Dodaj do ulubionych

L.Kaczynski bedzie prezydentem RP

29.09.04, 09:56
1/Tusk zrezygnuje na jego rzecz jeszcze przed I tura wzywajac PO do
glosowania na L.K.- w drugiej turze (jesli do niej w takim ukladzie w ogole
dojdzie!!!) gladko pokona lewicowca (pewnie Bermana-"Borowskiego")

lub

2/ Tusk z Kaczynskim przejda do II tury - lewica wezwie do glosowania na
Tuska -jako mniejsze - dla swoich interesow i ciemnych ukladow -zlo- LPR
poprze L.K. i ten zwyciezy.
Nawet , gdyby dzieki pomocy lewicy Tusk zwyciezyl - bardzo szybko bedzie sie
chcial odciac od takich sprzymierzencow- w koncy obudzi sie w nim prawicowy
Kaszuba- bo jesli sie zaprzyjazni z komuchami jest u nas na Pomorzu
spalony !!!On i jego formacja!
przejdzie do
Obserwuj wątek
    • goniacy.pielegniarz Re: L.Kaczynski bedzie prezydentem RP 29.09.04, 10:08
      Na obecną chwilę mi też się wydaje, że Kaczyński ma największe szanse. Jednak
      wiele jeszcze może się zdarzyć.
      Zastanawia mnie tylko to, dlaczego tę całą część społeczeństwa, która weźmie
      udział w wyborach, rozpatrujesz w kategoriach zatwardziałych i zdeklarowanych
      partyjniaków? Myślę, że bardzo duża część ludzi nie będzie się kierować jakimiś
      abstrakcyjnymi dla nich zagrożonymi interesami jakichś tam partii czy też na
      podstawie wezwań jakichś tam partii do niegłosowania na danego kandydata.
      • shanti Re: L.Kaczynski bedzie prezydentem RP 29.09.04, 10:17
        a czym bedzie sie kierowac?
        pewnie jakas tam (niestety niemala) czesc kierowac sie bedzie kolorem oczu,
        koszuli kandydata, szerokoscia jego usmiechu, czy zdolnosciami tanecznymi- az
        zal, ze Kwas nie kandyduje, bo chetnie bym zobaczyl znów jego taneczne popisy
        • Gość: Hieronim Re: L.Kaczynski bedzie prezydentem RP IP: 220.195.161.* 29.09.04, 10:29
          Lepper jak sobie strzeli tanczy polke jak mlody bog. Leppera wybiora.
        • goniacy.pielegniarz Re: L.Kaczynski bedzie prezydentem RP 29.09.04, 10:35
          shanti napisał:

          > a czym bedzie sie kierowac?
          > pewnie jakas tam (niestety niemala) czesc kierowac sie bedzie kolorem oczu,
          > koszuli kandydata, szerokoscia jego usmiechu, czy zdolnosciami tanecznymi- az
          > zal, ze Kwas nie kandyduje, bo chetnie bym zobaczyl znów jego taneczne popisy

          Będą się kierować różnymi rzeczami. Ludzie nie muszą być takimi ekspertami od
          polityki jak Ty, żeby wiedzieć z góry na kogo warto głosować a na kogo nie.
          Jeśli nie dostrzegasz zbyt dużego uproszczenia w swoim rozumowaniu, to pomyśl o
          tym, że w każdych wyborach partie zdobywają różne wyniki. Czasami nawet widełki
          są tak duże, że partie rządzące zmiatane są ze sceny politycznej. Jakoś to nie
          powinno mieć miejsca, gdyby się trzymać Twoich założeń. Pomyśl też o tym, jak
          róznie wygląda poparcie na przykład dla Borowskiego i dla jego partii, jak
          ludzie oceniają Oleksego a następnie jego partię, itd. Pomyśl też o tym, że
          sympatia dla polityka nie musi się przekładać automatycznie na poparcie dla
          niego w wyborach prezydenckich. Jest wiele rzeczy, które dycydują o wyniku wyborów.
          • goniacy.pielegniarz A poza tym 29.09.04, 10:38
            A poza tym to nie śmiej się tak szerokim uśmiechem z ludzi, którzy wybierają na
            podstawie szerokości uśmiechu czy koloru koszuli, bo sam pewnie na takiej
            podstawie dokonywałeś wyborów w swoim życiu(niekoniecznie oczywiście
            politycznych), nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
            • shanti pracujesz na psychiatrycznym? 29.09.04, 10:42
              skad ta "wiedza" z psychologii, czy tez tylko jestes pilnym czytelnikiem
              rubryk "Psycholog odpowiada" w kobiecych czasopismach?
              • goniacy.pielegniarz Re: pracujesz na psychiatrycznym? 29.09.04, 11:44
                shanti napisał:

                > skad ta "wiedza" z psychologii, czy tez tylko jestes pilnym czytelnikiem
                > rubryk "Psycholog odpowiada" w kobiecych czasopismach?


                Już w pierwszym poście, gdy wtrąciłeś tego "Bermana-Borowskiego", pomyślałem, że
                pewnie zaliczasz siebie do tych "prawdziwych" Polaków. Ot, następny niezłomny
                polski "prawicowiec". Nie wiem, o co się tak pienisz. O to, że stwierdziłem taki
                prosty fakt, że nie zawsze wybieramy merytorycznie? Myślałem, że to jest
                oczywiste. Zwłaszcza przy rzeczach, o których mało wiemy i które nas mało
                interesują. Ja tak przynajmniej mam. Rozumiem, że Ty zawsze wybierasz
                najwłaściwiej i najbardziej merytorycznie, gdyż wszystko jesteś w stanie
                doskonale ocenić, bo po prostu na wszystkim się świetnie znasz.
                Żegnam chama.
                • shanti Re: pracujesz na psychiatrycznym-na pewno 29.09.04, 12:15
                  skorio sam siebie zegnasz---
                  lepiej sie przezegnaj !
          • shanti do pielegniarza 29.09.04, 10:41
            moglbys pisac jasniej? moze napisz jakie to czynniki- oprocz juz wymienionych-
            decyduja o wyborczej decyzji? pisalem juz, ze wiele z nich jest
            nieracjonalnych -wyglad, ubiór, itd....no i co? taka to juz uroda demokracji-
            raz na 4-5 lat tlum ma swój dzien
            • Gość: wartburg wygląd zewnętrzny IP: *.pool.mediaWays.net 29.09.04, 11:20
              Kaczyńskiego nie widzę jako prezydenta, choćby ze względu na to, jak wygląda.
              Mały z wydatnym brzuchem, krótkonogi. Do tego jeszcze pieniacz. Pozbawiony
              elastyczności pokurcz, ktory dyszy żadzą udowodnienia za każdą cenę, że racja
              jest po jego stronie. W sumie jest ucieleśnieniem negatywnych cech Polaka i
              przez to dla Polaków nie do przyjęcia. Za dobrze go znają. Każdy ma jakiegoś
              sąsiada do złudzenia przypominającego Kaczora i tak samo jak on upierdliwego.
              Nie będą na niego głosować, choćby z obawy, że będzie ich kompromitował na
              arenie międzynarodowej. Tak samo jak nie chcieli wybrać Wałęsy i dwukrotnie
              decydowali się na Kwacha. Na obecnym etapie polskiej demokracji aparycja
              odgrywa, zdaje się, kluczową rolę. Czym wytłumaczyć wysokie notowanią Joli
              Kwaśniewskiej albo Lisa? Także nieoczekiwany sukces Olechowskiego w poprzednich
              wyborach wiązał się zapewne z jego wyglądem zewnętrznym...

              Tusk ma znacznie większe szanse, mimo że do urzędu się nie pcha. Stawiam na
              niego.
              • goniacy.pielegniarz Re: wygląd zewnętrzny 29.09.04, 11:34
                Mi się wydaje, że Kaczyński ma obecnie największe szanse i jeśli nic się nie
                zmieni to wygra. Oczywiście kłótliwośc jest cechą negatywną, ale ma też sporo
                walorów, które są w stanie zrównoważyć u niego cechy ujemne. Ma przecież
                wizerunek człowieka uczciwego, potrafiącego rozwalać układy, itd.

                Co do Tuska to ostatnio gościem w TVN24 był jakiś człowiek od kreowania
                wizerunku i jeśli chodzi o wygląd Tuska to według niego nie jest za dobrze.
                Chodziło mu o to, że Tusk ma wygląd wiecznego chłopca, a tu chodzi o
                przewodzenie krajem.
                Zresztą jeśli chodzi o różne cechy kandydatów, to i tak najważniejsze będzie to
                jak wypadną w porównaniu z kontrkandydatami. Takie nieco abstrakcyjne ocenianie,
                bez porównań, jeszcze dużo nie mówi. W końcu nie wybieramy ideału, a jedynie
                spośród tego, co mamy do wyboru.
                • Gość: wartburg Re: wygląd zewnętrzny IP: *.pool.mediaWays.net 29.09.04, 11:49
                  Pozostanę jednak przy swoim. Sprawa reprezentacji urzędu prezydenckiego na
                  arenie międzynarodowej może okazać się rozstrzygająca. A pod tym względem Tusk
                  wypada bez porównania lepiej. Nie przytrafiają mu się gafy w rodzaju "spadaj
                  dziadu", jeśli zas chodzi o wygląd młodego chłopca, to wydaje mi się, że
                  zwiększa jego szanse. Nie zapominaj, że w Polsce głosują także panie. Kaczyński
                  mógłby wygrać wybory prezydenckie, gdyby przedtem sprawdził się jako premier,
                  ale na to chyba się nie zanosi.
                  • goniacy.pielegniarz Re: wygląd zewnętrzny 29.09.04, 13:23
                    Gość portalu: wartburg napisał(a):

                    > Pozostanę jednak przy swoim. Sprawa reprezentacji urzędu prezydenckiego na
                    > arenie międzynarodowej może okazać się rozstrzygająca. A pod tym względem Tusk
                    > wypada bez porównania lepiej. Nie przytrafiają mu się gafy w rodzaju "spadaj
                    > dziadu",

                    Ale to "spieprzej dziadu" miało miejsce raz, a po drugie nie było to na arenie
                    międzynarodowej. Choć oczywiście wyobrażam sobie, że Kaczyński będzie bardziej
                    stanowczy w kwestii polityki zagranicznej, zwłaszcza gdy porównamy to z
                    zachowaniem Kwaśniewskiego.

                    > jeśli zas chodzi o wygląd młodego chłopca, to wydaje mi się, że
                    > zwiększa jego szanse.
                    > Nie zapominaj, że w Polsce głosują także panie. Kaczyński
                    > mógłby wygrać wybory prezydenckie, gdyby przedtem sprawdził się jako premier,
                    > ale na to chyba się nie zanosi.

                    Wiele osób uważa, że sprawdził się jako minister sprawiedliwości, a teraz chyba
                    sprawdza się jako prezydent Warszawy. To właśnie Tusk jeszcze się właściwie
                    nigdzie jeszcze nie sprawdził.
              • basia.basia Re: wygląd zewnętrzny 29.09.04, 12:33
                Gość portalu: wartburg napisał(a):

                > Kaczyńskiego nie widzę jako prezydenta, choćby ze względu na to, jak wygląda.
                > Mały z wydatnym brzuchem, krótkonogi. Do tego jeszcze pieniacz. Pozbawiony
                > elastyczności pokurcz, ktory dyszy żadzą udowodnienia za każdą cenę, że racja
                > jest po jego stronie. W sumie jest ucieleśnieniem negatywnych cech Polaka i
                > przez to dla Polaków nie do przyjęcia. Za dobrze go znają. Każdy ma jakiegoś
                > sąsiada do złudzenia przypominającego Kaczora i tak samo jak on upierdliwego.

                Czy Ty wartburgu nie mylisz Lecha z Jarosławem? Zdaje mi się, że
                Twój opis bardziej pasuje do Jarosława, który rzeczywiście pieniaczy.
                I, przepraszam bardzo, czy styl tego posta nie świadczy o tym, że to
                Ty akurat "dyszysz" niechęcią do ... no właśnie! Do kogo?

                A tak w ogóle to uważam, że braciom zrobiono ogromną krzywdę swego czasu.
                Wsadzono ich do jednego worka i okrzyknięto awanturnikami, oszołomami itp.
                Czy wiesz czyje poglądy powtarzasz?
                • Gość: wartburg Re: wygląd zewnętrzny IP: *.pool.mediaWays.net 29.09.04, 12:55

                  >
                  > Czy Ty wartburgu nie mylisz Lecha z Jarosławem?

                  Akurat łatwo wtym przypadku o pomyłkę :), ale nie mylę ich. Oczywiście na mnie
                  także lepsze wrażenie robi Lech od Jarosława, co nie zmienia faktu, że są do
                  siebie podobni nie tylko zewnętrznie. To Lech wyskoczył z tym "spadaj dziadu".

                  Zdaje mi się, że
                  > Twój opis bardziej pasuje do Jarosława, który rzeczywiście pieniaczy.
                  > I, przepraszam bardzo, czy styl tego posta nie świadczy o tym, że to
                  > Ty akurat "dyszysz" niechęcią do ... no właśnie! Do kogo?

                  Nie dyszę, tylko oceniam szanse i staram się byc obiektywny. Choć nie powiem,
                  lepsze wrażenie robi na mnie Donald Tusk.
                  >
                  > A tak w ogóle to uważam, że braciom zrobiono ogromną krzywdę swego czasu.
                  > Wsadzono ich do jednego worka i okrzyknięto awanturnikami, oszołomami itp.
                  > Czy wiesz czyje poglądy powtarzasz?

                  Basiu, nie powtarzam niczyich poglądów. Mam swoje. Lecha Kczyńskiego, w
                  którego uczciwość wierzę, chętniej widziałbym w roli uzdrowiciela polskiego
                  wymiaru sprawiedliwości, bo tę stajnie Augiasza ktoś musi uprzątnąć, a do
                  fotela prezydenckiego lepiej nadaje się (moim zdaniem) Tusk.
              • ayran A w takiej Warszawie .... 29.09.04, 13:05
                ..... mały, krótkonogi, z wydatnym brzuchem pieniacz zdobył w drugiej turze
                ponad 70% głosów, przy czym poparcie dla niego po słynnym "spieprzaj dziadu"
                zamiast spaść wzrosło. Olechowski, z jego legendarnym wyglądem zewnętrznym, nie
                przebił się nawet do drugiej tury.
                • Gość: Wszechpolak Re: Jedyne rozsądne wyjście IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.09.04, 13:15
                  to głosować na pana Romana Giertycha. Jeżeli trzeba mogę to uzasadnić. Inaczej
                  nigdy nie wyrwiemy się z układów podkreślonych grubą kreską. Widac wyraźnie, że
                  wszystkim obecnym ugrupowaniom obecna sytuacja jest jak najbardziej na rękę.
                  Zwalając wszystko na SLD piecze się własną pieczeń.
                  • ayran Re: Jedyne rozsądne wyjście 29.09.04, 13:23
                    Gość portalu: Wszechpolak napisał(a):

                    > to głosować na pana Romana Giertycha.

                    Obawiam się, że ten głos będzie nieważny.
                • Gość: wartburg Re: A w takiej Warszawie .... IP: *.pool.mediaWays.net 29.09.04, 13:25
                  Warszawa to nie Bruksela, ani Nowy Jork, gdzie trzeba "wypadać". Przeciętny
                  wyborca odda głos na Tuska, a nie na Kaczyńskiego, bo czuje przez skórę, że z
                  Kaczyńskim będą kłopoty - że komuś nawyzywa, ustawi się do zjęcia na parkiecie
                  z niedopiętym rozporkiem albo resztkami jedzenia na brodzie i wszyscy będą się
                  za niego wstydzić.
                  • ayran Re: A w takiej Warszawie .... 29.09.04, 13:51
                    Gość portalu: wartburg napisał(a):

                    > Warszawa to nie Bruksela, ani Nowy Jork, gdzie trzeba "wypadać". Przeciętny
                    > wyborca odda głos na Tuska, a nie na Kaczyńskiego, bo czuje przez skórę, że z
                    > Kaczyńskim będą kłopoty - że komuś nawyzywa, ustawi się do zjęcia na
                    parkiecie
                    > z niedopiętym rozporkiem albo resztkami jedzenia na brodzie i wszyscy będą
                    się
                    > za niego wstydzić.

                    14 lat temu zdecydowana większość przeciętnych wyborców była gotowa głosować na
                    niewysokiego, dość brzuchatego i niespecjalnie długonogiego faceta po
                    zawodówce, druga najliczniejsza grupa wyborców wolała natomiast nieco wyższego
                    wprawdzie i po technikum, za to nierozumiejącego co się doń mówi. Dopiero na
                    dalszych miejscach znaleźli się wyżsi, lepiej (choć nie w każdym przypadku)
                    wykształceni. Motywacje wyborców są nieco bardziej skomplikowane, a do tego
                    jeszcze tym trudniejsze do zbadania, im niższa frekwencja.
                    • Gość: wartburg opalony na brąz światowy blondyn IP: *.pool.mediaWays.net 29.09.04, 14:48
                      ayran napisał:

                      > > 14 lat temu zdecydowana większość przeciętnych wyborców była gotowa
                      głosować na
                      >
                      > niewysokiego, dość brzuchatego i niespecjalnie długonogiego faceta po
                      > zawodówce,

                      zgadza się, ale 9 lat temu ta większość głosowała na nieco wyższego, smukłego
                      blondyna w eleganckim garniturze, który znał obce języki i pewnie poruszał się
                      na parkietach. Natomiast 4 lata temu ten niewysoki, brzuchaty i niespecjalnie
                      długonogi absolwent zawodówki nie dostał, o ile mnie pamięć nie myli, nawet
                      dwóch procent. Nie wiedzieć czemu, wyborcy mieli go dosyć i woleli głosować
                      ponownie na opalonego na brąz światowego blondyna w eleganckim garniturze,
                      który mimo iż rozrósł się w szerz i stracił smukłą sylwetkę, lepiej pasował do
                      ich wyobrażeń o prezydencie...

                      druga najliczniejsza grupa wyborców wolała natomiast nieco wyższego
                      > wprawdzie i po technikum, za to nierozumiejącego co się doń mówi. Dopiero na
                      > dalszych miejscach znaleźli się wyżsi, lepiej (choć nie w każdym przypadku)
                      > wykształceni. Motywacje wyborców są nieco bardziej skomplikowane, a do tego
                      > jeszcze tym trudniejsze do zbadania, im niższa frekwencja.

                      Wcale nie są takie skomplikowane, jak to przedstawiasz. Zastanów się nad
                      casusem miłościwie nam panującego Kwacha...
                      • ayran Re: opalony na brąz światowy blondyn 29.09.04, 14:53
                        Gość portalu: wartburg napisał(a):

                        > Nie wiedzieć czemu, wyborcy mieli go dosyć i woleli głosować
                        > ponownie na opalonego na brąz światowego blondyna w eleganckim garniturze,
                        > który mimo iż rozrósł się w szerz i stracił smukłą sylwetkę, lepiej pasował
                        do
                        > ich wyobrażeń o prezydencie...

                        ... niż dwaj znacznie wyżsi, lepiej wykształconych (obaj z prawdziwymi
                        doktoratami), z których jeden (wyższy) spędził sporo czasu w okolicach
                        światowych salonów.
                        • Gość: wartburg ofiary złych krawców IP: *.pool.mediaWays.net 29.09.04, 15:01
                          ayran napisał:

                          > >
                          > ... niż dwaj znacznie wyżsi, lepiej wykształconych (obaj z prawdziwymi
                          > doktoratami), z których jeden (wyższy) spędził sporo czasu w okolicach
                          > światowych salonów.

                          Widać mieli złych krawców, garnitury gniotły im się na tyłkach i za rzadko
                          odwiedzali solarium. Prawa rządzące kampanią wyborczą są nieubłagane. Sami
                          sobie zawinili.
                          • ayran Re: ofiary złych krawców 29.09.04, 15:15
                            Bynajmniej. Mieli gorszą prasę, nieżyczliwą telewizję, a do tego jeden z nich,
                            mówiący ze śmiesznym dla znaczącej częsci Polaków podkarpackim akcentem, stał
                            na czele formacji rządzącej w trzecim roku jej trudnego i nie zawsze udanego
                            funkcjonowania, natomiast drugi miał fatalną kampanię wyborczą. Rządy
                            Kaczyńskiego w stolicy - mimo kobtrowersji, są przez mieszkańców oceniane
                            nieźle, może też liczyć na dobrych specjalistów od kampanii telewizyjnych.
                            • Gość: wartburg Re: ofiary złych krawców IP: *.pool.mediaWays.net 29.09.04, 15:46
                              ayran napisał:

                              > Bynajmniej. Mieli gorszą prasę, nieżyczliwą telewizję, a do tego jeden z
                              nich,
                              > mówiący ze śmiesznym dla znaczącej częsci Polaków podkarpackim akcentem, stał
                              > na czele formacji rządzącej w trzecim roku jej trudnego i nie zawsze udanego
                              > funkcjonowania, natomiast drugi miał fatalną kampanię wyborczą. Rządy
                              > Kaczyńskiego w stolicy - mimo kobtrowersji, są przez mieszkańców oceniane
                              > nieźle, może też liczyć na dobrych specjalistów od kampanii telewizyjnych.

                              Czyli przyznajesz mi rację. Chyba nie muszę tłumaczyć, że pisząc "krawcy"
                              miałem na myśli nie takich krawców, do których chodzi się na przymiarkę.
                              Myślałem o takich, którzy siedzą na Woronicza albo na Sadybie i czuwają nad
                              przebiegiem kampanii wyborczej.

                              A jeśli chodzi o Kaczyńskiego, to powtarzam - Warszawa to nie Bruksela albo
                              Nowy Jork. W wyborach prezydenckich lepsze szanse będzie miał Tusk, choćby
                              dlatego, że w oczach uczulonego (szczególnie po latach Wałęsy) wyborcy, lepiej
                              będzie reprezentować Polskę na zewnątrz.

                              Pozostając przy metaforze - na Tusku ten garnitur leży tak dobrze, że nawet
                              krawiec niepotrzebny. Zresztą z Lisem byłoby podobnie, gdyby postanowił
                              kandydować.
                              • ayran Re: ofiary złych krawców 29.09.04, 15:55
                                Gość portalu: wartburg napisał(a):

                                > Czyli przyznajesz mi rację.

                                Nie całkiem. Wynik wyborów jest pochodną bardzo wielu czynników, wśród których
                                aparycja, umiejętność zachowania na salonach, łatwość wysławiania się odgrywają
                                pewną rolę - czasami, jak w przypadku wyborów w 1995 roku, jest to rola
                                języczka uwagi. Ale są też inne czynniki, w większości przypadków bardziej
                                znaczące.

                                > Pozostając przy metaforze - na Tusku ten garnitur leży tak dobrze, że nawet
                                > krawiec niepotrzebny. Zresztą z Lisem byłoby podobnie, gdyby postanowił
                                > kandydować.

                                Tusk ma sporo wad nawet przez pryzmat takiego spojrzenia - wspomniany image
                                wiecznie niedojrzałego, wada wymowy (choć na Kaszubach bardzo wiele osób
                                wymawia "r" tak jak on i tam jest to normalne), przynależność do "wściekle
                                liberalnej" partii, przez wielu wiązane z aferami, wieloletnia obecność w
                                politycznym establishmencie (nieodcinanie się od Balcdrowicza) itp.
                                • Gość: wartburg Re: ofiary złych krawców IP: *.pool.mediaWays.net 29.09.04, 16:12
                                  ayran napisał:

                                  > > Tusk ma sporo wad nawet przez pryzmat takiego spojrzenia - wspomniany image
                                  > wiecznie niedojrzałego, wada wymowy (choć na Kaszubach bardzo wiele osób
                                  > wymawia "r" tak jak on i tam jest to normalne), przynależność do "wściekle
                                  > liberalnej" partii, przez wielu wiązane z aferami, wieloletnia obecność w
                                  > politycznym establishmencie (nieodcinanie się od Balcdrowicza) itp.

                                  Wydaje mi się jednak, że w porównaniu z Kaczyńskim ma lepszą kindersztubę,
                                  budzi zaufanie i w ogóle jest b. reprezentacyjny, co ma większe znaczenie, niż
                                  myślisz. To są być może drobiazgi, ale z tych, co przechylają szalę zwycięstwa
                                  w wyborach. Mnie na przykład to Tuskowe "r" nie razi, mimo że u innych osób
                                  działa na mnie jak płachta na byka.
                                  • ayran Reasumując 29.09.04, 16:25
                                    Twoim zdaniem największe szanse w wyborach prezydenckich ma Tusk, bo spośród
                                    liczących się spodziewanych kandydatów ma najlepszą prezencję oraz wydaje się
                                    być najlepiej ułożony, ja zaś jestem zdania, że w wielu waznych dla częsci
                                    wyborców elementach oceny, Kaczyński ma nad nim przewagę, natomiast w sumie nie
                                    potrafię ocenić, który z nich ma większe szanse. Dobrym rozwiązaniem wydaje mi
                                    się zakład - Ty obstawiasz Tuska, a ja nie Tuska.
                                    • Gość: wartburg Re: Reasumując IP: *.pool.mediaWays.net 29.09.04, 16:32
                                      ayran napisał:

                                      > Dobrym rozwiązaniem wydaje mi
                                      > się zakład - Ty obstawiasz Tuska, a ja nie Tuska.

                                      Czy mam przez rozumieć, że z Kaczyńskiego się wycofujesz? :)
                                      • ayran Re: Reasumując 29.09.04, 16:39
                                        Gość portalu: wartburg napisał(a):

                                        > Czy mam przez rozumieć, że z Kaczyńskiego się wycofujesz? :)

                                        Oceniam wyżej szanse Kaczyńskiego na przejście do drugiej tury, natomiast gdyby
                                        obaj znaleźli się w drugiej turze - wtedy wyżej oceniam szanse Tuska.

                                        • Gość: wartburg Re: Reasumując IP: *.pool.mediaWays.net 29.09.04, 16:49
                                          Tak też może się zdarzyć. Dużo może się zdarzyć i na pewno się zdarzy. Media
                                          sterowane przez SLD na pewno staną na głowie, żeby skompromitować Kaczyńskiego.
                                          A to może go pogrążyć, bądź też bardzo wzmocnić. Za wcześnie, żeby wyrokować.

                                          Padażdim, uwidim.
    • Gość: stary byk Re: Chroń Panie Boże! IP: *.imgw.pl 29.09.04, 14:19
      Nie widzę nikogo godnego tego urzędu wśród kandydatów wymienianych w sondażach,
      ale Kaczuś jest najgorszy. To byłby nowy Wałęsa, powodujący stałe konflikty
      między różnymi władzami, ale nie wnoszący nic pozytywnego.
      Mam nadzieję, że Polacy nie zgłupieją do tego stopnia.
      • ayran Re: Chroń Panie Boże! 29.09.04, 14:22
        Gość portalu: stary byk napisał(a):

        > Nie widzę nikogo godnego tego urzędu wśród kandydatów wymienianych w
        sondażach,
        >
        > ale Kaczuś jest najgorszy. To byłby nowy Wałęsa, powodujący stałe konflikty
        > między różnymi władzami, ale nie wnoszący nic pozytywnego.
        > Mam nadzieję, że Polacy nie zgłupieją do tego stopnia.


        Ja natomiast widzę całe mnóstwo gorszych kandydatów - Lepper, Oleksy,
        Wojciechowski, Giertych senior ... Oni wszyscy wydają Ci się godniejsi tego
        urzędu?
    • indris L.Kaczynski bedzie prezydentem RP ? 29.09.04, 14:23
      Przeżyła Polska zabory
      Przeżyje także Kaczory
      • Gość: wlodek Polska-tak- lewica-NIE ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 14:35
        • Gość: Polak Polska- TAK !- brunatne prawiczki NIE ! IP: *.iclei.org / *.C214.tor.velocet.net 29.09.04, 14:53
          • lauriane Re: Polska- TAK !- brunatne prawiczki NIE ! 29.09.04, 15:08
            L. Ponawiam kandydature ksiecia Radziwilla, juz tu wymieniana, to kandydatura
            jak najbardziej godna polecenia...
            J.C.
            • Gość: P-77 Re: optymistyczne jest to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 18:00
              że jednak Tusk ma jednak wyższe poparcie niż Kaczyński a jak cała lewica
              wesprze Borowskiego to może Bliźniak całkiem wypadnie.
              Poza tym przed rokiem w sonjdażach brylowała Jolanta Kwaśniewska więc wszystko
              może sie zmienić.
              Jak dla mnie to prezydentem może być każdy byle nie Kaczyński i Lepper.
    • yossarian18 Re: L.Kaczynski bedzie prezydentem RP 30.09.04, 14:05
      Marzy mi się szeroki front szeroko rozumianej prawicy(PSL, PO, PiS, LPR), który
      poprze Kaczyńskiego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka