buldog2
16.02.19, 09:33
Czy kampania kłamstw PIS może mieć jakiś kres?
Kłamie Mazurek: "Takie zdarzenie nie miało miejsca".
Nie wystawiono faktur, pisprofesor Zybertowicz potwierdził, że niepodpisane są nieważne. Po linii „organów” doniesiono, że program księgowy nie należał do słupa Srebrnej Nuneatonu.
Paczuska powiedziała, że Kujda okłamał Jarosława. Kujda, dla którego właściciel Srebrnej utworzył ekstra posadę bez lustracji, żeby nie wyszło, że agent SB.
Że JAR Kaczyński, to miernej reputacji magnat, uwikłany w Telegraf, FOZZ, SKOKi, a obecnie w szemraną budowę wież nadwiślańskiego WTC.
W SB „wyparowano” Kujdę, jego agenturalność, kłamstwa. Na odcinek rzucone dyżurne żelazne i betonowe autorytety. Wyparowano księdza Sawicza.
W przypadku polityka, tym bardziej reklamiarza SKOK Wołomin, obowiązuje domniemanie winy.
Za chwilę pis-profesorskich matactw i bzdur ciąg dalszy.