19.03.20, 10:25
wczoraj udałem się z wnusią na spacer po parku praskim.
minęliśmy kilka osób/też z dziećmi/. w sumie miałem kontakt /wzrokowy/ z ok.25 osobami. gdzieś tam jeździli rowerzyści. doszliśmy do wisły. tu wygrzebaliśmy kilka muszelek po szczeżujach, i powolutku, pomalutku krokiem dostojnym acz niewymuszonym wróżili9śmy w pielesze domowe.
czy ja, bądź mopja nieletnia wnuisia moglismy stanowić zagrożenie dla kogokolwiek? czy ktokowliek mógł stanowić zagrożenie dla nas??
Obserwuj wątek
    • na_deszczu Re: spacer. 19.03.20, 10:31
      Raczej nie. Podobno trzeba rozmawiać z zarażonym kilkanaście minut, aby sie zarazić. Najwięcej zarażeń jest wśród rodziny, gdy wirus u jednego z członków sie pojawi
    • stanpan Ty poważnie, czy jaja sobie robisz? 19.03.20, 10:34
      krzy-czy napisał:
      > czy ja, bądź mopja nieletnia wnuisia moglismy stanowić zagrożenie dla kogokolwi
      > ek? czy ktokowliek mógł stanowić zagrożenie dla nas??

      Powinieneś jeszcze wszystkich spotkany wycałować!
      • yoma Re: Ty poważnie, czy jaja sobie robisz? 19.03.20, 10:38
        Kurde, ryju, człowiek normalnie pyta. Musisz się drzeć?
        • stanpan Niby w którym miejscu widzisz to darcie się? 19.03.20, 10:48
          yoma napisała:

          > Kurde, ryju, człowiek normalnie pyta. Musisz się drzeć?

          Poza tym kretyńskie pytanie nie jest pytaniem normalnym, tak jak ten spacer, który doskonale przerobili Włosi i teraz mają co mają!
          >
          • yoma Re: Niby w którym miejscu widzisz to darcie się? 19.03.20, 10:51
            Pytanie jest normalne. Człowiek zadbał o siebie, wyszedł, zaniepokoił się i pyta. A ty nie chlaj od rana, kurde jedenastej nie ma, a ten już nawalony.
            • stanpan Re: Niby w którym miejscu widzisz to darcie się? 19.03.20, 10:55
              yoma napisała:

              > Pytanie jest normalne. Człowiek zadbał o siebie, wyszedł, zaniepokoił się i pyt
              > a. A ty nie chlaj od rana, kurde jedenastej nie ma, a ten już nawalony.
              >
              Nie pijam przed 17, nie jedrem z PiSu, ani Wypitnym, który chlał od rana.
              • qinto Re: Niby w którym miejscu widzisz to darcie się? 19.03.20, 11:02
                stanpan napisał:

                > yoma napisała:
                >
                > > Pytanie jest normalne. Człowiek zadbał o siebie, wyszedł, zaniepokoił się
                > i pyt
                > > a. A ty nie chlaj od rana, kurde jedenastej nie ma, a ten już nawalony.
                > >
                > Nie pijam przed 17, nie jedrem z PiSu, ani Wypitnym, który chlał od rana.


                To by się zgadzało, że nie pijasz przed 17-tą, ale po 18-tej jesteś już tak nawalony, że grozisz moderatorom i zakładasz około 20 wątków, jak ty jesteś poniewierany na FK. Prawda jest taka, że jesteś sponiewierany zalaniem łba.
            • pies.na.czarnych Re: Niby w którym miejscu widzisz to darcie się? 19.03.20, 13:40
              yoma napisała:

              > Pytanie jest normalne. Człowiek zadbał o siebie, wyszedł, zaniepokoił się i pyt
              > a. A ty nie chlaj od rana, kurde jedenastej nie ma, a ten już nawalony.
              >

              Ten wątek to jest niepoważna prowokacja. Podejrzewam, że za nickiem kryje się zamurowany.
              • snajper55 Re: Niby w którym miejscu widzisz to darcie się? 19.03.20, 13:42
                pies.na.czarnych napisała:

                > Ten wątek to jest niepoważna prowokacja. Podejrzewam, że za nickiem kryje się z
                > amurowany.

                A co ma sprowokować?

                S.
                • pies.na.czarnych Re: Niby w którym miejscu widzisz to darcie się? 19.03.20, 13:50
                  Niepotrzebna dyskusje na temat, który już dawno był omawiany na całym świecie. Państwa, który wprowadziły drastyczne środki prewencyjne nakazują siedzenie w domu. Wyjście z domu jedynie w ważnych wypadkach. W niektórych z tych państw spacery są dozwolone jedynie w gronie najbliższej rodziny.
                  BTW. Nie podejrzewam, że założyciel wątku mieszka razem z wnuczką. U mnie dostałby mandat 160 € i nie musiałby zakładać głupiego wątku.
                  • jureek Re: Niby w którym miejscu widzisz to darcie się? 19.03.20, 14:05
                    pies.na.czarnych napisała:

                    > BTW. Nie podejrzewam, że założyciel wątku mieszka razem z wnuczką.

                    Na jakiej podstawie tak przypuszczasz? U mnie na wsi mogę wskazać co najmniej 10 dziadków mieszkających w jednym domu z wnukami. Widzę, że wszyscy patrzycie na to okiem mieszczucha - że jak wyjdzie, to klamki na klatce schodowej dotknie, guzika w windzie itd. Mieszkam w domku na wsi i pytam jeszcze raz - co takiego strasznego się stanie, jeśli pójdę sobie sam na spacer, czy wsiądę na rower, żeby pojeździć sobie po okolicy? Zakładając, że jestem nosicielem, to kogo wtedy pozarażam? A może chodzi tylko o to, żeby było równo i wszyscy mieli jednakowo źle? Jak mieszczuchy nie mogą wychodzić, to niech wieśniaki też siedzą w chałupach?
                    • pies.na.czarnych Re: Niby w którym miejscu widzisz to darcie się? 19.03.20, 14:17
                      Na tej podstawie, że jestem optymistą i wierzę, że w 21 wieku starzy ludzie w Polsce mąka swój kąt.
                    • qinto Re: Niby w którym miejscu widzisz to darcie się? 19.03.20, 14:20
                      Ci, którzy nie mają objawów, nie stykają po drodze ze znajomymi etc, mogą wychodzić do lasu na spacer, czy na rowerową przejażdżkę, szczególnie ci, którzy mieszkają na wsi.
                      Co innego ci, którzy mają objawy, lub dotyczy ich kwarantanna.
                      • snajper55 Re: Niby w którym miejscu widzisz to darcie się? 19.03.20, 14:56
                        qinto napisał:

                        > Ci, którzy nie mają objawów, nie stykają po drodze ze znajomymi etc, mogą wycho
                        > dzić do lasu na spacer, czy na rowerową przejażdżkę, szczególnie ci, którzy mie
                        > szkają na wsi.
                        > Co innego ci, którzy mają objawy, lub dotyczy ich kwarantanna.

                        Zarażający często nie mają objawów. Nie ma znaczenia czy ktoś ma objawy, czy nie ma.

                        S.
                    • pies.na.czarnych Re: Niby w którym miejscu widzisz to darcie się? 19.03.20, 14:26
                      > Mieszkam w domku na wsi i pytam jeszcze raz

                      Prawo jest równe dla wszystkich. Działa to w obie strony, dobre prawo i złe prawo. Nie ma wyjątku dla nikogo jeżeli prawo zakazuje ci wychodzenia z domu to siedź na dupie.
                      Jak to wy mówicie. Ścieżki boskie są niezbadane i zawsze nieświadomie możesz kogoś zarazić i uruchamiasz reakcje łańcuchową.

                      Po co są te drastyczna zakazy i nakazy? Głównie po to, aby nie spowodować KRACHU służby zdrowia. Szpitale w Polsce bez pandemii maja trudno. Myśląc o swoim bezpieczeństwie nie narażasz innych.
                      • yoma Re: Niby w którym miejscu widzisz to darcie się? 19.03.20, 14:35
                        Prawo nie zakazuje wychodzenia z domu, Piesie.
                        • pies.na.czarnych Re: Niby w którym miejscu widzisz to darcie się? 19.03.20, 14:48
                          Nie zakazuje, ale obecnie zaleca siedzenie na dupie.
                          U mnie obecnie prawo zakazuje wychodzenia z domu poza pewnymi wyjątkami. Udanie się do pracy jeżeli nie ma możliwości pracowania w domu. Udanie się do sklepu po żywność, lekarstwa. W sklepie może przebywać max 1 osoba na 10 m2. Można wyjść na spacer, ale musisz zachowywać odległość między innymi spacerującym min 1,5 m.
                          • yoma Re: Niby w którym miejscu widzisz to darcie się? 19.03.20, 14:56
                            Zaleca się, ale skoro przywołujesz argument prawny, to: prawo nie zakazuje.

                            Nijak nie można wywnioskować, jakoby kolega wątkodawca łamał zalecenia. Cała reszta dyskusji to już forumowa wartość dodana.
                            • pies.na.czarnych Re: Niby w którym miejscu widzisz to darcie się? 19.03.20, 15:09
                              Łamie zasady zdrowego rozsądku. Zalecenia w tej sytuacji należy brać poważnie i lepiej jest przestać gdybać.
                              Jeszcze raz podkreślam, że założyciel wątku jest prowokatorem.
                              • jureek Re: Niby w którym miejscu widzisz to darcie się? 19.03.20, 15:52
                                pies.na.czarnych napisała:

                                > Łamie zasady zdrowego rozsądku.

                                No więc właśnie zdroworozsądkowo pytam, jakie stwarzam zagrożenie, gdy jako osoba mieszkająca we własnym domku na wsi jeżdżę sobie rowerem po lesie, gdzie nie spotykam innych ludzi?
                                • pies.na.czarnych Re: Niby w którym miejscu widzisz to darcie się? 19.03.20, 16:34
                                  Zasady sa jedne i nalezy ich przestrzegać. Nawet pisi rzad nie jest w stanie wydac reguł tylko dla tych, ktorzy jezdza sami po lesie.
                                  • jureek Re: Niby w którym miejscu widzisz to darcie się? 19.03.20, 16:53
                                    pies.na.czarnych napisała:

                                    > Zasady sa jedne i nalezy ich przestrzegać. Nawet pisi rzad nie jest w stanie wy
                                    > dac reguł tylko dla tych, ktorzy jezdza sami po lesie.

                                    Zasady są takie, że należy unikać kontaktu z ludźmi. Jeżdżenie po lesie nie jest złamaniem tych zasad. Z Ciebie zaś wyłazi typowo januszowa zawiść, że Ty nie możesz (bo mieszkasz w mieście), a inni mogą bezpiecznie pooddychać sobie leśnym powietrzem i ptaszków posłuchać.
                                    • pies.na.czarnych Re: Niby w którym miejscu widzisz to darcie się? 19.03.20, 21:55
                                      > Z Ciebie zaś wyłazi typowo januszowa zawiść, że Ty nie możesz (bo mieszkasz w mieście)

                                      Mogę wsiowy ciemniaku. Juz ci napisałem, ze spacerów nikt jeszcze nie zabrania. Nalezy jednak przestrzegać zasad poszanowania wzajemnego bezpieczeństwa. Ciebie interesuje jedynie własna dupa i w zacietrzewieniu nie rozumiesz o czym inni pisza.
                                      • jureek Re: Niby w którym miejscu widzisz to darcie się? 19.03.20, 22:17
                                        pies.na.czarnych napisała:

                                        > > Z Ciebie zaś wyłazi typowo januszowa zawiść, że Ty nie możesz (bo mieszk
                                        > asz w mieście)
                                        >
                                        > Mogę wsiowy ciemniaku. Juz ci napisałem, ze spacerów nikt jeszcze nie zabrania.
                                        > Nalezy jednak przestrzegać zasad poszanowania wzajemnego bezpieczeństwa.

                                        No to pytam po raz enty, w jaki sposób naruszam zasady poszanowania wzajemnego bezpieczeństwa, gdy jadę sobie rowerem po lesie? Ty zaś miotasz się w odpowiedziach, raz piszesz, że zakaz to zakaz, teraz znowu, że zakazu nie ma, raz odwołujesz się do litery prawa, innym razem do zdrowego rozsądku.
                                        • pies.na.czarnych Re: Niby w którym miejscu widzisz to darcie się? 19.03.20, 22:29
                                          Nie ma nic gorszego jak rowerzysta :(

                                          > Zasady są takie, że należy unikać kontaktu z ludźmi. Jeżdżenie po lesie nie jest złamaniem tych zasad.

                                          Przeciez ja o tym samym pisze.
      • krzy-czy Re: Ty poważnie, czy jaja sobie robisz? 19.03.20, 11:56
        raczej zezwlałem że ci spotkani wycałowali mnie w dudę-i tu raczej nie stawiałem granicy zarażony-czy nie zarażony. zezwalałem przedewwszystkim zarazonym.
        • stanpan Pieszczoch z ciebie! 19.03.20, 12:21
          krzy-czy napisał:

          > raczej zezwlałem że ci spotkani wycałowali mnie w dudę-i tu raczej nie stawiałe
          > m granicy zarażony-czy nie zarażony. zezwalałem przedewwszystkim zarazonym.
          • krzy-czy Re: Pieszczoch z ciebie! 19.03.20, 13:02
            a co mi tam. niech i oni mają ździebko radości w tych ciężkich czasach.
    • pies.na.czarnych Re: spacer. 19.03.20, 10:37
      Wychodzić na spacery jedynie z domownikami. Na spacerze zachowywać odpowiednia odleglosc od innych.
      • jureek Re: spacer. 19.03.20, 10:45
        pies.na.czarnych napisała:

        > Wychodzić na spacery jedynie z domownikami.

        Samemu nie wolno? Jak jeżdżę sam na rowerze po okolicznych lasach, to robię coś źle?
        • yoma Re: spacer. 19.03.20, 10:52
          :) Dziki, kuny, wiewiórki...
        • pies.na.czarnych Re: spacer. 19.03.20, 11:43
          OK. Samemu, lub w towarzystwie jedynie domowników. Teraz zrozumiałeś intencje prewencji w wypadku spacerów?
        • taniarada Re: spacer. 19.03.20, 14:33
          jureek napisał:

          > pies.na.czarnych napisała:
          >
          > > Wychodzić na spacery jedynie z domownikami.
          >
          > Samemu nie wolno? Jak jeżdżę sam na rowerze po okolicznych lasach, to robię coś
          > źle?
          Być może dobrze.Tylko nie za dużo wysiłku fizycznego Juras.
          • jureek Re: spacer. 19.03.20, 15:55
            taniarada napisał(a):

            > Być może dobrze.Tylko nie za dużo wysiłku fizycznego Juras.

            Nie jeżdżę po to, żeby się spocić, tylko dla przyjemności. Leśnym powietrzem pooddychać, ptaszków posłuchać.
            • taniarada Re: spacer. 19.03.20, 20:43
              jureek napisał:

              > taniarada napisał(a):
              >
              > > Być może dobrze.Tylko nie za dużo wysiłku fizycznego Juras.
              >
              > Nie jeżdżę po to, żeby się spocić, tylko dla przyjemności. Leśnym powietrzem po
              > oddychać, ptaszków posłuchać.
              Trzymaj się w zdrowiu.
              • jureek Re: spacer. 19.03.20, 22:08
                taniarada napisał(a):

                > Trzymaj się w zdrowiu.

                Dziękuję, wzajemnie
    • yoma Re: spacer. 19.03.20, 10:37
      Raczej nie. A spacerek nie zaszkodzi, na ciało i na psychikę.
    • eiran Re: spacer. 19.03.20, 10:56
      Teoretycznie tak. Jeśli w ciągu ostatnich kilkunastu-kilkudziesięciu minut ktoś inny, będący nosicielem wirusa, był w tym samym miejscu nad Wisła i na przykład kichał albo kaszlał, to niewykluczone, że jakiś zaraźliwy materiał znalazł się na szczeżujach, po które sięgaliście rękami, albo w wodzie, która je przykrywała. To samo z tymi, którzy tam przyszli po was, oczywiście w ciągu kilkunastu-kilkudziesięciu minut.


      pulsmedycyny.pl/jak-dlugo-potrafia-przetrwac-koronawirusy-982929

      koronawirusy najlepiej "czują się" i najłatwiej im przetrwać w chłodnym, wilgotnym środowisku. W zależności od materiału i warunków ludzkie koronawirusy obecne na stole czy klamce mogą pozostawać zakaźne od 2 godzin do 9 dni. W temperaturach około 4 st. C niektóre rodzaje koronawirusów mogą pozostać aktywne do 28 dni.
      • krzy-czy Re: spacer. 19.03.20, 11:53
        tzn.nie otwierać okien-boć to ktoś mógł se przechodząc w pobliżu mojego okienka piardnąć.
        dziurki od klucza w drzwiach pozatykać, bo ktoś mógł przecgodząc jklatką schodową kichnąć.
        itd.itp.itd.itp.
        a może spróbować NIE DAĆ SIĘ ZWARIOWAĆ??
        • yoma Re: spacer. 19.03.20, 12:01
          Należy zgrabnie wyważyć między rozwagą a niedaniem się :)
        • qinto Re: spacer. 19.03.20, 12:01
          krzy-czy napisał:

          > tzn.nie otwierać okien-boć to ktoś mógł se przechodząc w pobliżu mojego okien
          > ka piardnąć.
          > dziurki od klucza w drzwiach pozatykać, bo ktoś mógł przecgodząc jklatką schodo
          > wą kichnąć.
          > itd.itp.itd.itp.
          > a może spróbować NIE DAĆ SIĘ ZWARIOWAĆ??

          Wybór należy do ciebie.
          Otwieranie okna, nie zaszkodzi, kichnięcie na klatce schodowej jest bezpieczne, bo zakładam, że jesteś powyżej 1 metra od takiej osoby. Dotknięcie klamki w drzwiach wejściowych, poręczy, kontaktu do światła, wymaga umycia rąk, gdyż klamkę, poręcz, kontakt dotyka wielu ludzi - nie można wykluczyć, że dotykali ja zarażeni.
          Włosi, też uważali, że nie trzeba dać się zwariować, olewali to i za wczorajszą tylko dobę we Włoszech zmarło 475 osób, poprzednie doby powyżej 300.
        • stanpan Prościej puknąć się w pusty łeb. 19.03.20, 12:34
          krzy-czy napisał:

          > tzn.nie otwierać okien-boć to ktoś mógł se przechodząc w pobliżu mojego okien
          > ka piardnąć.
          > dziurki od klucza w drzwiach pozatykać, bo ktoś mógł przecgodząc jklatką schodo
          > wą kichnąć.
          > itd.itp.itd.itp.
          > a może spróbować NIE DAĆ SIĘ ZWARIOWAĆ??
        • eiran Re: spacer. 19.03.20, 13:30
          Generalnie niby postawiłeś jakieś tam pytania, ale jedyną satysfakcjonującą odpowiedzią, było - jak rozumiem - nic wam nie grozi. Porównując przebieg epidemii w północnych Włoszech (nie dać się zwariować), z jej przebiegiem w prowincji Hubei, widać że chyba metoda "dać się zwariować" jest skuteczniejsza. Zwłaszcza, że grzebanie rękami, w płytkiej stojącej wodzie, w uczęszczanych miejscach, nie jest niezbędne praktycznie do niczego.
          • krzy-czy Re: spacer. 19.03.20, 14:55
            w wiśle. stojącej?
            • snajper55 Re: spacer. 19.03.20, 15:03
              krzy-czy napisał:

              > w wiśle. stojącej?

              Czy stojąca lub płynąca Wisła zabija wirusy?

              S.
              • krzy-czy Re: spacer. 19.03.20, 16:10
                eiran napisał
                W PŁYTKIEJ,STOJĄCEJ WODZIE.
                • eiran Re: spacer. 19.03.20, 16:32
                  Ja też mieszkam blisko Wisły, kilkanaście kilometrów od Parku Praskiego i nie brakuje tam miejsc przy brzegu, w których woda jest płytka lub stojąca.
                  • yoma Re: spacer. 19.03.20, 22:00
                    OK, dobra, to jak to paskudztwo w zasadzie się przenosi? Do tej pory była mowa, że wziewnie, teraz słyszę, że przez dotyk, a nawet przez wodę i szczeżuje. Pytam bez sarkazmu i w dobrej wierze, bo nie wiem.
                    • ta Re: spacer. 19.03.20, 22:19
                      Yoma, uwierzyć wprost nie mogę, ze nie doczytalaś :((((
                      • jureek Re: spacer. 19.03.20, 22:24
                        ta napisała:

                        > Yoma, uwierzyć wprost nie mogę, ze nie doczytalaś :((((

                        Tu nie ma problemu z niedoczytaniem, lecz z nadmiarowym doczytaniem zbyt wielu sprzecznych informacji.
                      • yoma Re: spacer. 19.03.20, 23:24
                        No bo nie mogę uwierzyć, że przez szczeżuje :)
                    • snajper55 Re: spacer. 19.03.20, 23:13
                      yoma napisała:

                      > OK, dobra, to jak to paskudztwo w zasadzie się przenosi? Do tej pory była mowa,
                      > że wziewnie, teraz słyszę, że przez dotyk, a nawet przez wodę i szczeżuje. Pyt
                      > am bez sarkazmu i w dobrej wierze, bo nie wiem.

                      Po pierwsze, przez błony śluzowe.

                      Czyli albo czyjeś kichnięcie/kaszlnięcie, albo dotknięcie swoją ręką z wirusem twarzy (ust, nosa, oczu itd). Na ręku wirus może się znaleźć z przycisków w windzie, rączki wózka w sklepie, kupionej puszki czy kawałka mięsa, cudzej ręki itd.

                      Na przedmiotach wirus utrzymuje się od 2 do 9 dni. Szczególnie dobre dla niego warunki to chłód i wilgoć/białko (pokrojone wędliny, mięso, ryby itd).

                      Kolejna droga - z powietrza. Ktoś kichnie, kaszlnie i wirus utrzymuje się w powietrzu przez 3 godziny. Szczególnie groźne w pomieszczeniach (winda, sklep, autobus itp).

                      To tak w skrócie. :)

                      S.
                      • yoma Re: spacer. 19.03.20, 23:16
                        OK piękne dzięki :) Czyli jednakowoż w Wiśle łapy moczyć można, bo nawet jak tam był, to przepłynie.

                        W ogóle to durny ten wirus. Roztropny wirus nie zabija swego żywiciela.
                        • snajper55 Re: spacer. 19.03.20, 23:30
                          yoma napisała:

                          > OK piękne dzięki :) Czyli jednakowoż w Wiśle łapy moczyć można, bo nawet jak ta
                          > m był, to przepłynie.

                          Czyli popłynie gdzie indziej. Ale bardziej bym się tej obmacanej szczeżui obawiał.

                          > W ogóle to durny ten wirus. Roztropny wirus nie zabija swego żywiciela.

                          No niestety, trudno mieć wysokie IQ będąc pojedynczą nicią RNA. :)

                          S.
                          • yoma Re: spacer. 20.03.20, 00:21
                            A wiemy tak naprawdę? Inteligencję i uczucia roślin, o ile bardziej skimplikowanych, też zaczęto badać dopiero w ostatniej dekadzie :)

                            Wychodzi na to, że wirus jest pisior :P
                            • snajper55 Re: spacer. 20.03.20, 01:07
                              yoma napisała:

                              > A wiemy tak naprawdę? Inteligencję i uczucia roślin, o ile bardziej skimplikowa
                              > nych, też zaczęto badać dopiero w ostatniej dekadzie :)
                              >
                              > Wychodzi na to, że wirus jest pisior :P

                              To niech do pisorów idzie. Swój do swego. :)

                              Słuchałem właśnie eksperta, który twierdził, że przez przedmioty trudno się zarazić. Ale ja się go nie będę słuchał i łapki dalej będę pucował. :)

                              S.
                              • yoma Re: spacer. 20.03.20, 01:09
                                Tylko nie całuj się ze szczeżujami :)

                                Swoją drogą ciekawe, ile narodu myje łapki tak porządnie, po pielęgniarsku, wedle zaleceń WHO :)
                                • snajper55 Re: spacer. 20.03.20, 03:06
                                  yoma napisała:

                                  > Tylko nie całuj się ze szczeżujami :)
                                  >
                                  > Swoją drogą ciekawe, ile narodu myje łapki tak porządnie, po pielęgniarsku, wed
                                  > le zaleceń WHO :)

                                  Szczeżuje nie są w moim typie. :)

                                  A ja sobie sposób WHO zmodyfikowałem. Widziałem kiedyś filmik pokazujący gdzie zostają zabrudzenia przy takim myciu. Otóż przy paznokciach, tak gdzie panie usuwają skórki. Więc teraz o tym pamiętam przy myciu. Śmieszne, jak czasem taki zapamiętany drobiazg może się przydać.

                                  S.
      • yoma Re: spacer. 19.03.20, 12:04
        >niektóre rodzaje koronawirusów mogą pozostać aktywne

        Nas zjada jeden rodzaj, zdaje się.
        • eiran Re: spacer. 19.03.20, 14:05
          Koronawirusy to kategoria szersza niż pojedynczy wirus o określonym genomie, ale pewne cechy je łączą - m.in. to że są stosunkowo duże i mają grube osłonki, wymagające dość radykalnych preparatów do ich zniszczenia. Kociaki i szczenięta są zagrożone koronawirozą wywoływana przez innego koronawirusa, wywołującą ostrą biegunkę i odwodnienie. Wiadomo że potrafi dość długo przetrwać w psich czy kocich odchodach, na szczęście jest już skuteczna szczepionka
          • yoma Re: spacer. 19.03.20, 14:18
            O tym mówię.
      • szwampuch58 Re: spacer. 19.03.20, 13:20
        fake-news i to z akopalistycznej wizji kompletnych idiotow,nie wstyd ci takich durnot powielac?
        • snajper55 Re: spacer. 19.03.20, 13:32
          szwampuch58 napisał:

          > fake-news i to z akopalistycznej wizji kompletnych idiotow,nie wstyd ci takich
          > durnot powielac?

          Obudź się, to są fakty a nie durnoty.

          S.
          • szwampuch58 Re: spacer. 19.03.20, 13:37
            nastepny idiota-panikarz
            • snajper55 Re: spacer. 19.03.20, 13:40
              szwampuch58 napisał:

              > nastepny idiota-panikarz

              Następny Włoch.

              S.
              • yoma Re: spacer. 19.03.20, 13:44
                Jak ze wszystkim, jest szkoła falenicka i szkoła otwocka. Falenicka: nie wychodzić, nie dotykać, unosić się delikatnie w powietrzu. Otwocka: spacer dla zachowania zdrowia i równowagi psychofizycznej nie powinien zaszkodzić przy zachowaniu należytej rozwagi.
                • snajper55 Re: spacer. 19.03.20, 15:00
                  yoma napisała:

                  > Jak ze wszystkim, jest szkoła falenicka i szkoła otwocka. Falenicka: nie wychod
                  > zić, nie dotykać, unosić się delikatnie w powietrzu. Otwocka: spacer dla zachow
                  > ania zdrowia i równowagi psychofizycznej nie powinien zaszkodzić przy zachowani
                  > u należytej rozwagi.

                  Ja jestem zwolennikiem szkoły aby ryzyko minimalizować. Dlatego wyjście do pracy czy na niezbędne zakupy - tak, a wyjscie na spacer - nie.

                  S.
                  • yoma Re: spacer. 19.03.20, 16:54
                    Ja jestem zwolennikiem szkoły, żeby ryzyko minimalizować, ale bez pierdolca. Dlaczego w pracy czy w sklepie jest bezpieczniej niż w lesie albo dookoła bloku?
                    • eiran Re: spacer. 19.03.20, 21:04
                      W lesie jest bezpiecznie. Dookoła bloku - może być różnie.
                      • yoma Re: spacer. 19.03.20, 21:21
                        Po lesie też nie wiesz, kto wcześniej chodził i jeszcze pewnie z przeproszeniem oddawał mocz pod sosną. Co jest takiego w chodzeniu do pracy, czego nie ma w chodzeniu dookoła bloku, pytam grzecznie?
        • eiran Re: spacer. 19.03.20, 13:42
          Puls Medycyny źródłem fake-newsów?
          • szwampuch58 Re: spacer. 19.03.20, 14:00
            Nie mam nic do tej gazety ale do tego gostka co to wyskrobal bo obecnie nie ma na to odpowiedzi(jak dlugo przezywa virus) - żadne dane swiatowej medycyny dotyczące nowego wirusa nie zostały jeszcze opublikowane wiec jego opina jest na czym oparta????? na strachu i straszeniu jego przestraszonej osoby
            • eiran Re: spacer. 19.03.20, 14:06
              Mogę tylko zacytować swoje własne usta, jak mawiał Ryszard Kalisz:


              Koronawirusy to kategoria szersza niż pojedynczy wirus o określonym genomie, ale pewne cechy je łączą - m.in. to że są stosunkowo duże i mają grube osłonki, wymagające dość radykalnych preparatów do ich zniszczenia.
            • snajper55 Re: spacer. 19.03.20, 14:53
              szwampuch58 napisał:

              > Nie mam nic do tej gazety ale do tego gostka co to wyskrobal bo obecnie nie ma
              > na to odpowiedzi(jak dlugo przezywa virus) - żadne dane swiatowej medycyny dot
              > yczące nowego wirusa nie zostały jeszcze opublikowane wiec jego opina jest na c
              > zym oparta????? na strachu i straszeniu jego przestraszonej osoby

              Alez wyniki badan ile czasu wirus przezywa i w jakich warunkach były już publikowane.

              S.
    • qinto Re: spacer. 19.03.20, 11:09
      krzy-czy napisał:

      > wczoraj udałem się z wnusią na spacer po parku praskim.
      > minęliśmy kilka osób/też z dziećmi/. w sumie miałem kontakt /wzrokowy/ z ok.25
      > osobami. gdzieś tam jeździli rowerzyści. doszliśmy do wisły. tu wygrzebaliśmy k
      > ilka muszelek po szczeżujach, i powolutku, pomalutku krokiem dostojnym acz niew
      > ymuszonym wróżili9śmy w pielesze domowe.
      > czy ja, bądź mopja nieletnia wnuisia moglismy stanowić zagrożenie dla kogokolwi
      > ek? czy ktokowliek mógł stanowić zagrożenie dla nas??

      Generalnie w Polsce nie obowiązuje na razie zakaz wychodzenia z domu tak jak we Włoszech.
      Grzebanie w muszelkach, raczej niepotrzebne , by nie powiedzieć wprost, że niewskazane.
      Każdy, kto nie jest objęty kwarantanną, ani nadzorem epidemiologicznym, może w Polsce wyjść pospacerować, oczywiście starając się utrzymywać odpowiedni dystans od ludzi, nie dotykając żadnych przedmiotów, no i nie podawanie sobie ręki ze znajomymi.Telewizornia o tym informuje.
      • stanpan "Bądźmy odpowiedzialni, pozostańmy w domu"-trąbią 19.03.20, 11:21
        wszystkie stacje telewizyjne i radiowe, nawet te PiSie, a ten idiota idzie sobie na spacer i jeszcze się pyta, czy to dobrze, czy źle.
        Ale to jeszcze pryszcz, ten nieodpowiedzialny cymbał idzie na ten spacer z WNUCZKĄ!!!
        Podczas kiedy od początku ostrzegano, zeby dziadkowie nie opiekowali się wnukami, bo to moze być dla nich bardzo niebezpieczne.

        Przykład włoski pokazuje jak drogo trzeba płacić za nieodpowiedzialność i głupotę niektórych cymbałów!
        • qinto Re: "Bądźmy odpowiedzialni, pozostańmy w domu"-tr 19.03.20, 11:40
          Gupi jesteś Staszku, w Polsce nie obowiązuje zakaz kwarantanny dla wszystkich, tylko dla tych podejrzanych o zakażenie i kwarantanna dla tych, którzy wrócili z zagranicy, mieli kontakt z zakażonymi. Oczywiście jest apel o pozostanie w domu. Ale wyjście do sklepu, apteki czy na krótki spacer dla reszty nie jest objęte zakazem. Na razie.
          • pies.na.czarnych Re: "Bądźmy odpowiedzialni, pozostańmy w domu 19.03.20, 11:46
            > Gupi jesteś Staszku, w Polsce nie obowiązuje zakaz kwarantanny dla wszystkich, tylko dla tych podejrzanych o zakażenie

            Ciekawe czy wirus o tym wie?
            • stanpan Re: "Bądźmy odpowiedzialni, pozostańmy w domu 19.03.20, 12:24
              pies.na.czarnych napisała:

              > > Gupi jesteś Staszku, w Polsce nie obowiązuje zakaz kwarantanny dla
              > wszystkich, tylko dla tych podejrzanych o zakażenie
              >
              > Ciekawe czy wirus o tym wie?
              >
              Dobre pytanie, akurat dla tych co myśłą inaczej.
          • stanpan Re: "Bądźmy odpowiedzialni, pozostańmy w domu 19.03.20, 12:23
            qinto napisał:

            > Gupi jesteś Staszku, w Polsce nie obowiązuje zakaz kwarantanny dla wszystkich,
            > tylko dla tych podejrzanych o zakażenie i kwarantanna dla tych, którzy wrócili
            > z zagranicy, mieli kontakt z zakażonymi. Oczywiście jest apel o pozostanie w do
            > mu. Ale wyjście do sklepu, apteki czy na krótki spacer dla reszty nie jest obję
            > te zakazem. Na razie.
            >
            >
            >
            A w którym to miejscu niby napisałem o zakazie?
            Zachowanie zdrowego rozsądku to zakaz? Od kiedy?
        • yoma Re: "Bądźmy odpowiedzialni, pozostańmy w domu"-tr 19.03.20, 12:03
          A może on został dziadkiem w wieku 40 lat? Tego nie wiesz, a wrzeszczysz. Nie musisz się z nim całować, jak się boisz.
          • stanpan Re: "Bądźmy odpowiedzialni, pozostańmy w domu 19.03.20, 12:35
            yoma napisała:

            > A może on został dziadkiem w wieku 40 lat? Tego nie wiesz, a wrzeszczysz. Nie m
            > usisz się z nim całować, jak się boisz.
            >
            W dzisiejszych czasach? W Warszawie?
      • qinto Re: spacer. 19.03.20, 11:47
        Spacer z dzieckiem podczas epidemii – czy to bezpieczne?

        Spacery, również te z małymi dziećmi są bezpieczne, a nawet wskazane – co potwierdził sam minister zdrowia, Łukasz Szumowski. Należy jednak przestrzegać kilku zasad. W miarę możliwości należy unikać bezpośredniego dotykania klamek, przycisków w windzie i innych powierzchni, na których mogą się znajdować patogeny. Zalecane jest używanie do tego chusteczki higienicznej, którą po użyciu trzeba natychmiast wyrzucić. Szczególną uwagę na spacerze trzeba zwracać na dzieci, ponieważ mają one tendencję do chwytania czy nawet wkładania do buzi różnych przedmiotów.

        Tekst linku
    • m.c.hrabia Re: spacer. 19.03.20, 11:46
      jak zabawa to tylko........

      natemat.pl/blogi/damianmaliszewski/302915,w-polsce-epidemia-i-akcja-zostan-w-domu-a-nad-wisla-tlumy-mlodzi-pija-alkohol-nowe-zdjecia
      • pies.na.czarnych Re: spacer. 19.03.20, 11:47
        Antyszczepionkowcy chwalili boga za brak szczepionki.
      • stanpan Mają PiSie móżdżki autora wątku. 19.03.20, 12:25
        m.c.hrabia napisał:

        > jak zabawa to tylko........
        >
        > natemat.pl/blogi/damianmaliszewski/302915,w-polsce-epidemia-i-akcja-zostan-w-domu-a-nad-wisla-tlumy-mlodzi-pija-alkohol-nowe-zdjecia
    • snajper55 Re: spacer. 19.03.20, 12:52
      krzy-czy napisał:

      > wczoraj udałem się z wnusią na spacer po parku praskim.
      > minęliśmy kilka osób/też z dziećmi/. w sumie miałem kontakt /wzrokowy/ z ok.25
      > osobami. gdzieś tam jeździli rowerzyści. doszliśmy do wisły. tu wygrzebaliśmy k
      > ilka muszelek po szczeżujach, i powolutku, pomalutku krokiem dostojnym acz niew
      > ymuszonym wróżili9śmy w pielesze domowe.
      > czy ja, bądź mopja nieletnia wnuisia moglismy stanowić zagrożenie dla kogokolwi
      > ek? czy ktokowliek mógł stanowić zagrożenie dla nas??

      Tak. Jesli jesteście chorzy zostaliście wirusa na klatce schodowej, w windzie, klamkach drzwi, przyciskach przy przejściach przez ulicę, moze ławce w parku czy innych rzeczach, których dotykaliście. Moze coś do kosza na śmieci wyrzuciliście?

      S.
      • stanpan Daj spokój i tak nie zrozumie 19.03.20, 13:04
        snajper55 napisał:
        > > ek? czy ktokowliek mógł stanowić zagrożenie dla nas??
        >
        > Tak. Jesli jesteście chorzy zostaliście wirusa na klatce schodowej, w windzie,
        > klamkach drzwi, przyciskach przy przejściach przez ulicę, moze ławce w parku c
        > zy innych rzeczach, których dotykaliście. Moze coś do kosza na śmieci wyrzucili
        > ście?
        >
        > S.
        Włosi zrozumieli, ale niestety za późno.
        • snajper55 Re: Daj spokój i tak nie zrozumie 19.03.20, 13:29
          stanpan napisał:

          > snajper55 napisał:
          > > > ek? czy ktokowliek mógł stanowić zagrożenie dla nas??
          > >
          > > Tak. Jesli jesteście chorzy zostaliście wirusa na klatce schodowej, w win
          > dzie,
          > > klamkach drzwi, przyciskach przy przejściach przez ulicę, moze ławce w p
          > arku c
          > > zy innych rzeczach, których dotykaliście. Moze coś do kosza na śmieci wyr
          > zucili
          > > ście?
          > >
          > > S.
          > Włosi zrozumieli, ale niestety za późno.


          My tez zrozumiemy za poźno.

          S.
      • krzy-czy Re: spacer. 19.03.20, 13:08
        no, nma tej zasadzie raczej śmieci do pojemników nie4 będę wynosic-boć to zagrożenie.a w domu- w wyniku tego powstanie zagrożenie inną francą wskutek gnicia obierek od pyrków/gruli/kartofli. może się roznieść na klatkę schodową, blok ulicę i dzielnicę.
        • qinto Re: spacer. 19.03.20, 13:43
          krzy-czy napisał:

          > no, nma tej zasadzie raczej śmieci do pojemników nie4 będę wynosic-boć to zagro
          > żenie.a w domu- w wyniku tego powstanie zagrożenie inną francą wskutek gnicia
          > obierek od pyrków/gruli/kartofli. może się roznieść na klatkę schodową, blok
          > ulicę i dzielnicę.

          Starałem ci się grzecznie odpowiedzieć na pytanie postawione w poście otwierającym wątek, ale teraz uważam, że straciłem czas. Mnożysz coraz więcej problemów, na które nawet uczeń podstawówki zna odpowiedź. Daj se chłopie siana, bo wstyd przynosisz wszystkim dziadkom.
          • krzy-czy Re: spacer. 19.03.20, 14:54
            no to zamelduj mi w krótkich wojskowych słowach co mam robić ze śmieciami.
            • yoma Re: spacer. 19.03.20, 14:59
              I z psem :)
            • qinto Re: spacer. 19.03.20, 15:03
              krzy-czy napisał:

              > no to zamelduj mi w krótkich wojskowych słowach co mam robić ze śmieciami.


              Wynieś na śmietnik, tak jak zawsze. Po powrocie dokładnie umyć ręce.
              • qinto Re: spacer. 19.03.20, 15:10
                qinto napisał:

                > krzy-czy napisał:
                >
                > > no to zamelduj mi w krótkich wojskowych słowach co mam robić ze śmieciami
                > .
                >
                >
                > Wynieś na śmietnik, tak jak zawsze. Po powrocie dokładnie umyć ręce.

                Zapomniałem - nie używaj takich określeń jak "zamelduj mi", chyba, że jesteś trepem.....co widać i czuć od początku w tym wątku.
    • pies.na.czarnych Re: spacer. 19.03.20, 13:17
      Wystawiasz sam siebie na niebezpieczeństwo i wcale to nie jest tylko twoja sprawa.
    • ta Re: spacer. 19.03.20, 13:46
      Na samym spacerze, w parku, zdala od ludzi raczej byliście bezpieczni. Zbieranie mokrych muszelek nie było najlepszym pomysłem, ale to już ci wyjaśniono.

      Natomiast trzeba zwrócić uwagę na to, czy mieszkasz w bloku i czy wychodząc/wchodząc zachowujecie ostrożność. Lepiej nie korzystać z windy, nie dotykać rękoma klamek, po powrocie do domu długo i starannie myć ręce. Na spacerze nie jeść produktów wymagających dotykania bezpośrednio rękami.

      I słuszna uwaga już była, przypomnę - dziadkowie nie powinni mieć kontaktu z wnuczkami.
      • ta Re: spacer. 19.03.20, 13:51
        Jeśli któreś z was jest chore, a dzieci mogą być bezobjawowym nosicielami, to moglibyście być zagrożeniem dla innych, ciebie zdaje się to nie interesować.
    • taniarada Re: spacer. 19.03.20, 13:55
      Masz nasrane w łbie.Trzeba było iść prowokatorze na plac zabaw z wnusią .A ty z mocherami na pogaduszki .Dopiero się pademia rozkręca .A ludzie to w rzyci mają.

      • ta Re: spacer. 19.03.20, 16:13
        taniarada napisał(a): ( do autora wątku)

        > Masz nasrane w łbie.Trzeba było iść prowokatorze na plac zabaw z wnusią .A ty z
        > mocherami na pogaduszki .Dopiero się pademia rozkręca .A ludzie to w rzyci maj
        > ą.

        Oj, taniuszy się w głowinie rozjaśnia. Chwała!
        Sam miałeś to w rzyci, kiedy od trzech tygodni ludzie trąbili o konieczności zamknięcia kościołów, jako miejsca rozsiewu wirusa i narażania starszego pokolenia, a ty kpiłeś sobie. Spietrałes się po dzisiejszej info,że księżulek chory? A zastanowiłeś się ile owieczek zaraził?
    • krzy-czy Re: spacer. 19.03.20, 13:56
      bardzo słuszne uwagi-zwłascza kretyna stanpana.
      widzisz człowieczku-stosująć się do twoich idiotyzmów. wypadałoby w krótkich abcugach zejść z tego świata.
      najlepiej Z GŁODU.
      No bo to przez najbliższe dwa tygodnie/co najmniej dwa/ po kawałek czarnego chlebusia nie wyjdziesz, no bo to w sklepiku ta franca korona SZALEJE. nawet wychodząc z domu musisz dotknąć jakiejś klamki z miliartdami koronek.
      no zakpuy przyniesie ci sąsiad, serdecznie narażony przy tychże zakupach na ZARAŻENIE. a w tychże zakupach będzie parę kilko rozkosznego koronaw. a już rączka bozi niech cię chroni w przypadku zakupu witaminy C w aptece.
      • qinto Re: spacer. 19.03.20, 14:15
        No bo to przez najbliższe dwa tygodnie/co najmniej dwa/ po kawałek czarnego chlebusia nie wyjdziesz, no bo to w sklepiku ta franca korona SZALEJE. nawet wychodząc z domu musisz dotknąć jakiejś klamki z miliartdami koronek.

        Możesz dotknąć klamki, poręczy, koszyka w sklepie - najlepiej aż do powrotu do domu, nie dłubać palcem w zębach, w nosie, w odbycie, bo wtedy wprowadzisz go do organizmu.
        Po powrocie do domu, natychmiast umyć ręce i zdezynfekować klamkę u drzwi do domu.
        Przecież o tym bębnią bez przerwy w telewizorni.
        Jak długo można pozostawać w domu bez obawy o zarażenie - to zależy od wielu czynników, na pewno dwa tygodnie, to nie jest okres wystarczający, nawet wzrost temperatury do 30 stopni, niewiele szkodzi wirusowi, gdyż ludzkie ciało ma temperaturę 36 stopni i nie jest to przeszkodą dla wirusa.
        Ograniczenie jednak kontaktów z ludźmi przez te dwa tygodnie- wspólne spotkania itp, z pewnością wpłynie na spowolnienie rozprzestrzeniania się wirusa.
        W Chinach wprowadzono tak surowe restrykcje, że w wielu krajach jest do nie do zaakceptowania, a jednak opanowali wzrost zachorowań.
        Wirus pozostanie z nami jeszcze długo, jak długo, tego nawet naukowcy nie wiedzą. Zanim szczepionka na tego wirusa wejdzie w życie, po próbach klinicznych, wirus zdąży się kilkanaście razy zmutować.
        Prognozy są złe, pociechą jest jednak to, że 80% zarażonych zdrowieje.
        Wirus jest sojusznikiem ZUS-u.
      • taniarada Bawią cię te zakazy nakazy? 19.03.20, 14:30
        krzy-czy napisał:

        > bardzo słuszne uwagi-zwłascza kretyna stanpana.
        > widzisz człowieczku-stosująć się do twoich idiotyzmów. wypadałoby w krótkich ab
        > cugach zejść z tego świata.
        > najlepiej Z GŁODU.
        > No bo to przez najbliższe dwa tygodnie/co najmniej dwa/ po kawałek czarnego chl
        > ebusia nie wyjdziesz, no bo to w sklepiku ta franca korona SZALEJE. nawet wycho
        > dząc z domu musisz dotknąć jakiejś klamki z miliartdami koronek.
        > no zakpuy przyniesie ci sąsiad, serdecznie narażony przy tychże zakupach na ZA
        > RAŻENIE. a w tychże zakupach będzie parę kilko rozkosznego koronaw. a już rącz
        > ka bozi niech cię chroni w przypadku zakupu witaminy C w aptece.
        To nie są wczasy lub ferie szkolne.Można to zminimalizować ,ale po co .Jak ty wszystko negujesz.Baw się zdrowo kosztem innych.
        • krzy-czy Re: Bawią cię te zakazy nakazy? 19.03.20, 16:22
          Toć z pierwszego mojego liściku chyba wynika że ZMI9NIMALIZOWAŁEM.
          Z ludźmi /nielicznymi/ miałem kontakt wzrokowy, nikomu buzi nie dawałem.
          co do muszelek okrutnie rozśmieszyła mnie możliwość złapania tego syfa od ślimaczków.
          co do placu zabawa-na każdym wisi karteczka coby dzieci NIE KORZYSTAŁY.
          więc wszściutko co robiłem mieściło się w ramach ROZSĄDKU.
    • pies.na.czarnych Re: spacer. 19.03.20, 16:40
      Jezeli mieszkasz w tym powiacie to faktycznie nic ci nie grozi :),
      a dla normalnych ostrzeżenie: Nad Przasnyszem i powiatem przasnyskim szaman będzie truł powietrze. Uważajcie tam na siebie!

      https://scontent-bru2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/90161179_2814814641941490_6146785537077280768_n.png?_nc_cat=103&_nc_sid=8024bb&_nc_ohc=kS6cjnu-p10AX-XY1Dm&_nc_ht=scontent-bru2-1.xx&oh=c7cf77e911cd96edfd5193b4e2e7bf87&oe=5E9A654D
    • meflstofeles Re: spacer. 19.03.20, 16:51
      Reasumując, można wychodzić na spacer, ale tylko w masce p-gaz, najlepiej zamknij dzieci w piwnicy i z korkiem w tyłku czekaj na dalsze zalecenia WHO.
      • ta Re: spacer. 19.03.20, 20:55
        www.youtube.com/watch?v=qgylp3Td1Bw&feature=emb_logo

        Nim wyjdziesz, sprawdź co dzieje się u sąsiadów. U nas także tak będzie, bo dlaczego nie...
        • yoma Re: spacer. 19.03.20, 21:03
          Nie wchodziłam w link, odnoszę się do warstwy słownej:

          Solidarność międzyludzka i te rzeczy. Rozumiem, popieram. Ale jak mi sąsiedzi zaczną 30 x dziennie walić w drzwi, bo wychodzą i sprawdzają, to się wkurzę.
          • ta Re: spacer. 19.03.20, 22:17
            Yoma, nie weszłaś w link i odniosłaś się do czegoś, czego nie było...

            Link prowadzi do bieżących danych na temat pandemii na całym świecie. Tę stronę sprawdzam.
            Pisząc „sąsiedzi” miałam na myśli np Niemców i inne nacje europejskie. Statystyki są przerażajace, może zatrzymają w domach tych chojraków, którym wydaje się, ze ten armagedon ominie Polskę.

            Oczywiście dowiedzieć się co u sąsiada ( z bloku, z ulicy) przyzwoite i ładne jest, ale bębnić im w drzwi nachalnie i nazbyt często nie polecałam.
            • yoma Re: spacer. 19.03.20, 23:27
              A, to przepraszam, niemniej wypowiedź pozostaje w mocy :) Sąsiedzi mnie zmylili.
              • taniarada Re: spacer. 20.03.20, 05:07
                yoma napisała:

                > A, to przepraszam, niemniej wypowiedź pozostaje w mocy :) Sąsiedzi mnie zmylili
                > .
                >
                Pomroczność jasna nie ogarnęła ?Dziwne.
        • taniarada Re: spacer. 20.03.20, 05:12
          ta napisała:

          > www.youtube.com/watch?v=qgylp3Td1Bw&feature=emb_logo
          >
          > Nim wyjdziesz, sprawdź co dzieje się u sąsiadów. U nas także tak będzie, bo dla
          > czego nie...
          Bardziej lopatologicznie tłumacz.Młoda już nie jest i wszystko nie jarzy.Starość jest okropna.
      • taniarada Nikt ci nie zabroni 20.03.20, 05:16
        meflstofeles napisał:

        > Reasumując, można wychodzić na spacer, ale tylko w masce p-gaz, najlepiej zamkn
        > ij dzieci w piwnicy i z korkiem w tyłku czekaj na dalsze zalecenia WHO.
        Śmiało do boju.A bój to będzie ostatni.Byle byś innych zarażał .Jedynie karawan pogrzebowy zrobi na tobie wrażenie.
    • pies.na.czarnych Re: spacer. 19.03.20, 21:47
      Brytyjski Pisior zrozumiał lekcję. Mam nadzieje, ze polscy pisi rowniez się zastanawią.

      - Możemy odwrócić tę falę w trzy miesiące - tak o epidemii koronawirusa mówił dziś premier Wielkiej Brytanii. Warunek? Mieszkańcy Królestwa muszą przestrzegać wskazówek rządu: zostać w domu i unikać zgromadzeń. - Przyglądając się sytuacji, myślę, że możemy odwrócić falę w ciągu następnych 12 tygodni. Jestem absolutnie pewien, że będziemy mogli powiedzieć wirusowi, by się pakował! Ale tylko wtedy, jeśli wszyscy podejmiemy zalecane kroki - stwierdził Boris Johnson.
    • snajper55 Re: spacer. 20.03.20, 02:58
      krzy-czy napisał:

      > czy ja, bądź mopja nieletnia wnuisia moglismy stanowić zagrożenie dla kogokolwi
      > ek? czy ktokowliek mógł stanowić zagrożenie dla nas??

      Moja odpowiedź:


      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ac/lj/uy6c/EtDmA8k8UklrkFbTX.jpg


      S.
      • yoma Re: spacer. 20.03.20, 03:04
        😁👍
      • jureek Re: spacer. 20.03.20, 06:21
        snajper55 napisał:

        > Moja odpowiedź:

        Nie nadaję się na zbawcę ludzkości. Od dwóch tygodni co najmniej nie włączyłem ani razu telewizora.
    • ktos_z_kosmosu Re: spacer. 20.03.20, 22:21
      Kolego krzyczący dziadku wnuczki.
      Otrzymałeś tu wiele porad i komentarzy, włącznie z ważną radą. W czasach światowego kryzysu zostaw kwestię opieki wnuczki jej rodzicom. Ty pomagać możesz, ale nie bezpośrednio.
      No, chyba że wasza sytuacja rodzinna tego wymaga. Jeśli tak, to owszem, ale zalecam skrajną ostrożność.
      Zagrożenia niewymieniane w wątku.
      - Środowiska, które żyją z tego co ukradną i z tego co innemu zabiorą - Oni kwarantanny nie stosują. W normalnych czasach, gdy w danym rejonie kreci się 2000 osób, ty jesteś ich potencjalną ofiarą w stosunku 1/2000. Dziś, gdy ludzie siedzą w domach, a w rejonie porusza się 50 osób, ty ofiarą jesteś w stosunku 1/50.
      Nie bagatelizuj tego.
      Że wspomnę jeszcze o reszcie popierdolców. Tu też istotny jest fakt, że jesteś 1 potencjalną ofiarą na 50.
      - Kontakt z grupami o podwyższonym stopniu zagrożenia - Czyli policja i straż miejska. Istnieje prawdopodobieństwo, że jako jeden z niewielu ty, szwędając się, możesz być przez nich legitymowany. Zechcą i muszą sprawdzić ktoś ty, czy, nie uciekłeś z jakiejś kwarantanny, albo czy nie jesteś pedofilem a dziecko ofiarą. Oni mają swoje rozkazy legitymować. Statystyki są niezbędne.
      Dlaczego oni są zagrożeniem? Bo każdy z nich styka się z setkami ludzi, a po tym, te kontakty wnosi na posterunek i miesza je z innymi setkami kontaktów wniesionymi przez swoich kolegów.
      Myślę, że nie będzie to dla ciebie przyjemne, gdy funkcjonarusz, mówiąc do ciebie tonem agresywnym, badzie pluł na ciebie i dziecko mikrokroplami śliny. Skąd u nich agresja? Ano za strachu i wku..u, ze muszą narażać siebie i swoje rodziny.
      - Ktoś napisał, że 30 C nie zabije wirusa, bo człowiek ma 36,6 C. To nie tak. U ludzi 36,6 C, to temperatura substancji z udziałem 70% wody. Czyli cud środowisko dla wirusów itp. Natomiast 30 C bezpośrednio ze słońca, bez udziału wody, odwodni wirusa i go zabije w try miga.
      - Rowery, można, ale zalecam maski i okulary. Po co? Bo mijając się z innym rowerzystą, ten może potraktować was silnym wydechem. Dlaczego silnym? Bo jadąc na rowerze wykonujecie wysiłek i wasze płuca potrzebują mocno zwiększonej dawki tlenu, a jak dawka tlenu jest wyższa, to i wydech zasobniejszy.
      Moje zalecenia.
      Graj z wnuczka w pchełki, a jeszcze lepiej, to czytaj jej książki.
    • krzy-czy Re: spacer. 28.08.20, 10:29
      tak jakoś smiesznie żyję do dziś- i nie mam zamiaru przenosić się na łono abrahama.
      no niech wam będzie- do domu ojca.

      jakoś do dziś nie mogę znaleźć informacji że ktokolwiek złapał tę francę podczas spaceru lub normalnie na ulicy ,w sklepie czy w tramwaju.
      a już możliwość wyłowienia tego z wisły bądź od muszelki z tejże wisły rozbroiła mnie zupełnie.
      cześć moje gamonie kochane- ze stanpanem na czele/czole.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka