Dodaj do ulubionych

Dzień dobry kochane PiSięta !!

16.04.15, 10:15
Dlaczego nie PiSzecie po rosyjsku?!!!, wszystkie.
Będzie nam, choć to obcy język, łatwiej Was zrozumieć. Niż kiedy piszecie w pięknym języku wolskim. Także wtedy gdy, czasami, w drodze uprzejmości, staracie się Pi$ać po polsku.

Przełożonym będziecie mogły przedstawiać oryginały wypowiedzi, a nie, niekiedy nieperfekcyjne, tłumaczenia, opanujecie lepiej język przełożonych, język podoficera (a jak dobrze pójdzie, to i oficera) prowadzącego... a to ważne na ścieżce kariery do grupy 1!.
Ale przede wszystkim, co najważniejsze i bezcenne, poznacie język Puszkina, Bunina, Bułhakowa, Brodskiego, Pieliewina...

Учитьcя, yчитьcя, ещё рaз yчитьcя.
Do nauki i miłego dnia
Obserwuj wątek
    • dystans4 Re: Dzień dobry kochane PiSięta !! 16.04.15, 10:42
      No, PiSięta, co Was tu nie ma?
      • ave.duce Re: Dzień dobry kochane PiSięta !! 16.04.15, 10:47
        Przecież sam wysłałeś je do nauki.
        • dystans4 Re: Dzień dobry kochane PiSięta !! 16.04.15, 13:01
          Вoт вaм (niech się uczą):



          --
          Opozytura to bardzo ładne słowo, bo zawiera i działanie PiS w charakterze ekspozytury - © Miętowe Loczki.
          • ave.duce Re: Dzień dobry kochane PiSięta !! 16.04.15, 18:19
            No nie! To za trudne. Niech zaczną od

            www.youtube.com/watch?v=Ospk9ztrHFk
    • axyzaa Pisięta przyklejone do telewizorów 16.04.15, 11:08
      mają trzy godziny nauki rosyjskiego na żywo. Teraz lekcja o rolnictwie i przetwórstwie. Ile nowych słów można poznać!
      • dystans4 Re: Pisięta przyklejone do telewizorów 16.04.15, 11:23
        Mamy dla nich coś specjalnego:



        Taki ładny dzień dzisiaj. I Lenin takoj mołodoj, i junyj apriel w pieredi...

        --
        Opozytura to bardzo ładne słowo, bo zawiera i działanie PiS w charakterze ekspozytury - © Miętowe Loczki.
    • a12avenger2 Pora odwiedzić psychiatrę, Buldożku; znacznie 16.04.15, 14:44
      Ci się pogorszyło...
      Stałeś się karykaturą samego siebie. Przykre to...
      • dystans4 Re: Pora odwiedzić psychiatrę, Buldożku; znacznie 16.04.15, 15:02
        POprawi się, od razu jak tylko prezes odda pieniądze FOZZ, Srebrną, przestanie bredzić o zamachu, szkodzić Polsce na wszelkie sposoby, w Unii, przy "pierwiastku" i TL, kiedy znajdzie się jego teczka i zniknie z PiS agentura, która zagnieździła się razem z całą masą komunistów, SB, działaczy Samoobrony i innych złodziei (wszyscy po jednych pieniądzach). Wtedy porozmawiamy.
        • dystans4 Re: Pora odwiedzić psychiatrę, Buldożku; znacznie 16.04.15, 15:05
          Że o tej publicznej szmacie Martusi i reszcie pisowskiej kamaryli nie wspomnę nie wspomnę.
          • dystans4 Re: Pora odwiedzić psychiatrę, Buldożku; znacznie 16.04.15, 15:10
            Nie wspomnę dlatego, że rzygać się chce i nic poza tym!

            Chyba nie będziesz nawet próbował dowodzić, że w PiSie nie ma agentury.
          • a12avenger2 Re: Pora odwiedzić psychiatrę, Buldożku; znacznie 16.04.15, 18:05
            > Że o tej publicznej szmacie Martusi...
            ...i wystarczy tegoż.

            Choryś, Buldożku. Choryś.
            Przynajmniej do końca prezydenckiej kampanii wyborczej zrób sobie odpoczynek, post od tego forum. I innych.
            • piq a gdzieś napisał nieprawdę, towarzyszu? /nt 16.04.15, 18:08
      • magdolot Re: Pora odwiedzić psychiatrę, Buldożku; znacznie 16.04.15, 15:13
        a12avenger2 napisał:

        > Ci się pogorszyło...
        > Stałeś się karykaturą samego siebie. Przykre to...

        Lepiej jest "stać się" [bo można się odstać] niż być karykaturą samego siebie nieodwołalnie tudzież permanentnie. :)

        Sorko za vlepkę, nie mogłam się powstrzymać. Już uciekam.
        • a12avenger2 Re: Pora odwiedzić psychiatrę, Buldożku; znacznie 16.04.15, 18:02
          Przeczytaj ten wpis tego chorego człowieka i zastanów się, kogo i dlaczego bronisz:
          forum.gazeta.pl/forum/w,28,157314121,157317412,Re_Pora_odwiedzic_psychiatre_Buldozku_znacznie.html

          On ześwirował...
          • piq masz, bombardirowszczik, sowieckie przekonanie,... 16.04.15, 18:10
            ...że jak ktoś twierdzi coś od siebie nie pojedynej słusznej linii, to należy go wsadzić do psychuszki. Sowieckie przekonania wśród rosyjskiej pisowskiej agentury to rzecz oczywista i nie nowa.
            • a12avenger2 Re: masz, bombardirowszczik, sowieckie przekonani 16.04.15, 18:31
              Pikachu, jak mniemam, nasz forumowy Buldożek wyrósł już z krótkich spodenek i nie potrzebuje obrony starszego braciszka, ale... odpoczynku. Spokoju i odpoczynku. Od forum.
              • piq a sam nie odpoczniesz?... 16.04.15, 18:43
                ...linkowanie non stop biuletynów partyjnych PiSu z portfela inwestycyjnego Srebrnej w sprawach "politycznych" (czyli tej żenującej kampanii wyborczej) jest zwyczajnie głupie i zakrawa na śmieszność. Buldog pisze rzeczy poparte poszlakami i dowodami. Spróbuj go zwalczyć argumentem, chłopie, a nie odsyłaniem do psychuszki. Jeśli umiesz.
                • piq w wątku o "Melbourne" zostałeś ośmieszony,... 16.04.15, 18:48
                  ...na podstawie gołych faktów, weź to pod uwagę.
                  • a12avenger2 Zatem asz tu gołe fakty i argumentację, w 16.04.15, 19:02
                    przeciwieństwie do tej szopki smoleńskiej, kreowanej w Polsce, wspieranej przez klakierów pokroju Buldożka:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,157319858,157319858,prof_Fench_osmiesza_blagiera_mgr_Artymowicza_.html

                    PS. Odnośnie Melbourne. Narazie wiemy o tym mieście. Jak podejrzewam, to początek procesu wszczętego przez MSZ, ponieważ wśród wyborców poza Polską Bronek przegrywa z kretesem z Dudą. "Od ziarnka do ziarnka zebrała się miarka"; znasz to?
                    • dystans4 Re: Zatem asz tu gołe fakty i argumentację, w 16.04.15, 20:44
                      I kolejna bzdura, tym razem sygnowana przez jakiegoś profesora, o kwalifikacjach w temacie takich jak tego od parówek.
                      Do rzeczy.
                      Tw. Nyquista podaje warunki wiernego zapisu sygnału w sytuacji idealnej, nie w przypadku zapisu rzeczywistego, poddanego wpływom niedoskonałości urządzeń technicznych.
                      Dorosły człowiek, najczęściej, słyszy dźwięki do częstotliwości poniżej 20 kHz, najczęściej (40-50 lat) niewiele więcej, niż 15 kHz. Zgodnie z powyższym do cyfrowego zapisu muzyki wystarczyłoby próbkowanie 40 kHz. Życie pokazało, że i 44 kHz to za mało.
                      Powtórzę, co napisałem w innym wątku, a tu dobrze wiem, co piszę (pewnie lepiej, niż wspomniany profesor):

                      Lasek powiedział, że ponieważ gwarantowane pasmo analogowego zapisu w czarnej skrzynce się do 3,5 kHz, wystarczyło użyć częstotliwości próbkowania 11 kHz. Twierdzenie Nyquista, na które milcząco powoływał się Lasek mówi, że w warunkach idealnych wystarczy podwójna częstotliwość próbkowania równomiernego dwa razy większa, niż maksymalna częstotliwość występująca w zapisie analogowym. Wymienione twierdzenie podaje oszacowanie, które stosuje się do sytuacji idealnej, niemożliwej do realizacji.

                      Zafałszowanie sytuacji (oszustwo), jakiego dopuścił się Lasek, opiera się na dwóch nieprawdziwych założeniach:

                      - maksymalna częstotliwość zapisu równa jest częstotliwości gwarantowanej przez producenta - najczęściej jest to kłamstwo, nawet jeśli użyto filtru ograniczającego pasmo przenoszenia,
                      - w praktycznej realizacji wystarczy zastosować częstotliwość próbkowania dwukrotnie wyższą, niż maksymalna częstotliwość w zapisie analogowym.

                      Nie ma żadnej rewelacji, a tylko skandaliczne i przestępcze użycie jednoznacznie złej, przestępczej, za niskiej częstotliwości próbkowania.
                      Za takie postępowanie należy się wszczęcie sprawy przez prokuratora, oskarżenie i wyrok. Bo to sfałszowanie nagrań, przestępstwo, można tak powiedzieć bez cienia wątpliwości.

                      W standardzie wysokiej jakości DVD audio przy odczycie stosuje się częstotliwość 192 kHz, ok. 10 razy większą, niż występująca w materiale muzycznym, obecnie stosuje się jeszcze wyższe częstotliwości próbkowania przy nagrywaniu. Jeśli, realistycznie, przyjąć, że przydatne przy odsłuchu częstotliwości w materiale źródłowym (na taśmie) mogą sięgać ok. 7 kHz (pasmo głosu się 5-6 kHz), za rekomendowaną należy przyjąć częstotliwość ok. 70 kHz, lub wyższą. Zastosowanie niższej jednoznacznie wskazuje na przestępstwo fałszowania odczytu.
                      **
                      To tyle uwag. Zastosowanie standardu 192kHz/24bit pozwala mieć zaufanie do ostatniego odczytu.

                      I zakończę: KOLEJNE KŁAMSTWO, bombowiec.
                    • piq Fręcz nie miażdży opinii,... 16.04.15, 20:46
                      ...momentami wspiera. Pudło, chłopcze. Odnośnie Melbourne: już napisałem, że pierniczenie, iż wygrana JK 51% do 49% spowodowała zamknięcie komisji, jest kosmiczną brednią. Nawiasem: byłem w Malbojn niedawno, rzecz w tym, że w ramach oszczędności kilka lat temu zlikwidowano tutaj polski konsulat, a sprawy załatwia się bezpośrednio w ambasadzie w Sidni. Też w ramach prześladowania PiSu???
                      • dystans4 Re: Fręcz nie miażdży opinii,... 16.04.15, 21:07
                        Przeczytałem kawałek z Interii i do tego się odniosłem. Gdyby w rzeczywistości było tak jak tam stoi napisane, nikt nawet nie pomyślałby o czymś takim jak DVD Audio (192kHz/24bit), a w nagraniach studyjnych i w obróbce jeszcze wyższe standardy.
                    • dystans4 Re: Zatem asz tu gołe fakty i argumentację, w 16.04.15, 20:57
                      Otworzyłem tylko jeden odnośnik ze wskazanych, pierwszy po Gazecie. Gazetę pominąłem, jako że to najczęściej mało konkretna, no i starczyła zatrzymać się na tekście Interii. Pozostałe, jeśli głoszą podobne tezy, co najwyżej tyle samo warte.
                    • dystans4 Re: Zatem asz tu gołe fakty i argumentację, w 16.04.15, 21:03
                      Masz, Bombowiec, krótki tekst z akustyki, o SACD, żebyś wiedział, że mam pojęcie, o wiem co mówię, a nie na odwrót.

                      W zapisie jednobitowym poziom amplitudy wyznaczony jest przez liczbę impulsów generatora. Pozwala to osiągnąć dowolny poziom zapisanej amplitudy poprzez zwiększanie liczby impulsów i w przypadku zapisu czy odtwarzania w czasie rzeczywistym ograniczeniem jest czas akwizycji przy zapisie, bądź emisji w czasie odtwarzania (oba takie same). Stała częstotliwość generowania impulsów 2,8 MHz sprawia, że przy zwiększaniu amplitudy wydłuża się czas dochodzenia od poziomu bliskiego zeru do pełnego wysterowania.
                      Rozdzielczość 20 bitów oznacza ponad milion poziomów dźwięku i teoretycznie do 114 dB dynamiki. Jeżeli częstotliwość impulsów wynosi 2,8 MHz, na wygenerowanie amplitudy równej milionowi wartości minimalnej, na pierwszy rzut oka potrzeba na to 0,36 s. – W rzeczywistości więcej, bo jeden impuls jest poziomem dźwięku, którego nie możesz regulować w sposób płynny – przy pogłaśnianiu musisz dać od razu dwa razy więcej amplitudowo, czyli skok o 6 dB. Jeśli założymy, że za najmniejszy użyteczny uznajemy sygnał trzykrotnie wyższy od szumu kwantowego, otrzymamy minimalne pogłośnienie najsłabszego sygnału równe 2,47 dB (w przypadku, gdy i tak niewiele słyszysz, być może już tolerowalne).
                      Na dojście od poziomu bliskiego poziomowi szumu do pełnego wysterowania musimy wygenerować 3x106 impulsów, co daje więcej niż sekundę oczekiwania. Pełna syficzność.
                      Przy dochodzeniu od zera do pełnego wysterowania z dynamiką taką jak na DVD audio (teoretycznie (n–1)*6 dB=138 dB, gdzie n jest ilością bitów w zapisie), musimy mieć 23 razy więcej impulsów i czekać około 0,36*8 = 2,88 – w przybliżeniu trzy sekundy. A czasu, w przypadku zapisu częstotliwości 20 Hz, jest ok. 0,0125s, przy wyższych częstotliwościach jeszcze mniej.
                      Wiele lat temu, kiedy konstruktorzy rozmawiali tylko między sobą i mówili prawdę, spotkałem opinię bardziej surową, zgodnie z którą dynamika zapisu cyfrowego odpowiada „analogowej” niższej o 10÷12 dB, co oznacza rozpoczynanie zapisu sygnałem nie trzy, a prawie cztery lub cztery razy większym od minimalnego.
                      W przypadku skrzypiec, fortepianu, czy podobnego instrumentu o dłuższym czasie trwania szybko następujących dźwięków, i na przykład szesnastek, żeby nie mówić o jeszcze krótszych dźwiękach, jeśli do tego wykonanie jest szybkie, trudno będzie nie zauważyć kompresji dźwięku na jego początku (później działają algorytmy interpolacji; bez nich nie byłoby żadnego zapisu ani odsluchu). Nie wyobrażam sobie, jakie się na tym słucha gitary, klawesynu, czy perkusji, ale tego Ishiwata w czasie pokazu nie puszczał. Ani razu nie było bębnów, ani wyeksponowanej perkusji, co dowodzi, że oni z tego wszystkiego świetnie zdawali sobie sprawę. Podejrzewam, że wymyślili standard tylko po to, żeby nie płacić konkurencji za licencje. Niezbyt głośne wokale w jazzie mogą być w SACD super, ale Cassandry nie posłuchasz – co rusz gitara basowa, bębny, a to najtrudniejsze.
                      W przypadku zapisu sygnałów szybkozmiennych Adam miał rację, że syficzność, ale nawet on nie docenił jej wielkości:
                      Na przyrost amplitudy fali 20 kHz od zera do wartości maksymalnej mamy ¼ T = 1/(80.000) s. Przy częstotliwości 2,8 MHz zmieścimy w tym czasie 35 impulsów, co, jak wcześniej, na pierwszy rzut oka daje nieco ponad 5 bitów (32 poziomy). Jeśli za najmniejszy użyteczny znowu uznamy sygnał trzykrotnie wyższy (amplitudowo) od szumu kwantowego, otrzymamy sygnał maksymalny tylko niecałe 12 razy (dokładniej 11,7 raza) większy amplitudowo od minimalnego, co daje trochę mniej, niż 4 bity i około 22 dB dynamiki (Adam mówił o siedmiu bitach, ja też się rąbnąłem). Uznanie za minimalny użyteczny sygnału trzykrotnie większego amplitudowo od pojedynczego impulsu zmniejsza dynamikę o około 8,5 dB. Wprawdzie sygnały wysokoczęstotliwościowe nie mają dużej amplitudy, jednak przy osiemdziesięciu kilku dB dynamiki nagrania (obecnie absolutne minimum) daje sygnał 60 dB poniżej wysterowania.
                      Przy stu decybelach założonej dynamiki (teoretycznie niecałe 17 bitów) mamy 217 = 131.072 poziomów, co po przemnożeniu przez 3 daje około 400.000 poziomów i co najmniej 0,15 s na dojście od poziomu bliskiego poziomowi szumu kwantowego do pełnej amplitudy (odpowiedź na sygnał prostokątny).
                      Przyjmijmy, co mówią ludzie; że dynamika zapisu cyfrowego odpowiada „analogowej” niższej o 10÷12 dB. Wtedy 100 dB dynamiki cyfrowej będzie oznaczać 88÷90 dB prawdziwej, a to wystarczy do muzyki. Czy zastosowanie płyty co najmniej cztery razy większej pojemności (niebieski laser) i powiększenie częstotliwości impulsów do 11 MHz dałoby dobry rezultat? – Nie, bo przy już przy 2 kHz czas narastania sygnału jest równy tylko 1/8000 s i wystarcza na zapis 350 poziomów sygnału (niecałe 9 bitów), co daje dynamikę niższą, niż 48 dB cyfrowo, i niższy niż 38 dB ekwiwalent analogowy. Przy 16 kHz otrzymujemy jeszcze 3 bity mniej, czyli równoważnik „analogu” około 20 dB, może kilka decybeli więcej. – To standard do zapisu szumów i oddechu sali, nie muzyki i nie dziwią takie wrażenia odsłuchowe.

                      --
                      Opozytura to bardzo ładne słowo, bo zawiera i działanie PiS w charakterze ekspozytury - © Miętowe Loczki.
                      • a12avenger2 Po co wypisujesz jakieś pierdoły o archaicznym 16.04.15, 21:36
                        już S(uper)A(udio)CD (i tak wolałem lepsze, chodz jeszcze bardziej niszowe DVD-Audio) fanowi/konsumentowi cyfrowego HD Audio, skoro NIE O TYM MOWA?!

                        forum.gazeta.pl/forum/w,28,157314121,157321737,Pikachu_Buldozek_.html
                        • dystans4 Re: Po co wypisujesz jakieś pierdoły o archaiczny 16.04.15, 22:04
                          Ano, po to, żeby pokazać, że pojęcie o temacie mam.
                          W dzisiejszych czasach przy wielokrotnie większych możliwościach technicznych być może dałoby się zrealizować pomysł całkiem inaczej. A przetworniki które całkowałyby odczytywany sygnał, są b. liniowe, co słychać nawet w rozwiązaniach sprzed kilkunastu lat.
                          I jeszcze raz powtórzyć, że brednie o czarnych skrzynkach, okruchach helu, bombie siakiej czy owakiej, to tylko smętne brednie członków z opisanych przez Piqa grup 1, 2, 3, 4 i 5, liczą się pierwsze trzy.
          • dystans4 Re: Pora odwiedzić psychiatrę, Buldożku; znacznie 16.04.15, 19:45
            Można wskazać artykuły, prace naukowe i książki poświęcone tematowi, z których prosto jak drut wynika, że aparat agitacji i propagandy PiS idzie na kremlowskim powodku. I w to ze szczętem wpisuje się
            - szczucie ludzi w okresie IV RP,
            - zmontowany naprędce ale w piekielnie skuteczny sposób przemysł smoleński (PiS tym kierował? - sam nie potrafił zrobić nawet prowokacji przeciw Lepperowi),
            - wiadomej proweniencji eksperci od parówek, wyjmowani jak króliki z kapelusza,
            - rozwalenie wywiadu i ujawnienie jego źródeł osobowych,
            - najdroższe i najmniej korzystne dla Polski zakupy gazu,
            - sabotaż Trójkąta Weimarskiego,
            - równie piekielnie skuteczne uwalenie lustracji,
            - rozwalenie "pierwiastka",
            - ogromna wojna behawioralna rozniecona przez PiS i dzieląca Polskę na dziesięciolecia,
            itd. itd. itp.

            Ludzie twierdzą, że jedno zdarzenie może być przypadkiem, ale jednoczesne wystąpienie koincydencji dwóch wydarzeń wymaga nadzwyczaj skrupulatnego badania na okoliczność "pomagania" losowi. Wystąpienie większej ilości nie wymaga już badania, ale prokuratora. A ile mamy ich tu? Wszystkiego nie wyliczyłem.

            Przyjmowanie przez ludzi Kaczyńskiego orderów i odznaczeń wybitych na cześć bohaterów akcji Wołyń, to odrębna sprawa. Gloryfikacja morderców i obojętność wobec burzenia pomników polskich ofiar... o tym nie da się nie powiedzieć. Chyba żeby faktycznie, popaść w obłęd. Albo się sprzedać.

            Już pomijam skandaliczne sprawy obyczajowe, pijaństwo, prostytucję zwykłą i polityczną (Bulteriera, Hofmana itd.), serwowane elektoratowi Martusi ikony PiS, nie będę komentował jej seksualnych i innych ekscesów i podłości etc. etc.

            A teraz jeszcze, na zawołanie, histeria z rajdem motocyklistów, potrzebna wiadomo komu. Żeby świat się upewnił, że Polska niepoważna i rusofobiczna. No i prawdziwym Polakom jeszcze, jakże inaczej!

            Jeśli masz w sobie przyzwoitość, to po prostu nie pisz w tej sprawie.

            --
            Opozytura to bardzo ładne słowo, bo zawiera i działanie PiS w charakterze ekspozytury - © Miętowe Loczki.
          • dystans4 Re: Pora odwiedzić psychiatrę, Buldożku; znacznie 16.04.15, 21:23
            Uwaga na temat psychuszki, to dobra.
            Przysporzy PiSowi rzesze zwolenników. Serio. Tych co to myśleli głosować na Millera.
            Ale po czymś takim...
    • a12avenger2 Pikachu & Buldożek... 16.04.15, 21:28
      1. To nie były wybory prezydenckie, lecz parlamentarne (partyjne)! Tusk (ergo i PO) uzyskali tam ok.36 proc.!
      2. Buldożek, lecz się, a nie ucz ojca dzieci robić. Jestem fanem muzyki cyfrowej wysokiej rozdzielczości (High Definition Digital HD/HD Audio). Powtarzam - cyfrowej! To ma sens gdy pracuje się nad materiałem żródłowym NAGRANYM CYFROWO, a nie PRZEGRANYM Z NAGRANEGO ANALOGOWO. Kopia cyfrowa nie odda czegoś, czego nie daje analogowy oryginał!
      3. PROFESOR Fench jest ekspertem i biegłym sądowym od fonetyki, a nie muzykologiem, jak MAGISTER Artymowicz!
      4. Wpisy kogoś, kto się na tym zna:
      forum.gazeta.pl/forum/w,20,157219446,157321257,Re_Apel_do_forumowicza_Nazimno_.html?wv.x=2
      forum.gazeta.pl/forum/w,20,157219446,157321594,Re_Nie_dziekuj_za_wczesnie.html?wv.x=2
      • dystans4 Re: Pikachu & Buldożek... 16.04.15, 21:38
        Znów pudło. Zapis analogowy wcale nie urywa się na zadeklarowanej częstotliwości (np. 3,5 kHz) - wyższe częstotliwości też są, tylko ileś decybeli niżej. I na to, by je wychwycić w konwersji A/C, potrzebne są zarówno wysokie częstotliwości próbkowania, jak i duża głębokość zapisu. 24bity wcale nie są przesadą.

        Koledzy (moi) robią m. in. studyjne przetworniki na poziomie światowym (Krelle i różne takie nie konkurencja) i cokolwiek jestem w temacie zorientowany. Chcesz, to Ci coś na temat wyślę.
        • dystans4 Re: Pikachu & Buldożek... 16.04.15, 21:47
          Nazimno pisał po kilku promille, bo w takim sprzęcie (krótka droga sygnału, bez zbędnych kabelków, przełączników, ok. przesuw taśmy ok. 10 cm/s - ograniczenie zapisu do 3,5 kHz to fikcja). Kilkanaście kHz to minimum, a tyle (ze sporym spadkiem) da każdy mikrofon dynamiczny. W każdym razie całe pasmo ludzkiego głosu z szeptem, chrypieniem itd.
          • a12avenger2 Re: Pikachu & Buldożek... 16.04.15, 22:04
            Natomiast moi koledzy zbudowali dla USAF Aurorę (następcę Blackbirda) i budują właśnie następcę B-2, a się tym nie chwalę... Heh....
            Twierdzisz, że jesteś mądrzejszy (tzn. masz większą wiedzę) od forumowicza Nazimno (o ile się nie myle, zajmuje się tym zawodowo) i od znanego na całym świecie, brytyjskiego eksperta. Będącego szefem światowej organizacji, zrzeszającej jemu podobnych.
            Cóż...
            ...odpocznij od forum.
            Do 11 maja...

            www.jpfrench.com/staff/prof-peter-french/
            • a12avenger2 Re: Pikachu & Buldożek... 16.04.15, 22:21
              PS. Fajny wpis o ekspertach i "ekspertach":

              dr Macieja laska, który nigdzie nie publikuje i ma zerowe osiągnięcia naukowe
              pl.wikipedia.org/wiki/Maciej_Lasek
              czy

              dr. Wiesława Biniendę
              pl.wikipedia.org/wiki/Wies%C5%82aw_Binienda
              prof Jacka Rońdę
              pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Ro%C5%84da

            • dystans4 Re: Pikachu & Buldożek... 16.04.15, 22:40
              1. Twierdzę, że jeśli kto opowiada, że starczy próbkowanie 11 kHz, to opowiada bzdury i potrafię to udowodnić. Tu powiem tylko, że gdyby było tak, jak piszesz, nikt nie pomyślałby o próbkowaniu 192kHz.
              2. Mowa o akustyce, nie o bombowcach, szczególnie o niewydarzonych.
              • dystans4 Re: Pikachu & Buldożek... 16.04.15, 22:44
                Ale wątek nie o bombowcach, czarnych skrzynkach i konwerterach sygnału, tylko o PiSie i jego strukturach (grupy: 1,2 i 3)
      • a12avenger2 Re: Pikachu & Buldożek... 16.04.15, 21:38
        Linki:
        forum.gazeta.pl/forum/w,28,157317298,157321456,A_czy_Ty_masz_okulary_szkla_kontaktowe_.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,28,157317298,157320881,Odpowiedz_zbiorcza_dla_Pikachu_POryana_.html
        • piq zrobię jak ty, bombowiec,... 16.04.15, 22:55
          ...nic nie napiszę od siebie, tylko dam linka do siebie:
          forum.gazeta.pl/forum/w,28,157317298,157322888,wypuszczasz_hel_i_sztuczna_mgle_chlopcze_.html#p157322888

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka