czan-dra
09.08.16, 10:01
skoro wszem i wobec wiadomo, że to szary członek prawdziwej "Solidarności" był jednym z dziesięciu milionów członków, a teraz robią z niego bez mała Breżniewa, albo innego Lenina.
Tak samo z jego bratem, był jednym z wielu, a nie "faktycznym przywódcą S", nie żebym od razu mu odmawiał inteligencji, ale .... .
Profesor Friszke o Jarosławie K. Jako znacząca osoba w "Solidarności" obecny prezes PiS ujawnił się w sierpniu 1988 roku, przy okazji deklaracji do władz PRL. W obradach Okrągłego Stołu uczestniczył jako jeden z członków zespołu ds. praworządności.
Wtedy kiedy akurat odwaga staniała i wiedział że mu nic nie grozi za działalność opozycyjna, chociaż w tamtym czasie to nikogo nie ścigali za opozycyjność.
fakty.interia.pl/polska/news-rz-prof-friszke-o-opozycyjnej-przeszlosci-braci-kaczynskich,nId,2248649