Dodaj do ulubionych

O IMPORCIE DO POLSKI BARDZO TANICH RZECZY

IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 21.04.02, 03:11
Tak w ogóle to Sprowadzanie czegokolwiek do Polski, podczas gdy u nas jest tyle
wolnych rąk do pracy jest potwornym błędem.Kto tego nie rozumie niech wyobrazi
sobie taką oto sytuację : Załóżmy że w Niemczech wyprodukowano o wiele tańszy
od naszego chleb ,zaczynamy zatem sprowadzać go na dużą skalę bo tańszy.
Wszyscy piekarze tracą pracę bankrutują młyny, które zaopatrywały piekarnie w
ziarno, idą na bruk dostawcy , rolnicy też nie mają lekko.Rząd podnosi podatki,
bo przecież trzeba tym ludziom wypłacić jakieś zasiłki za nic nie robienie
jednak zasiłki te są tak nędzne, że ludzie ci przestają kupować wiele rzeczy i
rzemieślnicy z innych branż na bezklijęciu i dodatkowo obłożeni większym
podatkiem też pomału się wykruszają. Natomiast rząd zaczyna sprzedawać
niszczejące spichlerze, młyny, i budynki piekarń, aby można było sprowadzać do
Polski tani chleb dla bezrobotnych, których liczba nieustannie rośnie. Kończy
się na tym, że w Polsce nie ma pracy, płacy i chleba a dawne przedsiębiorstwa
też już nie istnieją i pozostaje tylko nadzieja, że np. Niemcy przyjdą do nas w
glorii i chwale zainwestować u nas swoje pieniądze i odbudować zrujnowaną
gospodarkę, za co będziemy takim typem parobka, który kocha swojego pana.
Scenariusz 2 – Nie wpuszczamy Niemców, na co oni czterokrotnie podnoszą cenę
chleba i my zdychamy z głodu. Dlatego właśnie opłaca się produkować nawet,
jeżeli Polskie miałoby być droższe.
Obserwuj wątek
    • Gość: zyx Re: O IMPORCIE DO POLSKI BARDZO TANICH RZECZY IP: *.rdu.bellsouth.net 21.04.02, 07:35
      komuna tez wolala autarkie. wynikiem bylo zacofanie, nedza, przy pelnym , nedznie
      oplaconym zatrudnieniu. teraz zamkniecie granic dla importu da to samo w
      eksporcie. straca prace ludzie w zakladach dotad eksportujacych. wyprowadzi sie
      zachodni kapital i sily produkcyjne stworzone przez niego wyniosa sie tez.
      rezultat: brak forsy na inwestycje, bezrobocie wieksze i nedza wieksza. moze
      troche poczekasz zanim zobaczysz wyniki? Niemcy tez mialy cienko przez wiele lat
      po wojnie. a komuna zostawila baze ekonomiczna tak przestarzala , kufry puste, ze
      Niemcy w 1945 byly w porownywalnie lepszej formie niz Polska w 1989.
      Gość portalu: km2bp napisał(a):

      > Tak w ogóle to Sprowadzanie czegokolwiek do Polski, podczas gdy u nas jest tyle
      >
      > wolnych rąk do pracy jest potwornym błędem.Kto tego nie rozumie niech wyobrazi
      > sobie taką oto sytuację : Załóżmy że w Niemczech wyprodukowano o wiele tańszy
      > od naszego chleb ,zaczynamy zatem sprowadzać go na dużą skalę bo tańszy.
      > Wszyscy piekarze tracą pracę bankrutują młyny, które zaopatrywały piekarnie w
      > ziarno, idą na bruk dostawcy , rolnicy też nie mają lekko.Rząd podnosi podatki,
      >
      > bo przecież trzeba tym ludziom wypłacić jakieś zasiłki za nic nie robienie
      > jednak zasiłki te są tak nędzne, że ludzie ci przestają kupować wiele rzeczy i
      > rzemieślnicy z innych branż na bezklijęciu i dodatkowo obłożeni większym
      > podatkiem też pomału się wykruszają. Natomiast rząd zaczyna sprzedawać
      > niszczejące spichlerze, młyny, i budynki piekarń, aby można było sprowadzać do
      > Polski tani chleb dla bezrobotnych, których liczba nieustannie rośnie. Kończy
      > się na tym, że w Polsce nie ma pracy, płacy i chleba a dawne przedsiębiorstwa
      > też już nie istnieją i pozostaje tylko nadzieja, że np. Niemcy przyjdą do nas w
      >
      > glorii i chwale zainwestować u nas swoje pieniądze i odbudować zrujnowaną
      > gospodarkę, za co będziemy takim typem parobka, który kocha swojego pana.
      > Scenariusz 2 – Nie wpuszczamy Niemców, na co oni czterokrotnie podnoszą c
      > enę
      > chleba i my zdychamy z głodu. Dlatego właśnie opłaca się produkować nawet,
      > jeżeli Polskie miałoby być droższe.

