jan_zizka
10.12.15, 01:33
...Stanisławem Piotrowiczem, PiSie? Zadawałem już to pytanie i żaden z tutejszych bojców z szeregów Poputczyków i Sprzedawczyków nie odpowiedział. No, wojtuś, dyrłow, platfusy, wądzia, gołda, opiszcie, jak godzicie swój pocieszny "antykomunizm" z występowaniem w jednym rzędzie z peerelowskim sługusem komunistów za pieniądze i korzyści, Stanisławem Piotrowiczem, pezetpeerowcem z egzekutywy, obecnie z nadania enkawudowskiego bękarta tawariszcza prezessimusa szefa komisji praworządności?
Ciekawym. Rozumiem, że tego, jak tawariszcz Jar w grudniu 2006 na spółkę z bratem uniemożliwili już na zawsze lustrację i dekomunizację poprawkami do Ustawy o IPN - nie pojmujecie, boście banda jełopów, choć napisali o tym Wybranowski i Marosz na portalu Radia Maryja jak krowie na miedzy.
Rozumiem, że nie przyjmujecie do wiadomości z powodu skretynienia faktu, że Gazetę Polską Wierzbickiego zamienił w "Gazetę" "Polską" tawariszcz Sakiewicz z pomocą komunistycznych agentów, choć przyznał się do tego on sam i towarzysz Targalski, inny zasłużony komuch, obecnie zarządzający jedną z medialnych spółek PiSiej "Srebrnej".
Ale teraz macie przedstawone naocznie, czym jest to góvvno z odciętą głową orła w logo, zwane dla jaj "Prawem i Sprawiedliwością", skoro frontmenem Paskudztwa i Swołoczy zostaje skompromitowana komunistyczna szmata, ubecko-komunistyczny prokurator, bo to przyjaciel tawariszcza Antona Matieriewicza i rzecznik zamachu smoleńskiego.
Gdzie wasze zasady, śmieszne PiSie pajace? No to jak się z tym, debile, czujecie? Nie macie dysonansu moralnego, jeśli w ogóle wiecie, co mam na myśli?