privus
30.05.21, 11:01
Historyczny zryw SOLIDARNOŚCI był już wcześniej zdecydowanym masowym ruchem sprzeciwu. Nie tylko ujawnił ogromne pokłady aktywności społecznej, ale jednoznacznie opowiedział się po stronie solidaryzmu społecznego. Uwłaszczanie się nomenklatury na majątku społecznym i dzika prywatyzacja sprawiły, że na powstałym gruzowisku, dawnej drogi już się nie udało poprowadzić. Okazało się, że nową drogę (czyli starą), wytyczyć mogą już tylko buldożery.
20 lat temu bracia Jarosław i Lech Kaczyńscy założyli partię Prawo i Sprawiedliwość. Efektem działania tej partii obok destrukcji instytucji demokratycznego państwa, stała się oczywista kompromitacja solidaryzmu społecznego jako idei.
Smutne to i żałosne, że – z perspektywy minionego 30-lecia – pozycja rządzących okazała się pospolitą „tirówką”.