Dodaj do ulubionych

Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hough

09.11.16, 07:54
serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i-kariera/artykuly/990785,oecd-polacy-pracuja-coraz-dluzej.html
1963 godziny przepracował w ubiegłym roku statystyczny Polak
Czesi (1779 godzin), Słowacy (1754), Holendrzy (1419), Norwedzy (1424) oraz Francuzi (1482).

Choć trzeba przyznać, że do Meksyku nam brakuje - 2246 godzin.

Niech się teraz Petru kropka Nowoczesny rozgada o 6 królach szkodzie dla gospodarki.
Obserwuj wątek
    • religijnych.uczuc.obraza Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 09.11.16, 08:09
      To dzięki uczciwym polskim przedsiębiorcom.
      • nazimno Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 09.11.16, 13:25
        Czy w Polsce sa tez nieuczciwi i nie polscy przedsiebiorcy?

        Tabelka ponizsza ujmuje wszystkie cztery mozliwe kombinacje:
        _______________________________________________________
        Polski
        przesiebiorca....|...uczciwy....|.... komentarz
        _______________________________________________________
        .......0...................0...................wariant: obcy & nieuczciwy
        .......0...................1...................wariant: obcy & uczciwy
        .......1...................0...................wariant: rodak & nieuczciwy
        .......1...................1...................wariant: rodak & uczciwy
        _______________________________________________________

        Propagandowa najbardzij nosna jest kombinacja "00".
        Polak to rozumie, bo to jest proste wyjasnienie.
        A Polak lubi proste wyjasnienia.

        • religijnych.uczuc.obraza Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 09.11.16, 13:51
          Oczywiście, np. Soros.
          • nazimno Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 09.11.16, 16:08
            ...orany...
            A taki mily, starszy pan...

            To ja jednak wole kombinacje "11"
            To nic nadzwyczajnego nie jest.
            Ty zawsze o takich wspominasz.
    • l_zaraza_l Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 09.11.16, 13:11
      Pytanie ile z tego, co wypracujesz idzie na rozkurz.
    • kylax1 To tyczy tylko krajów OECD. 09.11.16, 13:18
      A OECD to nieduża grupa państw bogatszych.

      Znacznie więcej i ciężej, niż nawet Meksykanie, pracują Chińczycy, Afrykanie, Hindusi itd., tyle że nie ma ich uwzględnionych w tych badaniach, bo to kraje nie należą do OECD.
    • snajper55 Dłużej to nie znaczy więcej 09.11.16, 13:26
      Można być w pracy i nic nie robić. Ostatnio znów widziałem znany obrazek na budowie - jeden pracował a trzech mu się przyglądało.

      S.
      • inocom Całkiem jak na Czerskiej? 09.11.16, 22:34
        snajper55 napisał:

        > Można być w pracy i nic nie robić. Ostatnio znów widziałem znany obrazek na bud
        > owie - jeden pracował a trzech mu się przyglądało.
        >
        > S.
    • szwampuch58 Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 09.11.16, 13:31
      masz wiedze w ktorym dniu lipca Polak zaczyna pracowac dla siebie a nie dla panstwa?
    • m.c.hrabia Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 09.11.16, 13:38
      nie pracuj ,będziesz więcej zarabiał.
      • nazimno Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 09.11.16, 13:48
        Tak jak ty na tej swojej resortowej emeryturce, co?
    • sverir Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 09.11.16, 16:22
      Dłużej pracujemy, mniej zarabiamy - znaczy mniej wydajnie pracujemy i waluta traci. Ale grunt, że jest 500+ - zarobków nie poprawia, ale inni szatani mają dobry humor.
      • inocom Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 09.11.16, 18:19
        sverir napisał:

        > Dłużej pracujemy, mniej zarabiamy - znaczy mniej wydajnie pracujemy i waluta tr
        > aci. Ale grunt, że jest 500+ - zarobków nie poprawia, ale inni szatani mają dob
        > ry humor.

        Na przekór Petru kropka Nowoczesnemu 6 króli jest świętem. A mogli by ludzie jeszcze więcej pracować i mniej zarabiać.
        • sverir Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 16.11.16, 07:28
          Masz XIX-wieczne podejście do pracy, podobne mieli Marks z Engelsem. Ciekawe, że ekonomiści obecnej ekipy tak samo myślą.
          • inocom Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 16.11.16, 07:29
            sverir napisał:

            > Masz XIX-wieczne podejście do pracy, podobne mieli Marks z Engelsem. Ciekawe, ż
            > e ekonomiści obecnej ekipy tak samo myślą.

            Mylisz mnie chyba z Marinerem :)
          • czekam.na.lewice Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 16.11.16, 07:54
            sverir napisał:

            > Masz XIX-wieczne podejście do pracy, podobne mieli Marks z Engelsem. Ciekawe, ż
            > e ekonomiści obecnej ekipy tak samo myślą.
            XIX wiek to był XIX wiek i nie tylko Marks analizował konflikt robotnik - kapitał.
            Po prostu dzisiaj w XXI wieku dawny robotnik to też informatyk-programista na przykład.
            • inocom Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 16.11.16, 08:02
              czekam.na.lewice napisał:

              > sverir napisał:
              >
              > > Masz XIX-wieczne podejście do pracy, podobne mieli Marks z Engelsem. Ciek
              > awe, ż
              > > e ekonomiści obecnej ekipy tak samo myślą.
              > XIX wiek to był XIX wiek i nie tylko Marks analizował konflikt robotnik - kapit
              > ał.
              > Po prostu dzisiaj w XXI wieku dawny robotnik to też informatyk-programista na p
              > rzykład.

              Ale Petru się zatrzymał w XIX wieku, podobnie jak Mariner. Taki informatyk pracuje zadaniowo, zwykle w home-office.
              • sverir Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 16.11.16, 09:16
                Większość kapitalistów nie płaci kupy kasy informatykowi za to, że pracuje w domu.
                • inocom Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 16.11.16, 12:38
                  sverir napisał:

                  > Większość kapitalistów nie płaci kupy kasy informatykowi za to, że pracuje w do
                  > mu.

                  Płaci. Zawód niczym architekta. Liczy się to co zrobił, a nie ile pracował.
                  • sverir Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 16.11.16, 12:59
                    "Płaci. Zawód niczym architekta. Liczy się to co zrobił, a nie ile pracował"

                    Właśnie. Zatem nie płaci za pracę w domu, bo nie interesuje go, czy informatyk pracował w domu, w firmie, czy w restauracji.
                    • inocom Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 16.11.16, 13:37
                      sverir napisał:

                      > "Płaci. Zawód niczym architekta. Liczy się to co zrobił, a nie ile pracował"
                      >
                      > Właśnie. Zatem nie płaci za pracę w domu, bo nie interesuje go, czy informatyk
                      > pracował w domu, w firmie, czy w restauracji.

                      Po tradycyjna praca odchodzi do lamusa.
                      Inwestora nie interesuje gdzie to ktoś zrobi. Ma zlecenie i termin, umawiają się co do ceny i jazda.
                      • sverir Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 16.11.16, 20:50
                        Możemy dalej przerzucać się truizmami jeśli chcesz, ale w ten sposób nie zbliżamy się do rozwiązania nurtującego Ciebie problemu:)
                        • inocom Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 16.11.16, 23:28
                          sverir napisał:

                          > Możemy dalej przerzucać się truizmami jeśli chcesz, ale w ten sposób nie zbliża
                          > my się do rozwiązania nurtującego Ciebie problemu:)

                          Charakter pracy się zmienił niepostrzeżenie dla Petru kropka Nowoczesnego.
                          Oczywiście są krwiopijcy wykorzystujący tanią siłę roboczą, ale powolutku odchodzą w niepamięć. Ludzie pracują mniej za więcej.
                          • sverir Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 17.11.16, 08:00
                            " Charakter pracy się zmienił niepostrzeżenie dla Petru kropka Nowoczesnego"

                            Dla Ciebie też. No, ale Ty nie jesteś posłem:)
                            • inocom Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 17.11.16, 08:06
                              sverir napisał:

                              > " Charakter pracy się zmienił niepostrzeżenie dla Petru kropka Nowoczesnego"
                              >
                              > Dla Ciebie też. No, ale Ty nie jesteś posłem:)

                              Ty tez pewnie nie jesteś posłem i nie pracujesz po 8 godzin w 6 króli.
                              • sverir Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 17.11.16, 08:12
                                Ja też nie jestem posłem, ale zauważyłem, że charakter pracy się zmienił. Ty i poseł Petru jeszcze nie.
                                • inocom Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 17.11.16, 13:11
                                  sverir napisał:

                                  > Ja też nie jestem posłem, ale zauważyłem, że charakter pracy się zmienił. Ty i
                                  > poseł Petru jeszcze nie.

                                  To przez kropka Nowoczesność.
            • sverir Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 16.11.16, 09:14
              " XIX wiek to był XIX wiek i nie tylko Marks analizował konflikt robotnik - kapitał"

              Nie o konflikt chodzi, tylko o wycenę wartości. Wciąż wielu uważa, że im więcej środków pochłania praca, tym jest bardziej wartościowa. A to przecież nie tak to działa.
              • inocom Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 16.11.16, 19:17
                sverir napisał:

                > " XIX wiek to był XIX wiek i nie tylko Marks analizował konflikt robotnik - kap
                > itał"
                >
                > Nie o konflikt chodzi, tylko o wycenę wartości. Wciąż wielu uważa, że im więcej
                > środków pochłania praca, tym jest bardziej wartościowa. A to przecież nie tak
                > to działa.

                Ano nie tak. Operator koparki wyżywi całą wieś. A stu chłopa kopiących rów padnie z głodu.
                Dlatego głównym problemem nie jest znikomy przyrost naturalny. Problemem jest wiedza i innowacyjność nowych pokoleń.
                Petru uważa, że jak w "6 króli" sklepy będą zamknięte to ludziska pomrą z głodu.
                • sverir Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 16.11.16, 20:54
                  " Petru uważa, że jak w "6 króli" sklepy będą zamknięte to ludziska pomrą z głodu"

                  Ty uważasz, że jeżeli robotnik z łopatą ciężej pracuje niż robotnik z koparką, to powinien być lepiej wynagradzany. Nawet jeżeli pracuje dłużej nad taką samą dziurą:)
                  • inocom Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 16.11.16, 23:38
                    sverir napisał:

                    > " Petru uważa, że jak w "6 króli" sklepy będą zamknięte to ludziska pomrą z gło
                    > du"
                    >
                    > Ty uważasz, że jeżeli robotnik z łopatą ciężej pracuje niż robotnik z koparką,
                    > to powinien być lepiej wynagradzany. Nawet jeżeli pracuje dłużej nad taką samą
                    > dziurą:)

                    Ja się umawiam na wykonanie roboty. Nie interesuje mnie jak kopią. Dla PKB bez znaczenia jest czy dany rów został wykopany łopatą czy koparką. Obowiązuje stawka za metr sześcienny.
                    Tylko, że facet z koparki po robocie będzie uprawiał jakieś hobby, coś konsumował lub produkował. I od tego się zwiększa PKB. PKB zwiększa się od wykonanej pracy, a nie godzin pracy.
                    • sverir Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 17.11.16, 08:02
                      "Ja się umawiam na wykonanie roboty. Nie interesuje mnie jak kopią"

                      Dokładnie tak jak wielu polskich pracodawców, których też nie interesuje, jak kopią ich pracownicy. Mało dają, dużo wymagają, a potem Polak dużo pracuje i mało zarabia. Jesteś pewny, że obecna sytuacja nie jest zgodna z Twoimi oczekiwaniami?

                      "PKB zwiększa się od wykonanej pracy, a nie godzin pracy"

                      Widzisz, jak fajnie? Zacząłeś od przeciwnego twierdzenia:)
                      • inocom Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 17.11.16, 08:15
                        sverir napisał:

                        > "Ja się umawiam na wykonanie roboty. Nie interesuje mnie jak kopią"
                        >
                        > Dokładnie tak jak wielu polskich pracodawców, których też nie interesuje, jak k
                        > opią ich pracownicy. Mało dają, dużo wymagają, a potem Polak dużo pracuje i mał
                        > o zarabia. Jesteś pewny, że obecna sytuacja nie jest zgodna z Twoimi oczekiwani
                        > ami?

                        To zależy gdzie. Mało dasz nie znajdziesz pracownika. Tak jest na Dolnym Śląsku. We Wrocławiu bezrobocie rzędu 3%. Czasy Balcerowicza, gdy ludzie brali każdą fuchę by mieć na chleb odeszły. Dziś to pracownik decyduje o cenie. W Wołowie na gwałt szukają pracowników. Potrzebują od grudnia 400 mają obecnie 150.

                        > "PKB zwiększa się od wykonanej pracy, a nie godzin pracy"
                        >
                        > Widzisz, jak fajnie? Zacząłeś od przeciwnego twierdzenia:)

                        Nie :)
                        Według Petru 6 króli zabija handel. Tak jakbyś nie jadł w 6 króli :)
                        Normalnie pożerasz 1 bochenek dziennie. Idzie 6 króli kupujesz dwa. Piekarz w 6 króli zamiast piec może się udać z rodziną gdzieś turystycznie. W jeden wolny dzień pozostaną pewnie w kraju. Wydadzą Twoją kasę za chleb, na np. naukę jazdy konnej.

                        Dzięki 6 królom nie dość, że nie spadła produkcja chleba, ba wzrosła, bo ludzie w panice kupili dzień wcześniej więcej chleba niż są w stanie skonsumować, to jeszcze piekarz w wolny dzień napędzi usługi.
                        • sverir Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 17.11.16, 08:22
                          "To zależy gdzie. Mało dasz nie znajdziesz pracownika"

                          A to nie jest tak, że dużo pracujemy, a tak mało nam płacą? Zwłaszcza niemieckie sieci?:)

                          "Dzięki 6 królom nie dość, że nie spadła produkcja chleba, ba wzrosła, bo ludzie w panice kupili dzień wcześniej(...)"

                          Zatem kupili więcej chleba, niż są w stanie skonsumować. Zyskuje piekarz, traci cukiernik, bo ludzie zamiast ciasta kupują (w panice) niepotrzebny im chleb.

                          • inocom Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 17.11.16, 10:23
                            sverir napisał:

                            > "To zależy gdzie. Mało dasz nie znajdziesz pracownika"
                            >
                            > A to nie jest tak, że dużo pracujemy, a tak mało nam płacą? Zwłaszcza niemiecki
                            > e sieci?:)

                            Wolny rynek i PID :)
                            pl.wikipedia.org/wiki/Regulator_PID
                            Obecnie na rynku pracy panuje wolny rynek. Masz tylu pracowników na ilu Cię stać. Przy czym cena pracownika będzie rosła.

                            Algorytm PID nie działa przy częstych zmianach warunków nim ustaliła się równowaga.

                            > "Dzięki 6 królom nie dość, że nie spadła produkcja chleba, ba wzrosła, bo ludzi
                            > e w panice kupili dzień wcześniej(...)"
                            >
                            > Zatem kupili więcej chleba, niż są w stanie skonsumować. Zyskuje piekarz, traci
                            > cukiernik, bo ludzie zamiast ciasta kupują (w panice) niepotrzebny im chleb.

                            Przecież cukiernie odwiedzasz w 6 króli :)
                            • sverir Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 17.11.16, 11:07
                              "Przecież cukiernie odwiedzasz w 6 króli :)"

                              Nie odwiedzam, bo oszczędności na 6 króli wydałem dzień wcześniej na niepotrzebny chleb.
                              • inocom Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 17.11.16, 13:09
                                sverir napisał:

                                > "Przecież cukiernie odwiedzasz w 6 króli :)"
                                >
                                > Nie odwiedzam, bo oszczędności na 6 króli wydałem dzień wcześniej na niepotrzeb
                                > ny chleb.

                                Skoro na dzień zużywasz bochenek, to ile przewidujesz, że zużyjesz przez dwa dni? :)
                                Możesz przyjąć na zapas +50% jak Ci się zwali na kolację sąsiadka.
                                • sverir Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 17.11.16, 13:19
                                  " Skoro na dzień zużywasz bochenek, to ile przewidujesz, że zużyjesz przez dwa dni? :)"

                                  Nie przewiduję, działam w panice. Sam to napisałeś:)
                                  • inocom Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 17.11.16, 16:35
                                    sverir napisał:

                                    > " Skoro na dzień zużywasz bochenek, to ile przewidujesz, że zużyjesz przez dwa
                                    > dni? :)"
                                    >
                                    > Nie przewiduję, działam w panice. Sam to napisałeś:)

                                    Na to liczy organ.
    • qqazz Nic dziwnego 09.11.16, 18:32
      Uśredniona wydajność czy organizacja pracy nie są już specjalnie mocnymi stronami polskich pracowników, więc czymś trzeba nadrabiać.


      pozdrawiam
      • inocom Re: Nic dziwnego 09.11.16, 19:08
        qqazz napisał:

        > Uśredniona wydajność czy organizacja pracy nie są już specjalnie mocnymi strona
        > mi polskich pracowników, więc czymś trzeba nadrabiać.

        Uważasz, że pani ze sklepu wielkopowierzchniowego pracuje mniej wydajnie, niż jej koleżanka z Niemiec?

        A może Amazon przeniósł się z Niemiec do Polski, bo Niemcom się robić nie chciało?
        • qqazz Re: Nic dziwnego 09.11.16, 21:03
          Wszystko na to wskazuje.
          Swoje doświadczenia też mam.



          pozdrawiam
        • man_sapiens Re: Nic dziwnego 09.11.16, 21:13
          > Uważasz, że pani ze sklepu wielkopowierzchniowego pracuje mniej wydajnie, niż
          > jej koleżanka z Niemiec?

          W przeliczeniu na kilogramy czy sztuki sprzedanego towaru pracuje równie wydajnie. W przeliczeniu na obroty (np. w euro) pracuje mniej wydajnie, bo ceny w Polsce są wyraźnie niższe.
          W typowej niemieckiej firmie pracuje się od 08:00 do 12:00, potem jest godzina przerwy na lunch i odpoczynek dalej praca od 13:00 do 17:00. W typowej polskiej firmie pracuje się od 08:00 do 16:00 w tym co najmniej godzina na posiłek, picie kawy i zbijanie bąków. Ci niemieccy przedsiębiorcy to straszni krwiopijcy.
          • inocom Re: Nic dziwnego 09.11.16, 21:15
            man_sapiens napisał:

            > > Uważasz, że pani ze sklepu wielkopowierzchniowego pracuje mniej wydajnie,
            > niż
            > > jej koleżanka z Niemiec?
            >
            > W przeliczeniu na kilogramy czy sztuki sprzedanego towaru pracuje równie wydajn
            > ie. W przeliczeniu na obroty (np. w euro) pracuje mniej wydajnie, bo ceny w Pol
            > sce są wyraźnie niższe.

            Weźmy ceny np. w Lidl? Wyraźnie to znaczy o ile?
            • sverir Re: Nic dziwnego 16.11.16, 07:38
              Nie bierzmy pojedynczych cen, weźmy pod uwagę przychód, np. Lidl. W Polsce w 2014 ok. 11,5 mld złotych, w Niemczech w 2014 ok. 20 mld euro. Wydajność ta sama, ceny przecież też, skąd więc taka różnica w przychodzie?
              • inocom Re: Nic dziwnego 16.11.16, 07:45
                sverir napisał:

                > Nie bierzmy pojedynczych cen, weźmy pod uwagę przychód, np. Lidl. W Polsce w 20
                > 14 ok. 11,5 mld złotych, w Niemczech w 2014 ok. 20 mld euro. Wydajność ta sama,
                > ceny przecież też, skąd więc taka różnica w przychodzie?

                Z jednego sklepu?
                • sverir Re: Nic dziwnego 16.11.16, 09:15
                  Sklepy działają w sieciach.
                  • inocom Re: Nic dziwnego 16.11.16, 13:38
                    sverir napisał:

                    > Sklepy działają w sieciach.

                    A sieci są większe lub mniejsze. Mi chodziło o przychod ze sklepu.
                    • sverir Re: Nic dziwnego 16.11.16, 16:10
                      Przychody ze sklepu to możesz brać pod uwagę oceniając sklep działający poza siecią, choćby we franczyzie, gdy o zarobku decyduje właściciel/kierownik, a nie centrala. Porównaj sobie pensje w "sklepach osiedlowych" w PL z zarobkami takich sklepów w Niemczech.
                      • inocom Re: Nic dziwnego 16.11.16, 23:33
                        sverir napisał:

                        > Przychody ze sklepu to możesz brać pod uwagę oceniając sklep działający poza si
                        > ecią, choćby we franczyzie, gdy o zarobku decyduje właściciel/kierownik, a nie
                        > centrala. Porównaj sobie pensje w "sklepach osiedlowych" w PL z zarobkami takic
                        > h sklepów w Niemczech.

                        Jak decyduje centrala to masz jeszcze Kaufland. Same przychody są związane z ilością sklepów. Ile Lidli masz w Niemczech a ile w Polsce? Zauważ też, że po zgonie Almy w Lidlu kupisz obecnie jak w Niemczech ciuchy i narzędzia. Większy asortyment. Większy przychód.
                        • sverir Re: Nic dziwnego 17.11.16, 08:38
                          "Same przychody są związane z ilością sklepów"

                          Też, ale nie tylko.I pamiętaj, że piszemy o sytuacji pracowników, nie o sytuacji sklepów. Jeżeli 11 pracowników wyrabia 20 000 jednostek, a 15 wyrabia 11 000 jednostek, to którzy pracują "wydajniej"?
                          • inocom Re: Nic dziwnego 17.11.16, 22:47
                            sverir napisał:

                            > "Same przychody są związane z ilością sklepów"
                            >
                            > Też, ale nie tylko.I pamiętaj, że piszemy o sytuacji pracowników, nie o sytuacj
                            > i sklepów. Jeżeli 11 pracowników wyrabia 20 000 jednostek, a 15 wyrabia 11 000
                            > jednostek, to którzy pracują "wydajniej"?

                            Widziałeś kiedyś zblazowanego niemieckiego kasjera z kolczykiem nie tylko w nosie?
                            • sverir Re: Nic dziwnego 18.11.16, 07:55
                              To zagadka czy dowcip?
                              • inocom Re: Nic dziwnego 18.11.16, 09:47
                                sverir napisał:

                                > To zagadka czy dowcip?

                                Pytanie.
                                • sverir Re: Nic dziwnego 18.11.16, 09:51
                                  Nie pamiętam, czy kiedykolwiek widziałem jakiegokolwiek zblazowanego kasjera z kolczykiem nie tylko w nosie, a tym bardziej niemieckiego.
                                  • inocom Re: Nic dziwnego 18.11.16, 11:01
                                    sverir napisał:

                                    > Nie pamiętam, czy kiedykolwiek widziałem jakiegokolwiek zblazowanego kasjera z
                                    > kolczykiem nie tylko w nosie, a tym bardziej niemieckiego.

                                    I już podpadasz pod paragraf a la 96.3 kw :)

                                    Obywatel ma obowiązek pamiętać. A co jakby taki typ, coś knuł przeciwko przenajjaśniejszej III RP i jej prezydentowi? Niemocom nie można ufać. Musisz wykazać obywatelską czujność.
                                    • sverir Re: Nic dziwnego 18.11.16, 11:19
                                      "Obywatel ma obowiązek pamiętać"

                                      Ale nie o kazdym gó...e. Samochód w Polsce jest traktowany jak dziecko, czasem nawet lepiej. Nie jest pożyczany byle komu pod byle jakim pretekstem. Śmieszy mnie upór niektórych twierdzących, że nie moga pamiętać, komu pożyczali pojazd. Rozumiem wątpliwość: ja jechałem, żona czy ewentualnie syn. Ale kłopot z przypomnieniem sobie, że sąsiad brał? Zwłaszcza jeżeli samochód w tym czasie na drugim końcu Polski był?
                                      • inocom Re: Nic dziwnego 18.11.16, 11:43
                                        sverir napisał:

                                        > "Obywatel ma obowiązek pamiętać"
                                        >
                                        > Ale nie o kazdym gó...e. Samochód w Polsce jest traktowany jak dziecko, czasem
                                        > nawet lepiej. Nie jest pożyczany byle komu pod byle jakim pretekstem. Śmieszy m
                                        > nie upór niektórych twierdzących, że nie moga pamiętać, komu pożyczali pojazd.
                                        > Rozumiem wątpliwość: ja jechałem, żona czy ewentualnie syn. Ale kłopot z przypo
                                        > mnieniem sobie, że sąsiad brał? Zwłaszcza jeżeli samochód w tym czasie na drugi
                                        > m końcu Polski był?

                                        Ojczyzna to nie gó....
                                        Dla ciebie auto to dziecko, dla mnie narzędzie niczym piła spalinowa. Jedyne co jest ważne to zasady BHP - i auto, i piła mają być sprawne. Organ nie może wychodzić z założenia, że każdy traktuje auto jak on, jak dziecko. Obywatel ma prawo nie pamiętać kto prowadził (po wielu miesiącach), lub prawo do zachowania milczenia jeśli wie, że ktoś z najbliższych konstytucyjnie chronionych art. 18 konstytucji.
                                        Z jednej strony obywatel ma prawo zabić, gdy ktoś zagraża jego rodzinie (obrona konieczna, patrz casus Jackiewiczów), a z drugiej ma denuncjować najbliższych?

                                        Dziś sprawne auto kupisz w cenie pralki. Pralkę też traktujesz jak dziecko? Kiedy do cholery organy przestaną myśleć po PRLowsku? Nieożywiona materia jest materią nieożywioną i nie zmieni tego żaden organ.
                                        • sverir Re: Nic dziwnego 18.11.16, 11:57
                                          "Organ nie może wychodzić z założenia, że każdy traktuje auto jak on, jak dziecko. Obywatel ma prawo nie pamiętać kto prowadził (po wielu miesiącach)"

                                          Nie organ wychodzi z takiego założenia, tylko nieomylny ustawodawca. A to, co napisałem o dziecku, to nie jest uzasadnienie prawne, tylko uzasadnienie faktyczne. Tak, Ty pożyczasz samochód, bo pożyczasz i śrubokręt, korkociąg, piłę, a nawet krzesło, gdy sąsiad robi imprezę. Ale wśród znanych mi kierowców jesteś wyjątkiem. Narzędzie narzędziem, ale pożyczanie obcemu, niezaufanemu kierowcy nie jest czymś często spotykanym.

                                          "Z jednej strony obywatel ma prawo zabić, gdy ktoś zagraża jego rodzinie (obrona konieczna, patrz casus Jackiewiczów), a z drugiej ma denuncjować najbliższych?"

                                          Ale - tak na marginesie - widzisz różnicę pomiędzy zagrożeniem życia (patrz casus Jackiewiczów), a niewielkim zagrożeniem dla portfela (casus grzywny za przekroczenie prędkości)? Mam nadzieję, że tak.
                                          • inocom Re: Nic dziwnego 18.11.16, 12:37
                                            sverir napisał:

                                            > "Organ nie może wychodzić z założenia, że każdy traktuje auto jak on, jak dziec
                                            > ko. Obywatel ma prawo nie pamiętać kto prowadził (po wielu miesiącach)"
                                            >
                                            > Nie organ wychodzi z takiego założenia, tylko nieomylny ustawodawca.

                                            Przepisy są albo z PRL albo z epoki Młodych Wilków. W tym czasie podejście do żelaza się trochę zmieniło.

                                            A to, co n
                                            > apisałem o dziecku, to nie jest uzasadnienie prawne, tylko uzasadnienie faktycz
                                            > ne. Tak, Ty pożyczasz samochód, bo pożyczasz i śrubokręt, korkociąg, piłę, a na
                                            > wet krzesło, gdy sąsiad robi imprezę. Ale wśród znanych mi kierowców jesteś wyj
                                            > ątkiem. Narzędzie narzędziem, ale pożyczanie obcemu, niezaufanemu kierowcy nie
                                            > jest czymś często spotykanym.

                                            Dlaczego niezaufanemu. Egzamin państwowy zdał. Jeśli nie mogę ufać państwu to komu mam ufać?
                                            Może jestem nietypowym człowiekiem, ale wychowałem się w "komunie" i to nie takiej małej. W szczytowym momencie było nas dobrze ponad 500 osób. Koniec PRL początek III RP. Jedni gonili za kasą a inni szukali sensu życia. Nie było podziału na moje Twoje. Piękne lata.
                                            Jedna ze scenek w podziemiach hali Gwardii gramy w bilard. W połowie rozgrywki pada hasło,
                                            - to co jedziemy nad morze, by się wykąpać? Kulki zostały na stole, w godzinę mieliśmy już użyczone/powierzone auto (od nieżyjącego już dziś inspektora NIK, bo kto wtedy miał auto), zrzuta na paliwo. W Ustce byliśmy na wschodzie Słońca. Wieczorem znowu we Wrocławiu. I to było piękne. Kto czegoś podobnego nie przeżył, ten nie wie, że żyje.

                                            Towarzystwo się jakoś nie stoczyło. W większości obecnie to tzw. elita :) Idziesz np. do sądu widzisz sędziego w łańcuchach i w todze, a w pamięci masz, jak wyżerał karmę psu z michy, bo zgłodniał na imprezie a żarcie się kończyło. Trudno by się nie skończyło jak np. Sylwester trwał 2-3 tygodnie :)

                                            I organ się Ciebie pyta komu użyczyłeś :)

                                            > "Z jednej strony obywatel ma prawo zabić, gdy ktoś zagraża jego rodzinie (obron
                                            > a konieczna, patrz casus Jackiewiczów), a z drugiej ma denuncjować najbliższych
                                            > ?"
                                            >
                                            > Ale - tak na marginesie - widzisz różnicę pomiędzy zagrożeniem życia (patrz cas
                                            > us Jackiewiczów), a niewielkim zagrożeniem dla portfela (casus grzywny za przek
                                            > roczenie prędkości)? Mam nadzieję, że tak.

                                            W którym momencie u Jackiewiczów było zagrożenie życia? Zabił bo uznał za słuszne. Nawet żelastwa nie potrzepał ten judoka, by "zmiksować frajera".
                                            • sverir Re: Nic dziwnego 18.11.16, 13:09
                                              "Przepisy są albo z PRL albo z epoki Młodych Wilków. W tym czasie podejście do żelaza się trochę zmieniło"

                                              Ale kto mówi o tym, że przepisy są dobre? Mowa o tym, że organ działa na podstawie i w granicach prawa. To konstytucyjny zapis. Organ nie może stwierdzić, że przepis głupi, to go sobie nie zastosuje i mieć w takim przypadku rację.

                                              "Dlaczego niezaufanemu. Egzamin państwowy zdał"

                                              Nie ma państwowego egzaminu z uczciwości. Nie uwierzę, że dałbyś samochód kompletnie obcemu człowiekowi, który by Cię o to poprosił, nie mając pewności, czy nie odjedzie tym samochodem i tyle go zobaczysz.

                                              "W którym momencie u Jackiewiczów było zagrożenie życia?"

                                              Nie chce mi się już do tego kolejny raz wracać, Inocomie. Jak chcesz ze mną o tym podyskutować, to przeczytaj poprzednie dyskusje i wyobraź sobie, że odpowiadam Ci na bieżąco. Nie gniewaj się.

                                              • inocom Re: Nic dziwnego 18.11.16, 13:23
                                                sverir napisał:

                                                > "Przepisy są albo z PRL albo z epoki Młodych Wilków. W tym czasie podejście do
                                                > żelaza się trochę zmieniło"
                                                >
                                                > Ale kto mówi o tym, że przepisy są dobre? Mowa o tym, że organ działa na podsta
                                                > wie i w granicach prawa. To konstytucyjny zapis. Organ nie może stwierdzić, że
                                                > przepis głupi, to go sobie nie zastosuje i mieć w takim przypadku rację.

                                                I tu jest pies pogrzebany. Można TK mógł jednak odesłać ustawę do noweli, tak by niebyła sprzeczna z ogólnym sensem państwa i wspólnoty ludzkiej. Ludzie się grupują jak mają z tego jakąś korzyść. W tym przypadku nie ma korzyści. Są tylko sankcje, które zresztą łatwo obejść w mało elegancki sposób mając np. samochód zarejestrowany na kilka osób, które będą się wzajemnie wskazywać. Czy o to chodzi w prawie? Przecież to totalna anarchia.

                                                > "Dlaczego niezaufanemu. Egzamin państwowy zdał"
                                                >
                                                > Nie ma państwowego egzaminu z uczciwości. Nie uwierzę, że dałbyś samochód kompl
                                                > etnie obcemu człowiekowi, który by Cię o to poprosił, nie mając pewności, czy n
                                                > ie odjedzie tym samochodem i tyle go zobaczysz.

                                                Takiemu z łapanki to nie, ale znajomym to tak. Autko jest po to by jeździło. To zbliża się do 300 tyś km. Jest z czasów gdy inżynierowie konstruowali a nie psuli.

                                                > "W którym momencie u Jackiewiczów było zagrożenie życia?"
                                                >
                                                > Nie chce mi się już do tego kolejny raz wracać, Inocomie. Jak chcesz ze mną o t
                                                > ym podyskutować, to przeczytaj poprzednie dyskusje i wyobraź sobie, że odpowiad
                                                > am Ci na bieżąco. Nie gniewaj się.

                                                Spoko.
          • qqazz Re: Nic dziwnego 09.11.16, 22:48
            Ceny w sklepach są porównywalne a w wielu segmentach często u nas jest sporo drożej.


            pozdrawiam
      • czekam.na.lewice Re: Nic dziwnego 16.11.16, 07:32
        qqazz napisał:

        > Uśredniona wydajność czy organizacja pracy nie są już specjalnie mocnymi strona
        > mi polskich pracowników, więc czymś trzeba nadrabiać.
        >
        >
        > pozdrawiam
        Z tego też powodu jest niezbędny obcy kapitał jak np. niemiecki. Uczą nas organizacji pracy.
    • nie_ma_sprawy Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 09.11.16, 22:56

      2 mld dolarów poszło a kampanie Clinton

      ile milionów z tego poszło na sodomię LGBT ??
    • xyz_xyz1 Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 16.11.16, 19:43
      Bo Polska stała się kolonią a Polacy quasi niewolnikami. I efekty widać. W wielu branżach pojęcie dnia wolnego wymarło.
      • m.c.hrabia Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 16.11.16, 20:55
        xyz_xyz1 napisał:

        > Bo Polska stała się kolonią a Polacy quasi niewolnikami. I efekty widać. W wiel
        > u branżach pojęcie dnia wolnego wymarło.

        zawsze byli , niewolnictwo mają w genach.
      • kylax1 Polacy zawsze byli niewolnikami kleru. 16.11.16, 23:30
        Zatem dlaczego Tobie, takiemu wielkiemu katolykowi, przeszkadza nagle niewolnictwo?????
    • mariner4 Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 17.11.16, 10:41
      A efektywne to ile?
      M.
      • inocom Re: Im więcej pracujesz, tym mniej zarabiasz. Hou 17.11.16, 20:56
        mariner4 napisał:

        > A efektywne to ile?
        ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka