dr.krisk
29.11.19, 14:31
A przecież to takie proste. Matołusz powinien zadzwonić do owych złotołańcuchych oraz wytatuowanych kolegów kryształowego prezesa NIK i poprosić, aby za stosowną gratyfikacją finansową "zadzwonili do Banasia". I przedstawili owemu Banasiu propozycję nie do odrzucenia. A jakby nie posłuchał, to obiją mu pysio, powloką kilometr za samochodem i co tam się jeszcze robi w tych kręgach.
Efekt murowany.