mazala2
28.06.19, 08:48
Proste uzasadnienie tej tezy brzmi tak : Nie potrafią walczyć o swoje racje ponieważ od "urodzenia" były otoczone "specjalną opieką" nadzorców transformacji ustrojowej. Wyrobiwszy w ten sposób sobie opinię "najlepszych w każdej ważnej sprawie" nie widzieli potrzeby "uczenia się skutecznego sprawowania władzy w tzw. społeczeństwie obywatelskim". Przegrawszy wybory przed czterema laty nadal pozostają w odrętwieniu intelektualnym.
Fakt ten jest najlepszym świadectwem mizerii intelektualnej elit i potwierdzą prawdę, że od kilkudziesięciu lat mieliśmy do czynie w Kraju z 'łżeelitami" we wszystkich prawie dziedzinach aktywności politycznej, społecznej i gospodarczej a nawet sportowej.
Na głosy suwerena trzeba sobie zasłużyć pracą nad spełnieniem jego oczekiwań !
Tak się dzieje we wszystkich państwach demokratycznych, w których głos suwerena i prawo są wartościami nadrzędnymi.
Tak to widzę :)