czan-dra
14.09.17, 15:22
A zwłaszcza bardzo przytomnego p/osla Gizynskiego ktory znienacka wlazl na mownice i zapodal Urbi et Orbi ze w Niemieckiej scenie muzycznej pojawily się się podroby zespołów. Boney M i Budka Suflera i zlazl ze sceny niepokonany no moze przez wlasny umysł. Gdyby ich zabrakło to świat zrobilby się szary jaktwarze PiSiat.