Dodaj do ulubionych

Generalne impoderabilia.

01.03.20, 15:43
Wiadomo jak jest. Zidiociały od nieszczęść kurdupel umysłowy postanowił wziąć państwo za twarz, czyli za mordę. Dzięki niezwykłemu zbiegowi okoliczności to mu się prawie udało. Jego równie kretyńska gwardia przyjęła to z radością - Teraz Qrwa My, wreszcie się nachapiemy.

Solidaruchy razem z komuchami innej wersji państwa demokratycznego w ogóle nie nie rozpatrywali. Nawet o tym im się nie śniło. Mogę na ten temat dużo napisać, ale wszyscy wiedzą co nam zafundowano. Państwo policyjne.

Moje generalne pytanie brzmi - Czy jak się pozbędziemy pisowskiej swołoczy to czy na ich miejsce nie przyjdzie podobna, hmm.. bardziej demokratyczna? I skorzysta z dziedzictwa jednego popaprańca?
Obserwuj wątek
    • qinto Re: Generalne impoderabilia. 01.03.20, 15:47
      Moje generalne pytanie brzmi - Czy jak się pozbędziemy pisowskiej swołoczy to czy na ich miejsce nie przyjdzie podobna, hmm.. bardziej demokratyczna? I skorzysta z dziedzictwa jednego popaprańca?

      Peło w moim odczuciu i Kosiniaki ta jeszcze gorsza swołocz niż pisowska.
      Ale fajnie, że znowu użyłeś tego rusycyzmu. Masz to w genach.
      • cogito50 Re: Generalne impoderabilia. 01.03.20, 15:59
        takiego kretyna co nie umie jeżdzić na rowerze, ma telefon z jednym guzikiem, w sklepie był 30 lat temu, ma dziury zamiast skarpetek i jedno sznurowadło na dwa buty, ugina się pod ciężarem własnego łupieżu ciężko wyszukać w 38 mln populacji. Ale udało się.
        • haen2010 Re: Generalne impoderabilia. 02.03.20, 10:20
          Jakoś nie widzę chętnych do tego, czy złajdaczony model państwa wymyślony przez zmowę solidaruchów i komuchów ma trwać i trwa mać.

          Nikt nie piśnie ani słówka. Politycy, psiakrew.
          • taniarada Re: Generalne to ci dzisiaj odbiło 02.03.20, 12:49
            haen2010 napisał:

            > Jakoś nie widzę chętnych do tego, czy złajdaczony model państwa wymyślony przez
            > zmowę solidaruchów i komuchów ma trwać i trwa mać.
            >
            > Nikt nie piśnie ani słówka. Politycy, psiakrew.
            Mylisz pojęcia .A ty gdzie byłeś wcześniej i co robiłeś ignorancie .Gdy zmieniali Polskę .Napisz.Jeśli jest tu tak źle to wypad.Zamiast się użalać na tym forum.Co mało kto czyta.
    • sverir Re: Generalne impoderabilia. 02.03.20, 11:03
      "Moje generalne pytanie brzmi - Czy jak się pozbędziemy pisowskiej swołoczy to czy na ich miejsce nie przyjdzie podobna, hmm.. bardziej demokratyczna? I skorzysta z dziedzictwa jednego popaprańca?"

      Jest takie ryzyko. I dlatego niegdyś mądrzy ludzie wpadli na pomysł stworzenia ustawy zasadniczej, która miała wyznaczać jakieś kanony ustroju państwa, co by popapraniec nie stworzył dziedzictwa a inny nie mógł z niego korzystać.
      Niestety przyszli pisowcy, którzy nie oglądając się na nic i na nikogo, powinni wytyczyć drogę popaprańcom, jak przejmować instytucje państwowe. Nie uwzględniają w swoich planach i pomysłach, że ich następcy podejmą uchwałę stwierdzającą nieważność innej uchwały (odwołującą więc sędziów Trybunału), że mogą powołać nowy Sąd Najwyższy, nową KRS, itd.
      Już teraz PiS pokazuje, że ich jedyny mechanizm zabezpieczający przed takimi machlojkami w przyszłości, to wycie Karczewskich i Morawieckich, że tak się nie robi. O ile to zadziała w przypadku na przykład partii proeuropejskich, to jakieś mniej demokratyczne ugrupowania mogą rozwinąć metody pisowskie.
    • erte2 Re: Generalne impoderabilia. 02.03.20, 11:13
      haen2010

      Problem w tym heniutku że do jednego worka p.n. "solidaruchy" wrzucasz zarówno popłuczyny po "Solidarności", towarzystwo które przykleiło się niczym gówno do okrętu i bezczelnie powołuje się na tzw. "dziedzictwo", oraz tych dzięki którym zawdzięczasz demokratyczne i suwerenne państwo, powrót do rodziny państw normalnych i po prostu wolność.
      Do pierwszej grupy zaliczam kamarylę skupioną wokół kurdupla, różnego rodzaju dudów, guzikiewiczów, morawieckich i gówniarzy typu bielan czy horała bezczelnie i po chamsku przypisujących sobie zasługi innych.
      A ci drudzy to ci którzy rzeczywiście narażali swoje zdrowie, wolność i życie po to żebyś dziś mógł (jeszcze) cieszyć się wolnością, brakiem cenzury (na razie), swobodą podróżowania i realną wartością polskiej waluty. A ci drudzy to Wałęsa, Michnik, Wujec, Frasyniuk czy Balcerowicz, i jeszcze ci których już między nami nie ma - Mazowiecki, Kuroń, Modzelewski....
      A więc heniutku apeluję - zanim w czambuł potępisz tych wszystkich których pogardliwie nazywasz "solidaruchami" postaraj się o chwilę refleksji....
      • sverir Re: Generalne impoderabilia. 02.03.20, 12:07
        "A więc heniutku apeluję - zanim w czambuł potępisz tych wszystkich których pogardliwie nazywasz "solidaruchami" postaraj się o chwilę refleksji.... "

        Narażanie zdrowia, wolności i życia 40 lat temu nie oznacza, że dziś ktoś nie jest "solidaruchem", który pragnie koryta.
        • erte2 Re: Generalne impoderabilia. 02.03.20, 13:04
          sveir napisał:
          Narażanie zdrowia, wolności i życia 40 lat temu nie oznacza, że dziś ktoś nie jest "solidaruchem", który pragnie koryta.
          Oczywiście masz rację; przeszłość, nawet najbardziej chwalebna i przyzwoita, nie jest gwarantem przyzwoitości dzisiaj. Takim przykładem jest choćby niejaki macierewicz czy też nieżyjący już były senator (którego nazwiska litościwie nie wymienię) który swoja "opozycję" przeliczył na całkiem niezła kasę i zżymał się jak zabrano mu służbową limuzynę. No i wypada tu przywołać pewnego byłego premiera (również nieżyjącego) który co prawda ani więziony, ani specjalnie prześladowany nie był, ale wykorzystując swoje stanowisko i pozycję domagał się.... specjalnej renty dla żony (!).
          Tym niemniej powtarzam po raz wtóry - nie można pakować wszystkich do jednego worka. Przypomnę ci choćby często i po chamsku opluwanego Adama Michnika, który jako jeden z ojców-założycieli Agory zrzekł się jej wielkiego pakietu akcji (w czasie gdy były one warte miliony) zadowalając się tylko pensją redaktora naczelnego. I nie domagał się (podobnie jak Jacek Kuroń) odszkodowań ani rekompensat za lata spędzone w więzieniu.
          • sverir Re: Generalne impoderabilia. 02.03.20, 17:44
            "Tym niemniej powtarzam po raz wtóry - nie można pakować wszystkich do jednego worka"

            Oczywiście, że nie można. Ale nawet poza worem - fajnie, że Michnik z jednej strony zrzeka się wielkiego pakietu akcji zadowalając się pensją rednacza, a jednocześnie ściga sądownie każdego, kto coś brzydkiego o nim powie (vide sprawa nielubianego przeze mnie Ziemkiewicza). Frasyniuk, który świadomie i dobrowolnie narusza ograniczenie prędkości, bo uważa je za głupie (ciekawe czy zapłacił mandaty) dziś mówi, że prawo i zasady trzeba szanować? Pardon, to jednak nie moja bajka, ale ja z innego pokolenia jestem.
      • taniarada Może stał tam gdzie ZOMO 02.03.20, 12:45
        erte2 napisał:

        > haen2010
        >
        > Problem w tym heniutku że do jednego worka p.n. "solidaruchy" wrzucasz zarówno
        > popłuczyny po "Solidarności", towarzystwo które przykleiło się niczym gówno do
        > okrętu i bezczelnie powołuje się na tzw. "dziedzictwo", oraz tych dzięki którym
        > zawdzięczasz demokratyczne i suwerenne państwo, powrót do rodziny państw norma
        > lnych i po prostu wolność.
        > Do pierwszej grupy zaliczam kamarylę skupioną wokół kurdupla, różnego rodzaju d
        > udów, guzikiewiczów, morawieckich i gówniarzy typu bielan czy horała bezczelnie
        > i po chamsku przypisujących sobie zasługi innych.
        > A ci drudzy to ci którzy rzeczywiście narażali swoje zdrowie, wolność i życie p
        > o to żebyś dziś mógł (jeszcze) cieszyć się wolnością, brakiem cenzury (na razie
        > ), swobodą podróżowania i realną wartością polskiej waluty. A ci drudzy to Wałę
        > sa, Michnik, Wujec, Frasyniuk czy Balcerowicz, i jeszcze ci których już między
        > nami nie ma - Mazowiecki, Kuroń, Modzelewski....
        > A więc heniutku apeluję - zanim w czambuł potępisz tych wszystkich których poga
        > rdliwie nazywasz "solidaruchami" postaraj się o chwilę refleksji....
        Wiadomo.Lub skleroza go zabija.
        • erte2 Re: Może stał tam gdzie ZOMO 02.03.20, 13:11
          taniarada napisało:
          Może stał gdzie ZOMO

          Dziękuję matołeczku za przypomnienie postaci dzisiejszego wodzusia popłuczyn po "Solidarności", tak chętnie powołującego się na "etos" i "dziedzictwo" czyli niejakiego dudy piotra który 13. grudnia 1981. roku stał tam gdzie stało ZOMO.
      • haen2010 Re: Generalne impoderabilia. 02.03.20, 14:53
        Jak to mawiał Copernicus - podły sort zawsze wyprze ten lepszy. Mamy obecnie u władzy najpodlejszy, który jakby się mścił za swoje urojenia. Ojcowie założyciele w grobach albo kompletnie zgnojeni. To o solidaruchach.

        Ja się tylko pytam o to, że kiedy jakoś się z tym sortem nie uporamy, kiedy zapadnie się pod własnym łajdactwem, czy następcy będą lepsi. Ja u nich tego nie widzę i nie słyszę. Żadnej refleksji do czego Polskę sprowadzili. Bo działali wspólnie i są wini szamba w którym ledwie nasze nosy wystają.
    • taniarada Re: Generalne impoderabilia. 02.03.20, 12:41
      Piszesz o Pinorze i Frasyniku .Ze stajni swołoczy wszelakiej PO.W poniedziałek to masz jeszcze kopa z weekendu .Partia RUCH Paligłupa już nie wróci henek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka
Wersja mobilna