damakier1
14.05.15, 17:18
Rozpoczęło dziś działalność Prezydenckie Biuro Pomocy Prawnej "Duda-Pomoc". Dobre na wszystko: na żonę, która uciekła z dzieckiem od męża, na sędziego, który wydał niesprawiedliwy wyrok, na męża, co nie płaci alimentów, na spór o miedzę - niczym amerykańska maszynka: goli, pie*doli, usuwa ciążę i krawaty wiąże. No i niech tam. Trochę wprawdzie żal tych nieszczęsnych ludzi, na krzywdach których Pis żeruje, ale po pierwsze - głupota kosztuje, a po drugie - a bo to pierwszy raz?
Ale jakim prawem ta propagandowa hucpa nazywa się biurem prezydenckim?
A niby jaki tam jest prezydent? Prezydencka "Duda-Pomoc"? Póki co, to ona jest najwyżej kandydacka. Jak kandydat Duda w trakcie kampanii tak bezczelnie się pod prezydenta podszywa i kłamie w żywe oczy, to co będzie, jak nie daj Bóg, na najwyższy urząd się dostanie?
A tak w ogóle, to jak ktoś nie jest lekarzem albo adwokatem, a sobie na szyldzie "lekarz", czy "adwokat" napisze, to to chyba pod jakiś paragraf podpada. Dudy to nie dotyczy?