adam111115
08.07.17, 13:14
Mężczyzna zaatakował nieznajomą na przejściu dla pieszych przy dworcu PKS w Lublinie. 58-latka ma połamane kości twarzy. Prokuratura mówi, że pobicie mogło mieć tło rasistowskie, ale ustalono, że mężczyzna był też agresywny w stosunku do kobiet we własnym domu.
Agresywny mężczyzna zaatakował w środku dnia, na przejściu dla pieszych w pobliżu skrzyżowania ul. Podzamcze z al. Tysiąclecia w Lublinie. Ofiarą była przypadkowa 58-latka. Po tym ataku trafiła do szpitala z poważnymi obrażeniami. Jak podaje lokalny Kurier Lubelski, ma połamany nos, szczękę i oczodół.
Policjanci, którzy jechali na miejsce ataku, zauważyli mężczyznę uciekającego w kierunku stacji benzynowej. Szybko go złapali. Okazało się, że to 22-latek z gminy Niemce. To właśnie usłyszał zarzuty uszkodzenia ciała. Jak ustalili funkcjonariusze, ten młody człowiek zaczepił wcześniej w pobliżu dworca PKS dwie inne kobiety. - Nie potrafił w racjonalny sposób wyjaśnić, dlaczego zaatakował - opisują policjanci.
Więcej przekazała Kurierowi Lubelskiemu rzeczniczka prokuratury okręgowej Agnieszka Kępka. Jak powiedziała, mężczyzna myślał, że 58-latka jest Ukrainką, a w czasie ataku krzyczał Polska dla Polaków. Mylił się, ofiara była Polką.
Suweren bierze sprawy we własne ręce za przyzwoleniem pisu. Jeśli ta polka głosowała na pis ciekawe czy powtórzy swój błąd?