Dodaj do ulubionych

Odszedł. Leonard Cohen

11.11.16, 08:41
Na zawsze zostanie w pamięci.
Żegnaj. Mistrzu
Obserwuj wątek
    • czekam.na.lewice Leonard Cohen (*) 11.11.16, 08:45
      Polskie pochodzenie.
      • mariner4 Re: Leonard Cohen (*) 11.11.16, 09:57
        A jakie to ma znaczenie?
        M.
        • szwampuch58 Re: Leonard Cohen (*) 11.11.16, 10:06
          klamie bezczelnie nawet w takim momencie,bo litewsko-rosyjskie Leo ma pochodzenie
          • x2468 Re: Leonard Cohen (*) 11.11.16, 11:13
            Rosyjskie bo ojciec Natan urodził się w Guberni Warszawskiej matka Masza, córka talmudysty na Litwie.
          • moralny_karzel Re: Leonard Cohen (*) 11.11.16, 13:32
            szwampuch58 napisał:

            > klamie bezczelnie nawet w takim momencie,bo litewsko-rosyjskie Leo ma pochodze
            > nie
            >

            Podasz źródło informacji?
            Ja podaje swoje...wikipedia:
            Urodził się w 1934 roku w Montrealu jako Leonard Norman Cohen, syn Mashy (Marshy) i Nathana Cohenów, w średniozamożnej żydowskiej rodzinie. Ojciec pochodził z Polski, a matka, Masha Klonitsky[5], była córką talmudysty, Rabbiego Solomona Klonitsky-Kline, Żyda litewskiego pochodzenia[6][7][8]. 15 sierpnia 1937 roku zmarł dziadek Leonarda ze strony ojca, Lyon Cohen, człowiek aktywny w społeczności kanadyjskich Żydów.
        • czekam.na.lewice Re: Leonard Cohen (*) 11.11.16, 10:09
          mariner4 napisał:

          > A jakie to ma znaczenie?
          > M.
          Jest interesujące i pozytywne dla wizerunku Polski.
          • szwampuch58 Re: Leonard Cohen (*) 11.11.16, 10:14
            Litwa oraz Rosja pozytywne dla wizerunku Polski,ciekawe stanowisko
          • mariner4 Re: Leonard Cohen (*) 11.11.16, 10:43
            Nie wiele trzeba twoim zdanie, aby poprawić wizerunek Polski. Nie trzeba się wysilać, ani pracować. Wystarczy przypadek.
            Ameryka to kraj emigrantów. Tak prawie każdy ma jakieś pochodzenie. Pytałeś Cohena za kogo się uważa?
            Nie pamiętam nazwiska, ale kiedyś mistrz świata wyścigach "Super Biike" o polsko brzmiącym nazwisku sponiewierał polskiego dziennikarskiego idiotę. Powiedział, że jest Amerykaninem i ma Polskę gdzieś.
            Lecz się z kompleksów, choć to trudne, ale próbować warto.

            M.
            • czekam.na.lewice Re: Leonard Cohen (*) 11.11.16, 11:47
              mariner4 napisał:

              > Nie wiele trzeba twoim zdanie, aby poprawić wizerunek Polski. Nie trzeba się wy
              > silać, ani pracować. Wystarczy przypadek.
              To nie jest moje zdanie ale twoje rojenie na temat co ja sądzę o poprawianiu wizerunku Polski. Pisałem o jednostkowym, pojedynczym i konkretnym przypadku. Zapytałeś dlaczego tak twierdzę, odpowiedziałem. Każdego rozmówcę staram się do pewnych granic traktować poważnie ale nie przeszkadzaj mi a tym, w twoim przypadku.
              • mariner4 Re: Leonard Cohen (*) 11.11.16, 12:03
                Kompleksy przez Ciebie przemawiają. Czy np Niemcy podkreślają niemieckie pochodzenie ludzi sukcesu na świecie? Albo Brytyjczycy?
                Wyszukiwanie w mediach światowych takich wiadomości, jest cechą zakompleksiałych narodów bez znaczenia.
                M
    • ave.duce Re: Odszedł. Leonard Cohen 11.11.16, 08:46
      Goodbye :(

      www.youtube.com/watch?v=mEQldSi-heE
    • adam.eu Re: Odszedł. Leonard Cohen 11.11.16, 08:48
      Człowiek bez nienawiści.
      Niestety, tacy też odchodzą za wcześnie.
    • aniechto.only Re: Odszedł. Leonard Cohen 11.11.16, 08:50
      Mam nadzieję, że poeta się nie mylił:

      I'm sentimental, if you know what I mean
      I love the country but I can't stand the scene.
      And I'm neither left or right
      I'm just staying home tonight,
      getting lost in that hopeless little screen.
      But I'm stubborn as those garbage bags
      that Time cannot decay,
      I'm junk but I'm still holding up
      this little wild bouquet:
      Democracy is coming to the U.S.A.

      • czekam.na.lewice Re: Odszedł. Leonard Cohen 11.11.16, 09:16
        Przez dziurę w powietrzu wdziera się
        z tamtych nocy na Placu Tiananmen.
        Z uczucia, że to jest
        Nierealna raczej rzecz,
        lub realna - lecz tu nie ma jej.
        Z wojen ładu z nieporządkiem,
        z wycia syren w noc i dzień;
        z żaru ognisk dla bezdomnych,
        z żużlu, w którym spłonął gej:
        Nadchodzi Demokracja do krainy tej.
        Nadchodzi przez pęknięcia ścian,
        pośród wieszczych alkoholu fal;
        i z kazania, które Bóg
        włożył do Jezusa ust,
        a którego nie rozumiem nawet ja.
        Nadchodzi z wielkiej ciszy,
        która nad zatoką trwa,
        z głębi serca Chevroleta,
        które w smarze tłucze się:
        Nadchodzi Demokracja do krainy tej.

        Nadchodzi ze smutku ulic miast,
        z świętych miejsc spotkania wszelkich ras;
        I z tych samobójczych kłótni,
        Które trwają w każdej kuchni,
        Kto dziś będzie usługiwał, a kto jadł.
        Z źródeł niezadowolenia,
        z modlitw kobiet, świętych słów,
        z bożej chwały na pustyni
        tutaj i daleko gdzieś:
        Nadchodzi Demokracja do krainy tej.

        Więc płyń, więc płyń
        potężny Statku nasz!
        przez Rafy Chciwości
        do Wybrzeży Miłości
        wśród Nienawiści Skał
        więc płyń, więc płyń
        więc płyń

        Do Ameryki puka bram,
        kolebki dobra oraz zła,
        Tu znają rzeczy skalę,
        tu części są na zmianę,
        tu trwa spirytualna gra.
        Z rodziną dzieje się tu marnie,
        a samotni twierdzą, że
        serca muszą być otwarte:
        Nadchodzi Demokracja do krainy tej

        Nadchodzi od mężczyzn i kobiet;
        maleńka, znowu będę kochał cię.
        Zagłębiony w ciebie tak,
        że aż rzeka zacznie łkać.
        Słowo Amen zaś wypowie górski żleb.
        Nadchodzi, jak przypływu wir
        Księżyc na niebie drży.
        Królewska, tajemnicza
        Zalotnie stroi się:
        Nadchodzi Demokracja do krainy tej.

        Więc płyń, więc płyń
        potężny Statku nasz!
        przez Rafy Chciwości
        do Wybrzeży Miłości
        wśród Nienawiści Skał
        więc płyń, więc płyń
        więc płyń

        Sentymentalny z wiekiem robię się:
        Kocham ten kraj, choć w scenografii złej.
        Nie jestem z lewej ani prawej,
        we własnym domu nocą bawię,
        Topiąc wzrok w ekranu mętnym szkle.
        Lecz w uporze trwam jak śmieci wór.
        Czas rozkładu nie oznacza już,
        jestem wrakiem, który trzyma wciąż
        bukiecik w dłoni swej:
        Nadchodzi Demokracja do krainy tej. Wpisz swoją odpowiedź
        • aniechto.only Re: Odszedł. Leonard Cohen 11.11.16, 10:41
          czekam.na.lewice napisał:

          > Nadchodzi Demokracja do krainy tej. Wpisz swoją odpowiedź

          Wpisuję swoją odpowiedź:
          -Marniutkie to tłumaczenie zerznięte żywcem nie wiadomo skąd.
    • yerodin Jerzy Cnota 11.11.16, 10:20
      Nic nie napiszecie?
      • szwampuch58 Re: Jerzy Cnota 11.11.16, 10:30
        Jerzy Cnota w 2002 r. kandydował w wyborach samorządowych do sejmiku województwa śląskiego z ramienia Antyklerykalnej Polski. Organizacja ta szła do wyborów pod takimi hasłami: „Czy akceptujesz przekazywanie za bezcen polskiego majątku narodowego na rzecz Kościoła rzymskokatolickiego? Czy jesteś za tym, żeby za Twoje pieniądze budowano kolejne świątynie i luksusowe plebanie? Czy chcesz, żeby z Twoich pieniędzy utrzymywano duchownych? Jeśli mówisz NIE!, to głosuj na naszych kandydatów!
        R.I.P.
      • ayran Re: Jerzy Cnota 11.11.16, 10:57
        Załóż wątek o Jerzym Cnocie.
      • x2468 Re: Jerzy Cnota 11.11.16, 11:05
        Co tu pisać. Przy Jego Wielkości najlepiej jest milczeć.
        Szalom Leonardzie.
    • buldog2 Leonard Cohen 11.11.16, 12:08
      Krótkie były dni moje wśród was, a jeszcze krótsze słowa którem do was wyrzekł.
      Ale gdyby głos mój w was ucichł, a miłość ma zbladła w pamięci, przyjdę do was znów i sercem bogatszym, a usty bardziej duchowi powolnymi, przemówię na nowo.
      Zaprawdę, wraz z morza przypływem-powrócę.
      I choć śmierć może mnie ukryć, a wielkie milczenie otulić, będę raz jeszcze zdobywał wasze rozumienie.
      I nie będzie mój wysiłek daremny.
      Jeśli w słowach moich kryje się prawda, tedy pełniej się ona objawi i czystszym przemówi głosem, a w słowie bliższym wam i z myślą waszą bardziej spokrewnionym.
      Odchodzę z wiatrem, ludu Orfalezu, lecz nie oddalam się w próżnię:
      a jeśli dzień ten nie jest wypełnieniem waszych pragnień, a mojej miłości, niechże będzie obietnicę następnego dnia.
      Zmieniają się tęsknoty i potrzeby człowieka, lecz nie jego miłość, ani też chęć by miłość ta zaspokoiła jego pragnienia, ugasiła tęsknoty.
      Wiedzcie tedy iż z wielkiej Ciszy - powrócę.
      Mgła co się o świcie rozprasza, jeno rosę zostawiając na polach, podnosi się i w chmurę gromadzi, aż spada deszczem na nowo.
      A jam tej mgle był podobien.

      Khalil Gibran, Prorok
    • moralny_karzel Re: Odszedł. Leonard Cohen 11.11.16, 13:29
      czan-dra napisał:

      > Na zawsze zostanie w pamięci.
      > Żegnaj. Mistrzu


      Przyłączam się, jednak uważam, że ten wątek nie powinien być na FK.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka