Dodaj do ulubionych

Coś, co mną wstrząsnęło

22.03.17, 21:03
Na okoliczność rozmowy o wypowiedzi posłanki Katarzyny Lubnauer wszedłem na WP i trafiłem na coś, co mną wstrząsnęło:

Ksiądz podczas kazania powiedział, że jesteśmy patologią i szargamy imię naszej parafii. Głośno rzucił naszym nazwiskiem. Rozpłakałam się i wyszłam - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską pani Zofia. Jej niepełnosprawna intelektualnie córka w listopadzie ubiegłego roku została zgwałcona. Jest w ciąży. Mimo że gwałciciel przyznał się do winy, a jego czyn prokuratura mogłaby potwierdzić testem na ojcostwo, wciąż jest na wolności.

Nie mam nic do dodania, nawet pod ręką słów wystarczających na określenie tego zbydlęcenia (powiedzieć "zbydlęcenie" to mało).
Myślę, że należy powielać to, gdzie się da.


wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Ksiadz-powiedzial-ze-chore-dzieci-trzyma-sie-w-klatce-Gwizdy-wytykanie-palcami-powybijane-szyby-tak-wyglada-zycie-zgwalconej-uposledzonej-dziewczyny,wid,18731610,wiadomosc.html

--
Zamiast z PISem, lepiej z kotem
Obserwuj wątek
    • mao111 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 22.03.17, 21:08
      Trudno uwierzyć, ale słyszałem historię, że na wsi ojciec trzymał córkę w kurniku i sprzedawał ją okolicznym chłopom za flaszkę. Sam ją też gwałcił. Cała wioska wiedziała oczywiście.
      • manhu Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 12:52
        Skąd? Z wp.pl bardziej lewackiej i michnikowej niż sam Michnik?

        To, że jakieś lewactwo twierdzi, że ksiądz tak powiedział to nie znaczy, że tak powiedział (twoja historia jest bardziej realna).

        Zwyczajnie chcieli się poruch*, a teraz dziewczyna zgrywa niewiniątko, a ten chłopak się przyznał do seksu (bo przyznania do gwałtu nie widzę).

        Ponadto w tej sprawie są duże wątpliwości:
        -takie zachowanie księdza na mszy jest bardzo mało realne
        -to, że policja, prokuratura, sąd nic nie robią w sprawie gróźb podpalenia = morderstwa też jest bardzo mało realne (choć z związku lewem michnikowym możliwe), tu nawet nie ma zakazu zbliżania co oznacza, że nie wierzą w tą wersję.
        Wszystko wskazuje, że suki matka i córka łżą (obrażone, że chłop się nie chce z nią ożenić, metoda na ciążę).
        • sverir Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 13:02
          " -takie zachowanie księdza na mszy jest bardzo mało realne"

          Gdyż ponieważ?

          "-to, że policja, prokuratura, sąd nic nie robią w sprawie gróźb podpalenia = morderstwa też jest bardzo mało realne (choć z związku lewem michnikowym możliwe), tu nawet nie ma zakazu zbliżania co oznacza, że nie wierzą w tą wersję"

          Środek zapobiegawczy stosuje się wobec osoby podejrzanej, a hydraulik na razie nie został w ogóle przesłuchany.

          "Wszystko wskazuje(...)"

          Wszystko wskazuje, a Tobie udało się wymienić dwie rzeczy z wszystkiego, które nie wskazują właściwie na nic.
    • wanda43 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 22.03.17, 21:12
      Tego księdza nie można określić inaczej, jak ostatnie bydlę. Ileż jeszcze musi kler zrobić złego, aby ludziom otworzyły sie oczy? Nie ogarniam, jak można pozwalać klerowi sie upadlać i jeszcze im dawać za to kasę!
      • buldog2 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 22.03.17, 21:53
        Kościół to ogromną organizacja społeczna, są w nim ludzie dobrzy i źli. Ale to, że znajdzie się iluś takich, jak rzeczony, nie mówi o całości tyle, co to, że jego przełożeni, a także prokuratura, uznali za stosowne nie reagować.
      • sverir Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 09:11
        "Ileż jeszcze musi kler zrobić złego, aby ludziom otworzyły sie oczy?"

        Kler nie jest ani lepszy, ani gorszy od ludu, z którego się wywodzi.
    • 99venus Re: Coś, co mną wstrząsnęło 22.03.17, 21:15
      To jest polska hańba.Tego się nie da spokojnie czytać.
      • buldog2 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 22.03.17, 21:47
        Nie da się. Niemożliwe.
    • sprawy.nie_ma Re: Coś, co mną wstrząsnęło 22.03.17, 22:06
      A jeden wpływowy sędzia z KRS nie chce płacić alimentów na 3 córki
      • religijnych.uczuc.obraza Re: Coś, co mną wstrząsnęło 22.03.17, 22:19
        Znów kłamiesz?
      • lech1966 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 22.03.17, 22:25
        A inny, ma układy i żyje sobie nieźle a jego ofiara cierpi męki i nie ma pieniędzy na leczenie.

        www.gs24.pl/wiadomosci/szczecin/a/czarne-chmury-nad-lekarzem-ktory-nie-placi-pacjentce-w-spiaczce-za-blad,9827070/
        • religijnych.uczuc.obraza Re: Coś, co mną wstrząsnęło 22.03.17, 22:44
          Głupi ten lekarz. Mógł przepisać majątek na szwagra i byłby bohaterem bezmózgowców w walce z mafią komorniczą.
          • lech1966 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 22.03.17, 23:13
            religijnych.uczuc.obraza napisał:

            > Głupi ten lekarz. Mógł przepisać majątek na szwagra i byłby bohaterem bezmózgow
            > ców w walce z mafią komorniczą.

            Widzisz jak manipulujesz obraza??? Zaremba nie dostał w spadku traktora od szwagra.. On go kupił bo miał FVat na swoje nazwisko.
            • religijnych.uczuc.obraza Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 08:56
              A co to za problem dać komuś pieniądze na traktor żeby faktura była na tamtego nazwisko?
              Szwagier Zaremby zwrócił dług?
              • lech1966 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 09:01
                A coś wiadomo o tym jakoby Zaremba nie miał własnych pieniędzy na ten traktor ??? Ty też rozdajesz pieniądze na auta sąsiadów? Sąsiedzi zwrócili dług??
                • religijnych.uczuc.obraza Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 09:07
                  Pewnie nie miał. Na auta sąsiadów nie daję, ale na auto szwagra mieszkającego na tej samej posesji to by,m może dał, zwłaszcza jakbym miał komornika na karku.
                  To spłacił ten dłużnik dług czy nie? Bo tym jakoś media się interesowały.
                  • lech1966 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 09:12
                    A masz jakieś dowody na to że traktor był kupiony za pieniądze dłużnika?? i czy twoi sąsiedzi dłużnicy spłacili długi?? Ja nie mam wiedzy czy jakiś dłużnik X spłacił dług, jak masz wiedzę to powiedz.
                    • religijnych.uczuc.obraza Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 09:47
                      Moje doświadczenie życiowe podpowiada mi, że tak właśnie było. Inni rolnicy, np. Izdebski, też tak robili, nie mieli nic, przepisywali wszystko na rodzinę albo dawali im kaskę na kupno tego i owego a potem jechali ciągnikiem na Warszawę.
                      Sprawa jakichś moich sąsiadów nie była w mediach i nie posłużyła do rozkręcenia nagonki medialno-politycznej na komorników. Dlatego bardzo dziwi mnie, że żaden dziennikarz nie zapytał mecenasa Obary, czy szwagier jego klienta spłacił ten dług, przez który komornik pojawił się na posesji Zaremby i szwagra.
                      • lech1966 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 09:54
                        religijnych.uczuc.obraza napisał:

                        > Moje doświadczenie życiowe podpowiada mi, że tak właśnie było.

                        Doświadczenie życiowe to trochę za mało aby kraść w imieniu prawa. A z tego co wiem dowodów na to co piszesz także brak.

                        Inni rolnicy, np
                        > . Izdebski, też tak robili, nie mieli nic, przepisywali wszystko na rodzinę alb
                        > o dawali im kaskę na kupno tego i owego a potem jechali ciągnikiem na Warszawę.
                        > Sprawa jakichś moich sąsiadów nie była w mediach i nie posłużyła do rozkręcenia
                        > nagonki medialno-politycznej na komorników. Dlatego bardzo dziwi mnie, że żade
                        > n dziennikarz nie zapytał mecenasa Obary, czy szwagier jego klienta spłacił ten
                        > dług, przez który komornik pojawił się na posesji Zaremby i szwagra.

                        Ja też nie jestem sąsiadem Zaręby aby wiedzieć czy jego szwagier dług spłacił. Bardziej mnie interesuje przestrzeganie prawa przez osoby wyposażone w pewne szczególne uprawnienia. I jeśli ich nadużywają,,,, czy naprawiają wyrządzone szkody
                        • religijnych.uczuc.obraza Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 10:02
                          Dlatego podejrzewam że tutaj komornik miał dowody na to, że ten zakup traktora przez Zarembę to ściema i tak naprawdę kasę dał szwagier.
                          Sąsiad Zaremby to jego szwagier. Niestety media nie interesują się czy sąsiad szwagier spłacił ten swój dług.
                          • lech1966 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 10:09
                            religijnych.uczuc.obraza napisał:

                            > Dlatego podejrzewam że tutaj komornik miał dowody na to, że ten zakup traktora
                            > przez Zarembę to ściema i tak naprawdę kasę dał szwagier.
                            > Sąsiad Zaremby to jego szwagier. Niestety media nie interesują się czy sąsiad s
                            > zwagier spłacił ten swój dług.

                            Obraza weź nie rób z siebie niepełnosprytnego bo wiem że stać cię na duuuuuużo więcej. Gdyby były jakiekolwiek dowody to komornik nie oddawałby traktora. Doskonale zdawał sobie sprawę że bezprawnie zajumał traktor i szybciutko go odkupił żeby było to okolicznością łagodzącą dla sądu dyscyplinarnego.. A sąd dyscyplinarny nie powinien tego nawet brać pod uwagę bo naprawienie bezprawnie wyrządzonej szkody nie jest czyimś prawem czy zasługą,,,,a obowiązkiem
                            • religijnych.uczuc.obraza Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 10:14
                              Dlatego interesuje mnie czy szwagier sąsiad dłużnik naprawił krzywdę i oddał dług. Media nie interesują się tym jego obowiązkiem.
                              Niestety, nagonka na komornika była tak ogromna że nic nikogo nie przekonywało że czarne jest czarne a białe-białe. To bantustan.
                              • lech1966 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 10:25
                                religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                > Dlatego interesuje mnie czy szwagier sąsiad dłużnik naprawił krzywdę i oddał dł
                                > ug. Media nie interesują się tym jego obowiązkiem.
                                > Niestety, nagonka na komornika była tak ogromna że nic nikogo nie przekonywało
                                > że czarne jest czarne a białe-białe. To bantustan.

                                A co mnie obchodzą długi szwagra Zaręby? Mnie interesuje złodziejstwo komornika. Szwagier Zareby nikogo nie okradł, nie napadł na firmę w której miał dług, wie użył siły, a komornik napadł bezprawnie na szwagra dłużnika, ukradł traktor i inne sprzęty. i zajumany w "świetle prawa" towar upłynnił w "spółdzielni komorniczej"
                                Każdy odpowiada za własne czyny, szwagier Zareby odpowiada za dług jaki jest jego udziałem, a komornik za bezprawne działania których się dopuścił wobec Zaręby.
                                • religijnych.uczuc.obraza Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 10:28
                                  A mnie interesują, czy też cała akcja wokół traktora Zaremby nie była po to, by szwagier Zaremby dzięki uwaleniu komornika nie musiał spłacać swego długu.
                                  • lech1966 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 11:15
                                    religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                    > A mnie interesują, czy też cała akcja wokół traktora Zaremby nie była po to, by
                                    > szwagier Zaremby dzięki uwaleniu komornika nie musiał spłacać swego długu.

                                    Na pewno nikt nie umorzył długu szwagrowi Zaręby. Albo szwagier "Z" go spłaca, albo nadal ściga go komornik. Jak nie zwrócił długu to niech go ściga nadal,,ale niech Zarębę zostawi w spokoju. Przykro mi że dochody "spółdzielni komorniczej" spadły po tych decyzjach,,ale w państwie nazywającym się państwem prawa nie ma zgody na bezprawne "jumanie" traktorów i sprzedawanie ich pokątnie w różnych spółdzielniach.
                                    • religijnych.uczuc.obraza Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 11:20
                                      To wszystko działo się w państwie Tuska więc było to państwo prawa.
                                      Ja nie mam takiej pewności czy dłużnik nie śmieje się wierzycielowi w twarz bo przecież taki biedny i nic nie ma. Od szwagra musiał traktora pożyczać.
                                      • lech1966 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 11:25
                                        religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                        >. Od szwagra musiał traktora pożyczać.

                                        Lepiej pożyczyć i oddać niż kraść,,nawet w "cieniu" obowiązującego prawa bo jak wiadomo, pod latarnią najciemniej..
                                        • religijnych.uczuc.obraza Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 11:45
                                          Najlepiej to spłacać długi. I żeby dziennikarze nie ściemniali więcej że to było na podwórku zupełnie innego domu u obcej dla dłużnika osoby.
                            • sverir Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 11:05
                              "Gdyby były jakiekolwiek dowody to komornik nie oddawałby traktora"

                              To rozumowanie akurat jest błędne.
                              • lech1966 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 11:19
                                sverir napisał:

                                > "Gdyby były jakiekolwiek dowody to komornik nie oddawałby traktora"
                                >
                                > To rozumowanie akurat jest błędne.

                                A to dlaczego sverir? gdyby były dowody że traktor jest dłużnika,,nie byłoby teraz rozmowy..
                                Tu też jest przykład unikania i uchylania się od wyroków sądów. Mało tego,,, sądy znów się nie popisały ( te alimentacyjne)

                                www.gs24.pl/wiadomosci/szczecin/a/czarne-chmury-nad-lekarzem-ktory-nie-placi-pacjentce-w-spiaczce-za-blad,9827070/
                                • sverir Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 11:43
                                  "A to dlaczego sverir? gdyby były dowody że traktor jest dłużnika(...)"

                                  Jak napisałem - rozumowanie jest błędne, ale niekoniecznie konkluzja:) Komornik może zająć ruchomości będące we władaniu dłużnika. We władaniu, zatem niekoniecznie będące jego własnością. Prawidłowo to właściciel składa pozew i udowadnia, że przedmiot egzekucji należy do niego, a nie komornik udowadnia, że jest inaczej. Innymi słowy - dowodów na własność traktora mogło być multum, ważne są tylko te, którymi dysponował faktyczny właściciel.
                    • p.a.d.a.l.c.o.w.a a lechem wstrząsnął.... szwagier,traktor... 23.03.17, 11:46
                      lech1966 napisał:
                      > A masz jakieś dowody na to że traktor był kupiony za pieniądze dłużnika?? i czy
                      > twoi sąsiedzi dłużnicy spłacili długi?? Ja nie mam wiedzy czy jakiś dłużnik X
                      > spłacił dług, jak masz wiedzę to powiedz.

                      cwanie, jak zawsze, skręciłeś wąt ze zbydlęcenia księdza - a do tego głoszonego z ambony, na szwagrów i traktory !!
                      nie wstyd ?
                      wiem, że nie.
                      • lech1966 Re: a lechem wstrząsnął.... szwagier,traktor... 23.03.17, 11:55
                        p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:

                        > lech1966 napisał:
                        > > A masz jakieś dowody na to że traktor był kupiony za pieniądze dłu
                        > żnika?? i czy
                        > > twoi sąsiedzi dłużnicy spłacili długi?? Ja nie mam wiedzy czy jakiś dłuż
                        > nik X
                        > > spłacił dług, jak masz wiedzę to powiedz.
                        >
                        > cwanie, jak zawsze, skręciłeś wąt ze zbydlęcenia księdza - a do tego głoszone
                        > go z ambony, na szwagrów i traktory !!
                        > nie wstyd ?

                        POczytaj drzewko, to nie ja skręciłem dyskusje a obraza, a że się z nim nie zgadzam to dyskutuję o głupim ale cwanym komorniku i o traktorze Zaręby..
                        • religijnych.uczuc.obraza Re: a lechem wstrząsnął.... szwagier,traktor... 23.03.17, 12:12
                          Ty skręciłeś dyskusję na lekarza.
                          • lech1966 Re: a lechem wstrząsnął.... szwagier,traktor... 23.03.17, 12:42
                            religijnych.uczuc.obraza napisał:

                            > Ty skręciłeś dyskusję na lekarza.

                            Bzdziągwa nie czepiła się lekarza a komornika..A to ty zacząłeś dyskusje o komorniku
                            • lech1966 Re: a lechem wstrząsnął.... szwagier,traktor... 23.03.17, 12:43
                              lech1966 napisał:

                              > religijnych.uczuc.obraza napisał:
                              >
                              > > Ty skręciłeś dyskusję na lekarza.
                              >
                              > Bzdziągwa nie czepiła się lekarza a komornika..A to ty zacząłeś dyskusje o komo
                              > rniku

                              Padalcowa oczywiście a nie Bzdziągwa,,,Przepraszam bzdziągwe za pomówienie.
                              • p.a.d.a.l.c.o.w.a a lechem wstrząsnął..lekarz, szwagier,traktor... 23.03.17, 14:37

                                >
                                > > religijnych.uczuc.obraza napisał:
                                Ty skręciłeś dyskusję na lekarza.
                                Lech napisał:
                                Bzdziągwa nie czepiła się lekarza a komornika..A to ty zacząłeś dyskusje o komorniku
                                > Padalcowa oczywiście a nie Bzdziągwa,,,Przepraszam bzdziągwe za pomówienie.
                                ======
                                Nie ważne padalcowa, czy bzdziągwa .
                                W moim wpisie nie szło o to, na co i na kogo skręcasz dyskurs, ale o to, że permanentnie schodzisz z treści merytor. zawartych w wątku założycieli, a czy na lekarza, czy na szwagra od traktora...to całkiem drugorzędna kwestia. I ty dobrze wiesz, o czym napisałam i co chciałam uwypuklić - mianowicie Twój "sposób", Twoją METODĘ dyskutowania w licznych watkach na FK.
                                • lech1966 Re: a lechem wstrząsnął..lekarz, szwagier,traktor 23.03.17, 15:20
                                  Zwróciłaś mi uwagę i przyjmuję ja do wiadomości, a ty przyjmij że zwrócę ci na to samo uwagę jeśli ty wyhaczysz inny temat niż w wątki zał.
                • sverir Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 09:12
                  "Ty też rozdajesz pieniądze na auta sąsiadów? Sąsiedzi zwrócili dług??"

                  Nie wiem, jak Zaremba, ale znam gościa, który oficjalnie ma kilkaset złotych dochodów, a milionami obraca przez fundację.
                  • lech1966 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 11:26
                    Pewnie masz na myśli mgr. Stępnia
                    • sverir Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 11:50
                      Oficjalne dochody magistra Stępnia są wyższe, zatem pudło. Ale kombinuj, myślę, że za tysięcznym razem trafisz.
                      • lech1966 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 11:52
                        Nie chce mi się kombinować...i nie będę próbował trafić. Albo sam ujawnisz nazwisko delikwenta albo pozostanie niejawne..
                        • sverir Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 11:54
                          Pan Tadeusz, Lechu, ubogi zakonnik w służbie Maryi.
                          • lech1966 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 15:21
                            On to prawie jak Putin
      • buldog2 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 22.03.17, 23:01
        Jednak o takie zbydlęcenie cię nie podejrzewałem, myślę, że to jednak z bezmyślności. Spróbuj pomyśleć, co tam było i o tym, co na to wszelkie władze.
        • lech1966 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 22.03.17, 23:18
          buldog2 napisał:

          > Jednak o takie zbydlęcenie cię nie podejrzewałem, myślę, że to jednak z bezmyśl
          > ności. Spróbuj pomyśleć, co tam było i o tym, co na to wszelkie władze.

          Jeśli to do mnie, to ja nie bronię tego z posta założycielskiego, pisze tylko o tym że podłość nie jedną ma twarz
          • buldog2 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 22.03.17, 23:50
            Piszesz też pod nickiem nie.ma.sprawy?
            • lech1966 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 22.03.17, 23:53
              buldog2 napisał:

              > Piszesz też pod nickiem nie.ma.sprawy?

              No skąd?? Ile razy mam powtarzać że mam jednego nicka na FK? Tylko i wyłącznie tego z którego piszę..
          • erte2 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 00:49
            lech1966 napisał:
            ....pisze tylko o tym że podłość nie jedną ma twarz

            Spójrz w lustro a zobaczysz jedną z nich.
            • lech1966 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 01:00
              erte2 napisał:

              > lech1966 napisał:
              > ....pisze tylko o tym że podłość nie jedną ma twarz
              >
              > Spójrz w lustro a zobaczysz jedną z nich.

              Zaraz spojrzę,,,, mam jednak nadzieje graniczącą z pewnością że ty już swoją zobaczyłeś...
      • porannakawa01 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 22.03.17, 23:22
        sprawy.nie_ma napisała:

        > A jeden wpływowy sędzia z KRS nie chce płacić alimentów na 3 córki

        Jakiś link?
        Ponoć również Kaczyńskiego mają podawać do prokuratury za niepłacenie alimentów.
        Płacił, nie płacił ale doniesienie ma być złożone.
        ponoć każdy ma prawo coś takiego do prokuratury złożyć.
        Na każdego.
        • lech1966 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 22.03.17, 23:27
          porannakawa01 napisała:

          > sprawy.nie_ma napisała:
          >
          > > A jeden wpływowy sędzia z KRS nie chce płacić alimentów na 3 córki
          >
          > Jakiś link?

          niezalezna.pl/95753-sedzia-ma-problemy-z-alimentami-straszyl-corke-pozwem-oddala-pieniadze
          > Płacił, nie płacił ale doniesienie ma być złożone.
          > ponoć każdy ma prawo coś takiego do prokuratury złożyć.

          Kulisy sprawy ujawniła była żona sędziego – Barbara W., która w lutym złożyła na niego skargę do KRS. Kobieta uważa, że zachowanie byłego męża nie ma nic wspólnego z sędziowską etyką, na którą Żurek chętnie się powołuje.

          Sędzia odwołał się od wyroku, a sąd przyznał mu rację. Podczas tej sprawy rzecznik KRS ponownie się ożenił i urodziło mu się trzecie dziecko. Wobec powyższego sąd drugiej instancji uznał, że na córki z pierwszego małżeństwa Żurek nie może płacić więcej jak 500 zł miesięcznie.
        • lech1966 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 22.03.17, 23:29
          porannakawa01 napisała:

          >
          > Jakiś link?

          Tamtego linka nie uznasz,,,więc masz z GW
          wyborcza.pl/7,75398,21529411,alimenty-sedziego-zurka-rzecznik-krs-odpowiada-na-atak-super.html
          • 99venus Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 15:27
            Rzeczywiscie jest "drobna " różnica pomiędzy treścią jednego i drugiego.Ale co się dziwić ludziom niezależnym od rozumu i przyzwoitosci?
      • 99venus Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 15:25
        Już to porównanie,ten argument świadczy najlepiej o kondycji moralnej autora.Dno.
    • titerlitury Re: Coś, co mną wstrząsnęło 22.03.17, 22:31
      Dlatego tak kluczowa dla polskich kobiet i dzieci jest Europejska Konwencja o zwalczaniu przemocy. Dość już opowiadania głupot o jej niezgodności z katolicyzmem. Kto krzywdzi kogokolwiek lub na krzywdę pozwala, lub udaje że jej nie widzi nie jest chrześcijaninwm
      • buldog2 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 00:37
        Czy ja wiem, czy konwencja, czy jakiekolwiek prawo stanowione. Przecież to co się dzieje, jest przestępstwem i w mocy obecnego prawa, a jednak prawa się nie stosuje. O to chodzi, i tylko społeczna reakcja (pogarda, odrzucenie, głosowanie przeciw) może być skuteczna. Dodatkowy akt prawny nie przeszkadza, ale jeśli ma być martwą literą, to pożytku z niego niewiele.
        • titerlitury Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 09:05
          Przeczytaj konwencję Buldogu, zakłada ona, że poprzez przemyślane, skoordynowane działania administracji, organizacji pozarządowych i wspólnot, rozpocznie się prace nad zmianą mentalności. Ciekawe, że została stworzona głównie, aby zwalczać przemoc wobec kobiet i dzieci w środowiskach muzeumańskuch imigrantów, a budzi taki sprzeciw w katolickiej Polsce, i że właśnie w katolickiej Polsce jest tak potrzebna.
          • sverir Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 09:16
            "Przeczytaj konwencję Buldogu, zakłada ona, że poprzez przemyślane, skoordynowane działania administracji, organizacji pozarządowych i wspólnot, rozpocznie się prace nad zmianą mentalności"

            A w kodeksie karnym napisane jest, że ściga się przestępstwa. Jej podpisanie niczego nie zmieni, jeżeli sama administracja ma taką, a nie inną mentalność.
            • titerlitury Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 09:29
              Nieściganie tego przestępstwa to błąd systemu. Można go w każdej chwili naprawić. Większy i bardziej złożony dla mnie problem, to zachowanie wspólnoty wiejskiej na czele z jej duchowym liderem, księdzem. Czym to się ròżni od islamskich morderstw honorowych? Tu jest wykluczenie honorowe, przypieczętowane z ambony.
              Polskie społeczeństwo mentalnie nie wydostało się z mroków średniowiecza: seks jest czymś co kobieta daje, a mężczyzna bierze, jest towarem, tak jak w tym przypadku, czy tym linkowany przeze mnie poniżej, jeszcze bardziej bulwersującym. W powszechnym mniemaniu gwałt zdarza się nader rzadko, bo najczęściej ofiara prowokuje sprawcę strojem, zachowaniem, a nawet samą swoją płcią. Dziecko nie na żadnych praw, tradycyjny klaps jest przywilejem rodzica, jego świętym prawem, a nawet obowiązkiem, co czasem kończy się złamaniem kości czaszki u płaczącego niemowlęcia.

              • lech1966 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 09:37
                Nie uważam aby klaps był czymś niegodnym ludzkich wartości. Przecież nie będziemy stawiać za każde przewinienie przed sądem własnych małoletnich dzieci. Problem w tym że dla jednych klaps to muśniecie pośladka a dla innych to walenie kijem baseballowym To bardziej problem proporcji i kwalifikacji czynu niż samego klapsa..
                • titerlitury Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 09:44
                  A kto mówi o stawianiu przed sądem? Są setki sposobów na nauczenie dziecka, które zachowania są ok, a których nie akceptujemy. Dajesz przyzwolenie społeczne na klasy, a kończy się tak:
                  bytom.naszemiasto.pl/artykul/skatowany-kacperek-z-bytomia-walczy-o-zycie-tocza-sie,2120942,art,t,id,tm.html
                  • lech1966 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 11:37
                    titerlitury napisała:

                    > A kto mówi o stawianiu przed sądem? Są setki sposobów na nauczenie dziecka, któ
                    > re zachowania są ok, a których nie akceptujemy. Dajesz przyzwolenie społeczne n
                    > a klasy, a kończy się tak:
                    > bytom.naszemiasto.pl/artykul/skatowany-kacperek-z-bytomia-walczy-o-zycie-tocza-sie,2120942,art,t,id,tm.html

                    Nie popadajmy w skrajności. Czy matka Kajetana P. dobrze edukowała swoje dziecko?? skoro popełnił taką zbrodnię? może właśnie zabrakło "klapsa" aby dziecko zrozumiało że robi coś złego. Cały czas mówię o klapsie,,a nie o regularnym biciu.

                    wiadomosci.wp.pl/nieoficjalnie-kajetan-p-cierpi-na-ciezka-dziedziczna-chorobe-psychiczna-6076479131604097a
                    • titerlitury Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 13:19
                      Akurat badania pokazują, że bici w dzieciństwie wykazują większą skłonność do agresji i przemocy w dorosłym życiu. Kajetan P. to chory człowiek, czasem takie głębokie zaburzenia mogą brać się z traumy (np. Właśnie bicia), czasem nie ma konkretnej behawioralnej przyczyny. Ale jedno jest pewne: kochane, zrozumiane dzieci, którym stawia się granice, wyrastają najczęściej na przyzwoitych ludzi, którzy potrafią i być szczęśliwi i szczęście dawać.
                    • sverir Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 13:26
                      "może właśnie zabrakło "klapsa" aby dziecko zrozumiało że robi coś złego"

                      Dziecko nie nauczy się, że zrobiło coś złego, tylko nauczy się, że są klapsy. Jak dorośnie i klapsów nie będzie, to nawet nie zapamięta, za co właściwie klapsy były.
                • sverir Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 09:47
                  Nie, to problem przekonania, że dziecko można edukować przez dupę. Potem dorosłe już dzieci mówią, że jak kocha, to bije.
              • sverir Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 09:56
                "Czym to się ròżni od islamskich morderstw honorowych? Tu jest wykluczenie honorowe, przypieczętowane z ambony"

                Drobnym tylko szczegółem, który daje jakieś widoki na przyszłość - w w powszechnym użyciu dominuje raczej zaprzeczenie, że w ogóle do czegoś doszło, albo nawet doszukiwanie się okoliczności łagodzących dla prowokatora, aniżeli bezpośrednia akceptacja czynu. Myślę, że gwałt nazwany gwałtem nie spotyka mimo wszystko uznania społecznego. Ale właśnie - ksiądz też człowiek, z ludu pochodzi. Podobnie jak urzędnik i polityk. Indywidualnie mogą się zdarzyć lepsi albo gorsi, ale in gremio nie będą prezentować odmiennej mentalności od mentalności społecznej.
                • titerlitury Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 10:43
                  sverir napisał:

                  > "Czym to się ròżni od islamskich morderstw honorowych? Tu jest wykluczenie hono
                  > rowe, przypieczętowane z ambony"
                  >
                  > Drobnym tylko szczegółem, który daje jakieś widoki na przyszłość - w w powszech
                  > nym użyciu dominuje raczej zaprzeczenie, że w ogóle do czegoś doszło, albo nawe
                  > t doszukiwanie się okoliczności łagodzących dla prowokatora, aniżeli bezpośredn
                  > ia akceptacja czynu. Myślę, że gwałt nazwany gwałtem nie spotyka mimo wszystko
                  > uznania społecznego.

                  Problem w tym, że ta granica od której można czynność seksualną nazwać gwałtem jest zbyt daleko przesunięta. W tym konkretnym wypadku zapewne sam sprawca nie widzi nic złego w tym, że odbył stosunek z chorą umysłowo dziewczyną: prawdopodobnie nie musiał jej pobić, nie krzyczała i nie wyrwała się, nie podarł jej bielizny. I ludzie z wioski myślą podobnie. Więc czego ta matka chce?

                  Ale właśnie - ksiądz też człowiek, z ludu pochodzi. Podobn
                  > ie jak urzędnik i polityk. Indywidualnie mogą się zdarzyć lepsi albo gorsi, ale
                  > in gremio nie będą prezentować odmiennej mentalności od mentalności społecznej
                  > .

                  No i o zmianę tej mentalności społecznej tu idzie.
                  • sverir Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 11:26
                    "W tym konkretnym wypadku zapewne sam sprawca nie widzi nic złego w tym, że odbył stosunek z chorą umysłowo dziewczyną: prawdopodobnie nie musiał jej pobić, nie krzyczała i nie wyrwała się, nie podarł jej bielizny. I ludzie z wioski myślą podobnie. Więc czego ta matka chce?"

                    A potem piszą skargi do gazet i urzędów, że na stacji benzynowej prezerwatywy są na widoku dzieci.

                    " No i o zmianę tej mentalności społecznej tu idzie"

                    Wiem, ale ta nie jest w żaden sposób zależna od konwencji. Jeżeli władze/administracja dostrzegą potrzebę zmian, to niczego podpisywać nie muszą, żeby działać. Jeżeli nie będą dostrzegać, to żadna konwencja ich do niczego nie zmusi.

                    • titerlitury Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 13:26
                      Zmusić nie zmusi, ale może zmobilizować i zachęcić. Na pewno absolutnie żadnej krzywdy nikomu nie zrobi, nie zagrozi żadnym światopoglądom, religiom, czy tradycjom. A teraz obserwujemy odwrót w nieoczekiwanym kierunku jeśli chodzi o sytuację kobiet i dzieci w Polsce: brak pieniędzy na schroniska dla ofiar przemocy i ośrodki pomocy kryzysowej, zamknięcie niebieskiej linii, ograniczenia w dostępie do aborcji, likwidacja standardów opieki okołoporodowej itd, itp.
                      • titerlitury Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 13:29
                        Ograniczenia w dostępie do antykoncepcji miało być.
                      • sverir Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 13:29
                        Ale widzisz, rozmawiamy o problemach tego rodzaju, a konkretyzujemy sytuację kobiet i dzieci. Też nie jesteśmy gotowi na stwierdzenie, że mężczyźni również padają ofiarami przemocy i to nie tak znów rzadko.
                        • titerlitury Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 13:36
                          Niebieska linia i ośrodki pomocy kryzysowej służyły wszystkim potrzebującym, bez względu na płeć. Ja nie mam problemu z przyznaniem, że mężczyźni padają ofiarą przemocy domowej, i jeśli potrzebują pomocy to im się ona należy tak samo jak kobietom. Nie znam statystyk, jednak chyba te przestępstwa znacznie częściej dotyczą jednak kobiet i dzieci.
                          • sverir Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 13:47
                            "Ja nie mam problemu z przyznaniem, że mężczyźni padają ofiarą przemocy domowej, i jeśli potrzebują pomocy to im się ona należy tak samo jak kobietom. Nie znam statystyk, jednak chyba te przestępstwa znacznie częściej dotyczą jednak kobiet i dzieci"

                            W przyznanie nie wątpię. Co do statystyk - gdyby nawet jakieś były, to skąd pewność, że brak zgłaszania przemocy przez mężczyzn wynika głównie z tego, że inni nie są gotowi przyznać? Wiesz, facet, który przyznaje się, że żona go bije albo krzyczy, jest traktowany przez innych facetów jak kastrat.
                            • titerlitury Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 13:53
                              Zgadzam się, a to wszystko wina patriarchatu. Mężczyzna nie ma prawa przyznać się do słabości, bycia ofiarą. Ma być dominującym macho. I znów wracamy do tych utartych schematów do tej fatalnej mentalności.
    • taniarada Mnie też 22.03.17, 22:34
      Ten wątek powinien wylądować na forum Religia bo tam nuda.
      Gdy niedawno PiS postanowił obniżyć emerytury esbekom, posłanka Katarzyna Lubnauer zaniepokoiła się o los pracujących w SB sprzątaczek. Jak ustaliła „Gazeta Polska”, zastępczyni Ryszarda Petru ma osobiste powody, by nie popierać zbyt daleko idących rozliczeń z komunizmem. Funkcyjnymi działaczami komunistycznej partii byli oboje jej rodzice. Nawet stan wojenny nie skłonił ich do rezygnacji z czerwonych legitymacji.Matka – członek plenum, ojciec w RWPG.siema.
      • titerlitury Re: Mnie też 22.03.17, 22:38
        Przestań. Możesz robić z siebie durnia w dziesiątkach inbyć wątków. Zostaw ten w spokoju.
        • lech1966 Re: Mnie też 22.03.17, 23:17
          Jeśli to prawda to o co ci chodzi tite....??
          • porannakawa01 Re: Mnie też 22.03.17, 23:27
            lech1966 napisał:

            > Jeśli to prawda to o co ci chodzi tite....??
            Prawda, prawda.
            Szczera prawda!
            Ten komunistyczny prokurator stanu wojennego dziś pod ochroną pisowców stanowi prawo dla nas wszystkich i pobiera kasę, że ho,ho!
            Ten zarejestrowany współpracownik bezpieki dziś pod ochroną Kaczyńskiego reprezentuje ciebie i mnie jako ambasador, że ho, ho!
            Hłe, hłe!
            • lech1966 Re: Mnie też 22.03.17, 23:42
              porannakawa01 napisała:

              > lech1966 napisał:
              >
              > > Jeśli to prawda to o co ci chodzi tite....??
              > Prawda, prawda.
              > Szczera prawda!

              niezalezna.pl/84689-komunistyczne-korzenie-zastepczyni-petru-katarzyna-lubnauer-mija-sie-z-prawda
              Nie wiem jak się można wstydzić własnych rodziców???? Ja się nie wstydzę..
          • titerlitury Re: Mnie też 22.03.17, 23:37
            A to z tego, że żyjemy w społeczeństwie, które piętnuje ofiary, nie perzestępców. Gdzie dochodzi do takiego zezwierzęcenia jak tu:
            www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-03-17/8-latke-mial-zgwalcic-partner-jej-matki-kobieta-nie-zareagowala/
            I jeśli rozmawiamy o takich sprawach, to co mają do tego rodzice Laubnauer????
            • lech1966 Re: Mnie też 22.03.17, 23:59
              To nie ja zacząłem o Lubnauer. OK..Kończymy temat tej pani.
              • buldog2 Re: Mnie też 23.03.17, 00:32
                Nie. O P. Katarzynie Lubnauer wspomniałem tylko ze względu na powód, dla którego wszedłem na wp.pl. Nie w związku ze sprawą.
    • wagonetka Re: Coś, co mną wstrząsnęło 22.03.17, 23:48
      rzeczywiście wstrząsające

      sama nie wiem, co najbardziej
      • buldog2 Re: Coś, co mną wstrząsnęło 23.03.17, 08:51
        Sam fakt jest wstrząsający, zwyrodnialec i psychopata, nawet niejeden, może znaleźć się wszędzie. Ale już to, że zgodnie nie zareagowali na to przełożeni, ani prokuratura, mówi o całym państwie. Wiele mówi.
    • taniarada Dzisiaj wyjątkowo mną wtrząsneło 23.03.17, 10:16
      Wstydź się pan.Przy tej „okazji” z ohydnym wpisem wystąpił Wojciech Maziarski.
      „Pilot do Kaczyńskiego: Odejdziemy na drugi krąg i poczekamy. Jeśli okaże się, że w Londynie był zamach i spotkanie z panią premier May zostało odwołane, będziemy musieli zawrócić do Warszawy.
      Kaczyński do pilota: Ląduj, dziadu!
      • religijnych.uczuc.obraza Re: Dzisiaj wyjątkowo mną wtrząsneło 23.03.17, 10:23
        Hahaha brawo Maziarski.
    • mazala1 Księża to ludzie i są wśród nich dewianci nie 23.03.17, 10:22
      tylko seksualni. Podobnie jak wśród świeckich nie wyłączając elit.
      • taniarada Re: Księża to ludzie i są wśród nich dewianci nie 23.03.17, 10:35
        ]mazala1 napisał:

        > tylko seksualni. Podobnie jak wśród świeckich nie wyłączając elit.
        A ile tej pedofilii w polskim kościele katolickim jest tak procentowe? Bo nikt nie wyliczył.I na ile się różni np .murarz pedofil z księdzem pedofilem.O ile wiem to mały procent .Więcej jest zboków w świeckich osobach ,a kościelne są szczególnie nagłaśniane .Zwłaszcza przez gazetę Wyborczą i Fakt .Ten się specjalizuje w tych tematach i robi ściągi z innych.siema.
        • 99venus Re: Księża to ludzie i są wśród nich dewianci nie 23.03.17, 15:36
          Murarz nie poucza ludzi a do jego obowiązku należy murowanie a nie bycie wzorcem moralnym i pouczanie owieczek.
      • wagonetka ten ksiądz to poganin 23.03.17, 11:16
        tak, jak pogańska jest opisana społeczność

        więc tak, ksiądz to człowiek i ma ludzkie słabości

        ale co robi w Kościele ksiądz poganin?

        • j-k Caly Kosciol wyszedl kiedys z Poganstwa 23.03.17, 11:43
          ale nie wszystkim jego Slugom to sie do dzis udalo.

          - badzmy cierpliwi...

          A od szybszych wyrokow jest naturalnie Panstwo i Sądy
          • 99venus Re: Caly Kosciol wyszedl kiedys z Poganstwa 23.03.17, 15:38
            Rozmawiamy o stronie moralnej,etyce i przyzwoitości a nie prawnej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka