Dodaj do ulubionych

Gruszka: Apel Giertycha to harce

IP: *.marketscore.com / 170.224.224.* 30.09.04, 21:23
Gruszka: Apel Giertycha to harce
Apel Romana Giertycha (LPR) do ministra sprawiedliwości Andrzeja Kalwasa o
odwołanie Ryszarda Stefańskiego z funkcji zastępcy prokuratora generalnego
to "harce" - uważa szef sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen Józef Gruszka
(PSL).
Zdaniem Andrzeja Różańskiego (SLD), Giertych działa na szkodę państwa.
W piśmie do Kalwasa Giertych zwrócił uwagę, że jego wystąpienie ma związek z
podjętą w środę przez komisję śledczą ds. PKN Orlen uchwałą zawiadamiającą o
przestępstwie składania przez Stefańskiego fałszywych zeznań.
Gruszka powiedział, że apel Giertycha o odwołanie Stefańskiego
to "indywidualna inicjatywa" posła LPR."To są harce i wychodzenie przed
szereg" - ocenił."Zależnie od tego, jak komisja będzie rozstrzygała dalsze
przesłuchania, to może taką decyzję (apel o odwołanie Stefańskiego) podjąć,
ale na dzisiaj jeszcze takiej decyzji nie ma" - poinformował.Również Zbigniew
Wassermann (PiS) uważa, że to komisja powinna podejmować ewentualne działania
w sprawie Stefańskiego, a nie tylko jeden jej członek."Mamy do czynienia z
cenzorem prowadzącym pracę komisji" - ocenił zachowanie posła LPR Wassermann.
W ocenie Andrzeja Różańskiego (SLD), Giertych dla "taniego poklasku" szkodzi
państwu."Jest to ewidentne działanie na szkodę państwa ze strony posła
Giertycha, który nie mając żadnych dowodów w sposób świadomie burzy struktury
państwa i działa jak szkodnik" - zaznaczył.Andrzej Celiński (SdPl) uważa, że
Stefański w czasie przesłuchania przed komisją śledczą ukrywał informacje,
które posiadał."W takiej sytuacji nie trzeba interwencji ministra Kalwasa, w
takiej sytuacji Stefański sam powinien natychmiast podać się do dymisji" -
ocenił.W środę b. szef Prokuratury Apelacyjnej (PA) w Warszawie Zygmunt
Kapusta zeznał przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen, że zlecił
zabezpieczenie materiałów dotyczących kontraktu koncernu naftowego z firmą
J&S w oparciu o notatkę UOP z 7 lutego 2002 r. i na polecenie zastępcy
prokuratora generalnego Ryszarda Stefańskego. Kilkakrotnie podkreślił, że
polecenie zabezpieczenia materiałów wydał m.in. na podstawie rozmowy
telefonicznej ze Stefańskim z 8 lutego 2002 r.Tymczasem 17 września przed
komisją śledczą Stefański oświadczył, że przekazując do Prokuratury
Apelacyjnej notatkę UOP nie sugerował, co dalej należy zrobić w tej sprawie.
Kapusta zaznaczył, że z notatki i rozmowy ze Stefańskim wynikało, iż należy
pilnie podjąć czynności wobec uzasadnionego podejrzenia popełniania
przestępstwa.Stefański powiedział, że zarzuty Kapusty są "bzdurne".
Poinformował, że w trybie pilnym zwrócił się do szefa komisji śledczej, aby
go niezwłocznie ponownie wezwano na przesłuchanie."Absolutnie takich sytuacji
nie było, o których mówi prokurator Kapusta. Próbuje wybielić siebie kosztem
innej osoby. (...) Żadnych poleceń nie wydawałem. Jeśli to miało być pilnie
załatwione, to dlaczego notatka została przekazana 8 lutego, a nie 7 lutego.
Mogłem to i 7 lutego zrobić. Uważałem, że to nie jest pilne" - powiedział.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka