Dodaj do ulubionych

sejm pracowity

19.03.17, 09:30
była modlitwa o deszcz(przed laty),teraz jest rocznica fatimska a bedzie korona orła i kolory narodowe.
A potem niektórzy się dziwią,że opinia o posłach i sejmie jest jaka jest.Wpadliśmy w czarną dziurę parafialnej głupoty,nieuctwa i szamaństwa.
Obserwuj wątek
    • pkt4a Re: sejm pracowity 19.03.17, 09:42
      ty venusie w 2 zdaniach a intarnauta tow_rydzyk opisał to w kilkunastu zdaniach , polecam
      ps
      tak przy okazji , szykuje się nam antante cordiale polskojęzycznego K.K. z Patrchiatem Moskiewskim , zresztą arcy Michalik już zapraszał do Polski swojego odpowiednika z Moskwy



      tow_rydzyk 8 godzin temu

      " Nie wiem jak obywatel ksiadz ale - ja nie mam zamiaru przeszladzac KK w popelnieniu zbiorowego samobojstwa. Coraz częściej słyszę wśrod polskich "Walczakow" głosy krytykujące hierarchię KK oskarżajacych ja o nadużywanie władzy, chciwość, zakłamanie, o wykorzystywanie "dobrego imienia boga" i wypaczanie "chrześcijańskiej moralności" i nauk Jana Pawla II. Naiwność tych rozpaczliwych, zdesperowanych apologetów chrześcijaństwa (religijnych Don Kichotow) jest wręcz tragikomiczna. Przecież jeszcze 300 lat temu za te słowa zostaliby oni spaleni na stosie jako heretycy przez hierarchow SWOJEGO WŁASNEGO KOŚCIOŁA.
      Jak bardzo przypominają mi oni idealistów/apologetów konającego komunizmu głoszących/zapowiadających "oczyszczenie własnych szeregów z ideowo wrogich/obcych elementów (czytaj: czystki)", "ideologiczne reformy", "odnowę/perestrojkę", "socjalizm z ludzka twarzą" czy "socjalizm-tak - wypaczenia-nie"? Ileż razy to przerabialiśmy? Nieszczęśnicy nie zdają albo nie chcą zdać sobie sprawy z tego, że TOTALITARYZM jest niereformowalny.
      Swoja droga jak długo jeszcze będziemy tolerować w Polsce tych nadętych "nabożnością" bufonów i sybarytów, którzy nieziszczalnymi, pustymi obietnicami jak pasożyty wykorzystują ludzką biedę, bezradność, łatwowierność, zacofanie i przede wszystkim brak wykształcenia? Kiedy skończy się to zastraszanie, ogłupianie i TO POZBAWIONE WSZELKICH SKRUPUŁÓW WYZYSKIWANIE dobrych, ale naiwnych ludzi, którzy ciężką pracą oszczędzają każdy grosz? Kiedy przestaniemy stawiać ponad prawem tą watykańską agenturę, której płacimy konkordatowy haracz? Czyżby KK w Polsce był niczym innym jeno państwem w państwie?
      Arogancja, pozerskie uduchowienie, to ślepe przekonanie o swojej moralnej i intelektualnej wyższości wynikającej z domniemanej wszechwiedzy, nieomylności i mesjanizmu, manifestowanie fałszywej skromności, pokory, ubóstwa połączone z demonstracyjną pogardą dla prawa i absolutnym poczuciem bezkarności budzą we mnie uczucia największego obrzydzenia.
      Większość z nas myśli o KK to samo, ale w obawie o reakcje rodziny i sąsiadów bezwolnie, jak zaprogramowane automaty datkami i darowiznami powiększamy konta bankowe tej firmy. Przywiązanie tych faryzeuszy do dóbr i przyjemności na tym ziemskim padole przy jednoczesnej umiejętności przekonywania milionów prostych ludzi, że to prawdziwe, wieczne życie zaczyna się dopiero po ich śmierci jest blefem godnym Nikodema Dyzmy.
      Niech sobie kultywują i realizują w jarmarczno-odpustowych skansenach swój pomysł na "życie" i dogmaty oparte na kulcie śmierci, patologicznej fascynacji ciężarnymi dziewicami i skrzydlatymi i rogatymi facetami(?). Niech bawią się w pogotowia różańcowe, marsze pokutne, nocne czuwania, pełne tęczowych kolorów procesje urozmaicone żonglerką feretronami, plejady/noce/korowody świętych, intronizacje, nawrocenia, zawierzenia, objawienia czy inne biblijne przepowiednie, egzorcyzmy, ekskomuniki, deklaracje wiary, komunie, bierzmowania, adoracje mitycznych postaci, relikwijny nekrofetyszyzm rodem ze Średniowiecza, pielgrzymki do "świętych" pagórków czy jaskiń a nawet zmartwychwstania i wniebowstąpienia. Niech namaszczają się religijną wazeliną i nawzajem się kanonizują, przypisują sobie "cudowne uzdrowienia", nominują/powołują się na bezużyteczne, faraońsko-byzantyjskie stanowiska i urzędy. Niech do woli obrzucają się wirtualnymi błogosławieństwami, klątwami a nawet "stopniami" naukowymi. Gotów jestem przymknąć oczy na ich "zgodny z bożą wolą celibat" pod warunkiem, że przestaną się grzebać w organach rozrodczych naszych matek, sióstr, żon i córek... Cywilizacyjna izolacja PRL-u doskonale przysłużyła się kościelnej indoktrynacji... ale te "złote czasy" katolicyzmu w Polsce już nie wrócą... "
      • 99venus Re: sejm pracowity 19.03.17, 10:36
        Ja w 2 zdaniach bo ja ze szkoły łacińskich oratorów.
        Natomiast imponujące ubóstwo umysłowe posłów,ich kołtuństwo,prostactwo i ciemnota,ich tesknota za wiekami dawno minionymi zasługują na naszą uwagę.
        • pkt4a Re: sejm pracowity 19.03.17, 11:03
          mamy do czynienia ze swoistą kontrreformacją sterowaną przez księży i ich różnych pomagierów ,ich chęcią odcięcia się od Europy bo kościoły pustoszeją , bo ludzie zrobili się pyskaci i lecą na skargę na proboszczów do tabloidów z "niemieckim kapitałem"
          modernizacja mentalnościowa mieszkańców Polski to dla kościelnego biznesu tak jak kiedyś dla skostniałej PZPR śmiertelne zagrożenie , ale tej dążności do modernizacji nikt nie powstrzymał i teraz też nie powstrzyma , jesteśmy Europejczykami i nie jest nam po drodze z Putinem i z polskojęzycznym Kościołem Katolickim
          --
          dniateizmu.org.pl/pl/
          • 99venus Re: sejm pracowity 19.03.17, 11:34
            To tylko sprawa czasu.Kościół swoja głupotą kopie sobie grób.Im szybciej tym lepiej.
            • pkt4a Re: sejm pracowity 19.03.17, 11:57
              widzimy przedśmiertne drgawki K.K. jak PZPR-u w latach 80-tych
              --
              dniateizmu.pl


    • pkt4a Re: sejm pracowity 19.03.17, 11:52
      nic dodać nic ująć :



      arielka 22 minuty temu

      Bardzo mądre słowa, ale trzeba psmiętać, że ksiądz sam, kiedy mieszkał z afrykańskim biskupem, nie występował przeciwko niemu. Teraz może sobie pozwolić na krytykę (trafną i bezkompromisową), bo jest niezależny. Trudno z tych pozycji krytykować konformizm. Myślę, że polski Kościół już umarł. To, co widzimy, to rozpaczliwe próby założenia zbroi państwowego prawa na leżącego na polu bitwy trupa. Trupa, który zmarł z powodu zgnilizny moralnej. Środki przymusu bezpośredniego, których Kościół użyje teraz po sojuszu tronu z ołtarzem, by przymusić Polaków do posłuszeństwa, tylko przyspiesza rozkład tego trupa. Polacy od zawsze udawali, że są katolikami, nigdy nie będąc nawet chrześcijanami. A Kościół udawał, że tego nie widzi, tylko brał kasę. Teraz przystąpił do ofensywny, zrywając tę cichą umowę, bo zyski malały i owieczki coraz częściej przestawały udawać. Może na jakiś czas przymusem zdołają utrzymać ludzi pod butem, ale władza, która musi używać przemocy, nie jest prawdziwą władzą i wkrótce upadnie. Prawdziwa władza płynie z wolnego wyboru i autorytetu moralnego.
    • haen2010 Hmm.... 19.03.17, 12:43
      Wydaje się, że PiS czuje się już zagrożony i tradycyjnie liczy na poparcie parafii. Te enigmatyczne 40% posłusznych swojemu proboszczowi parafian ma być ich żelaznym elektoratem. Przynajmniej tak diagnozują swoje szanse. To może być spore złudzenie. jak to niedawno obnażył niejaki Palikot. Nawiasem - jak demiurg, jakby polski Churchill przewidział skutki rządów PiS i Kościoła w Polsce.

      Inna sprawa, że takie złudzenie podziela tzw. platforma obywatelska. Grzesiu Schetyna właśnie rozpoczął mecz w krótkich spodenkach. Aż nie do wiary, że polityk po takich przejściach może być tylko kiepskiej klasy pomocnikiem.. Wyjątkowe tępactwo Grzesia.
      • pkt4a Re: Hmm.... 19.03.17, 13:26
        Grzesiu to III liga , niestety
        taki prowincjonalny cwaniaczek , taki Leszek Miller Platformy Obywatelskiej
        --
        dniateizmu.org.pl/pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka