Dodaj do ulubionych

Epidemia dysleksji

    • Gość: Aker Re: Epidemia dysleksji IP: *.dyn.optonline.net 16.09.04, 17:59
      Trzeba walczyć z tą plagą fałszywek, ale z drugiej strony zająć się również
      prawdziwymi przypadkami dysleksji. Nieodpowiednio prowadzone dzieci mają w
      dorosłym życiu ciężko. Do szału doprowadza mnie na przykład jeden z redaktorów
      polskiego radio w Nowym Jorku (www.polskieradio.com), Daniel S. Ma swój stały
      program wieczorami. Pół biedy, gdy mówi "z głowy", ale kiedy zacznie czytać....
      myli mu się co drugie słowo, zacina się i duka. Może gdyby w dzieciństwie był
      zdiagnozowany jako dyslektyk, nie miałby dziś takich problemów. Wiem, że to nie
      jego wina, ale powinien trochę samokrytycznie przyjrzeć się sobie i albo (jeśli
      to możliwe) przejść jakieś kursy czytania dla dyslektyków, albo wziąć pod uwagę
      zmianę kariery.
    • Gość: zaviel Re: Epidemia dysleksji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 18:03
      MNIO TIO SIE WIDAJE ŹE TO LODZICE JAK DZIEĆKO JEŚT MAŁE TO DIO NIEGO TIAK
      WLAŚNIE MIÓWIĄ I ONO POTEM NIĘ UMIE SIE NAUĆYĆ LADNIE MIUWIĆ.
      I PIOTEM W ŚKOLE WŚISKO WYHODZI.
      TJUMACZY SIE TO ŹJAWIŚKO RUŹNYMI PŚIPADLOŚCIAMI A TO NIE TENDI DŁOGA. NIEŚTETI,
      TEGO PŁOCESU WIHOWAWCZEGIO NIE DA SIE ZAHAMOWAĆ, GDIŻ JEŚT ON MOĆNIO
      ZAKOŹENIONY W UMISŁAH.
      ŚKUTEK JEŚT TAKI JAK OGLĄDAMI - ŚPOŁEĆEŃSTWO POŹIA TYM, ŹE GÓPIEJE, NIE POTŁĄFI
      SIĘ PŚINAJMNIEJ POPŁAWNIE WYŚLAWIAĆ !
      POMIJAM TŁUTAJ KŁÓLTURE MŁODIEŹY I POZIOM INTŁELEKTŁUALNI GDIŹ W SZKOJACH JUŚ
      TEGO NIE MA KTO POKAŹIAĆ.
      DISŁĘKSJA TO HIBA POSPOLITY OBJAW GJÓPOTY I NIEDOŁOZWOJU. OĆIWIŚCIE ZAWŚIE SĄ
      LUDZIE NAPJAWDE MAJIĄĆI Z TYM PŁOBŁEMY ALE TO MAŁGINES.
    • Gość: mw Do nauki IP: *.aster.pl 16.09.04, 19:16
      Tym się różni głąb od uzdolnionego, że ten pierwszy nie potrafi sklecić zdania
      i zrozumieć tego co do niego mówią i tacy niestety (a raczej rodzice
      przygłupów) aspirują do tego aby być "elytom".
    • Gość: Conroy Re: Epidemia dysleksji IP: *.chello.pl 16.09.04, 19:25
      Kilka godzin nauki polskiego dla każdego -dys. Prawdziwym by to tylko pomogło, a nieprawdziwym... no cóż... :).
    • Gość: xxx Re: Epidemia dysleksji IP: *.lancut.sdi.tpnet.pl 16.09.04, 19:57
      jestem sobie dyslektykiem
      małym leniem, pajacykiem
      w dupię mam ja ortografię
      bez niej żyć ci też potrafię
      z gramatyki mam errora
      piszę polszczyzną potwora
      bo z polskiego jestem czeski
      i iq jak u pinezki...
    • Gość: Dina Re: Epidemia dysleksji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 20:46
      Czyżby nowa choroba zakaźna? O przepraszam czyszby nowa horoba zakazna:)))
      • Gość: agulha Re: Epidemia dysleksji IP: 62.102.33.* 17.09.04, 00:30
        Nie neguję, że na pewno są przypadki prawdziwej dysleksji, w pełni rozwiniętej
        lub w mniejszym stopniu. Zważywszy, że matura jest przepustką do wszystkich
        szkół wyższych, nie należy tym osobom utrudniać do niej dostępu. Ale dlaczego w
        taki sposób? Jest znacznie prostszy: zaświadczenie o dysleksji mogłoby
        upoważniać do zdawania matury z innego przedmiotu zamiast języka polskiego, ew.
        np. ustnie. Obecnie zaświadczeń o dysleksji w szkołach jest tyle, że widać
        gołym okiem, że większość jest fałszywa. Rynek zareaguje. Po prostu pracodawcy,
        którym potrzebny jest pracownik władający językiem polskim (i ew. obcymi)
        biegle w mowie i w piśmie, zorganizują krótkie dyktando (może to nazywać się
        inaczej, np. zadanie napisania kilku listów i pism). Osoby z pseudodysleksją,
        czyli piszące nieortograficznie, nie dostaną tych posad. I już. A prawdziwi
        dyslektycy znajdą sobie inne miejsce w życiu. Niekoniecznie w pracy fizycznej.
        Mogą być przedsiębiorcami, biologami, fizykami, ale nie redaktorami,
        dziennikarzami czy literatami. Nie będą wykonywać pracy biurowej, od
        recepcjonisty do kierownika projektu. I tyle. A ja nigdy nie będę architektem,
        projektantem wnętrz, rzeźbiarką ani grafikiem komputerowym (zgadnijcie
        dlaczego). Tyle że przez całą szkołę podstawową musiałam Bóg wi po co wykonywać
        różne prace plastyczne na ocenę. I jeszcze wf - dlaczego stawiano mi oceny ze
        skoku w dal i elementów koszykówki?!
    • Gość: Mariner Re: Epidemia dysleksji IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.04, 08:59
      Tatuś z mamuśką załatwiają swoim latoroślom "dysleksję". Później załatwiają im
      stanowiska. A my się dziwimy skąd tyle debili nami rządzi.
      M.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka