borrka
13.09.19, 08:43
Szlagwortem pisowskim staje sie budowanie Silicon Valley w każdym rejonie, od zasługującego skądinąd na tego rodzaju wyróżnienie Poznania, do Kaczej Doopy.
Tym razem obiektem wzmożonych umizgów "wadzy" jest ukryta opcja niemiecka, czyli Śląsk:
katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,25185564,pis-zarzuca-slask-wyborczymi-miliardami-milosc-premiera-do.html#s=BoxOpImg3
Patrzeć tylko, jak pan premier zacznie mówić gwarą śląską, a Jarkowi wynajda dziadka powstańca z Góry Świetej Anny :)
Podsumowując: nie wierzę, by akurat Ślązacy dali się nabrać na taki kit.
W razie czego pozostaje mi w desperacji odwetowa opcja zbicia żony!