Dodaj do ulubionych

Dziecięce wspomnienia z PRL

05.08.22, 17:51
mogą powrócić. Chodzi o wyłączenia prądu.:)

gadzetomania.pl/blackout-w-polsce-taki-scenariusz-jest-mozliwy,6798077629172224a
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 05.08.22, 18:00
      Dzietność wzrośnie.
      • superspec1 Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 05.08.22, 19:27
        Znajdą się TE dzieci?:)
        • yoma Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 05.08.22, 19:36
          Nie. Za dużo ogródków trzeba by przekopać ;)
          • superspec1 Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 05.08.22, 20:47
            Wprowadzą dopłaty do przekopywania ogródków.;)
            • yoma Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 05.08.22, 21:07
              No. Zgrzejesz się przy tym i jesteś ogrzany :)
              • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 05.08.22, 21:28
                yoma napisała:

                > No. Zgrzejesz się przy tym i jesteś ogrzany :)

                A jak odkopią zakopana przez dziadka broń będzie jeszcze goręcej.
      • horpyna4 Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 05.08.22, 20:36
        Dzietność wzrośnie nie tylko z powodu ciemności, ale i braku ogrzewania. Ot, i wydało się - te wszystkie braki opału to sposób pisiorów na kryzys demograficzny.
      • mozart Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 10.08.22, 07:07
        Wzrosłaby gdyby było bezpieczeństwo zatrudnienia.
        • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 10.08.22, 14:18
          mozart napisała:

          > Wzrosłaby gdyby było bezpieczeństwo zatrudnienia.

          I opieka medyczna z prawdziwego zdarzenia. Zdecyduj się na potomka mając świadomość, że nawet jeśli płód nie będzie miał mózgu, to kobieta będzie musiała nosić ciążę do śmierci. Płodu lub własnej.
          • mozart Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 10.08.22, 18:15
            Na szczęście mnie ten temat nie dotyczy. Tym niemniej kobiety w Priwislinskim Kraju mają przejebane.
    • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 05.08.22, 20:40
      Trzeba zainwestować w świeczki. Zanim znikną. W PRL-u kupno świeczki graniczyło z cudem.
    • szwampuch58 Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 05.08.22, 21:38
      "Wuj" wie jakiej pipidowie minelo twoje dziecinstwo....moje zawsze bylo w cieple i oswietlone
      • superspec1 Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 05.08.22, 21:55
        kurierlubelski.pl/z-historii-lublina-nadchodzi-12-stopien-zasilania/ar/749167
        • szwampuch58 Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 05.08.22, 22:16
          Wschodnia sciana....wszystko jasne....dzisiaj sieroty po PRL-u tesknia za starymi czasem przy urnie,przeciez,Chca to maja!
        • horpyna4 Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 05.08.22, 22:25
          Do dwudziestego stopnia zasilania jeszcze daleko, a taki pamiętam z czasów mroźnych zim na przełomie lat 70. i 80.; pamiętam dowcipkowanie na temat wyłączeń przy jeszcze wyższych stopniach. Przy którymś kolejnym świeciła się jeszcze gdzieś czerwona gwiazda, a przy najwyższym wyłączano gwiazdę, pracowały tylko zagłuszarki Wolnej Europy.
          • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 09:25
            horpyna4 napisała:

            > Do dwudziestego stopnia zasilania jeszcze daleko, a taki pamiętam z czasów mroź
            > nych zim na przełomie lat 70. i 80.; pamiętam dowcipkowanie na temat wyłączeń p
            > rzy jeszcze wyższych stopniach. Przy którymś kolejnym świeciła się jeszcze gdzi
            > eś czerwona gwiazda, a przy najwyższym wyłączano gwiazdę, pracowały tylko zagłu
            > szarki Wolnej Europy.

            ... zresztą nie wiadomo po co, bo radia były na prąd.
            • m.c.hrabia Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 10:19
              przecież 0,01% ludności posiadało radia na baterię
              • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 10:26
                m.c.hrabia napisał:

                > przecież 0,01% ludności posiadało radia na baterię

                ... której nigdzie nie można było dostać, a jak się już dostało, to radio grało kilka godzin.
            • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 10:24
              oby.watel napisał:

              > horpyna4 napisała:
              >
              > > Do dwudziestego stopnia zasilania jeszcze daleko, a taki pamiętam z czasó
              > w mroź
              > > nych zim na przełomie lat 70. i 80.; pamiętam dowcipkowanie na temat wyłą
              > czeń p
              > > rzy jeszcze wyższych stopniach. Przy którymś kolejnym świeciła się jeszcz
              > e gdzi
              > > eś czerwona gwiazda, a przy najwyższym wyłączano gwiazdę, pracowały tylko
              > zagłu
              > > szarki Wolnej Europy.
              >
              > ... zresztą nie wiadomo po co, bo radia były na prąd.
              >

              Może nie jest to od razu czytelne, ale Horpyna napisała o krążącym wówczas w PRL na ten temat dowcipie:
              Przy którymś kolejnym świeciła się jeszcze gdzieś czerwona gwiazda, a przy najwyższym wyłączano gwiazdę, pracowały tylko zagłuszarki Wolnej Europy.

              W PRL, czerwone gwiazdy to świeciły na choinkach. Nie były powszechnym elementem socrealistycznej architektury symbolizującym sowiecką dyktaturę jak przykładowo w ZSRR.

              Natomiast radia tranzystorowe (czyli, przenośne na baterie), fakt, przybyły do PRL z opóźnieniem. Ale jednak były.

              Do PRL rewolucja dotarła z opóźnieniem. Prace nad polskim radiem tranzystorowym zaczęły się na przełomie 1957 i 1958 r., w trudnych warunkach biedy oraz izolacji od zachodnich technologii i wiedzy. Pierwsze masowo produkowane przenośne polskie radio - Koliber MOT-601 z zakładów Eltra w Bydgoszczy - pokazano na I Krajowej Wystawie Podzespołów Radiowych w Warszawie w lutym 1961 r. Odbierało tylko fale średnie i jedną stację (Warszawa I) na falach długich. W środku miało sześć tranzystorów importowanych za dewizy z krajów kapitalistycznych.

              W latach 60. socjologowie pisali, że radio tranzystorowe było oznaką statusu i dobrobytu, jak dziś drogi smartfon albo samochód. Dziennikarz Krzysztof Szewczyk w wywiadzie rzece z Marią Szabłowską ("Ludzkie gadanie", Znak 2013) wspomina: Ojciec opowiadał mi, jak pojechali do Stanów na koncerty. Oczywiście wszyscy wyjeżdżający na Zachód muzycy przeznaczali zarobione dolary na sprzęt i instrumenty. Sklep muzyczny w Chicago prowadził polski Żyd, który obsługiwał wszystkich Polaków, bo w latach 60. mało kto mówił po angielsku. No więc chodzą w sklepie, oglądają i nagle widzą radio, które działa na baterie bez wtyczki do kontaktu. To był pierwszy tranzystor. Można go było wziąć pod pachę, iść ulicą i słuchać muzyki. Niesamowite. Zachwyceni postanowili go kupić, ale rozsądne wokalistki Ada i Helena zasiały niepokój: - Czy to radio będzie grało w Polsce? - pytają właściciela. A on po chwili zastanowienia i z pełną powagą odparł: - Proszę państwa, oczywiście, że będzie grało, przecież radio nie wie, gdzie jest.


              Według historyka z Instytutu Historii PAN Krzysztofa Kosińskiego, autora książki "Oficjalne i prywatne życie młodzieży w czasach PRL", na młodzieżowych prywatkach pojawiły się na dobre dopiero w drugiej połowie lat 60. W 1965 r. tabliczka czekolady (o ile można ją było dostać) kosztowała 19 zł, kilogram popularnej mieszanki czekoladowej - 59,50 zł, długopis Zenith 4 (wówczas bardzo modna nowość) - 70 zł, płyta do adapteru - 80 zł, piłka nożna - 314 zł, rower - ok. 1000 zł, radio tranzystorowe - 2,6 tys. zł. Średnia pensja nie przekraczała 3-4 tys. zł.

              wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,16448028,jak-radio-wyszlo-z-domow.html
              • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 10:31
                storima napisał:

                Pozwól, że zapytam: miałeś takie radio? Korzystałeś z baterii? Na ile wystarczał komplet zanim baterie wylały? I najważniejsze — skąd te baterie brałeś?
                • horpyna4 Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 11:14
                  I tu was zaskoczę - najlepsze radio do odbioru Wolnej Europy to był radziecki odbiornik VEF, na 6 baterii R20. A dlaczego najlepszy? Bo odbierał na wszystkich pasmach, na których nadawała WE, a zawsze jedno z nich pozostawało niezagłuszane. W dodatku owo niezagłuszanie było według jednego schematu, czyli jak się go rozkminiło, to o określonej godzinie na pewniaka włączało się niezagłuszaną częstotliwość.

                  Kupiłam ten radioodbiornik za śmieszne pieniądze, bo mało kto rwał się do kupowania radzieckiej elektroniki i został mocno przeceniony. Chociaż może dlatego, że był bez UKF.

                  Był już z bateriami i działał bardzo długo; kiedy jakość odbioru pogorszyła się, kupiłam nowe baterie (z R20 jakoś nie było problemów, chyba trudniej było dostać płaskie) i zabrałam się do wymiany. Oczywiście do zdjęcia osłony potrzebny był śrubokręt krzyżakowy, bo radziecka technika nie dotarła jeszcze do mocowania na zatrzaski.

                  Otworzyłam i zatkało mnie. Jedna z baterii było wsadzona na odwrót, czyli od początku radio działało (bardzo dobrze) na czterech bateriach. Odwróciłam ją i wszystko było git przez kilka następnych lat, tylko ja zostałam z sześcioma nowymi bateriami, jak Himilsbach z angielskim.

                  Po jakimś czasie radia te znikły ze sklepów. Ludzie wykupili je, jak usłyszeli ich reklamę w Wolnej Europie. Teraz można je kupować na Allegro, jak kogoś interesują. A baterie R20 były naprawdę długożyciowe.
                  • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 11:31
                    horpyna4 napisała:

                    > I tu was zaskoczę - najlepsze radio do odbioru Wolnej Europy to był radziecki o
                    > dbiornik VEF, na 6 baterii R20. A dlaczego najlepszy? Bo odbierał na wszystkich
                    > pasmach, na których nadawała WE, a zawsze jedno z nich pozostawało niezagłusza
                    > ne. W dodatku owo niezagłuszanie było według jednego schematu, czyli jak się go
                    > rozkminiło, to o określonej godzinie na pewniaka włączało się niezagłuszaną cz
                    > ęstotliwość.
                    >
                    > Kupiłam ten radioodbiornik za śmieszne pieniądze, bo mało kto rwał się do kupow
                    > ania radzieckiej elektroniki i został mocno przeceniony. Chociaż może dlatego,
                    > że był bez UKF.
                    >
                    > Był już z bateriami i działał bardzo długo; kiedy jakość odbioru pogorszyła się
                    > , kupiłam nowe baterie (z R20 jakoś nie było problemów, chyba trudniej było dos
                    > tać płaskie) i zabrałam się do wymiany. Oczywiście do zdjęcia osłony potrzebny
                    > był śrubokręt krzyżakowy, bo radziecka technika nie dotarła jeszcze do mocowani
                    > a na zatrzaski.
                    >
                    > Otworzyłam i zatkało mnie. Jedna z baterii było wsadzona na odwrót, czyli od po
                    > czątku radio działało (bardzo dobrze) na czterech bateriach. Odwróciłam ją i ws
                    > zystko było git przez kilka następnych lat, tylko ja zostałam z sześcioma nowym
                    > i bateriami, jak Himilsbach z angielskim.
                    >
                    > Po jakimś czasie radia te znikły ze sklepów. Ludzie wykupili je, jak usłyszeli
                    > ich reklamę w Wolnej Europie. Teraz można je kupować na Allegro, jak kogoś inte
                    > resują. A baterie R20 były naprawdę długożyciowe.

                    Kupienie radia z rozbudowanymi krótkimi graniczyło z cudem. Zastawiałem się dlaczego i po co Rosjanie je produkują, skoro tam nadawała i Wolna Europa i Radio Swoboda. Węgierski Orion miał wszystkie pasma z wyjątkiem 75 m. Najkrótsze pasmo przeważnie pozostałe niezagłuszone, w lecie to było 13 m, gorzej było w ziemie, bo krótsze pasma zanikały i nadawano na nich tylko w środku dnia.

                    W dużych miastach nie było takich kłopotów z zakupami. Częściej można było coś upolować, z bateriami włącznie. Na prowincji przeważnie "wczoraj były".

                    Jeśli jedna baterię włożyłaś odwrotnie, to radio grało na trzech. One były łączone równolegle ze względu na duży pobór prądu tranzystorów germanowych.
                    • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 12:23
                      oby.watel napisał:

                      > horpyna4 napisała:
                      >

                      Fantastyczne uzupełnienie prlowskiej faktografii.
                    • horpyna4 Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 14:10
                      Bateria była włożona odwrotnie przez producenta radia, ja tylko przywróciłam jej właściwe położenie. I były połączone szeregowo, przynajmniej w trójkach, ale chyba jednak standardowe napięcie zasilania takich urządzeń wynosiło 9 V.

                      Baterie R20 miały dużą pojemność, z reguły były też solidnie wykonane. Wyciekanie elektrolitu zdarzało się raczej w cieńszych bateriach.
                      • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 14:36
                        horpyna4 napisała:

                        > Bateria była włożona odwrotnie przez producenta radia, ja tylko przywróciłam je
                        > j właściwe położenie. I były połączone szeregowo, przynajmniej w trójkach, ale
                        > chyba jednak standardowe napięcie zasilania takich urządzeń wynosiło 9 V.
                        >
                        > Baterie R20 miały dużą pojemność, z reguły były też solidnie wykonane. Wyciekan
                        > ie elektrolitu zdarzało się raczej w cieńszych bateriach.

                        Tak, były szeregowo po trzy. Gdy w taki układzie włożysz jedną baterię odwrotnie, to prąd nie popłynie. Gorzej jak się całość pomyli (choć to trochę trudniejsze, bo na minusie były sprężynki). Później pojawił się sprzęt, w którym bardzo łatwo było włożyć baterie odwrotnie i było po ptokach. A wystarczyło wlutowywać diodę. Jak włożyli odwrotnie odbiornik po prostu nie działał. Podobny problem był z zasilaczami z takimi okrągłymi wtyczkami z dziurką, stosowanymi na przykład w telefonach. Bardzo łatwo było to spalić podłączając zasilacz innej firmy z odwrotna polaryzacją.
                  • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 11:58
                    horpyna4 napisała:

                    > I tu was zaskoczę - najlepsze radio do odbioru Wolnej Europy to był radziecki o
                    > dbiornik VEF, na 6 baterii R20. A dlaczego najlepszy?(...)

                    Ależ ładnie opisane detale.
                    To ten swoisty "urok" PRLu.
              • man_sapiens Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 11:23
                > W PRL, czerwone gwiazdy to świeciły na choinkach. Nie były powszechnym elementem socrealistycznej architektury symbolizującym sowiecką dyktaturę jak przykładowo w ZSRR.

                A ja pamiętam, jak w '70 wieszano świecącą czerwoną gwiazdę nad bramami zakładów, ktore przed terminem wypełniły plan 5-letni. Czasami robotnicy buntowali się i zrzucali takie gwiazdy. Takie niedziecięce wspomnienie z PRL.
                • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 12:07
                  man_sapiens napisał:

                  > > W PRL, czerwone gwiazdy to świeciły na choinkach. Nie były powszechnym el
                  > ementem socrealistycznej architektury symbolizującym sowiecką dyktaturę jak prz
                  > ykładowo w ZSRR.
                  >
                  > A ja pamiętam, jak w '70 wieszano świecącą czerwoną gwiazdę nad bramami zakładó
                  > w, ktore przed terminem wypełniły plan 5-letni. Czasami robotnicy buntowali się
                  > i zrzucali takie gwiazdy. Takie niedziecięce wspomnienie z PRL.
                  >

                  Nie pamiętam tego z moich okolic.
                  Interesujący detal połączenia symboliki komunistycznej gwiazdy, z czerwoną świąteczną Gwiazdeczką Betlejemską.
                  • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 12:10
                    storima napisał:

                    > Nie pamiętam tego z moich okolic.
                    > Interesujący detal połączenia symboliki komunistycznej gwiazdy, z czerwoną świ
                    > ąteczną Gwiazdeczką Betlejemską.

                    Gwiazdy w mojej okolicy nie świeciły na czerwono, za to wszechobecne były szczytne hasła typu "Czynem uczcimy (tu numer) zjazd partii" albo "Program partii programem narodu" To akurat tak jak dziś.
                    • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 12:20
                      oby.watel napisał:

                      > storima napisał:
                      >
                      > > Nie pamiętam tego z moich okolic.
                      > > Interesujący detal połączenia symboliki komunistycznej gwiazdy, z czerwo
                      > ną świ
                      > > ąteczną Gwiazdeczką Betlejemską.
                      >
                      > Gwiazdy w mojej okolicy nie świeciły na czerwono, za to wszechobecne były szczy
                      > tne hasła typu "Czynem uczcimy (tu numer) zjazd partii" albo "Program partii pr
                      > ogramem narodu" To akurat tak jak dziś.
                      >

                      Napisałem, że czerwone gwiazdy to świeciły na choinkach.
                      Miałem na myśli te domowe.
                      ManSapiens napisał, że były takowe komunistyczne "rozpalane" pod koniec roku na zakładowych bramach.

                      A ja miałem na myśli te czerwone gwiazdy PRLu:


                      • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 12:23
                        storima napisał:

                        > Napisałem, że czerwone gwiazdy to świeciły na choinkach.
                        > Miałem na myśli te domowe.
                        > ManSapiens napisał, że były takowe komunistyczne "rozpalane" pod koniec roku na
                        > zakładowych bramach.

                        > A ja miałem na myśli te czerwone gwiazdy PRLu:

                        W mojej okolicy gwiazdy na choince były srebrne lub złote, tylko bombki i takie długie cukierki były czerwone.
                        • pies.na.czarnych Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 12:27
                          :))))))))))))
                          To dlaczego nie kupiłeś srebrnych bombek?
                          Chyba dwa lata temu w Belgii modne były czerwone bombki choinkowe. Gdzie nie poszedłeś tam były czerwone bombki. W zeszłym roku wszędzie srebrne i białe światełka :)))))
                          • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 12:32
                            pies.na.czarnych napisała:

                            > :))))))))))))
                            > To dlaczego nie kupiłeś srebrnych bombek?

                            Bo nie było.
                            • pies.na.czarnych Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 12:44
                              To nie płacz w rękaw i nie wpierdalaj tu głupich politycznych podtekstów.
                        • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 12:45
                          oby.watel napisał:

                          > storima napisał:
                          >
                          > > Napisałem, że czerwone gwiazdy to świeciły na choinkach.
                          > > Miałem na myśli te domowe.
                          > > ManSapiens napisał, że były takowe komunistyczne "rozpalane" pod koniec r
                          > oku na
                          > > zakładowych bramach.
                          >
                          > > A ja miałem na myśli te czerwone gwiazdy PRLu:
                          >
                          > W mojej okolicy gwiazdy na choince były srebrne lub złote, tylko bombki i takie
                          > długie cukierki były czerwone.
                          >

                          Czerwień, zieleń, złoto, srebro. To tradycyjne barwy Świat Bożego Narodzenia.
                          Ja też w pamięci mam przede wszystkim choinkowe srebrne, złote gwiazdy i oczywiście "szpice", równie srebrne, złote, z czerwoną kulą.
                          "Sopelki", "Sople" te długaśne chude cukierki, ale także czerwone, srebrne, złote.
                • horpyna4 Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 13:38
                  Wydaje mi się, że były wieszane nad kopalniami. Bo tak coś mi świta, że w którejś kopalni zrzucili takową po sierpniu '80 i była afera. Ale to rzeczywiście mogło być tak, jak napisałeś - niekoniecznie kopalnie, tylko przodujące zakłady pracy.
    • oszol-lom-z-rm Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 05.08.22, 21:45
      Podziękujcie eurokratom za ich zielona politykę
      • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 10:34
        oszol-lom-z-rm napisał:

        > Podziękujcie eurokratom za ich zielona politykę

        Będziesz to wklejał tak długo, aż Ci wiatr zerwie dach z domu albo ulewa wypłucze piwnice, prawda? Zwykle taką bezmyślną robotę wklejania wszędzie gdzie się da tego samego odwala bot, ale dopóki rubel się trzyma polska siła robocza wciąż jest tańsza.
        • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 10:47
          oby.watel napisał:

          > oszol-lom-z-rm napisał:
          >
          > > Podziękujcie eurokratom za ich zielona politykę
          >
          > Będziesz to wklejał tak długo, aż Ci wiatr zerwie dach z domu albo ulewa wypłuc
          > ze piwnice, prawda? Zwykle taką bezmyślną robotę wklejania wszędzie gdzie się d
          > a tego samego odwala bot, ale dopóki rubel się trzyma polska siła robocza wciąż
          > jest tańsza.
          >

          Było w domu takie radio. Nie pamiętam oczywiście na jak długo starczały baterie.
          Ale były też zabawki na baterie. I chodziły na nich dość długo. Kilka tygodni.
          Latarki były na baterie.

          Ludzie brali te tranzystory gdzie tylko mogli.
          Szczególnie na plaże.
          "Polka Dziadek" była wszechobecna. Roznosiła się wakacyjnie nad Bałtykiem z tranzystorów plażowiczów.
          Sygnał rozpoznawczy najpopularniejszej wówczas, istniejącej do dziś, audycji "Lato z Radiem" Radiowej Jedynki.

          Poza tym istniały również akumulatorki.
          Tak! Bateryjki z możliwością doładowania.

          Jeśli chodzi o braki towarów w PRL to największe kolejki do pustych niemal sklepów datujemy na 1981 rok.
          • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 10:49
            Oczywiście moja odpowiedź jest na ten wpisy Obywatela:
            oby.watel napisał:

            > storima napisał:
            >
            > Pozwól, że zapytam: miałeś takie radio? Korzystałeś z baterii? Na ile wystarcza
            > ł komplet zanim baterie wylały? I najważniejsze — skąd te baterie brałeś?
            >

          • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 11:41
            storima napisał:

            > Było w domu takie radio. Nie pamiętam oczywiście na jak długo starczały baterie.

            Pewnie, że było, każdy, kto chciał wiedzieć co się dzieje polował na radio z rozbudowanymi krótkimi. A ponieważ były to przeważnie produkcje radzieckie, to się kupowało radziecki. Były wyjątkowo czułe. W miarę rozbudowane krótkie miały Jowita i Wanda. Na prowincji nie do dostania. Któreś z nich miało opcję stereo po dokupieniu modułu.

            > Ale były też zabawki na baterie. I chodziły na nich dość długo. Kilka tygodni.
            > Latarki były na baterie.
            >
            > Ludzie brali te tranzystory gdzie tylko mogli.
            > Szczególnie na plaże.
            > "Polka Dziadek" była wszechobecna. Roznosiła się wakacyjnie nad Bałtykiem z tra
            > nzystorów plażowiczów.
            > Sygnał rozpoznawczy najpopularniejszej wówczas, istniejącej do dziś, audycji "L
            > ato z Radiem" Radiowej Jedynki.

            Tak. Takiego gracza okreslano mianem wyrobu piekarniczego — gracham.

            > Poza tym istniały również akumulatorki.
            > Tak! Bateryjki z możliwością doładowania.

            Wtedy? Istniały? I ładowarki do nich były?

            > Jeśli chodzi o braki towarów w PRL to największe kolejki do pustych niemal skle
            > pów datujemy na 1981 rok.

            Raczej całe lata osiemdziesiąte to jedna wielka kolejka do sklepów.
            • pies.na.czarnych Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 11:54
              > Pewnie, że było, każdy, kto chciał wiedzieć co się dzieje polował na radio z rozbudowanymi krótkimi.

              :)))))
              Nie wiem, ja chyba w jakiejś innej Polsce żyłem. Z tego co pamietam to każdy chciał mieć porządne UKF w swoim radioodbiorniku. Polacy zawsze lubili nowości. Młodzież kiedyś słuchała RWE głównie ze względu na ich listę przebojów. Gdy wprowadzono UKF każdy mógł słuchać muzykę w dobrej jakości. Jeżeli ktoś chciał słuchać wiadomości to słuchał BBC.
              • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 12:16
                pies.na.czarnych napisała:


                > Nie wiem, ja chyba w jakiejś innej Polsce żyłem. Z tego co pamietam to każdy ch
                > ciał mieć porządne UKF w swoim radioodbiorniku. Polacy zawsze lubili nowości. M
                > łodzież kiedyś słuchała RWE głównie ze względu na ich listę przebojów. Gdy wpro
                > wadzono UKF każdy mógł słuchać muzykę w dobrej jakości. Jeżeli ktoś chciał słuc
                > hać wiadomości to słuchał BBC.

                Nie każdy lecz każdy kto chciał wiedzieć. Ty najwidoczniej nie chciałeś, choć jedno drugiego nie wykluczało. Pasjami słuchało się Trójki, Muzycznej Poczty UKF, audycji Manna, w których prezentował całe płyty (Final Cut Pink Floydów bez Get Your Filthy Hands Off My Desert)... Lista Przebojów to późniejsze dzieje.
                • pies.na.czarnych Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 12:24
                  Ciężko jest u ciebie ze zrozumieniem prostego tekstu. Przeważnie czytasz to co chciałbyś przeczytać, a nie to co inni napisali.
                  • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 12:34
                    pies.na.czarnych napisała:

                    > Ciężko jest u ciebie ze zrozumieniem prostego tekstu. Przeważnie czytasz to co
                    > chciałbyś przeczytać, a nie to co inni napisali.

                    A co inni napisali? I dlaczego uważasz, że nie napisali tego, co napisali?
                    • pies.na.czarnych Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 12:43
                      Znowu nie zrozumiałeś.
                      • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 12:45
                        pies.na.czarnych napisała:

                        > Znowu nie zrozumiałeś.

                        No to pisz zrozumiale i nie będzie problemu. Druga połowa Cię chociaż rozumie, czy musisz szukać zrozumienia w obcych ramionach?
                        • pies.na.czarnych Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 12:54
                          Sorry, ale bardziej zrozumiale nie da się. Może ktoś z tego forum mający doświadczenie w pracy z "niekomacizną" pomoże ci.
                          • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 13:11
                            pies.na.czarnych napisała:

                            > Sorry, ale bardziej zrozumiale nie da się. Może ktoś z tego forum mający doświa
                            > dczenie w pracy z "niekomacizną" pomoże ci.
                            >

                            Nie ma takiego słowa w języku polskim.


                            Jeśli już to :
                            To od 'kumaty', czyli z 'niekumacizną'. Które też nie istnieje.
                            Ale przynajmniej fajny sposób na oswajanie się z naszym językiem.

                            Typowe, swego rodzaju urocze kiksy osób, których polski nie jest językiem ojczystym.

                            • pies.na.czarnych Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 13:21
                              > Nie ma takiego słowa w języku polskim.


                              Jeśli już to :
                              To od 'kumaty', czyli z 'niekumacizną'. Które też nie istnieje.
                              >>>>Ale przynajmniej fajny sposób na oswajanie się z naszym językiem.

                              :))))))))))))))))
                              Sprawdź SB archiwisto co znaczą znaki, których użyłem "". Jesteś mało komaty jak nikt. Słówko przeze mnie dzisiaj wymyślone "niekumacizna" do ciebie pasuje jak ulał :)))))
                              • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 13:30
                                pies.na.czarnych napisała:

                                > > Nie ma takiego słowa w języku polskim.
                                >
                                >
                                > Jeśli już to :
                                > To od 'kumaty', czyli z 'niekumacizną'. Które też nie istnieje.
                                > >>>>Ale przynajmniej fajny sposób na oswajanie się z naszym jęz
                                > ykiem.
                                >
                                > :))))))))))))))))

                                Napisałem:

                                Nie ma takiego słowa w języku polskim.


                                Jeśli już to :
                                To od 'kumaty', czyli z 'niekumacizną'. Które też nie istnieje.
                                Ale przynajmniej fajny sposób na oswajanie się z naszym językiem.

                                Typowe, swego rodzaju urocze kiksy osób, których polski nie jest językiem ojczystym.

                                * * *

                                Kumaty - niekumaty - niekmumacizna.

                                Poprawne.

                                Facet, który obraża forumowiczów wystukał:
                                Komaty - niekomaty - niekomacizna.



                                • pies.na.czarnych Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 13:38
                                  sortimo napisał:

                                  > .......

                                  Niekumacizna w każdym calu. Dlaczego mnie to nie dziwi.
                                  • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 13:45
                                    storima napisał:


                                    > Kumaty - niekumaty - niekmumacizna.
                                    >
                                    > Poprawne.
                                    >
                                    > Facet, który obraża forumowiczów wystukał:
                                    > Komaty - niekomaty - niekomacizna.
                                    >
                                    >
                                    >


                                    pies.na.czarnych napisała:


                                    > Niekumacizna w każdym calu. Dlaczego mnie to nie dziwi.
                                    >

                                    Nie rozumiem, dlaczego poprawienie tego urokliwego na swój sposób kiksu poprzedził chamski atak powielający ścigane prawem oszczerstwo kopiowane z banowanego od ponad dekady innego uczestnika forów Agory.
                                    • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 13:57
                                      storima napisał:

                                      Czy to oznacza, że już jest dwóch niekumatych? A jedyny kumaty nie potrafi zrozumiale napisać o co mu chodzi?
                                      • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 14:36
                                        oby.watel napisał:

                                        > storima napisał:
                                        >
                                        > Czy to oznacza, że już jest dwóch niekumatych? A jedyny kumaty nie potrafi zroz
                                        > umiale napisać o co mu chodzi?
                                        >

                                        To jest facet w wieku seniora.
                                        A zachowuje się jak widać.

                                        forum.gazeta.pl/forum/w,28,173922021,173922021,nadchodzi_katastrofa_mowie_bez_zartow_.html?p=173924790
                                    • pies.na.czarnych Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 14:55
                                      > Nie rozumiem, dlaczego poprawienie tego urokliwego na swój sposób kiksu

                                      Dupku! To nie był kiks.
                                      • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 15:00
                                        pies.na.czarnych napisała:

                                        > > Nie rozumiem, dlaczego poprawienie tego urokliwego na swój sposób kiksu
                                        >
                                        > Dupku! To nie był kiks.
                                        >

                                        Kolejny chamski wpis.
                                        • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 15:02
                                          PS
                                          Nie obchodzą mnie namiętnie twe problemy z naszym językiem ojczystym.
                                        • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 15:13
                                          storima napisał:

                                          > Kolejny chamski wpis.

                                          No i? To jego problem, nie Twój. Mylę się?
                                          • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 15:18
                                            oby.watel napisał:

                                            > storima napisał:
                                            >
                                            > > Kolejny chamski wpis.
                                            >
                                            > No i? To jego problem, nie Twój. Mylę się?
                                            >

                                            Masz rację.
                                            Nawet nie ma sensu komentować.
                                            Prawda.
                                      • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 15:02
                                        pies.na.czarnych napisała:

                                        > > Nie rozumiem, dlaczego poprawienie tego urokliwego na swój sposób kiksu
                                        >
                                        > Dupku! To nie był kiks.

                                        To nie Ty przekonywałeś, że nie obrażasz rozmówców? Idąc w zaparte stajesz się coraz bardziej groteskowy.
                                        • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 15:12
                                          oby.watel napisał:

                                          > pies.na.czarnych napisała:
                                          >
                                          > > > Nie rozumiem, dlaczego poprawienie tego urokliwego na swój sposób k
                                          > iksu
                                          > >
                                          > > Dupku! To nie był kiks.
                                          >
                                          > To nie Ty przekonywałeś, że nie obrażasz rozmówców? Idąc w zaparte stajesz się
                                          > coraz bardziej groteskowy.
                                          >


                                          To przykre. Ale taki jego sposób bycia.

                                          A już szczególnie.
                                          Jak napisałeś:
                                          Idąc w zaparte stajesz się
                                          coraz bardziej groteskowy.


                                          Stosunkowo niedawno była podobna historia na pies.na.czarnym wątku FK, przeniesionym na forum Świat:

                                          forum.gazeta.pl/forum/w,50,173854482,173854482,Bratanki_od_szklani_zaciskaja_piesci.html?p=173856666
                                          Stek manipulacji, zapierania się i bezczelnych kłamstw.
                                          • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 15:22
                                            storima napisał:

                                            > To przykre. Ale taki jego sposób bycia.

                                            To jego problem. Niektórzy w towarzystwie zachowują się kulturalnie, inni nie.

                                            > Stosunkowo niedawno była podobna historia na pies.na.czarnym wątku FK, przenies
                                            > ionym na forum Świat:
                                            > Stek manipulacji, zapierania się i bezczelnych kłamstw.

                                            Był sobie taki film, "Jesień Czejenów". Film bardzo smutny, bo chodziło o ludobójstwo Indian. Była tam taka scena. Stolik, przy nim pokerzyści. Jeden z nich został przyłapany na grze znaczonymi kartami. Natychmiast w dłoniach pozostałych pojawiły się rewolwery, na co szeryf, który był jednym z grających zaapelował o spokój i rozwagę. — Jak go zastrzelimy nie będzie z kim grać — zaapelował do rozsądku. Jesteśmy w dokładnie w tej samej sytuacji tutaj, niestety. Co nie znaczy, że należy zniżać się do poziomu ludzi, którzy nie wiedzą co wypada, a co nie. Howgh.
                                            • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 16:20
                                              oby.watel napisał:
                                              > Był sobie taki film, "Jesień Czejenów". Film bardzo smutny, bo chodziło o ludob
                                              > ójstwo Indian. Była tam taka scena. Stolik, przy nim pokerzyści. Jeden z nich z
                                              > ostał przyłapany na grze znaczonymi kartami. Natychmiast w dłoniach pozostałych
                                              > pojawiły się rewolwery, na co szeryf, który był jednym z grających zaapelował
                                              > o spokój i rozwagę. — Jak go zastrzelimy nie będzie z kim grać — zaapelował do
                                              > rozsądku. Jesteśmy w dokładnie w tej samej sytuacji tutaj, niestety. Co nie zna
                                              > czy, że należy zniżać się do poziomu ludzi, którzy nie wiedzą co wypada, a co n
                                              > ie. Howgh.
                                              >

                                              Nie oglądałem.
                                              Ale fajna anegdota.
                                              I dobry przekaz.
                                              Dziękuję.
                                              Jedna z najważniejszych umiejętności:
                                              utrzymywanie poprawnych kontaktów międzyludzkich.
                                              Howgh.
                                        • pies.na.czarnych Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 16:54
                                          > To nie Ty przekonywałeś, że nie obrażasz rozmówców

                                          Z sortimo, SB-archiwistą mam długą historię. Jego obrazić się nie da ponieważ on nie rozumie co do niego się pisze. Zawsze odwróci kota ogonem.
                                          • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 16:59
                                            pies.na.czarnych napisała:

                                            > > To nie Ty przekonywałeś, że nie obrażasz rozmówców
                                            >
                                            Nie utrzymuje żadnych kontaktów z ludźmi którzy gardzą ludźmi.
                                            Przyklejanie mi tu jakieś historii z tego typu elementem jest nadużyciem.



                                          • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 18:31
                                            pies.na.czarnych napisała:

                                            > > To nie Ty przekonywałeś, że nie obrażasz rozmówców
                                            >
                                            > Z sortimo, SB-archiwistą mam długą historię. Jego obrazić się nie da ponieważ o
                                            > n nie rozumie co do niego się pisze. Zawsze odwróci kota ogonem.

                                            Aha. A nie przyszło Ci do głowy, że gdy on obróci, to kot wreszcie znajdzie się we właściwej pozycji?
                                            • pies.na.czarnych Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 23:13
                                              Malo mnie interesują grafomańskie teksty tego dupka. Od czasu do czasu coś dopisuję do jego wypowiedzi aby go podpuścić. Mam ubaw po pachy.
                          • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 13:17
                            pies.na.czarnych napisała:

                            > Sorry, ale bardziej zrozumiale nie da się. Może ktoś z tego forum mający doświa
                            > dczenie w pracy z "niekomacizną" pomoże ci.

                            No to chociaż zacytuj fragment, którego nie zrozumiałem? No bo co będzie jak okaże się, że nikt Cię nie rozumie? Nie pierwszy raz piszesz coś, a potem twierdzisz, że napisałeś co innego tylko nikt Cie nie zrozumiał.
                            • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 23:36
                              oby.watel napisał:

                              > pies.na.czarnych napisała:
                              >
                              > > Sorry, ale bardziej zrozumiale nie da się. Może ktoś z tego forum mający
                              > doświa
                              > > dczenie w pracy z "niekomacizną" pomoże ci.
                              >
                              > No to chociaż zacytuj fragment, którego nie zrozumiałem? No bo co będzie jak ok
                              > aże się, że nikt Cię nie rozumie? Nie pierwszy raz piszesz coś, a potem twierdz
                              > isz, że napisałeś co innego tylko nikt Cie nie zrozumiał.
                              >

                              Otóż to.
                              Tak z nim jest, gdy wykaże się pies.na.czarnych, że się myli to puszcza bluzgi i chamskie teksty.
                              Klasyka:

                              forum.gazeta.pl/forum/w,28,173154556,173154556,PiS_chce_Marie_ukrzywyowac_panie.html?p=173160014
                              A chodziło o nieistniejące wyrażenie "tkwić w zgrai", błędnie użyte przez Oczyszerokozamkniete.

                              Zawsze z nim tak jest.
                              Rozdziela interlokutorom IQ 65.
                              Kazał mi przepuszczać moje polskie teksty przez Google Tłumacza.
                              I inne prymitywne zagrywki. Z pewnością nie świadczące ani o dojrzałości ani o kulturze osobistej pana, który jest w wieku senioralnym.
                              Jego kolejna przed chwila opublikowana tu wypowiedź:

                              pies.na.czarnych napisała:

                              > Malo mnie interesują grafomańskie teksty tego dupka. Od czasu do czasu coś dopi
                              > suję do jego wypowiedzi aby go podpuścić. Mam ubaw po pachy.
                              >

                              Świadczy o tym, że deprecjonuje swych rozmówców, nie szanuje ich. Podpuszcza. Bawi się ludźmi.
                              Czyli niestety, ale upodobał sobie typowe cechy trollowania. I jak widać praktykując osobiste ataki bawi się przy tym przednio.





                              • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 23:40
                                PS
                                A już tupeciarskim jego szczytem było oskarżanie mnie o sfałszowanie Googli.
                                Tylko dlatego, że nie zgadzał się z linkowanymi przeze mnie treściami.
                                • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 23:58
                                  storima napisał:

                                  > PS
                                  > A już tupeciarskim jego szczytem było oskarżanie mnie o sfałszowanie Googli.
                                  > Tylko dlatego, że nie zgadzał się z linkowanymi przeze mnie treściami.

                                  Rozumiem Twoje rozgoryczenie. Tez przez to przechodziłem, ale się uodporniłem. Nie chcę Ci udzielać rad nieproszony, wiec zapytam: czy obraża Cie szczekający pies (zbieżność zwierzęcia przypadkowa)? Zawsze musisz się odszczekiwać? A jak Cie ugryzie? Też go gryziesz w analogiczne miejsce? Przyszedłem tutaj jak wspomniałem w poszukiwaniu odpowiedzi, ale także aby zobaczyć jak rozmawia się teraz, gdy podziały tak się pogłębiły. I powiem Ci, że czasem mam wrażenie, że walę głową w mur. Ale czy to wina muru, że jest zabetonowany?
                                  • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 07.08.22, 00:12
                                    oby.watel napisał:

                                    > Rozumiem Twoje rozgoryczenie. Tez przez to przechodziłem, ale się uodporniłem.
                                    > Nie chcę Ci udzielać rad nieproszony, wiec zapytam: czy obraża Cie szczekający
                                    > pies (zbieżność zwierzęcia przypadkowa)? Zawsze musisz się odszczekiwać? A jak
                                    > Cie ugryzie? Też go gryziesz w analogiczne miejsce? Przyszedłem tutaj jak wspom
                                    > niałem w poszukiwaniu odpowiedzi, ale także aby zobaczyć jak rozmawia się teraz
                                    > , gdy podziały tak się pogłębiły. I powiem Ci, że czasem mam wrażenie, że walę
                                    > głową w mur. Ale czy to wina muru, że jest zabetonowany?
                                    >

                                    Otóż to.
                                    Mam to szczęście, że w realnym życiu ze znanymi mi osobami, w pracy nie spotykam się z agresją.
                                    Wyjątkowe szczęście.
                                    Gdy napotkam ją przypadkowo w miejscach publicznych, najczęściej z zaskoczenia to nauczyłem się unikać ataków na tyle na ile jest to możliwe.
                                    Każdą taką sytuację szczegółowo po fakcie analizuję. Wyciągając wnioski co mógłbym jeszcze lepiej uczynić, aby jakąkolwiek realną agresję obejść, nie dać się sprowokować.

                                    Zjawisko permanentnej sfery manipulacji, oszczerstw i kłamstw jest mi więc obce.

                                    Spotykam je obecnie ponownie po latach przerwy na polskim forum.

                                    I powiem Tobie tak.

                                    Dziękuję Ci za Twą inspiracje do dalszych w tej kwestii mych własnych przemyśleń.
                                    • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 10.08.22, 12:13
                                      storima napisał:

                                      > Spotykam je obecnie ponownie po latach przerwy na polskim forum.
                                      >
                                      > I powiem Tobie tak.
                                      >
                                      > Dziękuję Ci za Twą inspiracje do dalszych w tej kwestii mych własnych przemyśle
                                      > ń.

                                      Nie wiem, czy zauważyłeś, bo nie każdemu chce się grzebać, sprawdzać , kontrolować, że forum Kraj opuściłem był na oko ze 12 lat temu. Z dwóch powodów. Po pierwsze zbyt dużo kosztowali mnie nerwów zaprzeczający oczywistym faktom. Po drugie było kilku moderatorów, jak przystało na medium walczące o wolność słowa o różnych poglądach. Gdy napisałem coś niepochlebnego o PO znikało albo natychmiast, albo gdy na drugiej zmianie. I vice versa. Wysyłając próbny wpis można było się zorientować ile krytyka określonej partii "powisi" i czy lepiej poczekać. Często wpis znikał, ale ktoś odpowiedział i zacytował. Dlatego teraz praktycznie zawsze cytuję. Niestety, tu to nie działa, bo moderator tnie całe wątki. Kończąc wróciłem tutaj, jak gdzieś już pisałem, wiedziony prywatą, ale także by się sprawdzić, by sprawdzić, czy istnieje ktoś, kto jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi.
                                      • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 10.08.22, 13:24
                                        oby.watel napisał:


                                        > Nie wiem, czy zauważyłeś, bo nie każdemu chce się grzebać, sprawdzać , kontrolo
                                        > wać, że forum Kraj opuściłem był na oko ze 12 lat temu. Z dwóch powodów. Po pie
                                        > rwsze zbyt dużo kosztowali mnie nerwów zaprzeczający oczywistym faktom. Po drug
                                        > ie było kilku moderatorów, jak przystało na medium walczące o wolność słowa o r
                                        > óżnych poglądach. Gdy napisałem coś niepochlebnego o PO znikało albo natychmias
                                        > t, albo gdy na drugiej zmianie. I vice versa. Wysyłając próbny wpis można było
                                        > się zorientować ile krytyka określonej partii "powisi" i czy lepiej poczekać. C
                                        > zęsto wpis znikał, ale ktoś odpowiedział i zacytował. Dlatego teraz praktycznie
                                        > zawsze cytuję. Niestety, tu to nie działa, bo moderator tnie całe wątki. Kończ
                                        > ąc wróciłem tutaj, jak gdzieś już pisałem, wiedziony prywatą, ale także by się
                                        > sprawdzić, by sprawdzić, czy istnieje ktoś, kto jest w stanie wyprowadzić mnie
                                        > z równowagi.
                                        >

                                        Kojarzyłem Twój nick.
                                        Nie komentowałem aktywnie na FK, ale je przeglądałem.
                                        Interesujące są Twe spostrzeżenia.
                                        I zabawne, z tymi znikającymi wątkami.
                                        Jakieś 18 lat temu miałem taki przypadek.
                                        Na jednym z forów Agory udzielał się aktywnie uczestnik wprost wspierający pro nazistowskie akcje lokalnych kibiców piłki nożnej. Jego wpisy były takie na granicy łamania netykiety. W tym samym czasie odbywał praktyki w lokalnym oddziale GW (czasy gdy portal gazeta.pl był jednocześnie Gazeta Wyborczą).
                                        Napisałem do administracji forum. Otrzymałem odpowiedź, że Agora zatrudnia osoby o rozmaitych poglądach politycznych.

                                        Ciekawa jest Twoja motywacja powrotu.
                                        I rozumiem Ciebie bardzo dobrze.
                                        Z pewnością media społecznościowe mogą być doskonałym miejscem do tego rodzaju praktyk.
                                        Jeśli tylko ktoś chce i potrafi się tym zająć. I oczywiście życzę Ci interesujących doświadczeń, które Ciebie wzmocnią. W dążeniach większości z nas, bycia jeszcze lepszym człowiekiem.
                                        • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 10.08.22, 13:38
                                          storima napisał:

                                          > Kojarzyłem Twój nick.
                                          > Nie komentowałem aktywnie na FK, ale je przeglądałem.
                                          > Interesujące są Twe spostrzeżenia.
                                          > I zabawne, z tymi znikającymi wątkami.
                                          > Jakieś 18 lat temu miałem taki przypadek.
                                          > Na jednym z forów Agory udzielał się aktywnie uczestnik wprost wspierający pro
                                          > nazistowskie akcje lokalnych kibiców piłki nożnej. Jego wpisy były takie na gra
                                          > nicy łamania netykiety. W tym samym czasie odbywał praktyki w lokalnym oddziale
                                          > GW (czasy gdy portal gazeta.pl był jednocześnie Gazeta Wyborczą).
                                          > Napisałem do administracji forum. Otrzymałem odpowiedź, że Agora zatrudnia osob
                                          > y o rozmaitych poglądach politycznych.
                                          >
                                          > Ciekawa jest Twoja motywacja powrotu.
                                          > I rozumiem Ciebie bardzo dobrze.
                                          > Z pewnością media społecznościowe mogą być doskonałym miejscem do tego rodzaju
                                          > praktyk.
                                          > Jeśli tylko ktoś chce i potrafi się tym zająć. I oczywiście życzę Ci interesują
                                          > cych doświadczeń, które Ciebie wzmocnią. W dążeniach większości z nas, bycia j
                                          > eszcze lepszym człowiekiem.

                                          Ja bym ją nazwał egoistyczną. Prywatna zakończyła się totalnym fiaskiem. Natomiast jeśli chodzi o nerwy, to wydaje mi się, że udaje mi się trzymać je na wodzy. A Ty jak uważasz?

                                          Jeden z forumowiczów tak się zacietrzewił, że zasugerował ukamienowanie kogoś. Zwróciłem uwagę, że nawołuje do linczu i... moja uwaga zniknęła, nawoływanie pozostało.

                                          Czy u Was także nie da się rozwinąć wyszukiwania zaawansowanego?
                                          • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 10.08.22, 14:05
                                            oby.watel napisał:


                                            > Ja bym ją nazwał egoistyczną. Prywatna zakończyła się totalnym fiaskiem. Natomi
                                            > ast jeśli chodzi o nerwy, to wydaje mi się, że udaje mi się trzymać je na wodzy
                                            > . A Ty jak uważasz?
                                            >
                                            > Jeden z forumowiczów tak się zacietrzewił, że zasugerował ukamienowanie kogoś.
                                            > Zwróciłem uwagę, że nawołuje do linczu i... moja uwaga zniknęła, nawoływanie po
                                            > zostało.
                                            >
                                            > Czy u Was także nie da się rozwinąć wyszukiwania zaawansowanego?
                                            >

                                            Trzeba zadbać o siebie, aby mieć zdrowie i siłę o dbanie o innych. Taką egoistyczną funkcją pchamy świat do przodu;)

                                            Twoje obecne pojawienie na FK wprowadziło konsternację wśród tych, którzy zaskoczeni są brakiem twej oczekiwanej przez nich reakcji na ichnie zwyczajowe prowokacje.

                                            Ożywienie w tematach i dyskusji na kulturalnym poziomie.

                                            Nigdy nie przypuszczałbym, gdybyś nie napisał o tym, że testujesz tu swą cierpliwość.
                                            To chyba jest najlepszy komplement Twych obecnych publikacji. Iż jesteś dowcipny i inteligentnie cierpliwy.
                                            Odczuwam, że również zachęca to do przemyśleń, tych którzy wybierają atak jako ulubiona formę społecznościowej komunikacji.

                                            Ten usunięty post.
                                            Tak miałem identyczne sytuacje jak Ty z innymi przypadkami.

                                            Wyszukiwarka.
                                            Tak. Te same problemy jak u Ciebie.
                                            Ale jak wiesz jest sympatyczny ekspert Wariant_b.
                                            Tutaj pisał o tym ostatnio jak uruchomić poprawnie wyszukiwarkę:

                                            forum.gazeta.pl/forum/w,654,173431963,173431963,To_niewiarygodne_przez_rok_mam_az_69_wpisow_na_FK.html#p173481250
                                            • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 10.08.22, 14:09
                                              PS
                                              Pisałem Tobie już, że mnie pozytywnie zainspirowałeś. Za co raz jeszcze Tobie dziękuję.
                                              • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 10.08.22, 14:12
                                                storima napisał:

                                                > PS
                                                > Pisałem Tobie już, że mnie pozytywnie zainspirowałeś. Za co raz jeszcze Tobie d
                                                > ziękuję.

                                                Pisałeś. Zaczerwieniłem się. Dziękuję za miłe słowa.
                                                • pies.na.czarnych Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 10.08.22, 14:18
                                                  > Zaczerwieniłem się.:)
                                                  • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 10.08.22, 14:19
                                                    pies.na.czarnych napisała:

                                                    > > Zaczerwieniłem się.:)

                                                    Ty też? To zmień kolor nicka. Subito.
                                                  • pies.na.czarnych Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 10.08.22, 14:38
                                                    Gdyby ktoś się do mnie zalecał to też bym się zaczerwienił.
                                                    Przez zalotne wpisy forumowiczów płci męskiej zmieniłeś nick?
                                                  • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 10.08.22, 14:49
                                                    pies.na.czarnych napisała:

                                                    > Gdyby ktoś się do mnie zalecał to też bym się zaczerwienił.
                                                    > Przez zalotne wpisy forumowiczów płci męskiej zmieniłeś nick?

                                                    Nie zmieniłem nicka. I nieco inaczej rozumiem pojęcie "zaloty". Jesteś nieodwołalnie monochromatyczny?
                                                  • pies.na.czarnych Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 10.08.22, 15:20
                                                    > nieco inaczej rozumiem pojęcie "zaloty"

                                                    Teraz już wiem.😂
                                            • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 10.08.22, 14:16
                                              storima napisał:

                                              > Wyszukiwarka.
                                              > Tak. Te same problemy jak u Ciebie.
                                              > Ale jak wiesz jest sympatyczny ekspert Wariant_b.
                                              > Tutaj pisał o tym ostatnio jak uruchomić poprawnie wyszukiwarkę:

                                              Nie da się rozminąć apletu "Zaawansowane". Być może ma zerową szerokość i wysokość, ale nie znam się na tym. Zawsze podziwiałem kunszt agorowych informatyków, a podziw rośnie zawsze wtedy, gdy przestaje działać to, co działało.
                                              • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 10.08.22, 14:41
                                                oby.watel napisał:
                                                > Nie da się rozminąć apletu "Zaawansowane". Być może ma zerową szerokość i wysok
                                                > ość, ale nie znam się na tym. Zawsze podziwiałem kunszt agorowych informatyków,
                                                > a podziw rośnie zawsze wtedy, gdy przestaje działać to, co działało.
                                                >

                                                To nie wiem.
                                                Myślałem, że to działa.
                                                Jak pamiętasz problemy z wyszukiwarka to "znak firmowy" forów Agory.
                                                • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 10.08.22, 14:54
                                                  storima napisał:

                                                  > To nie wiem.
                                                  > Myślałem, że to działa.
                                                  > Jak pamiętasz problemy z wyszukiwarka to "znak firmowy" forów Agory.

                                                  Oczywiście nie rozminąć apletu jeno rozwinąć apletu. Znakiem firmowy Agory według mnie są problemy z wiarygodnością i podejściem do mediów i wolności słowa. Radio Tok, Wyborcza, Gazeta to były wspólne przedsięwzięcia. Tok miało własny blog, który w ramach walki o lepsze jutro został zlikwidowany. Fora też są coraz bardziej ubogie.
                • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 22:53
                  oby.watel napisał:

                  > pies.na.czarnych napisała:
                  >
                  >
                  > > Nie wiem, ja chyba w jakiejś innej Polsce żyłem. Z tego co pamietam to ka
                  > żdy ch
                  > > ciał mieć porządne UKF w swoim radioodbiorniku. Polacy zawsze lubili nowo
                  > ści. M
                  > > łodzież kiedyś słuchała RWE głównie ze względu na ich listę przebojów. Gd
                  > y wpro
                  > > wadzono UKF każdy mógł słuchać muzykę w dobrej jakości. Jeżeli ktoś chcia
                  > ł słuc
                  > > hać wiadomości to słuchał BBC.
                  >
                  > Nie każdy lecz każdy kto chciał wiedzieć. Ty najwidoczniej nie ch
                  > ciałeś, choć jedno drugiego nie wykluczało. Pasjami słuchało się Trójki, Muzycz
                  > nej Poczty UKF, audycji Manna, w których prezentował całe płyty (Final Cut Pink
                  > Floydów bez Get Your Filthy Hands Off My Desert)... Lista Przebojów to później
                  > sze dzieje.
                  >

                  Przeoczyłem ten Twój wpis.
                  I rozpisałem się na ten temat później.


                  Jedno jest pewne jak sam napisał.
                  > pies.na.czarnych :
                  > > Nie wiem, ja chyba w jakiejś innej Polsce żyłem.

                  Ktoś komu obce są te powszechnie znane dla świadomego mieszkańca PRLu fakty, nie mógł przebywać na stałe w tamtym okresie w Polsce.
                  Nie po raz pierwszy prezentuje tu fałszywe wydarzenia z naszej prlowskiej epoki.

                  A Lista Przebojów Trójki, jak piszesz to późniejsza sprawa. Rok 1982. I niechlubnie zerwana przez PiS jej tradycja w 2022. Wraz z uśmierceniem Trójki. O czym dobrze pamiętamy.

            • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 12:25
              oby.watel napisał:

              Oczywiście, że były 'ładowarki'. Nie pamiętam jak wyglądały.
              Akumulatorki miały formę płaskich talerzyków jak dzisiejsze baterie CR.
              Kilka takich talerzyków składało się na takie doładowywane bateryjki.

              Raczej całe lata osiemdziesiąte to jedna wielka kolejka do sklepów.

              Oczywiście.
              Ten kolejkowy szczyt z którego trudno było cokolwiek dostrzec na sklepowych półkach, rozpoczął 1981 rok.

              • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 12:39
                storima napisał:

                > oby.watel napisał:
                >
                > Oczywiście, że były 'ładowarki'. Nie pamiętam jak wyglądały.
                > Akumulatorki miały formę płaskich talerzyków jak dzisiejsze baterie CR.
                > Kilka takich talerzyków składało się na takie doładowywane bateryjki.

                To dla mnie nowość. Nigdy nie widziałem akumulatorków powszechnego użytku w polskim wykonaniu. Owszem, stosowano je w zagranicznych gadżetach, jak szczoteczki do zębów, czy golarki do gębów, ale luzem nigdy. Co nie oznacza, że ich nie było oczywiście, choć bardzo trudno mi w ich istnienie uwierzyć. W czym znajdowały zastosowanie?
                • pies.na.czarnych Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 12:49
                  Sortimo miał dostęp do SBeckich sklepów i dlatego miał:)))))))

                  Łatwo sprawdzić kiedy w powszechnym użyciu zaczęto stosować baterie wielorazowego użytku. Jedno jest pewne. O takich bateriach w czasie PRL nawet nikomu na Zachodzie jeszcze się nie śniło. Mitoman sortimo jak zwykle łże jak bura suka aby zabłysnąć.
                  • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 13:53
                    pies.na.czarnych napisała:

                    > Sortimo miał dostęp do SBeckich sklepów i dlatego miał:)))))))
                    >
                    > Łatwo sprawdzić kiedy w powszechnym użyciu zaczęto stosować baterie wielorazowe
                    > go użytku. Jedno jest pewne. O takich bateriach w czasie PRL nawet nikomu na Za
                    > chodzie jeszcze się nie śniło. Mitoman sortimo jak zwykle łże jak bura suka aby
                    > zabłysnąć.

                    W latach sześćdziesiątych można było kupić golarkę Siemensa zasilaną akumulatorkiem. I takąż szczoteczkę do zębów z wibratorkiem. Oczywiscie o zakupie akumulatorków do nich nawet nie było co marzyć.
                  • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 14:25
                    pies.na.czarnych napisała:

                    > dostęp do SBeckich sklepów i dlatego miał:)))))))
                    >

                    W twym ZSRR skoro tak piszesz miałeś dostęp do tych sklepów.
                • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 12:50
                  oby.watel napisał:

                  > storima napisał:
                  >
                  > > oby.watel napisał:
                  > >
                  > > Oczywiście, że były 'ładowarki'. Nie pamiętam jak wyglądały.
                  > > Akumulatorki miały formę płaskich talerzyków jak dzisiejsze baterie CR.
                  > > Kilka takich talerzyków składało się na takie doładowywane bateryjki.
                  >
                  > To dla mnie nowość. Nigdy nie widziałem akumulatorków powszechnego użytku w pol
                  > skim wykonaniu. Owszem, stosowano je w zagranicznych gadżetach, jak szczoteczki
                  > do zębów, czy golarki do gębów, ale luzem nigdy. Co nie oznacza, że ich nie by
                  > ło oczywiście, choć bardzo trudno mi w ich istnienie uwierzyć. W czym znajdował
                  > y zastosowanie?
                  >

                  To były akumulatorki jak napisałeś produkowane luzem.
                  Nie pamiętam czy była to polska produkcja.
                  W każdym bądź razie były w domu w latach 70. w PRLu.
                  I można było odpalać z nich tranzystora.
                  Faktem jest, że daleko im było od długości działania w porównaniu z tradycyjnymi bateryjkami.
                  • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 13:54
                    storima napisał:

                    > To były akumulatorki jak napisałeś produkowane luzem.
                    > Nie pamiętam czy była to polska produkcja.
                    > W każdym bądź razie były w domu w latach 70. w PRLu.
                    > I można było odpalać z nich tranzystora.
                    > Faktem jest, że daleko im było od długości działania w porównaniu z tradycyjny
                    > mi bateryjkami.

                    Pamiętam takie bateryjki stosowane w lampach błyskowych, ale to nie były akumulatorki.
            • horpyna4 Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 14:19
              Jowita nie miała tak rozbudowanych krótkich, miała za to UKF. I był to bardzo dobry odbiornik.

              Gabarytowo podobny do VEF 206, ale z zasilaniem zarówno bateryjnym, jak i sieciowym. Poza tym miał barwę dźwięku niespotykaną w innych odbiornikach tranzystorowych dostępnych równolegle na rynku, zbliżoną raczej do tej u odbiorników lampowych,
              • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 15:11
                horpyna4 napisała:

                > Jowita nie miała tak rozbudowanych krótkich, miała za to UKF. I był to bardzo d
                > obry odbiornik.

                Nie da się polemizować z prawdą objawioną. Dwa zakresy krótkich to nierozbudowane krótkie? Jasne, że daleko jej było do rosyjskich odbiorników, które miewały każde pasmo, 13, 16, 19 itd. m osobno, ale to był jeden z nielicznych dostępnych wtedy odbiorników bateryjnych z pełnym zakresem fal krótkich i UKF-em.

                > Gabarytowo podobny do VEF 206, ale z zasilaniem zarówno bateryjnym, jak i sieci
                > owym. Poza tym miał barwę dźwięku niespotykaną w innych odbiornikach tranzystor
                > owych dostępnych równolegle na rynku, zbliżoną raczej do tej u odbiorników lamp
                > owych,

                To ciepłe brzmienie prawdopodobnie dawały tranzystory germanowe.
                • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 16:48
                  oby.watel napisał:

                  > horpyna4 napisała:
                  >
                  > > Jowita nie miała tak rozbudowanych krótkich, miała za to UKF. I był to ba
                  > rdzo d
                  > > obry odbiornik.
                  >
                  > Nie da się polemizować z prawdą objawioną. Dwa zakresy krótkich to nierozbudowa
                  > ne krótkie? Jasne, że daleko jej było do rosyjskich odbiorników, które miewały
                  > każde pasmo, 13, 16, 19 itd. m osobno, ale to był jeden z nielicznych dostępnyc
                  > h wtedy odbiorników bateryjnych z pełnym zakresem fal krótkich i UKF-em.
                  >
                  > > Gabarytowo podobny do VEF 206, ale z zasilaniem zarówno bateryjnym, jak i
                  > sieci
                  > > owym. Poza tym miał barwę dźwięku niespotykaną w innych odbiornikach tran
                  > zystor
                  > > owych dostępnych równolegle na rynku, zbliżoną raczej do tej u odbiornikó
                  > w lamp
                  > > owych,
                  >
                  > To ciepłe brzmienie prawdopodobnie dawały tranzystory germanowe.
                  >

                  Interesujące.
                  'Ciepłe brzmienie' odbiorników lampowych. I te tranzystory 'germanowe'.

                  To dzięki Twemu pytaniu o radio tranzystorowe w PRLu wyłonił mi się po raz pierwszy od dekad obraz tego akumulatorka złożonego jakby z dzisiejszych bateryjek talerzowych, który zasilał radyjko tranzystorowe.

                  Ojciec musiał gdzieś zdobyć ten akumulatorek. Nie była to nówka. Pasjonował się ówczesną cybernetyką.
                  "Nowoczesne zabawki", książka Janusza Wojciechowskiego, jeden z niemal nie do zdobycia hitów PRLu, kopalnia schematów do tworzenia w domu 'cybernetycznych zabawek'.
                  Ojciec skonstruował włącznik na fotodiodę zespolony z ukrytym radyjkiem tranzystorowym w łazience. I gdy goście do niej wchodzili zapalając światło, włączała się audycja radiowa.
                  Dziś takie sytuacje są dla nas normalne, ale wówczas, nie tylko w PRLu, wypływająca znikąd muzyka, towarzysząca gościom podczas ich sensów łazienkowych znikająca po zgaszeniu światła zadziwiała szokując.


                • horpyna4 Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 16:56
                  No właśnie, VEF 206 (bo taki miałam) był ośmiozakresowy - długie, średnie i sześć zakresów krótkich. Jowitę 2 IC też miałam, więc mam porównanie.

                  Różniły się chyba też jakością głośników.
                  • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 18:35
                    horpyna4 napisała:

                    > No właśnie, VEF 206 (bo taki miałam) był ośmiozakresowy - długie, średnie i sze
                    > ść zakresów krótkich. Jowitę 2 IC też miałam, więc mam porównanie.
                    >
                    > Różniły się chyba też jakością głośników.

                    Najwidoczniej słuchałaś Wolnej Europy tylko na rosyjskim, co oczywiste, bo był czulszy i selektywniejszy, łatwiej było na nim coś złapać, a Jowitę dla UKF-u. To tłumaczy, dlaczego mogło Ci się wydać, że Jowita nie miała rozbudowanych krótkich.
                    • horpyna4 Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 23:04
                      Daj spokój, dobrze wiem, co piszę. Najpierw kupiłam Jowitę, a dopiero potem VEF, właśnie ze względu na zakresy krótkich, których Jowita nie miała. VEF miał ich tyle, że można było słuchać WE na wszystkich pasmach, na których nadawała. O ile dobrze pamiętam, przy pomocy VEF można było też podsłuchiwać milicyjne krótkofalówki.
                      • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 23:45
                        horpyna4 napisała:

                        > Daj spokój, dobrze wiem, co piszę. Najpierw kupiłam Jowitę, a dopiero potem VEF
                        > , właśnie ze względu na zakresy krótkich, których Jowita nie miała. VEF miał ic
                        > h tyle, że można było słuchać WE na wszystkich pasmach, na których nadawała. O
                        > ile dobrze pamiętam, przy pomocy VEF można było też podsłuchiwać milicyjne krót
                        > kofalówki.

                        Nie rozumiem czemu się upierasz. Jowita miała fatalny układ do strojenia. Trudno było złapać stację, często "uciekała". Mam w domu serwisówki, sprawdziłem jakie zakresy miała. Pod względem krótkich nie umywała się do rosyjskiego odbiornika. Nie pamiętam jaki miało symbol, miało osobno 13, 16, 25, 31, 41, 49 i 75 m. W Jowicie były dwa zakresy krótkich bez 13 metrów, pasmo niezagłuszane w lecie.
      • man_sapiens Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 11:27
        oszol-lom-z-rm napisał:

        > Podziękujcie eurokratom za ich zielona politykę


        Na razie dziękuję idiotom, za brak zielonej energii w PRL-pis. W innych krajach EU jakoś nie ma takich problemów z produkcją i dystrybucją energii elektrycznej. Ale my za to mamy zesłanego prezesa.
        • aga-kosa Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 11:53
          Przełom lat 40/50 W mieszkaniu nie było jeszcze prądu. Dopiero mieszkańcy stawiali słupy w kierunku naszego osiedla.
          Wieczorem, otwarte drzwiczki do pieca, płomień oświetla mamę, która ma na kolanach książkę "Chata wuja Toma" Mama czyta, a ja ze starszą siostrą zapłakujemy się nad losem bohaterów książki. Minęło siedemdziesiąt lat, a ja pamietam blask tego płomienia i mamę :) aga
          • pies.na.czarnych Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 11:55
            ❤️
          • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 12:26
            aga-kosa napisała:

            > Przełom lat 40/50 W mieszkaniu nie było jeszcze prądu. Dopiero mieszkańcy stawi
            > ali słupy w kierunku naszego osiedla.
            > Wieczorem, otwarte drzwiczki do pieca, płomień oświetla mamę, która ma na kolan
            > ach książkę "Chata wuja Toma" Mama czyta, a ja ze starszą siostrą zapłakujemy s
            > ię nad losem bohaterów książki. Minęło siedemdziesiąt lat, a ja pamietam blask
            > tego płomienia i mamę :) aga

            Przepiękne.
    • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 18:25
      > Nie wiem, ja chyba w jakiejś innej Polsce żyłem. Z tego co pamietam to każdy ch
      > ciał mieć porządne UKF w swoim radioodbiorniku. Polacy zawsze lubili nowości. M
      > łodzież kiedyś słuchała RWE głównie ze względu na ich listę przebojów. Gdy wpro
      > wadzono UKF każdy mógł słuchać muzykę w dobrej jakości. Jeżeli ktoś chciał słuc
      > hać wiadomości to słuchał BBC.
      >


      To w latach 80. wprowadzono w Radio Wolna Europa "Kwadrans" Jacka Kaczmarskiego, audycję muzyczno-poetycką barda "Solidarności".
      Za to BBC sekcja polska miała swą coniedzielną listę przebojów oraz program muzyczny. W soboty nadawano koncert życzeń. Mieliśmy również "Głos Ameryki" jak i "Radio France Internationale".

      Ale to nie BBC, sekcji polskiej słuchała przede wszystkim prlowska młodzież spragniona zachodnich nowinek muzycznych.
      Radio Luksemburg. Znane w Polsce od lat 60. Nie było ono u nas zagłuszane.
      Na początku lat 70. ruszają potężne nadajniki. Można by było odbierać je w całej ówczesnej komunistycznej Europie.
      Ale ostro zakłócane było natomiast w ZSRR i na Węgrzech.
      W Niemieckiej Republice Demokratycznej (komunistyczne Niemcy Wschodnie) za słuchanie tego radia groziło więzienie.
      Polska pod wieloma względami jeśli chodzi o wolność słowa, przepływ światowych nowości kulturalnych miała swoje wyjątkowe, uprzywilejowane miejsce w bloku państw komunistycznych.
      Hity muzyczne z Zachodu były prezentowane przez rozgłośnię harcerską w programie "Lista Przebojów Rozgłośni Harcerskiej" w programie 1 PR (jedyna audycja w PRL, która nie była cenzurowana). Oraz oczywiście w kultowej Trójce. Która z początkiem lat 70. zwiększyła program nadawania do 18 godzin dziennie.
      Czyli.
      My, polska ówczesna młodzież nie musieliśmy być zdani na BBC, aby wiedzieć co jest grane na Zachodzie.

      A polskojęzyczne zachodnie programy słuchaliśmy przede wszystkim ze względu bark w nich prlowskiej cenzury w przekazie informacji z Polski i świata. Aby wsłuchać się w ten inny, zakazany w PRLu punkt widzenia.

      I to są powszechnie znane fakty dla kogoś kto wychowywał się mieszkając na stałe w prlowskiej Polsce.




      • storima Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 06.08.22, 18:26
        Ucięło.
        To odpowiedź na wpis pies.na.czarnych.
    • pozytonium Saturator :) 06.08.22, 22:00
      A i covid się na bali.

      https://d-art.ppstatic.pl/kadry/k/r/75/39/600f10c82926f_o_large.jpg
    • mozart Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 10.08.22, 09:20
      Młodzi powinni poznać na własnej skórze smak PRL-U
      • oby.watel Re: Dziecięce wspomnienia z PRL 10.08.22, 12:04
        mozart napisała:

        > Młodzi powinni poznać na własnej skórze smak PRL-U

        No i poznają. Inflacja już jest, na razie za puste półki robią puste składy, a za kartki dopłaty. Ale to dopiero pierwszy etap rekonstrukcji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka