnie dać jakieś inne przykłady zła, wybaczenia którego można
                by żądać od społeczeństwa. Pewnie masz dużą łatwość w klasyfikowaniu tego typu
                rzeczy. Ja niestety takiej łatwości nie mam, a i głupio byłoby mi domagać się
                akceptacji tego od społeczeństwa, stojąc na najwyższych szczeblach drabiny. Ale
                widać, całkiem inaczej pojmujemy tę stronę władzy.



                > Tu znowu przyjaciele z wątku "Ciemno już" powinni zareagować.
                > Kolejny przykład Twojego omamienia !
                > Awansowali i kariery robili sygnatariusze "okragłego stołu" wraz z armią
                > aparatczyków. Ci uczciwi i praworządni,zostali odsunięci na bok przez
                > spisek,jeśli się nie mylę judeokomunistyczny.

                Zdolny uczeń z Ciebie. Powiedz no tylko, kto Cię nauczył rozmawiać w taki sposób
                z ludźmi, którzy mają inne poglądy od Ciebie? Bo nie przypominam sobie, żeby
                ktoś z "Ciemno już" pisał o jakichś spiskach żydokomuny. Ale to przecież
                znakomity argument zepchnąć kogoś do skrajnej prawicy w taki sposób i uznać go
                za oszołoma, kołtuna, itd. To taki podział na "my" i "wy", jaki uprawia tutaj na
                forum Oszołom. W sumie to żadna nowina, że micnhikowcy nie różnią się wiele od
                rydzykowców. Poglądy mają inne, ale mechanizmy załatwiania ludzi o innych
                poglądach podobne. Powiedz no tylko, dlaczego tak jest? Przecież michnikowcy to
                przodownicy intelektu, w odróżnieniu od rydzykowców, a jednak tyle ich łączy.



                > Tu oczywiscie wszystkie Twoje wczesniejsze omamy zostały puszczone w
                >niepamięć !!!!!!!
                >Wszyscy "natchnieni własciwym duchem" wiedzą,że Belzebub-Michnik sfałszował
                >wybory. Ulepił z plasteliny komuchowatych bozków i zmusił mądre społeczeństwo
                >do głosowania na nich.No i oczywiscie obdarzony mandatem społecznym,w imieniu
                >narodu przebaczył wszystkim przestępcom.

                Wybory nie mają tutaj nic do rzeczy. Chodzi o elementarną sprawiedliwość, o czym
                już pisałem. Po prostu uważam, że nie można robić takich rzeczy i tyle.

                >Sprawa jest banalnie prosta.
                >Diagnoza Twojego stanu brzmi:
                >"Prawie zdrowy,z lekkimi omamami"
                >Zalecenia:
                >Skończ ciagnąć tą szpitalą morfinę czy inne badziewie.Zacznij czytać
                >odpowiednią prasę.Postaw w kąciku pokoju ołtarzyk ku czci Kaczora

                Nikomu ołtarzyka nie mam zamiaru stawiać. A na Kaczora pewnie zagłosuję w
                wyborach prezydenckich.
                • Gość: omamiony wiedźmin Re: Wredny i omamiony o pilęgniarskich zwidach :) IP: *.crowley.pl 13.09.04, 03:16
                  goniacy.pielegniarz napisał:
                  > Aleś przywalił. Dlaczego ograniczać formułę wybaczenia tylko do ludzi, którzy
                  > byli częścią totalitarnego ustroju lub stali na jego czele? Taki miłośnik
                  > wybaczenia mógłby pewnie dać jakieś inne przykłady zła, wybaczenia którego
                  możn
                  > a
                  > by żądać od społeczeństwa. Pewnie masz dużą łatwość w klasyfikowaniu tego typu
                  > rzeczy. Ja niestety takiej łatwości nie mam, a i głupio byłoby mi domagać się
                  > akceptacji tego od społeczeństwa, stojąc na najwyższych szczeblach drabiny.
                  Ale
                  > widać, całkiem inaczej pojmujemy tę stronę władzy.
                  Kto mówił o ŻĄDANIU od społeczeństwa jakiegokolwiek wybaczania . Adam Michnik
                  zrobił to we własnym imieniu i próbował przekonać czytelników do czegoś
                  podobnego. Wszyscy publicysci(politycy również) robią dokładnie to samo.
                  Adasiowi mniej wolno?
                  A społeczeństwo i tak zrobi,co uwaza za stosowne.
                  Jako jednostka społeczna ,zgadzałem się całkowicie z Michnikiem ,jak równiez
                  jestem tą częścią narodu, w imieniu której prezydent przepraszał za Jedwabne.
                  Jakby to określił pewien Forumowicz,wiedźmy przeszły niezłe pranie mózgów i
                  omamienie się pogłębia :)

                  > Zdolny uczeń z Ciebie. Powiedz no tylko, kto Cię nauczył rozmawiać w taki
                  sposó
                  > b
                  > z ludźmi, którzy mają inne poglądy od Ciebie? Bo nie przypominam sobie, żeby
                  > ktoś z "Ciemno już" pisał o jakichś spiskach żydokomuny. Ale to przecież
                  > znakomity argument zepchnąć kogoś do skrajnej prawicy w taki sposób i uznać go
                  > za oszołoma, kołtuna, itd. To taki podział na "my" i "wy", jaki uprawia tutaj
                  n
                  > a
                  > forum Oszołom. W sumie to żadna nowina, że micnhikowcy nie różnią się wiele od
                  > rydzykowców. Poglądy mają inne, ale mechanizmy załatwiania ludzi o innych
                  > poglądach podobne. Powiedz no tylko, dlaczego tak jest? Przecież michnikowcy
                  to
                  > przodownicy intelektu, w odróżnieniu od rydzykowców, a jednak tyle ich łączy.
                  Tu trochę racji masz . Mój błąd:(
                  O spisku okragłostołowo-komuniztycznym mówią jedni "lepiejwidzący",o
                  żydokomunistycznym ci drudzy,nie uczestniczący w wątku,którego jesteś
                  Gospodarzem.
                  Reszta czyli o michnikowcach i rydzykowcach świadczy ,że żaden ze mnie lekarz.
                  Moja diagnoza była pomyłką.Jesteś tak naprawdę z tych "właściwie
                  widzących",którzy walczą zawsze czysto (zawsze sucho,zawsze pewnie- równiez):)
                  Jak zresztą cała, z wytęsknieniem oczekiwana koalicja PO-PIS.

                  > Wybory nie mają tutaj nic do rzeczy. Chodzi o elementarną sprawiedliwość, o
                  czy
                  > m
                  > już pisałem. Po prostu uważam, że nie można robić takich rzeczy i tyle.
                  Czyli czego nie wolno? Nie wolno Michnikom zmuszać społeczeństwa do wybrania
                  takiego,a nie innego składu sejmu???
                  Nauki hiperhipokrytki Marii Władysławy ,nie poszły chyba w las.
                  > >Sprawa jest banalnie prosta.
                  > >Diagnoza Twojego stanu brzmi:
                  > >"Prawie zdrowy,z lekkimi omamami"
                  > >Zalecenia:
                  > >Skończ ciagnąć tą szpitalą morfinę czy inne badziewie.Zacznij czytać
                  > >odpowiednią prasę.Postaw w kąciku pokoju ołtarzyk ku czci Kaczora
                  >
                  > Nikomu ołtarzyka nie mam zamiaru stawiać. A na Kaczora pewnie zagłosuję w
                  > wyborach prezydenckich.
                  A ja chyba zostanę końserwatywnym elperakiem i na Giertycha :)))
                  • goniacy.pielegniarz Re: Wredny i omamiony o pilęgniarskich zwidach :) 13.09.04, 09:48
                    Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a):

                    > Kto mówił o ŻĄDANIU od społeczeństwa jakiegokolwiek wybaczania .

                    Racja, on nie żądał.

                    > Adam Michnik
                    > zrobił to we własnym imieniu i próbował przekonać czytelników do czegoś
                    > podobnego. Wszyscy publicysci(politycy również) robią dokładnie to samo.
                    > Adasiowi mniej wolno?
                    > A społeczeństwo i tak zrobi,co uwaza za stosowne.

                    Że też nie dopuszczono hitlerowców do władzy po drugiej wojnie światowej. To już
                    był chyba jakiś zoologiczny antyhitleryzm. Może chociaż Amerykanie wezmą
                    przykład z naszych intelektualistów spod znaku Micnhika i dopuszczą Husajna do
                    udziału w wyborach?

                    > Jako jednostka społeczna ,zgadzałem się całkowicie z Michnikiem ,jak równiez
                    > jestem tą częścią narodu, w imieniu której prezydent przepraszał za Jedwabne.
                    > Jakby to określił pewien Forumowicz,wiedźmy przeszły niezłe pranie mózgów i
                    > omamienie się pogłębia :)

                    Co innego jakieś osobiste wybaczenie a co innego ponoszenie konsekwencji
                    własnych działań. Działałeś w strukturach państwa totalitarnego, to nie możesz
                    brać udziału w życiu politycznym w państwie demokratycznym. Tego typu rzeczy są
                    dla mnie oczywiste.

                    > Tu trochę racji masz . Mój błąd:(
                    > O spisku okragłostołowo-komuniztycznym mówią jedni "lepiejwidzący",o
                    > żydokomunistycznym ci drudzy,nie uczestniczący w wątku,którego jesteś
                    > Gospodarzem.

                    Tym bardziej, że temat antysemityzmu jako pola walki politycznej już się chyba
                    znudził Polakom. Jak myślisz, Adam się mocno martwi z tego powodu?

                    > Reszta czyli o michnikowcach i rydzykowcach świadczy ,że żaden ze mnie lekarz.
                    > Moja diagnoza była pomyłką.Jesteś tak naprawdę z tych "właściwie
                    > widzących",którzy walczą zawsze czysto (zawsze sucho,zawsze pewnie- równiez):)
                    > Jak zresztą cała, z wytęsknieniem oczekiwana koalicja PO-PIS.

                    Adam będzie korygował wszelkie błędy i wypaczenia. Szkoda tylko, że jego gazeta
                    znaczy już coraz mniej:)

                    > Czyli czego nie wolno? Nie wolno Michnikom zmuszać społeczeństwa do wybrania
                    > takiego,a nie innego składu sejmu???

                    To, dlaczego ludzie wrócili do komuchów, to temat na długą dyskusję. Ale co
                    innego możliwość wyboru a co innego sprawiedliwość. Są na przykład ludzie,
                    którym sądy odbierają prawa publiczne za jakieś przestępstwa i nikt się nie
                    zastanawia nad tym, że właściwie to jest niepotrzebne, bo ludzie powinni sami
                    zdecydować, czy chcą ich wybrać czy też nie. Jak padnie reżim na Białorusi, to
                    też będziesz optował za tym, żeby dwór Łukaszenki nie poniósł konsekwencji i co
                    więcej, żeby mógł startować w wyborach?

                    > A ja chyba zostanę końserwatywnym elperakiem i na Giertycha :)))

                    W takim razie współczuję.
                    • Gość: omamiony wiedźmin Re: Wredny i omamiony o pilęgniarskich zwidach :) IP: *.crowley.pl 13.09.04, 16:13
                      goniacy.pielegniarz napisał
                      > Że też nie dopuszczono hitlerowców do władzy po drugiej wojnie światowej. To
                      ju
                      > ż
                      > był chyba jakiś zoologiczny antyhitleryzm. Może chociaż Amerykanie wezmą
                      > przykład z naszych intelektualistów spod znaku Micnhika i dopuszczą Husajna do
                      > udziału w wyborach?
                      Nie ma to jak "rzeczowo" podyskutować :)
                      Polacy aż sie palili do zagłosowania na hitlerowców w wolnych wyborach !
                      > Co innego jakieś osobiste wybaczenie a co innego ponoszenie konsekwencji
                      > własnych działań. Działałeś w strukturach państwa totalitarnego, to nie możesz
                      > brać udziału w życiu politycznym w państwie demokratycznym. Tego typu rzeczy

                      > dla mnie oczywiste.
                      Dla mnie też :)
                      Tak samo jak dla tych milionów Polaków, walczących z komunistyczna dyktaturą.
                      Tak patrząc po kilknastu-kilkudziesięciu latach,zbrodniarzy i kolaborantów
                      było tak niewielu,a te dziesiątki milionów odwaznych i czystych rodaków,
                      zostało tak haniebnie wydymanych.
                      Nie ulega watpliwości ,to musiały być jakieś Herkulesy bądź inne Tytany. I nie
                      ma dla nich miejsca wśród normalsów:)))
                      > Tym bardziej, że temat antysemityzmu jako pola walki politycznej już się chyba
                      > znudził Polakom. Jak myślisz, Adam się mocno martwi z tego powodu?
                      Adam jak każdy Wielki Polak,martwi się wieloma pewnie sprawami naszej, chorej
                      ojczyzny :)
                      I znudził się nie wszystkim, niestety.Bierzemy udział w kręceniu
                      "Ślepy i głuchy 2"?
                      > Adam będzie korygował wszelkie błędy i wypaczenia. Szkoda tylko, że jego
                      gazeta
                      > znaczy już coraz mniej:)
                      Jakość jest najważniejsza,a nie ilość Goniący Stachanowcu :)
                      > To, dlaczego ludzie wrócili do komuchów, to temat na długą dyskusję. Ale co
                      > innego możliwość wyboru a co innego sprawiedliwość. Są na przykład ludzie,
                      > którym sądy odbierają prawa publiczne za jakieś przestępstwa i nikt się nie
                      > zastanawia nad tym, że właściwie to jest niepotrzebne, bo ludzie powinni sami
                      > zdecydować, czy chcą ich wybrać czy też nie. Jak padnie reżim na Białorusi, to
                      > też będziesz optował za tym, żeby dwór Łukaszenki nie poniósł konsekwencji i
                      co
                      > więcej, żeby mógł startować w wyborach?
                      Jasne jak księżyc,proste jak spirala.
                      Sprawiedliwosć,sprawiedliwoscią ale racja musi być po nieomamionej stronie .
                      Czekam na projekt zmiany prawa w tym dziwnym kraju.
                      Trzeba po prostu pozbawić praw publicznych,wszyskich mających omamy.Koniec
                      kropka. A potem idąc dalej,wprowadzić to samo na Białorusi,w Rosji,Anglii,Usa i
                      koniecznie w Chinach.
                      Niech się motłoch uczy od polskich demokratów,liberalno-konserwatywnych :)))))
                      > W takim razie współczuję.
                      A ja Tobie,gdyz liczę,że zabraknie Wam głosów i (pietnasto)Ligowców będziecie
                      mieć w koalicji :)))
                      ps.
                      "O wiele lepiej jest po prostu rozmawiać, stosować łagodną perswazję,
                      przywoływać konkrety i z tej pozycji starać się bronić swego światopoglądu.
                      Najgorsze jest demonstrowanie, że to jedynie my mamy rację, my jesteśmy
                      najmądrzejsi, mamy monopol na nieomylność" jak mawia Nasza Basia Kochana.
                      Znowu się nie słuchasz :)
                      Trza było wiedźmina po główce pogłaskać,obdarzyć Pańskim ,dobrym słowem i
                      odprawić perswazyjny egzorcyzm nad zagubioną duszą.
                      Bo inaczej omamienie trwa nadal i ma się cholernie dobrze :)))
                      pozdrawiam
                      • goniacy.pielegniarz Re: Wredny i omamiony o pilęgniarskich zwidach :) 13.09.04, 18:39
                        Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a):

                        > goniacy.pielegniarz napisał


                        > Nie ma to jak "rzeczowo" podyskutować :)
                        > Polacy aż sie palili do zagłosowania na hitlerowców w wolnych wyborach !

                        Nie ma to jak "rzeczowo" zrozumieć kontekst :)


                        > Dla mnie też :)
                        > Tak samo jak dla tych milionów Polaków, walczących z komunistyczna dyktaturą.
                        > Tak patrząc po kilknastu-kilkudziesięciu latach,zbrodniarzy i kolaborantów
                        > było tak niewielu,a te dziesiątki milionów odwaznych i czystych rodaków,
                        > zostało tak haniebnie wydymanych.
                        > Nie ulega watpliwości ,to musiały być jakieś Herkulesy bądź inne Tytany. I nie
                        >
                        > ma dla nich miejsca wśród normalsów:)))

                        Możesz sobie ironizować, ile tylko chcesz. Twoja sprawa, jak pojmujesz
                        sprawiedliwość. Widać, można różnie.

                        > > Tym bardziej, że temat antysemityzmu jako pola walki politycznej już się
                        > chyba
                        > > znudził Polakom. Jak myślisz, Adam się mocno martwi z tego powodu?
                        > Adam jak każdy Wielki Polak,martwi się wieloma pewnie sprawami naszej, chorej
                        > ojczyzny :)
                        > I znudził się nie wszystkim, niestety.Bierzemy udział w kręceniu
                        > "Ślepy i głuchy 2"?

                        Graj z Adamem w dramatach.

                        > > Adam będzie korygował wszelkie błędy i wypaczenia. Szkoda tylko, że jego
                        > gazeta
                        > > znaczy już coraz mniej:)
                        > Jakość jest najważniejsza,a nie ilość Goniący Stachanowcu :)

                        I tu Ci muszę przyznać rację. Prowadzą o całą długość z "Faktem".

                        > > To, dlaczego ludzie wrócili do komuchów, to temat na długą dyskusję. Ale
                        > co
                        > > innego możliwość wyboru a co innego sprawiedliwość. Są na przykład ludzie
                        > ,
                        > > którym sądy odbierają prawa publiczne za jakieś przestępstwa i nikt się n
                        > ie
                        > > zastanawia nad tym, że właściwie to jest niepotrzebne, bo ludzie powinni
                        > sami
                        > > zdecydować, czy chcą ich wybrać czy też nie. Jak padnie reżim na Białorus
                        > i, to
                        > > też będziesz optował za tym, żeby dwór Łukaszenki nie poniósł konsekwencj
                        > i i
                        > co
                        > > więcej, żeby mógł startować w wyborach?
                        > Jasne jak księżyc,proste jak spirala.
                        > Sprawiedliwosć,sprawiedliwoscią ale racja musi być po nieomamionej stronie .
                        > Czekam na projekt zmiany prawa w tym dziwnym kraju.
                        > Trzeba po prostu pozbawić praw publicznych,wszyskich mających omamy.Koniec
                        > kropka. A potem idąc dalej,wprowadzić to samo na Białorusi,w Rosji,Anglii,Usa i
                        > koniecznie w Chinach.
                        > Niech się motłoch uczy od polskich demokratów,liberalno-konserwatywnych :)))))

                        Czyli nie jest takie oczywiste to, czy świnie Łukaszenki powinni ponieść
                        odpowiedzialność?

                        > > W takim razie współczuję.
                        > A ja Tobie,gdyz liczę,że zabraknie Wam głosów i (pietnasto)Ligowców będziecie
                        > mieć w koalicji :)))

                        To ja wysilę swój umysł i zastanowię się nad tym, jak to posklejać, a Ty wysil
                        swój umysł i zastanów się, kto da sygnał do wyniesienia kanapy po nadchodzących
                        wyborach. Choć raczej wydaje mi się, że tak ważniej decyzji nie podejmiecie tak
                        od ręki i trzeba będzie zwołać jakiś zlot najtęższych umysłów IIIRP i wybór
                        poprzeć jakimiś pracami naukowymi.


                        > ps.
                        > "O wiele lepiej jest po prostu rozmawiać, stosować łagodną perswazję,
                        > przywoływać konkrety i z tej pozycji starać się bronić swego światopoglądu.
                        > Najgorsze jest demonstrowanie, że to jedynie my mamy rację, my jesteśmy
                        > najmądrzejsi, mamy monopol na nieomylność" jak mawia Nasza Basia Kochana.
                        > Znowu się nie słuchasz :)

                        Poszedłem za klimatem Twojej pierwszej odpowiedzi na mój pierwszy post.

                        > Trza było wiedźmina po główce pogłaskać,obdarzyć Pańskim ,dobrym słowem i
                        > odprawić perswazyjny egzorcyzm nad zagubioną duszą.

                        Nie dało rady. Michnikowcy to tak zmanierowane, zarozumiałe i zadufane w sobie i
                        swoim intelekcie towarzystwo, że naprawdę nie dało rady. A ja po prostu nie
                        dorosłem:)

                        > Bo inaczej omamienie trwa nadal i ma się cholernie dobrze :)))

                        Tow. Rydzyk i tow. Michnik podzielą Polskę na dwie części i wyjścia nie będzie,
                        jak tylko dać się omamić:)

                        > pozdrawiam

                        hihi i ja.
                        • Gość: omamiony wiedźmin Re: Wredny i omamiony o pilęgniarskich zwidach :) IP: *.crowley.pl 13.09.04, 20:13
                          goniacy.pielęgniarz napisał
                          > Graj z Adamem w dramatach.
                          Jak każda Małgorzata z rozkoszą bym z mym Mistrzem zagrała :)
                          Ale siem szanujemy.W badziewiu występować nie mamy zamiaru.
                          W "Zmruż oczy" Zamachowski nam zakosił rolę,w "Edim" Gołębiowski. O reszcie
                          polskiego kina szkoda gadać. Czekamy na Scorsese.Podobno przymierza się do
                          kręcenia "Kolejnego kuszenia Belzebuba-Michnika":)
                          > Czyli nie jest takie oczywiste to, czy świnie Łukaszenki powinni ponieść
                          > odpowiedzialność?
                          Niech białoruskie społeczeństwo zdecyduje. A jeśli wyjdzie nie po Twojej
                          myśli,proponuję zorganizowanie jakiejś krucjaty "lepiejwiedzących":)
                          > To ja wysilę swój umysł i zastanowię się nad tym, jak to posklejać, a Ty wysil
                          > swój umysł i zastanów się, kto da sygnał do wyniesienia kanapy po
                          nadchodzących
                          > wyborach. Choć raczej wydaje mi się, że tak ważniej decyzji nie podejmiecie
                          tak
                          > od ręki i trzeba będzie zwołać jakiś zlot najtęższych umysłów IIIRP i wybór
                          > poprzeć jakimiś pracami naukowymi.
                          Nie bój żaby,Platfusie :)
                          Co doradzasz dawnym towarzyszom?
                          Zmianę nazwy i sztandaru byle być blizej żłoba???
                          To juz wolę piękne przegrane i warstwy piachu w towarzystwie taaaakich dam jak
                          Pani D i Mimikra :)))
                          > > ps.
                          > > "O wiele lepiej jest po prostu rozmawiać, stosować łagodną perswazję,
                          > > przywoływać konkrety i z tej pozycji starać się bronić swego światopogląd
                          > u.
                          > > Najgorsze jest demonstrowanie, że to jedynie my mamy rację, my jesteśmy
                          > > najmądrzejsi, mamy monopol na nieomylność" jak mawia Nasza Basia Kochana.
                          > > Znowu się nie słuchasz :)
                          > Poszedłem za klimatem Twojej pierwszej odpowiedzi na mój pierwszy post.
                          > > Trza było wiedźmina po główce pogłaskać,obdarzyć Pańskim ,dobrym słowem
                          > i
                          > > odprawić perswazyjny egzorcyzm nad zagubioną duszą.
                          > Nie dało rady. Michnikowcy to tak zmanierowane, zarozumiałe i zadufane w
                          sobie
                          > i
                          > swoim intelekcie towarzystwo, że naprawdę nie dało rady. A ja po prostu nie
                          > dorosłem:)
                          Tak, toooo jest szczera i najprawdziwsza prawda :)))
                          Nie załamuj się,próbuj dalej:)
                          > > Bo inaczej omamienie trwa nadal i ma się cholernie dobrze :)))
                          > Tow. Rydzyk i tow. Michnik podzielą Polskę na dwie części i wyjścia nie
                          będzie,
                          > jak tylko dać się omamić:)
                          > > pozdrawiam
                          > hihi i ja.
                          :)))
                          • goniacy.pielegniarz Re: Wredny i omamiony o pilęgniarskich zwidach :) 13.09.04, 20:39
                            Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a):

                            > goniacy.pielęgniarz napisał
                            > Czekamy na Scorsese.Podobno przymierza się do
                            > kręcenia "Kolejnego kuszenia Belzebuba-Michnika":)

                            Może lepiej "Chłopców z fereajny"?.

                            > > Czyli nie jest takie oczywiste to, czy świnie Łukaszenki powinni ponieść
                            > > odpowiedzialność?
                            > Niech białoruskie społeczeństwo zdecyduje.

                            No to pytanie za 100 punktów. Polskie społeczeństwo chciało jakiegoś rozliczenia
                            z komunizmem czy nie?


                            > Nie bój żaby,Platfusie :)
                            > Co doradzasz dawnym towarzyszom?

                            Niech się obrażą na społeczeństwo.

                            > Zmianę nazwy i sztandaru byle być blizej żłoba???

                            Polskiego czy brukselskiego?

                            > To juz wolę piękne przegrane i warstwy piachu w towarzystwie taaaakich dam jak
                            >
                            > Pani D i Mimikra :)))

                            Ja wolę towarzystwo innych dam, które w odróżnieniu... No, mniejsza z tym.


                            > Tak, toooo jest szczera i najprawdziwsza prawda :)))
                            > Nie załamuj się,próbuj dalej:)

                            I tak też zamierzam zrobić. Idę na kursy demokracji. Zajęcia prowadzą Michnik,
                            Kiszczak i Jaruzelski.

                            • Gość: omamiony wiedźmin Re: Wredny i omamiony o pilęgniarskich zwidach :) IP: *.crowley.pl 13.09.04, 21:02
                              goniacy.pielegniarz napisał:

                              > Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a):
                              >
                              > > goniacy.pielęgniarz napisał
                              > > Czekamy na Scorsese.Podobno przymierza się do
                              > > kręcenia "Kolejnego kuszenia Belzebuba-Michnika":)
                              >
                              > Może lepiej "Chłopców z fereajny"?.
                              Myślał nad polską wersją "Gangów z Warszawki" z Kaczkami i Marysią w rolach
                              głównych. Orzekł jednak ,że nadają się tylko do "Misji 2" R.Joffe do ról
                              ciemnych inkwizytotów :)))
                              No to pytanie za 100 punktów. Polskie społeczeństwo chciało jakiegoś rozliczeni
                              > a
                              > z komunizmem czy nie?
                              To jest prawdziwie hamletowskie pytanie i to za 1000 punktów.
                              Moze jak wiedźmy przepoczwarzą się w końserwatywnego motyla,znajdą odpowiedź :)
                              > Co doradzasz dawnym towarzyszom?
                              >
                              > Niech się obrażą na społeczeństwo.
                              Za późno. Większość obraziła sie wcześniej.Za mało było populizmu i hipokryzji.
                              I dlatego w sondażach na czele obecnie PO_PIS :)))
                              I tak też zamierzam zrobić. Idę na kursy demokracji. Zajęcia prowadzą Michnik,
                              > Kiszczak i Jaruzelski.
                              Po rokitnio-kaczych przyśpieszonych i tak nie wszystko zajarzysz. Ale próbuj.
                              Tylko "młoty na omamy","wałęsowe siekierki" i "rydzykowe krzyże" zostaw w domu.
                              To nie ta szkoła :)))
                              • goniacy.pielegniarz Re: Wredny i omamiony o pilęgniarskich zwidach :) 13.09.04, 21:34
                                Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a):

                                > goniacy.pielegniarz napisał:


                                > > Co doradzasz dawnym towarzyszom?
                                > >
                                > > Niech się obrażą na społeczeństwo.
                                > Za późno. Większość obraziła sie wcześniej.Za mało było populizmu i hipokryzji.

                                Czyli społeczeństwo jednak nie dorosło:)

                                > I dlatego w sondażach na czele obecnie PO_PIS :)))

                                A jak UW miało tyle co PiS to mieliśmy inne społeczństwo, czy UW była bardziej
                                populistyczna?

                                > I tak też zamierzam zrobić. Idę na kursy demokracji. Zajęcia prowadzą Michnik
                                > ,
                                > > Kiszczak i Jaruzelski.
                                > Po rokitnio-kaczych przyśpieszonych i tak nie wszystko zajarzysz. Ale próbuj.
                                > Tylko "młoty na omamy","wałęsowe siekierki" i "rydzykowe krzyże" zostaw w domu.
                                > To nie ta szkoła :)))

                                Tego, co mnie na kursach może nauczyć Rydzyk, niegorzej nauczy mnie Michnik, a
                                młoty i siekierki to chyba specjalność właśnie Jaruzela i Kiszczaka.
                                • basia.basia Re: Wredny i omamiony o pilęgniarskich zwidach :) 15.09.04, 00:35
                                  goniacy.pielegniarz napisał:

                                  > Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a):
                                  >
                                  > Czyli społeczeństwo jednak nie dorosło:)
                                  >
                                  > > I dlatego w sondażach na czele obecnie PO_PIS :)))
                                  >
                                  > A jak UW miało tyle co PiS to mieliśmy inne społeczństwo, czy UW była bardziej
                                  > populistyczna?

                                  Ale daleś czadu GP:)
                                  Wiedźmę zatkało:)))))))))))))
                                  • homosovieticus Re: Wredny i omamiony o pilęgniarskich zwidach :) 15.09.04, 00:38
                                    basia.basia napisała:

                                    > goniacy.pielegniarz napisał:
                                    >
                                    > > Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a):
                                    > >
                                    > > Czyli społeczeństwo jednak nie dorosło:)
                                    > >
                                    > > > I dlatego w sondażach na czele obecnie PO_PIS :)))
                                    > >
                                    > > A jak UW miało tyle co PiS to mieliśmy inne społeczństwo, czy UW była bar
                                    > dziej
                                    > > populistyczna?
                                    >
                                    > Ale daleś czadu GP:)
                                    > Wiedźmę zatkało:)))))))))))))
                                    Widzicie BB,jak chcecie to i trudniejsze rzeczy rozumiecie.
                                    :)
                                    • basia.basia Re: Wredny i omamiony o pilęgniarskich zwidach :) 15.09.04, 00:50
                                      homosovieticus napisał:

                                      > basia.basia napisała:
                                      >
                                      > > goniacy.pielegniarz napisał:
                                      > >
                                      > > > Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a):
                                      > > >
                                      > > > Czyli społeczeństwo jednak nie dorosło:)
                                      > > >
                                      > > > > I dlatego w sondażach na czele obecnie PO_PIS :)))
                                      > > >
                                      > > > A jak UW miało tyle co PiS to mieliśmy inne społeczństwo, czy UW by
                                      > ła bar
                                      > > dziej
                                      > > > populistyczna?
                                      > >
                                      > > Ale daleś czadu GP:)
                                      > > Wiedźmę zatkało:)))))))))))))
                                      > Widzicie BB,jak chcecie to i trudniejsze rzeczy rozumiecie.
                                      > :)

                                      O Ty cholero jedna:)))))

                                      ps
                                      Nie chce mi się wierzyć, że Ziemkiewicz nagle ogłupiał.
                                      Coś chyba źle zrozumiałeś:) Może być tak, że mowa była
                                      o artykule we Wprost poświęconym niechęci Polaków do
                                      bogaczy. Czytam Wprost od lat i jedno mam zastrzeżenie,
                                      lekki szmergiej na tle państwa Kulczyków - zawsze go
                                      bronią a z Grażyny K. kreują Peggy Guggenheim:)
                                      Pewnie państwo Królowie i Kulczykowie są zaprzyjaźnieni
                                      ale niewiel to ma z obiektywizmem:(

                                      Artykuł bałamutny i wyraźnie stronniczy:(
                                      • homosovieticus Re: Wredny i omamiony o pilęgniarskich zwidach :) 15.09.04, 00:55
                                        basia.basia napisała:

                                        > homosovieticus napisał:
                                        >
                                        > > basia.basia napisała:
                                        > >
                                        > > > goniacy.pielegniarz napisał:
                                        > > >
                                        > > > > Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a):
                                        > > > >
                                        > > > > Czyli społeczeństwo jednak nie dorosło:)
                                        > > > >
                                        > > > > > I dlatego w sondażach na czele obecnie PO_PIS :)))
                                        > > > >
                                        > > > > A jak UW miało tyle co PiS to mieliśmy inne społeczństwo, czy
                                        > UW by
                                        > > ła bar
                                        > > > dziej
                                        > > > > populistyczna?
                                        > > >
                                        > > > Ale daleś czadu GP:)
                                        > > > Wiedźmę zatkało:)))))))))))))
                                        > > Widzicie BB,jak chcecie to i trudniejsze rzeczy rozumiecie.
                                        > > :)
                                        >
                                        > O Ty cholero jedna:)))))
                                        >
                                        > ps
                                        > Nie chce mi się wierzyć, że Ziemkiewicz nagle ogłupiał.
                                        > Coś chyba źle zrozumiałeś:) Może być tak, że mowa była
                                        > o artykule we Wprost poświęconym niechęci Polaków do
                                        > bogaczy. Czytam Wprost od lat i jedno mam zastrzeżenie,
                                        > lekki szmergiej na tle państwa Kulczyków - zawsze go
                                        > bronią a z Grażyny K. kreują Peggy Guggenheim:)
                                        > Pewnie państwo Królowie i Kulczykowie są zaprzyjaźnieni
                                        > ale niewiel to ma z obiektywizmem:(
                                        >
                                        > Artykuł bałamutny i wyraźnie stronniczy:(
                                        Moim zdaniem też nic nie wskazuje ,że nagle.
                                        :)
                                        ps
                                        dobranoc i niech Aniołki z homosiem w kajdankach przysnia się Tobie!
                                  • Gość: omamiony wiedźmin Re: Wredny i omamiony o pilęgniarskich zwidach :) IP: *.crowley.pl 15.09.04, 08:35
                                    basia.basia napisała:

                                    > goniacy.pielegniarz napisał:
                                    >
                                    > > Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a):
                                    > >
                                    > > Czyli społeczeństwo jednak nie dorosło:)
                                    > >
                                    > > > I dlatego w sondażach na czele obecnie PO_PIS :)))
                                    > >
                                    > > A jak UW miało tyle co PiS to mieliśmy inne społeczństwo, czy UW była bar
                                    > dziej
                                    > > populistyczna?
                                    >
                                    > Ale daleś czadu GP:)
                                    > Wiedźmę zatkało:)))))))))))))
                                    Chyba sobie jaja robisz.
                                    Ten ostatni post GP uznałem za najcieńszy i myślałem,ze jest zmęczony tą
                                    rozmową.Więc postanowiłem ją zakończyć.
                                    Ale wczesniej było fajnie :)))
                                    ps. A jeśli juz o zatykaniu w tym wątku mowa,to dziwi mnie ,że Mimikra tak
                                    długo musiała czekać na odpowiedź i w dodatku tak marniutką :)))
                                    I jeszcze coś miłego na koniec. Muszę się ograniczyć z tym forumowaniem,bo w
                                    nałóg wpadam .Sumując Czarownico Basiubasiu ,sabatów nie będzie, "kubłów pomyj"
                                    również :)))
                                    • basia.basia Re: Wredny i omamiony o pilęgniarskich zwidach :) 15.09.04, 11:59
                                      Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a):

                                      > ps. A jeśli juz o zatykaniu w tym wątku mowa,to dziwi mnie ,że Mimikra tak
                                      > długo musiała czekać na odpowiedź i w dodatku tak marniutką :)))

                                      Nie wiem o jakiej odpowiedzi piszesz ale mniejsza z tym. Nie mogę siedzieć
                                      cały dzień przy kompie a na dodatek mamy tutaj jakieś kłopoty z internetem
                                      i jeden dzień w ogóle nie było łączności.

                                      > I jeszcze coś miłego na koniec. Muszę się ograniczyć z tym forumowaniem,bo w
                                      > nałóg wpadam .Sumując Czarownico Basiubasiu ,sabatów nie będzie, "kubłów
                                      pomyj"
                                      >
                                      > również :)))

                                      Nie mam nic przeciwko twojemu forumowaniu pod warunkiem, że nie wylewasz
                                      pomyj!
    • mogiliani Re: Śpiesz się powoli 12.09.04, 16:12
      Eeee.. sam link, a gdzie tekst? Nie chce mi się wędrować na inna witrynę:((
      • homosovieticus wnuczek budowniczych "Z poematu dla dorosłych" 12.09.04, 16:37
        nudzi się w Niedziele. Szkoda ,że na forum nie ma karuzeli lub
        strzelnicy.Miałby nieborak uciechę, bo to celnością strzału popisać by się
        mógł - z celnością dowcipów rzecz ma się nijak - a zadzierajac głowę, gołe
        pośladki dziwuch mogłby zobaczyć.Napełniło by to serduszko wnusia niebywałą
        rozkoszą i zachęciło do szybkiej kopulacji pod drzewem lub parkanem. Z
        wartburgiem oczywiscie ,który od pewnego czasy, w jakim watku się nie pojawi ,
        to dupy daje.
        Co za czasy, co za ludzie!
        • mogiliani Homo cos daje na d... :-((( 12.09.04, 16:51
          Homo jak zwykle popisał się interesującym i niezwykle przemyślanym wpisem na
          temat poruszony przez Basię.
          Gratuluję!
          Twój poziom nieboraku:
          Dupa tot ce ti-am oferit in acesti ani, tu ma inseli cu una mai tanara ?
          www.caricaturi.ro/asp/caricaturi/314.jpg
    • basia.basia Śpiesz się powoli - następny wywiad z premierem 13.09.04, 11:46
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040913/publicystyka/publicystyka_a_2.html

      fragment:

      Z byłym premierem Tadeuszem Mazowieckim rozmawia Jan Skórzyński
      Piętnaście lat wolności

      Rz: Panie premierze, równo piętnaście lat temu powstał pański rząd, który
      rozpoczął budowę demokracji i gospodarki wolnorynkowej w Polsce. W sondażu
      przeprowadzonym z tej okazji "Rzeczpospolita" zapytała o największe sukcesy
      ostatnich piętnastu lat. Najwięcej głosów zyskało przystąpienie Polski do Unii
      Europejskiej, wolność słowa, swoboda podróżowania i wejście do NATO...

      TADEUSZ MAZOWIECKI: Bardzo mnie ucieszyły te wyniki, świadczą o wielkiej
      mądrości naszego społeczeństwa. Bo proszę zauważyć, co zostało wymienione:
      wejście do Unii, wejście do NATO, odbudowa demokracji, koniec PRL, wolność
      słowa. Natomiast kwestie, którymi tak często się pasjonują niektórzy politycy i
      publicyści, takie jak lustracja, uzyskały bardzo niewielki procent głosów.
      Wydaje mi się, że również to, co uważa się za porażki czy problemy, bo tak to
      można powiedzieć, jest bardzo dobrze wytypowane w tej ankiecie.

      Przypomnijmy że zapytani o największe porażki piętnastolecia ludzie wskazywali
      najczęściej bezrobocie, korupcję, nieuczciwość polityków, złą sytuację służby
      zdrowia i zubożenie społeczeństwa. Czy jest w tym zestawie coś, co pana
      zaskakuje?

      Nie. Uważam podobnie - największym problemem jest bezrobocie i różnica, nieraz
      bardzo drastyczna, pomiędzy tymi, którzy zyskali na transformacji, a tymi,
      którzy na niej stracili i mają poczucie, że im zmiany w Polsce nic nie dały.
      Wie pan, gdybym dzisiaj był premierem, to wywiesiłbym sobie nad łóżkiem taką
      karteczkę, która ciągle by mi przypominała o tym, jak wysokie jest bezrobocie.
      Myśmy wtedy liczyli się z tym, że wielu ludzi straci pracę, ale nie
      przypuszczaliśmy, iż dojdzie do tak wysokiego bezrobocia.

      -----------------------------------------------------------------------------
      Jak widać, pan premier nie widzi żadnego związku pomiędzy obecną korupcją,
      nieuczciwością polityków, bezrobociem a zaniechaniem dekomunizacji i lustracji!
      • homosovieticus Leszek też nie widzi.Epidemia jakaś czy co? 13.09.04, 11:49

        Basia.Basia napisała:

        > Jak widać, pan premier nie widzi żadnego związku pomiędzy obecną korupcją,
        > nieuczciwością polityków, bezrobociem a zaniechaniem dekomunizacji i
        lustracji!






        --------------------------------------------------------------------------------
        • homosovieticus Jeszcze wiecej osób nie widzi tego zwiazku.Być 13.09.04, 12:11
          homosovieticus napisał:

          >
          > Basia.Basia napisała:
          >
          > > Jak widać, pan premier nie widzi żadnego związku pomiędzy obecną korupcją
          > ,
          > > nieuczciwością polityków, bezrobociem a zaniechaniem dekomunizacji i
          > lustracji!
          >
          może jest on tak delikatny a przy tym tak specyficzny,że ani w Polsce ,ani w
          innych dawnych demoludach, jest zupełnie nieistotny i niedostrzegalny.
          Może Oni widzą i wiedzą lepiej. Jak dawniej.
          • Gość: t1s Re: Jeszcze wiecej osób nie widzi tego zwiazku.By IP: *.acn.waw.pl 13.09.04, 14:07
            Bo im wybiórcza świat przesłania jeszcze. Ale już coraz bardziej prześwituje-
            tow. Michnik powinien dorzucić kilka kilogramów dodatków dla pewności.
      • Gość: omamiony wiedźmin Re: Śpiesz się powoli - następny wywiad z premier IP: *.crowley.pl 13.09.04, 13:35
        basia.basia napisała: Jak widać, pan premier nie widzi żadnego związku pomiędzy
        obecną korupcją,
        > nieuczciwością polityków, bezrobociem a zaniechaniem dekomunizacji i
        lustracji!
        A nie można by tak potraktować Go "młotem na omamy", żeby Mu ten żółwii
        pancerz nie zaciemniał horyzontów???
        Albo przynajmniej wsadzić w tyłek kacze piórko,by wyglądało,że już zatrybił i
        przeszedł chocby symbolicznie na aktualnie "trendowatą" stronę :)))
        • Gość: t1s Re: Śpiesz się powoli - następny wywiad z premier IP: *.acn.waw.pl 13.09.04, 14:08
          Lubisz się Wiedźminie w kiecki przebierać i jak baba nudzisz:)
          • Gość: omamiony wiedźmin Re: Śpiesz się powoli - następny wywiad z premier IP: *.crowley.pl 13.09.04, 14:26
            Gość portalu: t1s napisał(a):

            > Lubisz się Wiedźminie w kiecki przebierać i jak baba nudzisz:)
            Ożesz Ty Kwaczący Hipokryto ! Do Basi miłe oczka robisz,a za chwilę
            twierdzisz,że baby nudzą?
            Muszę bronić nasze forumowe Panie,przed Twym chamstwem .
            Świnka jestes,i tyle.
            :)))
            • Gość: t1s Re: Śpiesz się powoli - następny wywiad z premier IP: *.acn.waw.pl 13.09.04, 14:31
              Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a):

              > Gość portalu: t1s napisał(a):
              >
              > > Lubisz się Wiedźminie w kiecki przebierać i jak baba nudzisz:)
              > Ożesz Ty Kwaczący Hipokryto ! Do Basi miłe oczka robisz,a za chwilę
              > twierdzisz,że baby nudzą?
              > Muszę bronić nasze forumowe Panie,przed Twym chamstwem .
              > Świnka jestes,i tyle.
              > :)))

              Są damy, baby, babsztyle i towarzyszki, głąbie:)
              • Gość: omamiony wied xmin Re: Śpiesz się powoli - następny wywiad z premier IP: *.crowley.pl 13.09.04, 15:05
                Gość portalu: t1s napisał(a):

                > Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: t1s napisał(a):
                > >
                > > > Lubisz się Wiedźminie w kiecki przebierać i jak baba nudzisz:)
                > > Ożesz Ty Kwaczący Hipokryto ! Do Basi miłe oczka robisz,a za chwilę
                > > twierdzisz,że baby nudzą?
                > > Muszę bronić nasze forumowe Panie,przed Twym chamstwem .
                > > Świnka jestes,i tyle.
                > > :)))
                >
                > Są damy, baby, babsztyle i towarzyszki, głąbie:)
                Zreflektowałeś się Misiu-Pysiu :)
                Będzie i miseczka i gorzałka.
                I nie bądź znowu taki samokrytyczny,stawiając na najniższym stopniu cóltury,
                panie-towarzyszki.Bądź zdrów Towarzyszu Pierwszy Sekretarzu ,nieomylny
                przywódco końserwatywnych towarzyszek :)))
      • Gość: mimikra Re: Śpiesz się powoli - następny wywiad z premier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 17:33
        Moze jestem ograniczona (albo omamiona), ale ja tez nie widze tego zwiazku.
        Moglabys mnie oswiecic? Skad u Ciebie taka pewnosc, ze przeforsowanie lustracji
        i dekomunizacji uchroniloby nas od korupcji? Jestes wielka optymiska, jezeli
        wierzysz, ze zlodzieje i lapowkarze wywodza sie tylko z PZPR. Moim skromnym
        zdaniem nieuczciwosc, chamstwo i glupota nie ma przynaleznosci partyjnej. W
        Cesarstwie Rzymskim tez byla korupcja (i to jaka!), a tam chyba nigdy nie bylo
        PZPR...
        Byly wprawdzie Lwy, ale z tego co wiem, nie krecily filmow.
        • Gość: mimikra Z dedykacja dla Basi:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 18:06

          Mozesz to sobie spiewac ilekroc przypomni Ci sie Michnik, Mazowiecki, albo i
          inna podstepna persona...

          Shimmy "Szuja"
          sl. J. Przybora
          muz. J. Wasowski
          wyk. Irena Kwiatkowska

          "Szuja - naomamiał, natruł i nabujał
          Szuja - a wierzyłam przecież mu jak nikt
          Szuja - dziecku kazał mówić proszę wuja
          Alleluja wesołego zrobił mi i znikł
          Szuja - obrzydliwa larwa i szczerzuja
          Szuja - do najtępszych pierwotniaków rym
          Szuja - bezlitostny kamień i statuja
          Fałsz i ruja bezustannie powodują nim

          Gdy życie zdarło z faceta już maskę
          Gdy mu fasada rozpada się z trzaskiem
          Gdy zza niej wyjrzy jak małpa z pokrzywy
          Pysk zły i obrzydliwy i pryśnie cały blef
          O wtedy chociaż się pragniesz powściągać
          nie nasobaczyć i nie naurągać
          Choć inwektywą żywą nie chcesz chlustać
          To same twe usta wykrzykną tobie wbrew:

          Szuja - pióra by pożyczyć od Anouilh'a
          Szuja - by opisać co to jest za typ
          Szuja - kawał matrymonialnego zbója
          Z pieszczot dwója, nieudana galareta z ryb
          Szuja - najpiękniejszy kęs mi życia ujadł
          Szuja - toczył ze mnie hektolitry łez
          Szuja - cóż takiego uczyniłam mu ja
          Żem jak tuja poderżnieta przezeń dzisiaj jest
          Mówię wam poderżnietam jest"

          A z tym omamianiem, to nie do konca tak. Czasami po prostu tak sie w przyodzie
          zdarza, ze niektore ssaki mysla troche inaczej niz my. Maja nieco inne poglady.
          Bywa tez tak, ze te ssaki lub inne zwierzaki zmieniaja poglady (podobno krowy sa
          na to odporne), zrzucaja je jak waz stara skore. Mozesz z oblesnej, wlochatej
          "uweckiej" gasienicy przepoczwarzyc sie w cudnego konserwowego motyla. Cos
          takiego Ci sie wlasnie przytrafilo, czyz nie?
          • Gość: omamiony wiedźmin Re: Z dedykacja dla Basi:) IP: *.crowley.pl 13.09.04, 19:17
            UUUuuuuppppppp!
            :)))))
          • basia.basia Dzięki:) 15.09.04, 00:14
            Gość portalu: mimikra napisał(a):

            > To same twe usta wykrzykną tobie wbrew:
            >
            > Szuja - pióra by pożyczyć od Anouilh'a
            > Szuja - by opisać co to jest za typ
            > Szuja - kawał matrymonialnego zbója
            > Z pieszczot dwója, nieudana galareta z ryb
            > Szuja - najpiękniejszy kęs mi życia ujadł
            > Szuja - toczył ze mnie hektolitry łez
            > Szuja - cóż takiego uczyniłam mu ja
            > Żem jak tuja poderżnieta przezeń dzisiaj jest
            > Mówię wam poderżnietam jest"

            Och, co to były za teksty!:)

            >
            > A z tym omamianiem, to nie do konca tak. Czasami po prostu tak sie w przyodzie
            > zdarza, ze niektore ssaki mysla troche inaczej niz my. Maja nieco inne
            poglady.
            > Bywa tez tak, ze te ssaki lub inne zwierzaki zmieniaja poglady (podobno krowy
            s
            > a
            > na to odporne), zrzucaja je jak waz stara skore. Mozesz z oblesnej, wlochatej
            > "uweckiej" gasienicy przepoczwarzyc sie w cudnego konserwowego motyla. Cos
            > takiego Ci sie wlasnie przytrafilo, czyz nie?

            Jasne:) Jest jeden problem, np. z Tadeuszem Mazowieckim, który
            za każdym razem jak go ktoś pyta o dekomunizację czy lusatrację
            mówi co innego. Ostatnio powiedział, że jest bardzo z siebie dumny
            i nic sobie nie ma do wyrzucenia a jak coś było nie tak to tylko
            z przyczyn obiektywnych ( te straszne ruskie za granicą).
            Przez lata całe różni ludzie tłumaczyli, że dokonano nadinterpretacji
            tej całej "grubej kreski" albo, że premier został źle zrozumiany,
            bo całkiem co innego miał na myśli niż mu się imputuje a właśnie
            w tych dniach okazało się, że nieprawda! Premier bardzo dokładnie
            wytłumaczył co należy rozumieć pod "pojęciem" grubej kreski
            i jest to dokładnie to, co mu się zarzuca od lat a czego jakoby
            wcale nie mówił, nie miał na myśli itp. a co jest jedną z przyczyn
            zepsucia państwa w opinii bardzo wielu. Ciekawe byłyby wyniki sonadażu
            na ten temat. Może wreszcie ktoś zapyta Polakó wprost co sądzą o grubej
            kresce?
            Mnie się bardzo spodobała opinia Herlinga-Grudzińskiego na ten temat
            a powiedział on (mniej więcej), że jeżeli obywatelom potrzebny jest
            tłumacz, by pojęli swego premiera to niezbyt dobrze to o nim świadczy:(
            A teraz się okazuje, że pojęli go wlot!
            • Gość: GT infantylne stereotypowe ploty IP: *.biaman.pl / 217.153.182.* 17.09.04, 00:56
              "W te wakacje prowadziłam rozmowy na "trudne" tematy z ludźmi karmionymi
              całymi latami zwłaszcza przez Tygodnik Powszechny. Oni dowodzili mi, że
              zarówno TP jak i GW to są gazety dla specjalnej kategorii ludzi - właśnie
              dla inteligencji ( to Ci sami, którzy uważają, że UW jest ich partią, bo
              wyraża ich poglądy, ich interesy itd.). Reszta to motłoch, niewart by
              się nim zajmować i przejmować; do pięt im nie dorasta ciemna masa, która
              ma słuchać, co najmądrzejsi w tym narodzie podają im do wierzenia i co
              im nakazują myśleć i czynić:( "

              Infantylny bełkot osoby o umyśle nastolatki. B. powinna to przeczytać jeszcze
              raz i spłonąć ze wstydu. I nie kłamać, że z kimkolwiek prowadziła rozmowy na
              trudne (z cudzysłowem czy bez) tematy.


              • sleeping.bull Re: infantylne stereotypowe ploty 17.09.04, 08:15
                Gość portalu: GT napisał(a):

                > "W te wakacje prowadziłam rozmowy na "trudne" tematy z ludźmi karmionymi
                > całymi latami zwłaszcza przez Tygodnik Powszechny. Oni dowodzili mi, że
                > zarówno TP jak i GW to są gazety dla specjalnej kategorii ludzi - właśnie
                > dla inteligencji ( to Ci sami, którzy uważają, że UW jest ich partią, bo
                > wyraża ich poglądy, ich interesy itd.). Reszta to motłoch, niewart by
                > się nim zajmować i przejmować; do pięt im nie dorasta ciemna masa, która
                > ma słuchać, co najmądrzejsi w tym narodzie podają im do wierzenia i co
                > im nakazują myśleć i czynić:( "
                >
                > Infantylny bełkot osoby o umyśle nastolatki. B. powinna to przeczytać jeszcze
                > raz i spłonąć ze wstydu. I nie kłamać, że z kimkolwiek prowadziła rozmowy na
                > trudne (z cudzysłowem czy bez) tematy.
                >
                proszę nie poniżać mi tu nastolatków
                to bełkot elperówki po pół litrze wody ognistej
                hough
    • basia.basia Wywiad z Mazowieckim w GW 20.09.04, 12:15
      cz.I - 12.09.2004

      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,2279567.html
      cz.II - 19.09.2004

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2291717.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka