nessuno
29.08.19, 11:40
Skoro wasi pracownicy tak skrupulatnie zajmują się sprawą kontroli zasadności zwolnień lekarskich w stosunku do zwykłych szaraków, to chciałbym zapytać nieśmiało, czy tak samo skrupulatnie i rzetelnie skontrolujecie pewnego sędziego ( o dość obleśnej facjacie) który raptem poczuł się zagrożony z powodu swej perfidnej i podłej działalności, że aż się biedaczyna pochorował i poszedł na zwolnienie, czy raczej w takim przypadku obowiązują inne standardy?
Serio pytam, bo to ostatnio modna praktyka, że jak pod dupą się robi gorąco, to najlepiej uciec na zwolnienie.