      • Gość: km2bp Re: O IMPORCIE DO POLSKI BARDZO TANICH RZECZY IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 22.04.02, 02:31
        W takim razie jak znaleźć ten złoty środek dla polskiej gospodarki? Bo ja widzę
        że Polska popada z jednej skrajności w drugą co prowadzi ją do nieuchronnej
        klęski lub całkowitego podporządkowania się krajom #ujni.
    • Gość: Jaceq Re: O IMPORCIE DO POLSKI BARDZO TANICH RZECZY IP: *.szeptel.net.pl 21.04.02, 14:36
      Jestem za biedny, by pozwolić sobie na kupowanie tanich rzeczy.
    • Gość: Ed Re: O IMPORCIE DO POLSKI BARDZO TANICH RZECZY IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 22.04.02, 03:16
      Spostrzeżenie słuszne. Wymaga tylko bardziej precyzyjnej odpowiedzi, dla czego
      tam produkują taniej. Jako przykład niech posłuży budownictwo. W Belgii
      (kłaniam się przy okazji Anii) wydajność w budownictwie była jeszcze nie tak
      dawno czterokrotniw wyższa na jednego zatrudnionego w tym sektorze, niż w
      Polsce. Czy nie słuszniej było by podpatrzeć jak oni to robią, skoro nam ne
      wychodzi? Nie chcę tu twierdzić, że budowlaniec belgijski jest czterokrotnie
      lepszy od polskiego. Ale organizacja procesu całego produkcyjnego na pewno tak.
      Czterokrotnie mniejsza efekty na jednego pracującego, to czterokrotnie większe
      nakłady pracy żywej na jednostkę produkcji. Zjawisko to wcale nie ogranicza się
      tylko do budownictwa. Tak właśnie wyglądają skutki wynagradzania za czas pracy
      a nie za jej efekty.
    • ro.bas Chcesz, to jezdzij Syrenka! 22.04.02, 05:27
      Nie sprowadzac do Polski samochodow, zacznijmy znowu produkowac Syrenki i
      Maluchy, Polonezy dla tych bogatych, uzywajmy tylko polski sprzet
      elektroniczny: magnetowidy, telewizory, dvd, itp., produkujmy swoje procesory
      komputerowe i twarde dyski zamast sprowadzac je z Tajwanu, nie miejmy
      pretensji do Niemcow czy innych Francuzow, ktorzy w ramach retorsji zakarza
      naszego mleka, jagod czy serow. Zlikwidujmy sklepy z wloskimi butami i
      zablokujmy obce kanaly telewizyjne. Wreszcie zostaniemy sami - biedni ale we
      wlasnym towarzystwie.
      • Gość: vinc Re: Chcesz, to jezdzij Syrenka! IP: *.oak.dial.netzero.com 22.04.02, 07:33
        ro.bas napisał(a):

        > Nie sprowadzac do Polski samochodow, zacznijmy znowu produkowac Syrenki i
        > Maluchy, Polonezy dla tych bogatych, uzywajmy tylko polski sprzet
        > elektroniczny: magnetowidy, telewizory, dvd, itp., produkujmy swoje procesory
        > komputerowe i twarde dyski zamast sprowadzac je z Tajwanu, nie miejmy
        > pretensji do Niemcow czy innych Francuzow, ktorzy w ramach retorsji zakarza
        > naszego mleka, jagod czy serow. Zlikwidujmy sklepy z wloskimi butami i
        > zablokujmy obce kanaly telewizyjne. Wreszcie zostaniemy sami - biedni ale we
        > wlasnym towarzystwie.

        A jakie widzisz odwrotnosc tego co napisales, czy mozesz podac jakies przyklady
        uzdrawiajace polska ekonomie.


        • Gość: km2bp Re: Chcesz, to jezdzij Syrenka! IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 22.04.02, 15:47
          Wy wszyscy macie w części racje ja tylko w swoim poście chciałem zwrócić uwagę
          na wyżej opisany problem nadmiernego importu. Dlatego przedstawię jeszcze kilka
          przykładów : Już małe dziecko, co grało w popularną grę MONOPOL wie, że handel
          miedzy państwami przynosi zyski o ile nie wyprzedaje się całych przedsiębiorstw
          i banków i o ile jest równowaga miedzy exportem a importem. A to, co się dzieje
          obecnie w Polsce to jest nic innego jak gospodarka rabunkowa. To tak jak w
          przypowiastce o leniwym gospodarzu który odziedziczył po ojcu dorobek jego
          całego życia co prawda trochę podniszczony ale dający się odnowić i zamiast
          wźąść się porządnie do roboty to zaczyna go kawałek po kawałku sprzedawać .
          Dlaczego zlikwidowano wszystkie PGRy? Czy przy obecnym dziś u ludzi strachu o
          utratę pracy nie dałoby się zaprowadzić w nich dyscypliny?? Pewnie lepiej teraz
          wypłacać tym ludziom nędzne zasiłki a czosnek sprowadzać z Chin (na własne
          oczy widziałem) Dlaczego supermarkety przez 4 lata są zwolnione w Polsce z
          płacenia podatku ?? To właśnie mają być te wielkie zachodnie inwestycje?? Jak
          patrzę na towary z importu, którymi te supermarkety są dosłownie zawalone to
          mnie krew zalewa?. Są rzeczy zarówno skomplikowane technicznie jak i masa
          takich pierdoł jak ołówki słomki do napojów, pinezki, spinacze do bielizny,
          śrubki, gwoździki, zabawki i wiele wiele innych i wszystko zagraniczne.
          Naprawdę ciekawych doczekaliśmy się czasów dokoła same Pewexsy i tylko martwi
          mnie to, że dorobek wielu pokoleń wysprzedajemy teraz za garść paciorków tak
          jak Indianie niegdyś sprzedali ziemię ojców .
          A co do alternatywy na ten stan rzeczy to sądzę, że Polska nie powinna popadać
          z jednej skrajności w drugą powinna szukać dla siebie takiego złotego środka,
          aby w każdej dziedzinie gospodarki wytworzyła się pewna równowaga. Bowiem
          zachwianie tej równowagi podobnie jak zachwianie równowagi ekosystemu
          nieuchronnie prowadzi do klęski. A jeśli już naprawdę musimy przystąpić do tej
          #ujni to nie na takich zasadach jak obecnie. Z poważaniem KM2BP
          • Gość: Jaceq Re: Chcesz, to jezdzij Syrenka! IP: *.szeptel.net.pl 22.04.02, 18:11
            Gość portalu: km2bp napisał(a):

            > Już małe dziecko, co grało w popularną grę MONOPOL wie, że handel
            > miedzy państwami przynosi zyski o ile nie wyprzedaje się całych przedsiębiorstw
            > i banków i o ile jest równowaga miedzy exportem a importem.

            Obawiam się, że umiejętność doskonałej gry w Monopoly nie zapewnia nawet cienia kwalifikacji do
            rządzenia państwem. To jednak coś więcej.
        • Gość: Ed Re: Chcesz, to jezdzij Syrenka! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 22.04.02, 16:17
          Gość portalu: vinc napisał(a):

          > ro.bas napisał(a):
          >
          > A jakie widzisz odwrotnosc tego co napisales, czy mozesz podac jakies przyklady
          > uzdrawiajace polska ekonomie.

          Przede wszystkim myślenie a nie płacz i narzekanie. Znam ludzi, którzy zaczeli
          bez mała od tzw. "produkcji garażowej" stając się konkurencją nie tylko ilościową
          dla byłych a także i niektórych obecnych sprywatyzowanych przedsiębiorstw. Mało
          tego, prowadzą także działalność eksportową. Ale trzeba przede wszystkim czekanie
          na kaszę manną z nieba odłożyć między bajeczki i wziąć się za konkretną pracę.
          Kto kazał rolnikom pomagać w rozwalaniu uspołecznionego rolnictwa? A robili to z
          ochotą likwidując jednocześnie zaplecze, z którego również żyli. Z jaką ochotą
          powitano prywatyzację Stoczni Gdańskiej przy jednoczesnym przekazaniu
          stoczniowcom 40% udziałów w stoczni przez Prezydenta Wałęsę (prawnie dopuszczalne
          było 20% :))?...). Masz przykłady i jedne i drugie. W tym drugim, trzeba przyznać
          trochę racji Misterickowi, mimo jego zaawansowanej socjalistycznej choroby
          objawiającej się na każdym kroku i w każdym poście :)).
          Nie chcę żadnej ani drugiej, ani trzeciej Japonii. Ale zastanów się, jak oni to
          robią, że z własnych zasobów surowcowych mogli by utrzymać własną gospodarkę co
          najwyżej przez tydzień, a należy do czołówki potęg gospodarczych świata?
          W Polsce zasobów mamy trochę więcęj i cóż z tego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka