littleboy
22.10.18, 09:12
Tyle stałem w Warszawie w kolejce by zagłosować!
Poza tym totalny burdel , chyba jeszcze większy jak po przejęciu przez PiS stadnin koni.
Brak kabin, jedynie trzy stoły podzielone przegrodami na cztery części, przegrodami, które były nieumocowanie i co rusz spadały z hukiem na podłogę.
I żeby było weselej to dodam, że na tych podzielonych blatach stołów nie mieściła się nawet połowa płachty wyborczej!!!
Na szczęście to, jak i nowa ordynacja wyborcza PiSowi nie pomogła.