Dodaj do ulubionych

RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko

IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.02, 20:31
"Teraz przemówił Glizdon.Miał roztrzęsiony głos, znać było, że umiera ze
strachu. Podniósł różdżkę i wyrecytował: "Kości ojca, dana nieświadomie, odnów
swego syna!" Powierzchnia grobu u stóp Harrego pękła Przerażony patrzył jak ze
szczeliny wzbija się w powietrze smuga pyłu i wpada łagodnie do kotła.(...).
Glizdon zaczął skomleć. Wyciągnął długi, cienki, srebrzysty nóż. Głos mu się
załamywał w przeraźliwym szlochu. "Ciało...sługi...dane z ochotą...ożyw...swego
pana." Wyciągnął przed siebie prawą rękę-rękę z brakującym palcem. Zacisnął
mocno palce lewej ręki na rękojeści noża i uniósł ją. Harry zrozumiał co
Glizdon ma zamiar zrobić na sekundę przed tym, gdy to się stało-zacisnął mocno
powieki, ale nie mógł nie usłyszeć krzyku, który rozdarł noc,który przeszył mu
ciało, jakby to on otrzymał cios nożem. Usłyszał jak coś upada na ziemię, w
uszach brzmiał mu chrapliwy oddech Glizdona, a potem dobiegł go ochydny plusk
jakby coś wpadło do kotła. (...). Glizdon dyszał i jęczał w agonii. Harry zdał
sobie sprawę,z tego że sługa Voldemorta stoi tuż przed nim, gdy poczuł jego
udręczony oddech na twarzy. "K-rwi wroga...odebrana siłą...wskrześ swego
przeciwnika" Harry nie mógł temu przeszkodzić, był zbyt ciasno
związany...Zezując w dół(...) ujrzał lśniący nóż drżący w dłoni Glizdona.
Poczuł jak jego koniec wbija się w zgięcie jego ramienia i jak po ręce spływa
krew. Glizdon nadal dysząc z bólu, wydobył z kieszeni szklaną fiolkę i
przyłozył ją do rany, tak aby krew skapywała do niej. Kiedy napełnił fiolkę,
odwrócił się i powlókł chwiejnym krokiem w stronę kotła. Wlał do środka krew
Harrego. Tym razem eliksir natychmiast zbielał. Glizdon osunął się na kolana
obok kotła, a potem zachwiał się i upadł na ziemię, tuląc do piersi krwawiący
kikut prawej ręki, dysząc i łkając.(...).Nagle eliksir przestał pryskać iskrami.
(...). (Hary)Widział tylko mętny wapor wiszący w powietrzu. "Nie udało się..."-
pomyślał-"...Utopiło się...Błagam...żeby to już było martwe...". Ale własnie
wtedy, poprzez mętną mgłę ujrzał ciemny zarys postaci, wysokiej i bardzo chudej
wynurzającej się z kotła. "Odziej mnie"-rozległ się piskliwy, zimny glos spoza
kłębów pary. Glizdon jęcząc i szlochając, wciąż tuląc do piersi swoje
okaleczone ramię zebrał z ziemi czarną szatę i narzucił ją na głowę swojego
pana.(...). Lord Voldemort odrodził się na nowo."
J.K. Rowling, Harry Potter i czara ognia, s.666-667-668.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.upc.chello.be 12.04.02, 20:38
      A czy wiesz o co spytal mnie kiedys moj syn po lekcji religii.?Otoz jest taka
      przypowiesc o Abrachamie i Izaaku jak to Pan Bog kazal zlozyc swego jedynego
      syna w ofierze.Otoz dziecko spytalo mnie czy jak Bog zechce to tatus tez go
      zabije.Przez kilka dni bal sie ojca.
      • oxymoron Re: RYTUA? KRWI-czyli co czyta twoje dziecko 12.04.02, 20:49
        aniu!
        masz absolutnie racje!
        problem w tym, ze do ludzi, ktorzy stawiaja taka kweistie jak ta zawarta w
        niniejszym posci, nic nie dotrze. oni robia to ze strachu przed bogiem(!).
        rozumiesz ironie? ja bym sie tez takiego boga bal.
        boj sie boga aniu!
        boisz sie juz?
        oni sa nieuleczalni.
      • Gość: t Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.02, 21:26
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > A czy wiesz o co spytal mnie kiedys moj syn po lekcji religii.?Otoz jest taka
        > przypowiesc o Abrachamie i Izaaku jak to Pan Bog kazal zlozyc swego jedynego
        > syna w ofierze.Otoz dziecko spytalo mnie czy jak Bog zechce to tatus tez go
        > zabije.Przez kilka dni bal sie ojca.

        Czy nie możesz RAZ wyjątkowo odnieść się do czegoś, bez wykazywania, że
        katolicyzm jest i tak najgorszy? Jesteś jak pacjent z tego kawału:
        "Lekarz pokazuje pacjentowi rysunek koła
        -z czym się to panu kojarzy?
        -z nagą kobietą!
        Lekarz pokazuje rysunek kwadratu
        -a to?
        -z nagą kobietą!
        Lekarz wyciąga rysunek trójkąta
        - a teraz!
        - z nagą kobietą!!!
        Lekarz: przykro mi, ale ma pan obsesję seksualną
        pacjent: Ja mam obsesję!? A kto mi to wszystko pokazywał!!!"
        • Gość: Ania Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.upc.chello.be 12.04.02, 21:32
          Indris napisal to do Oszolka a ja napisze do Ciebie"Jak pan Bog chce kogos
          pokarac to mu rozum odbiera.Myslalam,ze jestes troche madrzejszy pisz wiec sam
          ze soba dobrze Ci idzie.Dobranoc.
          • Gość: t Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.02, 21:57
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Indris napisal to do Oszolka a ja napisze do Ciebie"Jak pan Bog chce kogos
            > pokarac to mu rozum odbiera.Myslalam,ze jestes troche madrzejszy pisz wiec sam
            > ze soba dobrze Ci idzie.Dobranoc.

            Zamiast się denerwować napisz jak podoba Ci się cytat z "Harrego" ( tylko ten
            jeden raz bez mieszania w to kościoła - jesli zdołasz się powstrzymać ;-p).
            • Gość: snajper Może ja odpowiem ? IP: *.acn.waw.pl 13.04.02, 02:18
              Gość portalu: t napisał(a):

              > Zamiast się denerwować napisz jak podoba Ci się cytat z "Harrego" ( tylko ten
              > jeden raz bez mieszania w to kościoła - jesli zdołasz się powstrzymać ;-p).

              Mnie się ten cytat nie podoba. Jest to fragment horrorowaty, a takich jest
              mnóstwo we wszelakiego rodzaju literaturze. Skoro mam kościoła nie ruszać, to i
              pisma świętego za przykład Ci dawać nie będę. Za to mógłbym zacytować z na
              przykład Sienkiewicza opis nawlekania Azji Tuhajbejowicza na pal. Podobnie
              mrożący krew w żyłach. I co z tego wynika ? Że trylogia została napisana w celu
              demoralizacji młodzieży ? Jeśli ktoś tu ma obsesję, to chyba tylko ten, co to we
              wszystkim widzi wszechświatowe spiski.

              Pozdrawiam.
              • Gość: t Re: Może ja odpowiem ? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 09:47

                > Mnie się ten cytat nie podoba. Jest to fragment horrorowaty, a takich jest
                > mnóstwo we wszelakiego rodzaju literaturze.

                Czy mam to rozumieć w ten sposób: nie podoba mi się, ale i tak jest tego pełno,
                więc jest mi wszystko jedno, niech sobie dzieci czytają i ten?

                >Skoro mam kościoła nie ruszać, toi
                > pisma świętego za przykład Ci dawać nie będę. Za to mógłbym zacytować z na
                > przykład Sienkiewicza opis nawlekania Azji Tuhajbejowicza na pal. Podobnie
                > mrożący krew w żyłach. I co z tego wynika ? Że trylogia została napisana w celu
                > demoralizacji młodzieży ?

                Przykład Sienkiewicza jest bardzo dobry. Kiedy Hoffman miał realizować "Ogniem i
                Mieczem" w socliberalnych mediach można było do woli naczytać się jak szkodliwy
                jest Sienkiewicz dla polskiego myślenia historycznego i jak niebezpieczny dla
                stosunków polsko-ukraińskich i NIKT z socliberałów nie obawiał się, że popadnie w
                śmieszność pisząc takie rzeczy. Czy to znaczy, ze Sienkiewicz napisał książkę, by
                szkodzić stosunkom polsko-ukraińskim? Nie. Po prostu zawiera ona pewien przekaz,
                który może działać niezaleźnie od woli autora. Podobnie tutaj - książka Rowling
                moze zachęcać dzieci do zainteresowania się "poważnym" okultyzmem (jeśli uważasz,
                że "poważni" ludzie okultyzmem się nie interesują, to nie masz racji),
                niezależnie od tego czy taki był zamiar autorki, choć - być może - miała taki
                zamiar, tego nie wiem.
                >Jeśli ktoś tu ma obsesję, to chyba tylko ten, co to w
                > e wszystkim widzi wszechświatowe spiski.

                Po pierwsze - nie piszę nigdzie o spisku. Dotąd było tak - ktoś z kręgów
                niechętnych "Potterowi" cytował fragment antypotterowskiej publikacji mówiącej o
                tym, że książka propaguje okultyzm, na co odpowiadano mu, że jest idiotą. Ja
                oddałem głos drugiej stronie - przedstawiłem cytat z "pottera",
                fragment "kultowej" pozycji okultystycznej, autorstwa najwybitniejszego chyba
                okultysty ubiegłego wieku, oraz fragment wywiadu z satanistą, twierdzącym, że
                swoją filozofię i estetykę sataniści starają się propagować zakulisowo mn.poprzez
                kulturę. Jesli ktoś tu mówi o spisku, to sam satanista, nie ja, jesli pomiędzy
                fragmentem z Pottera, a cytatem okultystycznym zachodzi podobieństwo - nie jest
                to moja wina.
                Po drugie - czy naprawdę uważasz za tak dziwne i nieprawdopodobne, że jakaś grupa
                uznająca taką czy inną ideologię stara się ją propagować posługując się np.
                produktami kultury pop? Jakiś czas temu wszedł na ekrany film SF "Bitwa o
                Ziemię" (w Polsce można go zobaczyć na kasetach video). Jest zrobiony na
                podstawie powieści Rona Hubbarda ideologa i założyciela Kościoła
                Scjentologicznego. W filmie nie ma ani słowa o scjentologii, a jednak jest formą
                scjentologicznej propagandy, dlatego, że nawiązuje on do scjentologicznej
                mitologii i promuje "scjentologiczne" postawy. Kręgi scjentologiczne w USA i
                Europie były mobilizowane, by ten film jak najszerzej rozreklamować. Uważasz
                takie działania za niemożliwe?


                > Pozdrawiam.

                • Gość: Jaceq Re: Może ja odpowiem ? IP: *.szeptel.net.pl 13.04.02, 14:57
                  Gość portalu: t napisał(a):

                  > Jakiś czas temu wszedł na ekrany film SF "Bitwa o
                  > Ziemię" (w Polsce można go zobaczyć na kasetach video). Jest zrobiony na
                  > podstawie powieści Rona Hubbarda ideologa i założyciela Kościoła
                  > Scjentologicznego. W filmie nie ma ani słowa o scjentologii, a jednak jest formą
                  > scjentologicznej propagandy, dlatego, że nawiązuje on do scjentologicznej
                  > mitologii i promuje "scjentologiczne" postawy. Kręgi scjentologiczne w USA i
                  > Europie były mobilizowane, by ten film jak najszerzej rozreklamować. Uważasz
                  > takie działania za niemożliwe?
                  >
                  Nie widziałem filmu, za to cenię sobie bardzo książki Hubbarda. I nie sądzę, by o milimetr zbliżyły mnie do
                  scjentologów.
                • Gość: snajper Re: Może ja odpowiem ? IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 00:06
                  Gość portalu: t napisał(a):

                  > > Mnie się ten cytat nie podoba. Jest to fragment horrorowaty, a takich jest
                  > > mnóstwo we wszelakiego rodzaju literaturze.
                  >
                  > Czy mam to rozumieć w ten sposób: nie podoba mi się, ale i tak jest tego pełno,
                  > więc jest mi wszystko jedno, niech sobie dzieci czytają i ten?

                  W pewnym sensie tak, ale po uwzględnieniu następujących uwag:
                  1. Nie uważam, że takich fragmentów JEST pełno. Takich fragmentów zawsze BYŁO,
                  JEST i BĘDZIE pełno. Są one nieodłącznym fragmentem ogromnej ilości utworów
                  literackich, malarskich i innych.
                  2. Ważna jest proporcja. Utwór składający się z samych takich >kawałków< jest dla
                  mnie oczywiście szmirowatym horrorem, kórego do ręki raczej nie wezmę i dziecku
                  odradzę. Stąd trudno, aby taki wyrwany fragment mi się spodobał.
                  3. HP, o ile mogę się wypowiadać po przeczytaniu I części, szmirowatym horrorem
                  nie jest. Więc dzieciom moim zostawiam decyzję: czytać, czy nie czytać.

                  > > Skoro mam kościoła nie ruszać, to i pisma świętego za przykład Ci dawać nie
                  > > będę. Za to mógłbym zacytować z na przykład Sienkiewicza opis nawlekania Azji
                  > > Tuhajbejowicza na pal. Podobnie mrożący krew w żyłach. I co z tego wynika ?
                  > > Że trylogia została napisana w celu demoralizacji młodzieży ?
                  >
                  > Przykład Sienkiewicza jest bardzo dobry. Kiedy Hoffman miał realizować "Ogniem i
                  > Mieczem" w socliberalnych mediach można było do woli naczytać się jak szkodliwy
                  > jest Sienkiewicz dla polskiego myślenia historycznego i jak niebezpieczny dla
                  > stosunków polsko-ukraińskich i NIKT z socliberałów nie obawiał się, że popadnie
                  > w śmieszność pisząc takie rzeczy. Czy to znaczy, ze Sienkiewicz napisał książkę,
                  > by szkodzić stosunkom polsko-ukraińskim? Nie. Po prostu zawiera ona pewien przek
                  > az, który może działać niezaleźnie od woli autora. Podobnie tutaj - książka Rowl
                  > ing moze zachęcać dzieci do zainteresowania się "poważnym" okultyzmem (jeśli uwa
                  > żasz, że "poważni" ludzie okultyzmem się nie interesują, to nie masz racji), nie
                  > zależnie od tego czy taki był zamiar autorki, choć - być może - miała taki zamia
                  > r, tego nie wiem. Jeśli ktoś tu ma obsesję, to chyba tylko ten, co to we wszystk
                  > im widzi wszechświatowe spiski.

                  Masz rację. Książka może być wykorzystywana przez najrozmaitsze grupy zgodnie,
                  lub WBREW intencji autora. Najczęściej wbrew. ;)) Za przesadę natomiast uważam
                  stawianie zarzutów autorom z tego właśnie powodu. To tak jak z nożem. Jedni
                  używają go do krojenia chleba, inni - do krojenia przeciwników.

                  > Po pierwsze - nie piszę nigdzie o spisku. Dotąd było tak - ktoś z kręgów
                  > niechętnych "Potterowi" cytował fragment antypotterowskiej publikacji mówiącej
                  > o tym, że książka propaguje okultyzm, na co odpowiadano mu, że jest idiotą. Ja
                  > oddałem głos drugiej stronie - przedstawiłem cytat z "pottera",
                  > fragment "kultowej" pozycji okultystycznej, autorstwa najwybitniejszego chyba
                  > okultysty ubiegłego wieku, oraz fragment wywiadu z satanistą, twierdzącym, że
                  > swoją filozofię i estetykę sataniści starają się propagować zakulisowo mn.poprze
                  > z kulturę. Jesli ktoś tu mówi o spisku, to sam satanista, nie ja, jesli pomiędzy
                  > fragmentem z Pottera, a cytatem okultystycznym zachodzi podobieństwo - nie jest
                  > to moja wina.
                  > Po drugie - czy naprawdę uważasz za tak dziwne i nieprawdopodobne, że jakaś gru
                  > pa uznająca taką czy inną ideologię stara się ją propagować posługując się np.
                  > produktami kultury pop? Jakiś czas temu wszedł na ekrany film SF "Bitwa o
                  > Ziemię" (w Polsce można go zobaczyć na kasetach video). Jest zrobiony na
                  > podstawie powieści Rona Hubbarda ideologa i założyciela Kościoła
                  > Scjentologicznego. W filmie nie ma ani słowa o scjentologii, a jednak jest form
                  > ą scjentologicznej propagandy, dlatego, że nawiązuje on do scjentologicznej
                  > mitologii i promuje "scjentologiczne" postawy. Kręgi scjentologiczne w USA i
                  > Europie były mobilizowane, by ten film jak najszerzej rozreklamować. Uważasz
                  > takie działania za niemożliwe?

                  Przykład noża tu też jest dobrą odpowiedzią. Niewątpliwie pewne książki moga być
                  pisane z myślą o propagowaniu jakiejś ideologii, lecz w większości przypadków
                  >użycie< utworów następuje wbrew woli autorów.

                  Pozdrawiam.


        • Gość: Jaceq Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.szeptel.net.pl 13.04.02, 14:52
          Gość portalu: t napisał(a):

          > Czy nie możesz RAZ wyjątkowo odnieść się do czegoś, bez wykazywania, że
          > katolicyzm jest i tak najgorszy?

          Nieścisłość i złodziejstwo. Motyw z Izaakiem nie jest stricte katolicki, nie wiem, czemu zawłaszczyć
          usiłujesz coś, co należy do protestantów też, do prawosławnych (też), do wyznawców judaizmu i innych
          jeszcze, w tym np. świadków J.
          Ania po prostu trafnie (i krótko) pokazała bezsens pretensji, jakie do tzw. literatury magii mają osoby od
          pewnego poziomu (w dół). A Ty zaraz z katolicyzmem. Nie napisała, że Abraham to... (ja na miejscu
          Abrahama z mety pokazałbym Bogu figę, bo nie znam się na takich żartach, jak ten z Izaakiem).
      • Gość: Astra Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.ima.pl 13.04.02, 16:25
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > A czy wiesz o co spytal mnie kiedys moj syn po lekcji religii.?Otoz jest taka
        > przypowiesc o Abrachamie i Izaaku jak to Pan Bog kazal zlozyc swego jedynego
        > syna w ofierze.Otoz dziecko spytalo mnie czy jak Bog zechce to tatus tez go
        > zabije.Przez kilka dni bal sie ojca.


        Ty posłałaś swoje dziecko na religię???????
        A po co?????
        Nie kłoci się to z twoim stosunkiem do KK?
        Tyle razy wypowiadałaś się na temat rzekomej hipokryzji KK
        a to co robisz to jak to nazwiemy????
        A tak na marginesie - jest jakiś inny temat na który można
        sobie z tobą podyskutować czy tylko ten,preferowany przez ciebie
        na tym forum???
        • Gość: Ania Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.upc.chello.be 14.04.02, 09:20
          Pokaz mi tematy,w ktorych ,Ty sie wypowiadasz.Bo ja tez widze Cie tylko w
          koscielnych.Wiec skoro Tobie wolno to mnie tez.I wyobraz sobie,ze ja tez
          chodzilam na religie i do kosciola tez.
          • Gość: Astra Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko-Ania IP: *.ima.pl 14.04.02, 19:01
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Pokaz mi tematy,w ktorych ,Ty sie wypowiadasz.Bo ja tez widze Cie tylko w
            > koscielnych.Wiec skoro Tobie wolno to mnie tez.I wyobraz sobie,ze ja tez
            > chodzilam na religie i do kosciola tez.

            Ale ja nie mam OBSESJI!!!Szanuję inne religie,inne kościoły,nie obrażam uczuć
            innych ludzi,a ty posyłasz - czy posyłałaś - syna na religię do kościoła do
            którego masz tyle zastrzeżeń,więc nie odwracaj kota ogonem i nie zadawaj mi pytań
            o mój udział w innych wątkach tylko odpowiedz na bardzo proste pytanie:
            PO CO????Niestety muszę to przyznać że takich pseudokatolików jak ty jest
            mnóstwo,i - też przyznaję - nie spotkałam takich postaw życiowych wśród innych
            kościołów.Nie czepiałam się twojego prawa do wypowiedzi na takim wątku tylko
            zadałam pytanie,no ale widzę że twoje zacietrzewienie uniemożliwia merytotyczną
            dyskusję - zresztą nie tylko ze mną,forumowiczka Osa miała więcej cierpliwości
            ale na szczęście też sobie odpuściła.
            Mimo wszystko - serdecznie pozdrawiam.
    • Gość: t RYTUAŁ KRWI IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.02, 20:48
      "Ofiara z krwi zajmuje szczególne miejsce w tradycji magicznej, dlatego omówimy
      ją szczegółowo. Prawie wszystkie magie starozytności krążą wokół tej kwestii.
      (...). Dowodów jest dość po temu, by móc wskazać, że ofiara z krwi od czasów
      niepamiętnych stanowiła poważną część praktyki magicznej. Nikogo nie poruszały
      też związane z tym kwestie etyczne, albowiem nie było takiej potrzeby. (...).
      Nasza etyka zawsze zalezy od przyjętej przez nas teorii wszechświata. Skoro
      bowiem uznamy, ze posmierci czeka nas życie w niebie, czemu nie zadowalać się
      mordem i samobójstwem na tym padole łez i marności?(...). Krew to życie.
      (...).W trakcie śmierci zwierzęcia energia ta ulegała wyzwoleniu. Należy zatem
      zwierzęta zabijać w kręgu bądź w trójkącie, zeby ich energia nie mogła uciec.
      (...).W przypadku zaś bardzo wzniosłych duchowo praktyk należy niezwłocznie
      wybrać ofiarę zawierającą w sobie najwyższą i najbardziej czystą siłę.
      Najodpowiedniejsza w tej mierze wydaje się ofiara z całkowicie niewinnego i
      inteligentnego dziecka płci męskiej.(...). Do celów ewokacji najlepiej jest
      umieszczać krew ofiarną w trójkącie, albowiem wywoływany duch zasila się jej
      energią życiową, przez co może przyoblec sie w bardziej widzialne i namacalne
      kształty. (...). Jednakże ofiara z krwi choć bez wątpienia najbardziej
      niebezpieczna jest w równej mierze najbardziej skuteczna, a już do prawie
      wszystkich celów najlepiej nadaje się ofiara z ludzi. Naprawdę wielki Mag wie,
      jak korzystać z własnej krwi, czy też krwi swego ucznia i nie musi w tym celu
      odbierać komuś życia"
      Aleister Crowley, Magija w teorii i praktyce, s.78-79-80.
      • Gość: t Wielebny Gilmore IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.02, 21:20
        " - Jaki wpływ na życie publiczne wywiera Kościół Szatana?
        - Wpływ Kościoła jest niezwykły, ponieważ uważamy się za organizację podziemną,
        spiskową. Mamy wielu członków zajmujących ciekawe stanowiska, którzy nie
        pozwalają aby ktokolwiek dowiedział się, że są oni satanistami. Ludzie ci na
        swój sposób popychają sprawy naprzód, czy to pisząc, czy robiąc filmy, czy w
        końcu zajmując stanowiska w rządzie.(...). Nasi ludzie wpływają na kulturę w
        bardzo subtelny sposób. Satanizm nie funkcjonuje jako grupa szczególnego
        zainteresowania czy partia polityczna. Jest to coś, co przedostaje się
        samoistnie do kultury i kieruje sprawami, tak, aby toczyły się one w
        kierunkach, które odpowiadają naszej estetyce i filozofii"
        Cieszę się, że jestem zwierzęciem, rozmowa z Wielebnym Peterem Gilmore,
        Mistrzem Kościoła Szatana, Fronda 15/16, s.274.
        • Gość: Palme FAKTY IP: 172.16.1.* 12.04.02, 22:34
          Kazdy czlowiek to zwierze ssak( Kosciol nie jest wstanie temu zaprzeczyc
          inteligentnie ani podwazyc tej tezy naukowej....).....a satanista nie
          wierzy ,ze jest zwierzeciem bo wierzy w tkzw. swiat duchowy min.
          szatana....Raczej Darwin mial racje niz te wymysly Satanistow,Papiezy,oraz
          piasarek jak autorka Portera.
          Zreszta nie byloby satanistow bez chrzesijan,judaistow i islamistow co
          wymyslili szatana. Wniosek rozpieprzyc religie to i satanizm zniknie oraz
          glupkow typu t do psychiatrykow...
    • Gość: lb Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.tvsat364.lodz.pl 12.04.02, 22:12
      Dajcie tym dzieciom wykaz tortur które stosował kk w średniowieczu,to się
      dopiero przerażą.Ostatnio zresztą za to przepraszał Papież.
      • Gość: Kazek Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.echostar.pl 13.04.02, 10:11
        Czy szanowni konserwatyści tez nie mogliby choc raz napisać czegoś nie
        dopatrując się wszędzie antyklerykalizmu? Każdy kto choc troche interesuje sie
        literaturą i cokolwiek czyta wie, że ocenianie jakiegokolwiek tekstu na
        podstawie wyciętego fragmentu jest absurdalnie głupie. H. Potter to tekst taki
        sobie literacko, niemniej rozpętywanie histerii wokól tej książki kompromituje
        środowiska różańcowe. Idąc śladem ich rozumowań należałoby zakazać publikowania
        Andersena, że o braciach Grimm nie wspomnę. Przy okazji zresztą widac było to
        samo co zawsze zjawisko. Głos przeciwko tym książkom podnosiło kilku
        histeryków, ale hałasu robili jakby stanowili 90% społeczenstwa. W szkole w
        ktorej pracuje zgody na obejrzenie filmu o przygodach H. Pottera nie wyraził
        jeden rodzic na ok 150 (zresztą nakręcony przez katechetkę z innej szkoły, ale
        tak naprawdę to myślę że chodziło o brak pieniędzy na bilet raczej, to
        przykre), ale środowiska wokół szkoły podnosiły taki krzyk, jakby
        reprezentowały całe miasto. Typowe
        • Gość: t Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 11:42
          Gość portalu: Kazek napisał(a):

          > Czy szanowni konserwatyści tez nie mogliby choc raz napisać czegoś nie
          > dopatrując się wszędzie antyklerykalizmu?

          W tym co tu napisałem nie odnoszę się wcale do kościoła katolickiego, co więcej -
          zwracam uwagę innym, zeby też tego nie robili. Nie uważam "HP" za
          książkę "antyklerykalną", ale za mogącą powodować u dzieci zainteresowanie
          okultyzmem.

          Każdy kto choc troche interesuje sie
          > literaturą i cokolwiek czyta wie, że ocenianie jakiegokolwiek tekstu na
          > podstawie wyciętego fragmentu jest absurdalnie głupie.

          Obiecaj mi, że będziesz to pisał wszędzie, gdzie ocenia się coś na podstawie paru
          cytatów. Idąc tym tropem myślenia każdy recenzent powinien w recenzji przepisywać
          całe dzieło!

          H. Potter to tekst taki
          > sobie literacko, niemniej rozpętywanie histerii wokól tej książki kompromituje
          > środowiska różańcowe.


          Idąc śladem ich rozumowań należałoby zakazać publikowania
          >
          > Andersena, że o braciach Grimm nie wspomnę.

          Andersen i bracia Grimm to nie "HP", ale gdyby ANDERSEN I bracia Grimm byli dziś
          promowani tak nachalnie jak "Potter" to również nie byłoby to właściwe.

          Przy okazji zresztą widac było to
          > samo co zawsze zjawisko. Głos przeciwko tym książkom podnosiło kilku
          > histeryków, ale hałasu robili jakby stanowili 90% społeczenstwa. W szkole w
          > ktorej pracuje zgody na obejrzenie filmu o przygodach H. Pottera nie wyraził
          > jeden rodzic na ok 150 (zresztą nakręcony przez katechetkę z innej szkoły, ale
          > tak naprawdę to myślę że chodziło o brak pieniędzy na bilet raczej, to
          > przykre), ale środowiska wokół szkoły podnosiły taki krzyk, jakby
          > reprezentowały całe miasto. Typowe

          • Gość: Ania Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.upc.chello.be 13.04.02, 11:49
            Co Ty widzisz takiego zlego w okultyzmie?Jakie to zagrozenie i dla kogo?
            • Gość: mmm Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: 192.168.5.* 13.04.02, 12:12
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Co Ty widzisz takiego zlego w okultyzmie?Jakie to zagrozenie i dla kogo?

              On wyplywa bezposrednia od szatana i prowadzi prosto w jego objecia. Kazdy kto
              zajmuje sie okultyzmem nie zapanuje nad tym i bedzie sie dostawal w wplywy
              diabelskie.
            • Gość: Pulbek Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.dcs.ed.ac.uk 13.04.02, 12:57
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Co Ty widzisz takiego zlego w okultyzmie?Jakie to
              > zagrozenie i dla kogo?

              Dziwi mnie ze widzisz jakies zagrozenie w katolicyzmie a
              nie widzisz w okultyzmie. Co to za jakas dziwna
              wybiorczosc?

              Okultyzm jest zagrozeniem dla dzieci, poniewaz opiera sie
              na strachu. Ksiazki dla dzieci powinny rozwijac
              wyobraznie a nie strach. Okultyzm nie jest zagrozeniem
              dla doroslych, bo dorosly widzi co ma sens a co nie.

              (Na marginesie: Basnie Grimmow to inna sprawa; tam tez
              sie roi od okropnosci ale one sa przeznaczone dla
              zupelnych maluchow, do czytania przez mamusie.
              Czteroletnie dziecko slyszac od wlasnej mamy opisy
              strasznych tortur nie czuje strachu, tylko ekscytacje (bo
              w ogole nie rozumie o co chodzi, tylko widzi ze mama jest
              przejeta)).

              Jest faktem, ze kolejne HP sa coraz straszniejsze i coraz
              mniej odpowiednie dla dzieci. Trudno sie bylo zreszta
              tego nie spodziewac, rynek oczekuje fajerwerkow.

              Natomiast film byl bardzo mily.

              Pulbek.
            • Gość: t Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 12:59
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Co Ty widzisz takiego zlego w okultyzmie?Jakie to zagrozenie i dla kogo?

              Stwierdzam tylko, że książka może zachęcać do tego by się okultyzmem
              zainteresować. Na temat samego okultyzmu nie wypowiedzialem się tu jeszcze wcale.
              Ci, którzy uważają krytyków "Pottera" za idiotów, nie przedstawiają tego
              tak: "Książka zachęcać może do okultyzmu, ale nie ma w tym nic złego", tylko
              tak: "Żeby wierzyć iż ta książka może skłaniać do zaintetesowania okultyzmem,
              trzeba być durniem wszędzie widzącym spiski". To różnica.
              • Gość: # Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.wroclaw.tpnet.pl 13.04.02, 13:10
                Gość portalu: t napisał(a):

                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                >
                > > Co Ty widzisz takiego zlego w okultyzmie?Jakie to zagrozenie i dla kogo?

                > Ci, którzy uważają krytyków "Pottera" za idiotów, nie przedstawiają tego
                > tak: "Książka zachęcać może do okultyzmu, ale nie ma w tym nic złego", tylko
                > tak: "Żeby wierzyć iż ta książka może skłaniać do zaintetesowania okultyzmem,
                > trzeba być durniem wszędzie widzącym spiski". To różnica.

                Aniu ! Zyczyc Ci blizszych znajomosci z satanistami czy juz je zawiazalas.
                Chyba,ze nie widzisz nic zlego u satanistow, albo nie dostrzegasz zwiazku
                z okultyzmem. Za miekkimi narkotykami tez jestes?
                • Gość: Ania Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.upc.chello.be 13.04.02, 13:47
                  Gość portalu: # napisał(a):

                  > Gość portalu: t napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                  > >
                  > > > Co Ty widzisz takiego zlego w okultyzmie?Jakie to zagrozenie i dla ko
                  > go?
                  >
                  > > Ci, którzy uważają krytyków "Pottera" za idiotów, nie przedstawiają tego
                  > > tak: "Książka zachęcać może do okultyzmu, ale nie ma w tym nic złego", tyl
                  > ko
                  > > tak: "Żeby wierzyć iż ta książka może skłaniać do zaintetesowania okultyzm
                  > em,
                  > > trzeba być durniem wszędzie widzącym spiski". To różnica.
                  >
                  > Aniu ! Zyczyc Ci blizszych znajomosci z satanistami czy juz je zawiazalas.
                  > Chyba,ze nie widzisz nic zlego u satanistow, albo nie dostrzegasz zwiazku
                  > z okultyzmem. Za miekkimi narkotykami tez jestes?

                  Ja juz jestam satanistka uczestnicze w czarnych mszach ,jestem zdecydowana
                  przeciwniczka miekkich narkotykow.Tylko te mocne. Zazywam je codziennie jak
                  wszyscy okultysci.
              • Gość: t co czyta twoje dziecko - suplement IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 13:38
                Kwietniowy numer pisma młodzieżowego "Machina"
                Okładka. Informacje o zawartości:
                1"Perwersyjne okładki płytowe"
                2"Masturbacja-tajny grzech młodości"
                3"20 gejów, którzy zmienili popkulturę"
                4"Antyreligia w sztuce"
                5"Janerka-Boga nie ma"

                Ogłoszenia towarzyskie z numeru:
                "seksownego punka w wieku 15 lat i więcej z Grudziąca lub okolic pozna
                zwolenniczka elektrycznych orgazmów upijająca się do nieprzytomności, fanka
                Kazika i jego wszystkich wcieleń"
                "14-17 letniego luzaka w klimacie skateowskim(...). pozna zagorzała
                czytelniczka "Playboya", lubiąca uprawiać sex, jeździć na rolkach i grac na
                komputerz(...).
                "Beznadziejnego romantyka, tajemniczego ze skłonnościami do popadania w
                depresję, gotowego do zawodów alkocholowych pozna zadziora z obsesją śmierci,
                interesująca się paleontologią i okultyzmem sektofanka".
                "15 letniego skatea z Poznania, umięśnionego blądyna z poczuciem humoru szuka
                władająca szpadą zgrabna dwunastolatka z kolczykami w ustach"

                W artykule o perwersyjnych okładkach płytowych można przeczytać mn:"To że młode
                dziewczęta lubią wkładać przedmiociki i paluszki w intymne miejsca potwierdzają
                dwa mniej wyrafinowane przykłady. A czy sam tytuł płyty, "Palce lizać" nie jest
                zachęcający"?, oraz obejrzeć zdjęcie nagiej dziewczynki lat ok.13 z
                podpisem "Lolitek woń". Nieco dalej artykuł "Plastik lolitas" z
                mottem: "Największym przysmakiem diabła jest niewinność". W artykule zdjęcia
                japońskich lalek.
                Artykuł o antyreligii w sztuce ozdobiony jest cytatem:
                "Obrażanie księzy, bezczeszczenie miejsc kultu i kradzież relikwi winny
                stanowić "zasadniczy program człowieka uczciwego", a artykuł o
                masturbacji: "możemy się kochać, chociaż wolę robić to sam, bez obciążenia, bez
                problemów, bo ja mam w głowie tylko rewolucję, wielkie sprawy mi się śnią"
              • Gość: Ania Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.upc.chello.be 13.04.02, 13:55
                Ale odpowiedz mi na pytanie co Ty rozumiesz pod pojeciem okultyzm i co w nim
                takiego zlego.?
                • Gość: # Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.wroclaw.tpnet.pl 13.04.02, 15:00
                  Okultyzm okre�lę jako wiarę w siły nieznane, a okultystę jako kogo� wierzšcego,
                  studiujšcego i posługujšcego się mocami tajemnymi. Odpowied� nniestety jest
                  twierdzšca, a nawet zachodzš powišzania z tak gro�nym zjawiskiem, jak satanizm
                  i w dalszym cišgu postaram się o tym Państwa przekonać. Zdaję sobie sprawę, że
                  narażam się w ten sposób na obstrzał jako przedstawiciel tzw. "ciemnogrodu,
                  kto� musi mówić, a ja już wiele nie ryzykuję.

                  Jedna rzecz na samym poczštku. Jak Państwo zauważyli�cie, jestem obecnie
                  całkowicie niewidomy. Ponieważ uczyniono mi zarzut, że z tego powodu nie mogę
                  się wypowiadać na temat radiestezji, czy wogóle zajmować się fizykš, to powiem
                  krótko, że w �rodowisku niewidomych jest większy procent ludzi z wyższym
                  wykształceniem niż w reszcie ludno�ci. Pozwolę sobie wyrazić opinię, że Pan Bóg
                  rekompensuje mi utratę wzroku głębszym zrozumieniem pewnych zagadnień, do
                  których zaliczę i radiestezję.

                  Istnieje pewien mechanizm radiestezyjnego zwodzenia. My�my tego do�wiadczali w
                  trakcie naszych badań. W literaturze znany jest jako "efekt nowicjusza"
                  lub "efekt zanikania" (por. np. Encyklopedia Nowej Ery, Wrocław 1996, hasło:
                  Parapsychologia). Szukali�my efektu, przy pomocy którego mogliby�my
                  statystycznie udowodnić realno�ć radiestezji. Mieli�my ich wiele i to bardzo
                  obiecujšcych Cišgle powtarzał się ten sam schemat. Rewelacyjne pierwsze wyniki,
                  zbliżanie się do statystycznej �redniej i nowy cukierek na zachętę do dalszych
                  badań. Tak.jakby kto� bawił się z nami w kotka i myszkę. A więc istota
                  inteligentna? Coraz więcej faktów przemawiało za tš tezš.

                  Obserwujšc �rodowisko radiestezyjne dochodzę do wniosku, że istnieje tam
                  jeszcze i inny schemat. Występujš trzy kolejne fazy, a mianowicie uwierzenie.
                  zawierzenie i zniewolenie. Znamy przecież takie osoby, które o wszystko pytajš
                  się swego wahadełka. Czy to mi szkodzi, czy nie. Pewna moja znajoma nie
                  tylko "wywachała" sobie psa. ale potrafiła zatrzymywać się samochodem przed
                  krzyżówkš i radzić wahadła, gdzie ma skręcać. W literaturze radiestezyjnej
                  radzi się, by wahadełko stale nosić przy sobie, ogrzewać własnym ciałem i nie
                  dawać nikomu do ręki. Wahadełko staje się bożkiem. Z punktu widzenia teologii
                  jest to przekraczanie pierwszego i najgłówniejszego przykazania: - Nie będziesz
                  miał bogów cudzych przede mnš! To jest pierwsze przykazanie i efekty jego
                  przekraczania nie dajš na siebie długo czekać. U wielu ludzi pojawiajš się
                  nerwice, zaburzenia snu, stany lękowe itp. dalej dochodzi do utraty wiary,
                  manifestacji demonicznych i konieczno�ci interwencji egzorcysty.

                  Zastanawiałem się nieraz, dlaczego te niebezpieczeństwa ominęły i dlaczego
                  potrafili�my sobie powiedzieć, że dalsze badania nie majš sensu. Pamiętam, że z
                  samego poczštku stwierdziłem, że w żadnym wypadku nie będziemy badać zjawisk,
                  które choćby ocierały się o spirytyzm i innego typu kontakty z duchami.
                  Chcieli�my badać tylko aspekt fizyczny. Może dlatego Pan Bóg przeprowadził nas
                  szczę�liwie przez te niebezpieczeństwa i pozwolił ostrzegać innych. Dlatego
                  tutaj jestem.

                  Dziękuję!

                  • Gość: snajper Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 00:17
                    Gość portalu: # napisał(a):

                    > Okultyzm określę jako wiarę w siły nieznane,

                    Czyli np Boga, anioły, ducha świętego i inne nie do objęcia rozumem siły

                    > a okultystę jako kogoś wierzącego, studiującego i posługującego się mocami
                    > tajemnymi.

                    Czy moc modlitwy, moc rozgrzeszenia, moc sakramentów - to także moce
                    okultystyczne ?

                    Pozdrawiam.
                    • Gość: t Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 09:47


                      > Czyli np Boga, anioły, ducha świętego i inne nie do objęcia rozumem siły

                      Niezupełnie. W koncepcji religijnej, Bóg jest "nacechowany" moralnie - istnieje
                      rodzaj kodeksu - niezależnego od człowieka - którye jak wierzą wyznawcy pochodzi
                      od Boga, i którego zachowanie jest podstawą moralności. W koncepcji
                      okultystycznej "siły tajemne" są pozbawione takich odniesień - po prostu są
                      pewnym potencjałem do wykorzystania, jesli ktoś posiada klucz pozwalający nimi
                      manipulować. Mówiąc inaczej - chodzi o coś w rodzaju podporządkowania sobie tych
                      sił. W koncepcji religijnej jest to niemożliwe - nikt rozsądny nie będzie
                      przecież twierdził, że powiedzmy, modlący się mułzumanin wierzy, że
                      podporządkowuje sobie Boga i wykorzystuje go do swoich celów.

                      > Czy moc modlitwy, moc rozgrzeszenia, moc sakramentów - to także moce
                      > okultystyczne ?

                      Nie. Z "mechanicznej" koncepcji "mocy tajemnych" wynika także mechaniczna
                      koncepcja sposobów ich wykorzystywania. Okultyści wierzą, że prawidłowo wykonany
                      rytuał zawsze zadziała, niezależnie od celu do jakiego ma być wykorzytana siła
                      którą się przywołuje - jak doświadczenie w fizyce. W koncepcji religijnej
                      proszenie bóstwa o pomoc w czynach niemoralnych jest czymś niewłaściwym. W
                      okultyzmie nie ma takich dylematów. Okultysta może oczywiście powstrzymywać się
                      od takich czynów, ale wynika to z jego przekonań, a nie z natury sił z których -
                      jak wierzy - korzysta. Z okultystyczną magią nie należy mylić teurgii, obecnej
                      np.w żydowskiej kabalistyce.
                      W "HP" mamy do czynienia właśnie z takim "mechanicznym" podejściem.
                      > Pozdrawiam.

                      • Gość: snajper Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 10:13

                        > > > Okultyzm określę jako wiarę w siły nieznane,
                        > >
                        > > Czyli np Boga, anioły, ducha świętego i inne nie do objęcia rozumem siły
                        >
                        > Niezupełnie. W koncepcji religijnej, Bóg jest "nacechowany" moralnie - istnieje
                        > rodzaj kodeksu - niezależnego od człowieka - którye jak wierzą wyznawcy pochod
                        > zi od Boga, i którego zachowanie jest podstawą moralności. W koncepcji
                        > okultystycznej "siły tajemne" są pozbawione takich odniesień - po prostu są
                        > pewnym potencjałem do wykorzystania, jesli ktoś posiada klucz pozwalający nimi
                        > manipulować. Mówiąc inaczej - chodzi o coś w rodzaju podporządkowania sobie tych
                        > sił. W koncepcji religijnej jest to niemożliwe - nikt rozsądny nie będzie
                        > przecież twierdził, że powiedzmy, modlący się mułzumanin wierzy, że
                        > podporządkowuje sobie Boga i wykorzystuje go do swoich celów.

                        Ty przytaczasz całkiem inna definicję okultyzmu niż #. Dla przypomnienia podałem
                        ją także. Rozróżnienie, o którym piszesz, czyli >nacechowanie< moralne jest
                        prawdziwe jedynie w przypadku niektórych religii. Cóż bowiem zrobisz z bogami
                        helleńskimi czy rzymskimi ? Jak sobie poradzisz z religiami animistycznymi ? Z
                        religiami, w których bogowie wymagali tylko jednego - darów. W zamian obiecując
                        opiekę lub jedynie brak kary ?

                        > > > a okultystę jako kogoś wierzącego, studiującego i posługującego się mocami
                        > > > tajemnymi.
                        > >
                        > > Czy moc modlitwy, moc rozgrzeszenia, moc sakramentów - to także moce
                        > > okultystyczne ?
                        >
                        > Nie. Z "mechanicznej" koncepcji "mocy tajemnych" wynika także mechaniczna
                        > koncepcja sposobów ich wykorzystywania. Okultyści wierzą, że prawidłowo wykonan
                        > y rytuał zawsze zadziała,

                        Podobnie szaman wierzy, że poprawnie wykonany taniec deszczu, deszcz spowoduje.

                        > niezależnie od celu do jakiego ma być wykorzytana siła
                        > którą się przywołuje - jak doświadczenie w fizyce. W koncepcji religijnej
                        > proszenie bóstwa o pomoc w czynach niemoralnych jest czymś niewłaściwym.

                        Bogowie helleńscy nie mieli nic przeciwko pomocy w czynach niemoralnych.
                        Przykładów w mitologii jest aż nadto. Sami nawet w takich czynach udział brali,
                        że wspomnę tylko Zeusa pod postacią łabędzia zabawiającego pewną mężatkę.

                        > W
                        > okultyzmie nie ma takich dylematów. Okultysta może oczywiście powstrzymywać się
                        > od takich czynów, ale wynika to z jego przekonań, a nie z natury sił z których -
                        > jak wierzy - korzysta. Z okultystyczną magią nie należy mylić teurgii, obecnej
                        > np.w żydowskiej kabalistyce.
                        > W "HP" mamy do czynienia właśnie z takim "mechanicznym" podejściem.

                        Pozdrawiam.


                        • Gość: t Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 10:29

                          > Ty przytaczasz całkiem inna definicję okultyzmu niż #. Dla przypomnienia podałe
                          > m
                          > ją także. Rozróżnienie, o którym piszesz, czyli >nacechowanie< moralne je
                          > st
                          > prawdziwe jedynie w przypadku niektórych religii. Cóż bowiem zrobisz z bogami
                          > helleńskimi czy rzymskimi ? Jak sobie poradzisz z religiami animistycznymi ? Z
                          > religiami, w których bogowie wymagali tylko jednego - darów. W zamian obiecując
                          > opiekę lub jedynie brak kary ?

                          Zgadzam się, że pisząc "koncepcje religijne" mialem na mysli raczej koncepcje
                          judeo-chrześcijańsko -mułzumańskie, a nie "religijne" jako takie. Współczesny
                          okultyzm wyrasta także z koncepcji religijnych i to w znacznym stopniu antycznych
                          właśnie. Dlatego też współczesny okultyzm zbliżony jest do religii tego
                          rodzaju. Używa się w nim zresztą ich imion - bóstw egipskich, czy greckich
                          np "ewokuje się Marsa" czy Jowisza. W różnych odłamach traktuje się owe "moce" w
                          rózny sposób. Dla jednych są to realnie istniejące byty, dla innych realne, ale
                          ślepe siły, dla innych wreszcie - są to tylko nazwy "sił psychicznych"
                          człowieka, a sam rytuał "psychodramą".

                          > Podobnie szaman wierzy, że poprawnie wykonany taniec deszczu, deszcz spowoduje.

                          Toteż jest to działanie natury magicznej - jak w okultyzmie.

                          > Bogowie helleńscy nie mieli nic przeciwko pomocy w czynach niemoralnych.
                          > Przykładów w mitologii jest aż nadto. Sami nawet w takich czynach udział brali,
                          > że wspomnę tylko Zeusa pod postacią łabędzia zabawiającego pewną mężatkę.

                          Trochę zbyt mocno utożsamiasz grecką mitologię z grecką religią. Nie jest prawdą,
                          że bogowie greccy czy rzymscy byli "obojętni moralnie", ale -w pewnym stopniu
                          zgoda - bogowie antyczni byli bardziej "mechaniczni" niż obecni, pisałem już o
                          tym zresztą wyżej.
                          • Gość: snajper Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 10:39
                            Gość portalu: t napisał(a):

                            > > Ty przytaczasz całkiem inna definicję okultyzmu niż #. Dla przypomnienia podał
                            > > em ją także. Rozróżnienie, o którym piszesz, czyli >nacechowanie< moralne jest
                            > > prawdziwe jedynie w przypadku niektórych religii. Cóż bowiem zrobisz z bogami
                            > > helleńskimi czy rzymskimi ? Jak sobie poradzisz z religiami animistycznymi ?
                            > > Z religiami, w których bogowie wymagali tylko jednego - darów. W zamian obie
                            > > cując opiekę lub jedynie brak kary ?
                            >
                            > Zgadzam się, że pisząc "koncepcje religijne" mialem na mysli raczej koncepcje
                            > judeo-chrześcijańsko -mułzumańskie, a nie "religijne" jako takie. Współczesny
                            > okultyzm wyrasta także z koncepcji religijnych i to w znacznym stopniu antyczny
                            > ch właśnie. Dlatego też współczesny okultyzm zbliżony jest do religii tego
                            > rodzaju. Używa się w nim zresztą ich imion - bóstw egipskich, czy greckich
                            > np "ewokuje się Marsa" czy Jowisza. W różnych odłamach traktuje się owe "moce" w
                            > rózny sposób. Dla jednych są to realnie istniejące byty, dla innych realne, ale
                            > ślepe siły, dla innych wreszcie - są to tylko nazwy "sił psychicznych"
                            > człowieka, a sam rytuał "psychodramą".
                            >
                            > > Podobnie szaman wierzy, że poprawnie wykonany taniec deszczu, deszcz spowoduje
                            >
                            > Toteż jest to działanie natury magicznej - jak w okultyzmie.
                            >
                            > > Bogowie helleńscy nie mieli nic przeciwko pomocy w czynach niemoralnych.
                            > > Przykładów w mitologii jest aż nadto. Sami nawet w takich czynach udział brali
                            > > że wspomnę tylko Zeusa pod postacią łabędzia zabawiającego pewną mężatkę.
                            >
                            > Trochę zbyt mocno utożsamiasz grecką mitologię z grecką religią. Nie jest prawdą
                            > że bogowie greccy czy rzymscy byli "obojętni moralnie", ale -w pewnym stopniu
                            > zgoda - bogowie antyczni byli bardziej "mechaniczni" niż obecni, pisałem już o
                            > tym zresztą wyżej.

                            No i cóż ja mam teraz napisać ? Chyba jedynie to, że teraz całkowicie sie z Tobą
                            zgadzam. ;))

                            Pozdrawiam.
                • Gość: krom Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.04.02, 17:33
                  Cip, cip, cip głupia kura sobie dziobie
          • Gość: Jaceq Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.szeptel.net.pl 13.04.02, 15:02
            Gość portalu: t napisał(a):


            > Nie uważam "HP" za książkę "antyklerykalną", ale za mogącą powodować u dzieci zainteresowanie
            > okultyzmem.
            >

            No i w czym problem?
            • Gość: # Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.wroclaw.tpnet.pl 13.04.02, 15:17
              Pytasz czy rzniesz glupa ?
              • Gość: Jaceq Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.szeptel.net.pl 13.04.02, 20:27
                Gość portalu: # napisał(a):

                > Pytasz czy rzniesz glupa ?

                Pytam, jakby Ci niedostawało, by się domyślić.

                Jeszcze raz zapytam: "w czym zatem problem"?

                Przeczytałem Twój interesujący post i nie mam najmniejszego zamiaru ostrzeliwać Cię z jakichkolwiek
                pozycji. Zarzut (?), jaki postawiono Twej niepełnosprawności nie wydaje mi się wart komentowania,
                weźmy choćby owego dotkniętego głuchotą kompozytora, dziś świat, możnaby rzec, leży przed nim
                plackiem.
                Ale i owa rekompensata 'głębszym zrozumieniem' nie widzi mi się.

                Twe obserwacje 'środowisk radiestezyjnych' potwierdzam. Znam osobiście kilku 'niewolników
                wahadełek', wróżbitów różdżkowych, którzy nie usną, jeśli sypialnia nie jest cała wyłożona miedzią itp.
                Tylko co z tego? Nie widzę w dalszym związku z okultyzmem (nie znam nikogo, kto okultyzm wg Twojej
                definicji traktowałby choć w części poważnie). Wszyscy owi magicy od żył wodnych twierdzą mniej-więcej,
                że chociaż nie znają wszystkich odpowiedzi, to ich praktyki nie mają nic wspólnego ze zjawiskami
                nadprzyrodzonymi, a z takimi, które dadzą się wytłumaczyć za pomocą prozaicznych nauk przyrodniczych.

                Znam też parę osób, które, jak twierdzą, wierzą w magię jakiejśtam barwy, taroty, kontakty z przodkami itp.
                (moim zdaniem) sympatyczne i nikomu (oprócz zapewne zainteresowanych) nie szkodzące bzdurki.
                Jestem jednak przekonany, że osoby te traktują swoje 'hobby' jako coś 'ku rozrywce', ich, powiedzmy,
                wiara ma moocno przymrużone oko.

                W tzw. satanizmie, w Polsce przynajmniej, dostrzegam więcej połączonego z frustracją zwyczajnego
                chamskiego chuligaństwa, niż jakiegokolwiek zagrożenie dla §1 Dekalogu.
                Zresztą nic jeszcze nie słyszałem, by Pierwsze Przykazanie wpisane było w kodeks karny, czy cywilny.

                Dlatego poczułem się uprawniony spytać 'w czym problem z tym całym okultyzmem?'
          • Gość: Kazek Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.echostar.pl 15.04.02, 21:01

            Nie uważam "HP" za
            > książkę "antyklerykalną", ale za mogącą powodować u dzieci zainteresowanie
            > okultyzmem.

            no ale takie obawy są smieszne. a "Do przerwy 0:1" może namawiaż dzieciaki do
            bójek na stadionach. Z takimi obawami, że "może" to trzeba by zakazać czytania w
            ogole, chyba z wyjątkiem Konopnickiej. HP to po prostu HP i tyle i doszukiwanie
            się tu czegoś więcej jest w gruncie rzeczy dopisywaniem nie wiadomo czego do dość
            przeciętnej (ale i nieszkodliwej) książki. Wiesz, że kiedy wynaleziono kolej
            żelazną to obawiano się że krowy przestaną dawać mleko? A kiedy Edison zbudował
            pierwszy gramofon, to twierdzono, że nagranie to glos szatana. Edison poradził
            sobie nagrywająć głos księdza, który wyjeżdżał wlasnie z tymi zarzutami. Ludzie,
            nie popadajmy w histerię.

            > Obiecaj mi, że będziesz to pisał wszędzie, gdzie ocenia się coś na podstawie pa
            > ru
            > cytatów. Idąc tym tropem myślenia każdy recenzent powinien w recenzji przepisyw
            > ać
            > całe dzieło!

            obiecuję. wiesz stary, prawdziwy recenzent ocenia książkę trochę inaczej, niż
            tylko czy jest tak jakiś niby okultyzm (którego w HP nie ma), czy nie patrzy np.
            na warstwę literacka książki, kosntrukcje akcji i postaci. Na to, czy postaci są
            zgodne z czyjąś ideologia patrzą tylko recenzenci socrealsityczni (jeśli tacy
            jeszcze gdzieś są) oraz różańcowi.

            > Andersen i bracia Grimm to nie "HP", ale gdyby ANDERSEN I bracia Grimm byli dzi
            > ś
            > promowani tak nachalnie jak "Potter" to również nie byłoby to właściwe.

            o serio? możesz podac proponowany spis lektur? Mam nadzieję że poza "W pustyni i
            w puszczy" cos tam sie jednak jeszcze znajdzie. Tylko bardzo proszę potem nie
            wyrażac zdzwienia, że dzieciaki nie czytają.

            >
            > Przy okazji zresztą widac było to
            > > samo co zawsze zjawisko. Głos przeciwko tym książkom podnosiło kilku
            > > histeryków, ale hałasu robili jakby stanowili 90% społeczenstwa. W szkole
            > w
            > > ktorej pracuje zgody na obejrzenie filmu o przygodach H. Pottera nie wyraz
            > ił
            > > jeden rodzic na ok 150 (zresztą nakręcony przez katechetkę z innej szkoły,
            > ale
            > > tak naprawdę to myślę że chodziło o brak pieniędzy na bilet raczej, to
            > > przykre), ale środowiska wokół szkoły podnosiły taki krzyk, jakby
            > > reprezentowały całe miasto. Typowe
            >

    • kimmjiki Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko 13.04.02, 17:07
      E tam, co to jest w porownaniu z basniami braci Grimm, ktore czytalem w
      dziecinstwie - tam byly tortury, cwiartowanie i inne tego typu rozrywki;-). A
      jakos na morderce czy sataniste nie wyroslem...
      • Gość: t Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 18:39
        kimmjiki napisał(a):

        > E tam, co to jest w porownaniu z basniami braci Grimm, ktore czytalem w
        > dziecinstwie - tam byly tortury, cwiartowanie i inne tego typu rozrywki;-). A
        > jakos na morderce czy sataniste nie wyroslem...

        Interesujące. Proszę o cytat z baśni braci Grimm, z opisem tortur.
        • kimmjiki Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko 13.04.02, 23:46
          Chyba wyraznie napisalem, ze czytalem je w dziecinstwie. Wtedy wprawdzie znalem
          je niemal na pamiec (zaczytywalem sie nimi bardziej niz dzisiejsze dzieciaki
          Potterem), ale od tego czasu troche juz minelo, a pamiec ludzka tym sie rozni
          od komputerowej, ze z czasem sie zaciera. Idz do pierwszej z brzegu biblioteki
          i poszukaj tych cytatow, jak Cie to podnieca.
          • Gość: Jaceq Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.szeptel.net.pl 14.04.02, 09:09
            Potwierdzam słowa kimmjikiego, też pamiętam coś z Grimmów, gdzie były tortury. Niestety, nie
            pamiętam, w którym było to odcinku.
            Wkrótce zresztą przeszedłem na etap '1001 nocy'. Tam też bywało okrutnie, ale bywało i piękniej.

            Czy to się teraz wznawia, wydaje? Oczywiście - nieokaleczone?
            • Gość: t Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 09:13
              Gość portalu: Jaceq napisał(a):

              > Potwierdzam słowa kimmjikiego, też pamiętam coś z Grimmów, gdzie były tortury.
              > Niestety, nie
              > pamiętam, w którym było to odcinku.
              > Wkrótce zresztą przeszedłem na etap '1001 nocy'. Tam też bywało okrutnie, ale b
              > ywało i piękniej.
              >
              > Czy to się teraz wznawia, wydaje? Oczywiście - nieokaleczone?

              A ja cały czas proszę o cytaty.
              • Gość: Jaceq Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.szeptel.net.pl 14.04.02, 09:34
                Gość portalu: t napisał(a):

                > A ja cały czas proszę o cytaty.

                Brawa za (rozsądny) upór. Jeszcze trochę cierpliwości (tydzień, może m-c) i postaram się uczynić zadość.
              • Gość: Ania Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.upc.chello.be 14.04.02, 09:36
                Dalej nie dostalam odpowiedzi na pytanie co zlego w tym okultyzmie.Musze Ci
                powiedziec,ze sama duzo czytam na te tematy ale dopiero tu dowiedzialam sie,ze
                satanizm zalicza sie do okultyzmu.Musialam sprawdzic no i zgadza sie.Z tym,ze
                okultyzm to nie tylko satanizm.Czy to,ze czytam przepowiednie Nostradamusa
                znaczt,ze jestem satanistka?Wrozenie z kart to tez okultyzm czy jak pojde sobie
                postawic karty to oznacza,ze ide na czarna msze?Wiesz jest takie
                przyslowie "Glodnemu chleb na mysli" jak ktos chce sie doszukac czegos zlego to
                i w "Sierotce Marysi" dopatrzy sie pornografi.Jeszcze jedno .Niedawno w
                Brukseli popelniono wyjatkowo ochydne morderstwo.Otoz chlopak zabil mloda
                dziewczyne .Kilkanascie pchniec nozem tak jak w filmie"Scream"Czy nalezy wiec
                nalozyc cenzure na ten film?Ogladaly Go miliony ludzi jedna niezrownowazona
                psychicznie zabila.Ja tez ogladalam ale jakos nikogo nie zabilam.I na koniec
                jeszcze jedno przyslowie "Dobrego karczma nie zepsuje a zlego kosciol nie
                naprawi."
                • Gość: Jaceq Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.szeptel.net.pl 14.04.02, 09:47
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Dalej nie dostalam odpowiedzi na pytanie co zlego w tym okultyzmie.

                  Ja też ja też (Dzień dobry Pani)

                  > I na koniec jeszcze jedno przyslowie "Dobrego karczma nie zepsuje a zlego kosciol nie naprawi."

                  Super! 'Dobrego kościół nie zepsuje, złego karczma nie naprawi'
                • Gość: t Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 10:13
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Dalej nie dostalam odpowiedzi na pytanie co zlego w tym okultyzmie.

                  Ta dyskusja nie dotyczy właściwie okultyzmu. Chodziło mi raczej o to, ze
                  zwolennicy "HP" twierdzili, że jest "neutralny" światopoglądowo. Ja chcę wykazać,
                  że nie, i że może skłaniać do zainteresowania się okultyzmem. Ocena okultyzmu to
                  temat na inny wątek.( piszę na temat okultyzmu nieco wyżej w odp. dla snajpera)


                  Musze Ci
                  > powiedziec,ze sama duzo czytam na te tematy ale dopiero tu dowiedzialam sie,ze
                  > satanizm zalicza sie do okultyzmu.Musialam sprawdzic no i zgadza sie.Z tym,ze
                  > okultyzm to nie tylko satanizm.Czy to,ze czytam przepowiednie Nostradamusa
                  > znaczt,ze jestem satanistka?Wrozenie z kart to tez okultyzm czy jak pojde sobie
                  >
                  > postawic karty to oznacza,ze ide na czarna msze?

                  Nie utożamiam satanizmu z okultyzmem. W cytacie który podałem, nacisk położyć
                  należy nie na to, ze wypowiada się akurat satanista, ale na to, ze satanista
                  mówi o zakulisowym oddziaływaniu między innymi poprzez kulturę - po prostu do
                  takiech dzialań przyznają się sami sataniści (czy okultyści) i nie nalezy
                  każdego, kto o tym mówi uważać od razu za idiotę.

                  >Jeszcze jedno .Niedawno w
                  > Brukseli popelniono wyjatkowo ochydne morderstwo.Otoz chlopak zabil mloda
                  > dziewczyne .Kilkanascie pchniec nozem tak jak w filmie"Scream"Czy nalezy wiec
                  > nalozyc cenzure na ten film?Ogladaly Go miliony ludzi jedna niezrownowazona
                  > psychicznie zabila.Ja tez ogladalam ale jakos nikogo nie zabilam.I na koniec
                  > jeszcze jedno przyslowie "Dobrego karczma nie zepsuje a zlego kosciol nie
                  > naprawi."

                  Sam uważam, ze bardziej liczy się w nas to co wrodzone niż to co nabyte, więc
                  mogłbym zgodzić się z tym przysłowiem, ale wiem też, ze to co nabyte także jest
                  ważne. Te filmy, czy gazety (np. ta o której pisałem) są złe - nie w kategoriach
                  artystycznych, czy metafizycznych, ale ludzkich. Jesli będzie się faszerować
                  młode umysły filmami gdzie morderstwo jest jak wypicie szklanki wody i gazetami z
                  ogloszeniami 12 latek szukających "umięśnionych blondynów", to wiele dobrego z
                  tego nie wyniknie.
                  • Gość: Ania Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.upc.chello.be 14.04.02, 10:50
                    Piszesz,ze HP moze sklaniac do zainteresowania sie okultyzmem i pytam jeszcze
                    raz co w tym zlego,ze ja sie interesuje okultyzmem?Co w tym zlego.A to,ze
                    niektorzy utozsamiaja okultyzm z satanizmem swiadczy o wypowiedziach,niektorych
                    dyskutantow.Ktos wrecz zapytal mnie czy jestem satanistka.Piszesz o filmach i
                    ich zlym wplywie.Zdoda ale musisz przyznac,ze w epoce kiedy mielismy tylko dwa
                    programy ogladalismy tylko i wylacznie filmy wojenne ,ktore pokazywaly tylko
                    zabijanie.Wiadomosci pokazuja ciagle wojne na zywo.Pokaz mi jedno wydanie
                    dziennika bez wojny i zabijania.No i jeszcvze jedno zakazami i cenzura jeszcze
                    nikt nic zwojowal.Potwierdzi to Jaceq,ktory ten okropny film "Amen" i tak
                    obejrzal sobie na kasecie.Za czasow komuny ilez nielegalnej prasy krazylo na
                    rynku?W miejsce jednej zamknietej ksiegarni powstawaly dwie nowe.Pamietaj,ze z
                    zakazanego drzewa owoc najlepszy.Polecam Ci opowiadania W.Lysiaka "Katedra w
                    piekle"Jak juz przeczytasz to mozemy dyskutowac dalej.Milej lektury zycze.
                    • Gość: Jaceq Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.szeptel.net.pl 14.04.02, 11:00
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > Potwierdzi to Jaceq,

                      Potwierdzam.

                      Polecam Ci opowiadania W.Lysiaka "Katedra w piekle"Jak juz przeczytasz to mozemy dyskutowac
                      dalej.Milej lektury zycze.

                      Też prawda. Łysiak, powiedzmy, z przed pewnego okresu, spokojnie da się czytać - polecałbym każdemu.
                      Ania - 'Katedra' (opowiadanie, nie cały zbiór mam na myśli) każdemu nieco inteligentnemu hipokrycie
                      wyda się nie do przyjęcia, bo to o nim samym.
                      Łysiak chyba po 'Flecie z mandragory' poszedł w tryby coraz bardziej zawikłanych spiskowych teoryj.
                      Pomimo tego - nadal daje się czytać. (nie muszę podzielać poglądów autora, którego lubię). Zbyt wiele
                      tylko cytuje ... samego siebie. A jego wywiad w tv po 11.IX podobał mi się. Był, jakby tu powiedzieć, bliższy
                      O.Fallacci niż S.Sontag.
                      • Gość: Ania Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.upc.chello.be 14.04.02, 11:25
                        Jaceq powiedz mi gdzie szukac tego wywiadu chetnie przeczytam.
                        • Gość: Jaceq Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.szeptel.net.pl 14.04.02, 12:55
                          Gość portalu: Ania napisał(a):

                          > Jaceq powiedz mi gdzie szukac tego wywiadu chetnie przeczytam.

                          Ania, nie mam pojęcia. To było w 2001 w Kropce/i (tvn), chyba, żebym miał aż taką sklerozę.
                          Ale nie sądzę, pamiętam, co mówił Łysiak. Fajnie wyglądał, ciemne okulary...Przesłuchiwała Olejnik.
                          Może i jest gdzieś na necie jakiś mpeg albo prędzej w archiwach tvn - zapis. Ale nie ręczę.
                    • Gość: t Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 13:32
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > Piszesz,ze HP moze sklaniac do zainteresowania sie okultyzmem i pytam jeszcze
                      > raz co w tym zlego,ze ja sie interesuje okultyzmem?Co w tym zlego.A to,ze
                      > niektorzy utozsamiaja okultyzm z satanizmem swiadczy o wypowiedziach,niektorych
                      > dyskutantow.Ktos wrecz zapytal mnie czy jestem satanistka.
                      To zalezy od poziomu owego zainteresowania. Jesli jest to "popokultyzm", to może
                      i nie jest niebezpieczny, choć ktoś może się od niego uzależnić
                      (Trochę mnie jednak dziwi, że nie widzisz nic złego w wierze w astrologię i
                      tarota, a masz tyle pretensji do chrześcijaństwa). Jesli jest to już okultyzm
                      na "głębszym" poziomie, może być niebezpieczny.





                      Piszesz o filmach i
                      > ich zlym wplywie.Zdoda ale musisz przyznac,ze w epoce kiedy mielismy tylko dwa
                      > programy ogladalismy tylko i wylacznie filmy wojenne ,ktore pokazywaly tylko
                      > zabijanie.Wiadomosci pokazuja ciagle wojne na zywo.Pokaz mi jedno wydanie
                      > dziennika bez wojny i zabijania.
                      To nie jest argument. Z tego, że wokoło dzieje się nienajlepiej, nie wynika, że
                      mamy na to machnąć ręką, tak, jak z tego, że wielu co niedzielę się upija nie
                      wynika, że i ja mam to robić, wręcz przeciwnie - byłoby lepiej gdybym
                      przynajmniej ja tego nie robił.


                      No i jeszcvze jedno zakazami i cenzura jeszcze
                      > nikt nic zwojowal.Potwierdzi to Jaceq,ktory ten okropny film "Amen" i tak
                      > obejrzal sobie na kasecie.

                      To nieprawda, że cenzura nie działa. Jesli nie uniemożliwia dostępu do tego czy
                      owego, to znacznie go ogranicza. Nie ma społeczności bez cenzury. Czy uważasz, że
                      nie powinno być ŻADNEJ cenzury?

                      >Za czasow komuny ilez nielegalnej prasy krazylo na
                      > rynku?W miejsce jednej zamknietej ksiegarni powstawaly dwie nowe.Pamietaj,ze z
                      > zakazanego drzewa owoc najlepszy.

                      Filmy gloryfikujące przemoc, to nie pisma polityczne. Dziś wolności ekspresji
                      domagają się ekstremiści, ktorych bojownicy o wolność sprzed 200 lat pierwsi
                      zamknęliby w więzieniu lub domu dla obłąkanych. Na hasła wymyślone kiedyś do
                      walki o wolność słowa (polityczną, religijną, czy - szerzej- filozoficzną), dziś
                      powołują się głównie producenci pornografii. To dośc znaczna zmiana jakościowa.
                      XVIII i XIX wieczne koncepcje wolności słowa przenosimy na sytuację dzisiejszą, a
                      różnica polega na tym, ze - po pierwsze mamy dziś do czynienia z ekstremizmem
                      wolnościowym, o ktorym pisałem, a po drugie - pojawiły się środki masowego
                      rażenia - massmedia. Kiedy w XIX wieku jakiś artysta buntował się przeciw temu
                      czy owemu "przesądowi", jego oddziaływanie ograniczało się do wąskiego kręgu
                      wykształconej elity, poza tym dotyczyło to ludzi dorosłych, o poglądach już
                      ukształtowanych. Angielscy libertyni mogli urządzac sobie orgie w "Klubach Ognia
                      Piekielnego", ale nie opisywali ich w gazetach dla młodzieży. Była to i zdrowa
                      hipokryzja i brak mozliwości technicznych. Nie można udawać, że nic się nie
                      zmieniło, i że totalna wolnośc przyniesie TYLKO korzyści.Pytanie - czy uważasz,
                      ze istnieje coś takiego jak demoralizacja?
                      >Polecam Ci opowiadania W.Lysiaka "Katedra w
                      > piekle"Jak juz przeczytasz to mozemy dyskutowac dalej.Milej lektury zycze.

                      Czytałem to opowiadanie, ale - nic nie pamiętam, poza samym faktem przeczytania,
                      a szukał książki nie będę, bo zajęłoby mi to pewnie resztę dnia.
                      • Gość: snajper Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 15:11
                        Gość portalu: t napisał(a):

                        > Gość portalu: Ania napisał(a):
                        >
                        > > Piszesz,ze HP moze sklaniac do zainteresowania sie okultyzmem i pytam jeszcze
                        > > raz co w tym zlego,ze ja sie interesuje okultyzmem?Co w tym zlego.A to,ze
                        > > niektorzy utozsamiaja okultyzm z satanizmem swiadczy o wypowiedziach, niektor
                        > > ych dyskutantow.Ktos wrecz zapytal mnie czy jestem satanistka.
                        >
                        > To zalezy od poziomu owego zainteresowania. Jesli jest to "popokultyzm", to moż
                        > e i nie jest niebezpieczny, choć ktoś może się od niego uzależnić
                        > (Trochę mnie jednak dziwi, że nie widzisz nic złego w wierze w astrologię i
                        > tarota, a masz tyle pretensji do chrześcijaństwa). Jesli jest to już okultyzm
                        > na "głębszym" poziomie, może być niebezpieczny.

                        Postawiłeś tezę, iż HP może skłonić do zainteresowania się okultyzmem. Nawet
                        jeśli przyjąć ją za prawdziwą (a według mnie prawdziwą nie jest), to nie wynika z
                        niej jeszcze, iż z tego zainteresowania wyniknie wiara. Po przeczytaniu książki
                        Daenikena zainteresowałem się jego hipotezą i przeczytałem jeszcze dwie jego
                        książki. Lecz nie znaczy to, że uwierzyłem w stawiane przez niego tezy.

                        > > Piszesz o filmach i ich zlym wplywie. Zdoda ale musisz przyznac,ze w epoce
                        > > kiedy mielismy tylko dwa programy ogladalismy tylko i wylacznie filmy wojenne
                        > ,ktore pokazywaly tylko zabijanie.Wiadomosci pokazuja ciagle wojne na zywo. Poka
                        > > z mi jedno wydanie dziennika bez wojny i zabijania.
                        >
                        > To nie jest argument. Z tego, że wokoło dzieje się nienajlepiej, nie wynika, ż
                        > mamy na to machnąć ręką, tak, jak z tego, że wielu co niedzielę się upija nie
                        > wynika, że i ja mam to robić, wręcz przeciwnie - byłoby lepiej gdybym
                        > przynajmniej ja tego nie robił.

                        Tu się zgadzamy. Dla mnie tez zbyt dużo agresji i przemocy jest pokazywanych przy
                        każdej okazji, a także bez żadnej okazji.

                        > > No i jeszcze jedno zakazami i cenzura jeszcze nikt nic zwojowal.Potwierdzi to
                        > > Jaceq,ktory ten okropny film "Amen" i tak obejrzal sobie na kasecie.
                        >
                        > To nieprawda, że cenzura nie działa. Jesli nie uniemożliwia dostępu do tego czy
                        > owego, to znacznie go ogranicza. Nie ma społeczności bez cenzury. Czy uważasz,
                        > że nie powinno być ŻADNEJ cenzury?

                        A ja uważam, że nie powinno być żadnej cenzury. Mam na mysli oczywiście jedynie
                        cenzurę prewencyjną. Represyjna istnieć musi. Cenzura prewencyjna jest niezgodna
                        z wolnością wypowiedzi a poza tym całkowicie nieskuteczna.

                        > > Za czasow komuny ilez nielegalnej prasy krazylo na rynku? W miejsce jednej zam
                        > > knietej ksiegarni powstawaly dwie nowe. Pamietaj, ze z zakazanego drzewa owoc
                        > > najlepszy.
                        >
                        > Filmy gloryfikujące przemoc, to nie pisma polityczne. Dziś wolności ekspresji
                        > domagają się ekstremiści, ktorych bojownicy o wolność sprzed 200 lat pierwsi
                        > zamknęliby w więzieniu lub domu dla obłąkanych. Na hasła wymyślone kiedyś do
                        > walki o wolność słowa (polityczną, religijną, czy - szerzej- filozoficzną), dziś
                        > powołują się głównie producenci pornografii. To dośc znaczna zmiana jakościowa.

                        Z pornografią chcesz walczyć za pomocą cenzury ? Powodzenia. ;)) A tak przy
                        okazji - co jest złego w pornografii ?

                        > XVIII i XIX wieczne koncepcje wolności słowa przenosimy na sytuację dzisiejszą,
                        > a różnica polega na tym, ze - po pierwsze mamy dziś do czynienia z ekstremizmem
                        > wolnościowym, o ktorym pisałem, a po drugie - pojawiły się środki masowego
                        > rażenia - massmedia. Kiedy w XIX wieku jakiś artysta buntował się przeciw temu
                        > czy owemu "przesądowi", jego oddziaływanie ograniczało się do wąskiego kręgu
                        > wykształconej elity, poza tym dotyczyło to ludzi dorosłych, o poglądach już
                        > ukształtowanych. Angielscy libertyni mogli urządzac sobie orgie w "Klubach Ognia
                        > Piekielnego", ale nie opisywali ich w gazetach dla młodzieży. Była to i zdrowa
                        > hipokryzja i brak mozliwości technicznych. Nie można udawać, że nic się nie
                        > zmieniło, i że totalna wolnośc przyniesie TYLKO korzyści.Pytanie - czy uważasz,
                        > ze istnieje coś takiego jak demoralizacja?

                        Nie wierzę w demoralizację za pomocą massmediów. Oglądanie wyuzdanych scen w TV
                        nikogo nie zdemoralizuje. Jeśli ktoś takie sceny namiętnie ogląda, to robi to, bo
                        JUŻ JEST zdemoralizowany. Bo inaczej zmienił by kanał, tak jak ja to robię, gdy
                        próbują mi pokazać jakieś szczególnie atrakcyjnie pokawałkowane zwłoki (np
                        program >Na ratunek<).

                        > > Polecam Ci opowiadania W.Lysiaka "Katedra w piekle" Jak juz przeczytasz to
                        > > mozemy dyskutowac dalej.Milej lektury zycze.
                        >
                        > Czytałem to opowiadanie, ale - nic nie pamiętam, poza samym faktem przeczytania
                        > , a szukał książki nie będę, bo zajęłoby mi to pewnie resztę dnia.

                        A ja nie czytałem.

                        Pozdrawiam.
                        • Gość: t Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 16:05

                          > Postawiłeś tezę, iż HP może skłonić do zainteresowania się okultyzmem. Nawet
                          > jeśli przyjąć ją za prawdziwą (a według mnie prawdziwą nie jest), to nie wynika
                          > z
                          > niej jeszcze, iż z tego zainteresowania wyniknie wiara. Po przeczytaniu książki
                          >
                          > Daenikena zainteresowałem się jego hipotezą i przeczytałem jeszcze dwie jego
                          > książki. Lecz nie znaczy to, że uwierzyłem w stawiane przez niego tezy.

                          Nie pisałem, że z zainteresowania automatycznie wynika wiara, ale, że jest to
                          możliwe.

                          >
                          > A ja uważam, że nie powinno być żadnej cenzury. Mam na mysli oczywiście jedynie
                          >
                          > cenzurę prewencyjną. Represyjna istnieć musi. Cenzura prewencyjna jest niezgodn
                          > a
                          > z wolnością wypowiedzi a poza tym całkowicie nieskuteczna.

                          Rozumiem, że pisząć, że nie powinno być "Zadnej cenzury" nie masz nic przeciwko
                          np. pornografi dziecięcej w telewizji publicznej o każdej porze dnia i nocy?
                          Skąd pomysł, że cenzura jest "całkowicie nieskuteczna"? To, że nie eliminuje
                          czegoś zupełnie, nie świadczy o "całkowitej" nieskuteczności. Ograniczenie nawet
                          bez całkowitej eliminacji to też skuteczność

                          > Z pornografią chcesz walczyć za pomocą cenzury ? Powodzenia. ;)) A tak przy
                          > okazji - co jest złego w pornografii ?

                          Pornografia pornografii nierówna. Czy nie masz nic przeciwko KAZDEJ jej odmianie?

                          > Nie wierzę w demoralizację za pomocą massmediów. Oglądanie wyuzdanych scen w TV
                          >
                          > nikogo nie zdemoralizuje. Jeśli ktoś takie sceny namiętnie ogląda, to robi to,
                          > bo
                          > JUŻ JEST zdemoralizowany. Bo inaczej zmienił by kanał, tak jak ja to robię, gdy
                          >
                          > próbują mi pokazać jakieś szczególnie atrakcyjnie pokawałkowane zwłoki (np
                          > program >Na ratunek<).

                          Nie sprowadzałbym demoralizacji do "wyuzdanych scen". Równie dobrze można pisać o
                          sposobach przedstwaiania agresji. Jesli nie wierzysz w demoralizację przy pomocy
                          massmediów i - jak się wydaje -nie widzisz nic złego w pornografii, to czy
                          pozwoliłbyś oglądać swoim dzieciom pornograficzne filmy?
                          • Gość: snajper Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 17:10
                            Gość portalu: t napisał(a):

                            > > Postawiłeś tezę, iż HP może skłonić do zainteresowania się okultyzmem. Nawet
                            > > jeśli przyjąć ją za prawdziwą (a według mnie prawdziwą nie jest), to nie wynik
                            > > ka z niej jeszcze, iż z tego zainteresowania wyniknie wiara. Po przeczytaniu
                            > > książki Daenikena zainteresowałem się jego hipotezą i przeczytałem jeszcze
                            > > dwie jego książki. Lecz nie znaczy to, że uwierzyłem w stawiane przez niego
                            > > tezy.
                            >
                            > Nie pisałem, że z zainteresowania automatycznie wynika wiara, ale, że jest to
                            > możliwe.

                            Prawdopodobieństwo uwierzenia w magię po przeczytaniu HP uważam za tak małe, że
                            praktycznie zerowe. Stąd nie rozumiem obaw osób widzących w tej książce
                            jakiekolwiek niebezpieczeństwo.

                            > > A ja uważam, że nie powinno być żadnej cenzury. Mam na mysli oczywiście jedyni
                            > > e cenzurę prewencyjną. Represyjna istnieć musi. Cenzura prewencyjna jest nie
                            > > zgodna z wolnością wypowiedzi a poza tym całkowicie nieskuteczna.
                            >
                            > Rozumiem, że pisząć, że nie powinno być "Zadnej cenzury" nie masz nic przeciwko
                            > np. pornografi dziecięcej w telewizji publicznej o każdej porze dnia i nocy ?
                            > Skąd pomysł, że cenzura jest "całkowicie nieskuteczna"? To, że nie eliminuje
                            > czegoś zupełnie, nie świadczy o "całkowitej" nieskuteczności. Ograniczenie nawe
                            > t bez całkowitej eliminacji to też skuteczność

                            Rozejrzyj się co leży w kioskach z prasą. Kilka pisemek z gołymi paniami, którymi
                            nie interesuje się pies z kulawą nogą. To samo by było w telewizji. Pornografia
                            po okresie fascynacji nowością, z powodu małej oglądalności bardzo szybko
                            wylądowała by gdzieś na marginesie pasma.
                            Cenzura jest nieskuteczna. Skoro ma tylko dostęp ograniczać, to nie nazywajmy
                            takich mechanizmów cenzurą. Cenzura to ZAKAZ, a nie ograniczanie. Nie
                            wprowadzajmy kolejnego prawa, które będzie respektowane w połowie albo w 1/3.

                            > > Z pornografią chcesz walczyć za pomocą cenzury ? Powodzenia. ;)) A tak przy
                            > > okazji - co jest złego w pornografii ?
                            >
                            > Pornografia pornografii nierówna. Czy nie masz nic przeciwko KAZDEJ jej odmiani
                            > e?

                            Tak jak przy każdej publikacji jestem przeciwnikiem tego, co może obrażać uczucia
                            innych (czyli np nekrofilia, czy pornografia z jakimiś elementami religijnymi).
                            Oprócz tego powinna być zabroniona pornografia z udziałem dzieci (z analogicznych
                            powodów ścigane jest pedofilstwo). Ale reszta... Chyba, że o czymś zapomniałem.

                            > > Nie wierzę w demoralizację za pomocą massmediów. Oglądanie wyuzdanych scen w
                            > > TV nikogo nie zdemoralizuje. Jeśli ktoś takie sceny namiętnie ogląda, to robi
                            > > to, bo JUŻ JEST zdemoralizowany. Bo inaczej zmienił by kanał, tak jak ja to
                            > > robię, gdy próbują mi pokazać jakieś szczególnie atrakcyjnie pokawałkowane
                            > > zwłoki (np program >Na ratunek<).
                            >
                            > Nie sprowadzałbym demoralizacji do "wyuzdanych scen". Równie dobrze można pisać
                            > o sposobach przedstwaiania agresji. Jesli nie wierzysz w demoralizację przy pom
                            > ocy massmediów i - jak się wydaje -nie widzisz nic złego w pornografii, to czy
                            > pozwoliłbyś oglądać swoim dzieciom pornograficzne filmy?

                            Jeśli by chciały - tak. Mając w domu komputer z dostepem do internetu muszę być
                            realistą. To co chcą i tak oglądają.

                            Pozdrawiam.
                            • Gość: t Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 17:40
                              Jesli nie wierzysz w demoralizację prz
                              > y pom
                              > > ocy massmediów i - jak się wydaje -nie widzisz nic złego w pornografii, t
                              > o czy
                              > > pozwoliłbyś oglądać swoim dzieciom pornograficzne filmy?
                              >
                              > Jeśli by chciały - tak. Mając w domu komputer z dostepem do internetu muszę być
                              > realistą. To co chcą i tak oglądają.
                              >
                              > Pozdrawiam.

                              A gdyby poprosiły Cię o alkohol, czy narkotyki? Przecież - jesli zechcą - to i
                              tak je zdobędą, a w przypadku kiedy to Ty im go dostarczasz możesz przynajmniej
                              zadbać, żeby to był "dobry towar".
                              • Gość: Jaceq Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.szeptel.net.pl 14.04.02, 19:50
                                Gość portalu: t napisał(a):

                                > A gdyby poprosiły Cię o alkohol, czy narkotyki? Przecież - jesli zechcą - to i
                                > tak je zdobędą, a w przypadku kiedy to Ty im go dostarczasz możesz przynajmniej
                                > zadbać, żeby to był "dobry towar".

                                T, miło się Ciebie czyta, ale tu zaczynasz zanurzać się w demagogię. Sam wiesz, dlaczego.
                                • Gość: t Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 19:54
                                  Gość portalu: Jaceq napisał(a):

                                  > Gość portalu: t napisał(a):
                                  >
                                  > > A gdyby poprosiły Cię o alkohol, czy narkotyki? Przecież - jesli zechcą -
                                  > to i
                                  > > tak je zdobędą, a w przypadku kiedy to Ty im go dostarczasz możesz przynaj
                                  > mniej
                                  > > zadbać, żeby to był "dobry towar".
                                  >
                                  > T, miło się Ciebie czyta, ale tu zaczynasz zanurzać się w demagogię. Sam wiesz,
                                  > dlaczego.

                                  Dlaczego? Przecież to co napisałem zachowuje logikę, ktorą kierował się snajper:
                                  jeśli dzieci i tak mogą zyskać do czegoś dostęp, to nalezy samemu im to
                                  udostępnić zachowując w ten sposób minimum kontroli. Jesli dotyczy to
                                  pornografii, to czemu nie alkoholu czy narkotyków?
                              • Gość: snajper Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 23:22
                                Gość portalu: t napisał(a):

                                > > > Jesli nie wierzysz w demoralizację przy pomocy massmediów i - jak się wydaj
                                > > > e - nie widzisz nic złego w pornografii, to czy pozwoliłbyś oglądać swoim
                                > > > dzieciom pornograficzne filmy?
                                > >
                                > > Jeśli by chciały - tak. Mając w domu komputer z dostepem do internetu muszę
                                > > być realistą. To co chcą i tak oglądają.
                                > >
                                > > Pozdrawiam.
                                >
                                > A gdyby poprosiły Cię o alkohol, czy narkotyki? Przecież - jesli zechcą - to i
                                > tak je zdobędą, a w przypadku kiedy to Ty im go dostarczasz możesz przynajmniej
                                > zadbać, żeby to był "dobry towar".

                                Sprawa używek jest całkiem innym tematem. Są one szkodliwe, a niektóre wprost
                                nielegalne. Ale po kolei - alkohol nie jest zakazany. Gdy my pijemy wino i dzieci
                                (16 i 17 lat) mają chęć (zwykle nie mają, to my je czasami zachęcamy, gdy trafi
                                się jakiś ciekawy rocznik), to mogą spróbować. Papierosy - ja nie palę, żona
                                pali, dzieci nie palą, bo tak zostały wychowane. Narkotyki - nie używamy. Tu
                                znowu najważniejsze jest wychowanie. Gdyby chciały, ode mnie by narkotyków nie
                                dostały, ponieważ nie akceptuję ich używania. Jednak oczywiście bardzo łatwo mogą
                                je zdobyć. Tylko że jeśli to zrobią, to bedzie znaczyło, że to ja z żoną
                                popełniliśmy gdzieś błąd, źle uswiadmiając im niebezpieczeństwo związane z
                                narkotykami. To nie zachęta kolegów, ciekawość, głupota czy reklama jest powodem
                                narkotyzowania się młodych, tylko błędy ich rodziców.
                                Uff. Koniec pogadanki. :)))

                                Pozdrawiam.
                                • Gość: Ania Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.upc.chello.be 14.04.02, 23:32
                                  Ja sie przyznam raz sprobowalam i zapalilam papierosa z haszyszem
                                  naprawde.Smialam sie pozniej pol godziny jak glupia.Ale w nalog nie wpadlam nie
                                  mam najmniejszej ochoty i nie widze co takiego jest w tych narkotykach ,ze
                                  ludzie tak sie uzalezniaja.
                                  • Gość: snajper Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 23:44
                                    Gość portalu: Ania napisał(a):

                                    > Ja sie przyznam raz sprobowalam i zapalilam papierosa z haszyszem
                                    > naprawde.Smialam sie pozniej pol godziny jak glupia.Ale w nalog nie wpadlam nie
                                    > mam najmniejszej ochoty i nie widze co takiego jest w tych narkotykach ,ze
                                    > ludzie tak sie uzalezniaja.

                                    Gdyby to była heroina, to by się mogło skończyć inaczej. Sam nigdy niczego nie
                                    próbowałem, choć teraz na skręta z marihuaną bym się chyba skusił. Tylko nie mów
                                    o tym nikomu !!! ;))))

                                    Pozdrawiam.
                            • Gość: t Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 21:05
                              Gość portalu: snajper napisał(a):

                              > Gość portalu: t napisał(a):
                              >
                              > > > Postawiłeś tezę, iż HP może skłonić do zainteresowania się okultyzmem
                              > . Nawet
                              > > > jeśli przyjąć ją za prawdziwą (a według mnie prawdziwą nie jest), to
                              > nie wynik
                              > > > ka z niej jeszcze, iż z tego zainteresowania wyniknie wiara. Po przec
                              > zytaniu
                              > > > książki Daenikena zainteresowałem się jego hipotezą i przeczytałem je
                              > szcze
                              > > > dwie jego książki. Lecz nie znaczy to, że uwierzyłem w stawiane przez
                              > niego
                              > > > tezy.
                              > >
                              > > Nie pisałem, że z zainteresowania automatycznie wynika wiara, ale, że jest
                              > to
                              > > możliwe.
                              >
                              > Prawdopodobieństwo uwierzenia w magię po przeczytaniu HP uważam za tak małe, że
                              >
                              > praktycznie zerowe. Stąd nie rozumiem obaw osób widzących w tej książce
                              > jakiekolwiek niebezpieczeństwo.
                              >
                              > > > A ja uważam, że nie powinno być żadnej cenzury. Mam na mysli oczywiśc
                              > ie jedyni
                              > > > e cenzurę prewencyjną. Represyjna istnieć musi. Cenzura prewencyjna j
                              > est nie
                              > > > zgodna z wolnością wypowiedzi a poza tym całkowicie nieskuteczna.
                              > >
                              > > Rozumiem, że pisząć, że nie powinno być "Zadnej cenzury" nie masz nic prze
                              > ciwko
                              > > np. pornografi dziecięcej w telewizji publicznej o każdej porze dnia i noc
                              > y ?
                              > > Skąd pomysł, że cenzura jest "całkowicie nieskuteczna"? To, że nie eliminu
                              > je
                              > > czegoś zupełnie, nie świadczy o "całkowitej" nieskuteczności. Ograniczenie
                              > nawe
                              > > t bez całkowitej eliminacji to też skuteczność
                              >
                              > Rozejrzyj się co leży w kioskach z prasą. Kilka pisemek z gołymi paniami, który
                              > mi
                              > nie interesuje się pies z kulawą nogą. To samo by było w telewizji. Pornografia
                              >
                              > po okresie fascynacji nowością, z powodu małej oglądalności bardzo szybko
                              > wylądowała by gdzieś na marginesie pasma.
                              > Cenzura jest nieskuteczna. Skoro ma tylko dostęp ograniczać, to nie nazywajmy
                              > takich mechanizmów cenzurą. Cenzura to ZAKAZ, a nie ograniczanie. Nie
                              > wprowadzajmy kolejnego prawa, które będzie respektowane w połowie albo w 1/3.
                              >
                              > > > Z pornografią chcesz walczyć za pomocą cenzury ? Powodzenia. ;)) A ta
                              > k przy
                              > > > okazji - co jest złego w pornografii ?
                              > >
                              > > Pornografia pornografii nierówna. Czy nie masz nic przeciwko KAZDEJ jej od
                              > miani
                              > > e?
                              >
                              > Tak jak przy każdej publikacji jestem przeciwnikiem tego, co może obrażać uczuc
                              > ia
                              > innych (czyli np nekrofilia, czy pornografia z jakimiś elementami religijnymi).
                              >
                              > Oprócz tego powinna być zabroniona pornografia z udziałem dzieci (z analogiczny
                              > ch
                              > powodów ścigane jest pedofilstwo). Ale reszta... Chyba, że o czymś zapomniałem.


                              Tu już popadasz w sprzeczność. Nie można w jednym zdaniu pisać: "cenzura jest
                              nieskuteczna" i "jestem przeciw cenzurze", a w następnym: "powinna być zabroniona
                              pornografia z udziałem dzieci". Jesli cenzura jest z natury swej nieskuteczna, to
                              dlaczego cenzura pornografi dziecięcej ma być od tej reguły wyjątkiem? A jesli w
                              przypadku pornografii dziecięcej cenzura może być skuteczna, to czemu nie może
                              być skuteczna w innych przypadkach?
                              • Gość: snajper Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 23:34
                                Gość portalu: t napisał(a):

                                > Tu już popadasz w sprzeczność. Nie można w jednym zdaniu pisać: "cenzura jest
                                > nieskuteczna" i "jestem przeciw cenzurze", a w następnym: "powinna być zabronio
                                > na pornografia z udziałem dzieci". Jesli cenzura jest z natury swej nieskuteczna
                                > to dlaczego cenzura pornografi dziecięcej ma być od tej reguły wyjątkiem? A jesl
                                > i w przypadku pornografii dziecięcej cenzura może być skuteczna, to czemu nie mo
                                > że być skuteczna w innych przypadkach?

                                Widocznie nieprecyzyjnie sie wyraziłem.

                                1. Jestem przeciw cenzurze PREWENCYJNA. Cenzura PREWENCYJNA jest nieskuteczna.
                                Cenzura PREWENCYJNA jest zaprzeczeniem wolności słowa.

                                2. Pornografia dziecięca powinna być zabroniona, czyli powinni być ścigani i
                                karani ci, którzy ją rozpowszechniają. To jest cenzura REPRESYJNA, działająca
                                post factum. Jak najbardziej skuteczna, bo jej celem nie jest zapobieżenie
                                opublikowaniu czegoś, a ukaranie tego, kto wbrew przepisom daną rzecz opublikował.
                                Także w innych przypadkach, przewidzianych przez prawo, cenzura REPRESYJNA jest
                                potrzebna (np obrażanie uczuć religijnych, kłamstwo oświęcimskie, itd, itp).

                                Pozdrawiam.
                      • Gość: Jaceq Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.szeptel.net.pl 14.04.02, 19:45
                        Gość portalu: t napisał(a):

                        > To zalezy od poziomu owego zainteresowania. Jesli jest to "popokultyzm", to może
                        > i nie jest niebezpieczny, choć ktoś może się od niego uzależnić

                        Każde uzależnienie w pewnym sensie jest groźne. To od kruchty - jak najbardziej też.
    • Gość: Nowy Już Arystoteles.... IP: *.torun.dialup.inetia.pl 14.04.02, 10:21
      "Wychowanie fizyczne i moralne w systemie Arystotelesa
      przypada na okres przedszkolny, właśnie dlatego
      poświęcał mu tak wiele uwagi. Mimo, że Arystoteles,
      podobnie jak Platon opowiadał się za wychowaniem dzieci
      pod opieką państwa, to jednak doradzał pozostawić je do
      siódmego roku życia w domu pod opieką rodziców,
      uważając iż nic nie potrafi zastąpić dziecku miłości
      rodzicielskiej. Miłość rodzinna i serdeczna atmosfera
      zdaniem jego przyczynia się do uszlachetniania
      jednostki. Do pięciu lat dziecko powinno cały czas na
      swobodnych zabawach i grach, na słuchaniu bajek
      opowiadanych przez niańki, odpowiednich wierszyków,
      muzyki, na uprawianiu lekkich ćwiczeń fizycznych.
      Boczną uwagę na to, czy opowiadane bajki, wierszyki i
      in. były odpowiednie dla dzieci sprawować mieli
      pajdonomowie, bo wszystko to z czym stykały, obcowały
      dzieci ma stanowić przygotowanie do późniejszych zajęć.
      Dlatego też Arystoteles proponował, aby zabawy były
      przeważnie naśladowaniem tego, czym dzieci po uzyskaniu
      dojrzałości będą się zajmowały. Pajdonomowie zostali
      obarczeni przez Arystotelesa odpowiedzialnością za
      wychowanie moralne, ich obowiązkiem było stać na straży
      dziecinnych, nieskażonych złem umysłów. W tym celu
      mieli uważać, by dzieci jak najmniej przestawały z
      niewolnikami, odsuwać od ich uszu i oczu wszystko to,
      co jest niegodne wolnego człowieka. ?Baczyć należy na
      młodzieńców, by nie mówili ani nie słuchali nic takiego
      lekkomyślnego, bo od lekkomyślnego mówienia o
      jakichkolwiek rzeczach nieprzyzwoitych niedaleko od
      haniebnych czynów? . Należy odsuwać od dziecka wszelkie
      wrażenia szkodliwe, bo te, które się we wczesnym
      dzieciństwie odbiera są najtrwalsze. Chroniąc dzieci i
      młodzież od zepsucia moralnego władze powinny dbać o
      to, aby nie oglądały gorszących je rzeźb, nie
      przysłuchiwały się wygłaszanym poematom o dwuznacznej
      treści, przyglądały się komediom, dopóki nie dojdą do
      wieku dojrzałego, kiedy to już otrzymane wychowanie
      zabezpieczy ich przed szkodliwymi wpływami takich
      przedstawień. Ktokolwiek zaś spośród wolnych gorszył
      dziecko, ma być napiętnowany przez wykluczenie z
      publicznych biesiad, oraz ukarany chłostą."

      [tekst na podstawie: Stefan Wołoszyn, Źródła do dziejów
      wychowania i myśli pedagogicznej, t. 1, Warszawa 1965,
      s. 76]

      Nie będę komentował. Bo i po co.
      Skopiował: Nowy
      • Gość: Jaceq Re: Już Arystoteles.... IP: *.szeptel.net.pl 14.04.02, 10:35
        Gość portalu: Nowy napisał(a):

        > "Wychowanie fizyczne i moralne w systemie Arystotelesa

        I na co im przyszło?
        (pewnie to przez to, że w tym wspaniałym systemie nie znalazło się miejsce na codzienny różaniec)
        • Gość: Ania Re: Czy Jezus byl okultysta? IP: *.upc.chello.be 14.04.02, 11:32
          No i pewnie zaraz wczyscy rzuca sie na antyklerykalna Anie.Ale moze jakby sie
          tak zastanowic to cud w Kanie mozna by uznac za okultyzm.W wykonaniu kogo
          innego bylyby to czary i pewnie spalono by go na stosie.Wskrzeszenie Lazarza to
          tez cud ale wspolczesni uzdrowiciele to juz niebezpieczni szarlatani.Nie wiem
          od kiedy kosciol zaczal ich zwalczac bo przypomnialo mi sie,ze kiedys to w
          kosciele na Ochocie mozna bylo sie zapisywac na seanse Harrisa.
          • Gość: t Re: Czy Jezus byl okultysta? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 12:50
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > No i pewnie zaraz wczyscy rzuca sie na antyklerykalna Anie.Ale moze jakby sie
            > tak zastanowic to cud w Kanie mozna by uznac za okultyzm.W wykonaniu kogo
            > innego bylyby to czary i pewnie spalono by go na stosie.Wskrzeszenie Lazarza to
            >
            > tez cud ale wspolczesni uzdrowiciele to juz niebezpieczni szarlatani.Nie wiem
            > od kiedy kosciol zaczal ich zwalczac bo przypomnialo mi sie,ze kiedys to w
            > kosciele na Ochocie mozna bylo sie zapisywac na seanse Harrisa.

            O róznicach pomiędzy religijnym a okultystycznym podejściem rozmawiałem wyżej ze
            snajperem. Chrześcijaństwo rzeczywiście miało (i ma) potencjał "okultystyczny",
            który zreazliował się najpełniej w gnostycyzmie, ale główny nurt chrześcijaństwa
            poszedł inną drogą. Istnieją chreścijańscy uzdrowiciele, ale taki uzdrowiciel
            uważa się za kanał przez który spływa łaska (może jej uzywać do uzdrowienia, ale
            nie może np. do wywołania choroby), a okultysta uważa się za podmiot
            podporządkowujący sobie jakąś siłę i wykorzystujący ją dla swoich celów.



            • Gość: Ania Re: Czy Jezus byl okultysta? IP: *.upc.chello.be 14.04.02, 12:57
              Czyli Ci chrzescijanscy uzdrowiciele sa cacy a Ci niechrzescijanscy be jakiez
              to proste,ze tez ja na to nie wpadlam.
              • Gość: t Re: Czy Jezus byl okultysta? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 13:34
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Czyli Ci chrzescijanscy uzdrowiciele sa cacy a Ci niechrzescijanscy be jakiez
                > to proste,ze tez ja na to nie wpadlam.

                Chodzi o różnicę podejścia do sił, z którymi - jak się wierzy - ma się do
                czynienia
              • Gość: snajper Re: Czy Jezus byl okultysta? IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 15:20
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Czyli Ci chrzescijanscy uzdrowiciele sa cacy a Ci niechrzescijanscy be jakiez
                > to proste,ze tez ja na to nie wpadlam.

                Ta różnica, o której pisze T istnieje i jest do tego dość istotna. To różnica w
                podejściu do mocy, którą posługuje się np uzdrowiciel. Moc magii jest zawsze
                traktowana instrumentalnie - jak narzędzie, którym wystarczy umieć się
                posługiwać. Jest to zwykle moc przyrody - ognia, wody, ziemi. Moc religii, to tak
                naprawdę moc Boga. To źródło mocy jest podmiotem, ono ma swoją wolę, a nie osoba
                pośrednicząca. I nie musi to oczywiście być religia chrześcijańska. Stąd Twoja
                ironia jest całkowicie chybiona.

                Pozdrawiam.
            • Gość: Jaceq Re: Czy Jezus byl okultysta? IP: *.szeptel.net.pl 14.04.02, 13:09


              Uściślij, jesli mozesz, co to jest ten mainstream chrześcijaństwa? I dlaczego akurat ten? (nie biorąc pod
              uwagę spraw ilościoweych)

              I - nadal - co to ma do szkodliwości okultyzmu, a raczej szkodliwości jego 'propagowania'?
    • Gość: AndrzejG Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.02, 13:35
      Cześć
      Już kiedyś rozmawiałem z oko na temat HP
      Burzysz się na treści przesyłane w tej książce.
      Z drugiej strony udowadniasz ,że niewiera w Cośkolwiek(w naszej dyskusji w Boga)
      jest upośledzeniem.
      Winika stąd ,że tych normalnych , wierzących w 'cośkolwiek',
      których wiara ma podłoże w zwalaniu na nadistoty
      rzeczy aktualnie dla nas niezrozumiałych, jest większość.
      Dla mnie normalnym jest wykorzystanie tej skłonności ludzi do wiary w coś
      nadprzyrodzonego,silniejszego i mającego wpływ na nas.
      To ludzie wierzący w coskolwiek,nie uruchamiający swoich rezerw myślowych,
      są podatni na takie oddziaływania.
      Nie zdziwiłbym się gdybyś był jednym z nich.
      Czy jesteś upośledzony pod względem wiary?
      Bo ja nie.
      Nie wierzę w takie banialuki , jak i inne.
      Moja córka czytała HP i stwierdziła jedno:fajna bajka i nic ponad to.
      Nie czyta po raz kolejny, nie czeka na kolejne tomy.
      Przekazałem jej nieufność do wszelkigo rodzaju nadinterpretacji otaczającej nas
      rzeczywistości.
      Za banialukami stoi kasa, czy to w przypadku HP , czy różnego rodzaju religii.

      Andrzej
      • Gość: t Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 13:57
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Cześć
        > Już kiedyś rozmawiałem z oko na temat HP
        > Burzysz się na treści przesyłane w tej książce.

        Gdzie?


        > Z drugiej strony udowadniasz ,że niewiera w Cośkolwiek(w naszej dyskusji w Boga
        > jest upośledzeniem.

        Tak. Jest to pewnego rodzaju anomalia emocjonalna.

        > Winika stąd ,że tych normalnych , wierzących w 'cośkolwiek',
        > których wiara ma podłoże w zwalaniu na nadistoty
        > rzeczy aktualnie dla nas niezrozumiałych, jest większość.

        Zgadza się

        > Dla mnie normalnym jest wykorzystanie tej skłonności ludzi do wiary w coś
        > nadprzyrodzonego,silniejszego i mającego wpływ na nas.

        Oczywiście, że skłonności te są wykorzystywane w różnych celach. Kto temu przeczy?

        > To ludzie wierzący w coskolwiek,nie uruchamiający swoich rezerw myślowych,
        > są podatni na takie oddziaływania.

        Są, ale trudno uznać to za zarzut - taka jest już natura ludzka.

        > Nie zdziwiłbym się gdybyś był jednym z nich.

        Bo też nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego. Takich jest większość. To ja
        zdziwiłbym się gdybyś Ty nie należał do tej grupy (niezależnie jakie masz o sobie
        mniemanie w tym względzie)

        > Czy jesteś upośledzony pod względem wiary?
        > Bo ja nie.
        > Nie wierzę w takie banialuki , jak i inne.

        Zdarza się.
        > Moja córka czytała HP i stwierdziła jedno:fajna bajka i nic ponad to.
        > Nie czyta po raz kolejny, nie czeka na kolejne tomy.
        > Przekazałem jej nieufność do wszelkigo rodzaju nadinterpretacji otaczającej nas
        > rzeczywistości.

        Może wyjdzie jej to na dobre - może nie. Trudno przewidzieć. Nigdy nie wierzyła w
        św. Mikołaja?


        > Za banialukami stoi kasa, czy to w przypadku HP , czy różnego rodzaju religii.

        Jesli widzisz tu "TYLKO" kasę" - mylisz się
        > Andrzej

        • Gość: Ania Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.upc.chello.be 14.04.02, 14:00
          Z tego co napisales to wynika,ze ja skoro nie wierze w Boga to jestem
          nienormalna.Napisz mi dlaczego moze zaczne sie leczyc.
          • Gość: t Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 14:05
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Z tego co napisales to wynika,ze ja skoro nie wierze w Boga to jestem
            > nienormalna.Napisz mi dlaczego moze zaczne sie leczyc.

            Z tego co napisałas wcześniej wynika że wierzysz (czy masz skłonność do wiary) w
            astrologię, tarota itp, słowem - nie jesteś niewierząca.
            • Gość: Ania Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.upc.chello.be 14.04.02, 14:43
              Gość portalu: t napisał(a):

              > Gość portalu: Ania napisał(a):
              >
              > > Z tego co napisales to wynika,ze ja skoro nie wierze w Boga to jestem
              > > nienormalna.Napisz mi dlaczego moze zaczne sie leczyc.
              >
              > Z tego co napisałas wcześniej wynika że wierzysz (czy masz skłonność do wiary)
              > w
              > astrologię, tarota itp, słowem - nie jesteś niewierząca.

              Ja nigdzie nie pisalam,ze wierze pisalam,ze sie interesuje a to dwie rozne sprawy.
              • Gość: snajper Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 15:25
                > Ja nigdzie nie pisalam,ze wierze pisalam,ze sie interesuje a to dwie rozne spra
                > wy.

                Tak, tak T. Tu też wylazła nieprawdziwa implikacja, na której opierasz swoje
                obawy: czyta ---> interesuje się ----> wierzy. Niekoniecznie. Szczególnie to
                ostatnie wynikanie. Choć pierwsze tez stoi pod znakiem zapytania.

                Pozdrawiam.
              • Gość: t Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 16:07
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Gość portalu: t napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                > >
                > > > Z tego co napisales to wynika,ze ja skoro nie wierze w Boga to jestem
                >
                > > > nienormalna.Napisz mi dlaczego moze zaczne sie leczyc.
                > >
                > > Z tego co napisałas wcześniej wynika że wierzysz (czy masz skłonność do wi
                > ary)
                > > w
                > > astrologię, tarota itp, słowem - nie jesteś niewierząca.
                >
                > Ja nigdzie nie pisalam,ze wierze pisalam,ze sie interesuje a to dwie rozne spra
                > wy.

                Zgoda. Więc jak to jest? Interesujesz się -że tak powiem - "platonicznie" czy
                uważasz, że "może coś w tym jest"?
        • Gość: AndrzejG Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.02, 15:11
          Gość portalu: t napisał(a):

          > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
          >
          > > Cześć
          > > Już kiedyś rozmawiałem z oko na temat HP
          > > Burzysz się na treści przesyłane w tej książce.
          >
          > Gdzie?


          Czy przytoczenie fragmentu książki jest aprobata dla niej?


          > > To ludzie wierzący w coskolwiek,nie uruchamiający swoich rezerw myślowych,
          > > są podatni na takie oddziaływania.
          >
          > Są, ale trudno uznać to za zarzut - taka jest już natura ludzka.
          >
          > > Nie zdziwiłbym się gdybyś był jednym z nich.
          >
          > Bo też nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego. Takich jest większość. To ja
          > zdziwiłbym się gdybyś Ty nie należał do tej grupy (niezależnie jakie masz o sob
          > ie mniemanie w tym względzie)


          To znaczy jak?
          Mam na mysli wiarę w siły nadprzyrodzone i wynikające stąd skutki.



          >
          > > Czy jesteś upośledzony pod względem wiary?
          > > Bo ja nie.
          > > Nie wierzę w takie banialuki , jak i inne.
          >
          > Zdarza się.

          Rozumiem,To ta mniejszość , do tego uposledzona.



          > > Moja córka czytała HP i stwierdziła jedno:fajna bajka i nic ponad to.
          > > Nie czyta po raz kolejny, nie czeka na kolejne tomy.
          > > Przekazałem jej nieufność do wszelkigo rodzaju nadinterpretacji otaczające
          > j nas
          > > rzeczywistości.
          >
          > Może wyjdzie jej to na dobre - może nie. Trudno przewidzieć. Nigdy nie wierzyła
          > w św. Mikołaja?

          Tu jest problem.
          Dziecko wierzy w św.Mikołaja, bo tą wiarę potwierdzaja rodzice.
          Instytucje koscielne(mówię o różnych kościołach) poszły dalej.
          Zastępują rodziców we wciskaniu wiary dzieciom.
          Mało tego, wciskają ja rodzicom.
          Pominimy tu aspekty pozytywne , że za tym idzie jakas moralnośc.
          Chodzi mi o to , że w takim właśnie środowisku jest mozliwe
          kultywuwowanie róznego rodzaju satanizmów.
          To własnie wykorzystują wydawcy króżego rodzaju książek.

          >
          >
          > > Za banialukami stoi kasa, czy to w przypadku HP , czy różnego rodzaju reli
          > gii.
          >
          > Jesli widzisz tu "TYLKO" kasę" - mylisz się

          Czy potrafisz wejść w skórę wątpiącego?
          Gdy się nie wie, to najuczciwiej jest powiedzieć : 'nie wiem'.
          Gdy ktoś usiłuje mnie przekonac to czegos , czego nie wiem,
          to słucham go uwaznie.
          Gdy brakuje mu argumentów ,
          a przy okazji patrzy na 'kasę'
          to muszę stwierdzić ,że chodzi o kasę.
          Ten wniosek obejmuje całą organizację,
          choś nie zaprzeczę ,że są w niej osoby
          zaprzeczające tej zasadzie.

          Wniosek:
          W przypadku HP chodzi o kasę.





          > > Andrzej
          >

    • kimmjiki Co czyta twoje dziecko i co z tego wynika 14.04.02, 14:38
      Jak slusznie zauwazyl Jaceq, dobrego i karczma nie zepsuje, a zlego i kosciol
      nie naprawi - i to w zasadzie powinno zakonczyc dyskusje, ale zeby nie bylo
      niejasnosci, dodam jeszcze cos od siebie. Nie wierze w jakies genetyczne
      uwarunkowania przesadzajace o byciu dobrym czy zlym - powyzsze przyslowie
      interpretuje raczej tak: jesli dziecko jest dobrze wychowywane przez rodzicow,
      a nie przez telewizor czy komputer (jak to sie dzis czesto dzieje), to nie ma
      co sie bac o skutki czytania HP, czy ogladania brutalnych kreskowek. Moze to
      oczywiscie w jakis sposob wplynac np. na jego zainteresowania, ale prosze bez
      tych gadek o demoralizacji, bo jakos jej nie dostrzegam - nie widze, zeby
      czytelnicy HP chodzili na czarne msze, nie widze graczy komputerowych
      mordujacych ludzi, nie widze zeby ogladanie kreskowek wywolywalo jakies
      niebezpieczne skolnnosci. Owszem, na upartego mozna pare takich przypadkow
      znalezc, ale wysnuwanie na ich podstawie wnioskow o zlym wplywie czegos tam
      jest rownie bezsensowne, co twierdzenie np. ze bycie lekarzem wywoluje
      mordercze sklonnosci - wszyscy slyszelismy o lowcach skor, prawda? Ale jakos
      nikt na postawie tej sprawy nie opowiada, ze wszyscy lekarze w Polsce to
      mordercy. Inny dobry przyklad to pilka nozna - gdyby ktos chcial wykazac jej
      zly wplyw na ludzi, to mialby az nadto dowodow po kazdej kolejce rozgrywek
      ligowych - prawie nie ma w Polsce waznego meczu bez mordobicia. A jednak nikt
      nie wyciaga z tego wniosku, ze nalezaloby zakazac tej gry. Przydaloby sie wiec
      troche rozsadku i w sprawie HP. Nie jest to pierwsza taka ksiazka, ani
      ostatnia. Sam w dziecinstwie maniakalnie czytalem basnie braci Grimm, przy
      ktorych HP wyglada bardzo blado i niewinnie, a na przestepce nie wyroslem -
      jedyne, co mi po tym pozostalo, to zamilowanie do fantastyki. A chcialbym
      podkreslic, ze bylem naprawde maniakiem - jak widze dzisiejsze dzieci szalejace
      na punkcie HP, to jakbym widzial siebie z czasow dziecinstwa. Prosze wiec o
      odrobine zdrowego rozsadku i darowanie sobie tych cenzorskich zapedow - juz na
      poczatku Biblii mozna zauwazyc, ze owoc zakazany smakuje najlepiej.
      • Gość: t Re: Co czyta twoje dziecko i co z tego wynika IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 15:57
        Skoro to co dziecko ogląda, czyta, w co gra itp. nie wpływa wcale na jego
        psychikę, lub tez nawet jeśli wpływa to w sposób tak mały, że nie warto o tym
        wspominać, to czy znaczy, to, że pozwoliłbyś oglądać, czytać, swojemu dziecku
        WSZYSTKO? A jesli nie wszystko - to czego nie i dlaczego nie?
        • kagan.1 Re: Co czyta twoje dziecko i co z tego wynika 14.04.02, 15:58
          ja nie mam dzieci, ale pozwlalbym mu ogladac to co uwazam sam za stosowne
          • Gość: t Re: Co czyta twoje dziecko i co z tego wynika IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 16:06
            kagan.1 napisał(a):

            > ja nie mam dzieci, ale pozwlalbym mu ogladac to co uwazam sam za stosowne

            Więc napisz jeszcze czego za stosowne nie uważałbys i dlaczego.
        • kimmjiki Re: Co czyta twoje dziecko i co z tego wynika 14.04.02, 20:52
          Nie twierdze, ze ksiazki czy gry nie maja wplywu na psychike dziecka, tylko
          sprzeciwiam sie demonizowaniu tego wplywu, ktory wedlug niektorych jest tak
          potezny i negatywny, ze usprawiedliwia cenzure. Odpowiadajac na pytanie: Nie
          dalbym dziecku czegos, co nie jest skierowane do niego - zawiera tresci
          wymagajace dojrzalego odbiorcy itd. Chodzi mi o rzeczy z duzym ladunkiem
          przemocy, pornografie, czy np. "Mein Kampf". To nie sa rzeczy dla dzieci i nie
          powinny byc dla nich dostepne. Ale ja nie o tym mowilem, tylko o manii
          cenzurowania "demoralizujacych" ksiazek typu HP. Chcialbym zwrocic uwage, ze to
          nie czytelnicy HP stoja w bramach z kijami bejsbolowymi. To nie oni robia
          rozroby na meczach. To nie oni handluja kokaina. To nie oni kradna i zabijaja.
          Skad zatem ta antypotterowska kampania? Ano stad, ze latwiej znalezc pozorny
          problem i podac jedynie sluszne jego rozwiazanie, niz zastanawiac sie nad
          prawdziwymi problemami, ktore takie proste niestety nie sa.
      • Gość: t Re: Co czyta twoje dziecko i co z tego wynika IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 17:41
        kimmjiki napisał(a):

        > Jak slusznie zauwazyl Jaceq, dobrego i karczma nie zepsuje, a zlego i kosciol
        > nie naprawi - i to w zasadzie powinno zakonczyc dyskusje, ale zeby nie bylo
        > niejasnosci, dodam jeszcze cos od siebie. Nie wierze w jakies genetyczne
        > uwarunkowania przesadzajace o byciu dobrym czy zlym - powyzsze przyslowie
        > interpretuje raczej tak: jesli dziecko jest dobrze wychowywane przez rodzicow,
        > a nie przez telewizor czy komputer (jak to sie dzis czesto dzieje), to nie ma
        > co sie bac o skutki czytania HP, czy ogladania brutalnych kreskowek. Moze to
        > oczywiscie w jakis sposob wplynac np. na jego zainteresowania, ale prosze bez
        > tych gadek o demoralizacji, bo jakos jej nie dostrzegam - nie widze, zeby
        > czytelnicy HP chodzili na czarne msze, nie widze graczy komputerowych
        > mordujacych ludzi, nie widze zeby ogladanie kreskowek wywolywalo jakies
        > niebezpieczne skolnnosci. Owszem, na upartego mozna pare takich przypadkow
        > znalezc, ale wysnuwanie na ich podstawie wnioskow o zlym wplywie czegos tam
        > jest rownie bezsensowne, co twierdzenie np. ze bycie lekarzem wywoluje
        > mordercze sklonnosci - wszyscy slyszelismy o lowcach skor, prawda? Ale jakos
        > nikt na postawie tej sprawy nie opowiada, ze wszyscy lekarze w Polsce to
        > mordercy. Inny dobry przyklad to pilka nozna - gdyby ktos chcial wykazac jej
        > zly wplyw na ludzi, to mialby az nadto dowodow po kazdej kolejce rozgrywek
        > ligowych - prawie nie ma w Polsce waznego meczu bez mordobicia. A jednak nikt
        > nie wyciaga z tego wniosku, ze nalezaloby zakazac tej gry. Przydaloby sie wiec
        > troche rozsadku i w sprawie HP. Nie jest to pierwsza taka ksiazka, ani
        > ostatnia. Sam w dziecinstwie maniakalnie czytalem basnie braci Grimm, przy
        > ktorych HP wyglada bardzo blado i niewinnie, a na przestepce nie wyroslem -
        > jedyne, co mi po tym pozostalo, to zamilowanie do fantastyki. A chcialbym
        > podkreslic, ze bylem naprawde maniakiem - jak widze dzisiejsze dzieci szalejace
        >
        > na punkcie HP, to jakbym widzial siebie z czasow dziecinstwa. Prosze wiec o
        > odrobine zdrowego rozsadku i darowanie sobie tych cenzorskich zapedow - juz na
        > poczatku Biblii mozna zauwazyc, ze owoc zakazany smakuje najlepiej.

        Same sprzeczności.
        • kimmjiki Re: Co czyta twoje dziecko i co z tego wynika 14.04.02, 20:54
          Gość portalu: t napisał(a):

          > Same sprzeczności.

          Powiedzial co wiedzial. A ze niewiele wiedzial, to i g**** powiedzial.
    • Gość: Ja Re: RYTUAŁ KRWI-czyli co czyta twoje dziecko IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 16:23
      Wole, zeby moje dziecko czytalo Harry'ego Poter'a niz gdyby jakis ksiadz mial
      mu reke w majtki wkladac.
      Panie moralisto.
      • Gość: t Agresja i media IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 17:57
        "Jak dotąd, wyniki badań empirycznych potwierdzają na ogół stanowisko
        reprezentowane przez zwolenników teorii uczenia się społecznego. Jak
        wspomnieliśmy wcześniej , wykazano iż modelowanie agresji wpływa na poziom
        agresywnego zachowania dzieci. Nie tylko uczą się one reakcji agresywnych
        natychmiast, lecz ponadto mogą reprodukować wiele z nich po upływie wielu
        miesięcy. ponadto stwierdzono, że ilość przemocy jaką chłopcy oglądają w
        telewizji jest w sposób istotny skorelowana z ich agresywnością po upływie 10
        lat. (...). Oglądanie sfilmowanych aktów agresji(zwłaszcza jeśli są one
        przedstwawione realistycznie) może być bardzo podniecające dla dzieci. Stają się
        one pobudzone emocjonalnie i zwykle zapamiętują więcej treści agresywnych niż
        nieagresywnych. Jednakże po wielokrotnym obejrzeniu scen przemocy dzieci zdają
        się przyzwyczajać do niej i doznają mniejszego pobudzenia emocjonalnego niż na
        początku. Może być to aspekt jeszcze bardziej destrukcyjny niż nauczanie agresji:
        gdy potrafimy patrzeć na przemoc i cierpienie człowieka bez emocji, w sposób
        obojętny, to jesteśmy przygotowani do nieludzkiego działania wobec innych ludzi.
        Aczkolwiek były pewne badania, które rzekomo wykazały, iż przemoc w telewizji
        działa kataraktycznie i zmniejsza skłonność do agresji, to jednak ich poważne
        błędy metodologiczne redukują wiarygodność uzyskanych wyników. (...).
        Eksperymenty laboratoryjne, badania terenowe, jak również badania korelacyjne -
        wszystkie one dostarczyły danych świadczących o tym, ze oglądanie aktów przemocy
        przyzwyczaja do zwiększenia agresywności"
        P. Zimbardo, F. Ruch, Psychologia i życie, s.591-592.
        • Gość: Ja Re: Agresja i media IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 18:48
          W przeciwienstwie do ciebie mam co robic i nie zbieram gazet, tudziez nie
          szperam po necie w poszukiwaniu wycinkow, ktore moznaby wkleic.
          Wiesz... wszystko wplywa na psychike dziecka. To, ze nie moze otworzyc sloika z
          cukierkami tez. Rola rodzicow jest odpowiednio dzieciaka pokierowac.
          Nie chce mi sie wiecej pisac. I tak nie zrozumiesz.
          • Gość: t Re: Agresja i media IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 19:47

            > Nie chce mi sie wiecej pisac. I tak nie zrozumiesz.

            Można taki tekst zinterpretować i tak - "nie mam nic do powiedzenia, ale wstyd mi
            się do tego przyznać".
        • Gość: Jaceq Re: Agresja i media IP: *.szeptel.net.pl 14.04.02, 19:55
          Gość portalu: t napisał(a):

          > "Jak dotąd, wyniki badań empirycznych ...


          Wyniki badań w dużej mierze zależą od tego, co chce usłyszeć ten, co te badania zamawiał.
          • Gość: t Re: Agresja i media IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 19:56
            Gość portalu: Jaceq napisał(a):

            > Gość portalu: t napisał(a):
            >
            > > "Jak dotąd, wyniki badań empirycznych ...
            >
            >
            > Wyniki badań w dużej mierze zależą od tego, co chce usłyszeć ten, co te badania
            > zamawiał.

            Więc powołaj się na źródło, w którym przedstawione są wyniki odwrotne.
            • Gość: Paweł Do t IP: *.bielsko.dialog.net.pl 14.04.02, 20:07
              Agresja i brutalność były zawsze obecne w książkach dla dzieci(jak nie wierzysz
              to poczytaj bajki).
            • Gość: Jaceq Re: Agresja i media IP: *.szeptel.net.pl 14.04.02, 20:31
              Gość portalu: t napisał(a):

              > Więc powołaj się na źródło, w którym przedstawione są wyniki odwrotne.

              Nie widzę potrzeby. Ty też się nie powołujesz.
              • Gość: t Re: Agresja i media IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 20:59
                Gość portalu: Jaceq napisał(a):

                > Gość portalu: t napisał(a):
                >
                > > Więc powołaj się na źródło, w którym przedstawione są wyniki odwrotne.
                >
                > Nie widzę potrzeby. Ty też się nie powołujesz.

                Jak to nie?
                • Gość: Jaceq Re: Agresja i media IP: *.szeptel.net.pl 14.04.02, 21:24
                  Gość portalu: t napisał(a):

                  >
                  > Jak to nie?

                  Ano tak to. Powołujesz się na dwóch facetów (przypuszczalnie), a nie na badania.
                  • Gość: t Re: Agresja i media IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 22:36
                    Gość portalu: Jaceq napisał(a):

                    > Gość portalu: t napisał(a):
                    >
                    > >
                    > > Jak to nie?
                    >
                    > Ano tak to. Powołujesz się na dwóch facetów (przypuszczalnie), a nie na badania
                    > .

                    Ale tych dwóch facetów pisało to na podstawie badań i podają ich autorów. Powołaj
                    się przynajmniej na takie źródło. Postawa jaką tu prezentujesz: "nie widzę
                    potrzeby powoływania się na źródła", brzmi jak: "wiem, ale nie powiem", czy to
                    nie jest trochę dziecinne? Jeśli znasz jakieś opracowanie gdzie przedstawiono
                    odmienne wnioski niż te, które przedstawiono w opracowaniu ktore cytowałem -
                    przedstaw je, jesli nie znasz, napisz: "uważam, że wyniki badań mogą zależeć od
                    oczekiwań badających, ale w tym przypadku, nie potrafię powiedzieć, czy tak bylo
                    czy nie".
                    Pomijając to wszystko, powiedz szczerze - naprawdę uważasz, że sceny agresji nie
                    mają ZADNEGO wpływu na oglądające je dzieci?
                    • Gość: Ania Re: Agresja i media IP: *.upc.chello.be 14.04.02, 22:56
                      Napisz co proponujesz no bo ja juz nie wiem.Dziennikow tez nie ogladac?
                    • Gość: snajper To może znowu ja... ;)))) IP: *.acn.waw.pl 15.04.02, 00:02
                      Gość portalu: t napisał(a):

                      > Ale tych dwóch facetów pisało to na podstawie badań i podają ich autorów. Powoł
                      > aj się przynajmniej na takie źródło. Postawa jaką tu prezentujesz: "nie widzę
                      > potrzeby powoływania się na źródła", brzmi jak: "wiem, ale nie powiem", czy to
                      > nie jest trochę dziecinne? Jeśli znasz jakieś opracowanie gdzie przedstawiono
                      > odmienne wnioski niż te, które przedstawiono w opracowaniu ktore cytowałem -
                      > przedstaw je, jesli nie znasz, napisz: "uważam, że wyniki badań mogą zależeć od
                      > oczekiwań badających, ale w tym przypadku, nie potrafię powiedzieć, czy tak byl
                      > o czy nie".
                      > Pomijając to wszystko, powiedz szczerze - naprawdę uważasz, że sceny agresji nie
                      > mają ZADNEGO wpływu na oglądające je dzieci?

                      To zależy JAK są oglądane. Stąd też mogą wynikać takie a nie inne wyniki badań.
                      Inaczej dziecko będzie odbierać brutalny film, gdy go będzie oglądać samo lub w
                      gronie rówieśników. Inaczej - gdy będzie go oglądać z rozsądnym dorosłym, który
                      czasami wtrąci odpowiedni komentarz o kaskaderach, czy wspaniałym
                      wygimnastykowaniu aktorów, czy też o świetnym pozorowaniu ciosów. Krwawa scen,
                      krew się leje strumieniami - ale ketchupu zmarnowali. Gwarantuję, że dziecko po
                      paru filmach samo tak zacznie komentować i WIDZIEĆ w ten sposób brutalne sceny.
                      Sprowadzenie brutalnych scen na poziom cyrkowych zabaw klownów odziera sceny
                      agresji z agresywności. Z krwawego filmu robimi pokaz wrestlingu. Bez zakazów,
                      bez cenzury, usuwamy agresję z telewizji.

                      Pozdrawiam.

                    • Gość: Jaceq Re: Agresja i media IP: *.szeptel.net.pl 15.04.02, 21:37
                      Gość portalu: t napisał(a):

                      napisz: "uważam, że wyniki badań mogą zależeć od oczekiwań badających, ale w tym przypadku, nie
                      potrafię powiedzieć, czy tak bylo czy nie".

                      Ależ tak napisałem. Tylko ciut mocniej.
                      (i mam już wątpliwości, czy to na tym wątku)

                      > Pomijając to wszystko, powiedz szczerze - naprawdę uważasz, że sceny agresji nie
                      > mają ZADNEGO wpływu na oglądające je dzieci?

                      Pomijając i niekoniecznie. Oczywiście, że uważam tak, jak zapewne i Ty, że mają. I dodam, że nie cierpię
                      patrzeć, jak w domach, w których bywam, widzę gromadkę dzieci wgapioną w tv, a tam przygody w stylu
                      jakiegoś Spidermanna czy innego ...manna. Nierysunkowe kino klasy "C", gdzie jakiś Steven Segall czy
                      inny mięśniak pięścią pokazuje oponentom, gdzie raki zimują (nawet w najsłuszniejszej sprawie) - otóż
                      takie kino to coś, od czego trzymałbym dzieci jak najdalej. Wogle tv to coś, z czym dzieci (moim zdaniem)
                      powinny poznać się jak najpóźniej, w jak najmniejszych dawkach a najlepiej - wcale. By sprawić Ci
                      przyjemność dodam, że zapewne są i książki, których dzieciom bym nie dawał.
                      Moje starsze dziecko w wieku ok. 17 lat przeczytało 'tego' LaVeya czy jakmutam, nie byłem tym
                      zachwycony (a co mogłem zrobić?) i co? satanizm nie 'wżarł się w duszę'.

                      A są i filmy, które nasycone są złem i przemocą tak, że van Damme to pętak przy nich. Oglądnąłem
                      ostatnio Lost Highway, dzieciom tego bym nie pokazał, ale czy i wśród dorosłych (powiedzmy) taki film nie
                      może wywołać np. skłonności do agresji?

                      I czy to ma być powód, by zakazać produkcji / dystrybucji takich filmów? A Mechaniczna Pomarańcza
                      Kubricka (z końcowym przesłaniem, jak ja je odbieram) - toż to nawoływanie itd...

                      No i ten odwieczny problem z obrazą uczuć. Też bym znalazł parę dzieł, które moje uczucia obraziły,
                      jakiekolwiek by nie były. I mogę mieć pretensje tylko do siebie, że je obejrzałem/przeczytałem. Natomiast
                      jeśli ktoś w imię 'obrazy uczuć' wytacza proces dystrybutorowi, bo 'Ostatnie kuszenie Chrystusa' obraża
                      jego uczucia, to taki ktoś dla mnie jest głupkiem czy dupkiem (nie wiem, czym bardziej), nie wartym ani
                      krztyny dyskusji czy szacunku. To takie proste: nie oglądać.
    • Gość: Z Wspaniala dyskusja,jesli mozna slowo IP: *.152.172.96.Dial1.NewYork1.Level3.net 15.04.02, 08:18
      Dawniej nawet jak byla przemoc to zawsze wygrywalo dobro.Byly charaktery
      wyraznie biale i wyraznie czarne jak np westerny.Teraz to wszystko sie
      pomieszalo zlo wampir zabijaka zaczyna byc bohaterem,czy jakies magie co wylaza
      z kotla.Dziecko zbiera dokladnie wszystko a przy tym szuka jakiejs drogi, i to
      jest najgorsze bo daje mlodemu czlowiekowi fajszywy wzor do nasladowania.Pol
      biedy jesli maja wyksztalconuch rodzicow jak Kminkin i Snajper(chociaz i tutaj
      nie ma reguly!!!).Ale co jak dzieci nie maja takiego szczascia a o takich nam
      zapominac nie wolno!I tu jest wlasnie rola panstwa szkoly srodowiska
      cezuryitp.Media bardzo negatywnie(demoralizyja,oglupiaja pustymi programami itp)
      wplywaja na mlodych i to nie raz swiadomie.To jest problem na calym Swiecie,T
      ma racje Pozdrawiam.
      • Gość: Paweł Re: Wspaniala dyskusja,jesli mozna slowo IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.04.02, 09:16
        Gość portalu: Z napisał(a):

        > Dawniej nawet jak byla przemoc to zawsze wygrywalo dobro.Byly charaktery
        > wyraznie biale i wyraznie czarne jak np westerny.Teraz to wszystko sie
        > pomieszalo zlo wampir zabijaka zaczyna byc bohaterem,czy jakies magie co wylaza
        >
        > z kotla.Dziecko zbiera dokladnie wszystko a przy tym szuka jakiejs drogi, i to
        > jest najgorsze bo daje mlodemu czlowiekowi fajszywy wzor do nasladowania.Pol
        > biedy jesli maja wyksztalconuch rodzicow jak Kminkin i Snajper(chociaz i tutaj
        > nie ma reguly!!!).

        Myśle, że to nie chodzi o wykształcenie rodziców tylko o ich podejście do dzieci.
        Jeśli sadzają dziecko przed telewizorem lub komputerem na kilka godzin, żeby
        tylko mieć spokój to jest ono właściwie przez te media wychowywane. Jeśli
        poświęcają dziecku odpowiednią ilość czasu i potafią wyjaśnić czym naprawde jest
        telewizja i programy w niej pokazywane, to nawet agresja obecna w tych
        programach dziecku nie zaszkodzi



        Ale co jak dzieci nie maja takiego szczascia a o takich nam
        > zapominac nie wolno!I tu jest wlasnie rola panstwa szkoly srodowiska
        > cezuryitp.


        Hasło "szkoła wychowuje i uczy" zawsze było pustym sloganem.Od wychowywania
        dzieci są rodzice i państwo ich nie zastąpi.


        Media bardzo negatywnie(demoralizyja,oglupiaja pustymi programami itp
        > )
        > wplywaja na mlodych i to nie raz swiadomie.To jest problem na calym Swiecie,T
        > ma racje Pozdrawiam.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka