Dodaj do ulubionych

Polska ostatni bastion bialego czlowieka

IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.04.02, 15:53
po lekturze Wprost chcialbym wiedziec czy my Polacy chcemy naplywu
obcych kulturowo, odmiennych rasowo obywateli.
To bedzie rodzic zawsze wiele problemow, a przybysze nigdy sie nie
zaasymiluja. Czy chcemy aby z naszego kraju zrobic jakis smietnik etniczy?
Obserwuj wątek
    • Gość: Hania Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: 195.217.253.* 11.04.02, 15:54
      Gość portalu: jurek napisał(a):

      > po lekturze Wprost chcialbym wiedziec czy my Polacy chcemy naplywu
      > obcych kulturowo, odmiennych rasowo obywateli.
      > To bedzie rodzic zawsze wiele problemow, a przybysze nigdy sie nie
      > zaasymiluja. Czy chcemy aby z naszego kraju zrobic jakis smietnik etniczy?

      Smietnik w glowie juz masz, a mieszkajac za oceanem nie martw sie tak o byla
      ojczyzne.
      • Gość: Thiers Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: 172.16.1.* 11.04.02, 16:01
        Ostatnim bastionem bialego czlowieka jest ISLANDIA !
        Ale Polak to nie bialy tylko ciemny....bo katol.....
      • Gość: jurek Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.04.02, 16:09
        Gość portalu: Hania napisał(a):

        > Gość portalu: jurek napisał(a):
        >
        > > po lekturze Wprost chcialbym wiedziec czy my Polacy chcemy naplywu
        > > obcych kulturowo, odmiennych rasowo obywateli.
        > > To bedzie rodzic zawsze wiele problemow, a przybysze nigdy sie nie
        > > zaasymiluja. Czy chcemy aby z naszego kraju zrobic jakis smietnik etniczy?
        >
        > Smietnik w glowie juz masz, a mieszkajac za oceanem nie martw sie tak o byla
        > ojczyzne.

        wlasnie dlatego ze mieszkam poza krajem wiem jakim syfem jest mieszanie obcych i
        czest wrogich kultur a w Polsce bywam na tyle czesto ze to ma znaczenie.
        Przecietny mieszkaniec Polski nie jest swiadom takich zagrozen.
        Nie mamy ponadto zadnego mechanizmu prawnego powstrzymujacego ten proceder.
        W urzedach wojwodzkich za lapowki kazdy smiec moze sobie zalatwic pobyt.
        Czy naprawde chcemy miec za sasiadow palestynczykow, nigeryjczykow, afganow?
        Dziekuje nie.
      • Gość: J Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: 212.162.228.* 11.04.02, 21:22
        Gość portalu: Hania napisał(a):

        > Gość portalu: jurek napisał(a):
        >
        > > po lekturze Wprost chcialbym wiedziec czy my Polacy chcemy naplywu
        > > obcych kulturowo, odmiennych rasowo obywateli.
        > > To bedzie rodzic zawsze wiele problemow, a przybysze nigdy sie nie
        > > zaasymiluja. Czy chcemy aby z naszego kraju zrobic jakis smietnik etniczy?
        >
        > Smietnik w glowie juz masz, a mieszkajac za oceanem nie martw sie tak o byla
        > ojczyzne.

        Droga Haniu, Ty naprawde nie wiesz co piszesz.
        Pozdr
    • Gość: brzytwa Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.pcz.czest.pl 11.04.02, 16:08
      Gość portalu: jurek napisał(a):

      > po lekturze Wprost chcialbym wiedziec czy my Polacy chcemy naplywu
      > obcych kulturowo, odmiennych rasowo obywateli.
      > To bedzie rodzic zawsze wiele problemow, a przybysze nigdy sie nie
      > zaasymiluja. Czy chcemy aby z naszego kraju zrobic jakis smietnik etniczy?

      Zdecydowanie nie chcemy. Tworzenie tzw. "spoleczenstwa wielokulturowego",
      ma same wady, i tylko jedna zalete, brak dominujacej wiekszosci, (co w
      przyszlosci mogloby np. grozic nowym Holocaustem).

      • Gość: Ania Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.upc.chello.be 11.04.02, 16:11
        Brzytwa zgadzam sie z Toba !
        • Gość: Kazek Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.echostar.pl 11.04.02, 16:15
          A ja nie. Wielokulturoewośc jest ciekawa, i choć bywa różnie, jednak lepsza od
          spoleczesntwa monolitycznego, gdzie tez bywa różnie. Monopolizmowi kulturowemu
          zwykle blisko do faszyzmu.
          • Gość: Ania Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.upc.chello.be 11.04.02, 16:17
            Gość portalu: Kazek napisał(a):

            > A ja nie. Wielokulturoewośc jest ciekawa, i choć bywa różnie, jednak lepsza od
            > spoleczesntwa monolitycznego, gdzie tez bywa różnie. Monopolizmowi kulturowemu
            > zwykle blisko do faszyzmu.

            Kazek ja mieszkam w Belgii i mam te wielokulturowosc na co dzien uszami mi
            wychodzi.
          • Gość: brzytwa Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.pcz.czest.pl 11.04.02, 16:20
            Gość portalu: Kazek napisał(a):

            > Monopolizmowi kulturowemu
            > zwykle blisko do faszyzmu.

            A jakze by inaczej :))))
        • Gość: brzytwa Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.pcz.czest.pl 11.04.02, 16:18
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Brzytwa zgadzam sie z Toba !

          Dzieki, ja sam jednak po wyslaniu zaczalem sie zastanawiac
          czy z tym holocaustem to prawda. Byc moze dlugo istnialy
          takie nadzieje, ale po ostatnich wydarzeniach we Francji
          i to jest problematyczne.

      • Gość: Dr.KrisK Co to za: "my, Polacy"? IP: *.eng.fsu.edu 11.04.02, 16:16
        A ja was nie upoważniałem do wypowiadania się w moim imieniu!
        Zaś mojego sąsiada (100% Polak) pijaka-brudasa-chama discopolowego z chęcią
        wymienię na znajomego Nigeryjczyka (bardzo sympatyczny człowiek).
        • Gość: brzytwa Re: Co to za: IP: *.pcz.czest.pl 11.04.02, 16:21
          Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

          > A ja was nie upoważniałem do wypowiadania się w moim imieniu!
          > Zaś mojego sąsiada (100% Polak) pijaka-brudasa-chama discopolowego z chęcią
          > wymienię na znajomego Nigeryjczyka (bardzo sympatyczny człowiek).

          Trudno, nie jestesmy w stanie zebrac upowaznien od wszystkich.
          Zwlaszcza gdy sa tak daleko.

          • Gość: Hania Re: Co to za: IP: 195.217.253.* 11.04.02, 16:27
            Gość portalu: brzytwa napisał(a):

            > Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):
            >
            > > A ja was nie upoważniałem do wypowiadania się w moim imieniu!
            > > Zaś mojego sąsiada (100% Polak) pijaka-brudasa-chama discopolowego z chęci
            > ą
            > > wymienię na znajomego Nigeryjczyka (bardzo sympatyczny człowiek).
            >
            > Trudno, nie jestesmy w stanie zebrac upowaznien od wszystkich.
            > Zwlaszcza gdy sa tak daleko.
            >

            Ja jestem na miejscu i moja sasiadke, do ktorej przyjezdzaja obwieszeni zlotem
            kolesie, z ktorymi boje sie wsiasc do windy i ktora pali papierosy w windzie,
            chetnie zamienilabym na znajoma Bialorusinke, ktora po kulturoznawstwie sprzata
            mieszkania i zajmuje sie dorywczo opieka nad dziecmi, zeby utrzymac swoich
            rodzicow i rodzenstwo na Bialorusi.
            • Gość: brzytwa Re: Co to za: IP: *.pcz.czest.pl 11.04.02, 16:31
              Gość portalu: Hania napisał(a):

              > Ja jestem na miejscu i moja sasiadke, do ktorej przyjezdzaja obwieszeni zlotem
              > kolesie, z ktorymi boje sie wsiasc do windy i ktora pali papierosy w windzie,
              > chetnie zamienilabym na znajoma Bialorusinke, ktora po kulturoznawstwie sprzata
              >
              > mieszkania i zajmuje sie dorywczo opieka nad dziecmi, zeby utrzymac swoich
              > rodzicow i rodzenstwo na Bialorusi.

              Bardzo ladnie, tylko nie o to chodzi. Dopoki taka mniejszosc jest znikoma
              to co innego. Zreszta Bialorusini to pokrewny kulturowa narod. My tutaj
              mowimy o milionach murzynow i arabow.
              • Gość: brzytwa Re: Co to za: IP: *.pcz.czest.pl 11.04.02, 16:39
                Acha i jeszcze jedno, nie spodziewaj sie, ze wszyscy beda po kulturoznawstwie
                • Gość: Hania Re: Co to za: IP: 195.217.253.* 11.04.02, 16:40
                  Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                  > Acha i jeszcze jedno, nie spodziewaj sie, ze wszyscy beda po kulturoznawstwie

                  A co to ma do rzeczy?
                  • Gość: brzytwa Re: Co to za: IP: *.pcz.czest.pl 11.04.02, 16:48
                    Gość portalu: Hania napisał(a):

                    > A co to ma do rzeczy?

                    No wlasnie, co to ma do rzeczy, ze ona jest po kulturoznawstwie.
                    Bo to zdaje sie ty chcialas ja dowartosciowac.
                    Przeciez nie chodzi o, nie wiem, pogarde czy nienawisc do innych,
                    jak mowicie. Ja moge cenic i przyjaznic sie z kims innej kultury,
                    moge nawet chciec, aby zostal moim sasiadem. Wiec
                    nie chodzi o to, ze ktos jest np. Arabem (sam mam takiego kolege),
                    chodzi o miliony przyslowiowych Arabow, ktorzy beda zmieniali nasza
                    kulture.
        • wpich Re: Co to za: 11.04.02, 16:23
          Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

          > A ja was nie upoważniałem do wypowiadania się w moim imieniu!

          To jest nas już conajmniej dwóch w grupie "Nie wszyscy Polacy".
          Ciekaw jestem czy dożyję czasów gdy ludzi będzie się dzielić na mądrych i
          głupich, porządnych i ...trochę mniej, a nie na pomarańczowych i fioletowych,
          naszych i obrzezanych i według szeregu innych równie bezsensownych kalsyfikacji.
          • Gość: brzytwa Re: Co to za: IP: *.pcz.czest.pl 11.04.02, 16:27
            wpich napisał(a):

            > Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):
            >
            > > A ja was nie upoważniałem do wypowiadania się w moim imieniu!
            >
            > To jest nas już conajmniej dwóch w grupie "Nie wszyscy Polacy".
            > Ciekaw jestem czy dożyję czasów gdy ludzi będzie się dzielić na mądrych i
            > głupich, porządnych i ...trochę mniej, a nie na pomarańczowych i fioletowych,
            > naszych i obrzezanych i według szeregu innych równie bezsensownych kalsyfikacj
            > i.

            Ma sie rozumiec, ze te kwalifikacje sa "bezsensowne". Co do podzialu na madrych i
            glupich, tez mozna go przeprowadzic. Madrzy na ten przyklad widza i rozumieja
            wiecej niz glupi. Nawet jesli ci ostatni obnosza sie gdzie tylko mozna
            ze swoimi doktoratami.

          • Gość: t Re: Co to za: IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.02, 16:29
            Przyjmowanie cudzoziemców,dla przyjmowania cudzoziemców, lub dlatego, by
            było "ciekawiej" to - powiedzmy - nierozsądne. Po pierwsze mamy prawie 20%
            bezrobocie, po drugie - tam gdzie jest wiele ras tam są problemy rasowe. To co
            dzieje się np. we Francji (rosnący odsetek mułzumanów) - to prosta droga do
            wybuchu w przypadku wiekszego kryzysu gospodarczego. Nie powinno się zakładać,
            że zawsze będzie praca i dobrobyt. Jeśli już sprowadzać, to tylko jeśli są
            naprawdę potrzebni, i z obszarów bliskich kulturowo.
            • Gość: brzytwa Re: Co to za: IP: *.pcz.czest.pl 11.04.02, 16:33
              Gość portalu: t napisał(a):

              > Przyjmowanie cudzoziemców,dla przyjmowania cudzoziemców, lub dlatego, by
              > było "ciekawiej" to - powiedzmy - nierozsądne. Po pierwsze mamy prawie 20%
              > bezrobocie, po drugie - tam gdzie jest wiele ras tam są problemy rasowe. To co
              > dzieje się np. we Francji (rosnący odsetek mułzumanów) - to prosta droga do
              > wybuchu w przypadku wiekszego kryzysu gospodarczego. Nie powinno się zakładać,
              > że zawsze będzie praca i dobrobyt. Jeśli już sprowadzać, to tylko jeśli są
              > naprawdę potrzebni, i z obszarów bliskich kulturowo.

              O, i pod tym moge sie podpisac.

              • Gość: Palme NIEZAPOMINAJMY ! IP: 172.16.1.* 11.04.02, 16:47
                .............ze,to Biala Rasa stworzyla Komunizm Realny-Gulagi,stworzyla
                Faszyzm-obozy,Feudalizm-niewolnictwo dla bialych,Przyjela najbardziej
                zbrodnicza w praktyce ideologie -Chrzescijanstwo,wywolala dwie wojny
                swiatowe,obdarzyla ludzkosc w bron chemiczna i atomowa i to Biali kolonizowali
                kolorowych Ludzi ,a nie odwrotnie.
                Biali sa tak samo zli jak i Kolorowi jako ludzie z natury,ale w praktycznym
                dzialaniu Biali byli gorsi na masowa skale.....A kto zarazil Utopiami
                Komunistycznymi Azjatow-zoltych ? I oni jak Biali-Ruskie ta Utopie wdrazali w
                zycie.....Wezmy Zydow,owszem byli rasistami ,ale to Biali-Niemcy skierowali
                rasizm na zbrodnicze
                tory......

                ps. A My Polacy jestesmy przyzwyczajeni HISTORYCZNIE do spoleczenstwa
                WIELOKULTUROWEGO jak Indie ! I TAK TRZYMAC Aryjscy Rodacy !!
                • Gość: brzytwa Re: NIEZAPOMINAJMY ! IP: *.pcz.czest.pl 11.04.02, 16:51
                  Gość portalu: Palme napisał(a):

                  > .............ze,to Biala Rasa stworzyla Komunizm Realny-Gulagi,stworzyla
                  > Faszyzm-obozy,Feudalizm-niewolnictwo dla bialych,

                  Biala rasa stworzyla bardzo wiele rzeczy i dlugo by je mozna
                  wymieniac. Nie wszystko bylo dobre, z tym sie zgadzam.
                • Gość: J Re: NIEZAPOMINAJMY ! IP: 212.162.228.* 11.04.02, 21:27
                  Gość portalu: Palme napisał(a):

                  > .............ze,to Biala Rasa stworzyla Komunizm Realny-Gulagi,stworzyla
                  > Faszyzm-obozy,Feudalizm-niewolnictwo dla bialych,Przyjela najbardziej
                  > zbrodnicza w praktyce ideologie -Chrzescijanstwo,wywolala dwie wojny
                  > swiatowe,obdarzyla ludzkosc w bron chemiczna i atomowa i to Biali kolonizowali
                  > kolorowych Ludzi ,a nie odwrotnie.
                  > Biali sa tak samo zli jak i Kolorowi jako ludzie z natury,ale w praktycznym
                  > dzialaniu Biali byli gorsi na masowa skale.....A kto zarazil Utopiami
                  > Komunistycznymi Azjatow-zoltych ? I oni jak Biali-Ruskie ta Utopie wdrazali w
                  > zycie.....Wezmy Zydow,owszem byli rasistami ,ale to Biali-Niemcy skierowali
                  > rasizm na zbrodnicze
                  > tory......
                  >
                  >
                  >
                  > ps. A My Polacy jestesmy przyzwyczajeni HISTORYCZNIE do spoleczenstwa
                  > WIELOKULTUROWEGO jak Indie ! I TAK TRZYMAC Aryjscy Rodacy !!

                  Palme, widze ze palma Ci odbila i to mocno.
                  Pozdr
            • Gość: Ania Re: Co to za: IP: *.upc.chello.be 11.04.02, 16:37
              Gość portalu: t napisał(a):

              > Przyjmowanie cudzoziemców,dla przyjmowania cudzoziemców, lub dlatego, by
              > było "ciekawiej" to - powiedzmy - nierozsądne. Po pierwsze mamy prawie 20%
              > bezrobocie, po drugie - tam gdzie jest wiele ras tam są problemy rasowe. To co
              > dzieje się np. we Francji (rosnący odsetek mułzumanów) - to prosta droga do
              > wybuchu w przypadku wiekszego kryzysu gospodarczego. Nie powinno się zakładać,
              > że zawsze będzie praca i dobrobyt. Jeśli już sprowadzać, to tylko jeśli są
              > naprawdę potrzebni, i z obszarów bliskich kulturowo.

              Jestem pelna podziwu t okazuje sie,ze zle Cie osadzalam na poczatku.
              • Gość: brzytwa Re: Co to za: IP: *.pcz.czest.pl 11.04.02, 16:41
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Jestem pelna podziwu t okazuje sie,ze zle Cie osadzalam na poczatku.

                Przeciez, "t" to konserwatysta. Kazdy by ci powiedzial to samo.
            • Gość: snajper Re: Co to za: IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 11.04.02, 16:49
              Gość portalu: t napisał(a):

              > Przyjmowanie cudzoziemców,dla przyjmowania cudzoziemców, lub dlatego, by
              > było "ciekawiej" to - powiedzmy - nierozsądne. Po pierwsze mamy prawie 20%
              > bezrobocie, po drugie - tam gdzie jest wiele ras tam są problemy rasowe.

              A tam, gdzie jest wiele partii, tam są problemy partyjne. Wniosek: jedna rasa,
              jedna partia, jeden wódz. Q..wa, czy tego już kiedyś nie było ?

              > To co
              > dzieje się np. we Francji (rosnący odsetek mułzumanów) - to prosta droga do
              > wybuchu w przypadku wiekszego kryzysu gospodarczego. Nie powinno się zakładać,
              > że zawsze będzie praca i dobrobyt. Jeśli już sprowadzać, to tylko jeśli są
              > naprawdę potrzebni, i z obszarów bliskich kulturowo.

              Jakie jest cło na Murzynki ? Może sobie jakąś sprowadzę do... sprzątania. A jak
              mi się znudzi, to ją sprzedam w skupie surowców wtórnych.
              • Gość: brzytwa Re: Co to za: IP: *.pcz.czest.pl 11.04.02, 16:54
                Gość portalu: snajper napisał(a):

                > A tam, gdzie jest wiele partii, tam są problemy partyjne. Wniosek: jedna rasa,
                > jedna partia, jeden wódz. Q..wa, czy tego już kiedyś nie było ?

                No prosze, niektorzy to maja skojarzenia (i wnioski).
        • Gość: jurek Re: Co to za: IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.04.02, 16:27
          Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

          > A ja was nie upoważniałem do wypowiadania się w moim imieniu!
          > Zaś mojego sąsiada (100% Polak) pijaka-brudasa-chama discopolowego z chęcią
          > wymienię na znajomego Nigeryjczyka (bardzo sympatyczny człowiek).

          ale twoj sasiad moze wytrzezwiec, umyc sie, zmienic sie, a twojemu nigeryjskiemu
          znajomemu mycie nie pomoze a moze nawet cie zjesc
          • wpich Re: Co to za: 11.04.02, 16:35
            Gość portalu: jurek napisał(a):

            > ale twoj sasiad moze wytrzezwiec, umyc sie, zmienic sie, a twojemu nigeryjskiem
            > u
            > znajomemu mycie nie pomoze a moze nawet cie zjesc

            Ciekawe czy to przypadkiem nie Ciebie przyjęto w Ameryce jako cudzoziemca?
            Przypomina mi to niejakiego Onufrego Zagłobę gdy dostał się już na prom.

            • Gość: jurek Re: Co to za: IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.04.02, 16:38
              wpich napisał(a):

              > Gość portalu: jurek napisał(a):
              >
              > > ale twoj sasiad moze wytrzezwiec, umyc sie, zmienic sie, a twojemu nigeryj
              > skiem
              > > u
              > > znajomemu mycie nie pomoze a moze nawet cie zjesc
              >
              > Ciekawe czy to przypadkiem nie Ciebie przyjęto w Ameryce jako cudzoziemca?
              > Przypomina mi to niejakiego Onufrego Zagłobę gdy dostał się już na prom.
              >

              nic nie kumasz, ja jestem z losowania, czyli jak z poboru
              • wpich Re: Co to za: 11.04.02, 16:43
                Czy zatem los się do Ciebie uśmiechnął czy wręcz przeciwnie. Trafiłeś w końcu
                do najbardziej wielokulturowego miejsca. Po co grałeś w tego totka?
                Wracaj do bastionu! Tu nadal czarni są tylko ci w sutannach.
          • Gość: snajper Re: Co to za: IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 11.04.02, 16:53
            Gość portalu: jurek napisał(a):

            > Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):
            >
            > > A ja was nie upoważniałem do wypowiadania się w moim imieniu!
            > > Zaś mojego sąsiada (100% Polak) pijaka-brudasa-chama discopolowego z chęcią
            > > wymienię na znajomego Nigeryjczyka (bardzo sympatyczny człowiek).
            >
            > ale twoj sasiad moze wytrzezwiec, umyc sie, zmienic sie, a twojemu nigeryjskiemu
            > znajomemu mycie nie pomoze a moze nawet cie zjesc

            Jakoś nie słyszałem, aby w Polsce jakiś Murzyn zjadł swojego sąsiada, więc
            martwić się tym nie musisz. We Francji czy w USA też nic takiego nie zaszło. Za
            to u nas pewne miłe dzieci wynajęły za 200 zł morderców, aby ci zabili ich ojca.
            Znęcał się nad nimi - kazał się uczyć i sprzątać po sobie. Więc może martw się
            raczej nie Nigieryjczykiem, ale czymś innym. Dzieci masz ?
    • Gość: GMR Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 16:28
      Jurek czy ty abynie nazywasz się Kazimierz kapera?
      • Gość: jurek Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.04.02, 16:32
        Gość portalu: GMR napisał(a):

        > Jurek czy ty abynie nazywasz się Kazimierz kapera?

        tez z krakowa ale nie

    • Gość: Jacek Na Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: 212.247.19.* 11.04.02, 16:41
      Ty bydlaku,jestes bialym ale i tal dzikusem...Fuck off!
      • Gość: jurek Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.04.02, 16:45
        jak wyglada szwecja dzis z tym smieciem na ulicach?
        podobno 25 lat temu to bylo mile i bezpieczne miejsce
    • werw Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka 11.04.02, 17:58
      Jak szakale za obozowiskiem, tak hordy zdziczałych arabów wloką się za
      cywilizacją, zaśmiecając miasta Europy. Wystarczy wejść do jakiejkolwiek
      dzielnicy arabskiej na Zachodzie, by poczuć przedsmak tego, z czym muszą żyć
      Izraelczycy. Arabstwo dyszy agresją, utrzymuje się bądź to wyciągając brudne
      łapy po świadczenia socjalne bądź zajmując się kradzieżami, rozbojami,
      sutenerstwem, handlem narkotykami i sprzedażą wyrobów z podrobionymi znakami
      towarowymi. Przerażenie ogarnia gdy obserwuje się to, co dzieje się obecnie we
      Francji - także z powodu krótkowzroczności polityków którzy nadal nie stawiają
      tamy napływowi tej hołoty, a także, niestety, zwykłych obywateli, którzy,
      zaślepieni political correctness, usiłują nie widzieć jak naprawdę wygląda
      rzeczywistość
      P.S Czarnuchy są nie lepsze
      • Gość: radoslaw Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.oxs.stores.easyeverything.com 11.04.02, 18:10
        Racja,wypowiadaja sie o tym osoby ,ktore nie maja o tym pojecia.Nie jestem
        rasista.Nie chcialbym po prostu zeby w Polsce byly tak jak na zachodzie jakies
        dzielnice arabskie ,murzynskie itd.gdzie jest przemoc.Liberalizm jest
        zastepowany przez liberokretynizm,wpuszcza sie kazdego kto ma ochote.Jesli juz
        ma ktos sie osiedlac w Polsce to powinni to byc ludzie z tej samej kultury.Nie
        mam nic przeciwko Ukraincom,Bialorusinom czy np.Latynosom.Pozatym jest duzo
        naszych rodakow w Kazachstanie,na Syberii,oni powinni miec mozliwosc w
        pierwszej kolejnosci.
        • Gość: snajper Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 11.04.02, 19:26
          Gość portalu: radoslaw napisał(a):

          > Racja,wypowiadaja sie o tym osoby ,ktore nie maja o tym pojecia.Nie jestem
          > rasista.Nie chcialbym po prostu zeby w Polsce byly tak jak na zachodzie jakies
          > dzielnice arabskie ,murzynskie itd.gdzie jest przemoc.

          Nie ma to jak nasze spokojne osiedla, kulturalni kibice, posłuszne dzieci.
          Pomyślcie co by się stało, gdyby pojawiły się u nas te kolorowe zwierzęta. Dzicz
          na stadionach, bejsbolowcy na osiedlach, dzieci zlecające morderstwa na swych
          rodzicach. Jak dobrze, że nie ma u nas tych kolorowych zwierząt !!!

          > Liberalizm jest
          > zastepowany przez liberokretynizm,wpuszcza sie kazdego kto ma ochote.Jesli juz
          > ma ktos sie osiedlac w Polsce to powinni to byc ludzie z tej samej kultury.

          Wysocy blondyni, nieobrzezani.

          > Nie
          > mam nic przeciwko Ukraincom,Bialorusinom czy np.Latynosom.

          No co ty !!! Latynosi to brudasy. Oni zęby myją jedynie raz dziennie. I piją piwo
          prosto z butelek. A Ukraińcy nie mają pojęcia jak się je kraby. Taką dzicz chcesz
          do nas wpuszczać ???

          > Pozatym jest duzo
          > naszych rodakow w Kazachstanie,na Syberii,oni powinni miec mozliwosc w
          > pierwszej kolejnosci.

      • Gość: brzytwa Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.pcz.czest.pl 11.04.02, 18:15
        werw napisał(a):

        > Arabstwo dyszy agresją, utrzymuje się bądź to wyciągając brudne
        > łapy po świadczenia socjalne bądź zajmując się kradzieżami, rozbojami,
        > sutenerstwem, handlem narkotykami i sprzedażą wyrobów z podrobionymi znakami
        > towarowymi.

        Postepactwo i tak zaraz ci napisze, ze przeciez Polak tez moze byc...
        Ech, szkoda slow.
        • Gość: Ania Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.upc.chello.be 11.04.02, 18:40
          Gość portalu: brzytwa napisał(a):

          > werw napisał(a):
          >
          > > Arabstwo dyszy agresją, utrzymuje się bądź to wyciągając brudne
          > > łapy po świadczenia socjalne bądź zajmując się kradzieżami, rozbojami,
          > > sutenerstwem, handlem narkotykami i sprzedażą wyrobów z podrobionymi znaka
          > mi
          > > towarowymi.
          >
          > Postepactwo i tak zaraz ci napisze, ze przeciez Polak tez moze byc...
          > Ech, szkoda slow.

          Ja chociaz jestem jak Ty to mowisz "postepowka" nic nie napisze bo sie z nim
          zgadzam.Od rana o tym pisze.Kagan mi nawet odpisal,ze Arabowie sa czysci i
          kulturalni a ja mieszkam w slumsach.
    • Gość: Palme NAPRAWDE BIALI EUROPEJCZYCY to..... IP: 172.16.1.* 11.04.02, 18:50
      .....Polnocni Germanie : Szwedzi,Dunczycy,Norwegowie,Islandczycy. Oraz w
      wiekszosci Holendrzy.
      Cala reszta nacji Europejskich to mieszncy albo sniadzi-biali jak nacje
      Romanskie( Wlosi,Francuzi etc,etc), albo bruneci jak Slowianie czy wiekszosc
      Niemcow(zmieszancyh w 30% ze Slowianami zwlaszcza Prusacy...) Brytyjczycy i
      Irlandczycy tez : tam prawdziwi Aryjscy-Nordycy sa w mniejszosci.
      A wiec rozwijajac ten smieszny temat ,tylko prawdziwa w 100% Aria zachowala sie
      u Vikingow i w mniejszym stopniu u Holendrow.
      Polacy kiepsko reprezentuja prawdziwa Aryjska-Biala rase.....a pchaja sie na
      jej obroncow.....
      SZWED o TO JEST BIALY REPREZENTACYJNY CZLOWIEK !
      • Gość: Kraken Re: Nie widze problemu!!! IP: *.ipt.aol.com 11.04.02, 20:14
        Tak sobie poczytalem wasze wypowiedzi na temat wielokulturowosci
        IIIRzeczpospolitej i jak to zwykle-gdzie trzech Polakow-tam cztery opinie!!!Ale
        poniewaz "prawdziwi Polacy" nie zycza sobie "rozcienczania" kultury(tak jakby
        Polska miala jakas WLASNA kulture(a nie malpowana z innych)-wobec tego
        proponuje-ZABRAC SIE DO ROBOTY I WYBUDOWAC MUR NA WZOR STAROZYTNYCH CHIN!!!A
        co!!!Mogly zrobic to te przebrzydle zoltki,ktore jak sami powiadaja o sobie,ze
        jedza wszystko co lata oprocz samolotu,wszystko co plywa oprocz okretu oraz
        wszystko co ma cztery nogi oprocz stolu-to czy my nie mozemy????!!!!Przypominam
        w tym miejscu slawetne zawolanie z czasow "Solidarnosci"(tej pierwszej-wiec
        moze nie wszyscy slyszeli)-POLAK TEZ POTRAFI!!!!
        Jednoczesnie chcialbym zauwazyc,ze za jednym "zamachnieciem" zalatwimy kilka
        spraw-powstrzymamy obcy kulturowo"drang nach Polen",umocnimy jedynie sluszna i
        prawdziwa postawe "Polaka-katolika",oraz co najwazniejsze ozywimy rynek
        materialow budowlanych tudziez stworzy sie przy tej okazji mnowstwo nowych
        miejsc pracy(jako,ze zadanie to niebagatelne),przy tem o ile wzmocni sie budzet
        wplywami z podatkow!!!! A jednoczesnie USZCZELNIMY GRANICE-z ktorym to zadaniem
        kolejne (nie)rzady zupelnie sobie nie radza!!!!SPOJRZCIE SAME KORZYSCI!!!
        A tak nawiasem mowiac-skoro ktos(chyba Palme) wskazal na przyklad Szwecji-
        pojawia sie w tym miejscu refleksja-I PO CO BYLO WYPEDZAC KAROLA GUSTAWA Z
        POLSKI????Bylibysmy dzis zjednoczeni pod jednym berlem przesympatycznego
        krola,ktory w przeciwienstwie do naszych "rzadzacych" potrafi zdobyc sie na
        publiczne przeprosiny(chodzilo o cos tak bagatelnego,jak przekroczenie
        predkosci)podczas gdy w Polsce byle posel przy podobnej okazji wywija
        legitymacja powolujac sie na immunitet-eeech,kurwa-rozmarzylem sie-Szwecja to
        nie dla nas-w porownaniu z nimi nie wyszlismy jeszcze z jaskin-przynajmniej
        jesli chodzi o kulture polityczna!!!-Wiec pozostaje jednak MUR!
        • Gość: Ania Re: Nie widze problemu!!! IP: *.upc.chello.be 11.04.02, 23:57
          Kraken nie przesadzaj nie chodzi o odgrodzenie murem ja nie jestem rasistka ale
          widze co sie dzieje na przykladzie Belgii Kagan mi dzis napisal,ze ja miezkam w
          slumsach no to ja znam tylko cholote ale w tej chwili w Brukseli jest tyle samo
          muzulmanow i czarnych co bialych.Gdy jest w telewizji wiadomosc,ze szukaja
          przestepcy i podaja rysopis podejrzanego to jest w 90%typ srodziemnomorski bo
          zeby nie obrazac Marokanow tak ie to ladnie pisze.To co dzieje sie we Francji
          ogladam w telewizji to sa regularne wojny z policja palenie samochodow
          wybijanie szyb itd..Kagan mi napisal,ze w Liege sa slumsy.W Liege wybudowano
          bloki z przeznaczeniem na mieszkania socjalne lokatorami byli glownie kolorowi
          bodajze przez trzy lata zdewastowli to doszczetnie.Na poczatku tez bylam
          zchwycona w parku tak ladnie bawia ie dzieci roznych ras sloneczko swieci ale
          pozniej te dzieci dorastaja i zaczynaja krasc i zabijac.A dzieci to oni robia
          duzo oj duzo.
          • Gość: Kraken Re: Nie widze problemu!!!-do Ani IP: *.ipt.aol.com 12.04.02, 01:25
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Kraken nie przesadzaj nie chodzi o odgrodzenie murem ja nie jestem rasistka ale
            >
            > widze co sie dzieje na przykladzie Belgii Kagan mi dzis napisal,ze ja miezkam w
            >
            > slumsach no to ja znam tylko cholote ale w tej chwili w Brukseli jest tyle samo
            >
            > muzulmanow i czarnych co bialych.Gdy jest w telewizji wiadomosc,ze szukaja
            > przestepcy i podaja rysopis podejrzanego to jest w 90%typ srodziemnomorski bo
            > zeby nie obrazac Marokanow tak ie to ladnie pisze.To co dzieje sie we Francji
            > ogladam w telewizji to sa regularne wojny z policja palenie samochodow
            > wybijanie szyb itd..Kagan mi napisal,ze w Liege sa slumsy.W Liege wybudowano
            > bloki z przeznaczeniem na mieszkania socjalne lokatorami byli glownie kolorowi
            > bodajze przez trzy lata zdewastowli to doszczetnie.Na poczatku tez bylam
            > zchwycona w parku tak ladnie bawia ie dzieci roznych ras sloneczko swieci ale
            > pozniej te dzieci dorastaja i zaczynaja krasc i zabijac.A dzieci to oni robia
            > duzo oj duzo.

            mila Aniu-ja nie przesadzam,z Polakami WSZYSTKO MOZLIWE!Sam mieszkam W USA wiec
            wiem doskonale co masz na mysli piszac o problemie czarnych,czy arabusow-
            podzielam twe zdanie ZE JEST TO POWAZNY PROBLEM BIALEGO CZLOWIEKA!!!Jaka jest
            jednak na to rada???Przesiedlic czarnych spowrotem do Afryki??Tozto bylby rumor
            na calym swiecie-oni wcale nie chca powracac do swych pielszy,z ktorych wyrwali
            ich lowcy niewolnikow(mam tu na mysli czarnych w USA) w dodatku wpadli na pomysl
            aby zaskarzyc w imieniu swych przodkow rzad tego kraju o odszkodowania! A
            przeciez tak prawde mowiac ci lowcy wyswiadczyli ich potomkom niebywale
            dobrodziejstwo-moga teraz spokojnie NIC NIE ROBIC na koszt socialu,a wiec
            podatnika amerykanskiego-widac to niewolnictwo bylo zbyt krotkie aby wyrobic w
            tej bandzie nawyk pracy! Ich dzielnice to rzeczywiscie slumsy-nie z powodu
            jakiejs szczegolnej polityki amerykanskiej,lecz z powodu stopnia zdewastowania
            przez samych czarnuchow-tak sie tu porobilo,ze jesli w dobrej nawet okolicy kupi
            dom jakikolwiek czarny(moze byc z niego wyjatek-wyksztalcony i porzadny czlowiek)-
            natychmiast zaczynaja spadac ceny nieruchomosci!!!Ludziska tutaj toleruja ich(bo
            musza) ale wola nie miec z nimi do czynienia(a tego juz nie musza),kazdy tutaj
            doskonale wie,ze na "murzynowie" lepiej sie po zmroku nie pokazywac.
            Tak sie jakos popieprzylo,ze jest to rasa,ktora ma tylko pretensje i wymagania-
            natomiast organicznie wrecz nienawidzi jakichkolwiek obowiazkow!
            Podobnie rzecz sie ma z arabusami-trudno powiedziec,kto kurwa gorszy-ten
            calkiem czarny,czy ten nie do konca!Faktem jest,ze jak widzialem kilka razy
            pracujacych murzynow(dziwne,lecz prawdziwe,choc ta ich praca... )tak NIGDY NIE
            WIDZIALEM PRACUJACEGO ARABUSA!!!!Handelek,narkotyki,napady-owszem,ale praca w
            powszechnym tego slowa rozumieniu-nigdy!To jest ich motto zyciowe>obawiam sie
            jednak,ze jestesmy na nich po prostu skazani-chyba,ze Izrael ZROBI WRESZCIE Z
            NIMI POPRZADEK-RAZ A DOKLADNIE!!!
      • Gość: t przypadek snajpera IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.02, 20:53
        Snajper to kliniczny wręcz przypadek niebezpiecznego w polityce, apriorycznego
        stylu myślenia: uwierzył w pewien teoretyczny model i jest przekonany, że świat
        POWINIEN tak wyglądać, a jeśli nie wygląda - tym gorzej dla świata. Ludzie
        POWINNI być tolerancyjni, demokracja, jest zawsze wartością samą w sobie,
        wielokulturowość to stan porządany dla siebie samego itp, itd. Pół biedy jesli
        takie naiwne podejście ma ktoś pozbawiony realnego wpływu na politykę, gorzej gdy
        nieprzystający do rzeczywistości model zaczyna być bezmyślnie wcielany w zycie.
        Można się zgodzić, że ludzie - POWINNI być idealni, ale - póki co - NIE SĄ. Czy
        politycy powinni brać pod uwagę stan porządany, czy realny? Co powiedzielibyśmy o
        człowieku, który wychodząc z domu zostawia drzwi otwarte mówiąc: "nikt mnie nie
        okradnie, bo nikt NIE POWINIEN ruszać cudzej właśności"? Aprioryści przypominają
        właśnie takiego człowieka. Oczywiście każda orientacja polityczna opiera się na
        takich czy innych założeniach teoretycznych i stara się kształtować rzeczywistośc
        według tych założeń, ale po pierwsze - są założenia mniej i bardziej przystające
        do rzeczywistości, a po drugie- różne orientacje w różnym stopniu przywiązane są
        do swojej idealnej wizji. Jedni gotowi są na ustępstwa wobec rzeczywistości, inni
        widzą tylko swój model. Socliberalni aprioryści - tacy jak snajper - punkt
        ciężkości przenoszą właśnie na model - państwo jawi im się jako maszyna do
        realizacji ideału, a jego obywatele jako masa do ukształtowania, a co gorzej do
        tego zachowują się tak, jak gdyby ta masa JUŻ przyjęła ich punkt widzenia.
        Sygnały, mówiące, że jest inaczej traktują pogardliwie odprawiając egzorcyzmy
        nad "ciemnotą". I wszystko jest dobrze- bo model jest ładny -aż do czasu, gdy nie
        wyjrzy zza niego rzeczywistość. Oczywiście aprioryści, nie mogą przyznać, że
        winny jest model. Winni są zawsze ludzie, którzy do niego nie dorośli. Kiedy np.
        w Austrii zwycięża Haider, mają pretensje do Austriaków, którzy na niego
        głosowali, a nie do ideologów "społeczeństwa otwartego" i polityków którzy im
        brezkrytycznie uwierzyli. Jak to się ma do tematu tego wątku? Otóż, ludzie
        mają "instykt plemienny" - przedkładają własną grupę (rodzinę, przyjaciół, naród,
        kulturę) nad inne. Może się ten odruch plemienny niepodobać, można starać się go
        złagodzić, ale jesli zacznie się działac jak gdyby go wcale nie było - to już
        świadczy o głupocie. Społeczeństwo wieleokulturowe może istnieć tylko w
        spokojnych. Gdy nadchodzi kryzys - pęka. Na Zachodzie zbliżamy się do punktu
        krytycznego. Nawet socliberalne bastiony zaczynają dostrzegać, że sytuacja może
        wymknąć się spod kontroli(W sobotniej "GW" można sobie przeczytać artykuł:"Ta
        łódź jest pełna" o imigrantach w Holandii). Najwyższy czas by porzucić model
        socliberalny i pomyśleć o przyszłości!
        • Gość: snajper Re: przypadek snajpera IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 11.04.02, 21:34
          Gość portalu: t napisał(a):

          > Snajper to kliniczny wręcz przypadek niebezpiecznego w polityce, apriorycznego
          > stylu myślenia: uwierzył w pewien teoretyczny model i jest przekonany, że świat
          > POWINIEN tak wyglądać, a jeśli nie wygląda - tym gorzej dla świata. Ludzie
          > POWINNI być tolerancyjni, demokracja, jest zawsze wartością samą w sobie,
          > wielokulturowość to stan porządany dla siebie samego itp, itd. Pół biedy jesli
          > takie naiwne podejście ma ktoś pozbawiony realnego wpływu na politykę, gorzej gd
          > y nieprzystający do rzeczywistości model zaczyna być bezmyślnie wcielany w zycie

          No cóż, z opisem trudno mi się nie zgodzić. Problem jest zresztą ogólniejszy.
          Każdy model społeczny określa pewne cechy oczekiwane. Np katolicyzm określa cechy
          do jakich religijny człowiek dążyć powinien, pokazuje na przykładzie świętych i
          błogosławionych co jest akceptowane. Każdy system jest reprezentowany przez
          pewien idealny model, który jest wzorem dla członków danej społeczności.

          > Można się zgodzić, że ludzie - POWINNI być idealni, ale - póki co - NIE SĄ. Czy
          > politycy powinni brać pod uwagę stan porządany,czy realny? Co powiedzielibyśmy o
          > człowieku, który wychodząc z domu zostawia drzwi otwarte mówiąc: "nikt mnie nie
          > okradnie, bo nikt NIE POWINIEN ruszać cudzej właśności"? Aprioryści przypominają
          > właśnie takiego człowieka. Oczywiście każda orientacja polityczna opiera się na
          > takich czy innych założeniach teoretycznych i stara się kształtować rzeczywisto
          > śc według tych założeń, ale po pierwsze - są założenia mniej i bardziej przystaj
          > ące do rzeczywistości,

          Mylisz założenia z akceptowanym postępowaniem. Zostańmy przy przykładzie
          katolicyzmu. Uczciwość niewątpliwie mieści się w docelowym modelu społeczeństwa
          katolickiego. Nie znaczy to jednak, że zakładamy, iż nie ma wśród nas złodziei i
          będziemy zostawiać drzwi otwarte. Ale nie znaczy to także, że z powodu
          >nieprzystających do rzeczywistości< naszych oczekiwań, nie będziemy złodziejstwa
          potępiać.

          > a po drugie- różne orientacje w różnym stopniu przywiązane są do
          > swojej idealnej wizji. Jedni gotowi są na ustępstwa wobec rzeczywistości, inni
          > widzą tylko swój model. Socliberalni aprioryści - tacy jak snajper - punkt
          > ciężkości przenoszą właśnie na model - państwo jawi im się jako maszyna do
          > realizacji ideału, a jego obywatele jako masa do ukształtowania,

          Tu znów w pewnym stopniu muszę się z Tobą zgodzić. Państwo JEST środkiem przymusu
          za pomocą którego wymusza się ogólnie akceptowane formy zachowań. Państwo karze
          kradzież, morderstwo, bigamię, oszczerstwo. Wymusza na społeczeństwie takie a nie
          inne zachowania. A więc w pewnym stopniu rzeczywiście to społeczeństwo kształtuje.

          > a co gorzej do
          > tego zachowują się tak, jak gdyby ta masa JUŻ przyjęła ich punkt widzenia.

          Reguły na straży których stoi państwo zostały w demokracjach przyjęte przez tę
          właśnie masę. Tak więc większość >masy< rzezcywiście ten punkt przyjęłą.

          > Sygnały, mówiące, że jest inaczej traktują pogardliwie odprawiając egzorcyzmy
          > nad "ciemnotą".

          To nie ciemnota. To jednostki, grupy mniejszościowe, które nie akceptują
          ustalonych reguł gry.

          > I wszystko jest dobrze- bo model jest ładny -aż do czasu, gdy n
          > ie wyjrzy zza niego rzeczywistość. Oczywiście aprioryści, nie mogą przyznać, że
          > winny jest model. Winni są zawsze ludzie, którzy do niego nie dorośli. Kiedy np
          > w Austrii zwycięża Haider, mają pretensje do Austriaków, którzy na niego
          > głosowali, a nie do ideologów "społeczeństwa otwartego" i polityków którzy im
          > brezkrytycznie uwierzyli.

          Pretensje ? Każde społeczeństwo samo wybiera sobie swój model, każde samo ustala
          swoje reguły gry. Mogą one być co najwyżej nieakceptowane przez inne
          społeczeństwa.

          > Jak to się ma do tematu tego wątku? Otóż, ludzie
          > mają "instykt plemienny" - przedkładają własną grupę (rodzinę, przyjaciół, naród
          > kulturę) nad inne. Może się ten odruch plemienny niepodobać, można starać się go
          > złagodzić, ale jesli zacznie się działac jak gdyby go wcale nie było - to już
          > świadczy o głupocie.

          Oprócz >instynktu plemiennego< ludzi cechuje także ciekawość innych ludzi,
          narodów, kultur.

          > Społeczeństwo wieleokulturowe może istnieć tylko w spokojnych. Gdy nadchodzi
          > kryzys - pęka.

          Nieprawda. Nic tak nie łączy jak wspólny wróg. W chwili zagrożenia wszelkie
          wewnętrzne animozje idą w kąt. Chyba, że zagrożenie przychodzi z wewnątrz w
          postaci np bezrobocia. Wtedy rzeczywiście każda grupa będzie walczyć o swoje.
          Także w ramach jednej kultury i jednego narodu.

          > Na Zachodzie zbliżamy się do punktu krytycznego. Nawet socliberalne bastiony
          > zaczynają dostrzegać, że sytuacja może wymknąć się spod kontroli(W sobotniej
          > "GW" można sobie przeczytać artykuł:"Ta łódź jest pełna" o imigrantach w Holand
          > ii). Najwyższy czas by porzucić model socliberalny i pomyśleć o przyszłości!

          Pozdrawiam.
          • Gość: t Re: przypadek snajpera IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.02, 22:55

            > No cóż, z opisem trudno mi się nie zgodzić. Problem jest zresztą ogólniejszy.
            > Każdy model społeczny określa pewne cechy oczekiwane. Np katolicyzm określa cec
            > hy do jakich religijny człowiek dążyć powinien, pokazuje na przykładzie
            >świętych i błogosławionych co jest akceptowane. Każdy system jest reprezentowany
            >przez pewien idealny model, który jest wzorem dla członków danej społeczności.
            To charakterystyczne, że w rozmowie o polityce jako przykład wybrałeś akurat
            katolicyzm. Wygląda na to, ze z jednej strony traktujesz politykę jak religię, a
            z drugiej religię jak politykę. Dla apriorystów to dość typowe, tyle, że religia
            to nie doktryna polityczna. O tym, że każdy ruch określa pewien model sam
            pisałem w swoim poście, więc tu już nie będę się do tego odnosił .
            > Mylisz założenia z akceptowanym postępowaniem. Zostańmy przy przykładzie
            > katolicyzmu. Uczciwość niewątpliwie mieści się w docelowym modelu społeczeństwa
            > katolickiego. Nie znaczy to jednak, że zakładamy, iż nie ma wśród nas złodziei
            > i będziemy zostawiać drzwi otwarte. Ale nie znaczy to także, że z powodu
            > >nieprzystających do rzeczywistości< naszych oczekiwań, nie będziemy złod
            > ziejstwa potępiać.
            Swietnie, ale fanatycy "społeczeństwa otwartego" prowadzą politykę TAK JAKBY
            ludzie JUŻ byli wykonani wg. ich modelu - prowadząc np taką a nie inną politykę
            imigracyjną.
            Przy okazji - w poście poświęconym imigracji proponuję trzymac się imigracji. O
            katolicyzmie mozesz przecież dyskutować na około 150 wątkch jemu poswięconych
            (chyba, że powiążesz katolicyzm z imigracją) . Wiem, że niektórym wszystko
            kojarzy się z katolicyzmem, ale - niepotrzebnie.
            > Tu znów w pewnym stopniu muszę się z Tobą zgodzić. Państwo JEST środkiem przymu
            > su za pomocą którego wymusza się ogólnie akceptowane formy zachowań. Państwo
            >karze kradzież, morderstwo, bigamię, oszczerstwo. Wymusza na społeczeństwie
            >takie a nie inne zachowania. A więc w pewnym stopniu rzeczywiście to
            >społeczeństwo kształtu je.
            O tym właśnie pisałem - dla Ciebie państwo jest "środkiem przymusu do wymuszania
            takich a nie innych zachowań", a dla mnie organizacją mającą służyc interesom
            swoich obywateli takich jacy są. Owo "kształtowanie wg. modelu" to rzecz
            poboczna.
            Zwykle jest tak, że lewica powołuje się na "wolę mas" tylko wtedy, gdy jest ona
            zbieżna z jej poglądami. Większość Polaków chce kary śmierci. Czy powinna być
            wprowadzona z powrotem? Myslisz, że większość chce
            społeczeństwa "wielokulturowego"?
            > To nie ciemnota. To jednostki, grupy mniejszościowe, które nie akceptują
            > ustalonych reguł gry.
            Bynajmniej nie "ustalonych", lecz przeforsowanych przez taki a nie inny układ
            polityczny, który uważa je za właściwe. Masz dość idealistyczne pojęcie o
            demokracji. To nie tyle większość wyłania polityków, co politycy organizują
            wiekszość. Tak to już jest w demokracji - od ateńskiej począwszy. Tyle, że by
            ową większość uwieść, muszą jej schlebiać, co demoralizuje obie strony.
            > Oprócz >instynktu plemiennego< ludzi cechuje także ciekawość innych ludzi
            > narodów, kultur.
            Być może, ale - po pierwsze nie na poziomie mas,a po drugie- tak długo kiedy
            ludzie sami decydują czy chcą ową ciekawość realizować, oraz w jakiej formie. To
            turysta jest "ciekawy innych ludzi, narodów, czy kultur", robotnik tracący pracę
            na rzecz imigranta - niekoniecznie. Kiedy wyjazd do sąsiedniej dzielnicy staje
            się egzotyczną podróżą "ciekawość innych kultur" ustępuje miejsca rozdrażnieniu
            > Nieprawda. Nic tak nie łączy jak wspólny wróg. W chwili zagrożenia wszelkie
            > wewnętrzne animozje idą w kąt. Chyba, że zagrożenie przychodzi z wewnątrz w
            > postaci np bezrobocia. Wtedy rzeczywiście każda grupa będzie walczyć o swoje.
            > Także w ramach jednej kultury i jednego narodu.
            Piszesz o zagrożeniu zewnętrznym, a ja miałem na myśli raczej własnie wewnętrzne.
            Co do zewnętrzenego - społeczeństwo wielokulturowe często nie ma "wspólnych
            wrogów". Ów wróg, dla częsci tego społeczeństwa, albo jest pretekstem, by -
            korzystając z kryzysu -wywalczyć o lepszą pozycję dla swojej grupy, albo (o ile
            jest to wróg bliski kulturowo) jest postrzegany jako bliższy, niż reszta(nie tak
            bliska) część własnego "społeczeństwa". Jakie znasz przykłady społeczeństw
            wielokulturowych, które w chwili zagrożenia skonsolidowały się wokół wspólnego
            celu? USA w czasie II wojny św? Nie żartuj. USA było wtedy krajem gdzie
            dominowali biali, i niewiele miało wspólnego z obecnym
            pojęciem "wielokulturowości". Oczywiście, że napięcia zdarzają się także w
            społeczeństwach jednolitych, ale - są mniejsze, bo pozbawione
            aspektu "wielokulturowości". Np. w kraju jednolitym problem bezrobocia może być
            groźny, ale nie wywołuje automatycznie napięć etnicznych, religijnych, rasowych,
            w kraju "wielokulturowym" - tak.

            • Gość: snajper Re: przypadek snajpera IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 07:59
              Gość portalu: t napisał(a):

              > > No cóż, z opisem trudno mi się nie zgodzić. Problem jest zresztą ogólniejszy.
              > > Każdy model społeczny określa pewne cechy oczekiwane. Np katolicyzm określa
              > > cechy do jakich religijny człowiek dążyć powinien, pokazuje na przykładzie
              > > świętych i błogosławionych co jest akceptowane. Każdy system jest reprezent
              > > owany przez pewien idealny model, który jest wzorem dla członków danej społecz
              > > ności.
              >
              > To charakterystyczne, że w rozmowie o polityce jako przykład wybrałeś akurat
              > katolicyzm. Wygląda na to, ze z jednej strony traktujesz politykę jak religię, a
              > z drugiej religię jak politykę. Dla apriorystów to dość typowe, tyle, że religia
              > to nie doktryna polityczna. O tym, że każdy ruch określa pewien model sam
              > pisałem w swoim poście, więc tu już nie będę się do tego odnosił .
              >
              > > Mylisz założenia z akceptowanym postępowaniem. Zostańmy przy przykładzie
              > > katolicyzmu. Uczciwość niewątpliwie mieści się w docelowym modelu społecze
              > > ństwa katolickiego. Nie znaczy to jednak, że zakładamy, iż nie ma wśród nas
              > > złodziei i będziemy zostawiać drzwi otwarte. Ale nie znaczy to także, że z
              > > powodu nieprzystających do rzeczywistości< naszych oczekiwań, nie będziemy
              > > złodziejstwa potępiać.
              >
              > Swietnie, ale fanatycy "społeczeństwa otwartego" prowadzą politykę TAK JAKBY
              > ludzie JUŻ byli wykonani wg. ich modelu - prowadząc np taką a nie inną politykę
              > imigracyjną.

              Nie widzę takiego założenia. Czy to nie przeciwnicy imigracji zakładają, że my
              jestesmy lepsi, a ci co przyjdą to niedomyte dzikusy ?

              > Przy okazji - w poście poświęconym imigracji proponuję trzymac się imigracji. O
              > katolicyzmie mozesz przecież dyskutować na około 150 wątkch jemu poswięconych
              > (chyba, że powiążesz katolicyzm z imigracją) . Wiem, że niektórym wszystko
              > kojarzy się z katolicyzmem, ale - niepotrzebnie.
              >
              > > Tu znów w pewnym stopniu muszę się z Tobą zgodzić. Państwo JEST środkiem przym
              > > usu za pomocą którego wymusza się ogólnie akceptowane formy zachowań. Państwo
              > > karze kradzież, morderstwo, bigamię, oszczerstwo. Wymusza na społeczeństwie
              > > takie a nie inne zachowania. A więc w pewnym stopniu rzeczywiście to społecze
              > > ństwo kształtu je.
              >
              > O tym właśnie pisałem - dla Ciebie państwo jest "środkiem przymusu do wymuszania
              > takich a nie innych zachowań", a dla mnie organizacją mającą służyc interesom
              > swoich obywateli takich jacy są. Owo "kształtowanie wg. modelu" to rzecz
              > poboczna.
              > Zwykle jest tak, że lewica powołuje się na "wolę mas" tylko wtedy, gdy jest ona
              > zbieżna z jej poglądami. Większość Polaków chce kary śmierci. Czy powinna być
              > wprowadzona z powrotem?

              Jeśli rzeczywiście chce tego większość - to tak, powinna być wprowadzona.

              > Myslisz, że większość chce społeczeństwa "wielokulturowego"?

              Ależ niezaleznie od >chcenia< społeczeństwa, jest ono i zawsze będzie
              wielokulturowe. Bo chyba nie będziesz mnie przekonywał, iż Miłosz wraz z Mrożkiem
              należą do tego samego kręgu kulturowego co menel spod budki z piwem.

              > > To nie ciemnota. To jednostki, grupy mniejszościowe, które nie akceptują
              > > ustalonych reguł gry.
              >
              > Bynajmniej nie "ustalonych", lecz przeforsowanych przez taki a nie inny układ
              > polityczny, który uważa je za właściwe. Masz dość idealistyczne pojęcie o
              > demokracji. To nie tyle większość wyłania polityków, co politycy organizują
              > wiekszość. Tak to już jest w demokracji - od ateńskiej począwszy. Tyle, że by
              > ową większość uwieść, muszą jej schlebiać, co demoralizuje obie strony.

              Nie do końca się z Tobą tutaj zgodzę. Wyniki kolejnych wyborów przeczą Twojej
              tezie. Skoro SLD uwiodło społeczeństwo i zorganozowało sobie większośc w jednych
              wyborach, to dlaczego nie udało się to jej w kolejnych. Tak samo mogę Cię zapytać
              o AWS. Mogę Cię też zapytać, dlaczego SLD choć przegrało z AWS, to nie zniknęło
              tak jak AWS po przegranej z SLD. Owszem, schlebianie skutkuje, co widać choćby po
              wyniku Samoobrony, ale i to co pratie robią, chcą zrobić, coraz większe ma
              znaczenie. Niech jako przykład posłuży nam akces do UE. Żaden przeciwnik naszego
              wejścia nie głosował na SLD, choćby nie wiem jak się do niego mizdrzyło. Żaden
              zwolennik Polski w UE nie zagłosował na LPR.

              > > Oprócz >instynktu plemiennego< ludzi cechuje także ciekawość innych ludzi
              > > narodów, kultur.
              >
              > Być może, ale - po pierwsze nie na poziomie mas,a po drugie- tak długo kiedy
              > ludzie sami decydują czy chcą ową ciekawość realizować, oraz w jakiej formie. To
              > turysta jest "ciekawy innych ludzi, narodów, czy kultur", robotnik tracący pracę
              > na rzecz imigranta - niekoniecznie. Kiedy wyjazd do sąsiedniej dzielnicy staje
              > się egzotyczną podróżą "ciekawość innych kultur" ustępuje miejsca rozdrażnieniu

              Zgoda. A w takich przypadkach jak strata pracy zawsze będzie winien ten >obcy<.

              > > Nieprawda. Nic tak nie łączy jak wspólny wróg. W chwili zagrożenia wszelkie
              > > wewnętrzne animozje idą w kąt. Chyba, że zagrożenie przychodzi z wewnątrz w
              > > postaci np bezrobocia. Wtedy rzeczywiście każda grupa będzie walczyć o swoje.
              > > Także w ramach jednej kultury i jednego narodu.
              >
              > Piszesz o zagrożeniu zewnętrznym, a ja miałem na myśli raczej własnie wewnętrzne
              > Co do zewnętrzenego - społeczeństwo wielokulturowe często nie ma "wspólnych
              > wrogów". Ów wróg, dla częsci tego społeczeństwa, albo jest pretekstem, by -
              > korzystając z kryzysu -wywalczyć o lepszą pozycję dla swojej grupy, albo (o ile
              > jest to wróg bliski kulturowo) jest postrzegany jako bliższy, niż reszta(nie tak
              > bliska) część własnego "społeczeństwa". Jakie znasz przykłady społeczeństw
              > wielokulturowych, które w chwili zagrożenia skonsolidowały się wokół wspólnego
              > celu? USA w czasie II wojny św?

              Internowali Amerykanów japońskiego pochodzenia.

              > Nie żartuj. USA było wtedy krajem gdzie dominowali biali,

              W dużym stopniu to właśnie wojna była jedym z motorów integracji rasowej w USA.

              > i niewiele miało wspólnego z obecnym
              > pojęciem "wielokulturowości". Oczywiście, że napięcia zdarzają się także w
              > społeczeństwach jednolitych, ale - są mniejsze, bo pozbawione
              > aspektu "wielokulturowości". Np. w kraju jednolitym problem bezrobocia może być
              > groźny, ale nie wywołuje automatycznie napięć etnicznych, religijnych, rasowych
              > , w kraju "wielokulturowym" - tak.

              Niewątpliwie społeczństwu wieloetnicznemu grozi więcej niebezpieczeństw, niż
              społeczeństwu jednolitemu. Jednolitości naszego społeczeństwa nie uważam za wadę,
              choć nie stawiałbym zbyt wysolich barier przed ewentualnymi imigrantami. Dla nich
              sama zmiana środowiska, nieznany język, brak oparcia w krewnych, często inna
              religia i kultura - są czynnikami w sposób naturalny ograniczającymi ich ilość. A
              ci, co przełamią te naturalne bariery, stają się najczęściej bardzo wartościowymi
              obywatelami. Dzięki tym właśnie cechom, które umożliwiły im przetrwanie w tak
              nowym dla nich środowisku.

              A już ironią losu jest, że tak luksusową jednorodność etniczną, zawdzięczamy z
              jednej strony naszemu kochanemu wujkowi Stalinowi (kresy wszchodnie), oraz
              niemniej kochanemu stryjkowi Adolfowi (Żydzi).

              Pozdrawiam.
        • Gość: J Re: przypadek snajpera IP: 212.162.228.* 11.04.02, 21:52
          Gość portalu: t napisał(a):

          > Snajper to kliniczny wręcz przypadek niebezpiecznego w polityce, apriorycznego
          > stylu myślenia: uwierzył w pewien teoretyczny model i jest przekonany, że świa
          > t
          > POWINIEN tak wyglądać, a jeśli nie wygląda - tym gorzej dla świata. Ludzie
          > POWINNI być tolerancyjni, demokracja, jest zawsze wartością samą w sobie,
          > wielokulturowość to stan porządany dla siebie samego itp, itd. Pół biedy jesli
          > takie naiwne podejście ma ktoś pozbawiony realnego wpływu na politykę, gorzej g
          > dy
          > nieprzystający do rzeczywistości model zaczyna być bezmyślnie wcielany w zycie.
          >
          > Można się zgodzić, że ludzie - POWINNI być idealni, ale - póki co - NIE SĄ. Cz
          > y
          > politycy powinni brać pod uwagę stan porządany, czy realny? Co powiedzielibyśmy
          > o
          > człowieku, który wychodząc z domu zostawia drzwi otwarte mówiąc: "nikt mnie nie
          >
          > okradnie, bo nikt NIE POWINIEN ruszać cudzej właśności"? Aprioryści przypominaj
          > ą
          > właśnie takiego człowieka. Oczywiście każda orientacja polityczna opiera się na
          >
          > takich czy innych założeniach teoretycznych i stara się kształtować rzeczywisto
          > śc
          > według tych założeń, ale po pierwsze - są założenia mniej i bardziej przystając
          > e
          > do rzeczywistości, a po drugie- różne orientacje w różnym stopniu przywiązane s
          > ą
          > do swojej idealnej wizji. Jedni gotowi są na ustępstwa wobec rzeczywistości, in
          > ni
          > widzą tylko swój model. Socliberalni aprioryści - tacy jak snajper - punkt
          > ciężkości przenoszą właśnie na model - państwo jawi im się jako maszyna do
          > realizacji ideału, a jego obywatele jako masa do ukształtowania, a co gorzej do
          >
          > tego zachowują się tak, jak gdyby ta masa JUŻ przyjęła ich punkt widzenia.
          > Sygnały, mówiące, że jest inaczej traktują pogardliwie odprawiając egzorcyzmy
          > nad "ciemnotą". I wszystko jest dobrze- bo model jest ładny -aż do czasu, gdy n
          > ie
          > wyjrzy zza niego rzeczywistość. Oczywiście aprioryści, nie mogą przyznać, że
          > winny jest model. Winni są zawsze ludzie, którzy do niego nie dorośli. Kiedy np
          > .
          > w Austrii zwycięża Haider, mają pretensje do Austriaków, którzy na niego
          > głosowali, a nie do ideologów "społeczeństwa otwartego" i polityków którzy im
          > brezkrytycznie uwierzyli. Jak to się ma do tematu tego wątku? Otóż, ludzie
          > mają "instykt plemienny" - przedkładają własną grupę (rodzinę, przyjaciół, naró
          > d,
          > kulturę) nad inne. Może się ten odruch plemienny niepodobać, można starać się g
          > o
          > złagodzić, ale jesli zacznie się działac jak gdyby go wcale nie było - to już
          > świadczy o głupocie. Społeczeństwo wieleokulturowe może istnieć tylko w
          > spokojnych. Gdy nadchodzi kryzys - pęka. Na Zachodzie zbliżamy się do punktu
          > krytycznego. Nawet socliberalne bastiony zaczynają dostrzegać, że sytuacja może
          >
          > wymknąć się spod kontroli(W sobotniej "GW" można sobie przeczytać artykuł:"Ta
          > łódź jest pełna" o imigrantach w Holandii). Najwyższy czas by porzucić model
          > socliberalny i pomyśleć o przyszłości!

          Gratuluje swietnego tekstu....dodam tylko ze spoleczenstwo wielokulturowe jest
          taka sama utopia jak komunizm, utopia ktora nie ma zadnych szans na sukces z
          powodow ktore wymieniles powyzej.......nie ma zadnych przeslanek aby
          przypuszczac, ze ten eksperyment uda sie u nas w Polsce skoro nie udal sie
          nigdzie na swiecie. Kraje zachodnioeuropejskie oraz USA popelnily nieodwracalny i
          ogromny blad ktorego konsekwencje beda ponosic przez nadchodzace stulecia, jezeli
          w ogole przetrwaja jako cywilizacje w co z reszta osobiscie powaznie watpie gdyz
          prognozy demograficzne jasno i wyraznie zapowiadaja rychly koniec kultury
          Zachodu. Na idee wielokulturowosci moga sie nabrac tylko mlodzi idealisci, ktorzy
          nie zaznali jej nigdy na wlasnej skorze.
          Pozdr
          • Gość: snajper Re: przypadek snajpera IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 11.04.02, 22:05
            Gość portalu: J napisał(a):

            > Gratuluje swietnego tekstu....

            Fakt. :))

            > dodam tylko ze spoleczenstwo wielokulturowe jest
            > taka sama utopia jak komunizm, utopia ktora nie ma zadnych szans na sukces z
            > powodow ktore wymieniles powyzej.......nie ma zadnych przeslanek aby
            > przypuszczac, ze ten eksperyment uda sie u nas w Polsce skoro nie udal sie
            > nigdzie na swiecie.

            Skoro uważasz, że społeczeństwo wielokulturowe jest utopią, to utopią jest także
            społeczeńsywo demokratyczne, społeczeństwo katolickie i wszelkie inne możliwe
            społeczeństwa. Dlaczego ? Ponieważ żaden model społeczeństwa nie jest możliwy do
            realizacji w 100%. W każdym społeczeństwie będą jednostki, czy grupy wyłamujące
            się z ogólnie akceptowanych reguł.
            A przy okazji, czy USA nie jest przykładem społeczeństwa wielokulturowego ?
            Mieszanki wielu narodów, >ras<, kultur ?

            > Kraje zachodnioeuropejskie oraz USA popelnily nieodwracalny
            > i ogromny blad ktorego konsekwencje beda ponosic przez nadchodzace stulecia,jeze
            > li w ogole przetrwaja jako cywilizacje w co z reszta osobiscie powaznie watpie
            > gdy z prognozy demograficzne jasno i wyraznie zapowiadaja rychly koniec kultury
            > Zachodu.

            Kres, czy zmianę ?

            > Na idee wielokulturowosci moga sie nabrac tylko mlodzi idealisci, ktor
            > zy nie zaznali jej nigdy na wlasnej skorze.

            Przypominam o USA. ;))

            > Pozdr

            • Gość: t Re: przypadek snajpera IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.02, 23:01

              > Przypominam o USA. ;))

              Daj spokój z tym USA. Od kiedy jest to "społeczeństwo wielokulturowe"? Jeszcze
              niedawno niepodzielnie dominowali tam biali (ciągle w zasadzie dominują, i może
              dlatego USA trzyma się tak jak się trzyma). Jeśli jest to "społeczeństwo
              wielokulturowe", to "w trakcie stwania się" i NIKT nie wie, jak się ten
              eksperyment zakończy.

              • Gość: snajper Re: przypadek snajpera IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 07:01
                Gość portalu: t napisał(a):

                >
                > > Przypominam o USA. ;))
                >
                > Daj spokój z tym USA. Od kiedy jest to "społeczeństwo wielokulturowe"?

                Od samego początku.

                > Jeszcze niedawno niepodzielnie dominowali tam biali (ciągle w zasadzie dominują,
                > i może dlatego USA trzyma się tak jak się trzyma).

                Biali dominują ? A co powiesz o Murzynach i Azjatach ? A i sami bialai, to wszak
                z pochodzenia Irlandczycy, Włosi, Francuzi, Polacy, Niemcy, Żydzi, Rosjanie...
                mało różnych kultur ?

                > Jeśli jest to "społeczeństwo wielokulturowe", to "w trakcie stwania się" i NIKT
                > nie wie, jak się ten eksperyment zakończy.

                Każde społeczeństwo jest tworem żywym, a więc zawsze jest >w trakcie stwarzanie
                się<.

                Pozdrawiam.
                • Gość: t Re: przypadek snajpera IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 09:11
                  Gość portalu: snajper napisał(a):


                  >
                  > >
                  > > > P. ;))rzypominam o USA
                  > >
                  > > Daj spokój z tym USA. Od kiedy jest to "społeczeństwo wielokulturowe"?
                  >
                  > Od samego początku.

                  Mylisz się. Nie wiem czy rozumiesz co to znaczy "wielokulturowość"?
                  Wielokulturowość wyklucza integrację. Np - dawniej chodziłoby o to, że powiedzmy
                  Hindus po przyjeździe do Angli staje się po pewnym czasie (czy raczej jego
                  dzieci) Anglikiem pochodzenia hinduskiego. W modelu "wielokulturowym" nie wchodzi
                  to w grę - Hindus i jego potomstwo ma zachować swoją tozsamość kulturową,
                  etniczną, rasową, czy jakomkolwiek inną.

                  > > Jeszcze niedawno niepodzielnie dominowali tam biali (ciągle w zasadzie dom
                  > inują,
                  > > i może dlatego USA trzyma się tak jak się trzyma).
                  >
                  > Biali dominują ? A co powiesz o Murzynach i Azjatach ? A i sami bialai, to wsza
                  > k
                  > z pochodzenia Irlandczycy, Włosi, Francuzi, Polacy, Niemcy, Żydzi, Rosjanie...
                  > mało różnych kultur ?

                  W USA grupą dominującą ustalającą standardy byli tzw. WASP - biali anglosascy
                  protestanci.
                  >
                  > Każde społeczeństwo jest tworem żywym, a więc zawsze jest >w trakcie stwarza
                  > nie
                  > się<.

                  Ale Ty z góry głosisz pochwałę czegoś nie istniejącego.
                  > Pozdrawiam.

          • Gość: jurek ostatni bastion IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.04.02, 22:45
            jeszce raz, o czym my rozmawiamy
            pomyslmy jaki my, jako spoleczenstwo, mamy czy mielismy problem z cyganami o
            przepraszam mam na mysli ROMOW. Panow ROMOW
            Co z tymi daremnymi, wieki trwajacymi probami udomowienia cyganow?
            No nie udalo sie. Bo sie nie da.
            Jak za komuny jeszcze postarano sie ich wziac za morde to wiekszosc z
            nichwyjechala. A to byli tu urodzeni obywatele. Czy lubimy cyganow?
            No nie bardzo. Z nimi przynajmniej nie bylo kloptow o podlozu religijnym.
            Psudo humanisci lubia wszystkich kolorowych bo ich jeszcze nie ma w Polsce.
            Zakoncze to tak . Uczciwy jak arab, pracowity jak cygan. Wzorcowy obywatel RP.
            Wiem ze teraz ktos napisze ze zna uczciwych cyganow,arabow,murzynow,kurdow
            i czeczenow albo ze sam jest cyganem i jest cacy a na koniec ktos nawrzuca
            mi kilka chujow.
            Ale ja wiem swoje bo ja z taka sytuacja obcuje na codzien.
            Jednosc etniczna jest dobrodziejstwem spoleczenstwa polskiego. I tak trzymac.
            • Gość: Palme GLOBALIZM KOSMOPOLITYCZNY to FAKT ! IP: 172.16.1.* 11.04.02, 23:03
              Ale swiat jest za maly,jest juz globalna wioska,kosmopolityczna,NIE UCIEKNIEMY
              PRZED SOBA,ANI BIALI przed KOLOROWYMI ani na odwrot.......Czy sie komus podoba
              to czy NIE ,Spoleczenstwo Ludzkie idzie w kieruku spoleczenstwa WIELO-
              ETNICZNEGO jak w Brazylii albo USA .....MURY,GRANICE nie zatrzymaja WYMIESZANIA
              SIE LUDZKICH RAS........Sympatycy odzielonych spoleczenstw jedno-etnicznych ,sa
              obecnie w sytuacji jak plemiona Kujawian,Mazowszan,Polan,Ledzian etc,etc w X w.
              n.e. przed jednoczaca sie Polska za Mieszka I,czyli na straconych pozycjach
              integrystycznych......

              CO ZNOWU CHCECIE SWIAT ODRUTOWAC ? TYM RAZEM NIE GRANICE IDEOLOGICZNE TYLKO
              ETNICZNE BUDOWAC ?
            • Gość: brzytwa Re: Snajper sie nie zmieni. IP: *.pcz.czest.pl 12.04.02, 09:43
              Gość portalu: jurek napisał(a):

              > Psudo humanisci lubia wszystkich kolorowych bo ich jeszcze nie ma w Polsce.

              Cos mi sie zdaje, ze nie masz racji. Fundamentalisci postepactwa,
              tacy jak snajper sie nie zmienia. Beda wychwalac swoj model do konca,
              nawet gdy juz sie zawali. To tak samo jak z komuchami i ich uszczesliwianiem
              mas. Tak jak oni wymyslali wszystkim od reakcyjnych burzujow, tak snajper
              bedzie nas raczyl swoimi blyskotliwymi konstatacjami n.t. nieobrzezanych
              faszystow, i do tego musowo blondynow.

    • Gość: Dr.KrisK Polska ostatni bastion wszystkiego IP: *.eng.fsu.edu 12.04.02, 02:11
      W opinii niektórych moich rodaków (zwłaszcza tych mieszkających i płacących
      podatki poza Polską.....), Polska powinna być rodzajem warownej twierdzy, gdzie
      chronione będą, no właśnie, co?
      Ciekawe, że tak często piszą ci, którzy na codzień z lubością grzebią w takim
      śmietniku etnicznym jak np. USA.
      O co tu chodzi?

      • Gość: brzytwa Re: Polska ostatni bastion wszystkiego IP: *.pcz.czest.pl 12.04.02, 09:46
        Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

        > W opinii niektórych moich rodaków (zwłaszcza tych mieszkających i płacących
        > podatki poza Polską.....), Polska powinna być rodzajem warownej twierdzy, gdzie
        >
        > chronione będą, no właśnie, co?
        > Ciekawe, że tak często piszą ci, którzy na codzień z lubością grzebią w takim
        > śmietniku etnicznym jak np. USA.
        > O co tu chodzi?

        Moze chca miec wybor. Jesli juz przestanie im sie podobac ten, jak piszesz,
        "smietnik", chca miec jakies miejsce, ktore nie bedzie takim samym
        "smietnikiem"?

    • Gość: Pancio Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.sympatico.ca 12.04.02, 09:58
      Gość portalu: jurek napisał(a):

      > po lekturze Wprost chcialbym wiedziec czy my Polacy chcemy naplywu
      > obcych kulturowo, odmiennych rasowo obywateli.
      > To bedzie rodzic zawsze wiele problemow, a przybysze nigdy sie nie
      > zaasymiluja. Czy chcemy aby z naszego kraju zrobic jakis smietnik etniczy?

      Do którego pokolenia wstecz powinniśmy sprawdzać
      czystość etniczną?
      • Gość: J Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: 212.162.228.* 12.04.02, 10:33
        Wydaje mi sie ze nalezy tu uscislic definicje spoleczenstwa multikulturowego
        gdyz mam wrazenie, ze niektore osoby, miedzy innymi Pancio sie nie zupelnie
        orientuja o czym pisza. Multikulturalizm polega na swiadomym, inspirowanym i
        finansowanym oprzez panstwo podkreslaniu odrebnosci i obcosci kulturowej
        wszelkich grup etnicznych mieszkajacych na danym terytorium. Jest to wiec
        swoista forma lewackiego apartheidu, gdzie poszczegolne grupy maja permanentnie
        wspolistniec obok siebie nie wtapiajac sie w glowny nurt spoleczenstwa i
        zachowujac swa odrebnosc. Multikulturalizm jest wiec calkowitym zaprzeczeniem
        slynnego amerykanskiego "tygla" (melting pot),ktory obowiazywal w USA do konca
        lat 60-tych czyli do czasu kiedy w wyniku presji organizacji lewicowych zostal
        zastapiony przez ideologie multikulturalizmu i ktory byl chyba glownym zrodlem
        amerykanskiego sukcesu w przeszlosci.
        Pozdr
    • Gość: Palme Czy Wy chcecie w Polsce recydywy ND-ecji ? IP: 172.16.1.* 12.04.02, 11:33
      Zastanowcie sie ! Wszak chyba Le Pena ( francuskiego Dmowskiego ) byscie chyba
      nie poparli.....?
      • Gość: dkny Re: Czy Wy chcecie w Polsce recydywy ND-ecji ? IP: 145.236.241.* 12.04.02, 12:23
        Problemem sa Arabi, Murzyni, wyznawcy islamu. Wiadomo - nigdy sie nie zintegruja,
        sa leniwi, odbija im pod wzgledem religijnym. Kto nie wierzy, niech sobie
        sprawdzi doswiadczenia Francuskie.

        Polska i tam ma wiele problemow z wlasnymi obywatelami, ktorych nie jest w stanie
        odpowiednio wykarmic.

        Nie mam nic przeciwko skosnookim. Jak sobie chca to niech przyjezdyaja.
    • Gość: karol w. ostatni bastion glupiego bialego czlowieka IP: 142.108.17.* 12.04.02, 13:56
      to wlasnie polska. a rodak piszacy ze stanow udowadnia bez pudla. ze polska
      grupa etniczna w usa jest na intelektualnym dnie wsrod emigrantow ktorzy tworza
      ameryke.
    • Gość: eres Re: Polska bastion normalnego czlowieka IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.02, 22:42
      Widac, lektura literatury teoretykow brunatnej ideologii wywolala u Ciebie
      zamierzony przez jej autorow efekt. Zdradz, czemu sluzyc ma cytowanie przez
      Ciebie niemal zywcem mysli niejakiego Adolfa Hitlera („Mein Kampf”), czy mysli
      przewodniej ze wstępniakow z „Der Stuermer” Juliusa Streichera.
      Jeśli nie masz nic rzeczowego do powiedzenia, co ma zwiazek z cywilizowanym
      swiatem, to pozostan w swoim towarzystwie osilkow z Ku-Klux-Klanu, czy innych
      Waszych ponurych rasistowskich sitwach z pod znaku White Power.
    • Gość: Gong ZAMKNAC SIE NA KLODKE ALBO BYC KOSMOPOLITA ?!! IP: *.proxy.aol.com 12.04.02, 23:06
      Demokratyczne, bogate kraje sa zawsze celem emigracji. Dokad szli biedni Polacy
      od stuleci? Polska moze zostac zawsze na uboczu jezeli bedzie biedna i
      rasistowska jak dotad.
    • Gość: Z Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.210.212.189.Dial1.NewYork1.Level3.net 14.04.02, 06:41
      Witam Polak jechal do Francji i za ktorums tam pokoleniem zostal
      Francuzem,Ruski do Niemiec itd.Nikt z nas nie jest 100% czysty wazne kim sie
      czujemy. Calkowicie sie nie da temu dzisiej zapobiec i dawniej zreszta
      tez.Chodzi o to zeby nie bylo masowych przyjazdow bo to doprowadzi do
      zachwiania rownowagi i innych (juz tu opisanuch) skutkow.Nawet ten ocean
      Ameryka ktora zbierala wszystko teraz robi ograniczenia,a co dopiero male
      panstwa europejskie czy nawet Europa.Nie mozna do kogos miec pretesji ze on
      taki czy siaki(jesli sam nie daje powodow),ale jesli sie dzieje tak jak we
      Francji i zachodzie to jaki to ma ses.Osiedlac powinni sie miec prawo rodacy
      (najpierw Kazachstan), malzenstwa ,najblizsze rodziny,w wyjatkowych
      wypadkach,do pracy ,biznesy itd.Ale w dzisiejszej biednej Polsce bym ograniczyl
      Kazachstan,malzenstwa,biznes.(Z rodzinami to tak bywa,ze jeden sciaga cala wies
      a potem i jeszcze powiat grodzki)Ta globalizacja powoduje ze Swiat jest coraz
      biedniejszy,a tym ludzim sie powinno zapewnic normalne warunki w ich krajach bo
      emigracja wszystkiemu nie podola.A jak juz troche przyjedzie to powinni miec
      okresy przejsciowe(przestepcy),prace ,czegos tam nauczyc w miare mozliwosci i
      paczec pod katem ich przydatnosci.Oni sami tez musza czuc sie lojalni, wtapiac
      sie, cos ze siebie dac temu krajowi(praca,podatki szacunek).No ale jak taki
      jeden czy drugi nowy kraj traktuje jako miejsce gdzie mozna dorobic sie na
      chandlu narkotykami to do czego to podobne?.Jak komus sie nie chce robic czy np
      przestepca to powinien wracac z powrotem.Tylko ci najbardziej wartosciowi co
      pracuja (a nie raz sie i przytym ucza)to z nich bedzie pozytek i tu i tam.A na
      tych lewych to machnac reka bo to ani tu ani tam ani nigdzie.To co zrobila
      Francja i Europa zachodnia to na pewno blad ktory na 100%zmieni oblicze
      Europy.To ci liberalo socjalisci to wymyslili,bo chcieli zaatakowac tradycyjna
      Europe i jej wartosci.Nie mozliwe zeby nie przewidzieli skutkow takiego
      postepowania.Jak by mieli do czynienia z jednolitym spoleczenstwem to trudniej
      bylo by tym rzadzic i mieszac.A tak to jest troche tego troche tamtego jeszcze
      owego i siomego to miedzy soba sie gryza. Teraz tylko poduszczac jednych na
      drugich, i juz mozna powiedziec ze wszyscy glupcy a oni najmadrzejsi.Z tad juz
      prosta droga do wprowadzenia swoich porzadkow i praw.Zobaczcie jak tam w tej
      Barcelonie otocza sie drutami wojskiem policja najedza sie, i wtedy jest im
      latwiej porozmawiac z glodnymi o tolerancji.Ich samych to jednak nie dotyczy bo
      oni zyja obok nas ale w zupelnie innym Swiecie.Podpisal bym sie pod tym co tu
      powiedzieli:T,Brzytwa i wszyscy z tej opcji.
      Pozdrawiam.
      Ps. Na zakonczenie cos wam opowiem(pewno znacie):Idzie chlop droga ,niesie
      worek na plecach, a w srodku pisk i cos sie rzuca.Chlop co jakis czas staje
      worek zwala na ziemie i miesza w srodku kijem.Baba sie go w koncu pyta :a co wy
      tam macie?, szczury odpowiada,tu czego je tak mieszacie?.Bo jak je pomieszam to
      one sie gryza miedzy soba,a jak bym nie zamieszal to by mnie pogryzly w plecy.
      • Gość: snajper Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 06:54
        A ja odpowiem krótko. Każdy powinien mieć prawo mieszkać i pracować tam gdzie
        chce. Wszelkie sztuczne ograniczanie takiej możliwości jest ograniczaniem praw
        człowieka.

        Pozdrawiam.
        • Gość: t Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 09:05
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > A ja odpowiem krótko. Każdy powinien mieć prawo mieszkać i pracować tam gdzie
          > chce. Wszelkie sztuczne ograniczanie takiej możliwości jest ograniczaniem praw
          > człowieka.
          >
          > Pozdrawiam.

          w sytuacji gdy ok. 5 miliardów mieszkańców reszty świata mialoby ochotę żyć i
          pracować w takich warunkach jak ma to miejsce na Zachodzie, głoszenie takich
          haseł to niebezpieczna naiwność.
          • Gość: snajper Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 09:19
            Gość portalu: t napisał(a):

            > Gość portalu: snajper napisał(a):
            >
            > > A ja odpowiem krótko. Każdy powinien mieć prawo mieszkać i pracować tam gdzie
            > > chce. Wszelkie sztuczne ograniczanie takiej możliwości jest ograniczaniem praw
            > > człowieka.
            > >
            > > Pozdrawiam.
            >
            > w sytuacji gdy ok. 5 miliardów mieszkańców reszty świata mialoby ochotę żyć i
            > pracować w takich warunkach jak ma to miejsce na Zachodzie, głoszenie takich
            > haseł to niebezpieczna naiwność.

            Ok 5 miliardów mieszkańców reszty świata chce żyć i pracować U SIEBIE w takich
            warunkach, jak to ma miejsce na Zachodzie. Weź jako przykład mieszkańców Polski.
            Chyba każdy ma ochotę żyć i pracować w takich warunkach jak w Europie Zachodniej.
            Czy z tego wynika, że jak będziemy w UE, to wszyscy do tej Europy Zachodniej
            wyjadą ? Nie. Prawie nikt nie wyjedzie. Bo rodzina, bo język, bo działka, bo mi
            się nie chce...
            • Gość: t Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 10:34
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > Gość portalu: t napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: snajper napisał(a):
              > >
              > > > A ja odpowiem krótko. Każdy powinien mieć prawo mieszkać i pracować t
              > am gdzie
              > > > chce. Wszelkie sztuczne ograniczanie takiej możliwości jest ogranicza
              > niem praw
              > > > człowieka.
              > > >
              > > > Pozdrawiam.
              > >
              > > w sytuacji gdy ok. 5 miliardów mieszkańców reszty świata mialoby ochotę ż
              > yć i
              > > pracować w takich warunkach jak ma to miejsce na Zachodzie, głoszenie taki
              > ch
              > > haseł to niebezpieczna naiwność.
              >
              > Ok 5 miliardów mieszkańców reszty świata chce żyć i pracować U SIEBIE w takich
              > warunkach, jak to ma miejsce na Zachodzie. Weź jako przykład mieszkańców Polski
              > .
              > Chyba każdy ma ochotę żyć i pracować w takich warunkach jak w Europie Zachodnie
              > j.
              > Czy z tego wynika, że jak będziemy w UE, to wszyscy do tej Europy Zachodniej
              > wyjadą ? Nie. Prawie nikt nie wyjedzie. Bo rodzina, bo język, bo działka, bo mi
              >
              > się nie chce...

              Wystarczająco wielu z owych 5 miliardów nie ma nic przeciwko opuszczeniu swojego
              miejsca zamieszkania, by móc traktować to jako poważny problem.
              • Gość: snajper Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 10:51
                Gość portalu: t napisał(a):

                > Gość portalu: snajper napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: t napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: snajper napisał(a):
                > > >
                > > > > A ja odpowiem krótko. Każdy powinien mieć prawo mieszkać i pracować tam
                > > > > gdzie chce. Wszelkie sztuczne ograniczanie takiej możliwości jest ogranicz
                > > > > aniem praw człowieka.
                > > > >
                > > > > Pozdrawiam.
                > > >
                > > > w sytuacji gdy ok. 5 miliardów mieszkańców reszty świata mialoby ochotę żyć
                > > > i pracować w takich warunkach jak ma to miejsce na Zachodzie, głoszenie taki
                > > > ch haseł to niebezpieczna naiwność.
                > >
                > > Ok 5 miliardów mieszkańców reszty świata chce żyć i pracować U SIEBIE w takich
                > > warunkach, jak to ma miejsce na Zachodzie. Weź jako przykład mieszkańców Polsk
                > > i. Chyba każdy ma ochotę żyć i pracować w takich warunkach jak w Europie Zacho
                > > dniej. Czy z tego wynika, że jak będziemy w UE, to wszyscy do tej Europy Zacho
                > > dniej wyjadą ? Nie. Prawie nikt nie wyjedzie. Bo rodzina, bo język, bo działka
                > > , bo mi się nie chce...
                >
                > Wystarczająco wielu z owych 5 miliardów nie ma nic przeciwko opuszczeniu swojego
                > miejsca zamieszkania, by móc traktować to jako poważny problem.

                Niestety masz rację. Teoretyczne idee nie zawsze dają się bez modyfikacji
                stosować w rzeczywistych warunkach. :) USA stosują loterię wizową. Pewnie i UE
                będzie musiała wprowadzić jakiś mechanizm regulujący napływ imigrantów, bo chyba
                nie zostawi tego w gestii państw członkowskich.

                Pozdrawiam.
    • bogumilka A ruska mafia jest ok? 14.04.02, 13:55
      Wolę Olisadebe od ruskiej mafii.

      Po co wpychać rasistowskie uwagi do prawdziwego problemu?
      Problem chyba leży w chęciach, czy dana grupa etniczna sie zintegruje z resztą.
      Doświadczenie krajów zachodnich uczy, że tylko muzułmańskie grupy sie nie
      integrują.

      Pzdr

      Gość portalu: jurek napisał(a):

      > po lekturze Wprost chcialbym wiedziec czy my Polacy chcemy naplywu
      > obcych kulturowo, odmiennych rasowo obywateli.
      > To bedzie rodzic zawsze wiele problemow, a przybysze nigdy sie nie
      > zaasymiluja. Czy chcemy aby z naszego kraju zrobic jakis smietnik etniczy?

      • Gość: t Re: A ruska mafia jest ok? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 13:59
        bogumilka napisał(a):

        > Wolę Olisadebe od ruskiej mafii.
        >
        > Po co wpychać rasistowskie uwagi do prawdziwego problemu?
        > Problem chyba leży w chęciach, czy dana grupa etniczna sie zintegruje z resztą.
        >
        > Doświadczenie krajów zachodnich uczy, że tylko muzułmańskie grupy sie nie
        > integrują.
        >

        Powtarzam po raz kolejny : W KONCEPCJI "WIELOKULTUROWOŚCI" NIE MA MOWY O
        INTEGRACJI. Wręcz przeciwnie - uważana jest ona za opresję.
        • kagan.1 Re: A ruska mafia jest ok? 14.04.02, 16:04
          a ja mysle ze trzeba zrobic im getta
          • Gość: J Re: A ruska mafia jest ok? IP: 212.162.228.* 14.04.02, 20:17
            kagan.1 napisał(a):

            > a ja mysle ze trzeba zrobic im getta

            Jezeli naplyw Afrykanow i Arabow do Europy Zachodniej bedzie trwal przez
            nastepnych kilkanascie lat w tym samym tempie co obecnie, to nie oni beda
            zamykani w gettach tylko Europejczycy. Biorac pod uwage ich wszechobecna
            nienawisc zarowno do bialych jak i do kultury europejskiej wole nie myslec co sie
            z nami stanie gdy w Europie oni zaczna stanowic wiekszosc.
            Pozdr
            • Gość: ala Niemile sasiedztwo IP: *.ny5030.east.verizon.net 15.04.02, 15:36
              W bloku w ktorym mieszkam, jacys hindusi lub pakistanczycy od kilku miesiecy
              wynajmuja mieszkanie. Pomijam ze mieszka ich tam cale stado, ale istotnym
              problemem jest intensywny smrod pochodzacy z ich kuchni. Nie pomagaja
              zadne interwencje w administracji. Skutkiem ubocznym jest to ze nie moge
              patrzec na curry. Nie jestem rasistka, ale nie jestem szczesliwa z takiego
              sasiedztwa.
    • Gość: olga Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.ny5030.east.verizon.net 17.04.02, 00:40
      Zachowajmy polske taka jak jest. Niech nasze dzieci i wnuki nie mysla ze
      mieszkaja w Afryce.
    • Gość: BEATA Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.ny5030.east.verizon.net 18.04.02, 15:26
      Moja piecioletnia coreczka w ostani piatek zobaczyla po raz pierwszy murzyna.
      Placze do dzisiaj na jego wspomnienie.
    • Gość: Beny Na pierwszy rzut oka IP: 213.68.127.* 18.04.02, 16:19
      Jestem przeciw, buntuje sie we mnie tolerancja dla innych i krzyczy jakzesz to
      pozwol zyc innym. Ale potem do glosu dochodzi doswiadczenie. Ja tez nie
      mieszkajac w Polsce mam troche tej wielokulturowosci na codzien.
      Dopoki "ci inni" brudasy i smierdziele jakby sie chcialo powiedziec sa
      wykszatalconymi a przynajmniej posiadajacymi prace, przestrzegajacymi przepisow,
      nie rozrabiajacymi wspoobywatelami - wszystko jest OK.

      Fajnie se pojsc do chinczyka na obiad, fajnie pogadac z przemilym Syryjczykiem o
      jego ojczyznie ale nie fajnie jest gdy:

      Ale jak pomysle np. o tej biednej Turczynce/Kurdyjce ze Szwecji (vide ostani
      National Geographic.PL) ktora zastrzelil ojczulek bo sie chciala ksztalcic i wyjs
      za maz za nie Kurdyjczyka to kurde krew mi sie gotuje. Jak ide do metra w drodze
      do domu i widze ta bade brudnych arabusow na zasilkach (za moje podatki) na
      ktorych widok przechodze na drugo strone (bo sie normalnie boje, ze mnie pchna
      nozem np. dla podrobki mojego rolexa). Jak widze ze to scierwo wlasnie
      okrada/podpala kolejny samochod wcale nie jestem juz taki tolerancyjny i PC.

      A to jest srodek Europy - Paryz/Berlin/Frankfurt/Londyn. Koledzy ze stanow to
      dopiero maja do opowiadania.

      Daleki jestem od zabranbiania osiedlania sie w Polsce innych nacji, ale ludzie
      bierzcie przyklad z innych krajow i nie popelnijcie ponownie bledow innych nacji.

      Z umiarem i powolutku. Chesz "zielona karte" a co umiesz, a ile masz pieniedzy, a
      jestes zdrowy. Chesz sprowadzic do kraju zone i dzieci czy cala wioske?
      Co pachnie rasizmem, so what, na und, ja podobny formularz wypelnialem juz pare
      razy - korona z glowy mi nie spadla.

      Pozdr.
      Beny
      • Gość: Ami Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.ny5030.east.verizon.net 18.04.02, 17:13
        W Polsce ludzie o obcokrajowcach mysla w kategoriach przejezdych
        nieklopotliwych turystow, nie wiedzac jakie potencjalne konflikty rodzi
        mieszanie kultur, religji i roznej obyczajowosci, w kazdej dziedzinie zycia.
        Spoleczenstwa zachodnie juz dawno zdaly sobie sprawe w jakie bagno wdepnely.
        Zaczelo sie niewinnie od sprowadzenia tureckich robotnikow czasowych do
        Niemiec.
        Kraje zachodnie zrobia wszystko zeby ten ogromny napor imigracyjny
        ukierunkowac na nas. Jako Polacy powinnismy zdecydowanie przeciw temu
        zaprotestowac.
        • Gość: Beny Re: Polska ostatni bastion bialego czlowieka IP: *.dip.t-dialin.net 18.04.02, 20:11
          Gość portalu: Ami napisał(a):

          > nieklopotliwych turystow, nie wiedzac jakie potencjalne konflikty rodzi
          > mieszanie kultur, religji i roznej obyczajowosci, w kazdej dziedzinie zycia.
          moim zdaniem taka mieszanka jest dobra jesli czerpie sie z niej to co najlepsze
          z kazdej kultury. Ja ma to za przyslowiowymi drzwiami i nie narzekam.

          Z wyjatkiem tych wyjatkow o ktorych wspomnailem. Wyjatkow ktore juz nie sa
          wyjatkami stad jak widac pewna dwoistosc mojej wypowiedzi. Zawsze na poczatku
          budzi sie moja tolerancja, ktora nastepnie dostaje w leb od doswiadczenia i
          zdrowego rozsadnego strachu (albo jak kto woli instynktu samozachowawaczego).

          > Spoleczenstwa zachodnie juz dawno zdaly sobie sprawe w jakie bagno wdepnely.
          E tam, to skad to ssanie talibanow. Oni wciaz wola brudasa od Polaka. nawiasem
          mowiac ciekawe czemu?

          > Zaczelo sie niewinnie od sprowadzenia tureckich robotnikow czasowych do
          > Niemiec.
          Szczerze mowiac to oni nie sa najgorsi. Sczegolnie jesli zasmakuja pewnej
          swobody obyczajowej i co wiecej pozwola na nia swoim dzieciom. W tedy wsiakli
          w "zgnile spoleczenstwo" UE

          > Kraje zachodnie zrobia wszystko zeby ten ogromny napor imigracyjny
          > ukierunkowac na nas. Jako Polacy powinnismy zdecydowanie przeciw temu
          > zaprotestowac.
          Znowu eeeee tam, nie zauwazylem.

          Reasumujac dobrze zrobiony "melting pot" to tylko korzys dla kraju. Popatrz na
          USA, to dzieki wymieszaniu kultur i importowaniu mozgow sa potega. A ze maja
          problemy z bambusami i portorykami - nic za darmo - placa dlug histori
          bawelnianej.

          Pozdr.
          Beny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka