Dodaj do ulubionych

Komentarz: Ręce opadają

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 20:33
Kalicki tym artykułem kala własne gniazdo.To nam -Polakom -ręce opadają.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mały Ręce opadają jak się czyta komentarze Wyborczej IP: *.chello.pl 03.10.04, 20:36
      Ale Kamiński, za którym nie przepadam, ma w tym przypadku rację. Gdyby nie
      wojna wywołana przez Niemców, Polska byłaby dziś dużo bogatsza i miała dochód
      narodowy wyższy niż jeden land Niemiec - Hesja.
      • Gość: Mały Opinia IP: *.chello.pl 03.10.04, 20:37
        W ogóle odnoszę wrażenie że Wyborcza włazi w d... Niemcom tak jak Chirac
        Rosjanom.
        • Gość: gość Re: Opinia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 20:52
          To idż k..wa i wypowiedz Niemcom wojnę kretynie !
          • Gość: Mały Sam jesteś kretynem IP: *.chello.pl 03.10.04, 21:10
            Skoro dla ciebie są tylko dwa stany: włażenie w dupę i wojna.
            • Gość: Zawisza Bzdury wygadujesz Maly IP: *.bulldogdsl.com 03.10.04, 21:31
              Niemcy Polske rabowali przez 6 lat, a komuna przez 40- kto wiecej krzywdy zrobil dla polskiej gospodarki nie jestem pewien. II wojna swiatowa nie zostala wywolaa przez Niemcow tylko przez niemieckich fasszystow i radzieckich komunistow. Niemcy za to zaplacily i oddaly nam spory szmat ziemi. Rosja nic nie zaplacila, a jeszcze nam niektore z najlepszych ziem zabrala. Jako nikt sie od Bialorusi, Litwy, Ukrainy i Rosji nie domaga reparacji- i slusznie bo po co, ale czego sie przypierdalasz do Niemcow ktorzy od 60 lat nic nam zlego nie zrobili.
              • Gość: Mały Człowieku myśl! IP: *.chello.pl 03.10.04, 21:42
                1. Zaatakowało nas niemieckie państwo, a nie prywatni ludzie, obywatele
                niemieccy.
                2. Gdyby nie wojna, Rosja by do nas nie weszła. A tak, nie dość że mieliśmy
                nieludzki system, rabunek i księżycową ekonomię, to nie mogliśmy korzystać z
                planu Marshalla. Gdyby nie wojna nie byłoby tego zamieszania. Przed wojną
                byliśmy bogatsi niż HIszpania i niż Szwecja.
                3. Nikt nam za wojnę nie zapłacił. Zabrano nam tereny wschodnie i dla
                rekompensaty dano zachodnie, żeby ludzie mogli gdzieś się podziać
                4. Niemcy podobno zapłacili po wojnie Izraelowi, czyli państwu którego w czasie
                wojny nie było, 50 mld USD odszkodowań. Czyli zapłacili ludziom za krzywdy. U
                nas tylko zapłacili tym co pracowali i siedzieli w obozach koncentracyjnych
                kilka miliardów marek. Warto by sprawdzići jedno i drugie i porównać.
                • Gość: Zawisza Patrz na historie IP: *.bulldogdsl.com 03.10.04, 21:58
                  1- zgadza sie, panstwo prowadzone przez faszystow
                  2- wojny by nie bylo (przynajmniej nie wtedy) gdyby ZSRR sie nie zgodzil na wkroczenie i pomoc Niemcom w podziale kraju- jesli nie wiesz jak to bylo na wschod od Wisly to przeczytaj se chodzby "Bialych kurierow", albo posluchaj kilku osob ktore to przezyly- nie wielu juz ich jest.
                  3- w 1918 tez nam nikt nie zaplacil, a kraj ktory byl w duzo gorszym stanie niz po 2-giej wojnie swiatowej w 20 lat stal sie- jak sam napisales, bogatszy niz Szwecja czy Hiszpania
                  4- To, ze im zaplacili to chwala im za to ale dlaczego mamy sie teraz domagac tych pieniedzy? Przeciez to bzdura. Zreszta nawet gdyby nam dali to skonczyloby sie tak jak z Niemcami wschodnimi- wszystko wsiakloby w ten caly pokomunistyczny burdel i nikt by z tego nic nie mial. Gorzej by bylo bo nie byloby wtedy na kogo narzekac tylko na siebie. Izraelowi nie zazdrosc bo my bysmy tego nie wykozystali. Jasne, ze po wojnie bylo o co sie klucic ale teraz to jest porownywalne do dziecka ktore sie stara o pieniadze od kumpla bo jego ojca okradl ojciec kumpla- BZDURA.
                  • Gość: Mały Re: Patrz na historie IP: *.chello.pl 03.10.04, 22:09
                    Człowieku, gdyby nie szaleństwo Niemców nie byłoby wojny, ofiar i zniszczeń, a
                    potem okupacji sowieckiej i komuny. Koniec, kropka. Ja tutaj widzę ciąg
                    przyczynowo-skutkowy, jak Ty nie, to bardzo mi przykro, ale oznacza to, że masz
                    kłopoty z myśleniem. Chociaż niewątpliwie znasz dużo faktów, przeczytałeś dużo
                    książek i masz niezłą pamięć.
                    Ja Izraelowi nie zazdroszczę, tylko podaję przykład hipokryzji Niemców. Nie
                    myśmy zaczęli tę dyskusję i rozliczenia. Tylko oni naszą grzeczność wzięli za
                    przyznanie się do współwiny chyba, ja nie wiem za co, i zaczęli nam włazić na
                    głowę.
                    • Gość: Zawisza Re: Patrz na historie IP: *.bulldogdsl.com 03.10.04, 22:22
                      Jasne, ze ciag przyczynowo skutkowy jest- nikt sie z Toba nie bedzie o to spiral. No moze kilku neofaszystow itd ale nie widze powodu dla ktorego mamy ten ciag przeciagac dalej. Czy nie lepiej po prostu powiedziec- bylo zle mam nadzieje, ze sie nie powtorzy, a terz zabierajmy sioe do roboty. Chodzi o to zeby swiat o tym nie zapomnial, a nie o to zeby se ciagle to wypominac.
                      Pozatym jestem pewien, ze zadne reparacje nam nie pomoga i musimy pamietac, ze tylko my sobie mozemy pomoc- ciezka robota i dobrymi wynikami, a nie ciagly placzem, jakto nas kiedys pokrzywdzono.
                      • Gość: Gosc Re: Patrz na historie IP: *.unifr.ch 04.10.04, 12:47
                        Jakos nikomu rece nie opadaja/nie opadaly, jak piec lat temu szwajcarskie banki
                        wyplacily 3 miliardy frankow (9 miliardow zlotych) jednej organizacji z
                        siedziba w Nowym Jorku, ktora starala sie (od bodajze 1997 roku) o naprawienie
                        krzywd wyrzadzonych pewnej grupie etnicznej wlasnie ponad 50 lat wczesniej.

                        Dodatkowo Szwajcarski Bank Narodowy tez sie niezle spocil, bo z raportow, ktore
                        przygotowano na te okazje wyszlo, ze Szwajcarzy skupowali zloto od 3ciej
                        Rzeszy, ktore moze nie do konca pochodzilo wprost z kopalni...

                        Takze do roboty niech sie biora Ci, ktorzy nie wierza w sprawiedliwosc i w sile
                        wlasnych racji. A Ci, ktorzy maja wiecej oleju w glowie, to niech zarazem sie
                        biora do roboty a jednoczesnie niech dochodza swoich racji wszedzie tam, gdzie
                        jest to mozliwe i gdzie jest przyslowiowa "szansa na sukces". Ale do tego
                        trzeba pokazac nieco determinacji i pewnosci siebie.

                        A Niemcy niech nas nie szantazuja pogarszaniem stosunkow miedzy naszymi
                        narodami, bo moga jeszcze na tym gorzej wyjsc niz im sie wydaje.
                  • Gość: Teuton Re: Patrz na historie IP: *.gdynia.mm.pl 03.10.04, 22:21
                    re.4: Zawisza masz chyba jakies problemy z osobowoscia.....zanizone poczucie
                    wlasnej wartosci ?
                    • Gość: Zawisza Ty chyba mnie nie zrozumiales IP: *.bulldogdsl.com 03.10.04, 22:25
                      Toc caly czas mowie, ze jestesmy w stanie SAMI se poradzic i na nogi stanac, bez ciaglego blagania o daniny za stare rany. Nas na to stac, jesli Tobie sie wydaje, ze bez jalmuzny Polska nigdy na dobre nie wyjdzie to juz jestesmy przegrani.
                      • Gość: Teuton Re: Ty chyba mnie nie zrozumiales IP: *.gdynia.mm.pl 04.10.04, 23:23
                        toz to samo mowi Kaczynski - nie masz liczyc na to, ze Unia nam urzadzi kraj -
                        masz sie sam o to zatroszczyc.
      • Gość: jarl Re: Ręce opadają jak się czyta komentarze Wyborcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 21:00
        proponuje zajac sie potopem szwedzkim - efekt tej dyskusji bedzie taki sam
        • Gość: Mały Jarl to cham i zdrajca IP: *.chello.pl 03.10.04, 22:00
          Gość portalu: jarl napisał(a):

          > proponuje zajac sie potopem szwedzkim - efekt tej dyskusji bedzie taki sam

          I jeszcze kretyn do kwadratu, dla którego takie same znaczenie ma to co było 4
          wieki temu i to co było 60 lat temu, a czego skutki nie zostały jeszcze
          przezwyciężone. Jeszcze wciąż w naszych miastach jest sporo dziur po budynkach
          zniszczonych przez Niemców, a na ścianach budynków które przetrwały - śladów po
          kulach. Rzetelne rozliczanie zaczęło się dopiero 15 lat temu. Jeszcze przecież
          żyją ofiary niemieckiego i sowieckiego barbarzyństwa! To im się nic nie należy?
          A o sprawie Katynia też już mamy nie rozmawiać jak o potopie szwedzkim? A my,
          ci którzy się urodzili w tym zasranym PRL-u, pamietamy że to nie było normalne
          życie, tylko jak w piosence "kiepski żart". Wiele przez to straciliśmy
          bezpowrotnie. Gdyby nie wojna wywołana przez Niemców, PRL-u by nie było. A
          jakaś świnia mówi że jesteśmy słąbo rozwinięci. My to wiemy, ale niech się
          zastanowi dlaczego? Tak samo delikatni byli Niemcy jak chcieli dawaćmniejsze
          odszkodowania ofiarom z krajów Europy Wschodniej, bo w tych krajach "siła
          nabywcza marki jest wyższa". Czyli chcieli dodatkowo zaoszczędzić na ludziach z
          krsjów które więcej złupili i zniszczyli. Pewnie żałowali że tylko tyle.
          • Gość: kijwpragębepisowi! Re: Jarl to cham i zdrajca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 22:24
            Gość portalu: Mały napisał(a):

            > I jeszcze kretyn do kwadratu, dla którego takie same znaczenie ma to co było
            4
            > wieki temu i to co było 60 lat temu, a czego skutki nie zostały jeszcze
            > przezwyciężone.

            po potopie nie podnieśliśmy się przez więcej niż 250 lat. gdyby nie potop nie
            byłoby rozbiorów, a co za tym idzie, austria prusy i rosja nie byłyby tak
            silne, więc ...blablabla... polska byłaby na pół świata. to ty jesteś zdrajcą i
            chamem i kretynem. kto poprze żądania o reparacje od szwecji?

            a tak poważnie to jesteś głupi i tyle. nazwiesz mnie antypatriotą? komuchem
            (nie wiem czemu to co napisałem miałoby tak o mnie świadczyć, ale na 100%
            miałeś na to ochotę, nie?)? żydomasonem? wierz mi w twoich ustach każda obelga
            to komplement.
            Jeszcze wciąż w naszych miastach jest sporo dziur po budynkach
            > zniszczonych przez Niemców, a na ścianach budynków które przetrwały - śladów
            po
            >
            > kulach. Rzetelne rozliczanie zaczęło się dopiero 15 lat temu. Jeszcze
            przecież
            > żyją ofiary niemieckiego i sowieckiego barbarzyństwa! To im się nic nie
            należy?
            >
            > A o sprawie Katynia też już mamy nie rozmawiać jak o potopie szwedzkim? A my,
            > ci którzy się urodzili w tym zasranym PRL-u, pamietamy że to nie było
            normalne
            > życie, tylko jak w piosence "kiepski żart". Wiele przez to straciliśmy
            > bezpowrotnie. Gdyby nie wojna wywołana przez Niemców, PRL-u by nie było. A
            > jakaś świnia mówi że jesteśmy słąbo rozwinięci. My to wiemy, ale niech się
            > zastanowi dlaczego? Tak samo delikatni byli Niemcy jak chcieli dawaćmniejsze
            > odszkodowania ofiarom z krajów Europy Wschodniej, bo w tych krajach "siła
            > nabywcza marki jest wyższa". Czyli chcieli dodatkowo zaoszczędzić na ludziach
            z
            >
            > krsjów które więcej złupili i zniszczyli. Pewnie żałowali że tylko tyle.

            a tego to żal komentować...
            • Gość: Zawisza Troche ostro ale prawdziwie wacpan zeczesz IP: *.bulldogdsl.com 03.10.04, 22:29
              • Gość: kijwpragębepisowi! Re: Troche ostro ale prawdziwie wacpan zeczesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 22:34
                sory, ale czasem czlowieka ponosi...
                • Gość: Mały Jarl to również nieuk i buc IP: *.chello.pl 03.10.04, 22:46
                  Gość portalu: kijwpragębepisowi! napisał(a):

                  > po potopie nie podnieśliśmy się przez więcej niż 250 lat

                  A kto Europę przed Turkami uratował?

                  Jestem przekonany, że Szwedzi nas skrzywdzili tak jak wszyscy nasi sąsiedzi,
                  ale ten kto tak samo traktuje żywych i umarłych kilkaset lat temu jest
                  pozbawiony wrażliwości, w ogóle ludzkich uczuć. I go to zwalnia od
                  jakiegokolwiek działania pozytywnego na rzecz innych i walki ze złem. Bo po co
                  walczyć ze złem obecnym, jak zło było zawsze i tego starego już się nie naprawi
                  ani krzywd nie zrekompensuje?
    • Gość: jarl Re: Komentarz: Ręce opadają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 21:02
      tobie to juz chyba nie tylko ręce opaqdly
      • Gość: szczerbaty uśmiech Re: Komentarz: Ręce opadają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 21:04
        Zauważyliście, że problemów niemiecko-polskich w epoce przedsteinbachowskiej
        wogóle nie było ? Podobnie jak problemu islamu przed 11.09.
        • Gość: waldek Re: Komentarz: Ręce opadają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.04, 21:22
          Fajny pomysł z pisaniem niemcy z małej litery ,świetne !!!:)A dla germanofilów
          polecam wycieczkę np. do Obozu w Oświęcimiu ,lekturę podręczników historii, a
          zwłaszcza cichą medytację nad prawem niemieckim i planami wobec polski w latach
          1939 -1945. Znam ich dość dobrze i oni wcale nie żałują (ew. histeryczne
          jednostki które nie mają znaczenia dla większości), wręcz uważają siebie za
          bardzo skrzywdzonych, nie wiadomo czy się śmiać z tego czy się bać.
        • Gość: jack Re: Komentarz: Ręce opadają IP: *.proxy.aol.com 03.10.04, 21:23
          Ale nadchodzi taki dzien, gdy psychopaci widza swoja szans zaistnienia.
          I obojetne jest im swiat realny tylko ich maniakalny ieniacki swiat.
          Taki jest Kaminski, tacy sa Kaczory i taka jest ta cala glupkowaa partia.

          Dwa miesiace temu ten rzekomy prof.prawa (sic) nawolywal do wprowadzenia kary
          smierci w Polsce. Swiadomie manipulujac prawem i wiedzac, ze jest to niemozliwe.
          Teraz znalezli innego konika.
          Nie mowiac, ze z punktu widzenia prawa to znowu totalna bzdura.
          Dla tych typow liczy sie nie swiat realny tylko promowania swoich person, przez
          idiotyczne wymyslane populistyczne i nieodpowiedzialne wypowiedzi.
          Wstretny typ politykow.
          • Gość: kijwpragębepisowi! Re: Komentarz: Ręce opadają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 22:27
            święta prawda.
          • Gość: Zawisza Tez popieram IP: *.bulldogdsl.com 03.10.04, 22:33
            Do niedawna mialem PiS za partie inteligentna, aczkolwiek z nienajlepszymi planami gospodarczymi. Teraz coraz bardziej przerazenie mni ogarnia, ze oni sa najlepszym partnerem dla PO. Oni cos za bardzo pod LPR mi podchodza, a pan Kaminski o Samoobrone zachacza. Zal sluchac.
    • Gość: Teuton pan Kalicki ma charakter kelnera IP: *.gdynia.mm.pl 03.10.04, 21:37
      ale dlaczego on uwaza, ze inni Polacy sa takimi samymi kelnerami jak on ?
      Rece opadaja.....
    • Gość: Wojtek Re: Komentarz: Ręce opadają IP: *.daminet.pl 03.10.04, 21:54
      Ręce opadają gdy czołowa gazeta wydawana w Polsce odnosi się niechętnie do
      obrony narodowych interesów.
      • Gość: Zawisza Re: Komentarz: Ręce opadają IP: *.bulldogdsl.com 03.10.04, 22:03
        Ty nazywasz narodowym interesem rozdrapywanie 60-cio letnich ran?
        Zastanow sie czy nam to rzeczywiscie na dobre wyjdzie.
    • Gość: wyborca2004 Ręce opadają na was na SLD i UW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 22:01
      tym bardziej bede glosowal na PiS wlasnie dzieki takim wypowiedziom.
      rece to opadaja na cynizm i tepote SLD i UW. jak pasuje to w krytyce prawicy
      powolujecie sie na rzekome podobienstwa z prlem ale na codzien to popieracie
      ludzi dawnej pzpr i prl. jestescie cynicznie wygodniccy tchorzliwi i
      krotkowzroczni.
      15 lat rzadzi sld i uw i co? i ciagle narzekania.
      dosyc i to na dlugo dlugo albo i na zawsze.
      • Gość: marcy Re: Ręce opadają na was na SLD i UW IP: 81.219.8.* 03.10.04, 22:32
        No jeszcze PSL i AWS sie przewijało przez te 15 lat, partii kanapowych nie
        licze...
      • Gość: ratunku!!!!!!!!!!! ehhh... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 22:32
        ta wypowiedz byla mi potrzebna. wyjezdzam z tego kraju idiotow. wstyd mi ze
        stad pochodze bo jak slucham, ew czytam taki idiotyzmy to sie wlos na glowie
        jezy... radze wszystkim tez stad wyjechac bo jak prawica (czy to serio
        prawica?) dorwie sie do wladzy to bedzie to najwiekszy skansen w europie.
        boze, widzisz i nie grzmisz...
        • Gość: eje Nie zatrzymujemy Cię. IP: 80.72.34.* 03.10.04, 23:06
          Nikt Cię nie będzie zatrzymywał.
          Baw się dobrze w kraju piwem, wurstem i kurwami płynącym ;-)
        • Gość: Czarny Piotruś Panu już dziękujemy IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.10.04, 12:48
          Jak już ktoś słusznie zauważył, nie będziemy Pana zatrzymywać. Powodzenia na
          nowej drodze życia i proszę nie wracać, jeśli to możliwe.
    • Gość: eje Całkowicie zgadzam się z Kamińskim IP: 80.72.34.* 03.10.04, 22:31
      Całkowicie zgadzam się z Kamińskim, mimo ze jestem liberałem i na codzien
      popieram raczje PO niz PiS.
      Są po prostu takie kwestie, które nie pozostawiają wątpliwości, w których cały
      naród powinien mówić jednym głosem.
      Niemcy traktują nas jak ludzi gorszej kategorii (spędziłem rok na stypendium w
      niemczech, wiem o czym piszę) i nie zależy im na żadnym pojednaniu. A nam ma
      zależeć? Mamy prosic Niemców żeby łaskawie nam pozwolili im wybaczyć?

      • Gość: Zawisza Masz racje, ale dlaczego tak samo chcesz sie IP: *.bulldogdsl.com 03.10.04, 22:38
        zachowywac jak oni?
        Niemcy wszystkich traktuja jak drugiej klsy ludzi, nic na to nie poradzisz. Trzeba z nimi na tej ziemi wspolistniec ale mysle, ze sa lepsze sposoby na wykorzystanie ich niz otwarta nienawisc. Sa teraz bogaci, moze podgladnijmy ich i wykozystajmy te cechy ktore nam pomoga w odbudowywaniu Polski, a nie w pograzaniu jej.
        • Gość: eje Nie znienawidzić, ale NIE ZAPOMNIEĆ. IP: 80.72.34.* 03.10.04, 22:55
          Nie, nie mówię żeby ich znienawidzieć. Ale zachować dystans, dopóki oni jako
          naród nie dojrzeją do prawdziwego pojednania.

          Mieć swój honor, nie przymilać się do nich jak pies do swego pana.
          • Gość: jack Re: Nie znienawidzić, ale NIE ZAPOMNIEĆ. IP: *.proxy.aol.com 03.10.04, 23:05
            Jak wyjedziesz gdziekolwiek poza kraj schowasz NATYCHMIAST glupkowaty polski
            honor do kieszeni i jesli gdziekolwiek podejmiesz prace nie bedziesz sie
            honorem podpieral.
            sa narody glupi i takie od ktorych mozesz sie czegos nauczyc. I nie pisz tu
            pierdol o dzisiejszych Niemcach, ktorych absolutnie nie znasz.
            Wypowiedzi PiS, czlowieku maja jeden polityczny CEL:
            siac nienawisc i judzic ludzi nie majacych pojecia o europie do podobnego jej
            traktowania jak robia te oszolomy.
            • Gość: eje Re: Nie znienawidzić, ale NIE ZAPOMNIEĆ. IP: 80.72.34.* 03.10.04, 23:13
              Nie masz racji.
              Daleki jestem od skrajności, na PiS głosował nie będę (bo najważneijsza dla
              mnie w kraju jest gospodarka a tylko PO ma jako taki program jej naprawy).

              A Niemcy i Niemców miałem okazję poznać. Nie czuję do nich wrogości. Ale wiem
              dobrze, że oni mają nas naprawdę gdzieś, nie czują żadnej potrzeby pojednania,a
              kceptacji. Dla nich Polacy to biedniejsi, głupsi i prymitywni sąsiedzi ze
              wschodu. Tania siła robocza, nic wiecej.

              Dorabiałem w trakcie stypendium (Frankfurt a/M) robiąc przeprowadzki. Murzyńska
              praca. Spotkałem się też z życzliwymi, przyzwoitymi Niemcami. Ale 75% Niemców
              nadal uważa się za wyższą, lepszą rasę :-(
              • Gość: jack Re: Nie znienawidzić, ale NIE ZAPOMNIEĆ. IP: *.proxy.aol.com 03.10.04, 23:36
                To jest normalne. Tak traktuje sie na calym swiecie pracownikow
                niewykwalifikowanych(najczesciej bez znajomosci jezyka).
                Polacy podobnie traktuja bialorusinow, ruskich czy ukraincow.
                Wydaje mi sie jednak, ze poza praca, jesli znasz jezyk jestes traktowany
                identycznie jak autochton.
                To nie jest cala prawda co piszesz. Poznanie psychiki innego narodu wymaga
                wiecej czasu.
                • Gość: eje Re: Nie znienawidzić, ale NIE ZAPOMNIEĆ. IP: *.sasiedzi.pl 03.10.04, 23:54
                  To może inny argument:

                  po tym stypendium mam przyjaciół francuzów, hiszpanów, czechów, anglików...
                  niestety (czego naprawdę żałuję) nie ma wsród niemców...
                  niemieccy koledzy z zajęć i z akademika bardzo mocno starali się ograniczyć
                  kontakty ze stypendystami z innych krajów (a przymajmniej z polski) do
                  niezbędnego minimum.
                  • Gość: jack Re: Nie znienawidzić, ale NIE ZAPOMNIEĆ. IP: *.proxy.aol.com 04.10.04, 00:07
                    To jest negatywna cecha tego narodu. Oni wydaje mi sie, sa swiadomi swoich
                    wyczynow w przeszlosci z jednej strony a z drugiej strony nigdy do konca nie sa
                    w stanie sie otworzyc co bylo zawsze ich cecha narodowa.
                    Gdzies w podswiadomosci na skutek 30-letniej polityki jaki uprawialy ich
                    kolejne rzady tkwia mysli, ze sprawa utraty czesci panstwa nie byla ok.
                    Jest jeszcze jedna przyczyna:
                    europa konczyla sie na labie w swiadomosci niemcow.
                    Tereny dalej na wschod nie istnialy.
                    Wstrzasem byl rok 82-0 w Polsce, potem upadek muru.
                    Dotad rzadko sie identyfikuja sie z ludzmi z terenu dederowa jako niemcami.
                    • Gość: eje Re: Nie znienawidzić, ale NIE ZAPOMNIEĆ. IP: *.sasiedzi.pl 04.10.04, 00:19
                      To prawda. Powiem więcej, Niemcy z byłego NRD są inni, jakby trochę słowiańscy,
                      weselsi, przyjaźniejsi...

                      I jeszcze jedna rzecz: w Niemczech temat II wojny jest wielkim tabu. Nikt nigdy
                      nie mówi nic na ten temat, a zagadywany wykręca się od odpowiedzi. Oni nie
                      próbują się pogodzić z przeszłością, oni jej nie przyjmują do wiadomości ;-(
                      • Gość: Fangorn Re: Nie znienawidzić, ale NIE ZAPOMNIEĆ. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.10.04, 03:04
                        Sorry, ze sie wtrace ;-) ale przeczytalen Frankurt aM.

                        znam te okolice (Rhein-Main-Gebiet wzgl. poludniowa Hesja)
                        dosc albo nawet bardzo dobrze ...

                        generalnie - zaobserwowane, przezyte i opisane przez was
                        cechy niemcow moge potwierdzic z wielotniego doswiadczenia (> 20).

                        uzupelnie jeszcze, ze niemiec z hesji (Hesse) to nie to samo
                        co niemiec z bawarii (Bayer) albo z westfalii (Westfalczyk).
                        roznice w mentalnosci dadza sie zauwazyc jeszcze u mieszkancow
                        roznych miast: berlinczyk jest inny niz monachijczyk,
                        frankfurtczyk inny niz kolonczyk ... etc.

                        eje, miales absolutnego pecha - hessyjczycy a w szczegolnosci
                        frankfurtczycy sa zimni i trudni. ich zaufanie mozna jedynie
                        probowac zdybyc, poslugujac ich wlasnych dialektem (hessisch)
                        i pijac z nimi litrami ich ulubiony "eppelwoi" (wino jablkowe)
                        oraz zapychac sie "handkäs mit musik" (taki specyficzny rodzaj
                        sera z octem i cebulka) ...

                        > I jeszcze jedna rzecz: w Niemczech temat II wojny jest wielkim tabu. Nikt
                        > nigdy nie mówi nic na ten temat, a zagadywany wykręca się od odpowiedzi.
                        > Oni nie próbują się pogodzić z przeszłością, oni jej nie przyjmują do
                        >wiadomości ;-(
                        "nikt" jest zbyt ogolnikowe - rozmowa na temat II wojny zalezy bardzo od wieku
                        twojego rozmowcy. ze "starym" niemcem mozesz sobie o wojnie pogadac, jak masz
                        ochote posluchac, jak fajnie bylo w "Wehrmacht" ...

                        poza tym jest to temat anachroniczny i ciezki, mozesz pogadac, ale musisz
                        dobrze podejsc wzgl. madrze zaczac taka rozmowe. to nie moze byc "pytanie na
                        poznanie": hallo, co myslisz o II wojne swiatowej, czy twoj dziadek byl w SS?
                        no i oczywiscie nie potrzebujesz pytac studenta informatyki, architektury lub
                        medycyny, bo to nie ich dzialka ... porozmawiac mozesz ewentualnie z
                        "humanistami" - ale zacznij dla rozgrzewki od lekkiego tematu np. o iraku ...

                        Pozdr. Fangorn
              • Gość: *** PO ma program??? A jaki? IP: *.chello.pl 06.10.04, 21:01
                Gość portalu: eje napisał(a):

                > (bo najważneijsza dla
                > mnie w kraju jest gospodarka a tylko PO ma jako taki program jej naprawy).

                PO ma program naprawy gospodarki? Człowieku, nie wiesz, co piszesz! Zainteresuj
                się szczegółami, wejdź na stronę interetową PO i zobacz, co to za program...
                Tak naprawdę jedynym ich programem jest chęć dorwania się do władzy.

                Dla porównania zainteresuj się też tym, co przygotowała Inicjatywa dla Polski.
                Jest to praktycznie jedyna partia, która ma gruntownie opracowany program
                gospodarczy i społeczny. Oparty na obliczeniach, wewnętrznie zbilansowany i na
                długi okres - 8 lat.
          • Gość: Zawisza Nie zapominac ale nie wypominac IP: *.bulldogdsl.com 03.10.04, 23:11
            To brzmi lepiej- nie uwazasz?
            Nikt nie mowi, zeby im sie przymilac ale po co im ciagle wytykac te wady i grzechy? Nikt tego nie lubi, a w ten sposob nawet tych przychylnych nam Niemcow przeciw sobie obrocimy.
            Co do dystansu to niestety nie mozemy trzymac poniewaz sa oni jednym z lepszych potencjalnych partnerow biznesu. Trzeba z nimi wspolpracowac, nie przymilac sie im ale tez nie wywyzszac sie bo to w skali swiatowej, gdzie Polska niestety niewiele sie liczy, oprocz moze tego meczu na Wembley z 1973 roku, to wyglada smiesznie.
            • Gość: jack Re: Nie zapominac ale nie wypominac IP: *.proxy.aol.com 03.10.04, 23:46
              Nie uwazam. Pamietac o przeszlosci i zachowac swoje zdanie o przeszlosci, ale
              nie rzucac go lekkomyslnie na szale. Wspolpraca mozliwie na rownych prawach.
              Ale czasem jako slabszy jestes zmuszony do pertrakcji z niekorzyscia dla siebie.
              Kwestia oplacalnosci w koncowym bilansie. I to sam stwierdzasz.
              Kwestia czasu a wszystko sie unormuje.
              Nie widze autentycznie wrogosci z drugiej stroy takiej jak jest przedstawiana
              przez niektorych politykow i media.
              Wiekszosci to gowno obchodzi skad pochodzisz, byleby myslal ich standartami.
              dotycuzy to wszystkich panstw UE.
          • Gość: Zygmunt Wrock kompleksy, kompleksy IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.04, 01:43
            przede wszystkim trzeba sie z tym pogodzic ze Niemcy maja inna mentalnosc niz
            Polacy, po prostu lubia byc sami, albo w waskich grupach i tyle. Polacy lubia
            wylwenosc, serdecznosc, a Niemcy raczej nie. W stosunkach miedzyludzkich
            dominuje ostroznosc, szacunek i dystans. Szanuja swoj czs, ktory poswiecaja dla
            innych, bo maja napewno cos leprzego do roboty, niz rozmawiania namigi z obcym.
            Zmniejszenie tego dystansu potrzbuje duzo czasu.
            Ja osobiscie sobie te cechy bardzo cenie, w przeciwienstwie do kochanych
            rodakow, ktorzy po jednym kielichu sa bardzo wscibscy i po prostu chieliby mi
            zajrzec do mojej niemieckiej lodowki:-)
            Chceicie sie wyrywkowo dowiedziec o ich grzecznosci i uczynnosci, zapytajcie na
            ulicy kogos o droge, o pomoc, o lekarza...Zdziwicie sie, to moze byc dla
            niektorych pierwszy krok do poznania tego wspanialego narodu. Nie przypadkiem
            Monachium w pazdzierniku odwiedza caly swiat na festiwalu piwa, gdzie ludzie
            bawia sie po pachy z Niemcami i przyjezdzaja co roku. Tylko Polacy nie...
            Przyjmijcie zasade, nie byles tu w Niemczech, nie mieszkasz tu conajmniej 10
            lat, nie masz raczej o Niemcach pojecia. Ten kto tu zyje na codzien ceni sobie
            prace, bezpieczenstwo, swoiste poczucie humoru i ubawy na 102.
            • Gość: jack Re: kompleksy, kompleksy IP: *.proxy.aol.com 04.10.04, 01:49
              Wszystko sie zgadza...tylko przetlumacz to na polski psychopatom z lpr-u, pis-u
              i innym. Oni musza miec wrogow, bez nich nie istnieja.
    • Gość: obserwator Oj Kalicki czytając twój komentarz Ręce opadają;)) IP: *.acn.waw.pl 03.10.04, 23:35
      menatlnośc i kultura polityczna tuż po wojnie - było wogóle coś takiego jak
      kultura polityczna za Stalina- wtedy ignorancie mordowano ludzi, fałszowano
      wybory, zabraniano świętować 3 maja i 11 listopada, zabijano i torturowano
      żołnierzy z AK -oto kultura polityczna tuż po wojnie...
    • Gość: macc Nie oddam głosu na PO jeśli będzie w koalicji zPIS IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.04, 23:56
    • Gość: Niemiec Do p. Kalickiego IP: *.b.pppool.de 04.10.04, 00:07
      Wiadac, ze nie zna pan swiadomosci przecietnego/zwyklego Niemca (80% der
      Nation). W Niemczech nie znajdzie sie atykulu prasowego w zadnej poczytnej
      gazecie, ktory by sie tak wstawial za Polakami jak pan za Niemcami. Moze i
      Kaminski opisal to zjawisko w zbyt mocnych slowach, ale w swiadomosci
      przecietnego Niemca Polak jest zlodziejem lub co najwyzej drobnym oszustem. W
      gimnazjum nauczyciel historii naucza, ze obozy koncentracyjne zostaly dlatego
      zakladane na polskich ziemiach, bo tam byl sprzyjajacy klimat, itp.
      No i po co dokopywac jeszcze sobie samemu, kiedy za Odra robia to i tak dobrze?
      • Gość: Fangorn do niemca IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.10.04, 01:26
        zmyslasz chlopie albo mieszkasz w Saksonii
        (Neonazi-Hochburg Sächsische Schweiz?) albo
        co najmniej masz niezbyt swiatle otoczenie
        (Wohnblocks?) ...

        Pozdr. Fangorn
    • Gość: edek prof Kaczynski wypowiada juz zaocznie Niemcom IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.04, 00:51
      wojne, mnie tylko dziwi to znane stwiedzenie, o pluciu w morde, porzadny Niemiec
      nie splunie nawet na ulice, co dopiero komus w twarz. Skad Polacy maja takie
      powiedzonka?
      • Gość: Fangorn Re: prof Kaczynski wypowiada juz zaocznie Niemcom IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.10.04, 01:35
        to powiedzonko wywodzi sie z "polskich kompleksow",
        jak slusznie zauwazyl p. kalicki a autorem oryginalu
        byl (jesli sie nie myle) poeta broniewski ...

        z tym "porzadnym niemcem" troche przesadziles - owa rasa
        powoli wymiera ;-)

        Pozdr. Fangorn
        • Gość: edek Re: prof Kaczynski wypowiada juz zaocznie Niemcom IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.04, 01:52
          hehe, no troche przesadzilem, ale nie mialem tu na mysli dworcowych cpunow z
          Berlina, no wiesz takie stwiedzenie "porzadny , solidny Niemiec" robi w Polsce
          zawsze wrazenie:-)
          Pozdr. i Gruss
        • Gość: Czarny Piotruś. Ignorancja oświeconych IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.10.04, 13:58
          To "powiedzonko" nie wywodzi się "z kompleksów", tylko z nader bolesnych
          doświadczeń historycznych. Jego autorką jest Maria Konopnicka. Kurde, Orwell
          się kłania, niedługo w Wielkiej i Zjednoczonej Europie się okaże, że agresywne
          działania Niemiec wobec Polski to wymysł oszczerczej propagandy komunistów-
          buraków w stylu Gomułki i poetów w stylu Broniewskiego. Kto kontroluje
          przeszłość, rządzi teraźniejszością...
          • Gość: Fangorn sorry za pomylke IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.10.04, 14:48
            oops, piszac o broniewskim zaznaczylem, ze "jesli sie nie myle".
            no i mylilem sie, i dziekuje za poprawke. kajam sie ze wstydu i
            dla pokuty cytuje cala strofe "Roty" Marii Konopnickiej:

            Nie bedzie Niemiec plul nam w twarz,
            Ni dzieci nam germanil.
            Orezny wstanie hufiec nas,
            Duch bedzie nam hetmanil,
            Pojdziem, gdy zabrzmi zloty rog...
            Tak nam dopomoz Bog!

            > To "powiedzonko" nie wywodzi się "z kompleksów", tylko z nader bolesnych
            > doświadczeń historycznych.
            a czym sa twoim zdaniem polskie kompleksy? dla mnie polskie kompleksy wywodza
            sie m.in. z bolesnych doswiadczen naszych przodkow? przykro mi i smutno, ze
            takie losy mieli ... bledem jest jednak myslenie w tamtych kategoriach (lata
            1908-18). mamy 2004, zupelnie inne uklady i szanse.


            >Kto kontroluje przeszłość, rządzi teraźniejszością...
            nie zgadzam sie absolutnie z takim wstecznym mysleniem, to dobre
            moze tylko dla akademickich rozwazan! tylko polityka z wyprzedzeniem
            np. o 10-20 lat naprzod (analogiczna do mistrzowskiej partii szachowej)
            przynosi korzysci! i tego musza nauczyc sie panowie polscy politycy,
            jesli nie chca popelnic tych samych bledow, co nasi przegrani przodkowie!

            >agresywne działania Niemiec wobec Polski
            a skad ty to masz? jakie agresywne dzialania? poczytaj prosze
            troche niemieckiej prasy (pojawia sie tez w polskim tlum.),
            zanim wyrobisz sobie poglad i nie powtarzaj prosze propagandy
            oszolomionych populistow, bo stac cie z pewnoscia na samodzielne
            myslenie ;-)

            • Gość: Czarny Piotruś Re: sorry za pomylke IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.10.04, 18:14
              > a czym sa twoim zdaniem polskie kompleksy? dla mnie polskie kompleksy wywodza
              > sie m.in. z bolesnych doswiadczen naszych przodkow? przykro mi i smutno, ze
              > takie losy mieli ... bledem jest jednak myslenie w tamtych kategoriach (lata
              > 1908-18). mamy 2004, zupelnie inne uklady i szanse.

              Jasne, że tak. Jest zupełnie inaczej, ale nie zakłamujmy i nie pomijajmy
              przeszłości w imię dobrych stosunków dziś. Nie tędy wiedzie droga do dobrych
              stosunków. Chyba, że chcemy je budować głównie pod kątem przygranicznej
              współpracy Niemców z polskimi fryzjerami, ale ja wolałbym bardziej solidne
              fundamenty. Szacunek musi być po obu stronach. Masz rację, że Polacy mają
              kompleksy, no ale nie plujmy sobie na buty - te kompleksy w znacznej mierze
              wynikają z historycznych niemieckich ekscesów, jednoznacznie wrogich wobec
              naszego państwa i narodu.

              > >Kto kontroluje przeszłość, rządzi teraźniejszością...
              > nie zgadzam sie absolutnie z takim wstecznym mysleniem, to dobre
              > moze tylko dla akademickich rozwazan! tylko polityka z wyprzedzeniem
              > np. o 10-20 lat naprzod (analogiczna do mistrzowskiej partii szachowej)
              > przynosi korzysci!

              To nie są abstrakcyjne rozważania. Ucieczka do przodu nie jest rozsądnym
              rozwiązaniem politycznym. Nie wydaje mi się, żeby można było budować współpracę
              i pojednanie na kłamstwie i zniekształcaniu przeszłości. To nie jest solidny
              fundament. Nie chodzi o to, żeby ciągle rozdrapywać rany i podsuwać je Niemcom
              pod nos, to idiotyzm. Z drugiej strony nie bądźmy nadgorliwi, nie róbmy z
              siebie fryzjerczyków łasych na niemieckie euro. To nie zjedna nam szacunku.
              Podobnie jak agresywne wyskoki niektórych partii politycznych. Mnie chodzi o
              umiarkowanie, nie zaś okopywanie się na pozycjach pod tytułem "Niemcy to gnoje"
              i "Niemcy to wspaniały naród, a my zakompleksieni debile, kochajmy się".

              >i tego musza nauczyc sie panowie polscy politycy,
              > jesli nie chca popelnic tych samych bledow, co nasi przegrani przodkowie!

              Pewnie, ale błędy ich (naszych) przodków nie polegały akurat na tym, że
              wypominano Niemcom ich brak taktu. Niestety to my byliśmy obiektem agresji
              niemieckiej, nie odwrotnie. I szlag mnie trafia, gdy się teraz mówi w Niemczech
              o słabym, zakompleksionym kraiku, który chce nie wiadomo czego. To tak, jakbym
              zajmował się przez kilka lat systematycznym kopaniem Ciebie, a potem w ramach
              pojednania stwierdził, że masz krzywy kręgosłup i wstrząs mózgu, a wymagania
              nie wiadomo jakie. Dość niezręczne by to było z mojej strony. A groteskowe
              byłoby, gdybyś Ty w takiej sytuacji miał do siebie pretensje o krzywy
              kręgosłup, wstrząs mózgu, kompleksy i ogólną neurozę, wynikającą z upokorzenia
              i uszkodzeń ciała.

              > >agresywne działania Niemiec wobec Polski
              > a skad ty to masz? jakie agresywne dzialania?

              :) No proszę, czysty Orwell. Mówię o przeszłości, nie zauważyłeś? Czyżby w
              ramach pojednania młodzież została już rzeczywiście przekonana, że agresywne
              działania Niemiec wobec Polski to fikcja i propaganda?
              Co do niemieckiej prasy to owszem, czytam sporo (przedruki niestety, bo nie
              znam języka Goethego) i często pojawia się tam ton wyższości i wydziwiania
              nad "rozbijackim charakterem Polaków w Europie".
              • Gość: Fangorn cmentarzysko :-( IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.10.04, 20:33
                teraz ja zalamuje nie tylko rece ale obie nogi. mam wrazenie,
                ze czytajac twoje wywody, obserwuje kota krecacego sie w kolko
                w pogoni za swoim ogonem (czyt. dla ciebie wciaz otwartymi
                rozdzialami tragicznej historii polski) ...

                kreci mi sie w glowie i robi niedobrze. nie rozumiem jak mozna
                wytrzymac w tym twoim grufcie bez braku swiezego powietrza ...
                jak mozna wciaz twierdzic, ze wspolpraca polsko-niem. budowana
                jest na klamstwie i znieksztalcaniu przeszlosci, ze polacy pluja
                sobie na buty, a mlodziez patrzaca w przyszlosc wpada w twoje
                rozkopane groby z napisem "uwaga tu leza agresywne działania Niemiec
                wobec Polski" ...

                przypuszczam, ze te twoje solidne fundamenty to obowiazkowe wizyty
                w oswiecimiu i treblince, dlugometrazowe filmy z powstania warszawskiego
                i inne, ktore moi niemieccy klienci powinni "zainhalowac", jesli maja
                ochote z moja firma wspolpracowac ...

                "ojejku", jak mawia moja polska gosposia, "toc to cmentarzysko" - a
                tys (Czarny Piotrusiu) Sorry za okreslenie - nieco upiorny!
                ale nie szkodzi - to nie moj problem. dziekuje uprzejmnie za rozmowe
                i zycze powodzenia w szukaniu dalszych grobow miedzy polakami i niemcami.

                Pozdr. Fangorn
                • Gość: Czarny Piotruś Histeria IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.10.04, 22:08
                  Niepotrzebnie zacząłeś histeryzować i załamywać "ręce i nogi". Nie sądzę, by
                  dawał do tego powody. Rozśmiesza mnie najbardziej, jak ludzie szermujący
                  oskarżeniami o populizm i demagogię, w gruncie rzeczy uprawiają podobne, mało
                  szlachetne poletka w odniesieniu do swych rozmówców. Zapewniam Cię, że nie
                  brakuje mi świeżego powietrza. Po prostu w życiu dobrze jest zachować pewną
                  równowagę, to dość zdrowe. Moim zdaniem równie absurdalne jest tkwienie
                  nieruchomo w zawiesistych historycznych sosach, jak i głupawo-radosny "bieg ku
                  przyszłości". Tak samo irytuje mnie histeria PISu, jak i Twoja histeria. Ja nie
                  chcę rozkopywać żadnych grobów. Wystarczy mi, że nie będziemy po nich deptać w
                  radosnym tańcu w imię pojednania. Zupełnie niepotrzebnie idziesz w osobiste
                  wycieczki (jakieś osobliwe wynurzenia o moich rzekomych wyprawach do Oświęcimia-
                  to nie jest dyskusja na poziomie. A szkoda, bo to dość ważna dyskusja.
                  Tymczasem jak zwykle w Polsce zmienia się ona we wzajemne
                  opluwanie. "Zdrajcy", "pogrobowcy", "podżegacze"... żenujące.
                • Gość: Teuton Re: cmentarzysko :-( IP: *.gdynia.mm.pl 05.10.04, 00:02
                  Fangorn od nadmiaru swiezego powietrza mozna sie przeziebic. Kup sobie lepiej
                  dobrej niemieckiej aspiryny Bayer'a.
                  Z twojej wypowiedzi przebija wszechogarniajaca ignorancja i bezczelnosc. Co do
                  cytatow z prasy niemieckiej ostatnio w wyborczej cytowali "Der Spiegel" : w
                  ktorym Polska "to gospodarczy karzeł o potencjale Hesji, który chce być
                  traktowany na równi z RFN, Francją i Wielką Brytanią". Moze w tym kontekscie
                  zrozumiesz wypowiedzi Czarnego Piotrusia.
                  Poczytaj tez sobie jak bardzo prawdziwe sa kontakty miedzy rzadami Polski-
                  Niemiec. Nie wierze w szczerosc tych usmieszkow i poklepywania po ramieniu
                  Miller/Kwasniewski-Schroeder. Belka nikogo poza Kwasniewskim nie reprezentuje i
                  juz niedlugo jego rzad bedzie historia...a wraz z nim te deklaracje o braku
                  roszczen ze strony Polski.
                  Wracajac do meritum, zauwaz, jak BRD rozwiazala problem zwrotu prywatnych
                  majatkow z bylego NRD. A co ma nam do zaproponowania.... poki co Schroeder
                  poklepuje nas po ramieniu, a z drugiej strony instytucje rzadowe Niemiec caly
                  czas twierdza, ze sprawy majatkowe w stosunkach z Polska sa otwarte i zachecaja
                  do zglaszania roszczen......
                  • Gość: Fangorn sprawa jest prosta - podatek na zwrot mienia ;-) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.10.04, 11:17
                    dziekuje za (po)rady i pouczenia.

                    > Co do cytatow z prasy niemieckiej ostatnio w wyborczej cytowali "Der Spiegel"
                    > : w ktorym Polska "to gospodarczy karzeł o potencjale Hesji, który chce być
                    > traktowany na równi z RFN, Francją i Wielką Brytanią". Moze w tym kontekscie
                    > zrozumiesz wypowiedzi Czarnego Piotrusia.
                    nie rozumiem piotrusia, bo nie moge odnalezc oryginalu:
                    ani archiwum prasowym spiegla ani nigdzie. nie wiem wiec kogo lub co cytowala
                    "gw". ale to i tak jest bez znaczenia, jesli jakis tam niemiec tak uwaza - jego
                    sprawa, ma prawo wyrazic swoj poglad. ty np. uwazasz, ze Fangorn jest "wrogiem
                    polski", "volksdeutschem", "ignorantem" i bog wie czym jeszcze: twoja sprawa -
                    mnie nie szkodzi, bo WIEM CZYM JESTEM. moi rodacy (i ty tez ;-) powinni rowniez
                    widziec CZYM JEST POLSKA i nie pienic sie z powodu jakic tam docinkow jednostek,
                    najwyzej pomyslec i madrze (z humorem) sie odciac ...

                    > Poczytaj tez sobie jak bardzo prawdziwe sa kontakty miedzy rzadami Polski-
                    > Niemiec. Nie wierze w szczerosc tych usmieszkow i poklepywania po ramieniu
                    > Miller/Kwasniewski-Schroeder
                    czytam i nie mam podejrzen ani stracha. zadaniem liderow jest m.in. dawanie
                    sygnalow - i sa one jak najbardziej pozytywne.

                    >Belka nikogo poza Kwasniewskim nie reprezentuje i juz niedlugo jego rzad
                    > bedzie historia..
                    a szkoda, bo robi na mnie (na dystans) b. dobre wrazenie. madrych politykow
                    o jego pokroju w polsce nie jest za wiele ...

                    >...a wraz z nim te deklaracje o braku roszczen ze strony Polski.
                    no i cofamy sie do lat piecdziesiatych, wycofujemy z europy, tworzymy
                    system koscielnej inkwizycji i staramy o odzyskanie ziem wschodnich ...
                    "cmentarzysko"

                    > Wracajac do meritum, zauwaz, jak BRD rozwiazala problem zwrotu prywatnych
                    > majatkow z bylego NRD.
                    poprawnie - zprywatyzowano i oddano mienie ich dawnym wlascicielom ...
                    ale chyba nie o oto tobie chodzi?

                    > A co ma nam do zaproponowania.... poki co Schroeder poklepuje nas po
                    > ramieniu, a z drugiej strony instytucje rzadowe Niemiec caly
                    > czas twierdza, ze sprawy majatkowe w stosunkach z Polska sa otwarte i
                    > zachecaja do zglaszania roszczen......
                    a co ma jeszcze zaproponowac? oddal slusznie paleczke polakom. rozwiaznie
                    jest przeciez proste i lezy w gestii polskiego ministra skarbu ...
                    zwrot mienia (nieruchomosci) mozna oblozyc takimi roznymi podatkami,
                    zeby wysiedlencom checi odeszly a Polska ewentualnie jeszcze zarobila ;-)
                    sprawa zalatwiona bez pienienia i droczenia sie z "oszolomem pawelkiem" ...

                    Pozdr. Fangorn
                    • Gość: Teuton Re: sprawa jest prosta - podatek na zwrot mienia IP: *.gdynia.mm.pl 06.10.04, 22:37
                      fangorn, pokazales sie ponownie jako kompletny ignorant. Majatki prywatne
                      znacjonalizowane przez rzad NRD po zjednoczeniu NIE ZOSTALY zwrocone pierwotnym
                      wlascicielom przez rzad BRD. Byli wlasciciele nie uzyskali rowniez zadnych
                      odszkodowan. Siedzisz niby w tych Niemczech i nie wiesz takich PODSTAWOWYCH
                      faktow ? Moze ty nie znasz niemieckiego i czytujesz tylko polskie gazety ?
                      spojrz np. tam: www.zeit.de/2004/06/01__leit_1_06_2f04

                      Dlatego zanim zaczniesz nam tu dawac nastepne dobre rady upewnij sie, ze wiesz
                      co mowisz.
                      I tak na koniec, moja ostatnia niemiecka gosposie wywalilem na zbity pysk, raz
                      byla brzydka jak ciemna noc, dwa byla tak glupia, ze moja cierpliwosc
                      wyczerpala sie. Teraz mam polska gosposie i jestem zadowolony.

                      Pozdr.
                      Teuton
                      • Gość: Fangorn nie lubie rozmawiac z pieniaczami, IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.10.04, 11:27
                        ktorzy glupio zmyslaja - ale zmusze sie po raz ostatni. cytuje:

                        > I tak na koniec, moja ostatnia niemiecka gosposie wywalilem na zbity pysk, raz
                        > byla brzydka jak ciemna noc, dwa byla tak glupia, ze moja cierpliwosc
                        > wyczerpala sie. Teraz mam polska gosposie i jestem zadowolony.

                        w nocy ja do pracy przyjmowales i po pijanemu? hej, jak juz zmyslasz, to
                        przynajmniej inteligentnie ;-)

                        TY z pewnoscia nie potrzebujesz zadnych rad, bo wiesz przynajmniej wiecej
                        od tej domniemanej niem. gosposi, hehehe ...

                        wiec dla innych wyjasniam, ze w wymienionym przez "Teuton'a" artykule
                        nie chodzi o mienie zagarniete przez byly rezim NRD.

                        >Majatki prywatne znacjonalizowane przez rzad NRD po zjednoczeniu NIE ZOSTALY
                        >zwrocone pierwotnym wlascicielom przez rzad BRD. Byli wlasciciele nie uzyskali
                        >rowniez zadnych odszkodowan.
                        Mienie to powtarzam, zprywatyzowano i zwrocono. Tym zajmowala sie specjalnie do
                        tych celow utworzona (i w miedzyczasie rozwiazana) TREUHANDGESELLSCHAFT.

                        W artykule opisana jest b. specyficzna (wrecz polityczna) problematyka
                        mienia zagarnietego przez byly ZSRR (m.in. teren bylych baz wojskowych).
                        Artykul zwraca uwage, ze dokonanao bledow, ktore granicza z manipulacja
                        polityczna z tym wynikiem, ze wlasciciele do dzisiaj nie odzyskali ich
                        wlasnosci.

                        >Siedzisz niby w tych Niemczech i nie wiesz takich PODSTAWOWYCH faktow ?
                        > Moze ty nie znasz niemieckiego i czytujesz tylko polskie gazety ?

                        mylisz sie i zmyslasz pieniacko, podobnie zreszta jak z ta "niem. gosposia".
                        Podstawowym i znanym faktem jest dzialalnosc "TREUHANDGESELLSCHAFT", artykul
                        ktory przypuszczalnie przez przypadek znalazles, opisuje specyficzna czesc
                        nierozwiazanych problemow, o ktorych nawet w niemczech niewiele sie pisze i
                        mowi.

                        chcesz sie ze mna zmierzyc znajomoscia niemieckiego? zapraszam:

                        Worüber möchten wir uns unterhalten? Vielleicht fangen wir erstmal
                        mit der (natürlich freierfundenen) Geschichte an, wie Du Deine
                        deutsche Haushälterin angestellt hast, die Geschichte eines
                        "Möchtegerne Gutsherrn von und zu Teuton" ... tztztz

                        Hochachtungsvoll, Fangorn Baumbart
                        • Gość: Teuton Fangorn pieniaczu IP: *.gdynia.mm.pl 07.10.04, 22:55
                          ty chyba rzeczywiscie mieszkasz gleboko w lesie jak moglby wskazywac nick,
                          ktorego tu uzywasz. Przykro mi ale wychodzi na to, ze nie masz zielonego
                          pojecia na temat reprywatyzacji na terenach bylego NRD - innymi slowy
                          wykazujesz sie kompletna ignorancja w tej dziedzinie.
                          Wiec po kolei:
                          przy okazji zjednoczenia Niemiec zalozono, iz mienie znacjonalizowane po
                          zakonczeniu wojny ale przed powstaniem NRD (1945-1949) nie podlega
                          reprywatyzacji. Wylaczenie to nie jest jakims drobiazgiem jak to probujesz
                          przedstawiac - w tym okresie znacjonalizowano np. przeszlo 70% zakladow
                          przemyslowych jakie znajdowaly sie na terenie przyszlego NRD. Dodatkowo po
                          zjednoczeniu przyjeto rowniez, iz jesli przy okazji nacjonalizacji po 1949
                          wlasciciel otrzymal od rzadu NRD choc minimalna rekompensate - NIE MA prawa
                          ubiegac sie o zwrot wlasnosci. Takich kruczkow bylo znacznie wiecej - co w
                          praktyce ZNACZACO ograniczylo przedmiot roszczen reprywatyzacyjnych - w
                          praktyce mozna powiedziec, ze ta twoja wielka (hahaha) reprywatyzacja miala
                          charakter symboliczny - rownie dobrze tak jak napisalem mozna zalozyc, ze
                          wlasciwie jej wcale nie bylo.
                          Dodatkowo nie masz zielonego pojecia rowniez o tym czym zajmowal sie
                          Treuhandanstalt - dzialnosc zwiazana ze zwrotem wlasnosci miala w jego
                          przypadku charakter symboliczny, podstawowym zadaniem Treuhandanstalt byla
                          PRYWATYZACJA majatku panstwowego bylego NRD. Mam nadzieje, ze potrafisz
                          rozroznic znaczenie tych dwoch pojec REPRYWATYZACJA/PRYWATYZACJA?
                          Apropos gosposi - nie bylem pijany - mialem naiwne wyobrazenie o niemieckiej
                          solidnosci - ale koniec koncow solidnie sie rozczarowalem.
                          Pozdr.
                          Teuton
                          PS. Nie rob nam wstydu w tych Niemczech, w koncu skads sie biora te
                          stereotypowe negatywne wyobrazenia na temat Polakow......
                          • Gość: Fangorn rozmowa w piaskownicy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.10.04, 08:18
                            typowa dla ludzi w mlodym wieku oprocz bogatej fantazji jest
                            "przekomarzanie" w stylu:

                            "to ty jestes pieniacz a poza tym nie masz zielonego pojecia,
                            ecz, ecz, ele mele dudki ..."

                            gratuluje mu jednego. poprawnie napisal nazwe instytucji "Treuhandanstalt".
                            niepoprawnej nazwy uzyl Fangorn - "Treuhandgesellschaft" - dziekuje za
                            korekture.

                            > Dodatkowo nie masz zielonego pojecia rowniez o tym czym zajmowal sie
                            > Treuhandanstalt - dzialnosc zwiazana ze zwrotem wlasnosci miala w jego
                            > przypadku charakter symboliczny
                            teuton poza tym uporczywie zmysla, wiec polecam nastepujacy dossier:
                            www.spiegel.de/archiv/dossiers/0,1518,293879,00.htmlTREUHAND
                            Ein Land im Sonderangebot
                            Als Plattmacher war die Treuhand im Osten verschrien und als Handlanger des
                            westdeutschen Kapitals. Doch gab es zur Arbeit der Privatisierungsbehörde
                            überhaupt eine ernsthafte Alternative?

                            Kostztuje 2€, no ale mysle, ze skoro stac go na gosposie, to suma
                            nie bedzie problemem dla "jegomosci" ... tztztz

                            > przy okazji zjednoczenia Niemiec zalozono, iz mienie znacjonalizowane po
                            > zakonczeniu wojny ale przed powstaniem NRD (1945-1949) nie podlega
                            > reprywatyzacji.
                            ... i probuje znowu "naciagac majtki na dupe slonia".
                            powtarzam, chodzi tu o mienie zagarniete przez ZSRR i nie jest to podstawowa
                            problematyka tematu. znalazles temat specyficzny i cieszysz sie jak dziecko,
                            ktore mysli, ze zajelo 1. miejsce w konkursie na wiedze.

                            >[..] to nie jest jakims drobiazgiem jak to probujesz przedstawiac [..]
                            mylisz sie, nie stwierdzilem, ze to "drobiazg", tylko czesc nierozwiazanego
                            problemu, o ktorym w niem. massmediach niewiele sie pisze i mowi.
                            Zaprzeczam kategorycznie, ze jest to "PODSTAWOWOWE POJECIE", jak on "teuton"
                            pisze.

                            > Apropos gosposi - nie bylem pijany - mialem naiwne wyobrazenie o niemieckiej
                            > solidnosci - ale koniec koncow solidnie sie rozczarowalem.
                            mhmhm, byla prawdopodobnie "niema" i zamaskowana, bo nie mozna bylo
                            z nia ani porozmawiac ani zobaczyc, ze (cytuje) "byla glupia i brzydka
                            jak noc". Oj niech on sie lepiej zastanowi, czy przypadkiem jakis sprytny
                            przebrany arab nie wkrecil mu sie na "jego teutona folwark" ... hehehe

                            > PS. Nie rob nam wstydu w tych Niemczech, w koncu skads sie biora te
                            > stereotypowe negatywne wyobrazenia na temat Polakow......
                            Oho, robie postepy u teutona z "volksdeutscha" zrobilem sie "wasz".
                            A co, teuton to tez "volksdeutsch"? hehehe

                            A tak na serio, zycze ci, zebys byl takim Polakiem i Polske tak reprezentowal,
                            jak ja to robie. W moim niemieckim otoczeniu Polakow nie tylko sie szanuje ale
                            uwielbia ...

                            ps
                            juz prawie mialem nadzieje, ze on skleci choc 2 zdania po niemiecku.
                            nie szkodzi - "menschenkenntnis" fangorna (pasterza lesnego) nie zawodzi ...
                            • Gość: Teuton podsumowanie IP: *.gdynia.mm.pl 09.10.04, 21:49
                              Fangorn czlowieku z lasu, nadszedl czas na podsumowanie tej naszej przydlugiej
                              dyskusji:
                              1. kilkukrotnie dales pokaz ignorancji - poczynajac od Treuhandanstalt
                              2. co do reprywatyzacji - tez nie jest tak idealnie jak piszesz -
                              reprywatyzacja NRD miala BARDZO OGRANICZONY charakter - wieksza czesc z tego co
                              reprywatyzowano dotyczylo majatku zagarnietego przez nazistow czyli lata 1933-
                              45. Natomiast z tego co zgarneli czerwoni oddano niewiele. Poczytaj sobie tego
                              swojego Spiegla, chociaz sugerowalbym abys siegnal po powazniejsze tytuly.
                              3. Rozbawiles mnie sugerujac Der Spiegel jako zrodlo wiarygodnej informacji (
                              ot chocby przypomne publikacje rzekomych pamietnikow fuhrer'a)
                              4. Co do wypowiedzi w jezyku niemieckim - nie zapominaj, ze jest to polskie
                              forum dyskusyjne i publikowanie tekstow we wrazym jezyku jest najzwyczajniej w
                              zlym tonie.
                              5. Sadzac po twojej wypowiedzi o 'uwielbieniu jakim otaczaja ciebie Niemcy' -
                              pewnie pracujesz w agencji towarzyskiej. Czy Fangorn jest kobieta ?

                              Pozdrawiam
                              Teuton
                              • Gość: Fangorn zenujace ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.10.04, 14:34
                                nie dosc ze zmyslasz, przedrzezniasz i zapluwasz sie wyzwiskami
                                to jeszcze zenujaco PAPUGUJESZ za "Niemcem" jego "PODSUMOWANIE" ...

                                nie majac juz zadnych argumentow (pkt1, pkt2) wspierasz
                                sie typowa mlodociana impertynencja i infantylnymi wnioskami, np:
                                > 5. Sadzac po twojej wypowiedzi o 'uwielbieniu jakim otaczaja ciebie Niemcy' -
                                > pewnie pracujesz w agencji towarzyskiej. Czy Fangorn jest kobieta ?

                                Poza tym dalej i uporczywie zmyslasz:
                                > 3. Rozbawiles mnie sugerujac Der Spiegel jako zrodlo wiarygodnej informacji (
                                > ot chocby przypomne publikacje rzekomych pamietnikow fuhrer'a)
                                no to bilans sie wyrownuje, bo ty bawisz mnie od poczatku ;-)

                                usiac wiec dziecino i posluchaj Fangorn'a: mam dla ciebie jeszcze jedna
                                PRAWDZIWA (nieco skrocona) historie: bylo to w roku 1983 ... Konrad Kujau,
                                drobny falszez, wpadl na szalenczy pomysl i podrobil pamietniki Hitlera.
                                ofiara "STERN" (nie "Spiegel") stwierdza autentycznosc dokumentow i placi
                                ponad 9 Mio. DM za 60 kiepsko zfalszowane pamietniki. zaczyna je
                                publikowac. Po 10 dniach fachowcy (historycy) odkrywaja jednak szwindel, po
                                czym "STERN" awansuje jako najwiekszy niemieckojezyczny tygodnik na
                                "Lachnummer der Nation" (Posmiewisko Narodu) z czym do dzisiaj walczy ...

                                Falszerza "Konrad Kujau" i jego wspolnika skazano na 4,5 wiezienia. Kujau
                                zmarl w 2000 roku na raka majac 62 lata. Koniec historii.

                                > 4. Co do wypowiedzi w jezyku niemieckim - nie zapominaj, ze jest to polskie
                                > forum dyskusyjne i publikowanie tekstow we wrazym jezyku jest najzwyczajniej w
                                > zlym tonie.
                                oj mlody czlowieku, skoro piszesz o "ZLYM TONIE", to tym razem wiesz o czym:
                                przeczytaj swoje posty i zobaczysz konsekwentny "ZLY TON" ...

                                umocnilem sie w pogladzie, ze niestety od poczatku zmyslasz a twoja
                                znajomosc jezyka niemieckiego dorownuje najwyrazniej twojej ogladzie
                                i wiedzy o niemcach: nie szkodzi, sa inne kraje, obyczaje i tematy,
                                do ktorych pasujesz tak, jak sie tu popisales. proponuje kraje i tematy
                                wschodnie: np. bialorus i ukraina ...

                                Pozdr. Fangorn

                                • Gość: Teuton nie naciagaj majtek na dupe slonia .... IP: *.gdynia.mm.pl 11.10.04, 20:06
                                  > nie dosc ze zmyslasz, przedrzezniasz i zapluwasz sie wyzwiskami
                                  > to jeszcze zenujaco PAPUGUJESZ za "Niemcem" jego "PODSUMOWANIE" ...
                                  przyznaje sie do przedrzezniania. ze swojej strony pragne zauwazyc, ze chyba
                                  zbyt dlugo siedzisz w tych niemczech - stad twoj typowo niemieckie drewniane
                                  poczucie humoru.... (wlaczajac w to niemiecka historyjke)
                                  co do Spiegla, uderzam sie w piersi - rzeczywiscie napisalem NIEPRAWDE. Moja
                                  wina.
                                  Nie zmienia to jednak faktu, ze twoja wiedza na temat reprywatyzacji mienia z
                                  NRD jest powiedzmy to delikatnie - niepelna. Nie bede tu uzywal okreslen takich
                                  jak "naciaga majtki na dupe slonia" ale sprobuje byc bardziej konstruktywny:
                                  Niemcy pod naciskiem m.in. ZSRR przyjeli formule, ze spraw majatkowych z okresu
                                  1944-1949 NIE RUSZAJA - dotyczy to wszelkich konfiskat/nacjonalizacji z tamtego
                                  okresu - mienie to stalo sie pozniej fundamentem gospodarki NRD. Pozniejsze
                                  nacjonalizacje dokonane w NRD (po 1949) dotyczyly juz mienia o znaczaco
                                  mniejszej wartosci i rozmiarze.
                                  Odnoszac to do spraw polskich - nie widze ZADNEGO powodu dla, ktorego panstwo
                                  polskie mialoby zwracac jakiekolwiek majatki Niemcom wysiedlonych z Polski w
                                  okresie bezposrednio po wojnie. Co innego majatki skonfiskowane wyjezdzajacym
                                  do BRD w latach 70/80.

                                  Na koniec, ciekawi mnie ten twoj paternalistyczny ton wypowiedzi, naprawde
                                  jestes tak
                                  i stary ?

                                  pozdr.
                                  Teuton
                                  PS. co do agencji towarzyskiej - przepraszam, troche sie zagalopowalem w moim
                                  zapale polemicznym.
          • Gość: jack Re: Ignorancja oświeconych IP: *.proxy.aol.com 04.10.04, 15:43
            Niech siee pan piotrus nie podnieca i spojrzy na rzetelna ocene sytuacji,
            sygnalizowana juz od lat:
            www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/europa_443.html
            I tak wlasnie sprawa wyglada.
            Grupa polskich lpr-ackich i PiS-owskich politykow-psychopatow manipuluje ludzmi
            tu ludzmi od lat.
            Sa wsrod nich i rzekomi prof.prof. prawa-znajacy miedzynarodowe uklady i
            traktaty z udzialem Polski, miedzynarodowe prawo- w istocie jednak klamcy i
            podzegacze.
            Prosze pana, po 60latach od konca wojny, 15 latach demokracji wyciagac sprawe
            reparacji wojennych, gdzie wszystko jest juz umowami zalatwione JEDNOZNACZNIE i
            DEFINITYWNIE to juz nie pieniactwo to PARANOJA.
            • Gość: Czarny Piotruś Re: Ignorancja oświeconych IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.10.04, 18:22
              Ja się tam, Panie kolego, nie podniecam, niech Pan z takimi retorycznymi
              sztuczkami uważa, bo to dziecinada. Piszę po prostu co myślę, zupełnie na
              spokojnie. Apeluję też o zrozumienie pewnego faktu (zrozumienie to jest ogólnie
              rzadko w Polsce spotykane). Nie w każdej sprawie istnieją dwie strony barykady
              oraz jasny podział ne białych i czarnych, oświeconych i zakłamanych, patriotów
              i zdrajców. Ja nie twierdzę, że PiS nie manipuluje (napisałem coś wręcz
              przeciwnego), ja twierdzę tylko, że Pan Kalicki przesadził. To, że nasi
              politycy to w znakomitej mierze kretyni jest dla mnie poza dyskusją. Sprawa
              zaszłości polsko-niemieckich poza dyskusją nie jest. I nie zamknie się ich
              stwierdzeniami w stylu Pana Kalickiego. Podżegaczy natomiast mamy niestety po
              obu stronach. Paranoja polskich oszołomów wynika z pewnych kłopotliwych ruchów
              po stronie niemieckiej i niemrawych reakcji niemieckiego rządu na owe ruchy.
              Trochę krytyki Niemcom z pewnością nie zaszkodzi i nie sprawiajmy wrażenia, że
              każdy kto taką krytykę uprawia, jest od razu "podżegaczem" i ideologicznym
              spadkobiercą Gomółki. To jest prymitywna manipulacja i dziwi mnie to, że wielu
              ludzi tego nie dostrzega.
    • Gość: koozmin Re: Komentarz: Ręce opadają IP: 5.2.* / *.chello.pl 04.10.04, 01:02
      siker - a kto Ci daje prawo mówić, że "nam-Polakom" ręce opadają? Twój intelekt
      musiał podjąć szokująco niebywały wysiłek, żeby dojść do wniosku, że "Kalicki
      tym artykułem kala własne gniazdo". Myśl sobie co chcesz, Twoja sprawa, ale
      wara Ci od przywłaszczania sobie i Tobie podobnym słowa "Polacy". Po prostu
      łapy precz. Ja też jestem Polakiem, a przez takich jak Ty coraz częściej muszę
      się tego wstydzić.
      • Gość: Fangorn podobnie sie ma z "opinia" malucha ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.10.04, 01:56
        prosze zeby "maly" opiniowal tylko za siebie!

        tak jak partia "PIS" niech mowi tylko za siebie.
        nota bene PIS kojarzyl mi zawsze z czyms
        nieprzyjemnym, bo po niem. "PISse" oznacza "szczyny",
        brrrr ... no i prosze nasikali niemcom na buty ...
        przypuszam jednak, ze niemcy zachowaja sie "cool" i
        nie sprowokuje ich "kaczka" do otwarcia rozporka lub
        sciagniecia gaci ...

        • Gość: Andrzej Po niem. "PISse" oznacza "szczyny IP: *.140.88.213.host.tele1europe.se 04.10.04, 09:10
          Fangorn masz racje ten Pisse to faktycznie szczyny cholerni prowokatorzy
        • Gość: Teuton Re: podobnie sie ma z "opinia" malucha ... IP: *.gdynia.mm.pl 05.10.04, 00:07
          Fargorn 60 lat temu bylbys pewnie volksdeutsch'em i donosicielem......
          PiS skika im na buty a ty im wlazisz w tylek bez wazeliny. Nie musza sciagac
          gaci dla PiS'u bo maja juz ciebie - ty ich zadowolisz w dowolny sposob jaki
          tylko sobie wybiora.....
          • Gość: Fangorn "bylbys nie bylbys" ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.10.04, 09:15
            momencik policze: przed 60 laty byl 1944, OK. wyjasniam, ze
            do 5. kolumny polskiej szlachty raczej nie przyjmowano ...
            ale za to do AK - i tam tez walczylismy.

            poza tym nie ma takiej niemieckiej dupy, do ktorej zmiescilby
            sie "Fangorn" - to taka przenosnia ale przy okazji polecam
            lekture J.R.R.Tolkien'a no i tak wogole troche wiecej wiedzy ;-)

            Pozdr. Fangorn
        • Gość: lancet DOJCZ-JANCZARZY spuszczani z lancucha.. IP: *.telia.com 05.10.04, 05:50
          podobnie sie ma z "opinia" malucha ...
          Przeczytaj komentowany artykuł »
          Autor: Gość: Fangorn IP: *.dip0.t-ipconnect.de
          Data: 04.10.2004 01:56 + dodaj do ulubionych wątków

          + odpowiedz na list

          --------------------------------------------------------------------------------
          prosze zeby "maly" opiniowal tylko za siebie!

          tak jak partia "PIS" niech mowi tylko za siebie.
          nota bene PIS kojarzyl mi zawsze z czyms
          nieprzyjemnym, bo po niem. "PISse" oznacza "szczyny", brrrr ... no i prosze
          nasikali niemcom na buty ...
          przypuszam jednak, ze niemcy zachowaja sie "cool" i nie sprowokuje ich "kaczka"
          do otwarcia rozporka lub sciagniecia gaci ...
          ----------------------------------------------------------------------

          - No prosze.. potwierdza sie to, co napisalem w poscie nizej, o Herr KALICKIM,
          ktoremu Szwab pozwolil opuscic rece.. - Kolejny polskojezyczny kundelek jest
          swiecie przekonany iz wobec Panow kundelka("Fangorna"), nalezy byc potulnym..
          sluzalczym.. i laszac sie do ich nog, przymilnie(jak kundelek "Fangorn") i z
          zapalem wymachiwac ogonkiem, majac nadzieje iz Herr Wladca, przynajmniej nie
          kopnie w slabizne, jesli nie poklepie w nagrode.. A juz bron Boze - w/g
          kundelka "Fangorna" - nie wolno Panow Niemcow obszczekiwac i draznic, gdyz
          nawet jesli Herr Niemiec nie rozepnie rozporka lub nie spusci gaci, to
          kundelek "Fangorn" natychmiast stanie w obronie czci swoich Panow i przegryzie
          gardziel niepokornemu i glupiemu Polakowi..

          A wystarczy "przeleciec sie" po "forach", by przekonac sie ze tych
          volksdojczowskich kundli-ujadaczy jest wrecz zatrzesienie.. calkiem pokazna
          sfora. A z niemieckiego lancucha, ciagle spuszczane sa kolejne kundle..

          lancet


          • Gość: Fangorn a pies ci morde lizal ;-) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.10.04, 09:01
            to cytat z "wojciecha pokory" - ale przypuszczam, ze kpiny
            wzgl. aluzji nie zrozumiesz, wiec wiecej czasu ci na "oswiecenie
            nie poswiece" ...

            Pozdr, Fangorn
    • Gość: Berlinczyk Re: Komentarz: Ręce opadają IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.10.04, 09:17
      trafione w dzeisaitke Panie Kalicki, mam tylko nadzieje, ze Panskie poglady
      podzeilaja nasi rodacy. nie dajmy sie porwac demagogii i choremu populizmowi
    • Gość: bartekz1 Re: Komentarz: Ręce opadają IP: *.devs.futuro.pl 04.10.04, 09:18
      To prawda, co pisze Kalicki. Tyle tylko, że jest jedno "ale". To nie Polacy
      rozpoczęli tą rywalizację na oskarżenia. To nie Polacy pierwsi zażądali
      odszkodowań. Oczywiście należy współpracować z Niemcami, nie ma mowy o żadnej
      zemście, Kamiński się zagalopował (zresztą pewnie nieprzypadkowo), ale mogę
      zrozmieć ludzi, do których to trafia. Nastroje opadną, jeśli przekonają się, że
      ludzie w rodzaju Rudiego Pawelki nie mają żadnych ale to żadnych szans na
      wygranie procesów o odszkodowania. W przeciwnym wypadku to Kamiński będzie miał
      rację, a nie Kalicki.
      • Gość: Fangorn Re: Komentarz: Ręce opadają IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.10.04, 09:45
        zauwaz, ze roszczenia niemcow o zwrot lub odszkodowania
        sa zupelnie prywatnej natury: zob. np.
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2321116.html
        zadna partia niem. tej dzialalnosci nie popiera ...
        a czy rzeczywiscie dojdzie do odszkodowan, zadecyduja przeciez
        sami polacy (czyt. polskie sady) ;-)

        polskie partie populistyczne jak "PIS" czepiaja sie oczywiscie
        tego tematu i na fali (zrozumialych) emocji zdobywaja glosy
        wzgl. wyborcow ... jest to jednak nieco szkodliwe dla polsko-niem.
        normalizacji i wspolpracy - nie sadzisz?

        Pozdr. Fangorn
    • Gość: oz Re: Komentarz: Ręce opadają IP: *.avenel01.nj.comcast.net 04.10.04, 09:19
      a co wyborcza może mieć do powiedzenia w tej sprawie. przecież to nie żydowska
      tylko nasza polska sprawa.
    • Gość: Jola Re: Komentarz: Ręce opadają IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.04, 10:50
      To straszne. PiS ma prymitywne metody pozyskiwania wyborcow, dziala jak Lepper.
      Nie ma juz partii, na ktora mozna glosowac. Ufalam PiS, ale po wystepie
      Kaminskiego, to koniec. Naprawde rece opadaja. Zero kultury politycznej,
      budowanie kapitalu politycznego na ludzkim strachu, budzenie nienawisci, po to,
      zeby wygrac wybory. Co za ohyda!!! Ludzie, nie dajmy sie manipulowac.
    • Gość: ktos Re: Komentarz: Ręce opadają IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.04, 10:51
      Panie Kalicki, dziekuje za ten komentarz. Jakis glos rozsadku.
    • Gość: Czarny Piotruś Panie Kalicki, nie przesadzaj Pan IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.10.04, 12:33
      Charakterystyczna, dość prymitywna sztuczka - oskarżając o demogogię, demagogią
      się Pan posługuje ("myśl polityczna Gomułki" i tym podobne bzdety). Oczywiście
      politycy PiS nieco się zapędzają, ale nie przesadzajmy. Samobiczowanie i
      opłakiwanie interesów kręconych z Niemcami (obrażą się na nas bidulki i kasa w
      plecy) nie jest wcale postawą bardziej szlachetną, niż postawa ludzi z PiS-u.
      Wiele z tego co mówią jest niestety prawdą. Pewnie, że nadmuchują te elementy
      dla potrzeb politycznych, co jest ryzykowne i moim zdaniem nie do końca
      przemyślane. Z drugiej strony nie ustawiajmy się na pozycji skruszonych
      Polaczków, pragnących przeprosić wielki naród niemiecki za niezręczności
      naszych "dziedziców myśli Gomułki" i "oszołomów". Interesy to nie wszystko,
      odrobinka godności nam nie zaszkodzi. Klimat w Niemczech rzeczywiście robi się
      nieciekawy. Niestety wątpię, że Niemcy pozbawione poczucia winy nadal będą
      bezpieczne dla sąsiadów i "cywilizowane". Cywilizowani to oni już byli przed
      wojną. Najbardziej cywilizowany naród Europy. Więcej umiarkowania Panu życzę,
      Panie redaktorze.
      • Gość: Fangorn troche innymi slowami wyraziles to, IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.10.04, 13:10
        o czym napisal p. kalicki ;-)

        >Wiele z tego co mówią jest niestety prawdą ...
        co jest prawda? podaj przyklad.

        > Z drugiej strony nie ustawiajmy się na pozycji skruszonych
        > Polaczków, pragnących przeprosić wielki naród niemiecki za niezręczności
        > naszych "dziedziców myśli Gomułki" i "oszołomów".
        to wylacznie twoja osobista interpretacja (kompleksy?). ja nie stoje
        "skruszony", p. kalicki i wiekszosc w tej dyskusji tez nie ...
        wiec do kogo twoj apel?

        > Klimat w Niemczech rzeczywiście robi się nieciekawy. Niestety wątpię,
        > że Niemcy pozbawione poczucia winy nadal będą bezpieczne dla sąsiadów i
        > "cywilizowane".
        to tez tylko twoje odczucia i watpliwosci na odleglosc, bo ja zyjac od
        b. dawna w niemczech (jako polak) tego nie odczuwam. poczucie winy i
        odpowiedzialnosc podkreslaja wszyscy czolowi niem. politycy na czele z
        kanclerzem. rzadowi niemieckemu zalezy jak najbardziej na dobrosasiedzkich
        stosunkach z polska - mam jedank obawy, czy jakikolwiek rozumny europejczyk
        moze dogadac sie z liderami lpr'u, pis'a i samoobrony - bo zadne pozytywne
        sygnalu z europy do nich na razie nie docieraja ...

        Pozdr. Fangorn

        ps
        obecne problemy w niemczech sa zupelnie innej natury i nie maja absolutnie
        nic wspolnego z zapedami III Rzeszy ;-)

        • Gość: Czarny Piotruś Re: troche innymi slowami wyraziles to, IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.10.04, 13:43
          >Wiele z tego co mówią jest niestety prawdą ...
          > co jest prawda? podaj przyklad.

          To na przykład, że bezczelnością i szczytem braku wyczucia są głosy niemieckie
          żądające odszkodowań za krzywdy zadane im przez Polaków. To, że zdecydowanie
          mało taktowne są również wypowiedzi w stylu "Polska jest ekonomicznym karłem, a
          chce znaczyć w Europie tyle co Niemcy." To, że Niemcy nie naprawią Polski, ani
          nie zrobi tego Unia Europejska. To, że "to zwykli Niemcy niszczyli Polskę, a
          nie jacyś mityczni naziści". To, że Niemcy ponoszą współodpowiedzialność za
          utratę przez Polski niepodległości i za dekady syfiastego PRL.
          Co do kompleksów. To prawda, że jesteśmy mocno zakompleksieni, ale znowu: nie
          przesadzajmy. Potrzeba zachowania elementarnej godności akurat nie jest godna
          potępienia. Co do tekstu Pana Kalickiego - owszem, dostrzegam tu takie
          implicite przepraszanie niemieckich przyjaciół za gorącogłowych,
          nacjonalistycznych, zaściankowych i jakże mało europejskich Polaczków, którym
          jaśnie oświecony Pan redaktor wskazuje właściwe miejsce, odwołując się jakże
          błyskotliwie i elegancko do Gomułki. Mój apel skierowany jest zarówno do Pana
          Kalickiego, jak i do ludzi Twojego pokroju (o demagogach z PiSu mam własne,
          niezbyt pochlebne zdanie). Nie każda krytyka Niemców i Niemiec jest zaraz
          przejawem zakompleksienia i kretynizmu. Nie przesadzajmy z tą postępowością.
          To, że żyjesz w Niemczech absolutnie nie świadczy o tym, że twoje spojrzenie
          jest bardziej obiektywne. Twoja perspektywa jest równiez zniekształcona, tyle
          że inaczej. Uważam po prostu, że niemieckie poczucie winy dobrze robi
          niemieckim sąsiadom. Kiedy wygaśnie... cóż... może być różnie, bardzo różnie.
          Oczywiście wygaśnie prędzej czy później - moim zdaniem jest ono coraz bardziej
          rytualne i formalne - trudno się temu oczywiście dziwić, bo jak długo można
          oczekiwać od wielkiego narodu, że będzie posypywał głowę popiołem, to nie jest
          zgodne z ludzką naturą. Ale cieszyć się z tego nie ma powodu.
          Na koniec - nie twierdzę przecież, że istnieje bezpośrednia analogia
          współczesnych problemów niemieckich i tych z okresu międzywojnia. Niemniej nie
          przegłaskujmy Niemców ich i nie przesadzajmy z samokrytyką. Więcej umiaru
          poproszę. Ta sytuacja nie jest czarno-biała (ciemnogrodzkie oszołomstwo z PiSu
          kontra oświeceni Europejczycy, zwolennicy pojednania i przyjaźni).
          • Gość: Fangorn no to po kolei ;-) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.10.04, 16:06
            > To na przykład, że bezczelnością i szczytem braku wyczucia są głosy niemieckie
            > żądające odszkodowań za krzywdy zadane im przez Polaków.
            to sa wylacznie glosy prywatne, podobne glosy czytuje sie tez w forum
            np. "lepper jest burakiem", "michnik klamie" etc.
            wszystko w ramach istniejacych praw: tu w forum "wolnosci slowa" a tam "prawa
            wlasnosci" - te glosy nie maja jednak zadnego intytucjonalnego i politycznego
            poparcia. poza tym powtarzasz za populistami, piszac "za krzywdy zadane im
            przez Polaków" - chca zwrotu ich wlasnosci a nie odszkodowan "za zadane im
            krzywdy" (juz samo stwierdzenie "zadane krzywdy" czyta sie jak "wiezienie
            i tortury"), polecam np. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2321116.html

            >To, że zdecydowanie mało taktowne są również wypowiedzi w stylu "Polska jest
            >ekonomicznym karłem, a chce znaczyć w Europie tyle co Niemcy."
            prosze o podanie chociazby jednego zrodla takiej wypowiedzi.

            a z drugiej strony, skoro mowimy o prywatnych pogladach obywateli
            obu panstw, jak ocenilbys taktownosc niektorych wypowiedzi w forum?

            >To, że "to zwykli Niemcy niszczyli Polskę, a nie jacyś mityczni naziści".
            hmmm, ale raczej nie z wlasnej inicjatywy ... znajac z teorii hierarchie
            wojska, to tam raczej odbywa sie wszystko na rozkaz - od samej gory do
            samego dolu ... no ale moze sie myle?

            >To, że Niemcy ponoszą współodpowiedzialność za utratę przez Polski
            >niepodległości i za dekady syfiastego PRL.
            nie wiem, czy sledziles wizyte kanclerza Schröder'a i prezydenta
            Köhler'a, ale oni m.in. podkreslili, ze Niemcy jak najbardziej ponosza
            odpowiedzialnosc za czyny III Rzeszy.

            > Co do kompleksów. To prawda, że jesteśmy mocno zakompleksieni, ale znowu: nie
            > przesadzajmy. Potrzeba zachowania elementarnej godności akurat nie jest godna
            > potępienia. Co do tekstu Pana Kalickiego - owszem, dostrzegam tu takie
            > implicite przepraszanie niemieckich przyjaciół za gorącogłowych,
            > nacjonalistycznych, zaściankowych i jakże mało europejskich Polaczków, którym
            > jaśnie oświecony Pan redaktor wskazuje właściwe miejsce, odwołując się jakże
            > błyskotliwie i elegancko do Gomułki. Mój apel skierowany jest zarówno do Pana
            > Kalickiego, jak i do ludzi Twojego pokroju
            apel "o nieprzesadzanie" to jak haslo "dzieci, prosze pijcie mniej alkoholu"?

            >Nie każda krytyka Niemców i Niemiec jest zaraz przejawem zakompleksienia i
            >kretynizmu.
            Jaka znowu krytyka? Masz na mysli ta glupia propagande i niepasujacy
            cytat z "Roty" z poczatku XX wieku? Konstruktywna krytyka tak, bo
            jest dzwignia postepu a PIS dal popis zakompleksionego wstecznictwa.

            > To, że żyjesz w Niemczech absolutnie nie świadczy o tym, że twoje spojrzenie
            > jest bardziej obiektywne. Twoja perspektywa jest równiez zniekształcona, tyle
            > że inaczej.
            tak, masz racje - znieksztalcona przede wszystkim w kierunku polski. moje
            informacje na temat polski pochodza tylko z prasy. informacje o niemcach
            natomiast moge porownywac z rzeczywistoscia, dlatego moge cie zapewnic, ze
            niemcy nie szykuja sie do nastepnej napasci na polske ... ;-)

            > Niemniej nie przegłaskujmy Niemców ich i nie przesadzajmy z samokrytyką.
            > Więcej umiaru poproszę. Ta sytuacja nie jest czarno-biała (ciemnogrodzkie
            > oszołomstwo z PiSu kontra oświeceni Europejczycy, zwolennicy pojednania i
            > przyjaźni).
            masz racje. ja proponuje pojsc jeszcze dalej. skonczmy z samokrytyka i
            poczujmy sie rownymi partnerami (co ja juz np. od b. dawna praktykuje).
            nie zajmujmy sie ciagle tragiczna (przegrana) historia a obiecujaca
            przyszloscia.

            Pozdr. Fangorn
            • Gość: Czarny Piotruś Re: no to po kolei ;-) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.10.04, 18:40
              > To na przykład, że bezczelnością i szczytem braku wyczucia są głosy niemi
              > eckie
              > > żądające odszkodowań za krzywdy zadane im przez Polaków.
              > to sa wylacznie glosy prywatne, podobne glosy czytuje sie tez w forum
              > np. "lepper jest burakiem", "michnik klamie" etc.

              Niemniej takie głosy odbijają się szerokim echem w Polsce i rząd niemiecki
              powiniem bardziej jednoznacznie i szybciej reagować, zważywszy oczywiste
              zaszłości i usprawiedliwione przewrażliwienie Polaków na tym tle. Zupełnie mnie
              nie dziwi podejrzliwość wielu Polaków wywołana brakiem takich reakcji. Nie ma
              sensu zasłaniać się wolnością słowa - nikt jej nie neguje.

              >poza tym powtarzasz za populistami, piszac "za krzywdy zadane im
              > przez Polaków" - chca zwrotu ich wlasnosci a nie odszkodowan "za zadane im
              > krzywdy"

              Ależ pozbawienie ich własności przecież odbierane jest w kategoriach zadanej im
              krzywdy, więc proszę nie pisz, że papuguję populistów, bo w tym miejscu akurat
              PiSowcy mają rację. Niestety ten smutny niewątpliwie proces (pozbawienie ich
              własności) zachodził w pewnym bardzo określonym kontekście historycznym i
              udawanie, że tak nie było i teraz jak gdyby nigdy nic można dochodzić swoich
              praw w zakresie utraconej własności jest dość bezczelne i wywołuje zrozumiałe
              niepokoje.


              >To, że zdecydowanie mało taktowne są również wypowiedzi w stylu "Polska je
              > st
              > >ekonomicznym karłem, a chce znaczyć w Europie tyle co Niemcy."
              > prosze o podanie chociazby jednego zrodla takiej wypowiedzi.

              Poszukam chętnie, jeśli napiszesz wprost, że takich wypowiedzi w niemieckiej
              prasie nie ma. Będę miał silniejszą motywację do szukania, wykazując twoją
              zasadniczą pomyłkę.

              > a z drugiej strony, skoro mowimy o prywatnych pogladach obywateli
              > obu panstw, jak ocenilbys taktownosc niektorych wypowiedzi w forum?

              To z kolei jest argument demagogiczny z serii "A u was biją Murzynów."

              > >To, że "to zwykli Niemcy niszczyli Polskę, a nie jacyś mityczni naziści".
              > hmmm, ale raczej nie z wlasnej inicjatywy ... znajac z teorii hierarchie
              > wojska, to tam raczej odbywa sie wszystko na rozkaz - od samej gory do
              > samego dolu ... no ale moze sie myle?

              Działania wojska nie wzięly się znikąd, a dyktatura hitlerowska nie była
              wyalienowanym bytem działającym w próżni społecznej,jak dobrze wiesz. Nie
              sprowadzajmy agresji niemieckiej na Polskę do znanej teorii "Niemcy byli
              dobrzy, tylko wykonywali rozkazy", lub "Niemcy byli w porządku, tylko ten
              Hitler i jego SS to były świnie." Niestety to są teorie, w które nawet
              wykształceni Niemcy dziś nie wierzą. Nie ma powodu, żebyśmy my je kupowali,
              zwłaszcza, że są nieprawdziwe.

              >To, że Niemcy ponoszą współodpowiedzialność za utratę przez Polski
              > >niepodległości i za dekady syfiastego PRL.
              > nie wiem, czy sledziles wizyte kanclerza Schröder'a i prezydenta
              > Köhler'a, ale oni m.in. podkreslili, ze Niemcy jak najbardziej ponosza
              > odpowiedzialnosc za czyny III Rzeszy.

              Ale to przecież potwierdza moje stwierdzenie, że populiści z PiSu mają w wielu
              sprawach rację, skoro sami Niemcy się z tym zgadzają. Więc o co chodzi?

              > błyskotliwie i elegancko do Gomułki. Mój apel skierowany jest zarówno do
              > Pana
              > > Kalickiego, jak i do ludzi Twojego pokroju
              > apel "o nieprzesadzanie" to jak haslo "dzieci, prosze pijcie mniej alkoholu"?


              Mniej więcej, tyle że mniej protekcjonalny. Nie upijajmy się pojednaniem, ani
              nienawiścią. Nam potrzebna jest trzeźwa głowa.

              > >Nie każda krytyka Niemców i Niemiec jest zaraz przejawem zakompleksienia i
              >
              > >kretynizmu.
              > Jaka znowu krytyka? Masz na mysli ta glupia propagande i niepasujacy
              > cytat z "Roty" z poczatku XX wieku? Konstruktywna krytyka tak, bo
              > jest dzwignia postepu a PIS dal popis zakompleksionego wstecznictwa.

              Jak napisałem niestety w wielu sprawach mają rację. Chociaż oczywiście
              cynicznie i w złej (jak sądzę) wierze to wykorzystują.

              > moge cie zapewnic, ze
              > niemcy nie szykuja sie do nastepnej napasci na polske ... ;-)

              Tego bynajmniej nie twierdziłem. Nie róbmy z siebie nawzajem idiotów.


              > masz racje. ja proponuje pojsc jeszcze dalej. skonczmy z samokrytyka i
              > poczujmy sie rownymi partnerami (co ja juz np. od b. dawna praktykuje).
              > nie zajmujmy sie ciagle tragiczna (przegrana) historia a obiecujaca
              > przyszloscia.

              Przecież nikt (prawie) by się tym nie zajmował, gdyby Niemcy nie zdetonowali
              tych dyskusji. Psa z kulawą nogą by to nie obchodziło, gdyby nie hucpiarze z
              ekipy pani Steinbach.


              • Gość: Fangorn cmentarzysko zob, wyzej ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.10.04, 20:36
        • Gość: Niemiec Re: troche innymi slowami wyraziles to, IP: *.b.pppool.de 04.10.04, 23:50
          > Klimat w Niemczech rzeczywiście robi się nieciekawy. Niestety wątpię,
          > > że Niemcy pozbawione poczucia winy nadal będą bezpieczne dla sąsiadów i
          > > "cywilizowane".
          > to tez tylko twoje odczucia i watpliwosci na odleglosc, bo ja zyjac od
          > b. dawna w niemczech (jako polak) tego nie odczuwam. poczucie winy i
          > odpowiedzialnosc podkreslaja wszyscy czolowi niem. politycy na czele z
          > kanclerzem. rzadowi niemieckemu zalezy jak najbardziej na dobrosasiedzkich
          > stosunkach z polska - mam jedank obawy, czy jakikolwiek rozumny europejczyk
          > moze dogadac sie z liderami lpr'u, pis'a i samoobrony - bo zadne pozytywne
          > sygnalu z europy do nich na razie nie docieraja ...
          Byc moze Fangorn zyjesz w Niemczech od dawna ale zdaje sie, ze obracasz sie
          przede wszystkim w srodowisku Polakow. Przecietny Niemiec ma bardzo negatywna
          (czasem wrecz pogardliwa) opinie o Polakach. Oczywiscie nigdy jej Polakowi nie
          powie prosto w oczy. Zeby to zrozumiec nie wystarczy zyc w Niemczech od b.
          dawna. Trzeba byc zintegrowanym.
          Sledzac niemiecka prase na biezaco (FAZ, SDZ, die Welt, der Spiegel) nie
          potrafie sobie przypomniec w ostatnich latach takiego artykulu w wymowie pro
          polskiej jak artykul Kalickiego, ktory jest wyraznym uklonem w strone Niemcow.
          Temat Polski w mediach niemieckich praktycznie nie istnieje, a jezeli juz to
          tylko w wersji sensacyjnej (ukradl auto, zgwalcil, szmuglowal, itp.). Dopiero po
          uchwale Sejmu nt. reparacji wojennych nagle przypomniano sobie o Polsce i
          naprawde wzieto sobie ten temat do serca.
          Wypowiedzi Schrödera sa tylko gestami (wprawdzie milymi ale niestety pustymi) i
          nie maja zupelnie zadnego przelozenia na sposob myslenia przecietnego Niemca.
          • Gość: Fangorn moj drogi niemcze, IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.10.04, 08:39
            > Temat Polski w mediach niemieckich praktycznie nie istnieje,
            prawde mowiac, nie mam czasu (tak jak ty podajesz) na "sledzenie"
            faz, sdz, die welt i spiegel (dziwne ze nie wymieniles w tym
            ferworze jeszcze "die zeit") "na biezaco" ... wystarczy
            mi codzienne czytanie: "spiegel online" i mojej "fachpresse" ale
            i to pozwala mi stwierdzic, ze znowu zmyslasz, np. w "spiegel"
            ukazuja sie regularnie zupelnie normalne (obiektywne) artykuly,
            felietony i dossiers o polsce np:

            "Reparationsforderungen: Schröder und Belka lehnen Entschädigungen ab"
            www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,320238,00.html
            Kriegsfolgen: Interview mit Vertriebenen-Präsidentin Erika Steinbach
            über das deutsch-polnische Stimmungstief
            www.spiegel.de/spiegel/0,1518,318691,00.html
            > a jezeli juz to tylko w wersji sensacyjnej (ukradl auto,
            > zgwalcil, szmuglowal, itp.).
            wyglada na to, ze czytujesz chetniej brukowce gorsze od "bild'a",
            np.: "Junge Freiheit" (tygodnik neofaszystowski) a nie, jak podales
            cywilizowana prase ...

            > Wypowiedzi Schrödera sa tylko gestami (wprawdzie milymi ale niestety pustymi)
            > i nie maja zupelnie zadnego przelozenia na sposob myslenia przecietnego
            > Niemca.
            skad ty na milosc boska bierzesz te ogolniki i stereotypy? mozesz poprzec
            to doswiadczeniem? masz dane statystyczne? masz wglad do milionow dusz i
            glow ludnosci niemieckiej?

            ja moge pisac o moim wlasnym doswiadczeniu - takim "malym poletku", po ktorym
            sie obracam: rodzina mojej zony, przyjaciele, znajomi i "geschäftspartner"
            to sa wszystko mniej lub bardziej przecietni niemcy. i niestety nie moge
            potwierdzic twojej TEORII o pogardliwych (w stosunku do polakow) niemcach,
            podniecajacych sie "polska mizeria". podniecaja sie raczej wlasnymi
            problemami: gospodarczy zastoj, podatki, "Ostdeutschland", wzrastajace
            bezrobocie ...

            dla wyjasnienia:
            zagladam na witryne gw od czasu do czasu, bo stwierdzilem, ze
            zapominam jezyk ojczysty. co do zintegrowania, musze sie az
            slabiutko usmiechnac: bowiem mam zone niemke i srodowisko 100%
            niepolskie. polski, jak wspomnialem, zaczal mi "uciekac" -
            z braku kontaktow. niemieckim posluguje sie jak jez. ojczystym
            (bez slowianskiego akcentu). Ach ... moglbym napisac wiecej, wole
            jednak pozostac anonimowy - niczym konrad wallenrod ;-)

            On cudzoziemiec, w Prusach nieznajomy,
            Sławą napełnił zagraniczne domy;
            Czy Maurów ścigał na kastylskich górach,
            Czy Otomana przez morskie odmęty,
            W bitwach na czele, pierwszy był na murach,
            Pierwszy zahaczał pohańców okręty;
            I na turniejach, skoro wstąpił w szranki,
            Jeżeli raczył przyłbicę odsłonić,
            Nikt się nie ważył na ostre z nim gonić,
            Pierwsze mu zgodnie ustępując wianki.
            Nie tylko między krzyżowymi roty
            Wsławił orężem młodociane lata,
            Zdobią go wielkie chrześcijańskie cnoty:
            Ubóstwo, skromność i pogarda świata.

            Pozdr. Fangorn
            • Gość: Niemiec Re: moj drogi zyjacy w chmurach Fangornie IP: *.b.pppool.de 06.10.04, 00:05
              Te artykuly, z Spiegel-online (ktore podajesz) ukazaly sie wlasnie tylko
              dlatego, ze przez Polske przeszla polityczna burza. Gdyby nie to, to bylyby
              tylko "ciemne" sensacje o Polsce i Polakach. Wrzuc do wyszukiwarki Spiegla slowo
              "Polen" to na pierwszym miejscu wyskakuje art. pt. "Menschenhandel. Ich habe
              Angst vor Männern", a na drugim "Polen: Drang nach Osten". Fajnie, nie?

              O "Junge Freiheit" nigdy nie slyszalem. Nie jestem jak Ty specjalista od
              brunatnych pisemek.

              Ten fenomen stereotypowego negatywnego myslenia Niemcow o Polakach swietnie byl
              przedstawiony w Die Zeit, bodajze w 1994 lub 95 roku przez .... A.
              Krzeminskiego. Od tego czasu nic sie nie zmienilo!

              Pytasz czy mam dane statystyczne. Prosze bardzo!!! Artykul z Spiegel Online z
              17.08.2004
              Polen ist unbeliebt (Polska jest nielubiana)

              Deutsche haben nach einer Umfrage weiterhin wenig Sympathien für ihr
              Nachbarland Polen. Junge Deutsche geben zudem negativere Bewertungen ab als
              Ältere. Das gab die Zeitschrift GEO Special als Auftraggeber der
              Emnid-Umfrage am Dienstag bekannt.

              Danach rangiert Polen mit einem Sympathiewert von durchschnittlich - 0,1
              (auf einer Skala von +5 bis -5) an letzter Stelle in der Bewertung aller
              neun deutschen Nachbarländer. Auf Platz eins lag die Schweiz mit + 2,7 vor
              Frankreich und Österreich mit + 2,5.


              Als alarmierend bezeichnete die Zeitschrift, dass junge Deutsche das
              Nachbarland weit negativer bewerten als ältere. Eine Vertiefung der Kluft
              zwischen den beiden Ländern scheine damit vorprogrammiert.

              Nur 6,6 Prozent der deutschen Schüler und nur 11,9 Prozent der 14- bis
              29-Jährigen gaben Polen Sympathie-Bestnoten. 21,4 Prozent der 14- bis
              29-Jährigen äußerten ausgesprochen negative Gefühle. Den höchsten
              Sympathiewert erzielte Polen bei den über 60-jährigen Deutschen.

              Alles nur Vorurteile? Zwei Drittel der Befragten waren noch nie in Polen,
              bei den Bayern fast 90 Prozent. Je weiter Deutsche von Polen entfernt leben
              und je weniger sie das Land kennen, desto negativer fällt ihr Urteil aus.
              Die schlechtesten Polen-Bewertungen kamen aus Südwestdeutschland.
              Im Gegensatz dazu bringen die Polen ihren Nachbarländern größere Sympathien
              entgegen. Deutschland landete mit von + 1,7 im Mittelfeld. An der Spitze
              lagen Tschechien mit + 2,6 und die Slowakei mit + 2,5. Am Ende rangierten
              Weißrussland mit + 0,8 und Russland mit + 0,7.

              Die Antipathie beruht aber nicht auf Gegenseitigkeit: Die Polen kennen
              ihren großen Nachbar zudem besser. 43 Prozent waren schon in Deutschland.
              Polen sprechen eher Deutsch als Deutsche Polnisch, und die Mehrheit würde
              Deutsch gern als Schulfach sehen.
              Als Lichtblicke bewertete die Zeitschrift zwei Ergebnisse: Nur zwölf
              Prozent der Deutschen wollen das von Polen vehement abgelehnte
              Vertriebenen-Projekt "Zentrum gegen Vertreibungen" in Berlin errichtet
              sehen. Die überwiegende Mehrheit lehnt ein solches Zentrum ab.


              Immerhin: 40 Prozent der Deutschen erwarten, dass sich das bilaterale
              Verhältnis durch die gemeinsame EU-Mitgliedschaft verbessert.
              • Gość: Fangorn do cierpiacego "niemca?" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.10.04, 11:06
                troche mi cie zal, dlatego postaram odpowiedzec ci nieco
                b. wyczerpujaco.

                > dlatego, ze przez Polske przeszla polityczna burza.
                tak, np. karykaturki przedstawiajace p. Steinbach w mundurze "SS"
                dosiadajaca czlapiacego na "czterech" kanclerza Schrödera ...

                >Gdyby nie to, to bylyby tylko "ciemne" sensacje o Polsce i Polakach.
                "glodnemu chleb na mysli", jak chcesz widziec "groby" to bedziesz je
                widzial. jesli masz kompleksy i niedowartosciowanie jako polak
                (minderwertigkeitskomplexe), to bedziesz sie meczyl i po kazdym slowie i
                np. dowcipie o polakach cierpial urazony ...

                oba przez ciebie wspomniane artykuly nie maja dla mnie nic negatywnego.
                podaja fakty.

                "Menschenhandel. Ich habe Angst vor Männern" (Handel ludzmi. Boje sie mezczyzn)
                tak jak w kazdym innym kraju (oprocz polski wymienione sa czechy, rosja,
                tajlandia) w polsce tez jest prostytucja i gangsterzy. wstydzisz sie za
                to? obraza cie to, ze w polsce istnieje przestepczosc?

                Artykul "Polen: Drang nach WESTEN" (nie "nach OSTEN", jezeli juz cytujesz to
                prosze poprawnie) (tlum. Polska: parcie na zachod) jest bynajmniej artykulem
                o pejoratywnej wymowie.

                Znasz NAPRAWDE DOBRZE jez. niemiecki? ze szkolna znajomoscia niemieckiego czesto
                popelnia sie bledy: nie lapie sie "dzwieku" wzgl. barwy wzgl wymowy (tak zwanego
                czytania miedzy wierszami) tekstu ... wiec sprobuje przetlumaczyc naglowek:

                "Im Zuge des Irak-Krieges war Polen tragender Teil des "neuen" Europas und fand
                sich fest an der Seite der USA. Selbstbewusst gab Polen sein Debüt in der EU mit
                einer Ablehnung des EU-Verfassungsentwurfs. Wohin strebt unser östlicher
                Nachbar?"

                (tlum.)
                W toku wojny w Iraku Polska byla filarem "nowej" Europy (czyt. stanela na
                czele nowych czlonkow europy) i znalazla stale miejsce u boku USA (czyt. stala
                sie partnerem USA). Debiutem Polski w Unii bylo pewne siebie odrzucenie
                konstytucji UE. Dokad dazy nasz wschodni sasiad?

                > O "Junge Freiheit" nigdy nie slyszalem. Nie jestem jak Ty specjalista od
                > brunatnych pisemek.
                sorry, ja tez nie. ale nazwa tego pisemka padla w "spiegel online"
                po opublikowaniu (mocno faszystowskiego) artykulu szefa NPD (partii
                neofaszystowskiej) za ktory moze nareszcie wsadza go do ciupy!

                > Ten fenomen stereotypowego negatywnego myslenia Niemcow o Polakach
                > swietnie byl przedstawiony w Die Zeit, bodajze w 1994 lub 95 roku
                > przez .... A. Krzeminskiego. Od tego czasu nic sie nie zmienilo!
                aaach Du liebe "Zeit" ... jeszcze jeden "cmentarny kolekcjoner" ...
                co ty mi tu wygrzebujesz? artykul "POLAKA" sprzed 10 lat!!!
                ale skoro juz grzebiesz w tych archiwach, to powinny wpasc ci w oko
                liczne propolskie felietony/dossiers NIEMCOW (bo o nich tu chodzi):
                sp. Dr. Marion Gräfin Dönhoff, Helmut Schmidt, Günther Grass ...

                No i na zakonczenie twoja slynna statystyka:

                1. Autorzy artykulu podali wyniki ankiety bez negatywnego komentowania
                (nota bene rowniez polacy wiedza w miedzyczasie jak odbywaja sie ankiety ;-)

                2. Tytul "Polska jest nielubiana" nie jest tragiczny. Jesli mam w ankiecie
                do wyboru "lubisz polske" i "nie lubie polski", co mam zakreslic, jesli tego
                kraju i tak nie znam. starzy niemcy rozwazaja swoja odpowiedz, mlodzi nie
                zastanawiajac sie - zakresleja pragmatycznie "nie lubie", bo za co ma ja lubic?

                3. "Symphatie" (sympatia) wzgl. jej brak u mlodych niemcow wynika z
                (nie)znajomosci i nie ma z polska raczej nic wspolnego. ponizszy cytat
                jest potwierdzeniem mojego pogladu:
                > Alles nur Vorurteile? Zwei Drittel der Befragten waren noch nie in Polen,
                > bei den Bayern fast 90 Prozent. Je weiter Deutsche von Polen entfernt leben
                > und je weniger sie das Land kennen, desto negativer fällt ihr Urteil aus.

                mlodzi niemcy spedzaja urlopy nie "na mazurach" i jak prawie cala mlodziez
                interesuja sie muzyka i trendami tworzonymi (najczesciej) w usa bardziej
                niz problemami sasiadow ze wschodu ;-)
                polska dla nich to peryferie, z ktorymi nie wiaza zadnych emocji - jest im po
                prostu obojetna - trendy z usa (sport, pop, fashion, life-style ...) sa za to
                "cool" ...

                zakonczenie komentarza tej ankiety jest wrecz bardzo pozytywne i wyrazajace
                nadzieje na poprawe dobrosasiedzkich stosunkow (wzajemnych ukladow) miedzy
                niemcami i polska.

                powtarzam: z mojego doswiadczenia, glowa do gory i nie opuszczaj jej!
                niemcy widza i beda nas widzieli tak, jacy jestesmy. jesli jestes
                zakompleksiony, to bedzie ich bawila (zenowala) twoja "mala polaczkowata
                dusza". jesli jestes pewny swoich zalet í umiejetnosci - nie wstydz sie, ze
                jestes polakiem a beda dazyc cie respektem i (co gorsza ;-) lubiec lub
                nawet kochac ...

                Pozdr. Fangorn


    • Gość: lrodziok Inteligencja emocjonalna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 13:46
      Panom z PiS przydałby się podręcznik z zakresu inteligencji emocjonalnej.
    • Gość: zgrozek Rece opadaja? No to Hande Hoch, rączki, rączki IP: *.acn.waw.pl 04.10.04, 21:42
    • Gość: Tomson Porównywać patriotę i wielkiego polityka IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 05.10.04, 02:12
      do kato-faszystowskiego kmiota Kamińskiego???
      Biedny Gomułka w grobie się przewraca.
    • Gość: lancet KALICKIEMU ręce opadają - Szwab pozwolil opuscic.. IP: *.telia.com 05.10.04, 05:19
      Komentarz: Ręce opadają

      Włodzimierz Kalicki 03-10-2004, ostatnia aktualizacja 03-10-2004 20:10

      (...)
      Swoimi publicznymi wypowiedziami wpisuje się w tużpowojenną mentalność i
      kulturę polityczną, w której na porządku dziennym było pisanie słowa Niemiec
      małą literą. Kamiński proponuje polskim kupcom sprzedającym niemieckim turystom
      benzynę i kiełbasę, polskim fryzjerom strzygącym niemieckich gości, pracownikom
      firm kooperujących z niemieckimi firmami, Polakom pracującym za Odrą, by w
      Niemcach widzieli zbrodniarzy, a nie partnerów do interesów.

      Ręce opadają. Jedyna nadzieja w tym, że idą wybory i że trzeźwi wyborcy nie
      zapomną tych słów gwieździe Prawa i Sprawiedliwości.
      -------------------------------------------------------------------

      Herr KALICKI "skromnie przemilczal" - jak na dojcz-janczara przystalo i o Eryce
      STEINBACH, szefowej niemieckiego Związku Wypędzonych (BdV).. i np. o liderze
      Pruskiego Powiernictwa - Rudim PAWELKA.. i o Polakach JUZ ciaganych po sadach o
      zwrot Niemcom "ich" majatkow..

      - Taki ci to skromny dojcz-janczar KALICKI, ktoremu "rece opadaja" wobec faktu
      iz ktoskolwiek osmielil sie nie byc potulnym i sluzalczym wobec JEGO - herr
      Kalickiego - Panow Niemcow i jeszcze na dodatek na dodatek tychze Nadludzi,
      Panow Swiata i herr Kalickiego, osobacza i postponuje - jakby byl im conajmniej
      rowny.

      Herr KALICKI uwaza iz taki Kaminski powinien czolgac sie u stop jego Panow,
      przepraszac ze zyje i bron Boze nie draznic i nie przeszkadzac im w
      przyzwyczajaniu sie do traktowania Polski jako swojej PRAWOWITEJ wlasnosci...

      Herr KALICKI juz pewnie i pojecia nie ma co to bylo i co oznacza
      zwrot "hakata".. - Herr Kalicki wie tylko, iz na Pana ujadac nie wolno i ma
      nadzieje ze Polacy do przyszlych wyborow - jak jeden - zapisza sie(za
      przykladem "Stacha") na liste Volksdojczow i "wytna" jednoglosnie PiS i
      Kaminskiego(ktory szczegolnie herr KALICKIEMU podpadl), na ich miejsce
      wybierajac dojcz-janczarow typu i prowieniencji herr KALICKIEGO..

      Szczegolnie rozjuszylo herr KALICKIEGO to, ze Kaminski - "Swoimi publicznymi
      wypowiedziami wpisuje się w tużpowojenną mentalność i kulturę polityczną, w
      której na porządku dziennym było pisanie słowa Niemiec małą literą."

      - Faktycznie.. zaden germanski janczar takiego ponizenia swoich Panow scierpiec
      nie bylby w stanie, - herr kalicki tez.. - stad tez i slusznie obszczekal
      Kaminskiego i zaraz po obszczekaniu, stanal w obronie interesow swoich
      hegemonow - domagajac sie od Polakow zastapienia w quasi-polskim parlamencie,
      parti wrogiej jego nowym Panom, na partie calkowicie utozsamiajace sie z
      Deutschland jako swoja Ojczyzna..
      Herr KALICKI juz widzialby herr Henryka KROLLA jako Prezydenta Generalnej
      Guberni, a wymienionego wyzej herr Rudiego Pawelke - jako Premiera owejze
      Guberni.

      - Bo tez herr KALICKI wyznaje najmodniejsza dzisiaj zasade: - "Ubi bene.. ibi
      patria" - czyli.. - "Gdzie koryto.. tam Ojczyzna".. - Czego nie potrafia
      zrozumiec glupcy rodzaju Kaminskiego i jego kompanow z PiSu..

      lancet
      • Gość: Fangorn nasz stajenny tez tak szczekal, jak IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.10.04, 12:56
        sobie popil. bluzgal na nasze szlachetne ogiery.
        od szkap im wyzywal i pienil sie, jak mu widly
        w drodze staly ...

        niestety musialem go zwolnic, choc bez wodki byl
        dobrym pracownikiem ...

        Pozdr. Fangorn

        ps
        mam nadzieje, ze "Sir Lancelot - Ritter der Tafelrunde" (hehehe)
        zrozumie ta alegorie ...
    • Gość: mokotów Re: Komentarz: Ręce opadają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 20:22
      O-padają.
    • Gość: Niemiec Podsumowanie IP: *.b.pppool.de 07.10.04, 19:57
      Komentarz Kalickiego byl tylko riposta na wypowiedz posla Prawa i
      Sprawiedliwosci ale na forum zawiazala sie dyskusja jak sa postrzegani Niemcy
      przez Polakow, rowniez przez tych mieszkajacych w Niemczech. No i jak jest?
      Z jednej strony widac jaks zwierzeca nienawisc do Niemcow, ktora cholera wie
      czym wytlumaczyc. Bo chyba przy komputerach nie siedza staruszkowie, ktorzy
      przezyli koszmar wojny. Raczej mlodzi ludzie. I tu wychodzi chyba jakis kompleks
      niedowartosciowania w stosunku do zamoznych Niemcow. A z drugiej sa ludzie,
      ktorzy za mala powchale od Niemcow sa w stanie robic z siebie blaznow i grac w
      niemieckiej komedii tych pozytecznych idiotow. I nic im nie przeszkadza, ze
      minute pozniej zewszad slychac o polskich pijaczkach i zlodziejach.
      Jest jeszcze trzecia grupa, ktora chcialaby w kontaktach niemiecko-polskich
      osiagnac partnerstwo na zasadzie rownosci. Niestety takich najmniej.
      Duzo bledow popelniono ostatnio w Niemczech jezeli chodzi o stosunki
      niemiecko-polskie. Dopiero po ostrej replice polskiego parlamentu uzmyslowiono
      sobie, ze tak dalej nie mozna. Rzad polski mogl to bardzo dobrze zdyskontowc,
      ale zaraz na poczatku zmarnowal swoja niepowtarzalna szanse. Chyba taka jest juz
      fachowosc wszelkich SLDowskich rzadow. Gdyby nie to, to nie byloby takich
      wypowiedzi jak Kaminskiego. Bylyby zbedne...

      Jako pewna szanse na partnerskie stosunki widze w powolaniu pelnomocnika do
      kontaktow/spraw niemiecko-polskich, tak jak to jest na lini Niemcy-Francja.
      Szczegolnie, ze w Niemczech miala by nim zostac prof. Schwan (byla kandydat na
      urzad prezydenta Niemiec). Kazdy Polak moze byc pewny, ze ta osoba jest
      gwarancja (po niemieckiej stronie) powaznego i zyczliwego potraktowania tego (na
      razie) problemu.
      No szkoda, ze jest jak jest. Dopiero, gdy obie strony beda podchodzic do siebie
      z respektem i na zasadach rownosci, wtedy bedzie mozna liczyc na polepszenie
      stosunkow. Dotyczy to rowniez kontaktow prywatnych.
      No szkoda, ze jest jak jest, bo tyle ciekawego dzieje sie w kulturze polskiej i
      niemieckiej. Wlasnie przez to obopolne olewanie sie, nie znamy sie i jestesmy
      bezzensownie zapatrzeni na wszystko co anglo-saskie.
      I zeby wszystko bylo jasne - moze dzieki pochodzeniu(D/PL) - zalezy mi na tym.
      • Gość: Fangorn Brawo Niemiec IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.10.04, 22:21
        tekst bylby nawet niezly, gdybys znowu nie popuscil tej swojej maniakalnej
        obsesji, np:
        > A z drugiej sa ludzie, ktorzy za mala powchale od Niemcow sa w stanie
        > robic z siebie blaznow i grac w niemieckiej komedii tych pozytecznych
        > idiotow. I nic im nie przeszkadza, ze minute pozniej zewszad slychac
        > o polskich pijaczkach i zlodziejach.

        W ramach terapii kupilem Ci w "Spiegel Online" felieton, taka skromna odpowiedz
        na Twoje niemieckie opowiesci o "polskich pijaczkach i zlodziejach":
        premium-link.net/$62535$2084733083$/0,1518,302489_eza_00050-302489,00.html
        Jezeli (oplacony) link nie zadziala, zalaczam tekst pierwszej czesci notatek
        z przezyc niem. studentow z lipska, ktorzy tego lata odbyli podroz tzw.
        "Autostopem przez Galaktyke" ... ;-)

        TRAMPEN NACH OSTEN

        Menschen, Tiere, Sensationen

        Fast gar nichts kann die zehn Leipziger Studenten, die seit Samstag durch
        Osturopa trampen, schockieren - nicht einmal eine tschechische
        Kahlschlag-Friseurin, eine Übernachtung im Zirkus-Pferdestall oder die
        gefürchteten Scherze eines deutschen Kabarettisten in Warschau.

        Anna Driftmeier und Susann Blum haben die Nacht neben einer Vogelspinne gut
        überstanden. Das Tier blieb brav in seinem Terrarium. Nach dem Frühstück
        erlebten die beiden Tramperinnen, wie tschechische Jugendliche Deutsch lernen.
        Für den Besuch im Gymnasium des Ortes Olomouc hatte die Lehrerin eigens den
        Lehrplan geändert. Irgendwie anders ist auch Annas Frisur: Sie wollte unbedingt
        zum Friseur, vom Ergebnis ist sie allerdings weniger begeistert.

        Endlich eine Mitfahrgelegenheit: Polen-Tramperin Antje Glück
        Großbildansicht
        Endlich eine Mitfahrgelegenheit: Polen-Tramperin Antje Glück
        Der Abschied von ihrer Gastfamilie im oberschlesischen Zyrowa fiel Antje Glück
        und Linda Vierecke schwer: Zu herzlich waren sie aufgenommen worden. Doch die
        beiden Studentinnen hatten einen Termin im Warschau: Dort lebt ein deutscher
        Komiker, der in Polen fast wie ein Nationalheld verehrt wird. Lange aufgehalten
        haben sich die Tramperinnen aber nicht - sie wollten noch bis an die
        polnisch-weißrussische Grenze. Dort leben die Nachfolger der Tataren.

        Das Donaustädtchen Mohács an der ungarischen Grenze zu Kroatien endet an einer
        Sackgasse, fanden Daniel Frick und Markus Brückner heraus. Es führt zwar eine
        Straße hin, aber keine wieder heraus. Die beiden Tramper haben es trotzdem
        geschafft, weiter nach Baja zu reisen. Dort wohnen sie mit vielen vierbeinigen
        WG-Genossen beim ungarischen Nationalzirkus.

        Bei Hobbywinzer Franc Herga haben Katharina Schäder und Karolin Sengebusch
        Quartier gefunden. Franc lebt im slowenischen Ormož, unweit der kroatischen
        Grenze. Die wollte das Tramp-Team mal eben überschreiten - zu forsch für die
        kroatischen Grenzbeamten.

        Timo Gramer und Jeffrey Weiß mussten diesmal nicht bei null Grad auf einer
        Aussichtsplattform in Tallinn übernachten - sie kamen in einer Besenkammer unter
        und konnten endlich mal wieder richtig ausschlafen. Frisch gestärkt, rückten sie
        von ihrem Plan ab, die lettische Provinz zu besichtigten und folgten stattdessen
        der Einladung einer SPIEGEL ONLINE-Leserin: Sie betreibt einen Pferdehof im
        Osten Estlands.

        Poza tym artykul z GW:
        "Coraz więcej Niemców szuka pracy...w Polsce"
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2324996.html
        Miedzy innymi dlatego uwazam, ze twoje chore (depresyjne) "jest jak jest"
        nie ma pokrycia w rzeczywistosci. Chorobliwe u ciebie jest rowniez uogolnianie:
        po niem. "von sich auf andere zu schließen", ktore przebija w kazdym twoim
        poscie. ale z pewnoscia jestes jeszcze mlody i masz szanse na wylecznie ;-)

        Pozdr. Fangorn

        PS
        Mimo najwiekszych staran nie znalazlem w "Spiegel-Online" ani jednego
        sensacyjnego i pogardliwego artykulu o "polskich zlodziejach i pijaczkach".

        Poza tym i przy okazji polecam (zupelnie bez aluzji i bez ironii) rowniez
        nastepujacy artykul: Psychische Gesundheit in Osteuropa, Von der Verwahrung zur
        Integration. www.pressetext.de/pte.mc?pte=041007027

        Zachod (tutaj Austria) bierze sobie do serca rowniez zycie psychiczne
        wschodnich europejczykow. Nie podnieca sie tylko ich przestepczoscia ;-)

      • Gość: Fangorn terapii czesc dalsza ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.10.04, 15:44
        polecam odwiedziny na www.steffen.pl/

        ten link to tak apropos - cytuje:
        >I nic im nie przeszkadza, ze minute pozniej zewszad slychac
        >o polskich pijaczkach i zlodziejach.
        ... i apropos: co mysli przecietny niemiec o polakach.

        Pozdr. Fangorn

        PS
        Dialog niemiecko-polski nabral nagle takiej dynamiki, ze nawet mnie
        "niepoprawnego optymiste" i domniemanego "pozytecznego idiote" :-)))
        zaskoczyl ...

        zob. serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2332542.html

        Wszyscy uczestnicy mówili też o tym, że o trudnych sprawach
        trzeba rozmawiać i je rozwiązywać. Jedną z propozycji było
        zrzeczenie się roszczeń odszkodowawczych związanych z wojennymi
        i powojennymi losami Niemców i Polaków. Mówił o tym starosta
        powiatu Osnabruck w Niemczech, Manfred Hugo.

        "Oko za oko, aż świat oślepnie" - zacytował Mahatmę Gandiego Hugo.
        "Wymagania Pruskiego Powiernictwa (domagającego się odszkodowań za majątki
        ozostawione w Polsce przez mieszkańców byłych Prus Wschodnich) nie są
        uzasadnione, są wyrazem strachu. Polacy i Niemcy powinni się umówić, żeby
        zrzekli się jakichkolwiek roszczeń majątkowych, jako pozostałości II wojny
        swiatowej. Stała się krzywda dla obu stron, ale też w ostatnich latach stało
        się wiele dobrego" - przekonywał zebranych Hugo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka