kfugktru23
11.02.17, 12:55
Deklaracja Beaty Szydło, że rząd godzi się na Europę dwóch prędkości, zapowiada dziejową tragedię Polski. Premier dopowiedziała to, co Jarosław Kaczyński od dawna dawał do zrozumienia: dalej od Unii Oznacza to stopniowe wygaszanie naszych związków z UE, bo nie utrzymamy ich, gdy inne państwa, zwłaszcza euroland, będą bez nas pogłębiać integrację. Do czego już się szykują. A Polska na dalekim skraju Unii to w praktyce Unia bez Polski. To katastrofa dla każdego Polaka niosąca cywilizacyjny regres. Nie byłoby rozwoju Polski bez solidarnej unijnej pomocy. Jeździmy po drogach budowanych za pieniądze Unii, żyjemy w miastach i miasteczkach modernizowanych z jej funduszy. Dzięki unijnemu wsparciu dzieci uczą się w nowocześniejszych szkołach, a studenci mogą w ramach stypendiów kształcić się w Europie. Pozbawiona hojnych dopłat polska wieś znów popadłaby w biedę. A bez inwestycji zasilanych europejskimi funduszami oraz pochodzących z zagranicy stalibyśmy się biedakrajem z rosnącym bezrobociem i ogromnymi nierównościami. Życie bardzo wielu z nas uległoby dewastacji. Wszystko to nam grozi, bo Polski umieszczającej się na skraju Unii europejska solidarność nie obejmie. Na nowo integrująca się Europa utnie sporą część funduszy tym, którzy do niej nie przystąpią. Na Zachodzie mówi się o tym coraz jawniej. Będziemy też postrzegani jako kraj niestabilny i niebezpieczny dla inwestorów. Tym bardziej że pod rządami Trumpa niepewne stały się NATO-wskie gwarancje bezpieczeństwa na wschodniej flance. Zmniejszyć te zagrożenia mogłaby nasza obecność w Europie integrującej się również w sprawach obronnych. To nie jest, niestety, czarnowidztwo, lecz prawdopodobny scenariusz szykowany nam przez PiS. Kaczyński woli poświęcić nasz dobrobyt i uczynić z Polski dzikie pola Europy, niż respektować demokratyczne wymogi Unii. to się kuce ucieszą gdy z pracy w Amazonie ich wyrzucą a na zmywak trzeb będzie mieć wizę. Wróci bezrobocie 20%.