Dodaj do ulubionych

A. Buzek o Reformacji Lutra

IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.04, 10:08
Buzek o Reformacji Lutra
Polecam ciekawy tekst autorstwa Dr A. Buzka, który był wujem premiera J. Buzka


Historia Kościoła.
Dzieje reformacji wittenberskiej
ks. dr Andrzej Buzek
(Ks. Dr A. Buzek był wujem premiera J. Buzka)

www.luter.pl/historia.htm
Fragmenty:
Trzy zasadnicze idee Kościoła średniowiecznego: zwierzchnictwo papieża w
charakterze namiestnika Chrystusowego nad całym chrześcijaństwem, asceza jako
droga do doskonałości etycznej i wiara w mistyczne działanie środków łaski
Bożej, podawanych przez Kościół, weszły w stan kryzysu przy końcu
średniowiecza. Niewola awiniońska, schizma zachodnia i nepotyzm poderwały
autorytet papiestwa i zachwiały średniowiecznym dogmatem o wyższości władzy
duchownej nad władzą świecką. Narody europejskie poczęły zwalczać pretensje
papieskie do zwierzchnictwa nad monarchami jako uroszczenia, uwłaczające ich
czci narodowej; szlachta pragnęła się uwolnić od świadczeń na rzecz Kościoła,
a pociągnąć duchowieństwo do świadczeń na rzecz państwa. Równocześnie asceza
klasztorna zadowalała się przeważnie mechanicznym spełnianiem tzw. dobrych
uczynków, tj. przestrzeganiem postów, zmawianiem modlitw i wykonywaniem
innych praktyk religijnych, kojarzących się często z wygodą ciała i ciasnotą
ducha. Wobec tego humaniści ośmieszali mnichów i życie klasztorne. Także
wiara w mistyczne działanie kościelnych środków łaski Bożej stała się
przedmiotem krytyki, a nawet drwin, gdy przeradzała się w magizm,
przypisujący np. relikwiom moc cudotwórczą. Podłoże dla reformacji było więc
przygotowane; początek zaś dał jej Luter.
[...]

W zimie 1510/11 odbył Luter w sprawach zakonnych podróż do Rzymu. Na widok
wiecznego miasta zawołał z uniesieniem: "Witaj, święta Romo!" Gdy jednakże
zobaczył w Rzymie, jak lekko traktują duchowni włoscy sprawy religijne,
zbladł w jego oczach urok „świętego miasta", a gdy się zastanawiał nad
pobożnością rzymską, pełną form bez treści biblijnej, to coraz głośniej
odzywały się w sercu jego słowa Pisma św.: "Sprawiedliwy z wiary żyć będzie".
[...]
W późnym średniowieczu powstał zwyczaj sprzedaży odpustów. Kto złożył
odpowiednią kwotę na cele kościelne, był zwolniony od kar doczesnych, jakie
kapłani nakładali przy spowiedzi na pokutujących. Wśród ogółu panowało jednak
przekonanie, że list odpustowy zapewnia wprost odpuszczenie grzechów, a w
przekonaniu tym utwierdzali skwapliwie ludność sprzedawcy odpustów. W r. 1517
sprzedawał listy odpustowe w okręgu wittenberskim dominikanin Tecel,
przechwalający się bezwstydnie, że więcej dusz wprowadził do nieba odpustami,
niż niegdyś św. Piotr kazaniami. Sprzedażą odpustów w Niemczech interesowały
się także banki Fuggerowskie, bo papież Leon X pozwolił im wydrukować
odpowiednią ilość listów odpustowych na pokrycie dużej pożyczki, zaciągniętej
w tych bankach na dokończenie budowy kościoła św. Piotra W Rzymie i na
potrzeby dworu papieskiego. Gdy Luter w spowiedzi żądał od nabywców odpustu
pokuty, wielu odrzucało to żądanie, powołując się na list odpustowy Tecel zaś
groził, że jako kacerza każe spalić każdego kto by lekceważył odpust
papieski. Luter zwrócił się w tej sprawie listownie do prymasa Niemiec,
arcybiskupa mogunckiego Albrechta; nie otrzymawszy zaś odpowiedzi, ułożył 95
tez przeciw błędnym pojęciom o odpustach i przybił je na drzwiach kościoła
zamkowego w Wittenberdze 31 października 1517. Wzywał on przez to ówczesnym
zwyczajem na publiczną dysputę każdego, kto by w sprawie odpustów miał
odmienne zdanie ładnego dalej sięgającego zamiaru nie miał; nie przeczuwał
doniosłości dziejowej tego kroku.

Tymczasem tezy Lutra okazały się iskrą, padającą na beczkę prochu. Dzięki
rozwojowi sztuki drukarskiej rozpowszechniły się szybko i stały się
przedmiotem namiętnych sporów. Papież, lekceważący je początkowo, uważający w
pierwszej chwili całą sprawą za zwykłą kłótnię mnichów, zawezwał następnie
Lutra przed sąd do Rzymu. Oparł się temu zwierzchnik i opiekun Lutra, elektor
saski Fryderyk Mądry. Papież polecił więc sprawę załatwić swemu legatowi w
Niemczech, kardynałowi Kajetanowi. W lecie 1518 stanął Luter na wezwanie
przed Kajetanem w Augsburgu. Kardynał próbował cytatami scholastyków zbić
wywody Lutra. Luter powoływał się na Pismo św. Zirytowany Kajetan kazał mu po
bezowocnej dyskusji imieniem papieża wprost odwołać tezy; Luter odpowiedział,
że nawet papież nie może „podrzeć w kawałki" Pisma św. i że Boga więcej
należy słuchać niż ludzi.
[…]
Obserwuj wątek
    • Gość: atheist Re: Pierestrojka w chrzescijanstwie nie pomogla... IP: *.crowley.pl 26.10.04, 10:24
      ... umiera na calym swiecie.
      • swarozyc Re: Pierestrojka w chrzescijanstwie nie pomogla.. 26.10.04, 10:29
        ale swinstwo wujkowi jurek zrobil; zostal (dys)honorowym katolikiem roku.
        Luter sie w grobie przewraca...
        • Gość: Jerzy W Polsce bedzie dobrze, kiedy ... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.04, 12:49
          W Polsce bedzie dobrze, kiedy ludzie staną się bogobojni. Obecnie są
          klerobojni.

          Kiedy staną się bogobojni, to będą się brzydzili grzechu; a wtedy i uczciwość i
          bezpieczeństwo przyjdzie do urzędów, wyjdzie na ulice i zamieszka w polskich
          domach. Szacunek dla człowieka a nie papolatria, mario czy hagiolatria będzie
          cechą religijności.
      • Gość: Jerzy Chrześcijaństwo żyje i się rozwija IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.04, 12:57

        W czasach Lutra Słowo Boże było dostępne w 35 językach, obecnie ponad 2300
        języków świata ma dostęp do Ewangelii, cała Biblia została przetłumaczona na
        ponad 400 języków.
        W ostatnich 50 latach Słowo Boże zostało przetłumaczone na ponad 1300 języków,
        więcej niz w całym minionym okresie historii. A ty bajdurzysz, że
        chrześcijństwo umiera.

        Cyganie na Ukrainie chcą sie uczyć czytać i pisać, bo chcą czytać Biblię. W
        czasach ateizmu edukcja ich nie interesowała.

        Chluba polskiej inteligencji, cy to katolickiej czy ateistycnej, jest być
        ignorantem w sprawach biblinych.

      • Gość: chrześcijanka Re: Pierestrojka w chrzescijanstwie nie pomogla.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 14:23
        co umiera?
    • Gość: Jerzy Traktat o władzy papieża IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.04, 22:42
      Polecam bardzo ciekawy dokument z czasów reformacji:
      www.luteranie.pl/www/biblioteka/dpisma/traktat-papiez.htm
    • Gość: Jerzy Erazm o Lutrze IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.04, 22:47
      Papież wydał bullę Exsurge Domine, grożącą Lutrowi wyklęciem,
      Wydana 15 VI 1520 r., ułożona przy współdziałaniu dr Jana Ecka bulla "Exsurge
      Domine", zawierająca zagrożenie klątwą.
      Zaczynała się od słów: „Powstań Panie i osądź swoją sprawę, bo dzika świnia
      wdarła się do twojej winnicy ...”
      Tą „dziką świnią” był Marcin Luter.

