pieluchy-i-sliniaczki
30.03.17, 03:48
...nie, nie w tym sencie, w jakim dobiera się do Bartka Misiewicza. MON poniżej kosztów rynkowych zakupił spółkę teleinformatyczną Exatel z zasobu państwowej spółki PGE. Dowcip polega na tym, że Exatel świadczy usługi transmisji danych bankom, resortom spraw wewnętrznych i obrony narodowej oraz innym telekomom. Macierewicz siada na bezpieczeństwie ctfrowym państwa.
Szefem Exatela jest Nikodem Bończa Tomaszewski, wywalony przez Streżyńską kilkanaście miesięcy temu z ministerialnych projektów, które były opóźnione lub nie działały. O jego megalomanii świadczy wpis w Wikipedii, który zapewne sam tam zamieścił. Nienawidzi Streżyńskiej.
Ta z kolei próbowała na początku urzędowania ustanowić specjalnego wiceministra w swoim resorcie, który zająłby się kompletnie nieistniejącym bezpieczeństwem cybernetycznym Polski. Miała kandydata gen. Nowaka, którego z kolei wydpcył z MONu Macierewicz. Tawariszcz Sztirlic Macierewicz sam naciska na to, by to jego resort odpowiadał za bezpieczeństwo informatyczne kraju. Oznaczałoby to wpuszczenie lisa do kurnika, czyli powierzenie rosyjskiemu agentowi najistotniejszego kawałka bezpieczeństwa działania całej infrastruktury.
Teraz Exatel będzie spółką MONu i przejmie w jego ramach praktycznie całość usług teleinformatycznych dla rządu i rynku finansowego, stojący na jego czele Nikodem Tomaszewski stanie się parobkiem Macierewicza do spraw "bezpieczeństwa", czyli de facto Macierewicz przejmie nadzór nad cyberbezpieczeństwem Polski, a Streżyńska (fachowiec wysokiej klasy) albo wyleci i zastąpi ją jakiś niekompetentny ale wierny dupek z PiSu, albo zostanie zrównana z trawą, a ministerstwo cyfryzacji będzie popychadłem do spraw jakichś mniej ważnych projekcików.
W praktyce rosyjski agent Macierewicz przejmie władzę nad siecią informatyczną ministerstw siłowych oraz rynku finansowego i łączności telefonicznej i internetowej. Taka jest obecnie sytuacja. Stanie się ten sowiecki sqrvysyn realnie mocniejszy od Kaczyńskiego i to on będzie realnie rządził krajem. Dąży do tego od początku funkcjonowania w MONie.