26.02.15, 18:41
[...]W 1934 roku polskie władze powołują Towarzystwo Osiedli Robotniczych, spółkę, która ma budować i finansować mieszkania „społecznie najpotrzebniejsze”. To takie, na które pozwolić mogliby sobie nawet najbiedniejsi robotnicy.[...]
[...]Zasady, którymi kieruje się spółka, są nadzwyczaj proste. Mieszkania mają być małe, suche, jasne, ale co najważniejsze - tanie. Kwota miesięcznego komornego nie może przekroczyć 20 zł miesięcznie, czyli mniej więcej jednej dziesiątej dochodu robotnika.[...]
weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,17395332.html
Właśnie czytam o mieszkaniach czynszowych wynajmowanych przez jakiś bank. Dwupokojowe mieszkania z aneksem kuchennym o powierzchni 35 m - czynsz w zależności od długości umowy wynosi 960-1,2 tys. zł plus ok. 100 zł zaliczki na opłaty eksploatacyjne oraz opłaty licznikowe za zużycie mediów, czyli wody, ścieków i energii. Oczywiście standard zupełnie inny niż tych z 1934 roku ale to chyba nie dziwi skoro mamy rok 2015.

Osobiście uważam, że brak tanich mieszkań czynszowych jest czynnikiem, który nas hamuje a nawet cofa. Gdy skończy się finansowanie z UE z dnia na dzień przekonamy się jak brakuje tych, którzy wyemigrowali, jak brakuje dzieci tych, którzy pozostali ale nie stać ich na dzieci bo muszą spłacać wysokie raty albo płacić bajońskie kwoty za najem.
Obserwuj wątek
    • 13kisiel Re: 1/10 26.02.15, 18:59
      jak na razie to dokładamy do EU...co do meritum faktycznie mieszkań brak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka