Dodaj do ulubionych

Kapusta - głowa pusta

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 21:39
info.onet.pl/996850,11,item.html
Najpierw Kaczmarek, teraz ten. Ciekawe, kogo następnego okradną. Obstawiamy?
Obserwuj wątek
    • douglasmclloyd Re: Kapusta - głowa pusta 20.10.04, 21:41
      Gość portalu: franek napisał(a):

      > info.onet.pl/996850,11,item.html
      > Najpierw Kaczmarek, teraz ten. Ciekawe, kogo następnego okradną. Obstawiamy?

      Kwas z Ałganowem również chcą wiedzieć co w trawie piszczy.
      • goniacy.pielegniarz Re: Kapusta - głowa pusta 20.10.04, 21:56
        douglasmclloyd napisał:


        > Kwas z Ałganowem również chcą wiedzieć co w trawie piszczy.


        Biedny Kwas nie z tych, których okradają, a wręcz przeciwnie. On z tych, którym
        podejrzane typy wciskają różne rzeczy, jakieś listy na przykład.
        • Gość: jack Re: Kapusta - głowa pusta IP: *.proxy.aol.com 20.10.04, 22:04
          Ces`t la vie. Jednym Bozia daje lisciki innym odbiera dokumenty.
          To zrozumiale w tym arcykatolickim kraju.
        • douglasmclloyd Re: Kapusta - głowa pusta 20.10.04, 22:05
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > douglasmclloyd napisał:
          >
          >
          > > Kwas z Ałganowem również chcą wiedzieć co w trawie piszczy.
          >
          >
          > Biedny Kwas nie z tych, których okradają, a wręcz przeciwnie. On z tych, którym
          > podejrzane typy wciskają różne rzeczy, jakieś listy na przykład.

          Notatnik Kapusty też mu pewnie jakiś Rywin wepchnie.
    • Gość: jack Re: Kapusta - głowa pusta IP: *.proxy.aol.com 20.10.04, 21:48
      Kapusta, czlowiek lagodny i bojazliwy, zeznajac przed komisja byl w stanie
      ogolnego stressu czy totalnego "rozstrojenia nerwowego".
      Wrociwszy do domu ochlonal, porozmawial z kolegami i dal sie "okrasc".
    • Gość: nick pewnie młodzieżówka...ówka PO albo innego pissu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 21:51
      • douglasmclloyd Re: pewnie młodzieżówka...ówka PO albo innego pis 20.10.04, 21:56
        Coś ty to latorośle z młodzieżówki SLD.
        • basia.basia w "Prześwietleniu" w TVN24 ... 20.10.04, 22:10
          Sekielski i Morozowski doszli do wniosku,
          że to musieli być bezrobotni:) i zaapelowali
          do złodziei, żeby się zgłosili do nich z laptopem
          Kaczmarka i notesem Kapusty - gotowi są kupić jedno
          i drugie:)

          A tutaj analiza z Wprost poświęcona niebywałym zasługom
          kapuścianej głowy:

          www.wprost.pl/ar/?O=68789
          "Ludzie z kapusty
          (...)Dyspozycyjny jak Kapusta - tak się mówi o prokuratorach gotowych wypełniać
          polityczne zlecenia. Zygmunt Kapusta, do niedawna szef Prokuratury Apelacyjnej w
          Warszawie, przed sejmową komisją ds. Orlenu grał prokuratora zbuntowanego
          przeciwko politycznym naciskom. Problemem tkwi w tym, że to on należy do tych
          prokuratorów, którzy najbardziej zapracowali na to, iż prokuratura jest uznawana
          za poręczne narzędzie polityków. Kapusta nadzorował najważniejsze śledztwa,
          m.in. sprawę Wieczerzaka, aferę Rywina czy zabójstwo generała Marka Papały. Już
          sejmowa komisja śledcza w sprawie Rywina obnażyła fatalną jakość pracy
          najważniejszej w kraju Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie. Nie miała ona
          koncepcji dochodzenia, zwlekała z przesłuchaniem głównego podejrzanego, nie
          składała koniecznych wniosków dowodowych, umożliwiała podejrzanym mataczenie i
          zacieranie śladów przestępstwa. Prokuratura zachowywała się tak, jakby broniła
          Rywina. Tylko ktoś naiwny mógłby sądzić, że wynikało to wyłącznie z nieudolności
          prokuratorów. A skoro można sterować Prokuraturą Apelacyjną w Warszawie, tym
          bardziej można to robić z każdą inną.
          - Podejrzewam, że zdecydowana większość decyzji prokuratora Kapusty to były
          decyzje z czyjegoś polecenia. Na pewno jest to prokurator, który szedł na rękę
          aktualnej władzy - mówi Lech Kaczyński, który będąc ministrem sprawiedliwości,
          powołał Kapustę na stanowisko szefa Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie. Dziś
          Kaczyński przyznaje, że była to jego największa pomyłka kadrowa.

          Dyspozycyjny jak Kapusta
          Kapusta mógłby spokojnie funkcjonować w czasach PRL, gdy słowo "prokurator"
          znaczyło wszystko, tylko nie niezawisłość. Prokurator był po prostu ramieniem
          władzy - jak Służba Bezpieczeństwa. Ale co się dziwić Kapuście, skoro jego była
          przełożona, prokurator generalny Barbara Piwnik, zachowywała się podobnie. Jak
          ujawnia były premier Leszek Miller, Piwnik, pytała ministra skarbu Wiesława
          Kaczmarka i szefa UOP Zbigniewa Siemiątkowskiego, czy da się znaleźć coś na
          Andrzeja Modrzejewskiego, wówczas szefa Orlenu, by można wszcząć przeciwko niemu
          prokuratorskie dochodzenie. Skoro tak się zachowuje prokurator generalny, to
          czego można oczekiwać od zwykłych prokuratorów?


          Najgorsze jest to, że tacy ludzie jak prokurator Kapusta są gotowi z pełnym
          zaangażowaniem wykonać zlecenie zwierzchnika i uznają ten stan za normę. Kapusta
          tłumaczył się, że na polecenie zastępcy prokuratora generalnego Ryszarda
          Stefańskiego kazał w trybie pilnym wszcząć śledztwo przeciwko Modrzejewskiemu
          (Stefański temu zaprzecza). Cóż z tego, że prokuratorzy prokuratury okręgowej (z
          jej szefem Jerzym Łabudą) markowali zlecone przez Kapustę działania jako
          bezzasadne, skoro im się nie sprzeciwili. Jedynym znakiem niezawisłości był
          swego rodzaju bierny opór.(...)

          Marionetki z prokuratury
          Dyspozycyjność prokuratury objawia się głównie w zaniechaniu działań. Przykładem
          może być inne śledztwo przeciwko Świątkowskiemu - jako szef PFRON kupił on
          bezprawnie (za 4,8 mln zł) udziały w firmie ubezpieczeniowej Polisa. Dochodzenie
          trwało aż trzy lata i skończyło się umorzeniem. Kapusta sam przesłuchiwał w tej
          sprawie Millera (wtedy ministra pracy nadzorującego PFRON), odsuwając prokurator
          prowadzącą sprawę. To Kapusta nakazał zwolnić przed przesłuchaniem Edwarda
          Mazura, zatrzymanego w związku ze sprawą zabójstwa generała Papały, po czym ten
          bez problemu opuścił Polskę. Lech Kaczyński nazywa tę decyzję "najczystszym
          kryminałem". To w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, którą nadzorował Kapusta,
          umorzono w lipcu 2004 r. sprawę fałszowania ustawy medialnej.(...)"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka