Dodaj do ulubionych

Sen. Berna o ks. Jankowskim

06.10.04, 22:12
Oświadczenie złozone w Senacie.

===
Panie Marszałku i wprawdzie pusta, niemniej jednak Wysoka Izbo!

Częstym bohaterem mniej lub bardziej złośliwych artykułów w mniej lub bardziej
poważnych pismach bywa proboszcz gdańskiego kościoła Świętej Brygidy, prałat
Henryk Jankowski. Postać ta z racji wykonywanego zawodu - bo ksiądz to
przecież zawód - winna być osobą o wysokim morale i godną szacunku, a znam
takich księży i purpuratów. Postać ta jednak dostarcza mediom tematów do
zasłużonej pogardy i szyderstwa. Nie będę tu powracała do znanych powszechnie
afer łóżkowych i towarzyskich księdza prałata, w końcu nie jest to mój idol i
nie muszę dbać o jego opinię, niech sobie żyje, z kim chce i jak chce, skoro
to strukturze kościoła nie przeszkadza.

Są jednak dwa tematy, które mnie bulwersują. Mam ogromny szacunek do munduru.
Mundur wojskowy, mundur oficera Marynarki Wojennej nobilituje każdego, kto go
nosi godnie i zgodnie z prawem. Jednakże ubliża oficerskim dystynkcjom i
mundurowi ktoś, kto nosi go bezprawnie, a więc niejako czyniąc sobie z niego i
z siebie błazenadę.

O bezprawne noszenie odznaczeń wojskowych, a dokładnie krzyża Virtuti
Militari, który przypinał sobie prałat, upomnieli się już kombatanci i
mniemam, że sąd w tej sprawie wyda sprawiedliwy wyrok. Ja zwracam tylko uwagę
na to, że bezprawnie noszone odznaczenia ksiądz Jankowski przypinał sobie do
bezprawnie noszonego munduru z dystynkcjami wysokiego stopnia oficera
Marynarki Wojennej.

Tematem podstawowym jednak nie są ani odznaczenia, ani przebieranki tego
znakomitego kaznodziei-demagoga, ale treść jego kazania. Nie chodzę do
kościoła, nie słucham kazań, nie oceniam ich wartości ogólnie, ale to, którego
fragment chcę tu przytoczyć, było pomieszczone w chicagowskiej gazecie
"Dziennik Związkowy" z 15 listopada bieżącego roku. Tekst kazania gazeta
zilustrowała zdjęciem prałata z wyrazem twarzy, jakiego nie należy pokazywać
dzieciom przed snem. Ale nie o zdjęcie chodzi. Otóż umiłowanych braci w
Chrystusie Panu ksiądz prałat poucza, cytuję: "Obserwując dzisiejszą Polskę, z
przerażeniem stwierdzam, że dla obecnych działaczy partyjnych z SLD, Unii
Pracy i niektórych ich byłych kolegów z dawnego PZPR, obecnie mieniących się
politykami centroprawicy, Polska ciągle jawi się jako kraj, w którym można
bezkarnie przeprowadzać eksperymenty ustrojowe w imię zbrodniczej ideologii
komunistycznej, w imię ideologii internacjonalizmu materialistycznego
odrzucającego Boga, Kościół, Ojczyznę i Naród jako wartości ponadczasowe i
nadrzędne. Dla nich zbrodnie popełnione przez ludzi dawnego aparatu władzy są
mało istotne, a proces lustracyjny dający szansę na poznanie prawdy o
komunistycznych zbrodniarzach został sprowadzony do farsy". Tyle cytat.

I jeszcze mój komentarz: zły to pies, skoro dłoń, która mu bursztyn podaje,
tak dotkliwie kąsa. Dziękuję. (Oklaski)
===
Ileż jest prawdy w tym, że dziś potępiający mogą sami być potępieni.
www.senat.gov.pl/k5/dok/sten/oswiad/berny/2901.htm
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka