jabbaryt
14.01.19, 20:55
Wszyscy sie zastanawiają czy to był ślepy atak szaleńca czy cos wiecej. Ja uważam, że była to świetnie zoraganizowana zbrodnia, A tereaz po kolei jak u dedektywa:
Narzedzie:
Narzędziem a nie sprawcą był ten 27-letni nożownik. Schizofrenik a więc łatwy do manipulacji, można wmówić mu wszystko i nim pokierować. A po za tym skoro świr to jego zeznania nie są wiarygodne.
Motyw:
Było parę. Po pierwsze totalna opozycja ma ogromny deficyt swoich własnych męczenników i ofiar 'pisowskiego reżymu'. A każda ideologia musi miec swój mord założycielski. Do tej pory nie wychodziło. Wojtek Diduszko padł..ale wstał. Szary Człowiek spalił sie ale bez sensu bo nie było w poblizu kamer a co to za news jak nie nagrany. Po drugie Adamowiczem interowały sie organy ścigania i pewnie istniałe obawa, że zacznie sypać swoich kumpli. A wiec lepszy martwy bohater niz żywy kapuś.
Zbrodnia:
Świetnie wyrezyserowana. Nie została popełniona gdzieś w slepym zaułku, ale na oczach tłumów. Wszystko wiadomo tylko nie znamy prawdziwych sprawców.
Cel:
Osiagniety. Dla PiSu to katastrofa wizerunkowa - prysnał mit spokojnego i bezpiecznego kraju. Dla toalnych wecz przeciwnie wreszcie mają martwego bohatera imeczennika.
Sprawcy:
profesjonalisci i świetni rezyserzy. I dlatego nigdy ich nie poznamy.