opornik5
16.11.15, 20:27
U Olejnikowej jak zwykle "huzia na Józia".
Monisia wzięła sobie kwiatek do kożucha w osobie Pana Jacka Sasina i razem z Halickim z PO omal go nie zlinczowali.
To był prawdziwy pokaz niezależnego dziennikarstwa i prowadzenia dialogu w wydaniu zwolenników przymowania nielegalnych imigrantów "jak leci".