Dodaj do ulubionych

Nie można udawać, że likwidacja religii w szkołach

16.03.15, 21:37
Nie można udawać, że likwidacja religii w szkołach nie jest sprzeczna z umową międzynarodową, jaką podpisała Polska ze Stolicą Apostolską.
Jest sprzeczna.
Wypowiedzenie konkordatu byłoby jak najbardziej zasadne (narusza suwerenność i Konstytucję Rzeczpospolitej), jednak jest politycznie niemożliwe, ponieważ większość społeczeństwa byłaby zdecydowanie przeciw.

Konkordat nie mówi jednak nic o finansowaniu lekcji religii.
Co oznacza, że można zmienić zapis ustawy tak, żeby finansowanie fakultatywnych przecież lekcji religii wzięły na siebie związki wyznaniowe (przede wszystkim Kościół katolicki) lub rodzice.
Obserwuj wątek
    • w_v_w Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 16.03.15, 21:47
      Nalezy podziekowac Suchockiej, Mazowieckiemu et consortes...

      Wawerka
      • inocom Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 16.03.15, 22:51
        w_v_w napisał:

        > Nalezy podziekowac Suchockiej, Mazowieckiemu et consortes...

        Mazowieckiemu to dziękują do dziś wałbrzyszanie. W 7 dni zamknął im firmę, z której żyli. Mógł w jeden dzień. Ot dobry pan.

        Nie wiem czy biologia zna przypadek szybszego przystosowania się homo sapiens do zmian środowiska. Ilu ludzi popełniło samobójstwo nie wypada mi wyliczać śp. Mazowieckiemu.
        • w_v_w Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 16.03.15, 22:54
          ...nigdy nie przepadalam za nim, reszta, to rowniez szkodniki, nadzieja, ze sie wykrusza niebawem

          Wawerka
        • albwu Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 16.03.15, 23:40
          Przecież w Wałbrzychu były strajki domagające się zamknięcia kopalń, jako że praca w nich była niebezpieczna (dużo metanu).
          • inocom Metan z antracytu? 16.03.15, 23:54
            albwu napisał:

            > Przecież w Wałbrzychu były strajki domagające się zamknięcia kopalń, jako że pr
            > aca w nich była niebezpieczna (dużo metanu).
            • sverir Re: Metan z antracytu? 17.03.15, 09:09
              Przekaż swoje wątpliwości 18 górnikom zabitym w katastrofie w 1985 roku.
        • sverir Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 17.03.15, 10:28
          > Mazowieckiemu to dziękują do dziś wałbrzyszanie. W 7 dni zamknął im firmę, z której żyli.
          > Mógł w jeden dzień. Ot dobry pan.

          Na marginesie - z wnioskiem o zamknięcie wałbrzyskich kopalń, w zamian za pokaźną pomoc dla regionu, wystąpiła sama górnicza "Solidarność", powołując się na ich nierentowność. Mógł Mazowiecki odmówić, to oczywiste, mógł też likwidować dłużej niż przez 5 lat ("Solidarność" postulowała 10-15 lat i na tyle zdaje się dogadali), mógł też nie obniżać dotacji dla regionu, ale obwinianie za to tylko Mazowieckiego to efekt bardzo krótkiej pamięci.
    • tbernard Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 16.03.15, 21:52
      W normalnym państwie byłby po prostu podatek nałożony na tych co deklarują chęć takich zajęć w placówkach publicznych.
      • opornik4 Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 16.03.15, 23:00
        tbernard napisał:

        > W normalnym państwie byłby po prostu podatek nałożony na tych co deklarują chęć
        > takich zajęć w placówkach publicznych.

        1. Katoliccy rodzice już odprowadzają podatek, m.in. na oświatę.
        2. W każdym europejskim kraju, gdzie religia jest nauczana w szkole, pensje katechetom wypłacane są z budżetu państwa.
        Nawet tam, gdzie jest odprowadzany podatek na Kościoły - katolicki i protestancki.
        • porannakawa01 Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 16.03.15, 23:34
          opornik4 16.03.15, 23:00

          1. Katoliccy rodzice już odprowadzają podatek, m.in. na oświatę.

          Niekatoliccy dlaczego by mieli to im współfinansować?
          • opornik4 Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 17.03.15, 12:32
            porannakawa01 napisała:

            > Niekatoliccy dlaczego by mieli to im współfinansować?

            Na podobnej zasadzie, jak katoliccy płatnicy muszą współfinansować różnego typu państwowe inicjatywy, z którymi nie jest im po drodze.
            • marta595 Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 17.03.15, 23:58
              opornik4 napisała:

              > Na podobnej zasadzie, jak katoliccy płatnicy muszą współfinansować różnego typu
              > państwowe inicjatywy, z którymi nie jest im po drodze.

              Ty je finansujesz? A jakim cudem?Gdzie płacisz podatki?Od 30lat mieszkasz w Niemczech, to ile wpłaciłaś do polskiego budżetu?
              Katoliccy płatnicy płacą w Polsce podatki na utrzymanie swego państwa. Z podatków utrzymuje się: rząd, samorządy terytorialne, szkolnictwo, służba zdrowia, policja, straż pożarna, wypłacane są emerytury itp. Niestety z tych podatków utrzymujemy również watykańskich pasożytów i finansujemy prywatną religię, bo póki co państwowa ona nie jest, a jesli już to państwa watykańskiego.
        • tbernard Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 17.03.15, 08:55
          > 1. Katoliccy rodzice już odprowadzają podatek, m.in. na oświatę.

          Gdyby więc chodziło o zajęcia tylko oświatowe bez mieszania do tego sekciarstwa, to by nie było problemu. Skoro jednak sekciarze chcą wykorzystywać mury szkolne zamiast salek, to niech to sobie po prostu sfinansują bez wkładania łap do kieszeni tych, którzy sekciarstwem zainteresowani nie są.

          > 2. W każdym europejskim kraju, gdzie religia jest nauczana w szkole, pensje kat
          > echetom wypłacane są z budżetu państwa.
          > Nawet tam, gdzie jest odprowadzany podatek na Kościoły - katolicki i protestancki.

          Co za idiotyczny argument z "nawet"? Przecież to właśnie tak być powinno, sekciarze płacą podatek i z tego im państwo opłaca te ich "nauki" szamańskie.
        • sverir Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 17.03.15, 13:26
          > 2. W każdym europejskim kraju, gdzie religia jest nauczana w szkole, pensje katechetom
          > wypłacane są z budżetu państwa.

          I w każdym takim kraju europejskim państwo nie ma żadnego, najmniejszego nawet wpływu na przekazywane przez katechetów treści?
          • opornik4 Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 17.03.15, 13:44
            sverir napisał:

            > I w każdym takim kraju europejskim państwo nie ma żadnego, najmniejszego nawet
            > wpływu na przekazywane przez katechetów treści?

            Ma taki sam wpływ, jak w Polsce. Katecheta podlega również Kuratorium i na swoich lekcjach ma odpowiednie kontrole. Oczywiście, nie da się wyeliminować sytuacji, w których katecheta będzie plótł duby smolone, tak jak może je pleść np. nauczyciel historii.

            Treść podręczników do nauczania religii, jest znana władzom Kuratorium.

            Jedyne czego władze państwa nie mogą nakazać nauczycielom religii, to głoszenia prawd sprzecznych z nauczaniem Kościoła, np. że:
            - związek dwóch osób jednopłciowych i dziecko jest naturalną rodziną,
            - aborcja powinna być powszechnie dostępna,
            - w antykoncepcji nie ma nic złego.
            - zamiast przekazywania treści encyklik i innych dokumentów Kościoła, mają nauczać o Gender.
            Itp. itd.
            • sverir Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 17.03.15, 14:35
              > Ma taki sam wpływ, jak w Polsce. Katecheta podlega również Kuratorium

              W innych sprawach niż treści nauczania i wychowanie religijne.

              > w których katecheta będzie plótł duby smolone, tak jak może je pleść np. nauczyciel historii.

              Jednakże punktem odniesienia do tych dub smolonych będą zalecenia Kościoła, a nie kuratorium.

              > Treść podręczników do nauczania religii, jest znana władzom Kuratorium.

              Ze znajomości nic nie wynika. Ale akurat co do tego nie mam zastrzeżeń.

              > Jedyne czego władze państwa nie mogą nakazać nauczycielom religii, to głoszenia
              > prawd sprzecznych z nauczaniem Kościoła, np. że:

              Nie wiem jak Ty, ale ja jeszcze zdążyłem załapać się na religię w szkole. W czwartej LO katechezę prowadził zakonnik, paulin bodajże. Wiesz, jak zaczynał katechezy? Od stwierdzenia, że przedstawi stanowisko Kościoła w jakiejś sprawie. Ja akurat miałem szczęście do katechetów - czy ksiądz, czy świecki, wszyscy byli co najmniej akceptowalni. A jednak tylko ten ostatni, choć mówił w gruncie rzeczy o swojej wierze, przedstawiał zasady w sposób nieagresywny (choć czasem sugestywny). Myślisz, że edukowanej przez niego młodzieży przyszły do głowy protesty przeciw nauczaniu religii w szkole? Ja sądzę, że tak, ale w mniejszym stopniu niż w przypadku innej katechetki w mojej szkole. Choć nie mniej sympatyczna niż ów zakonnik, miała zgoła inne podejście do nauczania - gdy kolega wyraził swój pogląd na pewien element religii, katechetka nazwała jego pogląd herezją i emocjonalnie, nie rzeczowo, wytłumaczyła jakie jest 'prawidłowe' postrzeganie sprawy. W szkole żaden inny nauczyciel nie nazwał nikogo głupkiem tylko dlatego, że udzielił nieprawidłowej odpowiedzi.
            • marta595 Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 18.03.15, 00:11
              opornik4 napisała:

              > Ma taki sam wpływ, jak w Polsce. Katecheta podlega również Kuratorium i na swoi
              > ch lekcjach ma odpowiednie kontrole. Oczywiście, nie da się wyeliminować sytuac
              > ji, w których katecheta będzie plótł duby smolone, tak jak może je pleść np. na
              > uczyciel historii.
              > Treść podręczników do nauczania religii, jest znana władzom Kuratorium.

              Bzdury.Może tak jest w twoim Dojczlandzie, ale nie w Polsce, o której nie masz zielonego pojęcia.
              racjonalista.tv/kilka-slow-przeciwko-lekcjom-religii/
            • trevistas Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 18.03.15, 01:25
              cytat:
              ''Jedyne czego władze państwa nie mogą nakazać nauczycielom religii, to głoszenia prawd sprzecznych z nauczaniem Kościoła, np. że:
              - związek dwóch osób jednopłciowych i dziecko jest naturalną rodziną,
              - aborcja powinna być powszechnie dostępna,
              - w antykoncepcji nie ma nic złego.
              - zamiast przekazywania treści encyklik i innych dokumentów Kościoła, mają nauczać o Gender.
              Itp. itd. ''
              A dlaczego nie moga nakazac???
              A co ma tresc encyklik wspolnego z nauczaniem religii??
    • 13kisiel Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 16.03.15, 22:26
      przyjedzie wujo Bronek do miasta i lekcji nie będzie...w czym problem ?
      • porannakawa01 Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 16.03.15, 23:29
        Z konkordatu i z praktyki wynika, że polskie państwo pozbawiło się wpływu na treść lekcji religii.
        Mają one charakter konfesyjny, czyli wyznaniowy.
        Nie mają nic wspólnego z nauką.
        Służą formowaniu wyznawców.
        Dlatego logiczne jest, że ogół podatników nie powinien ponosić w związku z tym obowiązku finansowania takich zajęć.
        Finansowanie katechezy powinno dokonywać się przez wspólnoty wiernych, czyli kościoły.
        Nie jest to sprzeczne z zapisami konkordatu.

        Będą oczywiście tacy, którzy uznają zniesienie finansowania dla lekcji religii, a nie samego zapisu o organizacji tych lekcji w szkołach za kapitulację.
        Nie mają racji.
        Walka o wypowiedzenie konkordatu byłaby może głośna, ale nie miałaby szans powodzenia.
        Co innego z finansowaniem religii z budżetu.
        Katarzyna Lubnauer przytacza sondaż, według którego tylko 47 proc. Polaków chce finansowania religii z budżetu.
        Oznacza to, że politycy muszą poważnie potraktować argumenty tych, którzy za takim rozwiązaniem się opowiadają.
    • bogucjusz Konkordat to patologia, religia w szkołach też. 16.03.15, 22:40
      Niestety to nie jedyne patologie w Katolibanie.
    • man_sapiens Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 17.03.15, 06:53
      Kawo, popieram w 100% to co piszesz ale wypadałoby podać link do artykułu Jażdżewskiego, który cytujesz.
      • opornik4 Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 17.03.15, 12:53
        Rozumiem, że szczególnego rodzaju środowisko lewicowe bardzo mocno uwiera, to, że religia jest nauczana w szkołach, ale.. wyrzucanie religii ze szkół przerabialiśmy w czasach głębokiej komuny.
        Nic więc dziwnego, iż po transformacji ustrojowej, ten przedmiot odzyskał należne sobie miejsce.

        A w sumie chodzi o to, że katecheza obecna w szkołach stoi na przeszkodzie intensywnej sekularyzacji społeczeństwa, do którego lewactwo dąży.

        ***

        Tak rozumiana społeczna moc katechezy szkolnej pozwala wyjaśnić, przynajmniej po części, dlaczego mimo pojawiających się na początku lat dziewięćdziesiątych zapowiedzi, wraz z modernizacją nie nadeszła fala sekularyzacji. Szkolna katecheza, mimo nędzy przekazywanych tam treści, utwierdziła przekonanie, że Kościół i religia pozostają „naturalną” częścią ich życia.
        (...) I niewiele zmienia tu fakt, iż lekcje religii traktowane są przez wielu młodych ludzi jako zajęcia nudne i pozbawione sensu.
        (...) Sekularyzacja została w Polsce skutecznie zahamowana nie przez jakąś szczególną „wrodzoną” cechę Polaków (wyrażaną w zbitce „Polak-katolik”), ale w dużej mierze za sprawą przemyślanej i skutecznie realizowanej polityki, w której katecheza szkolna zajmuje pozycję fundamentalną.

        www.krytykapolityczna.pl/Opinie/WarczokDlaczegosiegodzimynareligiewszkolach/menuid-197.html
        ***

        Dopóki więc nadal przeważająca część polskiego społeczeństwa będzie przeciw sekularyzacji, co ściśle wiąże się z nihilizmem, dopóty nauczanie religii w polskiej szkole będzie trwało.
        Lewuski, mogą dla siebie i swoich dzieci przeforsować wprowadzenie lekcji etyki.
        Pozwolę sobie też zauważyć, że lekcje religii nie są obowiązkowe, spokojnie można więc nie posyłać dzieci na te lekcje, a tym samym problem sam by się rozwiązał.

        Paradoksem jest jednak, że zarówno w Polsce, jak i w krajach zachodniej Europy, osoby deklarujące się ateistami, swoje dzieci posyłają jednak do szkół katolickich.
        • sverir Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 17.03.15, 13:31
          > Lewuski, mogą dla siebie i swoich dzieci przeforsować wprowadzenie lekcji etyki

          Na razie lewuski przeforsowały, żeby finansować nauczanie religii z publicznych środków. Po co mieliby zabierać się za etykę, skoro już mają, co chcą?

          > Pozwolę sobie też zauważyć, że lekcje religii nie są obowiązkowe, spokojnie można więc nie
          > posyłać dzieci na te lekcje, a tym samym problem sam by się rozwiązał.

          Można też przywrócić nauczanie religii w salkach katechetycznych i wówczas kto będzie chciał, ten będzie posyłał dziecko. Czemu nie?
          • opornik4 Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 17.03.15, 13:56
            sverir napisał:

            > Można też przywrócić nauczanie religii w salkach katechetycznych i wówczas kto
            > będzie chciał, ten będzie posyłał dziecko. Czemu nie?

            Temu nie, że to przerabialiśmy za poprzedniego "jedynie słusznego" ustroju.
            Religia powróciła do szkół, na wyraźne życzenie większości polskiego społeczeństwa.
            Jej nauczanie w szkołach gwarantował przepis art. 53 ust. 4 Konstytucji RP, a wcześniej (1990 r.) akty normatywne Ministra Edukacji Narodowej.

            Pozwolę sobie zauważyć, że ratyfikację Konkordatu podpisał Aleksander Kwaśniewski, ówczesny prezydent RP, którego raczej trudno było by nazwać katolikiem.

            A co do Konkordatu pomiędzy Stolicą Apostolską - był podpisany od czasu, gdy nasz kraj wyzwolił się spod zaborów. Władza komunistyczna umowę zerwała, naturalnym więc było odnowienie tegoż dokumentu.

            • sverir Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 17.03.15, 14:42
              > Temu nie, że to przerabialiśmy za poprzedniego "jedynie słusznego" ustroju.

              Jedynym powodem jest skojarzenie z poprzednim ustrojem? Naprawdę? Nie ma żadnych innych racjonalnych powodów?

              > Religia powróciła do szkół, na wyraźne życzenie większości polskiego społeczeństwa.

              Kompromis aborcyjny również cieszył się poparciem większości polskiego społeczeństwa, a mimo to Kościół nieustannie próbuje go naruszyć i przeforsować swoje stanowisko. Umówmy się zatem, że nie bierzemy pod uwagę tej historii, albo stosujemy równą miarę. Umowę proszę rozciągnąć także na wspomnienie o Kwaśniewskim.

              > Jej nauczanie w szkołach gwarantował przepis art. 53 ust. 4 Konstytucji RP, a wcześniej
              > (1990 r.) akty normatywne Ministra Edukacji Narodowej.

              Zapis w Konstytucji i wcześniejszy akt normatywny MEN jest następczy wobec potrzeby, a nie odwrotnie.

              > A co do Konkordatu pomiędzy Stolicą Apostolską - był podpisany od czasu, gdy nasz kraj wyzwolił
              > się spod zaborów.

              Czyli odrzucając argument komunistów o złamanie postanowień przez Stolicę Apostolską, obowiązywał przez 20 lat plus 20 lat od ratyfikacji obecnego Konkordatu. W sumie 40 lat. A nie było go, licząc w ten sam sposób, przez lat blisko 50, czyli dłużej. Zatem nie, odnowienie nie jest wcale naturalne.
            • marta595 Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 18.03.15, 00:40
              opornik4 napisała:

              > Religia powróciła do szkół, na wyraźne życzenie większości polskiego sp
              > ołeczeństwa.
              > Jej nauczanie w szkołach gwarantował przepis art. 53 ust. 4 Konstytucji RP, a w
              > cześniej (1990 r.) akty normatywne Ministra Edukacji Narodowej.


              Społeczeństwo nie miało nic do gadania.Otóż religia do szkół weszła we wrześniu 1990r na mocy instrukcji MEN z 03.08.1990r nie tylko bez społecznej konsultacji, ale nawet bez debaty sejmowej.
              Przy aprobacie kolejnych rządów, od chwili wprowadzenia tylnymi drzwiami lekcji religii do szkół, a właściwie, jak to kuriozalnie tłumaczył wówczas TK ustami sędziego Zolla, nie do szkół tylko do budynków szkolnych, hierarchowie katoliccy sprytnie wykorzystują swoją uprzywilejowaną pozycję w państwie.Pomału okazało się, że ocena z religii znajdzie się na świadectwie ukończenia szkoły państwowej, że będzie wliczać się do średniej ocen, że nie ma zgody na lekcje religii na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcyjnej, że państwo będzie opłacać katechetów, ale nie będzie ich pracodawcą w rozumieniu kp, że kościół będzie opiniował podręczniki nauczania, a jak się okazało ostatnio nawet pozwala sobie ingerować w sposób nauczania i śle pisma i oczkuje od kuratorium oświaty wyjaśnień, bo się arcykapłanowi coś ubzdurało.Czy winić należy tylko urzędników Pana Boga, czy jednak tych wszystkich państwowych urzędników, którzy im na to pozwalają?
              Przypomnę słynne i prorocze jak się okazuje słowa byłego w-ce premiera H.Goryszewskiego:
              "Nie jest ważne, czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy będzie dobrobyt – najważniejsze, aby Polska była katolicka."

              O kulisach min. wprowadzenia religii można było sobie już na tym forum poczytać:
              niepublikowane dotąd fragmenty protokołów obrad Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu z ostatnich 20 lat. Komisja (działająca również w czasach PRL), do której rząd delegował swoich najwyższych przedstawicieli, a Kościół czołowych hierarchów, załatwia sprawy zwrotu mienia Kościoła, wynagrodzeń dla katechetów, zwolnienia od podatków, kwestię konkordatu czy Funduszu Kościelnego.
              • marta595 Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 18.03.15, 03:06
                marta595 napisała:


                > niepublikowane dotąd fra
                > gmenty protokołów obrad Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu z ostatnich 20 lat.
                > Komisja (działająca również w czasach PRL), do której rząd delegował swoich na
                > jwyższych przedstawicieli, a Kościół czołowych hierarchów, załatwia sprawy zwro
                > tu mienia Kościoła, wynagrodzeń dla katechetów, zwolnienia od podatków, kwestię
                > konkordatu czy Funduszu Kościelnego.


                Link do forum z dokumentacją:forum.gazeta.pl/forum/w,28,155276796,155276796,Za_zamknietymi_drzwiami_.html
            • trevistas Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 18.03.15, 01:34
              cytat:
              ''Religia powróciła do szkół, na wyraźne życzenie większości polskiego społeczeństwa.''
              Czy mozesz podac jakikolwiek document potwierdzajacy to ''wyrazne zyczenie''?
        • kotek.filemon Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 17.03.15, 13:37
          opornik4 napisała:

          > A w sumie chodzi o to, że katecheza obecna w szkołach stoi na przeszkodzie inte
          > nsywnej sekularyzacji społeczeństwa, do którego lewactwo dąży.

          Niestety, dopóki katopolaczkowo pozostanie katopolaczkowem, dopóty nie będzie państwem nowoczesnym...
          • gtxl-3 Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 17.03.15, 17:03
            kotek.filemon napisał:

            > opornik4 napisała:
            >
            > > A w sumie chodzi o to, że katecheza obecna w szkołach stoi na przeszkodzi
            > e inte
            > > nsywnej sekularyzacji społeczeństwa, do którego lewactwo dąży.
            >
            > Niestety, dopóki katopolaczkowo pozostanie katopolaczkowem, dopóty nie będzie p
            > aństwem nowoczesnym...


            Będzie...za rządów PO?
        • porannakawa01 Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 17.03.15, 16:59
          opornik4 napisała:

          > Rozumiem, że szczególnego rodzaju środowisko lewicowe bardzo mocno uwiera, to,
          > że religia jest nauczana w szkołach, ale.. wyrzucanie religii ze szkół przerabi
          > aliśmy w czasach głębokiej komuny.

          Istnieje prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że kiedy Kościół będzie musiał przeznaczyć własne pieniądze na lekcje religii, bardzo szybko się okaże, że wcale nie są one niezbędne lub że taniej i bez żadnych dotacji można je – z pożytkiem dla uczniów i dla samego Kościoła – zorganizować przez KK w salkach parafialnych przy kościołach.

          Nie ma powodów, żeby uważać, że odbędzie się to z niekorzyścią dla poziomu tych lekcji i samych uczniów.
          Przeciwnie.
          Uczęszczać będą na nie tylko ci naprawdę zainteresowani – nie podwyższeniem średniej, ale nauką Kościoła.
          Rodzice, jeśli będą współfinansować lekcje, także poświęcą im więcej uwagi.
        • marta595 Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 18.03.15, 01:31
          opornik4 napisała:

          > Rozumiem, że szczególnego rodzaju środowisko lewicowe bardzo mocno uwiera, to,
          > że religia jest nauczana w szkołach, ale.. wyrzucanie religii ze szkół przerabi
          > aliśmy w czasach głębokiej komuny.

          To, jak pogardliwie nazwałaś szczególnego rodzaju środowisko lewicowe, jest polskim środowiskiem, które żyje, pracuje w Polsce, ponosi trudy utrzymania swego państwa i w przeciwieństwie do ciebie, ma prawo sprzeciwiać się nie tylko marnowaniu ich podatków, ale również religijnej indoktrynacji w państwowych szkołach.
        • boblebowsky Re: Nie można udawać, że likwidacja religii w szk 18.03.15, 02:32
          opornik4 napisała:

          > Rozumiem, że szczególnego rodzaju środowisko lewicowe bardzo mocno uwiera, to,
          > że religia jest nauczana w szkołach, ale.. wyrzucanie religii ze szkół przerabi
          > aliśmy w czasach głębokiej komuny.
          > Nic więc dziwnego, iż po transformacji ustrojowej, ten przedmiot odzyskał należ
          > ne sobie miejsce.

          Należne??? Co się niby komu należy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka