mara571
12.03.17, 13:39
to pisze niemiecki komentator w niedzielnym wydaniu FAS.
Warto, aby wielbiciele Donaldinio poczytali:
"Powracając do wyboru Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej, "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung" pisze w niedzielę, że polski polityk miał w Europie złą opinię i dopiero atak na niego ze strony polskiego rządu przesądził o wyborze na drugą kadencję.
Jego zdaniem szanse Tuska na zachowanie stanowiska były w zeszłym roku niewielkie. Jak tłumaczy, jego relacje z kanclerz Niemiec Angelą Merkel "były napięte". Merkel miała Tuskowi za złe, że podczas kryzysu migracyjnego "wybiegł przed szereg", by zamknąć szlak bałkański, bez oglądania się na skutki tej decyzji dla Grecji. "(Merkel i Tusk) posprzeczali się tak mocno, że konflikt wyszedł na zewnątrz" - przypomina komentator.
Oceny Tuska "spadły na samo dno" we wrześniu 2016 roku podczas szczytu w Bratysławie, gdzie szefowie rządów chcieli zademonstrować, iż nawet bez Brytyjczyków są zdolni do działania. "Zamiast konkretnych projektów, Tusk przygotował zaledwie kilka zdań dla prasy" - pisze komentator "FAS". "Nie tylko Merkel zrobiła wielkie oczy" - zauważa.
fakty.interia.pl/swiat/news-niemieckie-media-tuska-uratowal-kaczynski,nId,2367555