basia.basia
12.11.04, 13:53
Rokita: To co ujawniają taśmy Dochnala jest szokujące
Piątek, 12 listopada 2004, 08:00 (ostatnia zmiana: 08:54)
Taśmy Dochnala zdaje się przejdą do historii jako dokument, który
definitywnie skompromitował całą obecna elitę rządzącą - mówi gość porannych
Faktów RMF Jan Rokita.
Tomasz Skory: Zamiast zwyczajowego, ceremonialnego przemówienia w Święto
Niepodległości, prezydent wygłosił demaskatorską krytykę polityków
próbujących dokonać zmian w rzeczywistości Trzeciej Rzeczpospolitej. Jak pan
to przyjmuje?
Jan Rokita: Rozumiem, że istnieje dość zasadniczy spór o Polskę pomiędzy
opozycją, a panem prezydentem i Sojuszem Lewicy Demokratycznej. Ten spór
dotyczy dzisiaj tego, czy po następnych wyborach ma być dalej tak jak jest,
czy ma być inaczej. Do tej pory wielokrotnie bywało tak, że zmieniała się
ekipa u władzy, ale wszystko pozostawało po staremu. Ja twierdzę, że bardzo
wiele rzeczy w Polsce niestety musi się zmienić. Pan prezydent jak widać
straszliwie się denerwuje na myśl o zmianie i uważa, że wszystko ma zostać po
staremu. Ten spór jest i to jest dzisiaj zasadniczy spór o przyszłość Polski.
Jest to spór polityczny i chyba niepotrzebnie pan prezydent na użytek tego
sporu wykorzystał przemówienie nad Grobem Nieznanego Żołnierza, bo to
żołnierz pochowany tam po wojnie bolszewickiej w 1920 roku po pierwsze; po
drugie nad grobem istnieje od czasów Józefa Piłsudskiego tradycja, iż nie
podnosi się przy tym grobie konfliktów politycznych, więc pewnie tradycja
została złamana.
Tomasz Skory: A tradycja została złamana w przeddzień takich poruszających,
porażających jak mówią niektórzy doniesień z podsłuchów jakie założono i
trzymano przez wiele miesięcy na telefonie Marka Dochnala między innymi –
lobbbysty. Bez przesady można powiedzieć, że w tych podsłuchach, w tych jego
rozmowach pojawiają się wszyscy. Czy ma rację Roman Giertych domagając się
np. natychmiastowego dymisjonowania Marka Belki?
Jan Rokita: Od dłuższego czasu jest tak, że SLD powinien podać się do dymisji
razem ze swoim rządem i ogłosić nowe wybory. Jeżeli czołowi ludzie biznesu o
SLD i rządzie mówią językiem, który cytują dzisiaj gazety: To jest
nienormalne co ty mi mówisz o premierze i innych złodziejach. Mało się
napchali na tych wszystkich projektach naszych (tu przekleństwo) rzuca. To
świadczy o tym, że pan prezydent mówić iż program zmian rzeczywistości
polskiej jest karykaturą - nie ma racji. Karykaturą jest to co jest i to co
jest musi się skończyć.
Tomasz Skory: Marek Dochnal widywał się z Władimirem Ałganowem, kupił posła
Pęczka, który załatwiał dla Rosjan sprawy w ministerstwie skarbu u Zbyszka
Kaniewskiego. Jeszcze jeden cytat: Dzisiaj mi Leszek powiedział, że w sprawie
Kniewskiego mamy poplecznika w prezydencie. Może pora pomyśleć o odsunięciu
prezydenta od władzy?
Jan Rokita: To wszystko jest szokujące co ujawniają te taśmy Dochnala. Taśmy
Dochnala zdaje się przejdą do historii jako dokument, który definitywnie
skompromitował całą obecna elitę rządzącą. Mnie zadziwia tylko jedna rzecz,
że to wszystko nie dzieje się dwa lata temu, tylko że to wszystko dzieje się
tego roku wiosną, a więc po aferze Rywina, po przesłuchaniach w komisji
śledczej, w zasadzie po pierwszych raportach dotyczących afery Rywina, czyli
w momencie kiedy jawność zaczyna zwyciężać. W tym samym czasie grupa
polityków i biznesmenów organizuje związek mafijny mający na celu oddanie z
pomocą szpiegów rosyjskich polskiej energetyki rosyjskiemu koncernowi. Toczą
zupełnie bezkarnie tego rodzaju rozmowy. Nie tylko bezkarnie, ale toczą bez
poczucia zagrożenia. Ci ludzie poza tym, że utracili jakiekolwiek poczucie
moralne to stracili też instynkt samozachowawczy.
Tomasz Skory: To brak ostrożności czy po prostu bezczelność, przekonanie o
tym, że wszystko jest nasze. Tezy posła Pęczka są stosunkowo proste – jeśli
premierem na wiosnę zostanie Leszek Miller wszystko będzie dobrze, jak Józef
Oleksy to też, bo Zbyszek Kaniewski zostanie w ministerstwie skarbu, a Belkę
znam od wieków – mówi Pęczka.
Jan Rokita: Można powiedzieć – jak nie kijem go, to pałką. Tak naprawdę pan
poseł Pęczak składa Rosjanom daleko idące zobowiązania niezależnie od tego
jaka grupa wewnątrz SLD rządzić będzie. Jeśli się kogoś boją – jak wynika z
tych zapisów – to boją się jednej osoby – pana Kaczmarka. Ale to jest pewien
szczegół, bo moim zdaniem niezwykłe jest to – jak się to dzisiaj czyta, że ci
wszyscy ludzie musieli przecież wiosną tego roku z kompletnym lekceważenie
traktować prace pierwszej komisji śledczej i uważać – mówiąc językiem nieco
kolokwialnym – jest wszystko pic na wodę, i że nie ma dla nich żadnego
zagrożenia, i nie ma dla nich żadnego niebezpieczeństwa. To jest fascynujące,
to jest ten poziom bezczelności, który zadziwia. Przypominam to jest wiosna
tego roku.
Tomasz Skory: Teraz już działa druga komisja śledcza i zdaje się ona dokopie
się daleko więcej niż pierwsza z całym szacunkiem dla pierwszej komisji.
Dziękuję za rozmowę.
Jan Rokita: Pan bóg czuwał nad nami, żeśmy tę drugą komisję śledczą powołali.