      Erazm stanął w obronie Lutra i tak napisał do elektora Fryderyka:
      "Luter dwojaki popełnił grzech, albowiem naruszył tiarę papieża i brzuch
      mnichów. Cały spór wyniknął stąd, iż zakonnicy nauk nienawidzą, tudzież lękają
      się, aby ich tyraństwu nie położono kresu. Z czym innym wystąpili przeciwko
      Lutrowi, jak nie wyłącznie z krzykiem, podstępem, oszczerstwami i ohydnymi
      pismami? Im kto jest lepszy, im więcej nauce ewangelii sprzyja, tym mniej się
      Lutrowi sprzeciwia. Każdy poczciwy człowiek musiał się nad srogością bulli
      [ekskomunikującej Lutra] oburzyć. Dzieło takie nie da się pogodzić z
      łagodnością umysłu, jaką się namiestnik Chrystusa odznaczać powinien.
      Z liczby tylu uniwersytetów znalazły się tylko dwa, które naukę Lutra potępiły
      a to potępiły tylko, a nie udowodniły, że jest błędną. [...]
      Świat prawdy ewangelicznej pragnie, a my byśmy zaiste na karę zasłużyli,
      gdybyśmy pragnieniu temu opierać się mieli. Niechaj więc poważni i rozsądni
      mężowie sprawę tę wezmą pod rozwagę, bo to i tak godności papieża najlepiej
      odpowiada.„
      Opinia Erazma przedstawiona elektorowi Fryderykowi Mądremu 5 grudnia 1520 r.
      • Gość: Jerzy Erazm o Biblii IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.04, 18:07
        Erazm wydał w 1516 roku Nowy Testament po grecku oraz w po łacinie: według
        Wulgaty i według własnego tłumaczenia z Greki. Było to trzykolumnowe wydanie
        tekstu.

        W przedmowie do wydania III, styczeń 1522, Erazm ujawnia swoje niesamowite
        rozumowanie, które motywowało go do pracy
        „Byłoby to wielkim triumfem i chwałą krzyża, gdyby Biblia była na ustach ludzi
        we wszystkich językach. [...]
        Życzyłbym sobie, aby każda niewiasta mogła czytać Ewangelie i listy świętego
        Pawła. Aby zostały przetłumaczone na każdy język i były czytane i poznawane
        nie tylko przez Szkotów i Irlandczyków, ale również Turków i Saracenów.
        Aby rolnik śpiewał teksty Pisma idąc za pługiem, aby tkacz
        powtarzał wersety w rytm swego czółenka, aby podróżny mógł rozważaniem
        opowieści Pism łagodzić trudy swej drogi."
        • Gość: Jerzy Reakcja uczonych na NT Erazma IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.04, 18:10
          Wydanie Nowego Testamentu przez Erazma było częścią jego szerszego celu reformy
          kościoła, aby rozwijać wśród przywódców kościoła jak i ludu prawdziwie
          chrześcijański charakter.
          Jego Nowy Testament sprzedawał się dobrze. Chrześcijańscy uczeni gorliwie
          pożerali to dzieło, które przywodziło ich bliżej oryginalnego tekstu Pisma
          Świętego. W wielu częściach Europy wielu reegzaminowano przyjęte doktryny
          kościelne i tradycje w świetle nowo dostępnych tekstów biblijnych
          • Gość: Jerzy Reakcja duchowieństwa katolickiego na NT Erazma IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.04, 18:11
            Duchowieństwo katolickie bało się zatakować wysoko cenionego Erazma, ale
            zatakowało tłumaczenie i osobę tłumacza:
            „Jeśli ta księga będzie tolerowana, to będzie oznaczać koniec papiestwa. [...]
            „On skorygował Wulgatę i stawia się ponad świętym Hieronimem.” (Wydanie
            posiadało tekst grecki, łacińską Wulgatę i tłumaczenie na łacinę Erazma)
            „Ta księga wzywa ludzi do upamiętania się, zamiast do czynienia pokuty” (Mat
            9:17)
            „Ten człowiek popełnił niewybaczalny grzech”
            „Jest heretykiem, heresiarchą, ... Bękartem, ... Gęsią ... Antychrystem”
            J.H. Merle D’Abigne, Historia Reformacji
            • Gość: Jerzy Reakcja papiestwa wobec Erazma IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.04, 18:13
              Uniwersytet w Kolonii nazwał NT po grecku „matką wszelkich herezji. ... Ci,
              którzy będą go czytać, wkrótce staną się Żydami”
              Sorbona paliła prace Erazma w tłumaczeniu Berquina, którego spalono w 1529.
              W Hiszpani Erazm został oskarżony o herezję;
              Papież Klemens VIII wydał bullę nakazującą zniszczenie ksiąg i nauk Erazma.
              Prace Erazma spalono w Mediolanie, w styczniu 1543

              Sobór Trydencki (1545-1564) uznał Erazma za heretyka i zakazał
              rozpowszechniania jego ksiąg

              Papież Paweł IV w 1559 umieścił Erazma w pierwszej kategorii zakazanych
              autorów, tzn. wszystkie jego dzieła były zakazane.
      • Gość: t Luter o Erazmie IP: *.gimsat.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 16:35
        "kawał gówna"
    • Gość: Jerzy Bazylika Św. Piotra przyśpieszyła Reformację IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.04, 17:49
      Kiedy papież Leon X potrzebował pieniędzy na różne przepyszne życie, wpadł na
      pomysł budowy najwiekszej bazyliki w Rzymie, która miała przyćmić swoją
      wielkością wszelkie dotychczas wzniesione budowle.
      Aby zebrać pieniądze, rozpisał odpusty, których sprzedaz zlecił mnichowi
      Tezlowi.
      Luter przeciwstawił sie temu:

      Jednym z powodów wystąpienia Marcina Lutra był handel odpustami.

      Kościół średniowieczny dopuścił się wielu nadużyć moralnych,
      doktrynalnych i praktycznych. Zaczął nawet sprzedawać odpusty - dokumenty,
      które zapewniały ludzi o odpuszczeniu grzechów czy wyzwoleniu dusz z czyśćca.
      Historyk Merle d'Aubigne tak pisał o tamtych czasach: "Lud czujący już od lat
      nienawiść do duchowieństwa z powodu rozpustnego ich życia, jedynie jeszcze
      przez obawę piekielnych kar okazywał im na zewnątrz pewne uszanowanie; teraz i
      ta przeszkoda upadła. Wszędzie dawały się słyszeć skargi i gorzkie szyderstwa
      o chciwości pieniędzy, jaką odznaczało się duchowieństwo" (Historya Reformacyi
      XVI w.; tł. Jan Pindór; I/str. 199) Przeciwko sprzedaży odpustów wystąpił
      Marcin Luter przybijając na drzwi kościoła w Wittenberdze swoje 95 tez. Myślał
      wtedy, że broni dobrego imienia papiestwa przed nadużyciami lokalnego
      duchowieństwa. Z powodu sprzedaży odpustów prosty lud wysuwał pod adresem
      papiestwa między innymi takie oskarżenia: (teza 82) „Na przykład: dlaczego
      papież dla świętej miłości i dla cierpień, jakie dusze w czyśćcu ponoszą, dusz
      tych nie wyzwoli z czyśćca; gdy tymczasem dla tak małej przyczyny, jaka jest
      budowa kościoła św. Piotra, za pieniądze tyle dusz wyzwala?” (teza 86): Będąc
      bogatym ponad magnatów, czemu to papież nie za swoje własne pieniądze, lecz za
      pieniądze ubogich wiernych buduje kościół św. Piotra?” („Wyznanie Augsburskie,
      95 Tez ks. Marcina Lutra z 1517 roku”; Augustana 1999).
      Wkrótce jednak papież wyklął Lutra, gdyż polecenie sprzedaży odpustów wyszło z
      Rzymu.


      Od czasów Reformacji niewiele sie zmieniło,
      Kiedy sprzedawano odpusty
      a zwykły lud śpiewał pieśni (w tłumaczeniu na polski będzie to tak):

      Kiedy ktoś za odpust płaci,
      Wtedy papież się bogaci,

      Kiedy pieniądz w szkatule zabrzęczy
      Dusza w czyśćcu przestaje się męczyć

      Kiedy pieniądz brzęknie w skrzyni
      dusza w niebo skok uczyni ...


