Gość: Jerzy
IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
26.10.04, 10:08
Buzek o Reformacji Lutra
Polecam ciekawy tekst autorstwa Dr A. Buzka, który był wujem premiera J. Buzka
Historia Kościoła.
Dzieje reformacji wittenberskiej
ks. dr Andrzej Buzek
(Ks. Dr A. Buzek był wujem premiera J. Buzka)
www.luter.pl/historia.htm
Fragmenty:
Trzy zasadnicze idee Kościoła średniowiecznego: zwierzchnictwo papieża w
charakterze namiestnika Chrystusowego nad całym chrześcijaństwem, asceza jako
droga do doskonałości etycznej i wiara w mistyczne działanie środków łaski
Bożej, podawanych przez Kościół, weszły w stan kryzysu przy końcu
średniowiecza. Niewola awiniońska, schizma zachodnia i nepotyzm poderwały
autorytet papiestwa i zachwiały średniowiecznym dogmatem o wyższości władzy
duchownej nad władzą świecką. Narody europejskie poczęły zwalczać pretensje
papieskie do zwierzchnictwa nad monarchami jako uroszczenia, uwłaczające ich
czci narodowej; szlachta pragnęła się uwolnić od świadczeń na rzecz Kościoła,
a pociągnąć duchowieństwo do świadczeń na rzecz państwa. Równocześnie asceza
klasztorna zadowalała się przeważnie mechanicznym spełnianiem tzw. dobrych
uczynków, tj. przestrzeganiem postów, zmawianiem modlitw i wykonywaniem
innych praktyk religijnych, kojarzących się często z wygodą ciała i ciasnotą
ducha. Wobec tego humaniści ośmieszali mnichów i życie klasztorne. Także
wiara w mistyczne działanie kościelnych środków łaski Bożej stała się
przedmiotem krytyki, a nawet drwin, gdy przeradzała się w magizm,
przypisujący np. relikwiom moc cudotwórczą. Podłoże dla reformacji było więc
przygotowane; początek zaś dał jej Luter.
[...]
W zimie 1510/11 odbył Luter w sprawach zakonnych podróż do Rzymu. Na widok
wiecznego miasta zawołał z uniesieniem: "Witaj, święta Romo!" Gdy jednakże
zobaczył w Rzymie, jak lekko traktują duchowni włoscy sprawy religijne,
zbladł w jego oczach urok „świętego miasta", a gdy się zastanawiał nad
pobożnością rzymską, pełną form bez treści biblijnej, to coraz głośniej
odzywały się w sercu jego słowa Pisma św.: "Sprawiedliwy z wiary żyć będzie".
[...]
W późnym średniowieczu powstał zwyczaj sprzedaży odpustów. Kto złożył
odpowiednią kwotę na cele kościelne, był zwolniony od kar doczesnych, jakie
kapłani nakładali przy spowiedzi na pokutujących. Wśród ogółu panowało jednak
przekonanie, że list odpustowy zapewnia wprost odpuszczenie grzechów, a w
przekonaniu tym utwierdzali skwapliwie ludność sprzedawcy odpustów. W r. 1517
sprzedawał listy odpustowe w okręgu wittenberskim dominikanin Tecel,
przechwalający się bezwstydnie, że więcej dusz wprowadził do nieba odpustami,
niż niegdyś św. Piotr kazaniami. Sprzedażą odpustów w Niemczech interesowały
się także banki Fuggerowskie, bo papież Leon X pozwolił im wydrukować
odpowiednią ilość listów odpustowych na pokrycie dużej pożyczki, zaciągniętej
w tych bankach na dokończenie budowy kościoła św. Piotra W Rzymie i na
potrzeby dworu papieskiego. Gdy Luter w spowiedzi żądał od nabywców odpustu
pokuty, wielu odrzucało to żądanie, powołując się na list odpustowy Tecel zaś
groził, że jako kacerza każe spalić każdego kto by lekceważył odpust
papieski. Luter zwrócił się w tej sprawie listownie do prymasa Niemiec,
arcybiskupa mogunckiego Albrechta; nie otrzymawszy zaś odpowiedzi, ułożył 95
tez przeciw błędnym pojęciom o odpustach i przybił je na drzwiach kościoła
zamkowego w Wittenberdze 31 października 1517. Wzywał on przez to ówczesnym
zwyczajem na publiczną dysputę każdego, kto by w sprawie odpustów miał
odmienne zdanie ładnego dalej sięgającego zamiaru nie miał; nie przeczuwał
doniosłości dziejowej tego kroku.
Tymczasem tezy Lutra okazały się iskrą, padającą na beczkę prochu. Dzięki
rozwojowi sztuki drukarskiej rozpowszechniły się szybko i stały się
przedmiotem namiętnych sporów. Papież, lekceważący je początkowo, uważający w
pierwszej chwili całą sprawą za zwykłą kłótnię mnichów, zawezwał następnie
Lutra przed sąd do Rzymu. Oparł się temu zwierzchnik i opiekun Lutra, elektor
saski Fryderyk Mądry. Papież polecił więc sprawę załatwić swemu legatowi w
Niemczech, kardynałowi Kajetanowi. W lecie 1518 stanął Luter na wezwanie
przed Kajetanem w Augsburgu. Kardynał próbował cytatami scholastyków zbić
wywody Lutra. Luter powoływał się na Pismo św. Zirytowany Kajetan kazał mu po
bezowocnej dyskusji imieniem papieża wprost odwołać tezy; Luter odpowiedział,
że nawet papież nie może „podrzeć w kawałki" Pisma św. i że Boga więcej
należy słuchać niż ludzi.
[…]