      Dzisiaj kościół nie lubi brzęku monet, woli bardziej ciche ofiary
    • Gość: Jerzy Luter na Sejmie w Wormacji IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.04, 11:20
      Kiedy Luter został wezwany na Sejm w Wormacji, aby odwołał swoje nauki, wtedy
      powiedziaŁ:


      Dopóki nie zostanę przekonany przez Pismo Święte i proste rozumowanie – nie
      akceptuję autorytetu papieży i soborów, gdyż przeczyli sobie nawzajem – nie
      odwołam niczego.
      Sumienie moje jest związane przez Słowo Boże; działać przeciw niemu ani nie
      jest bezpiecznie, ani wskazane; dlatego odwołać nie mogę i nie chcę.
      Oto stoję, inaczej nie mogę; niech mi Bóg dopomoże. Amen.
      • Gość: atheist Re: O Lutrze IP: *.crowley.pl 02.11.04, 14:12
        Luter nie był zbyt tolerancyjny, ale zawdzięczał to katolickiemu światopoglądowi, którym przesiąkł za młodu. Ulegając błędom i pokusom, przejął praktyki Kościoła rzymskiego, i zaczął stopniowo być nietolerancyjny. Dla anabaptystów żądał kary wygnania, a później nawet kary śmierci. Podobnie zapatrywał się na kalwinów, katolików i antytrynitarzy, (nie uznających Trójcy św.). Uważał, że tylko "jego" wyznanie jest jedynie ważne, słuszne, i tylko ono prowadzi do szczęścia na ziemi i w niebie. Żądał od władz państwowych opieki i ochrony "swojej" religii, ale jednocześnie odmawiał tego prawa, innym.

        Był wrogo nastawiony do Żydów. Nie brakowało mu cech despoty. Jeden z protestanckich teologów, Bullinger, pisał o nim, że: "... odsyłał do diabła tych wszystkich, którzy mu się całkowicie nie oddawali."

        Był w swoich pismach czasami rubaszny i prostacki. Lżył i poniżał swoich przeciwników, ośmieszał i kompromitował, a nawet nie wahał się im zarzucać, że walczą z nim jedynie dla obrony własnych przywilejów i korzyści.

        Nie chciał zrywać z Kościołem, lecz naprawiać jego moralny kręgosłup, który skrzywili papieże, ale jednocześnie niweczył powagę nauczycielską Kościoła i Namiestnika Chrystusa, wstawiając w to miejsce własną "ewangelię".

        Podkopywał fundamenty katolickiej teologii w jej najtajniejszych głębinach, a jednocześnie odmawiał pacierze kapłańskie i śpiewał w wittenberskiej katedrze: "vere dignum et justum est, aequum et salutare". Wystawiał Najświętszy Sakrament i wykonywał wszelkie inne "dzieła szatana".

        Napisał w roku 1518 do jednego ze swoich przyjaciół, że "prawdziwy antychryst, opisany przez św. Pawła, panuje w Rzymie". W następnym roku, pisał do Spalatyna: "Powiem ci w zaufaniu, że nie wiem, czy papież jest samym antychrystem, czy też jego apostołem, tak nędznie bowiem w swych Dekretach oszpeca on i krzyżuje Chrystusa, to znaczy, prawdę".

        Martin Luther, wielki heretyk w oczach Kościoła rzymskiego, umierając, napisał na ścianie: "Byłem tobie zarazą, papieżu, za życia. Śmiercią ci będę po śmierci." Zmarł 10 listopada1546 roku w Eisleben...
        • Gość: chrześcijanka Nauka o tolerancji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 14:31
          Kiedyś znajomy deklarujący się jako wierzący po dysksji ze mną stwierdził, że
          on myślał, że wiara chrześcijańska jest tolerancyjna.

          Nic bardziej mylnego. Już pierwsze przykazanie mówi: nie będziesz miał innych
          Bogów przede mną. Bóg jest dobry, łaskawy, miłosierny i cierpliwy, ale nie ma
          ani jednego słowa w Biblii o jego tolerancji. Tolerancja to trochę tak, jak z
          tą chorągiewką na wietrze. Na dwóch koniach jechać się nie da. Mamy kochać, ale
          nie tolerować grzechu. Wybaczać, ale postępować zgodnie z wolą Bożą. Chcę, żeby
          mnie dobrze zrozumiano: między chrześcijaństwem a tolerancją znaku równości
          postawić się nie da. Co nadal nie zwalnia nas z miłości, łagodności,
          cierpliwości, życia w pokoju.
        • Gość: Jerzy Luter wskazał na Jezusa. Na kogo wskazujesz ty? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.04, 14:42
          Zebrałeś przekoloryzowane przez jego przecinwików wszystkie negatywne cechy
          Lutra. Znasz jedną pozytywną?
          Gdyby zebrać tylko twoje negatywne cechy, czy to byłby obiektywny obraz ciebie?

          Piotr, dla przykładu, zaparł się Jezusa. Ale na tym nie kończy się jego
          charakter!

          Tak, Luter nie był aniołem. Świadomy swojej grzeszności i pędzony poczuciem
          strachu przed czyśćcem, był czasem na granicu obłędu. Wyzwolenia doznał, kiedy
          poznał, że Bóg usprawiedliwia grzeszników darmo, z łaski, przez wiarę w dziło
          Jezusa.
          Luter wskazał na Jezusa. Na kogo wskazujesz ty?


          • Gość: Jerzy Bulla papieża, a Luter IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.04, 14:45
            W 1520 roku papież Leon X wydał bullę Exsurge Domine, w której groził Lutrowi
            ekskomuniką.
            Bulla zaczynała sie słowami:
            "Powstań o Panie, bo dzika świnia wdarła się do winnicy twojej."

            Pan powstał, Leon X zmarł w 1521 roku, Luter w 1546.
          • Gość: atheist Re: Luter wskazał na Jezusa. Na kogo wskazujesz t IP: *.crowley.pl 02.11.04, 19:45
            W Hitlerze tez szukasz pozytywnych cech charakteru?
            • Gość: Jerzy Re: Luter wskazał na Jezusa. Na kogo wskazujesz t IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.04, 20:41

              Drogi ateisto,
              chyba sam nie wiesz, co piszesz.
              Luter był wyklety przez KK. Bulla potępiająca Lutra nigdy nie została odwołana.
              Hitler był ochrzczony w rycie katolickim, jednak nigdy nie został wyklęty przez
              papieża.




          • Gość: XXX Re: Luter wskazał na Jezusa. Na kogo wskazujesz t IP: 67.131.131.* 02.11.04, 19:50
            I tu ciebie Jerzy mam, zarzucasz ateiscie ukazywanie negatywnych cech Lutra i
            pytasz choc o jedna pozytywna. Robisz to samo o co ja ciebie juz prosilem
            odnosnie KK, choc jedna pozytywna jego ceche, a nie same ataki i krytyki. Nie
            doczekalem sie, ale czy sie doczekam? To zalezy wylacznie od ciebie Jerzy.
            • Gość: Jerzy Re: Luter wskazał na Jezusa. Na kogo wskazujesz t IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.04, 20:08
              Na pewno możemy razem przeciwstawic sie wszerlkim patologiom promowanym przez
              świat, jak homoseksualizm, pijaństwo, aborcja, itp
              • Gość: Jerzy jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeni IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.04, 20:49


                Możemy razem przeciwdziałać promowaniu patologii, niemoralnosci, itd, jednak
                jest pewien problem:
                Charakterów ludzkich nie da sie ukształtowac jedynie przez nakazy i zakazy, rób
                to, nie rób tamtego.
                Potrzebna jest jeszcze łaska Boża. Bó uzdalnia człowieka do nowego życia, kiedy
                ten zawierzy sie Jezusowi Chrystusowi, jak pisał Paweł:

                2 Kor
                5,17 Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare
                przeminęło, oto wszystko stało się nowe.
                5,18 A wszystko to jest z Boga, który nas pojednał z sobą przez Chrystusa i
                poruczył nam służbę pojednania,
                5,19 to znaczy, że Bóg w Chrystusie świat z sobą pojednał, nie zaliczając
                im ich upadków, i powierzył nam słowo pojednania.
                5,20 Dlatego w miejsce Chrystusa poselstwo sprawujemy, jak gdyby przez nas
                Bóg upominał; w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem.
                5,21 On tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim
                stali się sprawiedliwością Bożą.


                "Jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem". I tutaj jest problem
                dla KK, gdyż droge do Ojca Świetego (tego jedynego, w niebie) zagrodziło
                setkami świętych.
                Jezus mówi, ze nikt nie przyjdzie do Ojca, jak tylko przez niego (Jan 14:6),
                natomiast KK uczy, że do Boga można przez świetych.
                Z tego powodu katolicy nie mają możliwości 'bycia w Chrystusie', chyba że
                odrzucą pośrednitwo świętych i wybiorą Jezusa, tylko Jezusa!
                A to oznacza odrzucenie nauk i praktyk oferowanych przez kler.
                • Gość: XXX Re: jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stwo IP: 67.131.131.* 03.11.04, 15:07
                  Ja swietych uwazam tylko jako wzory, ktorzy poswiecili swoje zycie Bogu, jako
                  ludzi ktorzy maja bogata historie dzieki uczynkom wobec bliznim i sluzbie Bogu
                  i przeszli do historii jako calkowicie oddani sludzy Boga, wyroznieni jako
                  swieci wlasnie z tych powodow, bo czyz nie jest swietoscia spelnianie woli Boga
                  i calkowite Mu oddanie sie?
                  • Gość: Jerzy Re: jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stwo IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.04, 21:37
                    Ja też, tyle że nie wszyscy święci katoliccy byli rzeczywiście święci.
                    Modlę się TYLKO DO JEZUSA.
                    • Gość: XXX Re: jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stwo IP: 67.131.131.* 03.11.04, 23:16
                      No widzisz, jest cos w czym sie zgadzamy. Nie znam historii wszystkich
                      swietych, wlasciwie moze poznalem kilku z nich. Wiem natomiast ze wsrod nich
                      byly przypadki, ze na poczatku prowadzili oni grzeszne zycie i po jakims czasie
                      przeszli metamorfoze i powiezyli swoje zycie Bogu, byli pustelnikami, albo
                      chodzili od wsi do wsi, z miasta do miasta i glosili slowo boze. Byli mnichami
                      ktorzy zamkneli sie w klasztorze, nieustannie medytujac i modlac sie do Boga.
                      Byli w koncu ludzmi, ktorzy oddali zycie za bliznich, zdobywajac przez to
                      uznanie przez pokolenia jako szlachetne poswiecenie...
                      Twoje ostanie zdanie sformulowalbym inaczej: Modle sie do Boga w Jezusie
                      Chrystusie i Duchu Swietym...
                      • Gość: Jerzy Modlę się do Ojca Świetego o jedność chrześcijan IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.04, 08:43
                        Fajnie, że sie gdzieś zgadzamy.
                        Jezus molił się do Ojca Świetego o jedność swoich wyznawców.
                        Czy bierzesz przykład z Jezusa i modlisz się do Ojca Świetego?
                        Jeśli tak, będziesz jedno z Jezusem, i ze mną.

                        Aby być jedno Jezusem, trzeba przyjąć to, co nauczał Jezus.
                        Dla Jezusa Ojcem Świetym był Bóg Ojciec.

                        Czy katolicy, czy biskup Rzymu jest jedno z Jezusem w tej sprawie?
                        • Gość: XXX Re: Modlę się do Ojca Świetego o jedność chrześci IP: 67.131.131.* 04.11.04, 15:17
                          Tak, biore z Niego przyklad i modle sie, zeby kazdy mogl odczuc milosc w Bogu,
                          bo nie ma nic piekniejszego... a czy katolicy i biskup Rzymu sa jednym z
                          Jezusem? mam taka nadzieje, a jezeli tak do konca nie jest, to mam nadzieje, ze
                          tak sie stanie i sie dopelni, nie potrafie jednak jednoznacznie tego okreslic...
                          • Gość: Jerzy Kim jest Ojciec Świety: Bóg, czy biskup Rzymu? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.04, 22:25
                            To ważne pytanie:
                            Kim jest według ciebie Ojciec Święty: Bóg w niebie, czy biskup Rzymu?

                            Czy przypisywanie boskiego tytułu człowiekowi jest jednością z Jezusem?
                            Czy akceptowanie tego tytułu, jest jednością z Jezusem?

                            • Gość: XXX Re: Kim jest Ojciec Świety: Bóg, czy biskup Rzymu IP: 67.131.131.* 05.11.04, 14:34
                              Widzisz Jerzy, nie wiem jak ty, choc jestem przekonany, ze tez, ale ja uwazam,
                              ze na Boga nie ma okreslen, zeby Go opisac. Bog jest Ojcem Swietym, ale On jest
                              Najswietsza Swietoscia, nie ma nikogo ponad Nim, tytulem boskim jest wszystko
                              wszech- i wszystko naj-, aniolowie tez sa swieci, ale On jest Przenajswietszy.
                              Nie chce slowami zajsc za daleko, ale mysle ze swiety jest slowem malym w
                              porownaniu do okreslen jakie powinno sie oddawac Bogu, poniewaz On ma
                              wylacznosc do tych najwiekszych okreslen. Jest On Ojcem wszystkich nas, ale On
                              jest Ojcem Przenajswietszym, mysle ze to okreslenie znacznie wiecej wyraza. Co
                              o tym myslisz?
                              • Gość: Jerzy Re: Kim jest Ojciec Świety: Bóg, czy biskup Rzymu IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.04, 23:58
                                Drogi xxx, zupełnie odchodzisz od tematu.

                                Powtariaju w cziom dieło:

                                Kim jest według ciebie Ojciec Święty: Bóg w niebie, czy biskup Rzymu?

                                Czy przypisywanie boskiego tytułu człowiekowi jest jednością z Jezusem?
                                Czy akceptowanie tego tytułu, jest jednością z Jezusem?

                                • Gość: XXX Re: Kim jest Ojciec Świety: Bóg, czy biskup Rzymu IP: 67.131.131.* 10.11.04, 16:37
                                  No, ja myslalem ze wprost powiedzialem to w tym zdaniu:
                                  "Bog jest Ojcem Swietym, ale On jest
                                  Najswietsza Swietoscia, nie ma nikogo ponad Nim, tytulem boskim jest wszystko
                                  wszech- i wszystko naj-, aniolowie tez sa swieci, ale On jest Przenajswietszy. "
                                  Odpowiedzialem ci mysle na twoje pytania, a ty unikasz odpowiedzi w ogole na
                                  post.
                                  • Gość: Jerzy Re: Kim jest Ojciec Świety: Bóg, czy biskup Rzymu IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.04, 22:06
                                    Dla Jezusa Ojcem Świętym był Bóg Ojciec.

                                    Nawet jeśli stworzysz nowe tytuły dla Boga, ni zmieni to faktu, że biskupi
                                    Rzymu przypisali sobie tytuł należny tylko Bogu.
                                    Więcej, przypisali sobie atrybut nieomylności, też właściwy tylko dla Boga.
                                    Innymi słowy, w zaowalowany sposób przypisali sobie boskość.
                                    Więcej, ustanowili wiele rzeczy, które są konieczne dla zbawienia, stając tym
                                    samym na miejscu Boga w kwestii warunków zbawienia.
                                    • Gość: XXX Re: Kim jest Ojciec Świety: Bóg, czy biskup Rzymu IP: 67.131.131.* 11.11.04, 14:48
                                      Jerzy, to jest czyste wmawianie. Jestem Katolikiem i uwazam, ze to co piszesz
                                      jest nieprawda. Posunalbym sie do stwierdzenia, ze przemawia przez ciebie jakas
                                      zawisc. Postaram sie odnalesc odpowiedz na temat owego tytulowania papieza i
                                      owej jego nieomylnosci. Dla mnie najwazniejszy jest niekwestionowany szacunek
                                      do Najswietszego, ale czyz nie powinienem obdarzac szacunkiem rowniez
                                      blizniego, czyz nie powinienem miec szacunku rowniez do mojego nauczyciela? Czy
                                      tytul ojciec powinien byc przypisywany wylacznie Bogu, czy juz innych ojcow nie
                                      ma? Nie jestem pewien w 100% (dlatego chce to jeszcze raz sprawdzic) ale z tego
                                      co wiem to papiezowi jest przypisywana nieomylnoc w nauce Kosciola, a wy
                                      Protestanci przypisujecie mu nieomylnosc pod kazdym wzgledem. To juz jest
                                      przesada.
                                      • Gość: XXX Re: Kim jest Ojciec Świety: Bóg, czy biskup Rzymu IP: 67.131.131.* 11.11.04, 16:06
                                        A zapoznales sie z tym Jerzy?
                                        www.diecezja.szczecin.opoka.org.pl/czytelni/sobor/ko6.html
                                        To mowi ow drugi sobor. Czy nadal uwazasz, ze jestesmy odciagani od Pisma
                                        Swietego, czy nadal tkwisz w sredniowieczu?
                                        • Gość: Jerzy Re: Kim jest Ojciec Świety: Bóg, czy biskup Rzymu IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.04, 19:29
                                          Dałeś link do ciekawego fragmentu dokumentu.
                                          Powiedz, jak jaki procent katolików czyta regularnie Pismo Święte, bo ci,
                                          którzy się do tej pory na forum wypowiadali, na ogół nie mieli pojęcia o jego
                                          treści.
                                          Ale tekst jest dobry. Nie zgodziłbym się tylko na położenie na równym poziomie
                                          Pisma Świętego z Tradycją.
                                      • Gość: XXX Re: Kim jest Ojciec Świety: Bóg, czy biskup Rzymu IP: 67.131.131.* 12.11.04, 19:26
                                        Odnalazlem przypisek o nieomylnosci Biskupa Rzymskiego. Wyglada on nastepujaco:
                                        "Żeby zaś episkopat był jedyny i niepodzielny, postawił nad innymi Apostołami
                                        świętego Piotra i w nim ustanowił trwałą i widzialną zasadę i fundament
                                        jedności i wspólnoty (communio). Tę naukę o ustanowieniu, wiecznej trwałości,
                                        znaczeniu i naturze świętego prymatu Biskupa Rzymskiego i o jego nieomylnym
                                        urzędzie nauczycielskim Sobór święty na nowo wszystkim wiernym do wierzenia
                                        podaje, a kontynuując rozpoczęte dzieło, postanawia wszem wobec przedstawić i
                                        ogłosić naukę o biskupach, następcach Apostołów, którzy wraz z następcą Piotra,
                                        Namiestnikiem Chrystusowym, i widzialną Głową całego Kościoła, zarządzają domem
                                        Boga żywego. "
                                        Sobor Watykanski II, Rozdzial III, O HIERARCHICZNYM USTROJU KOŚCIOŁA A W
                                        SZCZEGÓLNOŚCI O EPISKOPACIE.
                                        Takze sam widzisz, czego dotyczy owa nieomylnosc Biskupa Rzymu...
                                        • Gość: XXX Re: Kim jest Ojciec Świety: Bóg, czy biskup Rzymu IP: 67.131.131.* 15.11.04, 15:11
                                          Jerzy, czyzbys nie zauwazyl tych postow, czy juz nie chcesz ze mna dyskutowac?
                                          Staram sie tylko przedstawiac fakty, czarno na bialym. KK jest rowniez otwarty
                                          dla ciebie, poczytaj sobie dokumenty Soboru, a uwaza sie za wiodacy, poniewaz
                                          jest najstarszy. Nie rozpamietujmy spraw ze sredniowiecza Jerzy, my nie mozemy
                                          byc za to odpowiedzialni. Podajmy sobie dlonie i chodzmy razem w Chrystusie do
                                          Boga...
                                          • Gość: Jerzy chciałbym ci podać grabę IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.04, 19:19
                                            Zauważyłem twoje posty, ale byłem ostatnio w rozjazdach, dzisiaj mam kilka
                                            chwil, aby raczej rzucić koiem na to, co się na forum dzieje, niż rzetelnie
                                            dyskutować.

                                            Tak naprawdę, to chciałbym ci podać grabę i razem głosić ludziom przebaczenie
                                            grzechów w Jezusie,

                                            Razem też możemy pokazać, czym jest, a czym nie jest chrześcijaństwo!
                                            la ciebie bedzie to bolesne, ja już cześciowo ten proces mam za sobą.

                                            Doceniam twoją szczerość i intencje, jednak podaruj sobie zarzucanie mi btrak
                                            poznania i zrozumienia nauk katolicyzmu. Na tym forum niewielu katolików
                                            wykazało się zrozumieniem nauki katolicyzmu, na ogół mieszali dogmaty, nie
                                            wiedzieli skąd się brały, itd.
                                            A jednak, byli nauczeni, że warunkiem konicznym do zbawienia nie jest wiara
                                            doskonałą ofiarę Jezusa na krzyżu Golgoty, lecz wiara w katolickie dogmaty, w
                                            tym i o nieomylności papieży.

                                            Jak z tą bullą Unam Sanctam, nadal obowiązuje, czy nie?

                                        • Gość: Jerzy Kto postawił nad innymi Apostołami świętego Piotra IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.04, 19:22
                                          Drogi xxx,
                                          Napisałeś:

                                          "Żeby zaś episkopat był jedyny i niepodzielny, postawił nad innymi Apostołami
                                          świętego Piotra i w nim ustanowił trwałą i widzialną zasadę i fundament
                                          jedności i wspólnoty (communio...."

                                          Kto postawił nad innymi Apostołami świętego Piotra?

                                      • Gość: Jerzy Możesz podać listę nieomylnych dokumentów ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.04, 19:34
                                        ..."ale z tego co wiem to papiezowi jest przypisywana nieomylnoc w nauce
                                        Kosciola, a wy Protestanci przypisujecie mu nieomylnosc pod kazdym wzgledem. To
                                        juz jest przesada."


                                        Hmm, protestanci na ogół wiedzą, że według dogmatu papież jest nieomylny, kiedy
                                        ogłasza coś ex cathedra. Katolicy w praktyce wierzą, że wszystko co powie
                                        papież jest nieomylne i nie potrafią odróżnić wypowiedzi ex cathedra od innych
                                        wypowiedzi papieża.

                                        Chcesz dowodów, że take jest?

                                        Może ty mi w końcu podasz listę dokumentów uważanych przez kk za nieomylne?
                                        • Gość: XXX Re: Możesz podać listę nieomylnych dokumentów ? IP: 67.131.131.* 16.11.04, 15:37
                                          O jakie dokumenty ty pytasz? Czy nie wystarczy ci Pismo Swiete na ktorym swoje
                                          nauki opiera KK? Reszta to materialy oparte na Pismie i na Tradycji. Co wy
                                          Protestanci ksiazek nie piszecie, czy oprocz dokumentow obciazajacych KK macie
                                          jeszcze jakies inne na ktorych sie opieracie? Ja wyciagam do ciebie dlon jak
                                          chrzescijanin do chrzescijanina a ty mi mowisz, ze "chcialbys mi poda grabe" i
                                          tego nie robisz. Wmawiasz mi ze KK jest otwarty tylko dla tych ktorzy chca
                                          wstapic w jego szeregi, choc wcale tak nie jest. KK tego nie wymaga (patrz
                                          Sobor Watykanski II), zdajemy sobie z tego sprawe, ze jestesmy podzieleni
                                          roznica zdan, ale z pyszna nie odwracamy sie od innych odlamow czy tez innych
                                          wyznan, tylko zawsze jestesmy gotowi do dialogu, bo w koncu laczy nas jedno,
                                          Bog, chrzescijan w Jezusie Chrystusie, w innych wyznaniach (co rowniez przeciez
                                          i w naszym) Bog Abrahama. Wiec o co ci chodzi Jerzy?
                                          • Gość: Jerzy Re: Możesz podać listę nieomylnych dokumentów ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.04, 09:11
                                            Przyjacielu,
                                            Przepraszam za kolokwializmy.
                                            Mi Pismo Święte cłkowicie wystarczy, ale to nie zasługa papieży, że je mamy.
                                            Tak więc jak to jest z tą nieomylnością? KK uczy że papież jest nieomylny,
                                            jednak nie jest w stanie podać ni jednego dokumentu, który byłby nieomylny?

                                            Protdstanci piszą, ale to o piszą podlega korekcie Pisma Świętego. To co piszą,
                                            nie jest Słowem Bożym. Tylko Biblia JEST Słowem Bożym.
                                            Według KK, kazania księży są Słowem Bożym.

                                            Jesli idzie o otwartość KK na innych, to Sobór Watykański II temu przeczy,
                                            kiedy tierdzi, że konstytucja doktrynlna KK ustanowiona w Trydencie i na
                                            Vaicanum I pozostaje bez zmian.

                                            A więc chodzi mi o to, aby katolicy zobaczyli, że zbawienie, które proponuje KK
                                            nie poleg na zawierzeniu wego zycia Jezusowi, ale pozostaniu w poddaństwie
                                            wobec kleru i bikupa Rzymu.
                                            • Gość: XXX Re: Możesz podać listę nieomylnych dokumentów ? IP: 67.131.131.* 17.11.04, 16:54
                                              A ty wciaz swoje Jerzy :) Wszystko zawsze przeinaczysz tak, zeby bylo po twojej
                                              mysli :) Momentami mam wrazenie, ze probujesz zrobic ze mnie glupka ktory
                                              zupelnie nie ma pojecia o czym mowi.... Czytam.... i wyraznie jest napisane o
                                              otwartosci KK do innych odlamow i wyznan i ze "Ale plan zbawienia obejmuje
                                              także i tych, którzy uznają Stworzyciela, wśród nich zaś w pierwszym rzędzie
                                              muzułmanów, oni bowiem wyznając, iż zachowują wiarę Abrahama, czczą wraz z nami
                                              Boga jedynego i miłosiernego, który sądzić będzie ludzi w dzień ostateczny.
                                              Także od innych, którzy szukają nieznanego Boga po omacku i wśród cielesnych
                                              wyobrażeń, Bóg sam również nie jest daleko, skoro wszystkim daje życie,
                                              tchnienie i wszystko (por. Dz 17,25- 28), a Zbawiciel chciał, aby wszyscy
                                              ludzie byli zbawieni (por. 1 Tm 2,4). Ci bowiem, którzy bez własnej winy nie
                                              znając Ewangelii Chrystusowej i Kościoła Chrystusowego, szczerym sercem jednak
                                              szukają Boga i wolę Jego przez nakaz sumienia poznaną starają się pod wpływem
                                              łaski pełnić czynem, mogą osiągnąć wieczne zbawienie." Rozdzial II, Lud Bozy
                                              Kazdy jest powolany do zbawienia, tylko trzeba tego chciec.
                                              Dalej jezeli chodzi o Slowo Boze to kiedykolwiek jestem na mszy sw. to kaplan
                                              wypowiada "oto Slowo Boze" po kazdym czytaniu z Bibli a nie po kazaniu, takze
                                              nie wiem Jerzy o czym ty mowisz...
                                              • Gość: Jerzy Co to jest "Słowo Boże" wg KK IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.04, 09:55
                                                Nie chcę, byś npisał, co ty myslisz, jest Słowem Bozym, ale co njim jest
                                                wedgług Katechimu Katolickiego.

                                                Drogi xxx, nie robię z ciebie głupka, doceniam twoje starania, ale doprawdy
                                                wielkie odkrycia jeszcze przed tobą.
                                                • Gość: XXX Re: Co to jest "Słowo Boże" wg KK IP: 67.131.131.* 18.11.04, 15:48
                                                  To jest co znalazlem o Slowie Bozym w katechizmie:
                                                  81 "Pismo święte jest mową Bożą, utrwaloną pod natchnieniem Ducha Świętego na
                                                  piśmie.
                                                  Święta Tradycja słowo Boże przez Chrystusa Pana i Ducha Świętego powierzone
                                                  Apostołom przekazuje w całości ich następcom, by oświeceni Duchem Prawdy,
                                                  wiernie je w swym nauczaniu zachowywali, wyjaśniali i rozpowszechniali".

                                                  97 "Święta Tradycja i Pismo święte stanowią jeden święty depozyt słowa Bożego"
                                                  66, w którym - jak w zwierciadle - Kościół pielgrzymujący kontempluje Boga,
                                                  źródło wszystkich swoich bogactw.
                                                  II. Relacja między Tradycją i Pismem świętym...dwóch różnych sposobów
                                                  przekazywania

                                                  Jak znajde cos wiecej to napewno dam ci znac....
                                                  • Gość: Jerzy Re: Co to jest "Słowo Boże" wg KK IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.04, 17:51
                                                    Nie dostrzegasz, że Słowo Boże wg katechizmu to termnin guma - który obejmuje
                                                    Tradycję, (teraz co to jest Tradycja, czy bulle papieskie to też Tradycja?)
                                                    oraz Pismo Święte.

                                                    Dla chrześcijan,
                                                    Słowo Boże = Pismo Święte = Biblia
                                                    Pismo Świete = 39 ksiąg ST + 27 ksiąg NT

                                                  • Gość: XXX Re: Co to jest "Słowo Boże" wg KK IP: 67.131.131.* 29.11.04, 15:33
                                                    Jerzy, ciebie to chyba juz zadna odpowiedz nie zadowoli (wybacz mi za ten
                                                    unik), czy powiem cos co chcesz uslyszec, czy przedstawie ci swoje zdanie,
                                                    zawsze jestes niezadowolony. Myslalem, ze juz ten fragmencik wiele za siebie
                                                    mowi... Jestes dla mnie zmora, bo przyznalem sie, ze jestem katolikiem :) Czy z
                                                    nauk KK wynika cos innego co ty podajesz w kwestii Pisma Swietego?
                                                  • Gość: Jerzy Czy bulle papieskie są częścią Tradycji? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.12.04, 19:38
                                                    Drogi xxx,
                                                    Nie rozumiem twojej irytacji.
                                                    Jeśli moje zrozumienie katolickiego pojmowania terminu "Słowo Boże" jest
                                                    niewłaściwe, to mi pokaż, gdzie błądzę.
                                                    A jeśli rozumiem właściwie, to spróbujmy ustalić, czy katolickie pojmowanie
                                                    Słowa Bożego jest własciwe.
                                                    Jeśli jest niewłaściwe, to skutki moga być takie, że doktryna KK może być
                                                    błędna, a mimo to jest podawana wiernym do wierzenia, jako konieczna do
                                                    zbawienia.

                                                    Kiedy chcielibyśmy zdefiniować Tradycję, które według KK jest częścią Słowa
                                                    Bożego, to pojawi się nstępne trudne pytanie, co twory Tradycję?

                                                    Czy bulle papieskie są częścią Tradycji?
                                                    Jeśli tak, to które Tak, a które Nie?

                                                • Gość: XXX Re: Co to jest "Słowo Boże" wg KK IP: 67.131.131.* 18.11.04, 17:05
                                                  Znalazlem cos ciekawego, co mysle, ze i ty powinienes poczytac:
                                                  www.apologetyka.katolik.net.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=554&Itemid=96
                                                  Krytykujesz nauke KK a pewnie nawet nie wiesz co sie dzieje za twoimi plecami.
                                                  Jerzy, zacznij szukac i przestan zyc w zaklamaniu (czytaj sredniowieczu), oboje
                                                  wierzymy w Jednego Boga, Boga Abrahama, Jakuba, Isaaka, Izraela, Boga Ojca,
                                                  Jezusa Chrystusa Zbawiciela naszego, Ducha Sw., co do tego nie masz ani ty
                                                  watpliwosci ani ja ani kosciol protestancki ani katolicki, wiec o co ci chodzi
                                                  Jerzy?
                                                  • Gość: Jerzy Wspólna deklaracja o Usprawiedliwieniu IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.04, 19:01
                                                    Drogi xxx,
                                                    Wdspólna deklaracja jest dziełem sakramentalistów katlickich i protestanckich,
                                                    gdzie sednem wiary jest skuteczność sakramementów

                                                    Napisze o tym więcej, tutaj kawałeczek:

                                                    Podstawa konsensu:
                                                    Zbawcze działanie Chrztu i sakramentów
                                                    W przytoczonych fragmentów WDDU oraz ksiąg wyznaniowych obydwu kościołów,
                                                    usprawiedliwienie człowieka przed Bogiem dokonuje się przez Chrzest. W
                                                    zrozumieniu obydwu kościołów Chrzest ma działanie zbawcze. Po ponad 400 latach
                                                    podziału między kościołami praktyka i zrozumienie chrztu stały się podstawą do
                                                    sformułowania Wspólnej Deklaracji. Należy się tylko dziwić, że zajęło to aż
                                                    tyle czasu.
                                                    System kapłańsko –sakramentalny
                                                    Nie ma miejsca by omawiać to szerzej, ale jest jeszcze jedna ważna sprawa
                                                    związana z tym stanowiskiem. Według Konfesji Augsburskiej oraz Katechizmu
                                                    Katolickiego, chrzest oraz inne sakramenty są „środkami,” albo „nośnikami
                                                    łaski” i mogą być udzielane jedynie przez powołanych i ustanowionych
                                                    (ordynowanych) duchownych. Tym samym dokument umacnia pozycję duchownych
                                                    katolickich jako kapłanów i pośredników zbawienia(składają ofiarę mszalną i
                                                    udzielają zbawczych sakramentów), natomiast jeśli idzie o duchownych
                                                    ewangelickich, to utrwala ich praktykowaną pozycję jako semi-kapłanów
                                                    (udzielają zbawczych sakramentów, bez składania ofiary).
                                                    Wyjaśnienie z Historii Kościoła
                                                    Oto co na ten temat pisze historyk kościoła Philip Schaff, w History of the
                                                    Christian Church, (13) w rozdziale pt. „Kapłaństwo i Sakramentalizm”.
                                                    „Katolicki system chrześcijaństwa, zarówno grecki jak i rzymski, jest
                                                    sakramentalny i kapłański. Zbawcza łaska Chrystusa jest przekazywana
                                                    człowiekowi za pośrednictwem siedmiu sakramentów, albo „tajemnic”, sprawowanych
                                                    przez ordynowanych kapłanów, którzy przyjmują członków do kościoła poprzez
                                                    chrzest, towarzyszą im we wszystkich etapach życia i odprowadzają ich do świata
                                                    pozagrobowego poprzez sakrament ostatniego namaszczenia. Literalne kapłaństwo
                                                    wymaga literalnej ofiary i jest nią powtarzanie w mszy każdego dnia przez
                                                    kapłanów jedynej ofiary Chrystusa na krzyżu. Moc mszy rozciąga się nie tylko
                                                    nad żywymi, ale również nad duszami zmarłych w czyśćcu, skracając ich
                                                    cierpienia i przyśpieszając ich wyzwolenie i przeniesienie do nieba.
                                                    Reformatorzy całkowicie odrzucili system kapłański i ustanowili kapłaństwo
                                                    powszechne wszystkich wierzących, którzy mają bezpośredni akces do Chrystusa
                                                    jako jedynego Pośrednika i Orędownika, i mają składać ofiary w postaci modlitw,
                                                    uwielbiania Chrystusa i wstawiennictwa. Odrzucili ofiarę mszy i teorię
                                                    transsubstancjacji (przeistoczenia), a ponadto przywrócili kielich osobom
                                                    świeckim. Zgodzili się również w tym, że głównym nośnikiem łaski, ponad
                                                    sakramentami, jest Słowo Boże. Zredukowali liczbę sakramentów. Zachowali
                                                    chrzest i Wieczerzę Pańską, jako Ustanowienia Chrystusowe dla uniwersalnego i
                                                    nieustannego stosowania.
                                                    I tutaj zaczynają się różnice. Dotyczą one zakresu odejścia od systemu
                                                    sakramentalnego kościoła rzymskiego. Wyznanie luterańskie, można by
                                                    powiedzieć, jest semi-sakramentalne ... Zachowuje doktrynę odrodzenia przez
                                                    chrzest...”
    • Gość: chrześcijanka Re: A. Buzek o Reformacji Lutra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 14:22
      Luter miał ogromne objawienie. Był narzędziem w rękach Boga. Nie oparł się
      jednak osądowi, a tego nam robić nie wolno. Uczymy się na błędach.

      Kościoły protestanckie, nowochrześcijańskie, wspólnoty i zbory istnieją i
      rozwijają się w Polsce. Praca Lutra nie poszła na marne.
    • Gość: Jerzy Najważniejsze herezje drugiej połowy XIVw IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.04, 19:41

      Szukając prostych tekstów na temat niewoli awiniońskiej koscioła, o której
      wspomina A. Buzek
      znalazłem tekst mówiący o tym okresie:

      prace.sciaga.pl/5275.html
      kiedy urzędowało dwóch papiezy, a w pewnym momencie trzech ...


      Perełką tego tekstu jest stwierdzenie o najważnieszych herezjach:

      "Najważniejsze herezje drugiej połowy XIVw.
      była doktryna angielskiego teologa Jana Wiklefa
      oraz pozostający pod jej wpływem ruch husycki.
      Wiklef rozumiał kościół jako społeczność ludzi
      wybranych przez Boga, którym niepotrzebny jest
      kościół rzymski. Jedynym źródłem wiary jest
      Pismo święte."

      Tak, dla umysłu wychowanego na tradycji katolickiej, pogląd, że źródłem wiary
      jest Pismo Świete i że Jezus wystarczy, nie potrzeba pośrednictwa katolickiego
      kleru, to istna herezja!
      • Gość: chrześcijanka do Jerzego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.04, 22:00
        Pamiętaj, że wołasz do głuchych i ślepych. Oni odzyskają słuch i przejrzą ale w
        swoim czasie. Myślę, że największa sztuka (to tylko moje zdanie) to otworzyć
        ludziom oczy nie osądzając. Wolno nam jedynie operować w autorytecie Bożym. Bóg
        wie kiedy będzie czas i miejsce. Oczywiście głosić mamy "w porę i nie w porę".
        Super, że to robisz.
        Życzę Ci kompletnej i mocnej zbroi Bożej. (Buty masz niezłe) :-)
        • Gość: Jerzy Dzieki za słowa otuchy. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.04, 11:05
          Dzieki za słowa otuchy.
          Kiedy zaczynałem na forum, chciałen być tylko pozytywny, ale to się nie da.
          Pozytywnym można być, jak się jedzie do ludzi, którzy nigdy nie słyszeli o
          Jezusie, wtedy im można głosić tylko to, co jest ewangelią. Jednak naszym
          kraju ludzi mają tak namieszane w głowach, że nie wystarczy mówić o jest
          ewangelią, ale często trzeba mówić, co nią nie jest. I tutaj zaczyna się
          problem, bo ludzie czuja sie zagrożeni i osądzeni. Nie chcą przyjąć do
          wiadomości, że ich klerykalni idole uczą ich czego innego, niż uczył Jezus.
          Ja ich nie osądzam, jak chcę pokazać rozbieżność pomiędzy nauczaniem Biblii a
          nauczaniem KK.

          • Gość: chrześcijanka Głód głoszenia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.04, 00:55
            Wiem co czujesz. Ale musimy to oddać Bogu. Często chcemy coś zrobić dla Boga, a
            powinniśmy się skupić na tym co On chce byśmy robili. Kiedy pozostajemy w Jego
            autorytecie nie dotknie nas żadne oszczerstwo czy niewiara innych.

            Mam wielu znajomych w KK i czasami myślą, że jestem anty kiedy próbuję im
            przekazać Słowo Boże. A ja ich nie osądzam. To jest trudne. Trzeba się zdać na
            Boga. Jak on za tym stanie to runie każda warownia. Z Bogiem przeskoczę każdy
            mur.

            Pozdrawiam.
        • Gość: XXX Re: do Jerzego IP: 67.131.131.* 03.11.04, 15:13
          Swoja postawa niewiele zdziala. Jezus byl o wiele bardziej przekonywujacy w
          swoich naukach (dowodem byly tlumy), On docieral do tlumow, tlumy Mu wierzyly i
          wierzyly w Niego. Jerzy broni tylko swojej racji, mowi pieknie, ale nie potrafi
          dotrzec do czytelnika, nie potrafi przekonac, dlatego ja trzymam dystans,
          kieruje sie sumieniem i wole sam wyciagac lekcje i wnioski ze slow Biblii...
          • Gość: Jerzy Re: do xxx: Alleluja! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.04, 21:36
            O to własnie idzie, aby ludzie szli za Jezusem, a nie jakims tam Jerzym. Ja
            mogę tylko zachęcać, mniej lub bardziej skutecznie, aby ludzie czytali Biblię i
            poznawali, czego uczy Jezus.
            Maria wskazała na Jezusa i powiedziała do sług: Co on wam powie, czyńcie.
            Jeśli nie wiesz, czego uczył Jezus, nie możesz tego wypełniać, a tym samym nie
            honorujesz jego matki.

            Do polskiego czytelnika trudno dotrzeć, gdyż jest tak pewny swoich katolickich
            racji, że nie przyjmuje do wiadomości, że Biblia uczy czegoś innego, niż KK.

            Cieszę się, że czytasz Biblię. Cieszę się, że sam chcesz wyciągać wnioski!
            Mogę tylko powiedzieć: Alleluja!
            • Gość: Netto Re: do xxx: Alleluja! IP: *.pool.mediaWays.net 12.11.04, 22:38
              Gość portalu: Jerzy napisał(a):

              >>
              > Do polskiego czytelnika trudno dotrzeć, gdyż jest tak pewny swoich
              katolickich
              > racji, że nie przyjmuje do wiadomości, że Biblia uczy czegoś innego, niż KK.

              ilu katolikow przeczytalo Biblie ?? 10 ? 14 % . Wiec trudno mowic o ich
              racjach .Raczej o obrzedowej ,powierzchownej religijnosci.

              KK hierarchiczna konserwatywna instytucja dbajaca o swoje interesy.
              Kosciol popularyzuje odpustowa religijnosc.Gdy popularyzowali Biblie musieli
              by tez tak robic jak w niej jest napisane, Tego niestety nie dozyjemy


              > Cieszę się, że czytasz Biblię. Cieszę się, że sam chcesz wyciągać wnioski!
              > Mogę tylko powiedzieć: Alleluja!

              Milo mi to slyszec .Tylko ostatnio sie dowiedzialem ( osoba duchowna),ze kto
              czyta biblie i ja probuje sAM INTERPRETOWAC popelnia grzech , gdyz to moze
              czynic tylko osoba duchowna !
              Czytajcie Biblie ! z drugiej strony kto ja czyta grzeszy !
              • Gość: Jerzy Re: do xxx: Alleluja! O czytaniu Biblii IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.04, 09:09
                Wielu papieży zabranialo czytania Biblii.
                Wielu tłumaczy Biblii na języki narodowe skończyło na stosie.

                Kiedy zrobniono przekład na polski i wydano w Gdańsku w 1632 roku, to by
                zapobiec jej czytaniu, w 1634 Synod Kościoła Katolickiego w Warszawie wydał
                oświadczenie, że czytanie Biblii przez osoby indywidualne jest inspirowane
                przez samego szatana.
                Zostało ono późnij potwierdzone przez papieża.

                Do Vaticanum 2, czytanie Biblii nie autoryzowanej przez KK było grzechem
                śmiertelnym. Dla przykładu, pijaństwo, cudzołóstwo czy konkubinat (uprawiany
                przez wiekszość księży), były i są tylko grzechem powszednim.
                Dzisiaj jest może 'tylko grzechem', bez kwalifikowania jakim, ale ciekawe to co
                piszesz.
          • Gość: Krystian Re: do Jerzego IP: *.pool.mediaWays.net 05.11.04, 18:34
            Gość portalu: XXX napisał(a):

            > Swoja postawa niewiele zdziala. Jezus byl o wiele bardziej przekonywujacy w
            > swoich naukach (dowodem byly tlumy), On docieral do tlumow, tlumy Mu wierzyly
            i
            >
            > wierzyly w Niego.


            Zgoda byl tlumy rozmawial i dyskutowal z rabinami modlil sie w synygogach ,
            znalo go tysiace ludzi.To po co byl potrzebny Judasz zdradzajacy Jezusa skoro
            go znaly dziesiatki tysiecy.??Wszyscy go znali tylko nie jego przeciwnicy
            religijni ,polityczni???

            Jerzy broni tylko swojej racji, mowi pieknie, ale nie potrafi
            >
            > dotrzec do czytelnika, nie potrafi przekonac, dlatego ja trzymam dystans,
            > kieruje sie sumieniem i wole sam wyciagac lekcje i wnioski ze slow Biblii...



            • Gość: chrześcijanka odp IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.04, 00:59
              widzisz jak łatwo dać się oszukać.
            • Gość: Jerzy Do Krystiana: o zdradzie Judasza IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.04, 23:55
              Oczywiście, że Jezusa znały tłumy, jednak kiedy przywódcy religijni i
              polityczni postanowili go zgładzić, Jezus się ukrywał. Tutaj nie chodziło o
              ujawnienie, kim jest Jezus, ale umożliwienie jego pojmania.
              Judasz wiedział, gdzie jest Jezus i wydał go. Wot i masz zdradę.
              • Gość: Netto Re: Do Krystiana: o zdradzie Judasza IP: *.pool.mediaWays.net 12.11.04, 22:05
                Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                > Oczywiście, że Jezusa znały tłumy, jednak kiedy przywódcy religijni i
                > polityczni postanowili go zgładzić, Jezus się ukrywał. Tutaj nie chodziło o
                > ujawnienie, kim jest Jezus, ale umożliwienie jego pojmania.
                > Judasz wiedział, gdzie jest Jezus i wydał go. Wot i masz zdradę.
                • Gość: Jerzy Do Netto, o przewidywaniu czyjegoś zachowania IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.04, 09:00
                  Ciekawe wyjaśnienie, ale zapominasz, że Jezus przewidział co zrobi Judasz; jako
                  Syn Boży wiedział o tym.
                  To, że przewidzisz czyjes zachowanie, nie znaczy, że jesteś za nie
                  odpowiedzialny, albo że z tgo powodu ta osoba może być z tego zachowania
                  rozgrzeszona i usprawieliwiona.
                  Pan Jezus przewidział wyrzeczenie się go przez Piotra.
                  Przewidział, twoje zachowanie, twój grzech, i dla ciebie dał sie przybić do
                  krzyża.


    • Gość: Mariner Re: A. Buzek o Reformacji Lutra IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.04, 17:27
      Luter nie wiedział, że stworzył odmianę chcześciaństwa. On ja kasma nazwa
      wskazuje chciał zreformować katolicyzm, który daleko odbiegł od kościoła
      chrystusowego. Opór starego doprowadził do schizmy.
      Zawsze było tak, że kiedy Kościół stawałsię stroną w polityce, płacił rozpadem.
      Wszystkie odmiany chrześciaństwa powstały poprzez zakwestionowanie istniejącego
      status quo. Grozi to np w Polsce po śmierci JP2. Ortodoksyjni katolicy polscy
      moga nie zaakceptować nowego papieża, jeżeli będzie on bardziej nowoczesny od
      obecnego. Juz teraz za bardzo nie dociera do nich to co JP2 naucza.
      M.
      • Gość: Jerzy Luter nie stworzył odmiany, on wracał do źródeł! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.12.04, 11:32
        Na przestrzeni wieków do, kapłni rymsy, rządni władzy nd sumieniami ludzi i
        dostatku, wnieśli do chrzecijaństwa wiele reczy, które były sprzeczne z nauka i
        duchem chrześcijaństwa.
        Luter nie stworzył odmiany, lecz apelował do powrotu do źródła, do Biblii

        Na Sejmie w Wormacji, 18.04.1521, tak bronił sprawy swojej nauki, kiedy kazano
        mu odwołać wszystkie swoje pisma:

        Skoro Wasza wysokość (cesarz Karol V) i wy czcigodni panowie pragniecie prostej
        odpowiedzi, odpowiem jasno i prosto.
        Dopóki nie zostanę przekonany przez Pismo Święte i proste rozumowanie – nie
        akceptuję autorytetu papieży i soborów, gdyż przeczyli sobie nawzajem – nie
        odwołam niczego.
        Sumienie moje jest związane przez Słowo Boże; działać przeciw niemu ani nie
        jest bezpiecznie, ani wskazane; dlatego odwołać nie mogę i nie chcę.
        Oto stoję, inaczej nie mogę; niech mi Bóg dopomoże. Amen.


        Kluczowe dla jego stanowiska jest stwierdzenie:
        Sumienie moje jest związane przez Słowo Boże

        Aby sumienie moglo byc 'związane' przez Słowo Boże, trzeba je znać i
        przestrzegać.
        W Polsce niewielu mamy ludzi, którzy mogliby przyjąc postawe Lutra, bo nie mają
        pojęcia o Biblii.
        • Gość: XXX Re: Luter nie stworzył odmiany, on wracał do źród IP: 67.131.131.* 02.12.04, 14:11
          No i Bog mu pomogl, jezeli z jakichkolwiek powodow KK odszedl od zrodel i
          kierowal sie czyms innym to Bog sprawil, ze nastapil jego (KK) calkowity powrot
          do tych zrodel, ale protestanci najwidoczniej lubia prowadzic walki na swoje
          racje i do dzis je prowadza i jak sama ich nazwa wskazuje cokolwiek by sie nie
          dzialo i jakkolwiek by KK nie postepowal oni protestuja. Jerzy, mamy XXI wiek a
          nie XVI czy jakikolwiek inny. My napewno nie dazymy mniej do Boga jak wy i nie
          zawracaj sobie glowy jakimis bullami papieskimi z XIV wieku, tylko patrz na to
          co dzis obowiazuje. Dotychczas nie podales zadnego konkretnego fragmentu z
          aktualnej (kierujacej sie zrodlami wczesnego chrzescijanstwa) nauki Kosciola a
          za to caly czas uparcie wracasz do sredniowiecza. Sam wiesz ze to byl prosty
          ale jednoczesnie trudny okres w dziejach ludzi i wiele dziwnych rzeczy mialo
          wtedy miejsce...
          • Gość: Jerzy Co tworzy Tradycje? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.12.04, 22:19
            Drogi xxx,
            Vaticanum 2 twierdził, że konstytucja doktrynalna utworzona na Trydencie i
            Vaticanum 1, pozostaje bez zmian.
            Oznacza to, ze zrodłem wiary dla katolikow jest nie tylko Pismo Swiete (za
            apokryfami), ale rowniez Tradycja.

            Czescia Tradycji sa dogmaty, ktore nie maja uzasadnienia biblijnego, a jednak
            katolikom podaje sie, ze sa konieczne do zbawienia.

            Przykladowo, co tworzy Tradycje?
            Czy bulle papieskie sa czescia Tradycji?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka